PROTESTANCI
Miejsce spotkań chrześcijan z kościołów ewangelickich i ewangelicznych

Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie - Pojednaj się z Bratem i Siostrą swoją

Hallers - Nie Cze 01, 2008 08:43
Temat postu: Pojednaj się z Bratem i Siostrą swoją
Jestem ciekawy jak Wy rozumiecie ten fragment :

"Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj! A kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz." (Ewangelia Mateusza 5:21-26)

Cynthia - Wto Cze 17, 2008 15:49
Temat postu: Re: Pojednaj się z Bratem i Siostrą swoją
Hallers napisał/a:
Jestem ciekawy jak Wy rozumiecie ten fragment :

"Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj! A kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz." (Ewangelia Mateusza 5:21-26)


To jest jeden z moich ulubionych wesetów, które większość chrześcijan przekręca o 180stopni. :D Mówią na podstawie tego wersetu o przebaczeniu. Tzn jak modlisz się to najpierw przebacz. A tu jest o przepraszaniu. Jeśli ci się przypomni że zrobiłeś komuś cos złego to idź go przeproś. Ja to rozumiem nawet tak, że ta druga osoba ma władzę nieodpuszczenia grzechu i wtedy mimo chęci (lub pozornej chęci pojednania jak to często bywa) nie ma odpuszczone ten co zawinił. Widzę tu duży nacisk na przepraszanie oraz zapewne zdośćuczynienie by to przepraszanie było skuteczne. Mało się tego naucza. A często się to przekręca, niestety.

Blaith - Wto Cze 17, 2008 18:25

Cynthia napisał/a:
Jeśli ci się przypomni że zrobiłeś komuś cos złego to idź go przeproś. (...) Widzę tu duży nacisk na przepraszanie oraz zapewne zdośćuczynienie by to przepraszanie było skuteczne. Mało się tego naucza.
zgadzam się z Cynthią w tym fragmencie. i jeszcze bym tylko dodała, że to jest chyba to co tak często pojawiało się na forum ostatnio - sprawiedliwość w kontraście do pojednania/miłości.
poza tym to odnosi się do sytuacji "brat twój ma coś przeciw tobie" czyli jak dla mnie nie tylko wtedy, gdy Ty mu coś źle zrobiłeś, ale i kiedy on Ci coś źle zrobił. wiąże się to dla mnie mocno z kolejnymi zdaniami z Mateusza (5:44) "A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują", (7:2) "Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą." oraz (7:12) "A więc wszystko, cobyście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; taki bowiem jest zakon i prorocy."
czyli z mojej perspektywy: brat ci naubliżał, "zrobił świństwo" czy coś podobnego - nie patrz swego, idź i porozmawiaj z nim i się pogódźcie (nakłoń go do zgody byście oboje byli w porządku według swego sumienia). można też wspomnieć, ile razy ja nie pogodziłem się, chociaż miałem szansę (to w związku ze sprawiedliwym sędzią). oczywiście - że to trudno tak i że często łatwiej tysiąc razy mur zbudować, niż rękę wyciągnąć. tylko - jeśli to Twój brat prawdziwy - to powinno obojgu zależeć ;-) . [wracam do nauki :hypno: :bored: ]

Puritan - Wto Cze 17, 2008 18:57
Temat postu: Re: Pojednaj się z Bratem i Siostrą swoją
Hallers napisał/a:
Jestem ciekawy jak Wy rozumiecie ten fragment :

"Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj! A kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz." (Ewangelia Mateusza 5:21-26)

Cytat:
A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego
O oł, ktoś może mieć poważny problem...

Biblia Warszwska:
"A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny." (Mat 5:22)

Fragment z Ewangelii Mateusza (5:21-26) mówi nam o tym, że nikt nie może zostać zbawiony przez zachowywanie przykazań ponieważ nikt ich nie jest w stanie zachować. Nawet złe spojrzenie na kobietę lub nazwanie kogoś "głupcze" (lub pomyślenie w ten sposób) jest wystarczającym przewinieniem żeby zostać potępionym na wieki w piekle. Jednym słowem znajdą się tam wszyscy którzy nie nawrócili się (bo nie została za nich zapłacona cena którą Chrystusa zapłacił za wszystkich wierzących).

chrześcijanin - Nie Mar 08, 2009 19:23

Cynthia napisał/a:
brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem


przeciez chodzi tu o pojednanie - czyli uczynienie z 2 jedno

nalezy brata pozyskac - uczynic jednomyslnym ze mna i dopiero jest czas na pokazywanie sie przed Bogiem
to przypomina sytuacje Kaina
nie byl jedno z bratem a mimo to zlozyl ofiare - po co?

modlitwa jest bardziej przywilejem i przyjemnoscia niz obowiazkiem - nalezy wiec najpierw spelnic obowiazki a jak juz wszystko co do moich obowiazkow spelnie - dopiero wtedy jest czas na przyjemnosci i przywileje

a bycie jednej mysli, jednego zdania z bracmi - to nakaz, obowiazek

sibela - Nie Mar 08, 2009 20:58

Hallers napisał/a:
A kto by rzekł swemu bratu: Raka

sluchalam jakis czas temu kazania na ten temat i kaznodzieja wyjasnil znaczenie slowa Racha - to jest takie slowo ktore wypowiada sie tuz przed splunieciem, kiedy masz juz w ustach sline, ktora chcesz opluc tego, ktory Ci zawinil.
no i podpisuje sie obiema recami pod wpisem siostr Cyntii i Blaith

chrześcijanin - Pon Mar 09, 2009 11:57

sibela napisał/a:
Racha
wg. "słownika czytelnika Biblii" Otto Heita to:
OH napisał/a:
slowo obelzywe zn. "pusta glowa". Pan potepial dawanie ludziom nazw obelzywych

Ian - Wto Mar 10, 2009 20:50
Temat postu: Re: Pojednaj się z Bratem i Siostrą swoją
Tutaj jest mowa o sądzie ziemskim czy tym po śmierci?
chrześcijanin - Pią Mar 13, 2009 02:20

a jak obstawiasz?
oczywiste ze o tym w czasie ktorego ziemii juz nie bedzie - ucieknie

Ian - Pią Mar 13, 2009 08:03
Temat postu: Re: Pojednaj się z Bratem i Siostrą swoją
Więc czym jest "więzień"? Bo wg. katolików czyśćcem ;)

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz." (Ewangelia Mateusza 5:21-26)

Kamil M. - Czw Mar 26, 2009 18:36

Więzienie jest... uwaga... WIĘZIENIEM! :P

Mat. 5:23-26
23. Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie,
24. Zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój.
25. Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim, póki jesteś z nim w drodze, aby cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia słudze, i abyś nie został wtrącony do więzienia.
26. Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż oddasz ostatni grosz.
(BW)

Nie ma ani ćwierć przesłanki, żeby ten tekst odczytywać niedosłownie. No chyba, że się uprawia eisegezę, czyli wczytuje się w tekst coś, czego nie ma. I Zasada Egzegezy mówi: czytaj, co jest napisane :)

chrześcijanin - Pią Mar 27, 2009 00:49

Kamil M. napisał/a:
Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim, póki jesteś z nim w drodze, aby cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia słudze, i abyś nie został wtrącony do więzienia
W drodze dokad?
Tak - oczywiscie to wiezienie - takie samo jak w opowiesci o dwoch dluznikach:
Cytat:
Mat 18:28 bw (23)Dlatego Królestwo Niebios podobne jest do pewnego króla, który chciał zrobić obrachunek ze sługami swymi.(24)A gdy zaczął robić obrachunek, przyprowadzono mu jednego dłużnika, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów.(25)A ponieważ nie miał z czego oddać, kazał go pan sprzedać wraz z żoną i dziećmi, i wszystkim, co miał, aby dług został spłacony.(26)Wtedy sługa padł przed nim, złożył mu pokłon i rzekł: Panie! Okaż mi cierpliwość, a oddam ci wszystko.(27)Tedy pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował. (28) A gdy ów sługa wyszedł, spotkał jednego ze swych współsług, który był mu winien sto denarów; i pochwyciwszy, dusił go, mówiąc: Oddaj, coś winien. (29)Wtedy współsługa jego, padłszy na kolana, prosił go mówiąc: Okaż mi cierpliwość, a oddam ci wszystko. (30)On jednak nie chciał, lecz odszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. (31)A współsłudzy jego widząc to, co zaszło, zasmucili się bardzo i poszedłszy, opowiedzieli panu swemu wszystko, co się stało. (32)Wtedy przywołał go pan jego i rzekł mu: Sługo zły! Wszystek tamten dług darowałem ci, boś mnie prosił. (33)Czy i ty nie powinieneś był zlitować się nad współsługą swoim, jak i ja zlitowałem się nad tobą?

Lash - Pią Mar 27, 2009 09:56

Kamil M. napisał/a:
Więzienie jest... uwaga... WIĘZIENIEM! :P

Mat. 5:23-26
23. Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie,
24. Zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój.
25. Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim, póki jesteś z nim w drodze, aby cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia słudze, i abyś nie został wtrącony do więzienia.
26. Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż oddasz ostatni grosz.
(BW)

Nie ma ani ćwierć przesłanki, żeby ten tekst odczytywać niedosłownie. No chyba, że się uprawia eisegezę, czyli wczytuje się w tekst coś, czego nie ma. I Zasada Egzegezy mówi: czytaj, co jest napisane :)


Nie do konca.
Jest to oddanie strazy.
Ktos zaczyna pilnowac takiej osoby.
Sowo to oznacza tez wiezienie ale pirwotne znaczenie to raczej
Baczenie na, mienie oka na, dogladanie, dozór, takze pod zamnieciem

Ciekawie oddaje to Popowski
abys nie zostal wrzucony do "straznicy"
I zawsze mi sie to kojarzy ze SJ ;)


Tak wieziwni jest wiezeiniem ale pytanie czy znaczy jeszcze cos wiecej jako obraz.

chrześcijanin - Nie Mar 29, 2009 19:35

Lash napisał/a:
Popowski
abys nie zostal wrzucony do "straznicy"
I zawsze mi sie to kojarzy ze SJ

Popowski w swej uczciwosci jest rownie uczciwy jak Towarzystwo Straznica - wiec dobrze sie Tobie kojarzy (patrz Mat 16:18).
Lash napisał/a:
Tak wieziwni jest wiezeiniem ale pytanie czy znaczy jeszcze cos wiecej jako obraz.

A czy wiezienie w Mat 18:22-33 jest przez Samego Jezusa jakos uduchawiane? I to jest odpowiedz.

Lash - Pon Mar 30, 2009 15:45

chrzescijanin napisał/a:
A czy wiezienie w Mat 18:22-33 jest przez Samego Jezusa jakos uduchawiane? I to jest odpowiedz.
Dwa poziomy odczytywania tekstu
1 wiezenie to wiezienie - bycie pod straza
2 Krol i sluga to krol i sluga
Ale calosc dotyczy krolestwa niebieskiego
wiec nalezy to zrozumiec przenosnie.

Krol to Bog
Sluga to Izrealita / lub czlowiek podejmujacy droge z Panem
Jesil ten sluga jest dobrego serca to nie trafia do wiezienia.

chrześcijanin - Pon Mar 30, 2009 23:47

Lash napisał/a:
Jesil ten sluga jest dobrego serca to nie trafia do wiezienia
? a to ci nowina! raczej jesli temu sludze krol okaze laske - sluga nie trafi do wiezienia.

pieklo = wiezienie/areszt
jezioro ognia = kara glowna

ciekawi mnie jeden aspekt - czy znana komus jest historia wieziennictwa i praktykowania przez sady kary wiezienia jako kary ani jako srodka zapobiegawczego przed wymierzeniem kary?

Cytat:
Ezr 7:26 bw (21)Ja, Artakserkses, król, wydałem także wszystkim podskarbim Zarzecza taki rozkaz: Wszystko, czego Ezdrasz, kapłan, uczony w zakonie Boga niebios, od was zażąda, ma być dokładnie wykonane,(22)aż do stu talentów srebra, stu korców pszenicy, stu baryłek wina i stu baryłek oliwy, soli zaś bez ograniczenia.(23)Wszystko, co Bóg niebios każe, niech będzie z ochotą dla domu Boga niebios wykonane, aby jego gniew nie rozgorzał przeciwko państwu króla i jego synów.(24)Niech wam też będzie wiadome, że na żadnego z kapłanów, Lewitów, śpiewaków, odźwiernych, niewolników świątynnych i innych posługujących w tym domu Bożym nie wolno nakładać podatków, danin czy innych świadczeń.(25)Ty zaś, Ezdraszu, według mądrości, którą nasz od twego Boga, ustanów pisarzy i sędziów, którzy będą sprawować sądy nad całym ludem Zarzecza, nad wszystkimi tymi, którzy znają zakon twego Boga. A kto go nie zna, tego będziecie uczyć. (26) Każdy zaś, kto zakonu twego Boga i prawa królewskiego dokładnie nie wykona, niech będzie doraźnie skazany albo na śmierć, albo na wygnanie, albo na grzywnę, albo na więzienie. (27)Błogosławiony niech będzie Pan, Bóg naszych ojców, który tak natchnął serce króla, aby w dostojeństwo ubrać świątynię Pana, która jest w Jeruzalemie, (28)a do mnie przychylnie usposobił króla, jego doradców i wszystkich możnych dostojników królewskich. Toteż ja, nabrawszy otuchy, że ręka Pana, mojego Boga, była nade mną, zebrałem naczelników z Izraela, aby wyruszyli ze mną. (1)A to są naczelnicy ich rodów i rodowody tych, którzy wraz ze mną wyruszyli z Babilonu za panowania króla Artakserksesa: (2)z synów Pinechasa Gerszom, z synów Itamara Daniel, z synów Dawida Chattusz, (3)syn Szechaniasza; z synów Parosza Zachariasz, a z nim wciągniętych do spisu stu pięćdziesięciu mężczyzn
W opowiadania z Mateusza wiezienie jest raczej srodkiem przymusu do splaty naleznosci.
Lash - Wto Kwi 07, 2009 18:42

chrzescijanin napisał/a:
Lash napisał/a:
Jesil ten sluga jest dobrego serca to nie trafia do wiezienia
? a to ci nowina! raczej jesli temu sludze krol okaze laske - sluga nie trafi do wiezienia.
Jedno drugiemu nie przeczy. Widać ze król okazał łaskę ale sługa okazał sie złego serca i trafił do więzienia
chrześcijanin - Wto Kwi 07, 2009 20:18

Lash napisał/a:
Widać ze król okazał łaskę ale sługa okazał sie złego serca i trafił do więzienia
czy wolno te przypowiesc odnosic do tematu wiecznej relacji z Bogiem i jesli nie to czy nie jest to argument w temacie nieutracalnosci zbawienia?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group