PROTESTANCI
Miejsce spotkań chrześcijan z kościołów ewangelickich i ewangelicznych

Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie - Nakrycia głowy

myduo - Pią Sie 08, 2008 08:39
Temat postu: Nakrycia głowy
1Kor 11:2-16 Br „Pochwalam was, bracia, za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję.(3) Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg.(4) Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją głowę.(5) Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona.(6) Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy. Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę.(7) Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny.(8) To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny.(9) Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny.(10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.(11) Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny.(12) Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga.(13) Osądźcie zresztą sami. Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga?(14) Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy,(15) podczas gdy dla kobiety jest to właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie.(16) Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boże.”

Rzadko spotykane w tych czasach (przynajmniej ja nie widzę tego często)
Co myślicie na ten temat?

MMW - Pią Sie 08, 2008 09:35

...
jazzy - Sob Sie 09, 2008 19:01

I Koryntian, rozdz.11:2-13 mówi ze nakrywać za to 15 werset mówi ze nie. Trudny temat bo w każdym kościele każdy broni swego.
chrześcijanin - Nie Sie 10, 2008 11:53

Fajnie czyli mamy dowod na to ze Biblia jest nienatchniona/ i spisywal ja omylny samozaprzeczajacy sobie zydklamczuszek...
jazzy - Wto Sie 12, 2008 17:39

nie chodzi o to ze trzeba dobrze interpretować Pismo Święte , dobrze to znaczy z Duchem Świętym.
myduo - Wto Sie 12, 2008 17:57

Czy to nie ma związku przypadkiem z tradycją? może tu chodzi o to ze tak po prostu wypadało w tamtych czasach? że wtedy to było normalne? no wiecie, tak samo jak to ze powinniśmy sobie myć nawzajem nogi przed nabożeństwem ;)
chrześcijanin - Wto Sie 12, 2008 19:12
Temat postu: ze wzgledu na aniolow
a poniewaz aniolowie nie podlegaja ludzkiej tradycji to nakrycie glow ze wzgledu na aniolow nadal jest aktualne w zborach Bozych (co innego w synagodze szatana tam sa inne zasady niz w zborach Bozych)
Lash - Wto Sie 19, 2008 11:47

Moja zona ma wlosy wiec nie ma problemu - ma okrycie na glowie :)

.(13) Osądźcie zresztą sami. Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy,(15) podczas gdy dla kobiety jest to właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie.

Ciekawe czy kobieta z chutka wyglada bardziej na lysa czy nie?

chrześcijanin - Nie Mar 15, 2009 23:10

Lash napisał/a:
ma wlosy wiec nie ma problemu - ma okrycie na glowie
Jesli nie nakrywa - niech sie tez strzyze.
Jesli Twoj wniosek bylby prawidlowy - to nie byloby takiego ultimatum.
1 Kor. 11:6: Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę.

panna - Wto Maj 05, 2009 21:08

Ja bym bardzo chętnie nakrywała głowę na nabożeństwo. To zakrywa "cielesność:, która nie jest potrzebna. Tak samo strój powinien być stosowny do człowieka. Córki Boże, nie powinny chodzić ubrane zmysłowo. Podziwiam tu kulturę bliskiego wschodu, gdzie kobiety są w pełni zakryte. Gdzie żona musi być cnotliwa i wierna. Szkoda, że w naszej kulturze nie zachował się tego typu strój
julaine - Wto Maj 05, 2009 21:13

czy ja wiem, czy to takie fajne chodzić w środku lata, przy 30 stopniach zakwefionym od stóp do głów...
panna - Wto Maj 05, 2009 21:27

Ale nie ciągniesz za sobą wzroku innych mężczyzn. Tak naprawdę niepotzrebnie. Bo ci patrzący skupiają się na cielesności a to nie jest pożyteczne. W lecie mogła by być wersja light z jasnego materiału i lniana, żeby przewiew był ;P
Puritan - Wto Maj 05, 2009 21:40

panna napisał/a:
Ja bym bardzo chętnie nakrywała głowę na nabożeństwo. To zakrywa "cielesność:, która nie jest potrzebna. Tak samo strój powinien być stosowny do człowieka. Córki Boże, nie powinny chodzić ubrane zmysłowo. Podziwiam tu kulturę bliskiego wschodu, gdzie kobiety są w pełni zakryte. Gdzie żona musi być cnotliwa i wierna. Szkoda, że w naszej kulturze nie zachował się tego typu strój

lol
Zapewniam - spódnica do kolan wystarczy. Nie róbmy z siebie muzułmanów.

julaine - Wto Maj 05, 2009 21:40

w sumie wtedy to ciągniesz wzrotk wszystkich... bo co to za dziwadło idzie? ;)

a patrzący też moga skupiać się np. na ładnych oczach zza kwefu. wbrew pozorom to wzbudza większe zaintrygowanie w naszej kulturze.

panna - Wto Maj 05, 2009 21:56

Ostatnio szłam w spódnicy prawie do kostek i jakiś jadący samochodem facet krzyczał za mną "ale laska" niby miło ale czy to o czymś nie świadczy? Trochę jak za ulicznicą...
Lash - Sro Maj 06, 2009 13:20

chrześcijanin napisał/a:
Lash napisał/a:
ma wlosy wiec nie ma problemu - ma okrycie na glowie
Jesli nie nakrywa - niech sie tez strzyze.
Jesli Twoj wniosek bylby prawidlowy - to nie byloby takiego ultimatum.
1 Kor. 11:6: Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę.
Jest ostrzyżona :)
julaine - Sro Maj 06, 2009 13:40

panna napisał/a:
Ostatnio szłam w spódnicy prawie do kostek i jakiś jadący samochodem facet krzyczał za mną "ale laska" niby miło ale czy to o czymś nie świadczy? Trochę jak za ulicznicą...

jak ładnemu we wszystkim ładnie... :mrgreen:

jak się ma figurę to trzeba by się chyba ubrać w wór, żeby sę "obrzydzić" pewnym osobnikom. wprawdzie mnie to nie dotyczy, ale np. golfy to sobie powinnam odpuścić z pewnych innych względów :-|

Lash - Sro Maj 06, 2009 13:41

julaine napisał/a:
panna napisał/a:
Ostatnio szłam w spódnicy prawie do kostek i jakiś jadący samochodem facet krzyczał za mną "ale laska" niby miło ale czy to o czymś nie świadczy? Trochę jak za ulicznicą...

jak ładnemu we wszystkim ładnie... :mrgreen:

jak się ma figurę to trzeba by się chyba ubrać w wór, żeby sę "obrzydzić" pewnym osobnikom. wprawdzie mnie to nie dotyczy, ale np. golfy to sobie powinnam odpuścić z pewnych innych względów :-|
Ej wyslij swoje zdjécie to ci powiem czy masz sie martwic czy nie :P
chrześcijanin - Sro Maj 06, 2009 13:47

panna napisał/a:
Ja bym bardzo chętnie nakrywała głowę na nabożeństwo.
Pismo, nie uczy, ze na nabozenstwie - lecz w czasie modlitwy i prorokowania, jak niewiasta prorokuje (a moze to czynic poza zborem, bo w zborze ma milczec jak i zakon mowi) to nakryta glowa ze wzgledu na aniolow jest objawem posluszenstwa Bogu. Owszem ci ktorzy sie chca upierac przy swoim tak robia ale nie sa zborem Bozym lecz swiatem - a tymi co sa ze swiata (sa poza kosciolem) zajmowac sie nie ma potrzeby bo tych Bog osadzi.
Lash - Sro Maj 06, 2009 13:51

chrześcijanin napisał/a:
Owszem ci ktorzy sie chca upierac przy swoim tak robia ale nie sa zborem Bozym lecz swiatem - a tymi co sa ze swiata (sa poza kosciolem) zajmowac sie nie ma potrzeby bo tych Bog osadzi.


(16) Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania; ani my, ani Kościoły Boże. Liczna mnoga. TO nie jest wyklucznei ze Zgromaczenia Pana.

chrześcijanin - Sro Maj 06, 2009 14:07

Cytat:
Owszem ci ktorzy sie chca upierac przy swoim tak robia ale nie sa zborem Bozym lecz swiatem
Jesli ktos nie uznaje nauki apostolskiej: 1Co 14:38 bw a jesli ktos tego nie uzna, sam nie jest uznany.
Cytat:
a tymi co sa ze swiata (sa poza kosciolem) zajmowac sie nie ma potrzeby bo tych Bog osadzi.
1Co 5:13 bw Tych tedy, ktorzy sa poza nami, Bog sadzic bedzie.a apostoł wyraźnie uczy: 1Co 11:6 bw (1)Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa.(2)A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i że trzymacie się pouczeń, jakie wam przekazałem.(3)A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.(4)Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją.(5)I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona. (6) Bo jesli kobieta nie nakrywa glowy, to niech sie tez strzyze; a jesli hanbiaca jest rzecza dla kobiety byc ostrzyzona albo ogolona, to niech nakrywa glowe. (7)Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny. (8)Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny. (9)Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę. (10)Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów. (11)Zresztą, w Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety.
aska - Czw Maj 07, 2009 14:20

zgadzam sie z lashem, nie wylkucza to ze zgromadzenia.

a chyba też nie należy popadać ze skrajności w skrajność. jest zalecenie, aby głowy nakrywać, nie jest to przykazanie, także normalne ubranie to wie każdy jak wygląda.
co innego czy sie do tego stosuje ;-)

chrześcijanin - Czw Maj 07, 2009 14:35

aska napisał/a:
nie jest to przykazanie
A to dziwne - bo Pawel inaczej uwazal: 1Co 14:37 bw Jesli ktos uwaza, ze jest prorokiem albo ze ma dary Ducha, niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim Ale kto nie ma darow Ducha - czyli slepy i niewierzacy ludzie - tego nie uznaja, bo zbawieni sa zwiazani Pismem.
aska - Czw Maj 07, 2009 16:15

tobie się chyba listy pomyliły :->
chrześcijanin - Czw Maj 07, 2009 23:45

aska napisał/a:
tobie się chyba listy pomyliły
chrześcijanin napisał/a:
1Co 14:37 bw Jesli ktos uwaza, ze jest prorokiem albo ze ma dary Ducha, niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim
W 1 liscie do Koryntian jest mowa o omawianych tu nakryciach glowy. Poza tym jest: 1Co 14:37 niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim a nie: 1Co 14:37 niech uzna, ze to, co wam TU pisze, jest przykazaniem Panskim - nie ma slowa "tu" - jest to klauzula generalna odnoszaca sie do wszystkich wypowiedzi Pawla kierowanych minimum: do Koryntian, maksimum: zawsze do wszystkich (jestem zwolennikiem maksimum).
Lash - Pią Maj 08, 2009 12:32

chrześcijanin napisał/a:
aska napisał/a:
nie jest to przykazanie
A to dziwne - bo Pawel inaczej uwazal: 1Co 14:37 bw Jesli ktos uwaza, ze jest prorokiem albo ze ma dary Ducha, niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim Ale kto nie ma darow Ducha - czyli slepy i niewierzacy ludzie - tego nie uznaja, bo zbawieni sa zwiazani Pismem.
Cóz Dotyczy to rozdziałów 12-14
Lash - Pią Maj 08, 2009 12:37

chrześcijanin napisał/a:
aska napisał/a:
tobie się chyba listy pomyliły
chrześcijanin napisał/a:
1Co 14:37 bw Jesli ktos uwaza, ze jest prorokiem albo ze ma dary Ducha, niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim
W 1 liscie do Koryntian jest mowa o omawianych tu nakryciach glowy. Poza tym jest: 1Co 14:37 niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim a nie: 1Co 14:37 niech uzna, ze to, co wam TU pisze, jest przykazaniem Panskim - nie ma slowa "tu" - jest to klauzula generalna odnoszaca sie do wszystkich wypowiedzi Pawla kierowanych minimum: do Koryntian, maksimum: zawsze do wszystkich (jestem zwolennikiem maksimum).

a ja jestm zwolennikiem Jezusa.

bw Jesli ktos uwaza, ze jest prorokiem albo ze ma dary Ducha, niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim
Paweł podsumowuje rozdziały 12-14. To sie odnosi do przestrzegania sposobu używania darów. na co zresztą sam wszkazuje.

Easy Believism Chrzescijanina to fake - tak naprawdę to zakamuflowane prawo. Wystarczy zobaczyc jak odamawia zbawienia kobietom i mezczyznom którzy nie maja odpowiedniego ubrania na głowie ... nie są zbawieni ....

ann_in_grace - Pią Maj 08, 2009 12:59

Lash napisał/a:
Easy Believism Chrzescijanina to fake - tak naprawdę to zakamuflowane prawo. Wystarczy zobaczyc jak odamawia zbawienia kobietom i mezczyznom którzy nie maja odpowiedniego ubrania na głowie ... nie są zbawieni ....
Spodni tez wedlug niego nosic nam nie wolno.
Legalizm.

chrześcijanin - Pon Maj 11, 2009 23:03

Lash napisał/a:
chrześcijanin napisał/a:
aska napisał/a:
nie jest to przykazanie
A to dziwne - bo Pawel inaczej uwazal: 1Co 14:37 bw Jesli ktos uwaza, ze jest prorokiem albo ze ma dary Ducha, niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim Ale kto nie ma darow Ducha - czyli slepy i niewierzacy ludzie - tego nie uznaja, bo zbawieni sa zwiazani Pismem.
Cóz Dotyczy to rozdziałów 12-14

Raczej nie - gdyz wtedy byloby to zaznaczone, np. w taki sposob: "ze to, co wam tu pisze" ale tego nie ma

chrześcijanin - Pon Maj 11, 2009 23:20

Lash napisał/a:
odamawia zbawienia kobietom i mezczyznom którzy nie maja odpowiedniego ubrania na głowie ... nie są zbawieni ....
zaprzeczam - nigdy tak nie twierdzilem, i powinienes to nieprawdziwe twierdzenie pod moim adresem odwolac.

Drzewo jak jest dobrym drzewem wydaje owoce, dobre owoce wydaje dobre drzewo, i nikt nie wie jak - to po prostu zycie w tym drzewie jest zrodlem dobrych owocow. Przykazania Jezusa (przykazania Panskie przekazane miedzy innymi przez Pawla, bo jak Pawel stwierdzil - to co Pawel pisze jest przykazaniem Panskim) sa lekkie dla zbawionych a nie do uniesienia dla ludzi martwych duchowo.

Czlowiek raz zbawiony przez Jezusa nigdy nie straci zbawienia. Zanim bedzie zbawiony - nie moze nic uczynic aby dostapic zbawienia, wystarczy ze przyjdzie do Pana Jezusa Chrystusa - bez warunkow wstepnych jakich wymagaja zwolennicy zbawienia z uczynkow (omawianego w temacie np. Lordship Salvation), a Pan Jezus ngdy nikogo nie odrzucil precz. W trakcie otrzymywania zbawienia nie mozna zrobic nic aby je otrzymac - bo to dzielo Boze, Pan Jezus zbawia.
Podobnie po otrzymaniu zbawienia od Pana Jezusa nie mozna zrobic nic by utrzymac zbawienie, zbawienie zalezy od mocy Zbawiciela z ktorego reki nikt ani nic nikogo ze zbawionych wydrzec nie zdola. Pan Jezus Chrystus w momencie ozywienia z martwoty duchowej - nowemu zyciu daje jako nauczyciela Ducha Swietego zamieszkalego w wierzacym, to Duch Swiety wprowadza w coraz pelniejsza relacje z Ojcem i Synem. Jest to relacja niemozliwa do zaklocenia - zawsze dzialajaca az do wydoskonalenia dzieci Bozych w obraz podobny do Syna Bożego, ktore to wydoskonalenie bedzie mialo miejsce w momencie po przyjsciu Jezusa Chrystusa po Swoich kiedy przemieni znikome ciala wierzacych w postac podobna do uwielbionego ciala Pana Jezusa.

To prawda jest, ze Pismo zawiera pewne wskazowki co do naszego ciala, np. abysmy nie kradli a pracowali wlasnymi rekami na niczyja pomoc nie bedac zdani. Kazdy wierzacy od razu te wskazowki co do swojego ciala jak tylko przez Ducha Swietego bedzie pouczony uznaje za swoje, nie upiera sie przy swoim - bo dzieci Boze nie maja zwyczaju upierac sie przy swoim ale daza do tego co jest Objawione w Slowie Bozym jako wola Pana Jezusa Chrystusa. Podobnie jest z wszelkimi innymi wskazowkami. A kto tego czego uczy Biblia nie chce uznac - sam nie jest uznany.

chrześcijanin - Pon Maj 11, 2009 23:36

ann_in_grace napisał/a:
Spodni tez wedlug niego nosic nam nie wolno.
Mijasz sie z prawda - o spodniach pisala Ax. a nie ja. Z pewnoscia zacytowalabys, gdybym gdzies tak napisal - ale nie zacytowalas, bo takiej mojej wypowiedzi nie ma.
Deu 22:5 (5) Kobieta nie bedzie nosila ubioru meskiego, a mezczyzna nie ubierze szaty kobiecej, gdyz obrzydliwoscia dla Pana jest kazdy, kto to czyni.
Obrzydliwością dla Pana - nie dla ludzi. Z mojego punktu widzenia nie przeszkadzaja mi osobiscie kobiety ktore sa w oczach Pana obrzydliwoscia ani mezczyzni ktorzy sa dla Pana obrzydliwoscia - to ich osobista sprawa miedzy Bogiem a nimi. Proba wtracania sie w to ludzi z boku - jest zabroniona, to wtracanie sie do nie swoich spraw, jak lapanie biegnacego psa za uszy.
Dla Pawla Apostola kwestia nienakrywania glow przez mezczyzn i analogicznie nakrywania glow w czasie modlitwy i prorokowania przez niewiasty - to kwestia nie tylko przykazania Panskiego, lekkiego przykazania Jezusowego - lekkiego dla chrzescijan, nie do uniesienia przez zbuntowanych (obiektywnie dla mezczyzny odkryc glowe w czasie modlitwy jest rzeczą bardzo latwą) ale takze kwestia nasladowania Chrystusa, do ktorego nawolywal Pawel wielekroc, jak zaczyna sie 11 rozdział?1Co 11:6 bw (1)Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa.(2)A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i że trzymacie się pouczeń, jakie wam przekazałem.(3)A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.(4)Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją.(5)I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona. (6) Bo jesli kobieta nie nakrywa glowy, to niech sie tez strzyze; a jesli hanbiaca jest rzecza dla kobiety byc ostrzyzona albo ogolona, to niech nakrywa glowe. (7)Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny. (8)Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny. (9)Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę. (10)Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.
Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa.
Oczywiscie mozna dokonywac akrobacji jak ta Lashowa, ze to odnosi sie tylko do niektorych wybranych przez Lasha fragmentow wypowiedzi Pawla, ale to nie jest mysl zawarta w Biblii lecz "wishful thinking" / "myslenie zyczeniowe" ktore nie ma nic wspolnego z postawa jaka chcą się kierować dzieci Boże.

aska - Wto Maj 12, 2009 09:50

kłopot w tym, że usilnie wmawiasz, że ty masz rację i tylko ty.

nie ma to nic w związku z naśladowaniem Pana Jezusa, robisz to w sposób bardzo namolny.
powiedz, czy ty masz poznanie jak Bóg ? czy uważasz że interpretacja pisma wg ciebie jest jedynie słuszna?
podstawowy błąd to czytać pismo bez kontekstu historycznego, kulturowego i porównania.

ty czytasz nagłówek i już wiesz - alleluja!
pamiętam czasy, że dziewczyny musiały nosić spódnice prawie do kostek, mankiety do nadgarstków i co, było to ok? z nakrywania głów zrobiono sobie kolejne prawa.
cóż mi po nakrywaniu głowy , jak w tej głowie pusto, albo przeradza się to w czynność rytualną?
Ja się zgadzam z nakrywaniem głów tak, jak z tym, że trzeba iść na zgromadzenie schludnie ubranym, bez odkrytych pępków i biustu. jednak twoja zajadłość sprawia, że można się zastanawiać, czy rzeczywiście Panu Bogu zależy na uwielbieniu, czy na odpowiednim "chrześcijańskim"ubiorze".

chrześcijanin - Wto Maj 12, 2009 12:22

aska napisał/a:
usilnie wmawiasz, że ty masz rację i tylko t
nie mam racji ja, racje ma Slowo Boze. Moj osobisty poglad, z ktorego zrezygnowalem, byl taki, ze nie ma znaczenia jak sie ubieramy i czy mam nakryta glowe w czasie modlitwy, zgadzalem sie ze swiadkami Jehowy i Rodzina Milosci w tym wzgledzie - do czasu az przyjalem, ze to nie moja rzecz o tym decydowac, lecz, ze mamy we wszyskim sluchac Jezusa. A Biblia mowi jednoznacznie.

Z: http://forum.protestanci....p?p=48624#48624
swiadectwo zaslyszane na konferencji zielonoswiatkowej (konferencja tzw. "stanowczych chrzescijan", Wola Piotrowa, roku nie pamietam):
Jedna siostra u tzw. prostakow (lub prostaczkow - moj brak precyzji - nie odrozniam tych dwoch grup miedzy soba) zaczela miec watpliwosci co do natchnienia Bozego Biblii i zaczela kwestionowac przykazania Panskie skierowane do nas przez Apostola Pawla. Jedna z takich spraw jakie jej nie dawaly spokoju bylo nakrywanie glow w czasie modlitwy i prorokowania. Za rada starszych postanowila w obecnosci zborownikow zapytac Pana. Nakryla glowe i modlac sie zwrocila sie z pytaniem, czy ma nakrywac glowe w czasie kazdej modlitwy i prorokowania czy nie i prosila Pana o odpowiedz poprzez znak. W czasie tej modlitwy sciagnela tez nakrycie glowy, okazalo sie ze wraz z opadajaca chusta wypadly wszystkie jej wlosy, co zostalo zinterpretowane jako odpowiedz, ze Słowa Boże z Biblii są jednak nadal aktualne. Cale zdarzenie, wedlug opowiadajacego, wzmocnilo wiare tej siostry i zboru w Biblie i od tej pory z radoscia i bez powatpiewania i szemrania kazdy dzien byl dalszym krokiem na drodze wyznaczanej przez Slowo Boze.

1Co 11:6 bw (1)Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa.(2)A chwalę was, bracia, za to, że we wszystkim o mnie pamiętacie i że trzymacie się pouczeń, jakie wam przekazałem.(3)A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.(4)Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją.(5)I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona. (6) Bo jesli kobieta nie nakrywa glowy, to niech sie tez strzyze; a jesli hanbiaca jest rzecza dla kobiety byc ostrzyzona albo ogolona, to niech nakrywa glowe. (7)Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny. (8)Bo nie mężczyzna jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny. (9)Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę. (10)Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.

aska - Wto Maj 12, 2009 13:14

ale nie można robić z tego bożka legalizmu, jak Zydzi mieli 10 przykazać i zbiór prawa Moj. a porobiono z niektórych praw większą wartość niż owe 1o. nakrycie głowy nie zbawia i nie ma mocy uświęcającej, jest zewnętrznym objawem tego, co powinno być w środku. kiedyś na telewizję mówiono"diabelski wynalazek", a dzisiaj internet, samo przesiadywanie przy nim może bezcześcić godność człowieka, ale czy to znaczy że tak jest w istocie?

wciąż naciągasz to, co miało być wolnością, a przez takie traktowanie temtu staje się legalizmem

chrześcijanin - Wto Maj 12, 2009 16:30

aska napisał/a:
nakrycie głowy nie zbawia i nie ma mocy uświęcającej, jest zewnętrznym objawem tego, co powinno być w środku
Podobnie z wszystkim, np. z modlitwa, która nie zbawia i nie ma mocy uświęcającej, jest objawem tego, co powinno być w środku, z udzialem w zgromadzeniach chrzescijanskich, który nie zbawia i nie ma mocy uświęcającej, jest objawem tego, co powinno być w środku, nie biciem żony, które nie zbawia i nie ma mocy uświęcającej, jest objawem tego, co powinno być w środku, cokolwiek dobrego, ktore nie zbawia i nie ma mocy uświęcającej, jest objawem tego, co powinno być w środku.
aska napisał/a:
to, co miało być wolnością, a przez takie traktowanie temtu staje się legalizmem
Raczej pomylilas osoby, mnie ciagle atakuja za to, ze uwazam za Pismem, ze wszystko chrzescijanom wolno - a jak wszystko, to wszystko.
Puritan - Wto Maj 12, 2009 17:04

Widzę, że diabelski ducha legalizmu "chrześcijanin" wtłacza tutaj z wielką mocą.
Tłumaczę więc wszystkim nie będącym w temacie:

Kobiety nie muszą mieć nakrycia głowy podczas nabożeństwa.

W Koryncie był zwyczaj, że nakrycia głowy u kobiet oznaczały poddaństwo do swojego męża. Był to ich zwyczaj w konkretnym rejonie geograficznym i okresie historycznym. W naszych czasach nakrycie głowy nie oznacza wcale poddaństwa kobiety swojemu mężowi.
11 rozdział Pierwszego Listu do Koryntian uczy nas, że kobieta musi być poddana swojemu mężowi, oraz, że kobieta nie może strzyc włosów na krótko, a nie, że chrześcijańskie kobiety wszystkich czasów muszą nosić chustki na głowie podczas nabożeństw.


1 Kor. 11:14-15
Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to wstyd,
A kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.


Jeśli jakieś kobiet chcą założyć chustkę czy kapelusz na głowę podczas nabożeństwa - to droga wolna, ale nie ma żadnego obowiązku ku temu.

Nie może być feministycznego buntu, ale legalizm, że jak nie nie masz chustki na głowie to jesteś nieposłuszna Bogu, jest legalizmem z samego piekła.

chrześcijanin - Wto Maj 12, 2009 17:45

Puritan napisał/a:
Kobiety nie muszą mieć nakrycia głowy podczas nabożeństwa
oczywiscie ze nie musza - nigdy nie twierdzilem, ze musza, po pierwsze nie ma ani jednego miejsca w Biblii mowiacego cokolwiek o tym aby jakies dziecko Boze mialo uczestniczyc w nabozenstwach (kult bozkow = nabozenstwo, Dzieje 17:23 Albowiem przechadzajac sie i przypatrujac waszym nabozenstwom, znalazlem tez ...), po drugie Biblia naucza, ze przykazaniem Panskim jest aby to mezczyzna mial odkryta glowe w czasie modlitwy i prorokowania a niewiasta aby ze wzgledu na aniolow miala nakryta glowe w czasie modlitwy i prorokowania.
Kobieta ma milczec w zborze jak i zakon mowi - a prorokowanie to mowienie do ludzi, kto prorokuje, mowi do ludzi ku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu. W czasie modlitwy i prorokowania ma miec nakrywac glowe ze wzgledu na aniolow.
Ale kto nie chce przestrzegac przykazan Panskich - sam nie jest uznany.

Puritan - Wto Maj 12, 2009 17:52

chrześcijanin napisał/a:
oczywiscie ze nie musza - nigdy nie twierdzilem, ze musza, po pierwsze nie ma ani jednego miejsca w Biblii mowiacego cokolwiek o tym aby jakies dziecko Boze mialo uczestniczyc w nabozenstwach (kult bozkow = nabozenstwo, Dzieje 17:23

Jeszcze tylko dopytam dla pewności -Czy uważasz, że nabożeństwo, na którym kobiety nie mają nakryć głowy z materiału, jest kultem bożków?

chrześcijanin - Wto Maj 12, 2009 19:07

Puritan napisał/a:
kult bozkow = nabozenstwo, Dzieje 17:23
Przeczytaj Dzieje 17:23, w Biblii slowo "nabozenstwo" jest uzyte tylko w jednym znaczeniu, i choc Pawel sie im przygladal - to w nabozenstwach nie uczestniczyl (a jesli nawet uczestniczyl - co watpliwe - to nie chwali sie tym). Ja uwazam tak jak Biblia uczy.
A co do nakrywania glow - to slowo nabozenstwo nie pada w tekscie Biblijnym w tym kontekscie - tylko w rzymskokatolickich komentarzach do tekstu Biblii Tysiaclecia. Stad sie Tobie moglo to skojarzyc - czytaj Biblie bez czytania przypisow wielkich teologow, to pomaga.

Puritan napisał/a:
Może jeszcze oskarżysz mnie o kłamstwo?
Podejrzewam, ze wiesz dobrze, iz nie mowisz prawdy ale jakies osobiste wzgledy (np. Twoje osobiste niepodporzadkowanie sie rodzicom lub podobne Twoje osobiste wstydliwe przezycia) nakazują Tobie obstawać przy fałszu. Nie bój się - to cię uwolni. Otwórz się, Effata!

Puritan nie podal ani jednego biblijnego argumentu na rzecz nieposluszenstwa Bogu w kwestii nienakrywania glow przez mezczyzn w czasie modlitwy i prorokowania ani tez w kwestii przykazania Panskiego nakrywania glow przez niewiasty w czasie modlitwy i prorokowania ani tez nieposluszenstwa rodzicom do ktorego Puritan nawoluje - a nie podal, bo sam wie, lub przy zachowaniu nalezytej starannosci moglby sie dowiedziec, ze nie ma takich miejsc, ktore niepelnoletniemu dziecku lub niesamodzielnemu choc biologicznie niby pelnoletniemu, nie daja zadnego prawa buntowac sie przeciwko wladzy nadanej przez Boga ktorej reprezentantem jest ojciec rodziny, ktorego ojcostwo jest wziete od Boga Ojca.

Zreszta pomysl z Ojcem zabijajacym Syna rzuca pewne wyjasnienie osobistej rodzinnej tragedii Puritana, nie ma miejsc Biblijnych uzasadniajacych taki poglad - ale syn majacy niechec do wlasnego rodzica moze w swoim oddalonym od Boga umysle ukuc taka teoryjke i miesza wlasne rany wynikajace z wlasnego najczesciej buntu z rzeczywistoscia Biblijna. To czesty przyczynek do nieposluszenstwa Slowu Bozemu i miejmy nadzieje, ze choc wszystko na to wskazuje - tu jednak nie ma miejsca i ze Puritan sie zastanowi (jesli tylko jego sterowniczy mu pozwoli) i zacznie wyznawac Biblijna wiare raz na zawsze podana swietym w ktorej zawiera sie tez posluszenstwo rodzicom.

Rodzice maja wladze zycia nad swoimi dziecmi:
A gdy wystapi jeszcze ktos jako prorok, wtedy jego ojciec i matka, wlasni jego rodzice, powiedza do niego: Nie bedziesz zyl, gdyz mowiles klamstwo w imieniu Pana. Jego ojciec i jego matka, wlasni jego rodzice, przebija go, gdy wystapi jako prorok.
a jest to oparte na:
VM21:20
Jeżeli ktoś ma syna upartego i krnąbrnego, który nie słucha ani głosu swojego ojca, ani głosu swojej matki, a choć oni go karcą, on ich nie słucha,(19)to pochwycą go jego ojciec i matka i przyprowadzą do starszych jego miasta, do bramy tej miejscowości, (20) i powiedza do starszych miasta: Ten nasz syn jest uparty i krnabrny, nie slucha naszego glosu, zarlok to i pijak. (21)Wtedy wszyscy mężowie tego miasta ukamienują go i poniesie śmierć. Wytępisz zło spośród siebie.
To co proponuje Puritan - Biblia nazywa zlem: Wytępisz zło spośród siebie. Ale to juz nie pierwszy i choc mam nadzieje ze ostatni raz gdy Puritan dobro nazywa zlem a zlo nazywa dobrem.
A wszystkim, ktorzy chca wstepowac w slady bledow gloszonych przez Puritana dedykuje wiersz:
Oko, ktore szydzi z ojca i gardzi sedziwa matka, wydziobia kruki nad rzeka lub zjedza orleta.

Temat nienakrywania glow przez mezczyzn i nakrywania glow w czasie modlitwy i prorokowania przez siostry ze wzgledu na aniolow - jest mocno powiazany z kwestia porzadku rodzinnego. Glowa meza jest Bog, glowa zony - maz, wladza Boza nad dziecmi jest w rekach rodzicow poki sa niesamodzielne (nie zarabiaja wlasnymi rekami na chleb). Tak dlugo jak dlugo ten porzadek bedzie aktualny w oczach Bozych i ze wzgledu na aniolow, tak dlugo jest to stale i niezachwiane, wyraza Boza relacje.

Puritan - Wto Maj 12, 2009 19:41

"chrzescijanin" napisał:
Cytat:
Ale kto nie chce przestrzegac przykazan Panskich - sam nie jest uznany.

Więc zapytam inaczej:
Czy nabożeństwo na którym kobiety nie mają głów przykrytych materiałem jest uznawane przez Boga?

Ian - Wto Maj 12, 2009 19:50

Puritan napisał/a:
"chrzescijanin" napisał:
Cytat:
Ale kto nie chce przestrzegac przykazan Panskich - sam nie jest uznany.

Więc zapytam inaczej:
Czy nabożeństwo na którym kobiety nie mają głów przykrytych materiałem jest uznawane przez Boga?

Chyba nie myślisz, że "chrześcijanin" ci odpowie? Poza tym, o ile dobrze zrozumiałem, to wg. "chrześcijanina" wszelkie nabożeństwa nie są uznawane przez Boga, bo nabożeństwo to "kult bożków"! :)

chrześcijanin - Wto Maj 12, 2009 19:56

Janoff napisał/a:
wszelkie nabożeństwa nie są uznawane przez Boga, bo nabożeństwo to "kult bożków"!
Nie wedlug mnie - a wedlug znaczenia tego slowa. Nabożeństwo ma w Biblii pejoratywne zwiazane z kultem balwanow znaczenie.
Puritan napisał/a:
kult bozkow = nabozenstwo, Dzieje 17:23
Przeczytaj Dzieje 17:23, w Biblii slowo "nabozenstwo" jest uzyte tylko w jednym znaczeniu, i choc Pawel sie im przygladal - to w nabozenstwach nie uczestniczyl (a jesli nawet uczestniczyl - co watpliwe - to nie chwali sie tym). Ja uwazam tak jak Biblia uczy.
A co do nakrywania glow - to slowo nabozenstwo nie pada w tekscie Biblijnym w tym kontekscie

chrześcijanin - Wto Maj 12, 2009 20:08

P napisał/a:
Czy nabożeństwo na którym kobiety nie mają głów przykrytych materiałem jest uznawane przez Boga?
To jest pytanie na ktore nie da sie odpowiedziec - celowo tak jest skonstruowane przez Puritanina.
Po pierwsze:
- ani jedno nabozenstwo nie jest unormowane w Pismie Swietym - wiec niezaleznie co sie na nim dzieje nie ma to zadnego moralnego znaczenia gdyz chrzescijan i tak na nim nie ma a jesli nawet sa - to nie z wlasnej woli (np. przymuszeni przez rodzicow lub pracodawcow).
- nawet jesli przyjmie sie, ze "nabozenstwo" w rozumieniu rzymskokatolickim ma byc jakims odpowiednikiem spotkan chrzescijanskich (tylko jakich? moze zebran?) to siostry na takich zebraniach nie prorokuja - bo nie pozwolono im w zborze mowic jak i zakon mowi i na zgromadzeniach maja siostry milczec. Czasem siostry modla sie w czasie zgromadzen i wtedy nakrywaja glowe.

Czas aby Puritan zaczal czytac to co rzekomo komentuje. Jak Janoff slusznie zauwazyl - Puritan stosujac juz skompromitowana terminologie zadaje pytania tak, ze nie da sie na nie odpowiedziec. Prawdziwy uczen ann_ - zdolny uczen :-)

Puritan - Wto Maj 12, 2009 20:17

Zapytałem:
Cytat:
Czy nabożeństwo na którym kobiety nie mają głów przykrytych materiałem jest uznawane przez Boga?

I tym sposobem, poprzez nie udzielenie odpowiedzi, "chrześcijan" przyznał się, że jest sekciarzem nie uznającym nabożeństw innych kościołów oprócz "zgromadzeń" swojego.
chrześcijanin napisał/a:
Jak Janoff slusznie zauwazyl - Puritan stosujac juz skompromitowana terminologie zadaje pytania tak, ze nie da sie na nie odpowiedziec.

Janoff nie zauważył wcale, że zastosowałem skompromitowaną terminologię. Więc nie wkładaj mu swoich słów w jego usta :)
chrześcijanin napisał/a:
Prawdziwy uczen ann_ - zdolny uczen :-)

Ann była ostatnią osobą z której mógłbym brać przykład (używam czasu przeszłego, bo już się pożegnała z tym forum), więc nie trafiłeś.

Axanna - Wto Maj 12, 2009 20:29

Puritan napisał/a:
Ann była ostatnią osobą z której mógłbym brać przykład (używam czasu przeszłego, bo już się pożegnała z tym forum), więc nie trafiłeś.

a ktoś wie co się stało?

Norbi - Wto Maj 12, 2009 20:35

Puritan napisał/a:

Ann była ostatnią osobą z której mógłbym brać przykład (używam czasu przeszłego, bo już się pożegnała z tym forum), więc nie trafiłeś.

Hmm... a niedawno w Boxie pisałeś, że jest ona Twoim idolem....
Czyżby znów uwolnienie :-D

Puritan - Wto Maj 12, 2009 20:37

Marcus napisał/a:
Czyżby znów uwolnienie :-D

Chyba można tak powiedzieć :)

Puritan - Wto Maj 12, 2009 20:46

Axanna napisał/a:
Puritan napisał/a:
Ann była ostatnią osobą z której mógłbym brać przykład (używam czasu przeszłego, bo już się pożegnała z tym forum), więc nie trafiłeś.

a ktoś wie co się stało?

Gdyby chciała, to poinformowałaby nas. Ale uznała, ze lepiej o niczym nas nie informować - jej sprawa. Ale o nieobecnych się nie dyskutuje.

markulus - Wto Maj 12, 2009 20:47

Puritan napisał/a:
Ale o nieobecnych się nie dyskutuje.

popieram :)

Axanna - Wto Maj 12, 2009 20:53

markulus napisał/a:
Puritan napisał/a:
Ale o nieobecnych się nie dyskutuje.

popieram :)

A niby dlaczego?
Bo tu nie chodzi o omawianie, czy oczernianie... Zwykłe zainteresowanie, czy coś się stało może - według mnie to naturalny ludzki odruch i już nie przesadzajcie z tym "niedyskutowaniem"...

markulus - Wto Maj 12, 2009 21:02

Cytat:
A niby dlaczego?
Bo tu nie chodzi o omawianie, czy oczernianie... Zwykłe zainteresowanie, czy coś się stało może - według mnie to naturalny ludzki odruch i już nie przesadzajcie z tym "niedyskutowaniem"...

to normalne kolej rzeczy.... ludzie pojawiają sie i znikają jak....np statki na niebie ;)

Ian - Wto Maj 12, 2009 21:04

Puritan napisał/a:
chrześcijanin napisał/a:
Jak Janoff slusznie zauwazyl - Puritan stosujac juz skompromitowana terminologie zadaje pytania tak, ze nie da sie na nie odpowiedziec.

Janoff nie zauważył wcale, że zastosowałem skompromitowaną terminologię. Więc nie wkładaj mu swoich słów w jego usta :)

Nie zauważyłem tego co mi imputuje "chrześcijanin". Uważam, że na to pytanie można łatwo odpowiedzieć :-P

chrześcijanin - Sro Maj 13, 2009 17:40

Janoff napisał/a:
Uważam, że na to pytanie można łatwo odpowiedzieć
a jak? Tak czyli nie bo tak? Zarty sobie obaj stroicie.
Puritan napisał/a:
Zapytałem:
Cytat:
Czy nabożeństwo na którym kobiety nie mają głów przykrytych materiałem jest uznawane przez Boga?

I tym sposobem, poprzez nie udzielenie odpowiedzi


Udzielilem odpowiedzi - spojnej i rzeczowej - wystarczy przeczytac.
A to jest oczywiste, ze nie uznaje zadnych nabożeństw odprawianych w Babilonie (falszywej religii) gdzie czci sie demony (bozki), ale to oczywiste - dlatego w nich nie uczestnicze i swoich dzieci tam nie posylam. Calkowita separacja od moralnego, doktrynalnego i praktycznego zla obowiazuje kazdego wierzacego w Pana Jezusa Chrystusa. Dzieci Boze maja sie wystrzegac falszywych bożków.

chrześcijanin napisał/a:
Jak Janoff slusznie zauwazyl - Puritan stosujac juz skompromitowana terminologie zadaje pytania tak, ze nie da sie na nie odpowiedziec.


Złośliwie skonstruowane pytania to była domena ann_in_grace.
chrześcijanin napisał/a:
Prawdziwy uczen ann_ - zdolny uczen :-)


ann_ opuscila forum zapewne dlatego, ze juz nie musi na nim byc - swego ducha tchnela w Puritana, pozostawanie ann_ byloby niepotrzebnym dublowaniem sie.

Ian - Sro Maj 13, 2009 18:07

"chrześcijanin", pora dorosnąć. Tutaj naprawdę nie chodzi o to aby każdemu "pojechać".
chrześcijanin - Sro Maj 13, 2009 18:13

to Janoff, nie jezdzij, jedynymi jezdzacymi w tym temacie sa Puritan i Ty - wczesniej bylo spokojnie.
Co w kwestii tematu - nakrycia glowy u mezczyzn i nakrycia glowy u kobiet - masz do powiedzenia?
Jak na razie jedynie niemerytorycznie zabierales glos.

Ian - Sro Maj 13, 2009 18:26

chrześcijanin napisał/a:
to Janoff, nie jezdzij, jedynymi jezdzacymi w tym temacie sa Puritan i Ty - wczesniej bylo spokojnie.

Mam odmienne zdanie. To ty zacząłeś mieszać unikając odpowiedzi na proste pytanie, tworząc jakieś dziwne teorie nie związane z tematem.

chrześcijanin napisał/a:
Co w kwestii tematu - nakrycia glowy u mezczyzn i nakrycia glowy u kobiet - masz do powiedzenia?

Odnośnie tematu to chciałbym poznać źródło twierdzenia, że nakrycie głowy u kobiet oznaczało poddaństwo dla męża, bo wydaje mi się to bardzo prawdopodobne.

Puritan napisał/a:
"W Koryncie był zwyczaj, że nakrycia głowy u kobiet oznaczały poddaństwo do swojego męża. Był to ich zwyczaj w konkretnym rejonie geograficznym i okresie historycznym. W naszych czasach nakrycie głowy nie oznacza wcale poddaństwa kobiety swojemu mężowi.
11 rozdział Pierwszego Listu do Koryntian uczy nas, że kobieta musi być poddana swojemu mężowi, oraz, że kobieta nie może strzyc włosów na krótko, a nie, że chrześcijańskie kobiety wszystkich czasów muszą nosić chustki na głowie podczas nabożeństw."

chrześcijanin - Sro Maj 13, 2009 19:03

Janoff napisał/a:
Odnośnie tematu to chciałbym poznać źródło twierdzenia, że nakrycie głowy u kobiet oznaczało poddaństwo dla męża, bo wydaje mi się to bardzo prawdopodobne.

Puritan napisał/a:
"W Koryncie był zwyczaj, że nakrycia głowy u kobiet oznaczały poddaństwo do swojego męża. Był to ich zwyczaj w konkretnym rejonie geograficznym i okresie historycznym. W naszych czasach nakrycie głowy nie oznacza wcale poddaństwa kobiety swojemu mężowi.


Masz Janoff sluszne podejrzenie - jest to nieugruntowany niczym mit, Puritan opowiada jakies bajki i zrodla nie poda bo nie ma zadnych podstaw do takiego stawiania sprawy.

Zreszta nakrycie glowy ma byc, ze wzgledu na aniolow a nie ze wzgledu na mezow. Mezowie nawet nie musza wiedziec kiedy ich zona sie modli i prorokuje - nie mowiac juz o niemężatkach, które także mają nakrywać głowy w czasie modlitwy i prorokowania choć męża nie mają (może trzebaby wtedy naciągać, że męża zastępuje ojciec lub Jezus - ale to nie wynika z tekstu).

Puritan - Sro Maj 13, 2009 19:36

chrześcijanin napisał/a:
A to jest oczywiste, ze nie uznaje zadnych nabożeństw odprawianych w Babilonie (falszywej religii) gdzie czci sie demony (bozki), ale to oczywiste - dlatego w nich nie uczestnicze i swoich dzieci tam nie posylam. Calkowita separacja od moralnego, doktrynalnego i praktycznego zla obowiazuje kazdego wierzacego w Pana Jezusa Chrystusa. Dzieci Boze maja sie wystrzegac falszywych bożków.

Dlaczego uważasz, że wszyscy użytkownicy tego forum (poza oczywiście tobą i twoim kolegą Mistykiem) odprawiają nabożeństwa w:
Cytat:
Babilonie (falszywej religii) gdzie czci sie demony (bozki)

Czy tylko dlatego, że na tych nabożeństwach kobiety nie mają kawałka materiału na głowach?
Odpowiedz wprost.

chrześcijanin - Sro Maj 13, 2009 21:56

Puritan napisał/a:
nabożeństwa w:
Cytat:
Babilonie (falszywej religii) gdzie czci sie demony (bozki)

nawet nabożeństwa odprawiane przeze mnie - chocbym mial nakryta glowe - tez bylyby w babilonie falszywej religii - bo nabozenstwo z definicji poswiecone jest w 100% czczeniu demonow i tylko temu jest poswiecone. To jak czczacy demony uczestnicy nabozenstwa sa ubrani - nie ma znaczenia. Kazde nabozenstwo (jak wiemy z Biblii z Dziejow Apostolskich gdzie w Biblii to slowo jest uzyte) jest poswiecone demonom. Nie znam ani jednego wierzacego ktory uczestniczylby w nabozenstwach - nawet ewangeliczni katolicy jakich znam unikaja nabozenstw ku czci Maryi i innych takich preferujac grupy Biblijne lub inne spotkania wspolnotowe.

prosze zaprzestan promowac jakies niechrzescijanskie zwyczaje czczenia demonow (nabożeństwa). Nie ma czegoś takiego jak "nabożeństwo" w którym mogłby brać udział jakikolwiek odrodzony chrześcijanin - chyba ze pod przymusem a nie z wlasnej woli. Duze bordowe litery nie zmienia tych faktow:
Dz 17:23
Mężowie Ateńscy! z każdej miary was widzę nader nabożnych. (23) Albowiem przechadzając się i przypatrując waszym nabożeństwom,
Kol 2:23
Mówią niektórzy: Nie dotykaj się, ani kosztuj, ani ruszaj;(22)Co wszystko kazi się samem używaniem, według przykazań i nauk ludzkich; (23) Które mają kształt mądrości w nabożeństwie dobrowolnie obranem i w pokorze, i w niefolgowaniu ciału; wszakże nie mają żadnej wagi, tylko do nasycenia ciała służą.

Kazde nabozenstwo w tym kontekscie to czczenie demonow - i nie ma innego znaczenia tego slowa
A co to ma wspolnego z tematem? I dlaczego nie odpowiedziales na zadane Tobie pytanie w kwestii nakrywania glow?
Janoff napisał/a:
Odnośnie tematu to chciałbym poznać źródło twierdzenia, że nakrycie głowy u kobiet oznaczało poddaństwo dla męża, bo wydaje mi się to bardzo prawdopodobne.

Puritan napisał/a:
"W Koryncie był zwyczaj, że nakrycia głowy u kobiet oznaczały poddaństwo do swojego męża. Był to ich zwyczaj w konkretnym rejonie geograficznym i okresie historycznym. W naszych czasach nakrycie głowy nie oznacza wcale poddaństwa kobiety swojemu mężowi.


Masz Janoff sluszne podejrzenie - jest to nieugruntowany niczym mit, Puritan opowiada jakies bajki i zrodla nie poda bo nie ma zadnych podstaw do takiego stawiania sprawy.

Zreszta nakrycie glowy ma byc, ze wzgledu na aniolow a nie ze wzgledu na mezow. Mezowie nawet nie musza wiedziec kiedy ich zona sie modli i prorokuje - nie mowiac juz o niemężatkach, które także mają nakrywać głowy w czasie modlitwy i prorokowania choć męża nie mają (może trzebaby wtedy naciągać, że męża zastępuje ojciec lub Jezus - ale to nie wynika z tekstu).

chrześcijanin - Sro Maj 13, 2009 23:20

Puritan napisał/a:
każde nabożeństwo protestanckie jest według ciebie czczeniem demonów
nie wiem co pod tym terminem ukrywasz, dla mnie nie ma znaczenia czy w nabozenstwie do serce Maryi (moze byc ekumeniczne) czy w nabozenstwie np. w Asyzu (moze byc ekumeniczne) biora z wyznawcami religii niechrzescijanskich udzial protestanci (z nazwy lub szczerzy ale zagubieni), ta obecnosc protestantow w nabozenstwach - nawet jesli w ramach uzgodnien dialogu miedzyreligijnego sa oni gospodarzami - nie uzdrawia w niczym nabozenstwa, nadal jest to czczenie demonow.

Ty mnie pytasz - to i ja musze zapytac Ciebie:

Czy Ty uwazasz ze uczestnictwo w kazdym protestanckim nabozenstwie jest wlasciwe?
Pamietaj, ze po odpowiedzi pozwole sobie - jesli przyjdzie mi ochota - zestawic Twoje wczesniejsze twierdzenia z tego forum.
Puritan napisał/a:
Po kolei: Najpierw wypytałem cię o to jaki masz stosunek do kościołów protestanckich - nie jesteś ich sympatykiem, a określasz je jako sekty babilońskie.


Manipulujesz, nigdy nie zadales mi takiego pytania i nigdy nie udzielalem na tego typu pytanie odpowiedzi. Jesli jest przeciwnie - zacytuj mnie.

Puritan napisał/a:
Jak się domyślam, kwestia nakrycia głów jest twoją domeną, bo od tego zależy, czy ktoś jest w fałszywej religii czy nie.

Raczej odkrycia glowy - jako mezczyzna mam dbac o to aby zgodnie z przykazaniem Panskim moja glowa w czasie modlitwy i prorokowania byla odkryta. Ale nie jest to moja domena. W Biblii kwestia mojej glowy (ze ma byc odkryta) to mniej niz 1/1000 i tylez (lub nieco mniej) miejsca zajmuje ten temat w moim postrzeganiu moich chrzescijanskich powinnosci.

Puritan napisał/a:
Dlatego nie kwapię się do rychłego wypowiadania się na temat nakrycia głów,
Temat nakrywania glow w 2008 roku w sierpniu zalozyl fido - i nie zauwazylem aby w regulaminie forum byla wzmianka jakoby uczestnictwo w temacie bylo obowiazkowe.
Wypowiedziales kilka dosadnych kwestii - chocby te o ktore zapytal Janoff - i nie odpowiedziales. Sa to twierdzenia calkowicie pozabiblijne, wiec wycofaj sie z nich albo udowodnij {podpowiem: udowodnic sie ich nie da, powodem dla ktorego mezczyzni maja miec odkryte glowy w czasie modlitwy i prorokowania oraz niewiasty maja miec przykryte glowy w czasie modlitwy i prorokowania (nie w czasie zgromadzen bo w czasie zgromadzen nie wolno im prorokowac) jest to, ze maja to czynic ze wzgledu na aniolow. Aniolowie nie sa podatni ani na mode ani nie sa mezami tych niewiast jak moznaby karkolomnie wywnioskowac przyjmujac twierdzenie ze z powodu mezow Pawel dal to przykazanie Panskie}.

Temat odkrywania głów jest prosty i ujawnia nasz stosunek do wiernosci Panu w malym i w duzym - nie tylko w duzym.

Puritan - Czw Maj 14, 2009 06:45

"Chrześcijanin" - gadulstwo jest obrzydliwością.

Wracając do tematu: Czy kobieta musi mieć nakrytą głowę? Rozważmy kilka faktów.

- Kobiety usługujące w pogańskich świątyniach miały ogolone głowy. To znakowało je jako pogańskie prostytutki.
- Paweł mówi w tym fragmencie, że kobieta, która jest ostrzyżona albo ogolona powinna mieć nakrytą głowę „Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli [a ponieważ] hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę”(1 Koryntian 11:6).
- Kobieta, która została ostrzyżona albo ogolona ze swoich włosów straciła swoją „chlubę”, i przestała być pod ochroną swojego męża.
- Ostrzyżona głowa bez przykrycia była tym samym co powiedzenie: „Odmawiam podporządkowania się Bożemu porządkowi”.
- Apostoł Paweł naucza Koryntian, że długie włosy lub założenie „nakrycia” przez kobietę było zewnętrznym przejawem nastawienia serca, które jest podporządkowane Bogu i Jego autorytetowi.
- Było to ważne ponieważ kościół w Koryncie musiał oddzielić się od zepsutej pogańskiej kultury Koryntu (2 Koryntian 6:17).

A więc kobiety nie muszą przykrywać swojej głowy na nabożeństwie jeśli mają długie włosy.

KAAN - Czw Maj 14, 2009 07:00

Puritan napisał/a:
A więc kobiety nie muszą przykrywać swojej głowy na nabożeństwie jeśli mają długie włosy.
Błędny wniosek, napisano wyraźnie że kobieta ma mieć oznakę uległości ze względu na aniołów, a nie lokalne zwyczaje. Po drugie cały wywód 11 rozdziału pokazuje zasadę zwierzchnictwa, która jest zawarta w obrazie małżeństwa i porządku w zborze. Po trzecie nauka listu do Koryntian obowiązywała we wszystkich zborach. Po czwarte :
16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

Ian - Czw Maj 14, 2009 15:36

13 Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga?
14 Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyznie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to wstyd,
15 A kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.


(Kor 11)

Przecież nakryciem głowy u kobiety są długie włosy. Więc myślę, że Paweł pisze, że kobieta powinna mieć nakrycie, czyli długie włosy, a nie chustkę czy kapelusz. Pisze przecież, że natura poucza, że mężczyzna powinien mieć włosy krótkie więc myślę, że tak samo natura poucza, że kobiety powinny mieć włosy długie.

Puritan - Pią Maj 15, 2009 08:36

KAAN napisał/a:
Błędny wniosek, napisano wyraźnie że kobieta ma mieć oznakę uległości ze względu na aniołów, a nie lokalne zwyczaje.

„Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów” (1 Kor. 11:10). Dlaczego jest to ważne dla aniołów? Relacja Boga z ludźmi jest czymś, co obserwują aniołowie i z czego się uczą (1 Piotra 1:12), Dlatego, poddaństwo kobiety autorytetowi mężczyzny delegowanemu od Boga jest przykładem dla aniołów. Święci aniołowie, którzy są w doskonałym i całkowitym poddaństwie Bogu, oczekują, że my, jako naśladowcy Chrystusa, będziemy robić tak samo.

KAAN - Pią Maj 15, 2009 09:02

Puritan napisał/a:
Dlatego, poddaństwo kobiety autorytetowi mężczyzny delegowanemu od Boga jest przykładem dla aniołów. Święci aniołowie, którzy są w doskonałym i całkowitym poddaństwie Bogu, oczekują, że my, jako naśladowcy Chrystusa, będziemy robić tak samo.
Piękna mowa, tyle że nie mająca oparcia w Słowie Bożym :) Skąd wiesz czego oczekują aniołowie? Przeczytaj dokładnie jeszcze raz 11 rozdział 1Kor. i popatrz na zasadę zwierzchnictwa i przyczynę zwierzchnictwa (przewodnictwa).
Puritan - Pią Maj 15, 2009 10:37

KAAN napisał/a:
Skąd wiesz czego oczekują aniołowie

Aniołowie pragną patrzeć na radosną nowinę.
Radosną nowiną jest między innymi to, że kobiety są uległe przewodnictwu mężczyzn, a nie na to, czy dana kobieta ma kawałek materiału na głowie, czy nie ma.

1 Piotr. 1:12
"Im to zostało objawione, że nie sobie samym, lecz wam usługiwali w tym, co teraz wam zostało zwiastowane przez tych, którzy w Duchu Świętym zesłanym z nieba opowiadali wam radosną nowinę; a są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną."

Szara - Pią Maj 15, 2009 13:31

A moim zdaniem nakrycie głowy to wynik ówczesnych tradycji itd...
To tak jak na poczatku kobiety nie mogly chodzic w spodniach... teraz narzekaja ze przychodza w spodnicach.... :/

jj - Pią Maj 15, 2009 14:24

Puritan napisał/a:

A więc kobiety nie muszą przykrywać swojej głowy na nabożeństwie jeśli mają długie włosy.

Musza. Nie o takie nakrycie glowy chodzi. Inaczej mezczyzna musialby golic glowe.
Nakrycie glowy jest wielkim wywyzszeniem dla kobiety. Symbolizuje uleglosc i rownoczesnie milosc Jezusa do oblubienicy. To juz bylo wczesniej przerabiane.

Puritan - Pią Maj 15, 2009 15:28

Zadałem sobie fatygę zajrzenia do greki.

1 Kor. 11:4
"Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją."
Ecwn – słowo oznaczające: nakryte czymś

Dla mężczyzny zostało użyte słowo oznaczające nakrycie głowy np. przez żydowską jarmułkę.

1 Kor. 11:5
"I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona."
Akatakaluptw – słowo oznaczające: „nie przykryte”

Natomiast dla kobiety zostało użyte słowo oznaczające przykrycie głowy (np. chustą lub włosami).

Rozumiem to tak: Dla mężczyzny hańbą było nakrywanie głowy na nabożeństwach, natomiast dla kobiet hańbą było (i jest nadal) mieć krótkie włosy, dlatego jeśli były kobiety, które miały takie włosy, musiały przykryć je chustą.

KAAN - Pią Maj 15, 2009 15:33

Puritan napisał/a:
Rozumiem to tak: Dla mężczyzny hańbą było nakrywanie głowy na nabożeństwach, natomiast dla kobiet hańbą było (i jest nadal) mieć krótkie włosy, dlatego jeśli były kobiety, które miały takie włosy, musiały przykryć je chustą.
Po prostu źle zrozumiałeś ten fragment słowa, proszę abyś dokładnie przeczytał wersety 1 do 16. Tam jest dokładnie odwrotna nauka niż tu piszesz :)
jj - Pią Maj 15, 2009 15:51

Puritan napisał/a:
Zadałem sobie fatygę zajrzenia do greki.

1 Kor. 11:4
"Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją."
Ecwn – słowo oznaczające: nakryte czymś

Dla mężczyzny zostało użyte słowo oznaczające nakrycie głowy np. przez żydowską jarmułkę.

1 Kor. 11:5
"I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona."
Akatakaluptw – słowo oznaczające: „nie przykryte”

Natomiast dla kobiety zostało użyte słowo oznaczające przykrycie głowy (np. chustą lub włosami).

Rozumiem to tak: Dla mężczyzny hańbą było nakrywanie głowy na nabożeństwach, natomiast dla kobiet hańbą było (i jest nadal) mieć krótkie włosy, dlatego jeśli były kobiety, które miały takie włosy, musiały przykryć je chustą.

Eeee, wiersz 6 tlumaczy wszystko: ... jesli sie nie nakrywa, niech sie tez ostrzyze....
, a wiec nakrycie i dlugie wlosy, to moga byc dwie rozne sprawy, czyli mozna nakryc dlugie wlosy. :) Tu nie ma bledu logicznego, jesli juz koniecznie musi byc logicznie.

Norbi - Sob Maj 16, 2009 17:59

Wklejam tutaj wypowiedź mojej żony z innego forum- jest w temacie.
Sam nie chcę dyskutować, ale może ktoś skorzysta..


"Czytam to i... Sorry ale ta dyskusja staje się absurdalna.

Gabi jak rozumiem tak dokładnie czytasz Pawła, że wszystko co nakazał zachowujesz i ...masz włosy które mogą ci służyć za okrycie?
1Kor11,14-15
"14 Azaż was i samo przyrodzenie nie uczy, iż mężowi, gdyby włosy zapuszczał, jest mu ku zelżywości?
15 Ale niewiasta, jeźli zapuszcza włosy, jest jej ku poczciwości, przeto iż jej włosy dane są za przykrycie."

No i nie strzyżesz ich i...no przynajmniej takie by za okrycie ale mini sukienka mogły służyć masz?
:roll:
Wow!
Nie mam takich włosów do połowy uda i nigdy nie miałam ale podziwiam czasem na ulicy.

Skoro grzechem jest - ba!!! zbawienie kobieta może stracic !!!bo szalem ( ta niby chustka była szalem zakrywającym ją nie tylko na główce jeżeli chodzi o ścisłość, a ..litera/badanie znaczeń słów najważniejsze bywa w tak "trudnych " kwestiach Rolling Eyes ) to co stanie się z mężczyznami skoro jest nakaz by głów nie nakrywali.
To taki chrześcijanin Eskimos/Inuita jak się chce pomodlić po udanym polowaniu ma ....no nie zazdroszczę na minus 40 bez czapki tak kwadrans.
Brrr! Już mi zimno ale toż skoro modlenie się z nakryta głową hańbi go... Ba postepowanie inne niż według wskazówki Pawła m, skoro ma przekonanie ..no zbawienie może stracić jak uszatkę nałoży.
To duży problem teologiczny! Poważna sprawa. :-D

Jest i inny gdy już o modlitwie i tym jak modlić się mamy by było właściwie wyłania się z Pisma a dotyczy 1 Tymoteusza 2:8
"Chcę tedy, aby się mężowie modlili na każdem miejscu, podnosząc czyste ręce bez gniewu i bez poswarku."
Hm, w każdym miejscu czyli w zborze ale i sam na sam z Bogiem gdy są w komorze maja mieć ręce wzniesione.

Gdy mężczyzna nie modli się zgodnie z nakazem Pisma to grzeszy.. No przecież jest napisane jasno.
Gdy łapki ma spuszczone to...czy może stracić zbawienie?
Czy modlitwa takowa ma jakiekolwiek znaczenie?

Słuchajcie, Bóg nam dał trzeźwe myślenie i te draki o chustki, to jest nie ukryty głęboka problem duchowy mający tajemną moc ale...
...to brak rozsądku i trzeźwego myślenia.
Konsekwencje takich " dyskusji" mają już całkiem duchowy wymiar, a i owoc w życiu społeczności.

Takich "tematów" jak chustki można znaleźć całkiem sporo.
Jest werset o tym że kobiety maja być zbawione przez rodzenie dzieci, jest taki że wdowy mają wychodzić ponownie za mąż ale i taki mówiący że łamią pierwsze zobowiązanie.
Mnie gdy wypływają te "teologiczne kwestie" zastanawia dlaczego najczęściej mężczyźni tak drobiazgowo przyglądają się temu co w jakiś sposób jednak dotyczy spraw materialnych i ciała kobiet 8-)
Zresztą ile stron chustkowe dyskusje na forach zajmują ,wystarczy sprawdzić w spisie treści.

Piotr napisał o Pawła pismach "Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę. Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen. " 2P3 16-18

Gabi, trzeźwe myślenie :)
Masz włosy jako okrycie długaśne, jesteś mężatką, masz przekonanie że tak masz robić to okrywaj.
Masz loczki na 3 cm ale chcesz chustkę na głowę sobie dać to daj.
Twój mąż czuje się zhańbiony że nie przykrywasz włosów to przykryj.

1Kor 11,15 "Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? "
No i prościej będzie samemu osądzić.
Tak bardzo myślisz Bóg przykłada wagę to tego by mieć długie włosy i je nakrywać?
Taka buszmenka w takim razie nie ma co się nawracać bo włosów nie zapuści - nie rosną jej. Ma tylko kępki maleńkie na głowie. Czyli ...w ciągłym grzechu żyłaby? No absurd!
Taki mężczyzna modlący się z rekami ..powiedzmy oparty na łokciach klęcząc- czy grzeszy? Pismo mówi że ma się modlić z wzniesionymi rękami..
A biedny Eskimos który chce pomodlić sie po polowaniu i podziękować Bogu ?
Dobry Bóg dał nam ducha mocy i miłości i trzeźwego myślenia :) "

chrześcijanin - Nie Maj 17, 2009 23:03

Marcus napisał/a:
To taki chrześcijanin Eskimos/Inuita jak się chce pomodlić
No tak, albo po wypadku samochodowym z glowa w gipsie. Podobnie wyjatkiem mozna zanegowac chrzest - wszak lotr na krzyzu chrztu nie mial a byl w raju wraz z Jezusem, wiec nie ma "uwierz i daj sie ochrzcic".
Wyjatki sa po to by wiedziec jak w sytuacjach wyjatkowych wyjatkowo postepowac. Najczesciej jednak nawet Eskimos/Inuita przebywa w iglo - a w dzisiejszym czasie w bardziej ludzkich warunkach.

Lash - Wto Maj 26, 2009 12:53

chrześcijanin napisał/a:
Lash napisał/a:
chrześcijanin napisał/a:
aska napisał/a:
nie jest to przykazanie
A to dziwne - bo Pawel inaczej uwazal: 1Co 14:37 bw Jesli ktos uwaza, ze jest prorokiem albo ze ma dary Ducha, niech uzna, ze to, co wam pisze, jest przykazaniem Panskim Ale kto nie ma darow Ducha - czyli slepy i niewierzacy ludzie - tego nie uznaja, bo zbawieni sa zwiazani Pismem.
Cóz Dotyczy to rozdziałów 12-14

Raczej nie - gdyz wtedy byloby to zaznaczone, np. w taki sposob: "ze to, co wam tu pisze" ale tego nie ma
Czyli musiałaby być napisana każda oczywistość w Biblii.
Lash - Wto Maj 26, 2009 12:54

chrześcijanin napisał/a:
A kto tego czego uczy Biblia nie chce uznac - sam nie jest uznany.
Czyli nie jest zbawiony?
Lash - Wto Maj 26, 2009 13:04

chrześcijanin napisał/a:
Janoff napisał/a:
wszelkie nabożeństwa nie są uznawane przez Boga, bo nabożeństwo to "kult bożków"!
Nie wedlug mnie - a wedlug znaczenia tego slowa. Nabożeństwo ma w Biblii pejoratywne zwiazane z kultem balwanow znaczenie.
Puritan napisał/a:
kult bozkow = nabozenstwo, Dzieje 17:23
Przeczytaj Dzieje 17:23, w Biblii slowo "nabozenstwo" jest uzyte tylko w jednym znaczeniu, i choc Pawel sie im przygladal - to w nabozenstwach nie uczestniczyl (a jesli nawet uczestniczyl - co watpliwe - to nie chwali sie tym). Ja uwazam tak jak Biblia uczy.
A co do nakrywania glow - to slowo nabozenstwo nie pada w tekscie Biblijnym w tym kontekscie


(23) Albowiem przechadzając się i przypatrując waszym nabożeństwom, znalazłem też ołtarz, na którym napisano: Nieznajomemu Bogu. Którego tedy nie znając chwalicie, tego ja wam opowiadam. Dzieje 17.23

http://www.blueletterbibl...ngs=G2151&t=KJV
εὐσεβέω
1) to act piously or reverently
a) towards God, one's country, magistrates, relations, and all to whom dutiful regard or reverence is due

εἰ δέ τις χήρα τέκνα ἢ ἔκγονα ἔχει μανθανέτωσαν πρῶτον τὸν ἴδιον οἶκον εὐσεβεῖν καὶ ἀμοιβὰς ἀποδιδόναι τοῖς προγόνοις τοῦτο γάρ ἐστιν καλὸν καὶ ἀπόδεκτον ἐνώπιον τοῦ θεοῦ

(4) Jeżeli zaś która wdowa ma dzieci lub wnuki, to niech się one najpierw nauczą żyć zbożnie z własnym domem i oddawać rodzicom, co im się należy; to bowiem podoba się Bogu. 1 Tym 5

Lash - Wto Maj 26, 2009 13:24

chrześcijanin napisał/a:
Kazde nabozenstwo w tym kontekscie to czczenie demonow - i nie ma innego znaczenia tego slowa
Ida za zamieszniaem sianym przez " chrześcijanina" Paweł zachęca wdowy by wychowywyały dzieci w czczeniu demonów ... patrz poprzedni mój post.
Jak zwykle nie tylko nie jest to nawet pół prawdy ale zamieszanie wprowadzasz :( .


chrześcijanin napisał/a:

A co to ma wspolnego z tematem? I dlaczego nie odpowiedziales na zadane Tobie pytanie w kwestii nakrywania glow?
Janoff napisał/a:
Odnośnie tematu to chciałbym poznać źródło twierdzenia, że nakrycie głowy u kobiet oznaczało poddaństwo dla męża, bo wydaje mi się to bardzo prawdopodobne.
Puritan napisał/a:
"W Koryncie był zwyczaj, że nakrycia głowy u kobiet oznaczały poddaństwo do swojego męża. Był to ich zwyczaj w konkretnym rejonie geograficznym i okresie historycznym. W naszych czasach nakrycie głowy nie oznacza wcale poddaństwa kobiety swojemu mężowi.
Masz Janoff sluszne podejrzenie - jest to nieugruntowany niczym mit, Puritan opowiada jakies bajki i zrodla nie poda bo nie ma zadnych podstaw do takiego stawiania sprawy.
Zamieszanie? :(
niezrozumienie?
niedoczytanie?
chrześcijanin napisał/a:
Zreszta nakrycie glowy ma byc, ze wzgledu na aniolow a nie ze wzgledu na mezow. Mezowie nawet nie musza wiedziec kiedy ich zona sie modli i prorokuje - nie mowiac juz o niemężatkach, które także mają nakrywać głowy w czasie modlitwy i prorokowania choć męża nie mają (może trzebaby wtedy naciągać, że męża zastępuje ojciec lub Jezus - ale to nie wynika z tekstu).

A może poprostu na wysłanników z innych kościołów /aggelos = wysłannik, posłaniec / którzy nie wiedzieli kto jest kim. Czy modlaca się kobieta jest żona czy nie? jako atrakcyjna duchowo mogła wpaśc w oko jakiemus niezamęznemu? Czy jako ostrzyżona była jakaś prostytutką.

Ciekawe że anioł w Apokalipsie jest zrozuiany prze niektórych jako "pastor" i człowiek a tu nie!

Wanilia - Pon Cze 15, 2009 20:54

Nie wierzę w "kulturowy kontekst" nakazu Pawłowego. Szukałam uzasadnienia w kulturze Koryntu i niczego tam nie znalazłam...Koryntianki wcale głowy nie nakrywały. Nie ma żadnego "kontekstu kulturalnego". Po drugie- nakaz ten miał uzasadnienie "duchowe"( ze względu na aniołów") i miał symbolizować uległość żony wobec męża. Kobieta nakrywała głowę ukrywając swoją "chwałę", czyli włosy( bo długie włosy były chlubą kobiety. Zresztą pokażcie mi dzisiaj kobietę, która nie dba o włosy i nie chodzi od czasu do czasu choćby do fryzjera). Jako stworzona po Adamie miała być pomocą męża( który był jej głową, tak jak jego głową był Chrystus).
Ten zwyczaj mieli w świecie starożytnym tylko chrześcijanie. Opowieści o tym, że kobiety w Koryncie nakrywały głowy, żeby odróżniać się od prostytutek to też bujda. Naprawdę tego szukałam w różnych źródłach. Nie znalazłam, bo tego nie ma.
Kiedy zaczęłam rozważać ten fragment, modlić się - powoli Duch Święty przekonywał mnie do tego, aby do modlitwy i prorokowania głowę jednak zakryć...I dzisiaj to praktykuję. Moje świadectwo na ten temat na bereanie blog onet pl
Dzisiaj kobiety nie nakrywają głów, bo to nie jest "trendy". Jesteśmy wyzwolone, a w niektórych zborach kobiety nauczają, pastorują itp..To niby jak mają zakryć głowy do modlitwy..skoro one ą "głowami"?
Pastorowie nie chcą podpadać zbuntowanym siostrzyczkom. Lepiej temat przemilczeć...a w zborze, wiadomo...więcej kobiet...
Feminizm ma się coraz lepiej nawet w świecie chrześcijańskim...

panna - Pon Cze 15, 2009 20:59

Wanilia napisał/a:
Nie wierzę w "kulturowy kontekst" nakazu Pawłowego. Szukałam uzasadnienia w kulturze Koryntu i niczego tam nie znalazłam...Koryntianki wcale głowy nie nakrywały. Nie ma żadnego "kontekstu kulturalnego". Po drugie- nakaz ten miał uzasadnienie "duchowe"( ze względu na aniołów") i miał symbolizować uległość żony wobec męża. Kobieta nakrywała głowę ukrywając swoją "chwałę", czyli włosy( bo długie włosy były chlubą kobiety. Zresztą pokażcie mi dzisiaj kobietę, która nie dba o włosy i nie chodzi od czasu do czasu choćby do fryzjera). Jako stworzona po Adamie miała być pomocą męża( który był jej głową, tak jak jego głową był Chrystus).
Ten zwyczaj mieli w świecie starożytnym tylko chrześcijanie. Opowieści o tym, że kobiety w Koryncie nakrywały głowy, żeby odróżniać się od prostytutek to też bujda. Naprawdę tego szukałam w różnych źródłach. Nie znalazłam, bo tego nie ma.
Kiedy zaczęłam rozważać ten fragment, modlić się - powoli Duch Święty przekonywał mnie do tego, aby do modlitwy i prorokowania głowę jednak zakryć...I dzisiaj to praktykuję. Moje świadectwo na ten temat na bereanie blog onet pl
Dzisiaj kobiety nie nakrywają głów, bo to nie jest "trendy". Jesteśmy wyzwolone, a w niektórych zborach kobiety nauczają, pastorują itp..To niby jak mają zakryć głowy do modlitwy..skoro one ą "głowami"?
Pastorowie nie chcą podpadać zbuntowanym siostrzyczkom. Lepiej temat przemilczeć...a w zborze, wiadomo...więcej kobiet...
Feminizm ma się coraz lepiej nawet w świecie chrześcijańskim...
Oj Siostro, całkowita racja!!!! Wielu chrześcijan czepia się o jedno słówko w Piśmie a taki tekst uznaje za "staroświecki". To w tym momencie można pół Biblii "wykasować" ze względu na kulturę... Ale w sumie niby jestem wolna a do zboru jakoś nie miała bym odwagi pójść z chustką na głowie :/ Ale mam nadzieję, że dojżeję do tego...
fantomik - Pon Cze 15, 2009 21:10

Warto też czasem rozróżniać 'narzędzia' (czy też raczej 'zewnętrzne manifestacje') od 'celów' (czy też 'intencji') ;) Jeżeli cel danej niewiasty jest inny niż ten podany przez Pawła, czy też jest tożsamy jedynie z chęcią "wypełniania nakazów" z jakiś egoistycznych pobudek to uważam, że warto się nad tym zastanowić. Z drugiej strony mi nie przeszkadzają Siostry, które używają nakryć głowy na nabożeństwach, a w wielu nawet przypadkach (pomijając kontekst nabożeństwa) przecież taka husta jest do twarzy ;)

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)

panna - Pon Cze 15, 2009 21:26

No widzisz ale jednak Paweł nie pisał tego bez potrzeby. Człowiek nie dzielił dźbła na czworo. Pisał konkretnie o nabożeństwach, o wieczerzy. Jego listy nie są jak Boże nakazy dane Mojżeszowi, gdzie są konkretne wskazania np do ołtarzy lub obchodzonych świąt. Więc tym bardziej są istotne skoro skupił się na roli kobiet w Kościele to może to ma trochę sensu :)
Jednak z drugiej strony lepszej chrześcijanki z takiej nie będzie. Ale jest to kwestia podporzadkowania się Słowu Natchnionemu. Jednak przedewszystkim niech na pierwszym planie stoi u nas miłość. Bo co po tym wszystkim, gdy nam tego braknie... :roll:

Puritan - Pon Cze 15, 2009 21:28

chrześcijanin napisał/a:
Puritan napisał/a:
kult bozkow = nabozenstwo, Dzieje 17:23
Przeczytaj Dzieje 17:23, w Biblii slowo "nabozenstwo" jest uzyte tylko w jednym znaczeniu, i choc Pawel sie im przygladal - to w nabozenstwach nie uczestniczyl (a jesli nawet uczestniczyl - co watpliwe - to nie chwali sie tym). Ja uwazam tak jak Biblia uczy.

Dopiero teraz zauważyłem.
Proszę o przyznanie ostrzeżenia dla "ch" za włożenie swoich słów w mój cytat (na 3 stronie). Dziękuję.

fantomik - Pon Cze 15, 2009 22:18

panna napisał/a:
No widzisz ale jednak Paweł nie pisał tego bez potrzeby.

Dokładnie -- zauważ jaki był przede wszystkim cel -- uległość wobec męża oraz nazwijmy to "nie zachęcanie" "aniołów" (wszystko jedno jak sobie to rozumiesz, raczej zwykłych mężczyzn "zachęcać" też się nie powinno). Według mnie ważniejsze jest aby dana niewiasta respektowała swojego męża i była mu prawdziwą pomocą, a jak zacznie wtedy nosić chustkę na włosach to z wielką chęcią jej powiem, że z chustką jest jej do twarzy -- a z szanowanym przez nią mężem jeszcze bardziej! ;) Nie wiem czy szanowaniu i respektowaniu mężów przez Żony (czy miłowaniu Żon tak jak Chrystus umiłował Kościół) poświęca się tak długie dysputy jak w kwestii chust na włosach? ;)

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)

CHNTV - Wto Cze 16, 2009 14:37

Moje zdanie jest takie:
nakrycie głowy nie żadnego znaczenia kiedy stajemy przed Bogiem!
Pozdrowienia

panna - Wto Cze 16, 2009 15:43

Ze względu na Boga nie ma ale Paweł pisało tym ze względu na ludzi.
Wanilia - Wto Cze 16, 2009 18:39

Fantomik- masz rację.Nakrycie głowy( dlaczego koniecznie chustą? Są kapelusze, szale...) ma sens jedynie wtedy, jeśli siostra ma w sercu uległość wobec męża i respektuje porządek Boży w rodzinie i kościele. Jeśli nakrywa "dla zwyczaju"albo dlatego, ze inne tak robią, to w zasadzie mogłaby tego nie robić. A jeśli nakrywa a mimo to nie szanuje męża i jeszcze pcha się do przewodzenia w rodzinie i zborze, to jest zwykłą obłudnicą...
Akt nakrycia głowy powinien być taką kropką nad "i" po rozważeniu tych fragmentów w Piśmie( i przyjęciu ich do serca), które mówią o jej roli jako kobiety w małżeństwie( przede wszystkim) i w zborze.
Gadanie o "chustkach" dla...samego gadania o chustkach faktycznie sensu nie ma żadnego...

CHNTV

Cytat:
PostWysłany: Dzisiaj 15:37 Temat postu:
Moje zdanie jest takie:
nakrycie głowy nie żadnego znaczenia kiedy stajemy przed Bogiem!
Pozdrowienia


No to Paweł poświęcając tyle miejsca na napisanie tego fragmentu listu robił coś bezsensownego...Twoim zdaniem?
Kiedy szedłbyś na audiencję do króla , papieża czy prezydenta- jakbyś się ubrał?
To, jak się ubieramy jest odbiciem naszego wnętrza( oczywiście poza przypadkami obłudy, no ale to osobna sprawa). Żeby wyrazić swój szacunek dla kogoś ważnego, wyrażamy to odpowiednim strojem i zachowaniem. A kiedy chrześcijanie stają przed Bogiem w zgromadzeniu, to mówią, że są "wolni" i ubierają się swobodnie, frywolnie, na luzie...Ale to nie powinno tak być. Nie twierdzę, że od naszego ubierania się czy stylu bycia zależy nasze zbawienie( pewnie zaraz by padł taki zarzut- no i o legalizm). Ale ja c h c ę ze względu na mojego Boga- i innych ludzi, którzy na mnie patrzą( a ja mam być świadectwem) przyjść ubrana skromnie, przyzwoicie i nakryć głowę do modlitwy- bo rady apostoła Pawła są dla mnie cenne...
A jak ktoś nie chce..trudno.

chrześcijanin - Sro Cze 17, 2009 11:29
Temat postu: Niewiasta ma nakryta glowe w czasie modlitwy i prorokowania
Lash napisał/a:
Ciekawe że anioł w Apokalipsie jest zrozuiany prze niektórych jako "pastor" i człowiek a tu nie!
skoro nie ma w Biblii pastorow - a niektore odstepcze organizacje religijne takowy kler maja - to na sile musza naginac Slowo Boze aby jakos probowac pastorow znalezc, wiec znalezli ich w miejscu w ktorym ich nie ma.
CHNTV napisał/a:
nakrycie głowy nie żadnego znaczenia kiedy stajemy przed Bogiem

To bardzo ciekawe - bo to co Pawel Pisal bylo jak on sam zapewnial przykazaniem Panskim i bylo warunkiem uznania przez Boga a kto tego co Pawel pisal nie uznaje sam nie jest uznany przez Boga.
Rownoczesnie jest dokladnie odwrotnie - dla mnie jako czlowieka nakrycie glow lub brak nakrycia w czasie modlitwy i prorokowania nie ma znaczenia, bo nie jestem aniolem ani Bogiem. Ze wzgledu na Boga (Bog jest Glowa Chrystusa, Chrystus glowa meza, maz glowa zony) i ze wzgledu na aniolow mezczyzna ma miec odkryta glowe w czasie gdy sie modli i prorokuje oraz niewiasta ze wzgledu na uznanie Boga i ze wzgledu na aniolow ma miec nakryta glowe w czasie modlitwy i prorokowania.
Prorokowanie to sluzba publiczna - przed ludzmi. Ale modlitwa ma byc najczesciej w ukryciu wiec modlacej niewiasty ludzie nie widza, widzi ja Bog i aniolowie dlatego to Bog i aniolowie sa adresatami nakrytej glowy niewiasty. Podobnie u mezczyzn modlitwa ma byc najczesciej w ukryciu wiec modlacego sie mezczyzny ludzie nie widza, widzi go Bog i aniolowie dlatego to Bog i aniolowie sa adresatami odkrytej glowy mezczyzny.
Niewiasta ma miec nakryta glowe w czasie modlitwy i prorokowania ze wzgledu na aniolow. Nie ma to zadnego zwiazku ze zgromadzeniami chrzescijanskimi bo milczaca na zgromadzeniach niewiasta nie ma jak prorokowac na zgromadzeniach. Podobnie nie modli sie na zgromadzeniach na glos - a cicho modlic sie nie ma obowiazku, to zalezy od niej. Wiec tradycja nakrywania glow przez niewiasty na zgromadzeniach chrzescijanskich jest obca nauczaniu Pisma. Pobozne niewiasty maja nakrywac glowe w czasie modlitwy i w czasie prorokowania. Jesli niewiasta w czasie zgromadzenia ma ochote pomodlic sie wraz z modlacym sie na glos bratem i zborem - to wtedy nakrywa glowe ze wzgledu na aniolow i Boga, ludzie nie wiedza czy sie modli wiec nic im do tego bo jej usta na zgromadzeniu milcza jak i zakon mowi (czyli z wyjatkiem mowienia wraz z wszystkimi amen i spiewania piesni ze zborem - bo tak zakon mowi).

Wanilia - Sro Cze 17, 2009 14:28

Cytat:
bo milczaca na zgromadzeniach niewiasta nie ma jak prorokować na zgromadzeniach.

Jest napisane, że nakrywać mają w ZBORZE I Kor.11.17
Po drugie- jeśli mają milczeć albo "w myślach" wypowiadać proroctwo, to zaczyna to trącić absurdem. Jak kogokolwiek ma zbudować niewypowiedziane proroctwo? Kobiecie wolno prorokować. Proroctwo ma służyć zbudowaniu zboru. Ergo- żeby więc mogło spełnić swoją rolę, musi być wypowiedziane.
Po trzecie -Pismo nie może sobie zaprzeczać. Jeśli jest napisane, kiedy się modli lub prorokuje niech nakryje głowę- to nigdzie nie czytam, że w przypadku kobiet ma to być "modlitwa i proroctwo w myślach". Owszem, czytam, że kobiety mają w domu pytać mężów, jeśli czegoś nie wiedzą, a nie wszczynać dysputy na społecznościach. Ale MOGA się głośno modlić albo prorokować- ku zbudowaniu całego zboru.

chrześcijanin - Sro Cze 17, 2009 16:42

Wanilia napisał/a:
Jest napisane, że nakrywać mają w ZBORZE I Kor.11.17
Ten wiersz nie mowi, ze na zgromadzeniu. Prosze nie wymyslac.
Wanilia napisał/a:
jeśli mają milczeć albo "w myślach" wypowiadać proroctwo
proroctwo wypowiada sie glosno - wiec nie na zgromadzeniu, a poza zgromadzeniem, bo nie wolno niewiescie na zgromadzeniu prorokowac (prorokowanie jest mowieniem do ludzi) niewiasta ma na zgromadzeniach milczec,
modlitwa to rozmowa z Bogiem, w komorze w ciszy, na zgromadzeniu w ciszy, lub na glos poza zgromadzeniem
Wanilia napisał/a:
Proroctwo ma służyć zbudowaniu zboru
ale ma byc (w przypadku kobiety/niewiasty) wypowiadane POZA zgromadzeniem jak sam Pawel powiedzial, ze niewiasty maja na zgromadzeniach milczec jak i zakon mowi.
Wanilia napisał/a:
żeby więc mogło spełnić swoją rolę, musi być wypowiedziane
no i jest wypowiadane - poza zgromadzeniem, do ludzi ku zbudowaniu, napomnieniu i z nakryta glowa. To buduje zborownikow. Nieposluszenstwo nie buduje.
Wanilia napisał/a:
Po trzecie -Pismo nie może sobie zaprzeczać.
slusznie - nigdzie nie moze sobie zaprzeczac.
1. niewiasta ma milczec na zgromadzeniu
2. niewiasta ma prorokowac z nakryta glowa
3. prorokuje sie nie milczac
te 3 punkty da sie ze soba bezsprzecznie pogodzic jesli niewiasta z nakryta glowa bedzie prorokowac poza zgromadzeniem
1 Kor. 14:34: Niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi.
1 Kor. 14:37: to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim;
Dz.Ap. 5:32: Duch Święty, którego Bóg dał tym, którzy Jemu są posłuszni.
Modlitwa jest wzbudzana przez Ducha Swietego zamieszkujacego modlacego sie - a Duch Swiety jest dany tym, ktorzy sa Jemu posluszni, jedna z form posluszenstwa jest trzymanie sie Slowa Bozego i w malym i w duzym (kto nie przestrzega malych i w wielkim jest niesprawiedliwy, jak uczyl Jezus, kto tego co mamy w rozdzialach 1 listu do Koryntian nie chce uznac i sam nie jest uznany, jak pisze Pawel, bo to jest przykazaniem Jehowy).
Proroctwo prawdziwe jest rowniez autorstwa Ducha Swietego, ktory jest dany tym, ktorzy sa Jemu posluszni, kto ma Ducha Swietego przez posluszenstwo w wierze, to zalecen Ducha Swietego sie trzyma. Nie jest zatem zadnym zaskoczeniem, ze niewiasta prorokujac - czyni to poza zgromadzeniem, bo na zgromadzeniach ma milczec, i ze czyni to z nakryta glowa.

Norbi - Sro Cze 17, 2009 17:56

chrześcijanin napisał/a:
1 Kor. 14:34: Niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi.
chrześcijanin napisał/a:
1. niewiasta ma milczec na zgromadzeniu

Chrześcijaninie, gdyby się tak upierać do literalnego zrozumienia tego wersetu [jak właśnie czynisz] to okazałoby się, że kobieta może się odezwać tylko wtedy, gdy gdy jest sama, ewentualnie gdy jest sam na sam z mężem. No bo w zgromadzeniu musi milczeć :roll:
chrześcijanin napisał/a:

Ten wiersz nie mowi, ze na zgromadzeniu. Prosze nie wymyslac.

Mówi o modlitwie, a ta ma miejsce między innymi w zborze.
chrześcijanin napisał/a:
no i jest wypowiadane - poza zgromadzeniem, do ludzi ku zbudowaniu, napomnieniu i z nakryta glowa. To buduje zborownikow. Nieposluszenstwo nie buduje.

Trzymając się konsekwentnie tego co napisałeś na początku, to też nie- biada jej za "nieposłuszeństwo", wszak ma milczeć w zgromadzeniu :lol:
No ewentualnie może szeptem na ucho mężowi powiedzieć, by ten przekazał dalej ;)

Norbi - Sro Cze 17, 2009 18:02

Wanilia napisał/a:
Nakrycie głowy( dlaczego koniecznie chustą? Są kapelusze, szale...) ma sens jedynie wtedy, jeśli siostra ma w sercu uległość wobec męża i respektuje porządek Boży w rodzinie i kościele. Jeśli nakrywa "dla zwyczaju"albo dlatego, ze inne tak robią, to w zasadzie mogłaby tego nie robić. A jeśli nakrywa a mimo to nie szanuje męża i jeszcze pcha się do przewodzenia w rodzinie i zborze, to jest zwykłą obłudnicą...
Akt nakrycia głowy powinien być taką kropką nad "i" po rozważeniu tych fragmentów w Piśmie( i przyjęciu ich do serca), które mówią o jej roli jako kobiety w małżeństwie( przede wszystkim) i w zborze.
Gadanie o "chustkach" dla...samego gadania o chustkach faktycznie sensu nie ma żadnego...

Sam temat "chustek" słabo mnie interesuje, ale spodobała mi się Twoja wypowiedź :)

chrześcijanin - Sro Cze 17, 2009 20:06

Marcus napisał/a:
chrześcijanin napisał/a:
1 Kor. 14:34: Niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi.
chrześcijanin napisał/a:
1. niewiasta ma milczec na zgromadzeniu

Chrześcijaninie, gdyby się tak upierać do literalnego zrozumienia tego wersetu [jak właśnie czynisz] to okazałoby się, że kobieta może się odezwać tylko wtedy, gdy gdy jest sama,

nie naginaj, nie jak sama - prorokowanie jest do ludzi, jedynie niewiara w natchnienie Slowa Bozego bywa podstawa do tego aby kwestionowac przykazanie Panskie bedace podstawa uznania w oczach Bozych przytoczone przez Pawla Apostola.
Marcus napisał/a:
ewentualnie gdy jest sam na sam z mężem. No bo w zgromadzeniu musi milczeć
zgromadzenie - czyli zebranie swietych na gloszenie Slowa Bozego, na modlitwe lub na lamanie chleba to szczegolne spotkania, jak Pryscylla prorokowala Apolosowi - czynila to poza zgromadzeniem, gdy corki Filipa prorokowaly - czynily to takze poza niedzielnym zgromadzeniem, gdy siostry nad rzeka sie modlily - czynily to poza zgromadzeniem, gdzie jest dwoch lub trzech braci zgromadzonych do imienia Pana Jezusa Chrystusa - tam On jest posrodku ich i wtedy jest czas zgromadzenia o ktorym w pierwszym liscie pisze Pawel Apostol - zarowno zgromadzenie takie ma prawo wykluczac oddajac takiego szatanowi na zatracenie ciala i zgromadzenie takie ma zbierac pieniadze na sluzbe Boza w pierwszy dzien tygodnia
Marcus napisał/a:

chrześcijanin napisał/a:

Ten wiersz nie mowi, ze na zgromadzeniu. Prosze nie wymyslac.

Mówi o modlitwie, a ta ma miejsce między innymi w zborze.
ale nie tylko w zborze, mezczyzni maja sie odzywac w zborze i maja sie modlic na kazdym miejscu, niewiasty maja milczec na zgromadzeniu jak i zakon mowi (a zakon mowi, ze niewiasty maja wspolspiewac z calym zgromadzeniem i z calym zgromadzeniem mowic amen), ale maja przywilej sluzby jakiej nie ma zaden brat: macierzynstwo, Eunika swietnie te sluzbe wykonywala w stosunku do Tymoteusza i dzieci jej macierzynskiej sluzbie od mlodosci znal Slowo Boze, odzywala sie wtedy mama Tymoteusza wykonywujac sluzbe jakiej zaden mezczyzna nigdy nie bedzie mial przywileju wykonywac, jest rownouprawnienie i liczba sluzb jest rowna, to nie jest tak, ze niewiasty sa lepsze od mezow, nie maja sie wynosic nad mezow a tak by bylo, gdyby uwazaly ze maja wszystkie sluzby braci PLUS macierzynstwo (bylyby istotnie i obiektywnie wyzej), ale tak nie jest - jest rownosc a nie feminizm, jest Bozy porzadek a nie matriarchalizm
Marcus napisał/a:
chrześcijanin napisał/a:
no i jest wypowiadane - poza zgromadzeniem, do ludzi ku zbudowaniu, napomnieniu i z nakryta glowa. To buduje zborownikow. Nieposluszenstwo nie buduje.

Trzymając się konsekwentnie tego co napisałeś na początku, to też nie- biada jej za "nieposłuszeństwo", wszak ma milczeć w zgromadzeniu
no i milczy, myslisz ze wykluczony za wspolzycie z zona ojca swego wspolzyl z nia na oczach zborownikow? nie - a mimo to to ich gorszylo, podobnie jest z dobrymi uczynkami: zbor nie musi ich widziec aby sie nimi buduje, budujaca sluzba Pryscylli i corek Filipa, ktore prorokowaly byla wykonywana poza zborem - ale owoce tej sluzby zbudowaly zbor przez efekty osiagniete przez ich sluzbe
Marcus napisał/a:

No ewentualnie może szeptem na ucho mężowi powiedzieć, by ten przekazał dalej ;)
Blazenska mowa nie przystoi Marcusie a takiej blazenskiej mowy sie dopuszczasz, gdyz Biblia nigdzie nie mowi o szeptaniu jako jedynej formie komunikacji meza z zona. Corki Filipa ewangelisty, Pryscylla plus wiele innych siostr sluzyc moze przykladem swietej poboznosci.
Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, I chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności. A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wymieniane wśród was, jak przystoi świętym, Także bezwstyd i błazeńska mowa lub nieprzyzwoite żarty, które nie przystoją, lecz raczej dziękczynienie.(Efez. 5:1-4)

Norbi - Sro Cze 17, 2009 20:26

chrześcijanin napisał/a:
zgromadzenie - czyli zebranie swietych na gloszenie Slowa Bozego, na modlitwe lub na lamanie chleba to szczegolne spotkania, jak Pryscylla prorokowala Apolosowi - czynila to poza zgromadzeniem, gdy corki Filipa prorokowaly - czynily to takze poza niedzielnym zgromadzeniem, gdy siostry nad rzeka sie modlily - czynily to poza zgromadzeniem, gdzie jest dwoch lub trzech braci zgromadzonych do imienia Pana Jezusa Chrystusa - tam On jest posrodku ich i wtedy jest czas zgromadzenia o ktorym w pierwszym liscie pisze Pawel Apostol - zarowno zgromadzenie takie ma prawo wykluczac oddajac takiego szatanowi na zatracenie ciala i zgromadzenie takie ma zbierac pieniadze na sluzbe Boza w pierwszy dzien tygodnia

Proroctwo- otrzymuje się od Pana.
W czasie i chwili w której chce tego Pan, a nie "chrześcijanin" :)
chrześcijanin napisał/a:
mezczyzni maja sie odzywac w zborze i maja sie modlic na kazdym miejscu, niewiasty maja milczec na zgromadzeniu jak i zakon mowi

Tak, tak... Czyli jak idziesz z zoną na nabożeństwo, to ona nawet "dzień dobry" nikomu nie powie, bo zakaz odzywania się ma w zgromadzeniu?
Paweł pisał również, że mężczyzna gdy się modli ma mieć wzniesione ręce i że kobiety są zbawione przez rodzenie dzieci.
Aha, jak chcesz wypełniać zakon, to stosuj też kilkaset innych przykazań zakonu.

chrześcijanin napisał/a:
Blazenska mowa nie przystoi Marcusie a takiej blazenskiej mowy sie dopuszczasz, gdyz Biblia nigdzie nie mowi o szeptaniu jako jedynej formie komunikacji meza z zona.

A kto mówił o jedynej???
Przerysowywanie znaczenia niektórych fragmentów Biblii, również nie przystoi, bo wprowadza jedynie z_a_m_i_e_s_z_a_n_i_e

Wanilia - Sro Cze 17, 2009 20:53

Cytat:
[quote="chrześcijanin"]
Wanilia napisał/a:
Jest napisane, że nakrywać mają w ZBORZE I Kor.11.17
Ten wiersz nie mowi, ze na zgromadzeniu. Prosze nie wymyslac.

"A dając to zalecenie, nie pochwalam że się schodzicie ku lepszemu, ale ku gorszemu"(dalej mowa o niegodnym spożywaniu wieczerzy).
Czyli zalecenie dotyczy schodzenia się razem- zapewnie nie w celach towarzyskich..?

Cytat:
Wanilia napisał/a:
jeśli mają milczeć albo "w myślach" wypowiadać proroctwo
proroctwo wypowiada sie glosno - wiec nie na zgromadzeniu, a poza zgromadzeniem, bo nie wolno niewiescie na zgromadzeniu prorokowac (prorokowanie jest mowieniem do ludzi) niewiasta ma na zgromadzeniach milczec,
modlitwa to rozmowa z Bogiem, w komorze w ciszy, na zgromadzeniu w ciszy, lub na glos poza zgromadzeniem


W I Kor. 14. 26- 30 czytam o porządku w czasie zebrania. Prorokować wolno po kolei, służyć można objawieniem ku zbudowaniu. CZYLI GŁOŚNO.
A kobieta, która prorokuje , ma nakryć głowę.
Nie czytamw tym fragmencie- a kobieta niech prorokuje p o z a zebraniem, a brat może w trakcie. Zresztą trąci to jakimś absurdem.
Jaki to ma sens? Czemu miałby służyć ten zakaz, skoro kobieta może podzielić się objawieniem tak czy tak? I skoro- jeśli już dwóch zebranych w imię Jezusa, tam jest On pośród nich, to w zasadzie kobiety w ogóle nie powinny dzielić się swymi objawieniami. Bo gdzie jest napisane, że "zgromadzenie" to powiedzmy 15 osób...lub więcej?
Jeśli więc kobieta może dzielić się objawieniem proroczym "poza zgromadzeniem"(?), to...nie bardzo rozumiem...na płytę ma się nagrać, czy co...?

Wanilia napisał/a:
Proroctwo ma służyć zbudowaniu zboru
ale ma byc (w przypadku kobiety/niewiasty) wypowiadane POZA zgromadzeniem jak sam Pawel powiedzial, ze niewiasty maja na zgromadzeniach milczec jak i zakon mowi.
Cytat:

1 Kor. 14:34: Niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi.


i dalej: 35 " a jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu mężów"

Kontekst wypowiedzi Pawła wskazuje na..gadulstwo niewiast, zadawanie pytań w trakcie nabożeństwa, co nie jest wskazane i zakłóca zebranie.
Jeśli zrozumieć to tak, jak Ty chcesz, wynikł by absurd( kobieta otrzymuje proroctwo i wypowiada i je p o z a zgromadzeniem, ale i tak wszyscy się dowiadują, co Bóg do niej powiedział. Wychodzi więc z nabożeństwa i podchodzi do grupy braci i sióstr- wszak jest już po nabożeństwie- zakłada nakrycie i mówi: kochani Bóg mi powiedział, że...". ABSURD!)

Dz. Ap. 10 "A gdy Piotr jeszcze mówił, zstąpił Duch Święty na WSZYSTKICH słuchających tej mowy[ cały dom- wszyscy domownicy, kobiety zatem też!] I zdumieli się[...]że i na pogan został wylany DuchŚwięty. Słyszeli bowiem, jak mówili językami i wielbili Boga"

Sugerujesz, że te poganki(!) na które zstąpił Duch Swięty nakryły swe głowy i milczały? Bo ja czytam, że WSZYSCY wielbili Boga! Piotr to SŁYSZAŁ, a więc musiało być głośno...


Zainteresował mnie fragment Twojej wypowiedzi:
Cytat:
sam nie jest uznany, jak pisze Pawel, bo to jest przykazaniem Jehowy


Jesteś Świadkiem Jehowy?

chrześcijanin - Czw Cze 18, 2009 00:18
Temat postu: duchy prorokow sa poddane prorokom
Wanilia napisał/a:
Jesteś Świadkiem Jehowy?
i co ja mam na takie pytanie odpowiedziec? Oczywiscie ze jestem: Jezus jest Jehowa (Rzymian 10:9).
Bo jesli swoimi ustami zaswiadczysz, ze Jezus jest Jehowa i uwierzysz w sercu swoim, ze Bog wzbudzil go z martwych, osiagniesz zbawienie. Bycie swiadkiem Jehowy jest warunkiem niezbednie koniecznym do tego by byc zbawionym.
Wanilia napisał/a:
Sugerujesz, że te poganki(!) na które zstąpił Duch Swięty nakryły swe głowy i milczały?
A niby dlaczego mialy milczec? Wtedy jeszcze nie bylo znane przykazanie Jehowy na temat odrycia glow przez braci i nakrycia glow przez siostry. Nie dzialo sie to takze na zgromadzeniu - a w czasie ewangelizacji. Dzis gdy znamy to co objawione zostalo Pawlowi pozniej wiadomo, ze zarowno na ewangelizacji jak i na spotkaniach gdzie siostra prorokuje - nie ma potrzeby aby siostry nieuznawaly swego miejsca i prorokowaly bez nakrytej glowy. Siostrom nie wolno nauczac, mozna natomiast ewangelizowac (nie ma koniecznosci nakrywania glow w czasie ewangelizowania) i moga prorokowac (czyli mowic do ludzi ku napomnieniu i zbudowaniu i utwierdzeniu: 1Kor14:3) i wtedy nakrywaja glowe, moga tez sie modlic, takze z nakryta glowa. Zycie chrzescijanskie i sluzba chrzescijanska glownie toczy sie POZA zgromadzeniami. Jesli przyjmie sie srednia dlugosc trwania chrzescijanskich zgromadzen: niedziela rano 4h + niedziela poobiednia: 2h, wtorek: 2h, czwartek: 2h, to raptem wychodzi 10h w tygodniu, a tydzien ma 7*24h = 168h, co powoduje ze 10h/168h to mniej niz 10% czasu chrzescijanskiego zycia. 90% to czas poza zgromadzeniami, wszelkie grupy biblijne, ewangelizacyjne spotkania, swiadczenie od domu do domu, to cala paleta dzialan gdzie jest czas i miejsce aby siostry otwieraly i otwieraja swe usta aby swiadczyc, prorokowac, ewangelizowac. Nie ma potrzeby wierzgac przeciwko Slowu Bozemu i wyszukiwac ograniczen jakich ono nie stawia - ale tez nie ma potrzeby sie Slowu Bozemu sprzeciwiac.
Wanilia napisał/a:
Wychodzi więc z nabożeństwa i podchodzi do grupy braci i sióstr- wszak jest już po nabożeństwie- zakłada nakrycie i mówi: kochani Bóg mi powiedział, że...". ABSURD!)

Absurd wyszedl - bo wprowadzilas falszywa definicje prorokowania. Biblia mowi, ze prorokowanie to mowienie do ludzi (tego siostrze na zgromadzeniu nie wolno a po zgromadzeniu wolno) ku zbudowaniu i napomnieniu i pocieszeniu. Corki Filipa czynily to w domu: Dzieje 21.
Nie ma w Biblii ANI JEDNEGO przypadku opisanej prorokujacej niewiasty Bozej na zgromadzeniu. Nie przypadkiem. Bog jest autorem prorokowania i On nie zainicjuje prorokowania w nieodpowiednim czasie, gdyz nie jest Bogiem nieporzadku ale pokoju jak we wszystkich zgromadzeniach u swietych.
Duch Swiety dany jest tylko poslusznym Jemu - wiec takze nieposluszna Jemu osoba nie ma Ducha Swietego - nie ma tez prawdziwych proroctw a falszywe proroctwa bezboznicy potrafia wypowiadac po to by zwodzic w dowolnym czasie i miejscu - Pan ich nie poslal i nie sa uznani przez Boga.
Wanilia napisał/a:
W I Kor. 14. 26- 30 czytam o porządku w czasie zebrania. Prorokować wolno po kolei, służyć można objawieniem ku zbudowaniu. CZYLI GŁOŚNO

to dotyczy meskich prorokow - nie ma tam nic o prorokiniach
Wanilia napisał/a:
"A dając to zalecenie, nie pochwalam że się schodzicie ku lepszemu, ale ku gorszemu"(dalej mowa o niegodnym spożywaniu wieczerzy).
Czyli zalecenie dotyczy schodzenia się razem
"schodzisz na psy" jest idiomem, nie ma "schodzicie sie RAZEM" - ale nawet gdyby bylo - nie rozstrzyga ono ze zalecenia dotycza zgromadzania sie do imienia Pana Jezusa, bo to jest odrebym tematem, nie ma potrzeby aby na sile umieszczac 11 rozdzial na zgromadzeniu, zwlaszcza, ze jest tam kontekst RODZINNY - maz glowa zony, nawet niewierzacy maz nie bedacy czescia zgromadzenia jest swiety i taki kontekst jest wlasciwy.
W Twoim rozumowaniu ciagle przewija sie zabobon, ze chrzescijanstwo to jedynie koscielnojanstwo a 90% czasu zycia koscielnojanina juz jest poza pouczeniami Slowa Bozego. Tak nie jest w zyciu chrzescijanskim. Zgromadzenia chrzescijanskie byly niezbedne kiedys, dawno temu gdy jeszcze nie bylo Biblii - to do Hebrajczykow byla skierowana zacheta aby nie opuszczali wspolnych zgromadzen, wtedy opuszczanie zgromadzen bylo niedobrym zwyczajem, Pismo Swiete nie bylo tak latwo dostepne jak dzis, Pawel pisze o codziennym zgromadzaniu sie u niego. Faktycznie bylo to wtedy przydatne. Dzis mamy Biblie. Wystarczy ze zgromadzenia sa kazdego pierwszego dnia tygodnia plus modlitewne z gloszeniem Slowa Bozego w srodku. Poza zgromadzeniami bywaja przydatne niebedace zgromadzeniami spotkania modlitewne i grupki biblijne. W czasie studiow mielismy z zona i kilkoma wierzacymi dobry zwyczaj codziennie ok. 6.30 spotykac sie na modlitwie - okolo 8-9 osob, glownie zwiazane z RNZ, plus 2 grupki biblijne w tygodniu i 2 wyjscia ewangelizacyjne w tygodniu. Studenci maja duzo wolnego czasu - coraz wiecej bo wymagania na studiach sa coraz mniejsze. I w czasie kazdego z tych spotkan moja zonka i prorokowala i modlila sie na glos i ewangelizowala, nie byly to bowiem zgromadzenia do imienia Pana Jezusa a calkiem inny charakter.
Nie kazde spotkanie parlamentarzystow jest obradami parlamentu - nie kazde spotkanie wierzacych jest zgromadzeniem.
Jesli nie wszyscy parlamentarzysci spotkaja sie w sali obrad parlamentu w oznaczonym przez sejm czasie pod kierunkiem marszalka - to jest to sesja parlamentu choc nie ma wszystkich.
Ale nawet jesli wszyscy parlamentarzysci spotkaliby sie na przyklad na meczu sejmowym, PiS+SLD vs. PO+PSL, to nie uczyniloby to z tego spotkania sesji parlamentu. Podobnie jest ze zgromadzeniem. Zgromadzenie do imienia Pana Jezusa ma inny charakter niz zejscia sie nawet zwiazane z chrzescijanska sluzba ale nie bedace zgromadzeniem zboru na lamanie chleba w pierwszym dniu tygodnia czy na gloszenie Slowa Bozego czy na modlitwe.
Marcus napisał/a:
Tak, tak... Czyli jak idziesz z zoną na nabożeństwo, to ona nawet "dzień dobry" nikomu nie powie
nie pomawiaj mnie - nie chodze z zona na zadne nabozenstwa, nigdy nie chodzilem - wzialem sobie za zone chrzescijanke a nie kobiete ze swiata i dlatego nie musze sie laczyc z demonami (kazde nabozenstwo to sluzba demonom - jak to juz wczesniej w tym watku zostalo wykazane).
Marcus napisał/a:
Proroctwo- otrzymuje się od Pana.
W czasie i chwili w której chce tego Pan
dokladnie - a nie jest Pan Bogiem nieporzadku ale pokoju jak we wszystkich zgromadzeniach u swietych, wiec bez obaw, duchy prorokow sa poddane prorokom - dlatego falszywi prorocy, ktorych duchy sa im poddane maja trzymac sie porzadku a inni niech osadzaja, a Duch Swiety nie jest poddany prorokom - ale sam Duch Swiety trzyma sie swoich wlasnych zasad jakie podal przez Pawla Apostola i tak pokieruje podporzadkowanym Sobie (Duchowi Swietemu) prorokami prawdziwymi, ze tez bedzie pokoj a nie nieporzadek. Bez obaw. Nawet falszywi prorocy nie maja prawa w zgromadzeniu zachowywac sie niezgodnie z zasadami bo ich duchy sa im poddane. A prawdziwi prorocy nie musza - bo Duch Swiety ich prowadzi jak Sam chce - a jak Sam chce to wiadomo, ze jest to wolnosc Ducha zgodna z tym co wiemy tez z pouczen Pisma Swietego.
Wanilia - Czw Cze 18, 2009 06:35
Temat postu: Re: duchy prorokow sa poddane prorokom
Cytat:
[quote="chrześcijanin"]
Wanilia napisał/a:
Jesteś Świadkiem Jehowy?
i co ja mam na takie pytanie odpowiedziec? Oczywiscie ze jestem: Jezus jest Jehowa (Rzymian 10:9).
Bo jesli swoimi ustami zaswiadczysz, ze Jezus jest Jehowa i uwierzysz w sercu swoim, ze Bog wzbudzil go z martwych, osiagniesz zbawienie. Bycie swiadkiem Jehowy jest warunkiem niezbednie koniecznym do tego by byc zbawionym.

Hm...a gdzie to jest w Biblii?
Bo ja czytam, że warunkiem niezbędnym do zbawienia jest wiara w JEZUSA , w Jego śmierć i zmartwychwstanie, w to że jest On Bogiem i Zbawicielem...
Musisz się narodzić na nowo..."Chrześcijaninie"...
Cytat:

Wanilia napisał/a:
Sugerujesz, że te poganki(!) na które zstąpił Duch Swięty nakryły swe głowy i milczały?
A niby dlaczego mialy milczec? Wtedy jeszcze nie bylo znane przykazanie Jehowy na temat odrycia glow przez braci i nakrycia glow przez siostry
.

Hm...jeśli to, co wcześniej pisałeś miałoby być prawdą, to one po prostu nie otrzymałyby Ducha Świętego...Przecież święty Bóg nie narażałby kobiet na niecne działanie aniołów, które z pewnością były obecne na tym spotkaniu...
Cytat:

Nie dzialo sie to takze na zgromadzeniu - a w czasie ewangelizacji.

Aha...czyli kobiety mogą w chwili przyjęcia Ducha prorokować i modlić się ( uwielbiać Boga na przykład)głośno bez nakrycia i aniołom nic do tego, a potem na "zgromadzeniach" to już im nie wolno...taka jednorazowa "przepustka"?

Cytat:

moga prorokowac (czyli mowic do ludzi ku napomnieniu i zbudowaniu i utwierdzeniu: 1Kor14:3) i wtedy nakrywaja glowe, moga tez sie modlic, takze z nakryta glowa
.
Proroctwo może być zachętą , pocieszeniem, a nawet ostrzeżeniem czy napomnieniem- ale jest to coś, co przekazujemy bezpośrednio od Boga...

Cytat:

Zycie chrzescijanskie i sluzba chrzescijanska glownie toczy sie POZA zgromadzeniami.

Mam pytanie- czy wy "poza zgromadzeniami" się...nie modlicie? I czy siostry na tych spotkaniach "poza zgromadzeniami" jeśli się modlą- to mogą już głośno i bez nakrycia głowy( w końcu to jest już modlitwa "poza zgromadzeniem")? To byłby kolejny nonsens...


Cytat:

Absurd wyszedl - bo wprowadzilas falszywa definicje prorokowania. Biblia mowi, ze prorokowanie to mowienie do ludzi (tego siostrze na zgromadzeniu nie wolno a po zgromadzeniu wolno) ku zbudowaniu i napomnieniu i pocieszeniu. Corki Filipa czynily to w domu: Dzieje 21.

Hm...ja tam nie wyczytałam z tego fragmentu, że on e to robiły tylko w domu...jest tylko stwierdzone, że prorokowały, natomiast co, kiedy i gdzie- tego już nie ma napisane...wyciągasz wnioski z sufitu...

Cytat:
Nie ma w Biblii ANI JEDNEGO przypadku opisanej prorokujacej niewiasty Bozej na zgromadzeniu
.
I jest tylko jeden przykład prorokującego Agabusa...I jest zachęta do tego, aby prorocy wypowiadali się kolejno, w porządku- natomiast n i e ma zakazu prorokowania dla kobiet. Zatem- kobieta może być prorokiem. Ergo- zachęta dotyczy także sióstr...
Inaczej rozumiemy pojęcia "proroctwa". Poczytaj sobie, o czym prorokowała Anna, o czym prorokował Agabus, może zrozumiesz, c z y m jest proroctwo...
Dla mnie jest to mowa z natchnienia Ducha Swietego. Dla Ciebie zwykłe pocieszenie, które można wypowiedzieć i od siebie.


Cytat:
Nie przypadkiem. Bog jest autorem prorokowania i On nie zainicjuje prorokowania w nieodpowiednim czasie, gdyz nie jest Bogiem nieporzadku ale pokoju jak we wszystkich zgromadzeniach u swietych.

Akurat to stwierdzenie może dotyczyć braci i sióstr.

Nie mam za bardzo czasu, więc krótko- nie wyznaję "kościelnictwa", wierzącym jest się 24 na dobę. Ale też nie muszą to być zorganizowane spotkania według harmonogramu...Reszta później, idę do pracy...

chrześcijanin - Czw Cze 25, 2009 16:02

Wanilia napisał/a:
Poczytaj sobie, o czym prorokowała Anna, o czym prorokował Agabus, może zrozumiesz, c z y m jest proroctwo...
Dla mnie jest to mowa z natchnienia Ducha Swietego. Dla Ciebie zwykłe pocieszenie, które można wypowiedzieć i od siebie
A kto prorokuje, mówi do ludzi ku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu. (1 Kor. 14:3)
Skoro Biblia definiuje co to znaczy prorokowanie - to po co miec swoje wlasne definicje?
kto prorokuje, mówi do ludzi
po co?
ku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu
koniec definicji - i nie ma dowodow na to by te definicje rozszerzać lub zawężać do budowania i napominania i pocieszania w czasie zgromadzenia, zwlaszcza, ze nie ma przykladu prorokowania w czasie zgromadzenia - co najwyzej regulacje do takowegoz (nie przypadkiem, bo prorokowanie to intymne zycie chrzescijan)

Wanilia - Czw Cze 25, 2009 16:28

Owszem- napomnienie, pocieszenie, zbudowanie.
Ale- czy proroctwem będzie np. jeśli powiem do siostry w Panu "współczuję ci z powodu choroby męża, będę się o Ciebie modlić"? ( co stanowi pocieszenie), albo : siostro, czytanie horoskopów i wiara w nie to grzech"( napomnienie)? NIE.
Proroctwo to objawienie pochodzące do Boga( a my możemy też mówić od siebie).

Cytat:
zwlaszcza, ze nie ma przykladu prorokowania w czasie zgromadzenia


W owym czasie przyszli do Antiochii prorocy z Jerozolimy. I powstał jeden z nich, imieniem Agabus , natchniony przez Ducha i przepowiedział, że nastanie głód wielki na całym świecie; nastał on też za Klaudiusza"( Dz. Ap. 11.28-30)

Ciekawe, g d z i e Twoim zdaniem powstał Agabus? Bo najwyraźniej było to zgromadzenie, pośród braci znajdowali się zaś prorocy z Jerozolimy.
Cytat:

co najwyzej regulacje do takowegoz (nie przypadkiem, bo prorokowanie to intymne zycie chrzescijan)


Taaa...To po co te "regulacje"? Że mają mówić po kolei- na zgromadzeniu?
"Coż tedy bracia? Gdy się schodzicie, jeden z was służy psalmem, inny nauką, inny obajwieniem, inny językami, inny ich wykłądem; wszystko zaś to niech będzie ku zbudowaniu. [...]A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają"

itd.( Kor. 14.26-32)

Ja tu jakoś nie widzę, żeby proroctwo było jakąś "intymną sferą człowieka"( skoro wszyscy mają je osądzać?). Owszem, wierzę w to, że czasem Bóg przemawia "jeden na jeden" i wtedy proroctwo może dotyczyć czegoś, czego zgromadzenie nie musi słyszeć. Ale są różne, jak widać proroctwa.

Strasznie naciągane te Twoje wywody są, jakbyśmy inną Biblię czytali.
Kiedy narodziłeś się na nowo w Chrystusie? Czy jesteś ochrzczony Duchem Świętym?

Puritan - Czw Lip 16, 2009 09:42
Temat postu: Czy chrześcijańskie kobiety powinny nosić nakrycia głowy?
Noszenie chust na głowie przez kobiety na nabożeństwie NIE jest obowiązkowe:
http://purytanin.wordpres...tw/#comment-183

chrześcijanin - Czw Lip 16, 2009 11:30

bycie uznanym tez nie jest obowiazkowe:
1 Tym. 1:3 prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie i żebyś pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż my

4 Moj. 15:31 Gdyż pogardził słowem Pańskim i naruszył przykazania Pańskie. Człowiek ten będzie więc wytracony, a grzech jego pozostanie na nim. 1 Kor. 14:37 niech uzna, że to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim:
Przyp. 3:4 Wtedy znajdziesz życzliwość i uznanie w oczach Boga i ludzi. 1 Kor. 14:38
A jeśli ktoś tego nie uzna, sam nie jest uznany. 1 Kor. 11:16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

zbory ludzkie (lub szerzej: nie-Boze) maja zwyczaj upierac sie przy swoim, i niech tak robią: ale nie są uznane przez Boga i tez nie powinny miec uznania u uznajacych Boga ludzi.

Wanilia - Czw Lip 16, 2009 14:57

Eee...ten artykuł to nic odkrywczego. Każdy, kto nie chce nakazu Pawłowego egzekwować posiłkuje się "kulturowym kontekstem" fragmentu listu Pawła.

Myślę, że kobiety powinny nakrywać głowy. Natomiast nie wolno ich do tego zmuszać, ten gest ma się wziąć z serca, z przekonania od Ducha Świętego. Inaczej jest tylko pustym , nic nie znaczącym gestem, z którego bardzo łatwo rezygnują, jak tylko znajdą się na społecznościach, gdzie nakryć się nie wymaga.
Nakrycie jest symbolem uległości wobec męża, przywództwa w społeczności, wreszcie zwykłym posłuszeństwem wobec Słowa Bożego.
Osobiście uważam, że niechęć do praktykowania nakryć leży gdzie indziej- w rosnącym znaczeniu ruchu feministycznego, który lawinowo wdziera się do kościołów. W końcu- trudno kobietom mówić, że mają nakryć głowę, skoro pozwala się im nauczać i przewodzić. Niektórzy pastorzy boją się też najzwyczajniej w świecie buntu kobiet, które nawracając się nie rezygnują ze światowych przyzwyczajeń...i przymykają oko na Pawłowy nakaz usprawiedliwiając ową pobłażliwość "kulturowym kontekstem".

chrześcijanin - Czw Lip 16, 2009 17:05

Wanilia napisał/a:
które nawracając się nie rezygnują ze światowych przyzwyczajeń...i przymykają oko na Pawłowy nakaz usprawiedliwiając ową pobłażliwość "kulturowym kontekstem".
chyba: "nawracajac sie" - z cudzyslowem, prawdziwe nawrocenie charakteryzuje sie prawdziwa ulegloscia wobec przykazan Panskich z lekkiego brzemienia Jezusa.
A zmuszanie to pomylka -- po co trupa zmuszac by nakryl glowe - co to da? A ozywiona duchowo osoba rzecz jasna ma w sobie Ducha Swietego i slucha Slowa Bozego nie szukajac wymowek.

Wanilia - Czw Lip 16, 2009 18:02

Hm...ciekawe stwierdzenie...
Widzisz- ja się narodziłam z Ducha a nie od razu nakrywałam głowę. Najpierw wyuczono mnie, że nie trzeba( taki zbór), potem miałam trudności, by okazywać uległość mężowi( i jak tu nakryć głowę, skoro ma się taki problem), w końcu "dojrzałam" do tego po kilku latach...Uważasz, że byłam "martwa duchowo"?

chrześcijanin - Czw Lip 16, 2009 20:58

Wanilia napisał/a:
Uważasz, że byłam
progres i wzrost raczej wskazuje na wlasciwa kolejnosc wypadkow, problem by byl gdyby kolejnosc byla odwrotna
Duch Święty, którego Bóg dał tym, którzy mu są posłuszni. (Dz.Ap. 5:32)
kto nie uznaje pouczen Ducha Bozego przekazanych przez apostolow - nie jest znany ani uznany: Rzym. 8:9 kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego. Duch Chrystusowy z Rzymian 8:9 to Ten Sam Duch co Duch Święty z Dziejow 5:32, Duch Święty, którego Bóg dał tym, którzy mu są posłuszni.

Axanna - Czw Lip 16, 2009 21:12

Wanilio, a co uważasz w sytuacji, gdy męża masz niewierzącego i postępującego źle? Albo co uważasz, gdy jest problem w zborze i starszyzna postępuje źle, uprawiając sekciarstwo i politykaństwo - a nie ma żadnego brata, który by miał odwagę się przeciwstawić, czy choćby pisnąć słówko - bo i takie sytuacje po zborach chodzą i wydaje mi się, że dość często.

Pytanie dotyczy właśnie nakrywania głów - czy w takiej sytuacji też masz nakrywać na znak uległości - wobec kogo, za przeproszeniem? wobec braci, chowających się za spódnicy swoich żon? Bo chyba nie zaprzeczysz, że są tacy...

Pytam teoretycznie, bez podtekstów względem jakiegoś konkretnego zboru :roll:

chrześcijanin - Czw Lip 16, 2009 23:33

Axanna napisał/a:
w sytuacji, gdy męża masz niewierzącego i postępującego źle
Nalezy go gorliwie upominac - upominanie grzesznika nie jest "wynoszeniem sie" nad niego. Lezacego trzeba podniesc a podniesc sie moze tylko przez Slowo Boze.
Axanna napisał/a:
gdy jest problem w zborze i starszyzna postępuje źle,
siostra ma milczec na zgromadzeniu, po zgromadzeniu jednak - jak kazdy wierzacy, gdy widzi powod do napomnienia - moze i powinna, najpierw rozmawiac sam na sam, starajac sie naprawic takiego odstepce ze starszyzny, jesli jest ich 7 - to z kazdym z 7 rozmawiac najpierw sam na sam. Wzór Debory - ona nie nauczala na zgromadzeniu. Napominala przywodcow na ustroniu.
Axanna napisał/a:
Pytanie dotyczy właśnie nakrywania głów
oczywiscie - naprawiajac takiego upadlego brata, gdybym byl siostra, mialbym nakryta glowe, chocby po to by podkreslic, ze nie w swoim wlasnym imieniu przychodze a w imieniu Glowy, ktora jest Bog.
Axanna napisał/a:
wobec kogo, za przeproszeniem
ze wzgledu na aniolow

Takze jest to wazne z tego powodu, ze cielesny napominany czasami brzydko sie potrafi zachowac - jak Faryzeusze chcac zneutralizowac nauczanie Pana Jezusa wytykali Mu, ze nie przestrzega odpocznienia, tak tu moglby sobie taki napominany pomyslec: z czym do ludzi, nawet nie przestrzegasz sabatu - co ty paskudna grzesznico masz mi do zakomunikowania? przeciez ta kobieta nie jest z Boga wszak nie przestrzega sabatu... gdzie za sabat mozesz wstawic dowolna sekciarska regule rzekomo uwiarygadniajaca mowiacego.
Oslice nie mowia i nie maja prawa mowic. Ale jak juz przemowia to Balak ma ich sluchac a nie medrkowac, ze oslice maja jechac tam gdzie maja nakazane. Oseski zazwyczaj nie wolaja hosanna "same z siebie", kamienie nie krzycza - ale jak juz sie to zdarza, to maja dosc wazkie poselstwo ktorego nie nalezy ignorowac bez przyczyny.

Wanilia - Pią Lip 17, 2009 08:18

Axanna napisał/a:
Wanilio, a co uważasz w sytuacji, gdy męża masz niewierzącego i postępującego źle? Albo co uważasz, gdy jest problem w zborze i starszyzna postępuje źle, uprawiając sekciarstwo i politykaństwo - a nie ma żadnego brata, który by miał odwagę się przeciwstawić, czy choćby pisnąć słówko - bo i takie sytuacje po zborach chodzą i wydaje mi się, że dość często.

Pytanie dotyczy właśnie nakrywania głów - czy w takiej sytuacji też masz nakrywać na znak uległości - wobec kogo, za przeproszeniem? wobec braci, chowających się za spódnicy swoich żon? Bo chyba nie zaprzeczysz, że są tacy...

Pytam teoretycznie, bez podtekstów względem jakiegoś konkretnego zboru :roll:


Nawet w przypadku niewierzącego męża obowiązują Cię posłuszeństwo wobec niego( za wyjątkiem namawiania do grzechu) i uległość. Czyli możesz nakryć głowę do modlitwy.
Jeśli starszyzna postępuje źle uprawiając sekciarstwo, to trzeba to przemodlić, rozważyć, poradzić się kogoś z autorytetem( może poprosić go o rozsądzenie sprawy, o rozmowę ze starszymi, o mediację), a jeśli to nic nie da- wyjść z takiego zboru i szukać zdrowej społeczności(ja tak zrobiłam).
Natomiast w Słowie nie jest napisane: nakrywaj do modlitwy tylko wtedy, kiedy starsi dobrze nauczają, a w zborze jest dobrze,tylko: nakrywaj do modlitwy i prorokowania. Czyli nie patrzysz na ludzi, jeśli TY się modlisz, TY prorokujesz, to nakrywasz głowę, bo jesteś kobietą.
------

Co do napominania męża...to szczerze bym odradzała( wbrew temu, co pisze Chrześcijanin). Po pierwsze- jaki jest sens napominać człowieka nieodrodzonego z Ducha...? Napomnienia nie przyjmie, za to jest duże prawdopodobieństwo, że się obrazi.
Poza tym napominanie to w zasadzie pouczanie, a kobieta męża ma nie pouczać- zresztą tego pouczania( napominania) mężowie bardzo nie lubią( jako że to typowi mężczyźni ;) ). Pismo mówi, żeby pozyskiwać ich bez słowa, swoim przykładnym postępowaniem.
I po ostatnie- już ja widzę wyraz zdumienia na twarzy niewierzącego męża, do którego przychodzi żona...napominać go w chustce na głowie...Ech...ani on tego nie zrozumie, ani nie będzie to miało dla niego znaczenia.
Reasumując- odradzałbym ci z serca słuchanie rad Chrześcijanina akurat w tej dziedzinie :roll:

Axanna - Pią Lip 17, 2009 08:43

Wanilio, się zgadzam, że nie piszę, aby nakrywać tylko wtedy gdy dobrze nauczają, ale jednak nie piszę również "nakrywaj do modlitwy bo tak", tylko "nakrywaj na znak uległości", nieprawdaż? Chyba to coś znaczy - owa uległość i czy powinno ją okazywać wobec jawnego fałszerstwa i nieprawości? Ja takiego przekonania w sercu nie mam. Nie mówiąc już o licznych wątpliwościach, dość poważnych w kwestii kontekstu kulturowego. Myślę, że kto jest przekonany niech nakrywa, ale niech nie posądza tych, ktorzy mają inne przekonanie. To nie mówie o Tobie, tylko ogólnie.

Co do rad chrześcijanina, to się zgadzam z Wanilą. Ponadto uważam że on sporo przegina na temat bezwzględnego milczenia kobiet na zgromadzeniach. Owszem, nauczać ani przewodzić zborowi nie może, ale są różne spotkania, bywają dyskusyjne, grupy domowe, zebrania członkowskie - kobieta to nie owca i ma prawo do zabrania głosu w pewnych sytuacjach. Tak uważam.

A odnośnie rozwiązywania problemów nie zawsze się da cokolwiek w ogóle zrobić, nie zawsze jest ktoś, kto by chciał stawić czoło nieprawości i wystąpić otwarcie przeciwko fałszu. Czasem poza modlitwą nic nie można zrobić, kompletnie nic. Owszem można wyjść, ale... to trudna bardzo decyzja, szczególnie dla kogoś, kto przez kilka lat od nawrócenia jest w takim zborze, go miłuje, miłuje członków i zależy mu na zborze.... Zresztą sytuacja w każdym zborze może się zepsuć do takiego stopnia, szczególnie kiedy członkowie nie czuwają...

Wanilia - Pią Lip 17, 2009 18:11

Cytat:
[quote="Axanna"]Wanilio, się zgadzam, że nie piszę, aby nakrywać tylko wtedy gdy dobrze nauczają, ale jednak nie piszę również "nakrywaj do modlitwy bo tak", tylko "nakrywaj na znak uległości", nieprawdaż? Chyba to coś znaczy - owa uległość i czy powinno ją okazywać wobec jawnego fałszerstwa i nieprawości? Ja takiego przekonania w sercu nie mam.

Oj, z takiego zboru raczej radziłabym odejść...dla własnego zdrowia duchowego...
Cytat:

Nie mówiąc już o licznych wątpliwościach, dość poważnych w kwestii kontekstu kulturowego. Myślę, że kto jest przekonany niech nakrywa, ale niech nie posądza tych, ktorzy mają inne przekonanie. To nie mówie o Tobie, tylko ogólnie.

No i masz rację- osądzanie na podstawie nienakrywania głowy może być niesprawiedliwe...i na ogół takie jest. Kobiety nie nakrywają głów nie zawsze jedynie dlatego, że nie chcą być posłuszne i uległe. Jest wiele przyczyn takiego stanu rzeczy, na przykład- Twoja sytuacja...Nie masz przekonania- nie nakrywaj. Módl się i rozważaj to w sercu, z Bogiem, w modlitwie. Nic na siłę.

Cytat:

Co do rad chrześcijanina, to się zgadzam z Wanilą. Ponadto uważam że on sporo przegina na temat bezwzględnego milczenia kobiet na zgromadzeniach. Owszem, nauczać ani przewodzić zborowi nie może, ale są różne spotkania, bywają dyskusyjne, grupy domowe, zebrania członkowskie - kobieta to nie owca i ma prawo do zabrania głosu w pewnych sytuacjach. Tak uważam.

Ja też!:)
Cytat:

A odnośnie rozwiązywania problemów nie zawsze się da cokolwiek w ogóle zrobić, nie zawsze jest ktoś, kto by chciał stawić czoło nieprawości i wystąpić otwarcie przeciwko fałszu. Czasem poza modlitwą nic nie można zrobić, kompletnie nic. Owszem można wyjść, ale... to trudna bardzo decyzja, szczególnie dla kogoś, kto przez kilka lat od nawrócenia jest w takim zborze, go miłuje, miłuje członków i zależy mu na zborze.... Zresztą sytuacja w każdym zborze może się zepsuć do takiego stopnia, szczególnie kiedy członkowie nie czuwają...

Ktoś mi kiedyś powiedział, że w egoistą można być tylko w jednej sprawie- w sprawie swojego zbawienia. Jeśli nauczyciele prowadzą do zwiedzenia- trzeba uciekać!

Axanna - Pią Lip 17, 2009 21:22

Wanilia napisał/a:
Oj, z takiego zboru raczej radziłabym odejść...dla własnego zdrowia duchowego...

Są sytuacje kiedy taka decyzja jest bardzo trudna... wymaga to wielu modlitw i podjęta musi być na podstawie przekonania, żeby nie było wątpliwości i samooskarżania potem o tchórzostwo czy małostkowość...

Z drugiej strony przeciąganie uczestnictwa w podobnych chorych sytuacjach i społecznościach raz, że męczące strasznie, a dwa że jest niebezpieczne, gdyż człowiek słabszy może w końcu machnąć na wszystko ręką, zobojętnieć na sprawy Boże, którymi są prawda, sprawiedliwość, miłość itp. i dać się bezwolnie nieść tej mętnej fali letniego, do niczego nie zobowiązującego chrześcijaństwa.

Jednak odwrócić się na pięcie i odejść też jest bardzo ciężko, gdyż zawsze tli się nadzieja, że a nuż Pan się zlituje, a nuż zadziała, uzdrowi, naprawi, gdzie trzeba przytnie, gdzie trzeba podleje, poprowadzi.... a tobie zabraknie cierpliwości i odejdziesz... I tak człowiek może się męczyć latami...
Cytat:
No i masz rację- osądzanie na podstawie nienakrywania głowy może być niesprawiedliwe...i na ogół takie jest. Kobiety nie nakrywają głów nie zawsze jedynie dlatego, że nie chcą być posłuszne i uległe. Jest wiele przyczyn takiego stanu rzeczy, na przykład- Twoja sytuacja...Nie masz przekonania- nie nakrywaj. Módl się i rozważaj to w sercu, z Bogiem, w modlitwie. Nic na siłę.

Bardzo mi się podoba Twoje stanowisko i dokładnie mam takie same. Nikt nikogo niech po nakryciu nie osądzą - ani nakrywające nienakrywających, ani nienakrywające nakrywających niechaj nie osądzają... Mimo że jest to zewnętrzny znak - to prawda - nie ukazuje on jednak jednoznacznie tego, co kobieta ma w sercu. Zresztą nie wszystkie ci co nakrywają są naprawdę uległe - to w żadnym wypadku nie o Tobie Wanilio, tylko tak ogólnie, bo są takie kobiety, co to dla pozoru nakrywają i nieszczerze.

Gdyby sytuacja byłaby zdrowsza, myślę, że możliwe, iż wielu kobietom łatwej przyszłoby wyrobić przekonanie do nakryć... aczkolwiek to nie jedyny aspekt z tymi nakryciami, lecz kilka.

Rozmawiałam kiedyś na innym forum na temat nakryć i użytkownicy tam mówili, że u nich w społeczności "przyjęto nauczanie", że kobieta która nakrywa głowę chcę być uległa, a która nie nakrywa, to ta nie chcę. Ja wtedy powiedziałam, że w takim zborze, gdy "przyjęto takie nauczanie", nakrywałabym - to oni mi zarzucili obłudę, że jak to, że nie mając przekonania w potrzebie nakrywania głowy, jednak to robiłabym ze względu na innych.

Ale ja uważam takie zarzuty za niesłuszne, gdyż chodząc do takiego zboru, gdy "przyjęto takie nauczanie", a nie nakrywając głowy wprowadzała bym ich w błąd, że niby nie chcę być uległa mężowi - a to nieprawda, gdyż chciałam. Więc chodząc do takiego zboru po prostu musiałabym nakrywać, nawet bez przekonania, że ową wskazówka o nakryciach rzeczywiście jest aktualna.

Axanna - Pią Lip 17, 2009 21:42

Chciałam jeszcze skrobnąć słówko odnośnie tego:
Wanilia napisał/a:
Nawet w przypadku niewierzącego męża obowiązują Cię posłuszeństwo wobec niego( za wyjątkiem namawiania do grzechu) i uległość.

Bo w wypadku niewierzącego męża, zachowałabym ostrożność w sprawie udzielania rad o uległości wierzącym siostrom.... Bo do jakiego stopnia ma być ona uległa? Niewierzący mężczyzna to nie to samo co wierzący, chociaż nawet i ci upadają nieraz...

Ja też byłam bardzo przekonana o niby to wymaganiu Bożym o całkowitej uległości nawet niewierzącemu mężowi.... Tak też i wszyscy dookoła przekonywali (mając, co prawda wierzących żon i mężów)...

Więc byłam swemu mężowi tak bardzo uległa że robił co chciał, chodził gdzie i kiedy chciał, aż znalazł się kochankę i podał na rozwód. Przed sprawą mi nakazał, abym nic nie mówiła sędziemu na temat jego konkubiny, to ja, będąc nadal uległa, można powiedzieć, aż do granic naiwności, postąpiła tak jak mi kazał - a potem, gdy sędzia się wściekł i odmówił udzielenia rozwodu, ponieważ orzekł, że nie widzi powodu, mąż również na mnie się wśiekł za to, że nie dość przekonująco mówiłam, że "chcę z nim rozwodu".... A ja mówiłam, zgodnie z prawdą zresztą, że wyrażam zgodę, a że chcę, to tego nie powiedziałam... bo i nie moja to była inicjatywa... Ale potem jeszcze okazałam się u niego winna, że nie dostał rozwodu.... powiedziałby o swojej kochance, to by miał... :-/

Norbi - Pią Lip 17, 2009 22:03

Axanna napisał/a:

Bo w wypadku niewierzącego męża, zachowałabym ostrożność w sprawie udzielania rad o uległości wierzącym siostrom.... Bo do jakiego stopnia ma być ona uległa? Niewierzący mężczyzna to nie to samo co wierzący, chociaż nawet i ci upadają nieraz...

Poza tym, taki niewierzący mąż, może być na przykład tyranem stosującym terror psychiczny, a od czasu do czasu, nawet przemoc fizyczną [znam takie małżeństwo].
W takim przypadku wymaganie od kobiety uległości, wobec takiego gościa, jest zupełnym nieporozumieniem.

Rosa - Pią Lip 17, 2009 22:11

W czym się ma przejawiać uległość kobiety wobec męża?
Norbi - Pią Lip 17, 2009 22:16

Rosa napisał/a:
W czym się ma przejawiać uległość kobiety wobec męża?

Nie rozumiesz definicji słowa "uległość"? ;)

Rosa - Pią Lip 17, 2009 22:21

Rozumiem,chodzi mi np. o to,czy według ciebie kobieta ma robić wszystko co jej mąż każe,oraz czy np. ma prawo do pracy,czy powinna jednak być gospodynią domową :lol: chodzi mi o konkretne przykłady
Axanna - Pią Lip 17, 2009 22:24

No właśnie Norbi - zbyt często to się zdarza, że wmawia się kobiecie, że ma być uległa niemalże wszelakim kosztem - a to nie jest zgodne ze Słowem. Myślę, że Bóg chcę, abyśmy byli roztropnymi, a nie naiwnymi aż do głupoty...

Roso, uległość to posłuszeństwo. Masz okazać posłuszeństwo nawet wtedy gdy masz inne zdanie - oczywiście w sytuacjach gdy nie chodzi o przymuszenie cię do złego... A od siebie dodam - gdy również nie chodzi o egoistyczne wykorzystywanie tej Twojej uległości...

Rosa - Pią Lip 17, 2009 22:27

Axanna napisał/a:
Myślę, że Bóg chcę, abyśmy byli roztropnymi, a nie naiwnymi aż do głupoty...

Axanna napisał/a:
oczywiście w sytuacjach gdy nie chodzi o przymuszenie cię do złego


Czyli jednak kobiece sumienie powinno być nadrzędne :)

Norbi - Pią Lip 17, 2009 22:30

Rosa napisał/a:
Rozumiem,chodzi mi np. o to,czy według ciebie kobieta ma robić wszystko co jej mąż każe

A nie, nie... Tak to jest w Islamie ;D
Cytat:
oraz czy np. ma prawo do pracy,czy powinna jednak być gospodynią domową :lol: chodzi mi o konkretne przykłady

Ja jestem za "tradycyjnym" modelem rodziny, tzn. mężczyzna zapewnia byt.
Ale jak wiadomo, różnie w życiu bywa i są różne sytuacje.
Poza tym, jeśli kobieta naprawdę chce pracować zawodowo, pomimo że nie musi, to dlaczego by jej zabraniać.
Generalnie jestem za partnerstwem, a nie za wprowadzaniem zakazów, czy nakazów.
Takie postępowanie jest domeną ludzi słabych, którzy chcą kontrolować z obawy przed utratą czegoś...

Axanna - Pią Lip 17, 2009 22:31

Rosa napisał/a:
Axanna napisał/a:
Myślę, że Bóg chcę, abyśmy byli roztropnymi, a nie naiwnymi aż do głupoty...

Axanna napisał/a:
oczywiście w sytuacjach gdy nie chodzi o przymuszenie cię do złego


Czyli jednak kobiece sumienie powinno być nadrzędne :)

właśnie tak :)

chrześcijanin - Sob Lip 18, 2009 00:23
Temat postu: siostry pozyskujcie niewierzacych mezow
Wanilia napisał/a:
Co do napominania męża...to szczerze bym odradzała( wbrew temu, co pisze Chrześcijanin). Po pierwsze- jaki jest sens napominać człowieka nieodrodzonego z Ducha...? Napomnienia nie przyjmie, za to jest duże prawdopodobieństwo, że się obrazi.
Poza tym napominanie to w zasadzie pouczanie, a kobieta męża ma nie pouczać- zresztą tego pouczania( napominania) mężowie bardzo nie lubią( jako że to typowi mężczyźni ). Pismo mówi, żeby pozyskiwać ich bez słowa, swoim przykładnym postępowaniem.
I po ostatnie- już ja widzę wyraz zdumienia na twarzy niewierzącego męża, do którego przychodzi żona...napominać go w chustce na głowie...Ech...ani on tego nie zrozumie, ani nie będzie to miało dla niego znaczenia.

To nie tak.
Jest jeszcze cos takiego jak prawo krwi. Dz.Ap. 20:26-27: Dlatego oświadczam przed wami w dniu dzisiejszym, że nie jestem winien niczyjej krwi; Nie uchylałem się bowiem od zwiastowania wam całej woli Bożej.
Mowi ono, ze mamy obowiazek ostrzec - bo jesli nie ostrzezemy - to krew nieostrzezonego w duchowym sensie nas wspolobciaza.
I ktoś usłyszy wyraźnie głos trąby, lecz nie przyjmie przestrogi, i miecz spada i porywa go, to krew spada na jego własną głowę.
Głos trąby usłyszał, ale nie przyjął przestrogi, dlatego jego krew spadnie na niego samego, lecz ten, który przestrzega, uratuje swoją duszę.
Jeżeli natomiast stróż widzi, że miecz spada, a nie zatrąbi na rogu i lud nie zostaje ostrzeżony, to gdy miecz spada i porywa kogoś z nich, ten ginie z powodu swojej winy, lecz jego krwi zażądam od stróża (Ezech. 33:4-6)
i na tą myśl powoływał się Paweł mówiąc o tym, że nie jest winien niczyjej krwi.

Co do niewierzacego meza - to nie ma go siostra chrzescijanka nauczac - lecz ewangelizowac. W tym znaczeniu nawet na ten czas nie ma potrzeby aby miala nakryta glowe - bo nakrycie dla siostr zalecane jest w czasie modlitwy lub prorokowania (chyba, ze w czasie opowiadania ewangelii mezowi chce sie rownoczesnie modlic by Pan Jezus dal jej odpowiednie mysli, dlatego nie bylem zdziwiony jak siostry ewangelizujace we wspolpracy z Liga Biblijna ewangelizowaly z nakrytymi glowami, moja zona i moja siostra takze na ewangelizacje raczej maja pod reka nakrycie glowy i w czasie "trudniejszych przypadkow" widzialem jak wzrastala "powaga sytuacji" u sluchajacego opornika gdy widzial jak w polowie rozmowy nakrywaly glowe).

Poza zasada unikania spadania krwi nieostrzezonego - mamy wiare w moc Slowa Bozego - ale jak ono ma z moca oddzialywac na niewiernego meza jesli on go nie zna? Dlatego koniecznie trzeba zawsze niewiernego meza ze Slowem Bozym zaznajamiac a wtedy Slowo Boze zacznie w nim wykonywac swoja prace.

Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie rozwodzi;
I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z nią, niech się z nim nie rozwodzi.
Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby nieczyste, a tak są święte.
A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiędzie; w takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani, gdyż do pokoju powołał was Bóg.
Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, że zbawisz żonę? (1 Kor. 7:12-16)

mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka uświęcona jest przez wierzącego męża

Ten wplyw uswiecenia nie bierze sie z energii kosmicznej - a z faktu, ze zona chrzescijanka zyje pelnia zycia chrzescijanskiego, a maz wspolzyje z nia tym zyciem, zona opowiada tresc kazan, referuje Slowo jakie ja ostatnio dotknelo, jak maz ma klopoty - to wraz z mezem modli sie o te klopoty i troski meza, jak jest posilek, to jako matka prowadzi modlitwe przed/po posilkiem/ku - i maz slyszy slowa modlitwy, slyszy czytane dzieciom Slowo Boze, slyszy jak dziecko czyta rozwazania Biblijne dla dzieci. Jesli maz niewierzacy zgadza sie na wspolzycie (tu nie chodzi jedynie o zblizenia intymne miedzy malzonkami! chodzi o wspolnezycie i wspolne przezywanie radosci z wiary) z taka wniebowzieta fanatyczka - to siostra ma sie nie rozwodzic.
Tylko wierzacy maz ma autorytet nad wierzaca zona - niewierzacy maz ma byc szanowany ale gdziekolwiek gdzie staje na drodze do posluszenstwa Slowu - ma byc ignorowany w calosci. Posluszenstwo Slowu Bozemu ma byc dla niewierzacego meza wzorem za ktorym bez slowa ma byc pociagany. Bledem jest stawiac wyzej nizszy szczebel administracji (meza) nad wyzszym szczeblem administracji (Chrystusa) - Chrystus jest glowa meza.
To tak jak w firmie - jesli jako podwladny mamy dobre uklady z dyrektorem generalnym i kierownikiem dzialu - ale bezposredni przelozony: mistrz zmianowy - ma z nami nie po drodze i tez wiemy ze nie slucha kierownika dzialu i nie slucha dyrektora generalnego - to sluchamy kierownika i dyrektora generalnego. W tym przykladzie Dyrektor generalny to Bog, kierownik dzialu to Chrystus, mistrz zmianowy to maz, a szeregowy pracownik to zona chrzescijanka. Jako podwladna: żona chrześcijanka mamy dobre uklady z dyrektorem generalnym (Bogiem) i kierownikiem dzialu (Chrystusem) - ale bezposredni przelozony: mistrz zmianowy (niewierzący mąż) - ma z nami nie po drodze i tez wiemy ze nie slucha kierownika dzialu (Chrystusa) i nie slucha dyrektora generalnego (Boga) - to sluchamy kierownika (Chrystusa) i dyrektora generalnego (Boga).

Wanilia - Sro Lip 22, 2009 16:54

Cytat:
[quote="Axanna"]Chciałam jeszcze skrobnąć słówko odnośnie tego:
Wanilia napisał/a:
Nawet w przypadku niewierzącego męża obowiązują Cię posłuszeństwo wobec niego( za wyjątkiem namawiania do grzechu) i uległość.

Bo w wypadku niewierzącego męża, zachowałabym ostrożność w sprawie udzielania rad o uległości wierzącym siostrom.... Bo do jakiego stopnia ma być ona uległa? Niewierzący mężczyzna to nie to samo co wierzący, chociaż nawet i ci upadają nieraz...


Do jakiego stopnia uległa? Tak, jak pisałam- wszystko z wyjątkiem grzechu, namawianai do grzechu. Może uzupełnię- mąż nie ma prawa krzywdzić żony, więc jeśli Cię wyzywa, bije, oszukuje- masz prawo powiedzieć "nie".

Cytat:
Ja też byłam bardzo przekonana o niby to wymaganiu Bożym o całkowitej uległości nawet niewierzącemu mężowi.... Tak też i wszyscy dookoła przekonywali (mając, co prawda wierzących żon i mężów)...

Trzeba dobrze zrozumieć słowo "uległość". Nie oznacza niewolniczego oddania ani ślepego posłuszeństwa.

Cytat:
Więc byłam swemu mężowi tak bardzo uległa że robił co chciał, chodził gdzie i kiedy chciał, aż znalazł się kochankę i podał na rozwód
.
Tu nie bardzo rozumiem. Mąż robił co chciał, wychodził itd..- co to ma wspólnego z uległością? Przecież siłą byś go w domu nie zatrzymała ani zakazać też niczego nie możesz...
Cytat:

Przed sprawą mi nakazał, abym nic nie mówiła sędziemu na temat jego konkubiny, to ja, będąc nadal uległa, można powiedzieć, aż do granic naiwności, postąpiła tak jak mi kazał - a potem, gdy sędzia się wściekł i odmówił udzielenia rozwodu, ponieważ orzekł, że nie widzi powodu, mąż również na mnie się wśiekł za to, że nie dość przekonująco mówiłam, że "chcę z nim rozwodu".... A ja mówiłam, zgodnie z prawdą zresztą, że wyrażam zgodę, a że chcę, to tego nie powiedziałam... bo i nie moja to była inicjatywa... Ale potem jeszcze okazałam się u niego winna, że nie dostał rozwodu.... powiedziałby o swojej kochance, to by miał...

Tu mąż nie miał prawa Ci dyktować, co masz mówić. Mogłaś mówić prawde zgodnie ze swoim sumieniem- namawianie do kłamstwa to grzech.

Axanna - Sro Lip 22, 2009 20:16

Wanilia napisał/a:
Cytat:
Więc byłam swemu mężowi tak bardzo uległa że robił co chciał, chodził gdzie i kiedy chciał, aż znalazł się kochankę i podał na rozwód
.
Tu nie bardzo rozumiem. Mąż robił co chciał, wychodził itd..- co to ma wspólnego z uległością? Przecież siłą byś go w domu nie zatrzymała ani zakazać też niczego nie możesz...

Masz racje, ale mogłam podjąć pewne kroki... uchroniłoby mnie to od pewnych konsekwencji, w rezultacie cała sprawa mogłaby przyjąć mniej bolesny obrót... niestety nie mogę owej sytuacji bardziej szczegółowo rozwinąć, ponieważ dotyczy prywaty nie tylko mojej i ze względu na wściekłą trolice, co zachłannie pilnuje każdego mojego słowa - zaraz by wyskoczyła z pianą, jak to ona "kłócić się nie lubi, ale Axanna taka i siaka i to i tamto"...
Cytat:
Tu mąż nie miał prawa Ci dyktować, co masz mówić. Mogłaś mówić prawde zgodnie ze swoim sumieniem- namawianie do kłamstwa to grzech.

Ja nie kłamałam, ale nie powiedziałam całej prawdy...

Wanilia - Czw Lip 23, 2009 08:19

Axanno- współczuję, naprawdę...będę się modlić.
Axanna - Czw Lip 23, 2009 17:20

Dziękuje :flower:
KChDS - Sob Lip 25, 2009 21:31

U nas obowiązuje nakrywanie głowy przez Kobiety.
Apostoł - Nie Mar 21, 2010 03:58
Temat postu: nakrycie głowy
Pisałem tą odpowiedź na innym forum, więc umieszcze i tu.
Sam Syn ma nad Sobą Ojca, Jakiego wyższości nigdy nie negował, lecz Jakiego wyższość zawsze uznawał, a Nauka, którą ogłosił, to potwierdza.
Kto nie sprzeciwia się temu, co Syn powiedział, ten zgodnie z Nim uznaje, że nikt nie stoi ponad, ani na równi z Ojcem. A przecież Syn nie mówił od Siebie, lecz to Ojciec mówił ustami Syna, a Syn wypowiadał przez to Słowa Boże. Ten właśnie Syn przemówił do nas takimi Słowami: ,,Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie’’. Powiedział też inne Słowa: ,,Moje owce słuchają Mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z Mojej ręki. Ojciec Mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki Mego Ojca’’. Zaraz po Zmartwychwstaniu rzekł też te Słowa: ,,Wstępuję do Ojca Mego i Ojca waszego oraz do Boga Mego i Boga waszego’’. Chrystus nie wątpił w to, że nikt nie jest ani większy, ani równy Jego Ojcu i zarazem Jego Bogu, również On Sam nie jest Mu równy, ani tym bardziej nie jest od Niego większy. Dlatego też to Bóg jest Głową Chrystusa, a nie Chrystus jest Głową Boga.
Zobaczcie zresztą, jak poucza nas Bóg, Który jest Stwórcą ciała. Cóż w ciele zostało umiejscowione przez Niego najwyżej, czyż nie Głowa? Jeśli, więc Ojciec i Syn byliby równi, to Bóg nie byłby Głową Chrystusa. Ojciec zaś, będąc Głową, zajmuje Najwyższe miejsce, tak jak to ma miejsce w ciele, bowiem tak zostało przez Niego ustanowione, że to głowa jest najwyżej.
Podobnie też mężczyzna, będąc głową kobiety, jest ustanowiony nad kobietą, a ona ma być mu poddana, jak Chrystus Bogu. Kobieta bowiem została poddana mężczyźnie w chwili, gdy Bóg wypędzając ich z raju powiedział do kobiety : ,,Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą’’. Jak Ojciec jest nad Synem , bo On jest Jego Głową, tak mężczyzna jest nad kobietą, będąc głową kobiety, która panuje nad nią, jak nad swym ciałem, nadając jej taki kierunek, jak głowa nadaje go ciału, a żaden z członków ciała nie śmie się sprzeciwić, bo nie kieruje sam sobą, lecz słucha Głowy, od niej bowiem pochodzi władza nad całym ciałem. Lecz ktoś zapyta: i cóż z tego? Jaki ma związek z tym nakrycie głowy?
Otóż, czemu zasłaniamy członki, jakie uważamy za wstydliwe? Czyż nie dlatego, iż nie czujemy się godnie, gdy pozostając odkryte, obnażają nagość naszego ciała przed innymi?
Otóż, okryciem dla ciała kobiety są włosy, Paweł zaś na podstawie tego wykazuje, że kobieta bez włosów jest jakby naga, bo nie ma na sobie tego okrycia, które jej dano, to natomiast przypomina o wstydzie, bo czuje, jakby jej nagość została obnażona. Ta zaś kobieta, która się nie chce pohańbić, ta się okrywa, by inni nie widzieli jej nagości, a pozostając okryta, nie odczuwa wstydu. Być może obecnie, dla niektórych to nieaktualne porównanie, ale jego zadaniem jest przypomnieć o wstydzie, związanym z nagością ciała, jaki pojawił się w chwili sprzeciwienia się przez człowieka Woli Bożej, czego skutkiem było zerwanie owocu poznania Dobra i zła, to zaś uświadomiło człowieka, że jest nagi i zmusiło go do okrycia ciała.
Dlatego jeśli kobieta, będąc ogolona na łyso, czułaby się pohańbiona w oczach innych, jakby była naga, to niech zrozumie, że słusznym jest, by miała na głowie znak poddania, ale ktoś zapyta: dlaczego właśnie kobieta? Czym to jest spowodowane? Tym, że po owoc poznania sięgnęła wpierw kobieta, a gdy już uczyniła to, co czynić jej było zakazane, to stała się dodatkowo narzędziem do nakłonienia mężczyzny, by zrobił to samo. Zważcie na to, że w chwili stworzenia kobieta powstała jako pomoc dla mężczyzny, ale nie została w tej samej chwili mu poddana.
Podobnie ich ciała pozostawały niczym nie okryte i żadne z nich nie otrzymało nakazu, by go czymkolwiek okrywać, nie było bowiem dla nich członków wstydliwych i niewstydliwych, a to dlatego, że nie posiadali jeszcze odpowiedniego poznania, jakie przyszło w chwili, gdy niewiasta zerwała i zjadła owoc, a następnie podała go swemu mężowi. Ona, z dwojga ludzi, jako pierwsza postąpiła na przekór poleceniu Boga, dlatego jej grzech był większy i srożej został ukarany.
Zakryta głowa kobiety, w czasie modlitwy, jest znakiem jej poddania, a symbol tego poddania ma związek z grzechem pierworodnym, jakiego skutki dotknęły ludzi w podobny, aczkolwiek nie w jednakowy całkiem sposób, a to dlatego, że grzech Adama był poprzedzony grzechem Ewy, więc pierwszym człowiekiem, jaki postąpił na przekór poleceniu Boga była kobieta. Ona jako pierwsza zrywała owoc poznania Dobra i zła, podając go potem mężczyźnie. Wtedy też spostrzegli, że są nadzy i z powodu wstydu, zakryli swe ciała.
Okrycie ciała u ludzi było więc spowodowane, jako pierwsze- nieposłuszeństwem niewiasty, dlatego też została poddana mężczyźnie, bo pierwsza okazała nieposłuszeństwo i namówiła do nieposłuszeństwa mężczyznę.
Dlatego też Wolą Boga stało się, by to mężczyzna przewodził kobiecie, a nie kobieta mężczyźnie, i jak dawniej okrycie ciała było spowodowane postąpieniem na przekór poleceniu Boga, tak obecnie okrycie to na głowie niewiasty symbolizuje jej posłuszeństwo, akceptację woli Boga, a co ma z tym związek- poddanie mężczyźnie.
Gdy bowiem zostali Stworzeni, zostali też połączeni ze sobą i stali sie jednym ciałem, którego mężczyzna został ustanowiony głową, a po grzechu ciało ma być zasłonięte, a jego obnażanie przed innymi jest hańbą, dlatego kobieta zasłania głowę, a tylko głowa męża pozostaje odkryta, jako głowa ciała, jakie wspólnie tworzą.
Dawniej, przez swe nieposłuszeństwo kobieta musiała zakryć swe ciało, bo postępując wbrew Bogu okryła się wstydem i stała się też powodem hańby swojego męża, dlatego jej ciało, jak kiedyś zostało osłonięte z powodu jej grzechu , tak teraz na odwrót, by się ponownie nie sprzeciwiać Bogu, zakrywa głowę na znak swego poddania. Okrycie ciała przypomina o winie i z nią związanym wstydzie, o pierwszym grzechu niewiasty i o jej poddaniu.
Dlatego też, właśnie przez wzgląd na Aniołów- gdyż Aniołowie , którzy nie zbuntowali się przeciwko Bogu, zaakceptowali Jego Wolę, podporządkowując się istniejącemu porządkowi. Ci zaś którzy nie chcieli sie podporządkować Woli Bożej, zbuntowali się. A jak powiedział Chrystus : ,,Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania’’. Po zmartwychwstaniu ludzie, jacy będą mieć udział w życiu wiecznym będą równi Aniołom. Jeśli Aniołowie , jacy się nie zbuntowali, zaakceptowali to, że człowiek będzie uznany za równego im, bo aż tak przez Boga ludzie zostaną wywyższeni w Królestwie Bożym, to przed Zmartwychwstaniem ludzie powinni zaakceptować obecny porządek i żyć w nakazanym im uniżeniu, zanim nie zostaną wywyższeni.
Co zaś się tyczy tych słów : ,, Zresztą, u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga’’. Słowa te nie negują tego, co zostało powiedziane wcześniej, tylko to potwierdzają, gdyż ukazują , że u Boga, ani kobieta nie pochodzi od mężczyzny, ani mężczyzna od kobiety, oboje bowiem pochodzą od Boga, to Bóg jest ich Stwórcą, a mężczyzna ani nie stworzył kobiety, ani kobieta nie stworzyła mężczyzny.
To Bóg sprawił, że z ciała mężczyzny powstało ciało kobiety i stało się tak, gdyż On tak postanowił i On też ustanowił, że ciało mężczyzny będzie rodziło się poprzez ciało kobiety, a u Boga każde z nich odgrywa swoją rolę i nie kto inny, ale to Pan ustanowił, że tak to będzie wyglądać i nikt nie ma Prawa zmieniać Jego ustaleń, bo On jest Stwórcą i On ustanawia dla stworzenia zasady, jakimi mają się kierować. Dlatego też to On ustanawia porządek, jakiego my nie mamy zmieniać na swój własny, taki który nie będzie już Boży, a On ustalił to, o czym Pisał Paweł i o czym ja wspomniałem już wcześniej-u ludzi głową kobiety jest mężczyzna, i to mężczyzna panuje nad kobietą, gdyż Bóg tak ustalił, On jest Stwórcą i to Jego Wola, jakiej my nie powinniśmy się sprzeciwiać.
Jednak, oczywiście, tak jak napisał Paweł: ,,osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga’’ A więc osądźcie sami według swojego sumienia, jak być w tej kwestii powinno, każdy jest odpowiedzialny za swoje wybory, więc Dobrze by każdy sam zdecydował, z czym się zgadza, a czemu jest przeciwny, bądźcie zdrowi.

Małgorzata - Nie Mar 21, 2010 09:07

Apostoł napisał/a:
,,Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności


Z jakiej Biblii pochodzi ten cytat? Jakby z tysiąclatki. W Biblii Towarzystwa Biblijnego zamiast słowa "obarczę" jest "pomnożę". Ważne to, bo według Augustyna ( który zawsze miał jakieś "ale" co do seksualności) Adam i Ewa w raju nie współżyli i dlatego w KK stosuje się Biblie z "obarczę".

Norbi - Nie Mar 21, 2010 10:03

Małgorzata napisał/a:
Apostoł napisał/a:
,,Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności


Z jakiej Biblii pochodzi ten cytat? Jakby z tysiąclatki. W Biblii Towarzystwa Biblijnego zamiast słowa "obarczę" jest "pomnożę". Ważne to, bo według Augustyna ( który zawsze miał jakieś "ale" co do seksualności) Adam i Ewa w raju nie współżyli i dlatego w KK stosuje się Biblie z "obarczę".

W interlinii Vocatio jest: "Bardzo pomnożę bóle twoje i ciąży twojej, w bólach będziesz rodziła synów[...]"

Nie wiedziałem, że Augustyn wierzył podobnie jak ja w tej kwestii :D
Ale to dyskusja na inny temat.

Sara - Nie Mar 21, 2010 14:57

Artykuł mi się podoba, mam podobne przekonania i uważam, że kobiety w zborze powinny głowy nakrywać. :-)
Małgorzata - Nie Mar 21, 2010 21:00

Norbi napisał/a:
Nie wiedziałem, że Augustyn wierzył podobnie jak ja w tej kwestii


Ty też uważasz, że nie współżyli przed grzechem?? A 1Mjż.2:24 mówi: "...i złączy się z żoną swoją i będą jednym ciałem". To jak należy, według Ciebie, to złączenie rozumieć?

Norbi - Pon Mar 22, 2010 11:07

Małgorzata napisał/a:
Norbi napisał/a:
Nie wiedziałem, że Augustyn wierzył podobnie jak ja w tej kwestii


Ty też uważasz, że nie współżyli przed grzechem??

:)
Małgorzata napisał/a:
A 1Mjż.2:24 mówi: "...i złączy się z żoną swoją i będą jednym ciałem". To jak należy, według Ciebie, to złączenie rozumieć?

Jednym ciałem stają się przez zawarcie małżeństwa, nie przez seks.

andrzejw - Sob Wrz 11, 2010 19:09

chrześcijanin,

Witaj
pozdrawiam
andrzej
ps.skad jestes

Hardi - Sob Wrz 11, 2010 22:05

Norbi napisał/a:
Małgorzata napisał/a:
Norbi napisał/a:
Nie wiedziałem, że Augustyn wierzył podobnie jak ja w tej kwestii


Ty też uważasz, że nie współżyli przed grzechem??

:)
Małgorzata napisał/a:
A 1Mjż.2:24 mówi: "...i złączy się z żoną swoją i będą jednym ciałem". To jak należy, według Ciebie, to złączenie rozumieć?

Jednym ciałem stają się przez zawarcie małżeństwa, nie przez seks.

jedna część zdania wyklucza drugą, bo w oczach Boga ludzie stają się małżeństwem w momencie gdy zaczynają współżyć i potrafię to udowodnić biblijnie, z resztą już to robiłem... a dla ciebie małżeństwem stają się kiedy :?: gdy powiedzą jakąś "magiczną" formułę :?: gdy "duchowny" zrobi jakiś znak czy co :?: no i poprzyj to biblijnie... of course ;)

ps. ale o tym może nie w tym temacie tylko gdzieś indziej...

Iv - Sob Wrz 11, 2010 23:13

Hardi napisał/a:
bo w oczach Boga ludzie stają się małżeństwem w momencie gdy zaczynają współżyć i potrafię to udowodnić biblijnie, z resztą już to robiłem...

chętnie przeczytam, proszę o linka do wątku w którym już to robiłeś. Z góry thx :->

Norbi - Nie Wrz 12, 2010 11:34

Iv napisał/a:
Hardi napisał/a:
bo w oczach Boga ludzie stają się małżeństwem w momencie gdy zaczynają współżyć i potrafię to udowodnić biblijnie, z resztą już to robiłem...

chętnie przeczytam, proszę o linka do wątku w którym już to robiłeś. Z góry thx :->


Niestety ale nasz Brat Hardi niema na obronę swojej teorii ŻADNYCH argumentów Biblijnych :)
ST wyraźnie rozróżnia ŻONY od nałożnic- patrz Salomon.
Gdyby rozpoczęcie współżycia równało się z rozpoczęciem małżeństwa, nie istniało by podobne rozróżnienie.
Poza tym, konsekwencja tego toku myślenia automatycznie wyeliminowuje grzech wszeteczeństwa bo wszak, każda kobieta z którą rozpoczęło się współżycie staje się z automatu zoną, lecz wiemy doskonale, że tak nie jest.
Aż strach pomyśleć ile by niektórzy mieli żon/mężów gdyby w praktyce zastosować tą teorie ;)

Norbi - Nie Wrz 12, 2010 14:28

Dorzucę coś ;)

Wj 22:16 Bw "Jeżeli ktoś uwiedzie dziewicę nie zaręczoną i śpi z nią, da za nią opłatę ślubną i pojmie ją za żonę."

Jak wyraźnie widzimy, "niegodziwiec" ( ;) ), który uwiódł dziewczynę i przespał się z nią, miał ją po tym fakcie pojąć za żonę. Czyli nie stała się ona ową w momencie współżycia.

Hardi - Nie Wrz 12, 2010 18:50

Norbi napisał/a:
Niestety ale nasz Brat Hardi niema na obronę swojej teorii ŻADNYCH argumentów Biblijnych :)

drogi Norbi, nie pisz fałszywego świadectwa o swoim bracie, bo on ma na to argumenty biblijne... pytanie czy ty masz jakieś argumenty biblijne, że Adam i Ewa nie współżyli przez grzechem :?: czyżby sex był konsekwencją grzechu :?:

Norbi napisał/a:
ST wyraźnie rozróżnia ŻONY od nałożnic- patrz Salomon.
Gdyby rozpoczęcie współżycia równało się z rozpoczęciem małżeństwa, nie istniało by podobne rozróżnienie.

bibliści i historycy twierdzą, że w tamtych czasach określenie "żona" to małżonka, która posiada pewne przywileje i prawa, natomiast "nałożnica" to małżonka bez tych prawa itd. jakby drugiej kategorii... i ma to sens, bo ja wiadomo gdyby było inaczej to posypałby się grad kamieni, ponieważ za sex poza-małżeństwem w "nagrodę" było kamienowanie ;)

Norbi napisał/a:
Poza tym, konsekwencja tego toku myślenia automatycznie wyeliminowuje grzech wszeteczeństwa bo wszak, każda kobieta z którą rozpoczęło się współżycie staje się z automatu zoną, lecz wiemy doskonale, że tak nie jest.

wszeteczeństwo to wszelakiego rodzaju odchyły od normy sexualnej: homosexualizm, pedofilia, zoofilia, kazirodztwo itd.,

Norbi napisał/a:
Aż strach pomyśleć ile by niektórzy mieli żon/mężów gdyby w praktyce zastosować tą teorie ;)

masz racje, dlatego np. taka jedna się zdziwiła gdy jej Jezus powiedział, że ma ona 5 mężów ;)

Norbi napisał/a:
Dorzucę coś ;)

Wj 22:16 Bw "Jeżeli ktoś uwiedzie dziewicę nie zaręczoną i śpi z nią, da za nią opłatę ślubną i pojmie ją za żonę."

Jak wyraźnie widzimy, "niegodziwiec" ( ;) ), który uwiódł dziewczynę i przespał się z nią, miał ją po tym fakcie pojąć za żonę. Czyli nie stała się ona ową w momencie współżycia.

zwrot pojąć za żonę, oznacza zorganizować huczne wesele, zapytaj się pierwszego lepszego biblistę czy znawcę hebrajskiego... taki był w tedy zwyczaj, że robiona huczne weseliska, aby inni mogli się nacieszyć tym, że ci dwoje stali się małżeństwem... nie było w tedy też urzędów stanu cywilnego, ani nie robione specjalnych nabożeństw... to tylko takie postawienie kropki na i, to tradycja i nic więcej...
czy ty naprawdę myślisz, że w oczach Boga ludzie stają się małżeństwem dopiero w tedy, albo już w tedy, gdy zaproszą gości na wielkie żarcie :?: ;)

a jeśli nie big żarcie to kiedy :?:

po wypowiedzeniu na głos przed ludźmi "magicznej" formuły (o czym biblia nigdzie nie wspomina) :?:

po podpisaniu papierka w urzędzie stanu cywilnego czy w kościele (o czym biblia nigdzie nie wspomina) :?:

po zorganizowaniu nabożeństwa (o czym biblia nigdzie nie wspomina) :?:

a może po rozpakowaniu prezentów :?: ;) o tym też biblia nic nie wspomina

ps. i proszę przy okazji o te biblijne argumenty, że Adam i Ewa olali w ogrodzie Eden nakaż aby się rozmnażać i nie pracowali nad tym ;)

Axanna - Nie Wrz 12, 2010 20:33

Hardi napisał/a:
masz racje, dlatego np. taka jedna się zdziwiła gdy jej Jezus powiedział, że ma ona 5 mężów

nie "ma", tylko "miala" - gwoli scislosci i profilaktyki drobnych klamstewek, na bazie ktorych sie tworza klamstewka coraz wieksze i duze.... ;)

P.S. a ten ostatni - mimo ze ona go tez miala - mezem jej jednak nie byl....

J 4:18 Bw "Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem; prawdę powiedziałaś."

Lash - Pon Wrz 13, 2010 12:20

Axanna napisał/a:
Hardi napisał/a:
masz racje, dlatego np. taka jedna się zdziwiła gdy jej Jezus powiedział, że ma ona 5 mężów

nie "ma", tylko "miala" - gwoli scislosci i profilaktyki drobnych klamstewek, na bazie ktorych sie tworza klamstewka coraz wieksze i duze.... ;)

P.S. a ten ostatni - mimo ze ona go tez miala - mezem jej jednak nie byl....

J 4:18 Bw "Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem; prawdę powiedziałaś."



nie wiem czy to ma sens.
Ale z Zagadnieniem aorystu w tym przypadku nie ma co się zmagać!
nie wiem czy jest możliwe rozstrzygnięcie gramtyczne tego sporu!

Hardi - Pon Wrz 13, 2010 16:17

Lash, ten werset jest zagadką dla wszystkich biblistów itd. bo w oryginale jest tak naprawdę użyty cały czas czas teraźniejszy, czyli ta kobieta ma 5 mężów a ten mąż którego ma teraz nie jest jej mężem. Nawet PL wersja robi niezłe zamieszanie, bo jej mąż nie jest jej mężem 8-)
Imperator - Pon Wrz 13, 2010 16:51

Hardi napisał/a:
Lash, ten werset jest zagadką dla wszystkich biblistów itd. bo w oryginale jest tak naprawdę użyty cały czas czas teraźniejszy, czyli ta kobieta ma 5 mężów a ten mąż którego ma teraz nie jest jej mężem. Nawet PL wersja robi niezłe zamieszanie, bo jej mąż nie jest jej mężem 8-)


W angielskiej English Standard Version:

[16] Jesus said to her, “Go, call your husband, and come here.” [17] The woman answered him, “I have no husband.” Jesus said to her, “You are right in saying, ‘I have no husband’; [18] for you have had five husbands, and the one you now have is not your husband. What you have said is true.” (John 4:16-18 ESV)

I analiza z ESV Study Bible:

John 4:17 no husband. While technically truthful, the woman's curt statement is probably intended to close the subject. But Jesus, with gentleness and compassion, reveals both her sin and his omniscient knowledge of her life.

John 4:18 The woman had had five husbands who had either died or divorced her. When Jesus says the one you now have is not your husband, he implies that merely living together does not constitute a marriage. A marriage requires some kind of official sanction and public ceremony at which a man and woman commit to the obligations of marriage and the community then recognizes that a marriage has begun (see 2:1; also Song 3:11; Mal. 2:14; Matt. 9:15). Sexual relationships prior to marriage were without question thought to be morally wrong (Gen. 38:24; Ex. 22:16; Deut. 22:13–29; Matt. 15:19; John 8:41; Acts 15:20; 1 Cor. 6:18; 7:2, 9; 1 Thess. 4:3; cf. the imagery in 2 Cor. 11:2).

Axanna - Pon Wrz 13, 2010 20:11

Dobrze by bylo sie jeszcze dowiedziec, skad Hardi czerpie wiedze o tym, jak jest w oryginale... Interlinia, na przyklad, Vocatio, podaje:

"Odpowiedziala kobieta i rzekla mu: "Nie mam meza". Mowi jej Jezus: "Dobrze powiedzialas, ze "Meza nie mam". Pieciu bowiem mezow mialas i teraz, ktorego masz, nie jest twoj maz. To prawdziwie rzeklas."

Hardi - Pon Wrz 13, 2010 22:56

Imperator, ale ja piszę o przekładzie greckim, osobiście nie mam bladego pojęcia na temat greki i mogę polegać tylko na tych, którzy się znają na niej, a oni twierdzą, że jest tam użyty czas teraźniejszy, niektórzy nawet tłumaczą to niby błędem albo skryby, albo samego autora, w co jakoś wątpię. W zasadzie nam to do zbawienia nie jest potrzebne, więc nie ma co dzielić włosa na czworo.
agnieszkas - Wto Wrz 14, 2010 00:59

Cytat:

"Odpowiedziala kobieta i rzekla mu: "Nie mam meza". Mowi jej Jezus: "Dobrze powiedzialas, ze "Meza nie mam". Pieciu bowiem mezow mialas i teraz, ktorego masz, nie jest twoj maz. To prawdziwie rzeklas."


wychodzi na to, ze cudzolozyla z ostatnim !?, a wczesniej mogla miec rzeczywiscie albo 5 mezow, albo 5 mezczyzn, po prostu !?

tylko hmm 5 mezow (zwiazkow malzenskich) ?- ciekawe w jakim wieku byla ta kobieta i ile trwaly te " jej malzenstwa" ? :-?

Lash - Wto Wrz 14, 2010 09:58

sprawa gramatyczna jest tego rodzaju że uzyty jest w tym przypaku AORYST
czyli czas który nie okresla czy dotyczy obecnego czy przyszłego czy przeszłego wydarzenia!

ZAZWYCZAJ ten czas odzczytuje się jako czas przeszły.

w tym kontekscie nawet nie bardzo pomaga struktura zdania czy kontekst.

skrajnie mozna by rozumieć je nawet jako "bedziesz miała" choc jest to stosunkowo mało prawdopodobne! w stylu "mająca pięciu mezów a ten z którym jestes nie jest twoim męzem"
Gdyby nie miła jeszcze żadnego można zrozumiec dlaczeo obwołwła go od razu prorokiem ( to samo działa jednak wstecz gdy stosuje się czas przeszly )


Odnośnie żon i nałoznic i seksu!
Dla mnie nie ma róznicy duchowej między seksem z zona a seksem z inna kobietą.
Obie akcje zawiązują duchwe więzy.


główny tekst dla mnie to.
(12) Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. (13) Pokarm dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. (14) Bóg zaś i Pana wskrzesił i nas również swą mocą wskrzesi z martwych. (15) Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy! (16) Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem - jak jest powiedziane - dwoje jednym ciałem. (17) Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. (18) Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy. (19) Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? (20) Za /wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele! (1 list do Koryntian 6:1-20, Biblia Tysiąclecia)

Rozumiem to tak że
Dwoje ludzi którzy wiążą się ciałem - w tym uwzględniony jest przypadke z nierządnicą - stanowia jedno ciało ale nie tylko!
Paweł odwołuje się bowiem do Genesis 2 gdzie wspomnina tekst - Będą bowiem - jak jest powiedziane - dwoje jednym ciałem . co jest aktem wskazującym na małżeństwo i więzy duchowego przymierza!

Jeśli ktos ma inne lepsze wyjasnienie to jestem otwarty!

Hardi - Wto Wrz 14, 2010 10:02

A wracając do tematu głównego:

Odpowiem na pytanie, które jest w opisie tytułu tematu: "Czy w tych czasach kobiety nie mają obowiązku nakrywać głowę podczas nabożeństw?"

Kobiety nigdy nie miały obowiązku nakrywać głowy podczas nabożeństwa, to ludzki wymysł nie mają uzasadnienia biblijnego i nie rozumiem dlaczego w niektórych zborach jest to praktykowane i uznawane za coś ważnego i biblijnego.

believer - Wto Wrz 14, 2010 19:17

Hardi napisał/a:
Kobiety nigdy nie miały obowiązku nakrywać głowy podczas nabożeństwa


temat mnie interesuje, proszę rozwiń myśl, czego, wg. Ciebie, dotyczy ta nauka z 1Kor.11 - tj. gdzie kobiety miały nakrywać głowy?

Zosia - Wto Gru 07, 2010 13:25

Ja polecam to: NAKRYWANIE GŁÓW PODCZAS M....chlebznieba.pl
fantomik - Wto Gru 07, 2010 15:17

Jak jest problem z ogrzewaniem w kaplicy to dzięki temu jest w głowę cieplej. Jakże praktyczna tradycja ;)
Hardi - Wto Gru 07, 2010 15:31

byłembaptystą napisał/a:
Hardi napisał/a:
Kobiety nigdy nie miały obowiązku nakrywać głowy podczas nabożeństwa


temat mnie interesuje, proszę rozwiń myśl, czego, wg. Ciebie, dotyczy ta nauka z 1Kor.11 - tj. gdzie kobiety miały nakrywać głowy?

gdy się modlą i prorokują

Imperator - Wto Gru 07, 2010 15:47

fantomik napisał/a:
Jak jest problem z ogrzewaniem w kaplicy to dzięki temu jest w głowę cieplej. Jakże praktyczna tradycja ;)


Tak... a charyzmaniaczne flagowanie sluzy do wentylacji pomieszczen. :lol: :lol: :lol:

Dawid - Sro Gru 08, 2010 17:11

Imperator napisał/a:
a charyzmaniaczne flagowanie sluzy do wentylacji pomieszczen. :lol: :lol: :lol:

Dobre :-D

Imperator - Sro Gru 08, 2010 17:54

Dawid napisał/a:
Dobre :-D


Dziekuje.

Mona Lisa - Wto Kwi 30, 2013 06:43

Puritan napisał/a:
panna napisał/a:
Ja bym bardzo chętnie nakrywała głowę na nabożeństwo. To zakrywa "cielesność:, która nie jest potrzebna. Tak samo strój powinien być stosowny do człowieka. Córki Boże, nie powinny chodzić ubrane zmysłowo. Podziwiam tu kulturę bliskiego wschodu, gdzie kobiety są w pełni zakryte. Gdzie żona musi być cnotliwa i wierna. Szkoda, że w naszej kulturze nie zachował się tego typu strój

lol
Zapewniam - spódnica do kolan wystarczy. Nie róbmy z siebie muzułmanów.


ooo, zgadzam się z Toba Puritanie :) )) jakie to mile :) ))
takie zakrywanie kobiety to faktycznie pachnie mi islamem ;)

Mona Lisa - Wto Kwi 30, 2013 06:51

Dla mnie problemem nie jest nawet samo nakryanie głowy, co pewnie można różnie rozumieć, ale sam fakt egzekwowania tego, traktowania braku nakrycia jako wyrazu buntu czy dumy, oceniania stanu duchowego czlowieka na podstawie zewnetrznych znaków.
Dla mnie to przykre i odpychające i mysle, ze demaskuje bardziej serce i postawę tego kto tego bezwarunkowo wymaga. no i bardzo zjeżdża mi islamem...

jonatan - Wto Kwi 30, 2013 10:05

Na podstawie 1Kor 11,1-16 od czasów apostolskich aż do wieku XX wszystkie kobiety na zgromadzeniach Pańskich nakrywały głowy, mężczyźni nie. Nie ważne czy było to u katolików, czy później po okresie reformacji w zborach protestanckich. Wszyscy nauczyciele Słowa Bożego od ojców kościoła pierwszych wieków przez Marcina Lutra, Spurgeona, aż po Dereka Prince'a mówili o aktualności tego przykazania Pańskiego. Aż tu nagle po jakichś 1900 latach pojawiła się nauka "że to tylko do koryntian i bla bla bla". Czy to nie dziwne? Miało to miejsce w tym samym czasie kiedy w siłę rósł ruch feministyczny i kobiety zaczęły walczyć o swoją "niezależność" w społeczeństwie polegającą na tym aby dorównać we wszystkim mężczyznom.

Jak dla mnie okoliczności w jakich odeszło się od tego przykazania są co najmniej zastanawiające. A co mówi Pismo Święte? Ono się nie zmienia. Kobiety mają nakrywać głowy w trakcie modlitwy i prorokowania (1Kor 11,5-6). Te które się nie zgadzają mogą twierdzić, że ich włosy dane są im za okrycie (1Kor 11,15). Ta interpretacja wynika jednak z nieznajomości słów jakie stoją w greckim oryginale w miejscach "nakrycie" i "okrycie". Słowo "nakrycie" użyte przez apostoła Pawła (1Kor 11:4,5,6,7,13) to "katakaluptō" co znaczy przykryte, ukryte. Słowo "okrycie" (1Kor 11:15) to jednak co innego, a konkretnie "peribolaion" czyli coś co okala z boku.

Słowo Boże jest niezmienne i nie moim zadaniem jest osądzać ludzi czy stosują się do tego czy nie. Bóg jest od tego. Niemniej jak pisałem najdziwniejsze w tym wszystkim jest to że jeszcze pół wieku temu w Polsce była to powszechna praktyka w zborach Pańskich i nikt nie śmiał przeciwko temu dyskutować czy występować. Co się stało od tego czasu? Znamienne są tutaj słowa ap Pawła z ostatniego wiersza tego fragmentu: "A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże." Jak dla mnie nie trzeba tego nawet interpretować, samo mówi przez się. Zbory Boże nie spierają się o takie spawy, które są oczywiste. Skoro przez blisko dwa tysiące lat było to oczywiste, to nie ma żadnego argumentu którym można by było potwierdzić że dziś nie jest. Czy to rzeczywiście tak wiele kosztuje od sióstr aby zastosować się do tej nauki Pańskiej?

Ciekawa jest też kwestia że kiedy w zborze gdzie odrzucono to przykazanie o nakrywaniu głów przez kobiety pojawi się mężczyzna np. w czapce, to zostaje upomniany że przecież 11 rozdział 1Kor naucza że nie powinien nakrywać głowy. Cóż za hipokryzja!

Oberyn. - Wto Kwi 30, 2013 11:52

W pełni się zgadzam z Twoim postem. Nic dodać, nic ująć.
Piotrek. - Wto Kwi 30, 2013 13:00

Mona Lisa napisał/a:
Dla mnie problemem nie jest nawet samo nakryanie głowy, co pewnie można różnie rozumieć, ale sam fakt egzekwowania tego, traktowania braku nakrycia jako wyrazu buntu czy dumy, oceniania stanu duchowego czlowieka na podstawie zewnetrznych znaków.
Dla mnie to przykre i odpychające i mysle, ze demaskuje bardziej serce i postawę tego kto tego bezwarunkowo wymaga. no i bardzo zjeżdża mi islamem...


Dokładnie.

Co tak w gruncie rzeczy ma nieść ze sobą nakrycie głowy u kobiety ? Wątpię , by ktokolwiek zobaczywszy kobietę bez tego , poczuł by się rozproszony/podniecony etc.

Zdecydowanie lepiej odnieść to do ogólnej kwestii ubioru odpowiedniego do danego miejsca i sytuacji.

Daleko nam do kultury bliskowschodniej , gdzie odkryte włosy u kobiety uchodzą za "nieprzyzwoite". ;)

jonatan - Wto Kwi 30, 2013 14:56

Piotrek. napisał/a:
Dokładnie.

Co tak w gruncie rzeczy ma nieść ze sobą nakrycie głowy u kobiety ? Wątpię , by ktokolwiek zobaczywszy kobietę bez tego , poczuł by się rozproszony/podniecony etc.

Zdecydowanie lepiej odnieść to do ogólnej kwestii ubioru odpowiedniego do danego miejsca i sytuacji.

Daleko nam do kultury bliskowschodniej , gdzie odkryte włosy u kobiety uchodzą za "nieprzyzwoite". ;)


Skoro tak, dlaczego w Polsce w zborach reformowanych (i baptystycznych także) jeszcze do połowy XX wieku nauczano w tym temacie? Czy polska kultura w takim razie jest (a może była do połowy XX wieku) wschodnia? Apostoł Paweł w żadnym miejscu nie powołuje się na uwarunkowania kulturowe. Jako fundament podaje porządek stworzenia ustanowiony przez samego Boga. Sam też przewidział że powstaną ludzie którzy zaczną negować to przykazanie, wszak w 1Kor 11:16 napisał: "A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże." Prosty z tego wniosek - zbory Boże się o to nie spierają, tylko przyjmują nauki Pisma Świętego (a w szczególności NT) z pokorą i gorliwością.

A ubiór to osobna kwestia - ma być skromny i przyzwoity, ale tego chyba wierzącym tłumaczyć nie trzeba bo każdy kto ma Ducha Świętego zdaje sobie sprawę jak przystoi wyglądać naśladowcy Jezusa, szczególnie w czasie zgromadzenia.

Oberyn. - Wto Kwi 30, 2013 15:12

Nie możemy Biblii traktować wybiórczo.

Cytat:
Co tak w gruncie rzeczy ma nieść ze sobą nakrycie głowy u kobiety ? Wątpię , by ktokolwiek zobaczywszy kobietę bez tego , poczuł by się rozproszony/podniecony etc.


Przeczytaj cały ten fragment, a wtedy będziesz wiedział ;-)

Piotrek. - Wto Kwi 30, 2013 16:32

jonatan napisał/a:
Skoro tak, dlaczego w Polsce w zborach reformowanych (i baptystycznych także) jeszcze do połowy XX wieku nauczano w tym temacie? Czy polska kultura w takim razie jest (a może była do połowy XX wieku) wschodnia?


Nie była wschodnia , chociaż wpływy Wschodu są zauważalne do dzisiaj i będą dalej.

jonatan napisał/a:
A ubiór to osobna kwestia - ma być skromny i przyzwoity


Samo sedno sprawy.

jonatan napisał/a:
Apostoł Paweł w żadnym miejscu nie powołuje się na uwarunkowania kulturowe.


Nie musi być to dosłownie napisane , ale wiele spraw , które nie zostały wyrażone wprost , można wywnioskować. Biblia nie powstała we współczesnym świecie kultury zachodniej , więc oczywiste , że uwarunkowania były zupełnie inne.

Effata napisał/a:
Nie możemy Biblii traktować wybiórczo.


Oczywiście , ale jako dzieło uniwersalne , można odczytywać Ją na nowo i przede wszystkim logicznie oraz ze zrozumieniem. ;-)

jonatan napisał/a:
Ciekawa jest też kwestia że kiedy w zborze gdzie odrzucono to przykazanie o nakrywaniu głów przez kobiety pojawi się mężczyzna np. w czapce, to zostaje upomniany że przecież 11 rozdział 1Kor naucza że nie powinien nakrywać głowy. Cóż za hipokryzja!


U nas nakrycie głowy u mężczyzny wewnątrz jakiegoś pomieszczenia uchodzi za niekulturalne. Podobnie jak w np. siedzenie w kurtce. Wyjątek , gdy jest rzeczywiście zimno. Osobiście nie chciałbym , żeby mój gość wszedł do mnie w stroju zewnętrznym. (niezależnie od płci)
Kwestia obowiązujących zwyczajów. Nie wszędzie są identyczne. Nie ma w tym nic złego , jeśli nie przeczą dobrym obyczajom.

jonatan - Wto Kwi 30, 2013 22:05

Piotrek. napisał/a:
Nie musi być to dosłownie napisane , ale wiele spraw , które nie zostały wyrażone wprost , można wywnioskować. Biblia nie powstała we współczesnym świecie kultury zachodniej , więc oczywiste , że uwarunkowania były zupełnie inne.


W takim razie jak wytłumaczyć to że do połowy XX wieku w Europie (w USA do przełomu XIX/XX w.) nie nauczano że to kulturowe? Co się zmieniło od tego czasu w podejściu do nauk Pisma Świętego? Bo ja mam wrażenie (a właściwie jestem tego pewien, bo to widać wyraźnie we współczesnym chrześcijaństwie), że nauczyciele Słowa Bożego od tego czasu nagle zaczęli interpretować pewne nauki jako kulturowe. W liberalnym chrześcijaństwie które od jakiegoś czasu opanowuje zbory Boże wybiera się z przykazań zawartych w Biblii co obowiązuje, a co nie. Tłumaczy się nauczanie zawarte w Piśmie Świętym jakby pochodziły z jakiegoś podręcznika, co mi nie pasuje to nie przestrzegam, co wydaje się być właściwe to stosuję. Po prostu trzeba prześledzić jak to się zmieniało na przestrzeni lat a wtedy wszystko się klaruje. Nakrywanie głów u kobiet to akurat najdrobniejsza z tych wszystkich kwestia (chociaż równie ważna jak inne przykazania Pańskie). Od pewnego czasu obserwuje się bardzo wybiórczą interpretację Biblii w wielu aspektach moralnych, bo przecież konkretne części Słowa Bożego były pisane do określonych wspólnot, nie do nas. To jest podstawowy argument jakiego używają ci manipulatorzy.

asia10090 - Wto Kwi 30, 2013 22:19

Bog uczy nas posluszenstwa jesli jest napisane zeby nakrywac glowy w czasie modlitwy to powinno sie to robic tak jak nam nakazuje Pan w swoim slowie :-)
Piotrek. - Wto Kwi 30, 2013 23:50

jonatan napisał/a:
W takim razie jak wytłumaczyć to że do połowy XX wieku w Europie (w USA do przełomu XIX/XX w.) nie nauczano że to kulturowe?


W tych latach min. większość kobiet nosiła spódnice a nie spodnie. Nastąpiła jednak zmiana. Czy stała się jakaś tragedia przez to ?

Nie wszyscy nauczali , że to sprawa kulturowa. Niektórzy po prostu przyjmowali to w takiej postaci , jak bywało dawniej , bez wnikania w sens tego.

jonatan napisał/a:
wybiera się z przykazań zawartych w Biblii co obowiązuje, a co nie. Tłumaczy się nauczanie zawarte w Piśmie Świętym jakby pochodziły z jakiegoś podręcznika, co mi nie pasuje to nie przestrzegam, co wydaje się być właściwe to stosuję. Po prostu trzeba prześledzić jak to się zmieniało na przestrzeni lat a wtedy wszystko się klaruje.


jonatan napisał/a:
Od pewnego czasu obserwuje się bardzo wybiórczą interpretację Biblii w wielu aspektach moralnych , bo przecież konkretne części Słowa Bożego były pisane do określonych wspólnot, nie do nas.


Niejednokrotnie zmienia się na lepsze , chociaż oczywiście nie za każdym razem. Nie chodzi tu o żadne wybieranie , lecz dokładniejszą i niedosłowną interpretację , z wzięciem pod uwagę wszystkich możliwych aspektów.

asia10090 - Sro Maj 01, 2013 07:02

osoba nawrocona nowonarodzona ma ogromna potrzebe wypelniania tego co pisze Słowo Boże i nie poddaje slow tam zawartych jakieśkolwiek wątpliwosci Biblia mówi TAK i AMEN.
Sara - Sro Maj 01, 2013 12:09

No to Asiu.."językami mówić nie zabraniajcie"...Skoro Słowo Boże tak mówi, to TAK i AMEN...
jj - Sro Maj 01, 2013 12:10

asia10090 napisał/a:
osoba nawrocona nowonarodzona ma ogromna potrzebe wypelniania tego co pisze Słowo Boże i nie poddaje slow tam zawartych jakieśkolwiek wątpliwosci Biblia mówi TAK i AMEN.

AMEN! :-D

Oczywiscie nie trzeba mylic spraw "porzadkowych" z narzucaniem nowego zakonu, ale kiedy jest napisane, ze nalezy nakrywac glowe, to trzeba nakrywac.

jonatan - Sro Maj 01, 2013 12:33

Piotrek. napisał/a:
W tych latach min. większość kobiet nosiła spódnice a nie spodnie. Nastąpiła jednak zmiana. Czy stała się jakaś tragedia przez to ?.


U nas w zborach tak jest do tej pory. A wiesz czemu nastąpiła ta zmiana? Po I wojnie światowej i po II wojnie światowej miały miejsce dwie potężne fale rewolucji kulturalnej w kulturze Zachodu. Wszystko szło równolegle z teologią liberalną, która zaczęła szerzyć się jak zaraza już w XIX wieku. Przez pewien czas Kościół (niezależnie od denominacji) odpierał to co lansował świat, po pewnym okresie jednak zaczęło to sukcesywnie przenikać do zborów Pańskich. Te zmiany obyczajowo-moralne następowały powoli, ale teraz w perspektywie tylu lat można najlepiej zaobserwować do czego to doprowadziło, jak bardzo świat przeniknął do zborów - a spora część z nich całkowicie siedzi po uszy w zwiedzeniach, a Chrystus tak jak w liście do zboru w Laodycei stoi na zewnątrz i kołacze do drzwi. Oczywiście nikt Go nie wpuszcza, bo ludzie nie przyjmują tego co jest napisane w Piśmie Świętym. A jeśli nie przyjmują nauk z Biblii to niech nie oczekują że Bóg będzie działał pośród nich.

Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 13:08

asia10090 napisał/a:
jesli jest napisane zeby nakrywac glowy w czasie modlitwy to powinno sie to robic

Ależ to Zakon, uległość Prawu. Nie jesteś w Przymierzu Łaski??
Czy to, co piszesz, to twoje przemyślenia, czy oficjalne nauczanie twojej denominacji?

filius dei - Sro Maj 01, 2013 13:13

Małgorzata, czy Ty we wszystkim widzisz prawo? skoro tak pisze to należy tak robić i wierzę że każda kobieta która chce się podobać Bogu będzie się do tego stosować.
Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 13:22

Isis-Sothis napisał/a:
Małgorzata, czy Ty we wszystkim widzisz prawo?

Nie we wszystkim.
Rozgraniczam jednak wyraźnie Przymierze Zakonu od Przymierza Łaski.
Chrześcijanin nic nie musi. Jest wolny, ale pamiętać należy, ze jest wolny w Chrystusie.
I jeden cytat z Biblii:
List do Rzymian 14:17 Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym.

filius dei - Sro Maj 01, 2013 13:24

Małgorzata, właśnie, nie musi ale mimo tego będzie tak robił bo tak mówi Boże słowo
jj - Sro Maj 01, 2013 13:54

Sara napisał/a:
No to Asiu.."językami mówić nie zabraniajcie"...Skoro Słowo Boże tak mówi, to TAK i AMEN...


no to Saro, mowcie sobie jezykami w komorce jak nie tlumaczycie i nie wszyscy na raz, bo jak ktos normalny wejdzie to sie popuka w czolo. :mrgreen:

jj - Sro Maj 01, 2013 14:02

Małgorzata napisał/a:

Chrześcijanin nic nie musi. Jest wolny, ale pamiętać należy, ze jest wolny w Chrystusie.


Nieprawda. Chrzescijanin jest zobowiazany do splacania wiecznego dlugu. :)

Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 14:08

jj napisał/a:
Małgorzata napisał/a:

Chrześcijanin nic nie musi. Jest wolny, ale pamiętać należy, ze jest wolny w Chrystusie.


Nieprawda. Chrzescijanin jest zobowiazany do splacania wiecznego dlugu. :)

I nigdy go nie spłaci.
Ty też jesteś za wypełnianiem Zakonu?

Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 14:10

jj napisał/a:
bo jak ktos normalny wejdzie to sie popuka w czolo. :mrgreen:

W Dniu Pięćdziesiątnicy posądzali takich o upicie.
Zatem wszystko idzie dobrym torem. :D

Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 14:21

Isis-Sothis napisał/a:
Małgorzata, właśnie, nie musi ale mimo tego będzie tak robił bo tak mówi Boże słowo

A czy czytając dany fragment, odniosłaś się do kontekstu? No i ważne jest do kogo dane słowa są skierowane.
1Kor.11:15 "(...) gdyż włosy są jej dane jako okrycie"
Masz długie włosy, Isis? Ja mam i nie muszę niczym więcej głowy okrywać. :D

jj - Sro Maj 01, 2013 14:30

Małgorzata napisał/a:
jj napisał/a:
Małgorzata napisał/a:

Chrześcijanin nic nie musi. Jest wolny, ale pamiętać należy, ze jest wolny w Chrystusie.


Nieprawda. Chrzescijanin jest zobowiazany do splacania wiecznego dlugu. :)

I nigdy go nie spłaci.

ale ma czuc sie zobowiazany do splacania dlugu kazdemu. A coz dopiero mowic o wspolbraciach?
Cytat:
Ty też jesteś za wypełnianiem Zakonu?

Przeciez to Pawel pisze, a nie ja. Pawel... wiesz ten, ktory glosil wolnosc. :lol:

jj - Sro Maj 01, 2013 14:34

Małgorzata napisał/a:
jj napisał/a:
bo jak ktos normalny wejdzie to sie popuka w czolo. :mrgreen:

W Dniu Pięćdziesiątnicy posądzali takich o upicie.
Zatem wszystko idzie dobrym torem. :D

Piecdziesiat lat pozniej Pawel zabronil Koryntianom, a wiec ten tor, to bocznica porosnieta zieloną trawą. :)

Piotrek. - Sro Maj 01, 2013 14:56

jonatan napisał/a:
Po I wojnie światowej i po II wojnie światowej miały miejsce dwie potężne fale rewolucji kulturalnej w kulturze Zachodu.


W znacznej mierze po prostu zdano sobie sprawę , że wiele praktykowanych dotychczas zwyczajów jest niczym innym , jak tylko utartymi przyzwyczajeniami , pozbawionymi konkretniejszego uzasadnienia.

jj napisał/a:
ale kiedy jest napisane, ze nalezy nakrywac glowe, to trzeba nakrywac.


Chyba zdecydowanie lepiej jest wejść głębiej w kontekst tych słów i przypomnieć sobie , że w czasach Apostoła Pawła Korynt był miastem , w którym min. kwitła sakralna prostytucja , a kobiety zajmujące się nią miały ogolone głowy.

Czasy się zmieniły i obecnie długość włosów nie jest już wyznacznikiem moralnej czy niemoralnej postawy , ale tak czy inaczej , dzisiaj też nikt nie chciałby kobiety w stroju prostytutki w zborze..

jonatan - Sro Maj 01, 2013 15:06

Małgorzata napisał/a:
Ależ to Zakon, uległość Prawu. Nie jesteś w Przymierzu Łaski??
Czy to, co piszesz, to twoje przemyślenia, czy oficjalne nauczanie twojej denominacji?


Czyli z tego można wywnioskować że przez blisko dwa tysiące lat od czasów apostolskich do pierwszej połowy XX wieku chrześcijanie ewangeliczni na całym świecie żyli pod zakonem? Przecież to bez sensu tak twierdzić. To są własnie owoce teologii liberalnej. Mówi się "wszystko mi wolno" a zapomina się o "ale nie wszystko jest pożyteczne". Mówi się "wszystko mi wolno" ale nie wspomina się o tym że "nie wszystko buduje". Z pewnością brak posłuszeństwa przykazaniom Pańskim nie buduje. To pewne.

Małgorzata napisał/a:
A czy czytając dany fragment, odniosłaś się do kontekstu? No i ważne jest do kogo dane słowa są skierowane.
1Kor.11:15 "(...) gdyż włosy są jej dane jako okrycie"
Masz długie włosy, Isis? Ja mam i nie muszę niczym więcej głowy okrywać. :D


Słowa "okrycie" i "nakrycie" to dwie zupełnie inne rzeczy w języku greckim. Pisałem o tym kilkanaście postów wcześniej. Włosy są okryciem, jednak jeżeli byłyby nakryciem, to po co kilka wierszy wcześniej apostoł Paweł pisałby aby te niewiasty które nie nakrywają swoich głów się strzygły? Jeżeli to włosy byłyby ich nakryciem to wtedy nie pisałby o tym że miałyby nakrywać głowy, ponieważ włosy by je nakrywały. Wtedy też strzyżenie byłoby bez sensu. W odrzucaniu takich nauk najłatwiej posłużyć się wybiórczą interpretacja Słowa Bożego - jednym z podstawowych chwytów teologii liberalnej.

Piotrek. napisał/a:
Chyba zdecydowanie lepiej jest wejść głębiej w kontekst tych słów i przypomnieć sobie , że w czasach Apostoła Pawła Korynt był miastem , w którym min. kwitła sakralna prostytucja , a kobiety zajmujące się nią miały ogolone głowy.


To co piszesz o prostytucji jest jednym z kolejnych mitów używanych przez przeciwników nakrywania głów (a więc nauczycieli teologii liberalnej). Rozumiem że nie znasz historii. A więc nierząd na szeroką skalę i golenie głów prostytutkom miało miejsce kiedy Korynt był w obrębie Grecji. W 146 roku przed Chrystusem został zburzony i zajęty przez Rzymian. Od tego czasu prostytucja już nie była tak znaczącym atrybutem tego miasta, przestano także golić głowy tym kobietom.

jj - Sro Maj 01, 2013 15:19

Piotrek. napisał/a:


jj napisał/a:
ale kiedy jest napisane, ze nalezy nakrywac glowe, to trzeba nakrywac.


Chyba zdecydowanie lepiej jest wejść głębiej w kontekst tych słów i przypomnieć sobie , że w czasach Apostoła Pawła Korynt był miastem , w którym min. kwitła sakralna prostytucja , a kobiety zajmujące się nią miały ogolone głowy.

Czasy się zmieniły i obecnie długość włosów nie jest już wyznacznikiem moralnej czy niemoralnej postawy , ale tak czy inaczej , dzisiaj też nikt nie chciałby kobiety w stroju prostytutki w zborze..


To nie jest powod, dla ktorego Pawel kaze nakrywac kobiecie glowe.

Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 15:35

jj napisał/a:
Małgorzata napisał/a:
jj napisał/a:
bo jak ktos normalny wejdzie to sie popuka w czolo. :mrgreen:

W Dniu Pięćdziesiątnicy posądzali takich o upicie.
Zatem wszystko idzie dobrym torem. :D

Piecdziesiat lat pozniej Pawel zabronil Koryntianom, a wiec ten tor, to bocznica porosnieta zieloną trawą. :)

No toś mnie rozbawił :mrgreen:

jonatan - Sro Maj 01, 2013 15:35

Piotrek. napisał/a:
Czasy się zmieniły i obecnie długość włosów nie jest już wyznacznikiem moralnej czy niemoralnej postawy , ale tak czy inaczej , dzisiaj też nikt nie chciałby kobiety w stroju prostytutki w zborze..


Jak wygląda strój prostytutki? Chodzi o nakrycie głowy? Doucz się historii a potem zacznij pisać konkretnie i z sensem, bo póki co to nie ma najmniejszego sensu co produkujesz w tym temacie. Wiem że KER jest przodownikiem w teologii liberalnej wśród polskich protestantów, nie dziwi mnie więc to co głosisz. Przykro patrzeć jak niewiele było potrzeba czasu aby tak drastycznie wielu wierzących odeszło od prawd Pisma Świętego.

W Holandii w 2004 roku odłączył się od Kościoła Reformowanego nurt konserwatywny, przeciwny teologii liberalnej. Nazywają się Hersteld Hervormde Kerk, jest ich blisko 60 tys. wiernych w Holandii. Według Ciebie rzeczywiście wszystkie kobiety które tam są ubierają się jak prostytutki (obowiązuje nakrycie głów u kobiet)? Przecież to niedorzeczność i obraza dla tych ludzi!


Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 15:38

jonatan napisał/a:
Małgorzata napisał/a:
Ależ to Zakon, uległość Prawu. Nie jesteś w Przymierzu Łaski??
Czy to, co piszesz, to twoje przemyślenia, czy oficjalne nauczanie twojej denominacji?


Czyli z tego można wywnioskować że przez blisko dwa tysiące lat od czasów apostolskich do pierwszej połowy XX wieku chrześcijanie ewangeliczni na całym świecie żyli pod zakonem? Przecież to bez sensu tak twierdzić. To są własnie owoce teologii liberalnej. Mówi się "wszystko mi wolno" a zapomina się o "ale nie wszystko jest pożyteczne". Mówi się "wszystko mi wolno" ale nie wspomina się o tym że "nie wszystko buduje". Z pewnością brak posłuszeństwa przykazaniom Pańskim nie buduje. To pewne.

Małgorzata napisał/a:
A czy czytając dany fragment, odniosłaś się do kontekstu? No i ważne jest do kogo dane słowa są skierowane.
1Kor.11:15 "(...) gdyż włosy są jej dane jako okrycie"
Masz długie włosy, Isis? Ja mam i nie muszę niczym więcej głowy okrywać. :D


Słowa "okrycie" i "nakrycie" to dwie zupełnie inne rzeczy w języku greckim. Pisałem o tym kilkanaście postów wcześniej. Włosy są okryciem, jednak jeżeli byłyby nakryciem, to po co kilka wierszy wcześniej apostoł Paweł pisałby aby te niewiasty które nie nakrywają swoich głów się strzygły? Jeżeli to włosy byłyby ich nakryciem to wtedy nie pisałby o tym że miałyby nakrywać głowy, ponieważ włosy by je nakrywały. Wtedy też strzyżenie byłoby bez sensu. W odrzucaniu takich nauk najłatwiej posłużyć się wybiórczą interpretacja Słowa Bożego - jednym z podstawowych chwytów teologii liberalnej.

Piotrek. napisał/a:
Chyba zdecydowanie lepiej jest wejść głębiej w kontekst tych słów i przypomnieć sobie , że w czasach Apostoła Pawła Korynt był miastem , w którym min. kwitła sakralna prostytucja , a kobiety zajmujące się nią miały ogolone głowy.


To co piszesz o prostytucji jest jednym z kolejnych mitów używanych przez przeciwników nakrywania głów (a więc nauczycieli teologii liberalnej). Rozumiem że nie znasz historii. A więc nierząd na szeroką skalę i golenie głów prostytutkom miało miejsce kiedy Korynt był w obrębie Grecji. W 146 roku przed Chrystusem został zburzony i zajęty przez Rzymian. Od tego czasu prostytucja już nie była tak znaczącym atrybutem tego miasta, przestano także golić głowy tym kobietom.

jonatan, to, co ty głosisz, nie jest dla mnie zaskoczeniem, bo twoja denominacja chce wypełniać Zakon.
Dziwi mnie postawa jj. Może dlatego, ze nie wiedziałam, ze Wolni Chrześcijanie głoszą Zakon. To dla mnie nowość. Szkoda, bo wiele mi się u nich podoba. Ale cóż, nikt nie jest idealny, jak to zwykle mawiam. :D

jonatan - Sro Maj 01, 2013 15:42

Jesteśmy pod zakonem Chrystusowym. A mówienie że nauki apostolskie to "zakon" czy "stary zakon" z czym się spotkałem jest zwykłym propagandowym hasłem nie mającym nic wspólnego z biblijnym chrześcijaństwem. Wszak samo Pismo Święte mówi że "nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak czary, a krnąbrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom" (1Sam 15:23). To nie ja to wymyśliłem, ale Bóg. Nas, chrześcijan, obowiązuje to w wymiarze nauk Jezusa i apostołów, bez uwzględnienia zakonu mojżeszowego, który był dla Izraelitów.
Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 15:45

jonatan napisał/a:
Jesteśmy pod zakonem Chrystusowym. A mówienie że nauki apostolskie to "zakon" czy "stary zakon" z czym się spotkałem jest zwykłym propagandowym hasłem nie mającym nic wspólnego z biblijnym chrześcijaństwem.

Oj, ale zamieszałeś.
Nauki apostolskie nie są Zakonem.

jj - Sro Maj 01, 2013 15:46

Małgorzata napisał/a:

Dziwi mnie postawa jj. Może dlatego, ze nie wiedziałam, ze Wolni Chrześcijanie głoszą Zakon. To dla mnie nowość. Szkoda, bo wiele mi się u nich podoba. Ale cóż, nikt nie jest idealny, jak to zwykle mawiam. :D


Tak, Wolni Chrzescijanie glosza Zakon Chrystusowy. Dlatego obowiazuje ich dług wzajemnej milosci, ktory ogranicza wolnosc. :)

Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 15:48

jj napisał/a:
Małgorzata napisał/a:

Dziwi mnie postawa jj. Może dlatego, ze nie wiedziałam, ze Wolni Chrześcijanie głoszą Zakon. To dla mnie nowość. Szkoda, bo wiele mi się u nich podoba. Ale cóż, nikt nie jest idealny, jak to zwykle mawiam. :D


Tak, Wolni Chrzescijanie glosza Zakon Chrystusowy. Dlatego obowiazuje ich dług wzajemnej milosci, ktory ogranicza wolnosc. :)

Dobrze wiesz, ze nie pisałam o Zakonie Chrystusowym.
Jeżeli u was przez nakrycie głowy u kobiety wyraża się wzajemną miłość, to ja nie mam nic do dodania. Po prostu osłabłam. :-(

jonatan - Sro Maj 01, 2013 15:53

Małgorzata napisał/a:
jonatan napisał/a:
Jesteśmy pod zakonem Chrystusowym. A mówienie że nauki apostolskie to "zakon" czy "stary zakon" z czym się spotkałem jest zwykłym propagandowym hasłem nie mającym nic wspólnego z biblijnym chrześcijaństwem.

Oj, ale zamieszałeś.
Nauki apostolskie nie są Zakonem.


Skoro nie są to czemu kilka postów wcześniej piszesz że apostoł Paweł pisząc o nakrywaniu głów głosił im zakon? Oraz że my przestrzegając nauk Jezusa i apostołów chcemy wypełniać zakon? Przecież to jest sprzeczne z prawdą.

jj - Sro Maj 01, 2013 15:56

Małgorzata napisał/a:
jj napisał/a:
Małgorzata napisał/a:

Dziwi mnie postawa jj. Może dlatego, ze nie wiedziałam, ze Wolni Chrześcijanie głoszą Zakon. To dla mnie nowość. Szkoda, bo wiele mi się u nich podoba. Ale cóż, nikt nie jest idealny, jak to zwykle mawiam. :D


Tak, Wolni Chrzescijanie glosza Zakon Chrystusowy. Dlatego obowiazuje ich dług wzajemnej milosci, ktory ogranicza wolnosc. :)

Dobrze wiesz, ze nie pisałam o Zakonie Chrystusowym.
Jeżeli u was przez nakrycie głowy u kobiety wyraża się wzajemną miłość, to ja nie mam nic do dodania. Po prostu osłabłam. :-(


Nie "u nas", ale w przekazie Pawla:

(3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
(1 list do Koryntian 11:3, Biblia Warszawska)


Poddanie - milosc. To jest doskonale pokazane w postawie Chrystusa wobec Ojca.

Piotrek. - Sro Maj 01, 2013 17:00

jonatan napisał/a:


Jak wygląda strój prostytutki?


Tobie , jako chrześcijaninowi chyba nie muszę tłumaczyć jak wygląda przeciwieństwo godnego stroju. ;)

jonatan napisał/a:
Według Ciebie rzeczywiście wszystkie kobiety które tam są ubierają się jak prostytutki (obowiązuje nakrycie głów u kobiet)? Przecież to niedorzeczność i obraza dla tych ludzi!


Gdzie ja napisałem , że kobieta w nakryciu głowy wygląda jak prostytutka ? :eek: Chyba wyrwałeś coś z kontekstu albo przeinaczyłeś.

jonatan napisał/a:
Doucz się historii a potem zacznij pisać konkretnie i z sensem, bo póki co to nie ma najmniejszego sensu co produkujesz w tym temacie.


Z reguły mówiący denerwuje się , kiedy wie , że ciężko mu obronić swoje zdanie albo zaczyna w nie powątpiewać.

A tak wracając do tematu.. Kwestii kulturowych nie da się pominąć , nawet pomimo największych wysiłków.

Można też na to spojrzeć w ten sposób , że w tamtejszych realiach nakrycie głowy u kobiety było symbolem podporządkowania się. Dzisiaj inaczej je postrzegamy. Czasem po prostu tylko jako jeden z wielu dodatków do stroju.

Jeśli kobieta chce nakrywać głowę , niech to robi. Ale nie ma najmniejszego sensu , by nakazywać to wszystkim. Jeśli robimy coś uzasadniając to "bo tak" , wtedy trąci to rytuałem , a nie sensownym działaniem.

Tak na marginesie : Modlić można się dosłownie wszędzie. Czy kobieta siedząc w swoim pokoju albo jadąc tramwajem miałaby nakrywać głowę ?

jj - Sro Maj 01, 2013 19:08

Piotrek. napisał/a:


A tak wracając do tematu.. Kwestii kulturowych nie da się pominąć , nawet pomimo największych wysiłków.

Można też na to spojrzeć w ten sposób , że w tamtejszych realiach nakrycie głowy u kobiety było symbolem podporządkowania się. Dzisiaj inaczej je postrzegamy. Czasem po prostu tylko jako jeden z wielu dodatków do stroju.

Jeśli kobieta chce nakrywać głowę , niech to robi. Ale nie ma najmniejszego sensu , by nakazywać to wszystkim. Jeśli robimy coś uzasadniając to "bo tak" , wtedy trąci to rytuałem , a nie sensownym działaniem.

Tak na marginesie : Modlić można się dosłownie wszędzie. Czy kobieta siedząc w swoim pokoju albo jadąc tramwajem miałaby nakrywać głowę ?


Nie zrozumiales powodu, dla ktorego Pawel kaze kobiecie nakrywac glowe. To nie ma cin wspolnego z "kwestia kulturowa":

(3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
(1 list do Koryntian 11:3, Biblia Warszawska)


To jest powod.

asia10090 - Sro Maj 01, 2013 19:28

Jonatan zgadzam sie z tym co piszesz;)
asia10090 - Sro Maj 01, 2013 21:09

piotrek jesli kobieta modli sie nap w autobusie czy w innym miejscu nie majac nakrytej glowy to nie oznacza to ze ta modlitwa nie zostanie wysluchana .wydaje mi sie ze to juz jest troche czepianie sie szczegolow... ;-) dla osoby wierzacej nie powinno to podlegać takiej dyskusji... :-)
Małgorzata - Sro Maj 01, 2013 21:31

jonatan napisał/a:
czemu kilka postów wcześniej piszesz że apostoł Paweł pisząc o nakrywaniu głów głosił im zakon?

Nie napisałam tak.

jonatan - Sro Maj 01, 2013 22:26

Piotrek. napisał/a:
Gdzie ja napisałem , że kobieta w nakryciu głowy wygląda jak prostytutka ? :eek: Chyba wyrwałeś coś z kontekstu albo przeinaczyłeś.

jonatan napisał/a:
Doucz się historii a potem zacznij pisać konkretnie i z sensem, bo póki co to nie ma najmniejszego sensu co produkujesz w tym temacie.


Z reguły mówiący denerwuje się , kiedy wie , że ciężko mu obronić swoje zdanie albo zaczyna w nie powątpiewać.


Przepraszam, źle zrozumiałem. Nie denerwuję się, tylko to jest rozbrajające jak ktoś manipuluje historią aby wykazać prawdziwość swoich własnych dywagacji. Z tymi prostytutkami to oczywiście ściema, wystarczy na prawdę zasięgnąć trochę głębiej w historię Koryntu. Ponadto - wierzę że Pismo Święte jest w stanie obalić najbardziej szemrane argumenty swoją prostotą i ponadczasowym przesłaniem.

Lash - Czw Maj 02, 2013 08:36

jj napisał/a:

Nie zrozumiales powodu, dla ktorego Pawel kaze kobiecie nakrywac glowe. To nie ma cin wspolnego z "kwestia kulturowa":

(3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
(1 list do Koryntian 11:3, Biblia Warszawska)


To jest powod.


chyba jednak nie :)

(10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.

Względem sa wysłannicy bracie a nie głowa :)

Lash - Czw Maj 02, 2013 08:51

jonatan napisał/a:
Piotrek. napisał/a:
Gdzie ja napisałem , że kobieta w nakryciu głowy wygląda jak prostytutka ? :eek: Chyba wyrwałeś coś z kontekstu albo przeinaczyłeś.

jonatan napisał/a:
Doucz się historii a potem zacznij pisać konkretnie i z sensem, bo póki co to nie ma najmniejszego sensu co produkujesz w tym temacie.


Z reguły mówiący denerwuje się , kiedy wie , że ciężko mu obronić swoje zdanie albo zaczyna w nie powątpiewać.


Przepraszam, źle zrozumiałem. Nie denerwuję się, tylko to jest rozbrajające jak ktoś manipuluje historią aby wykazać prawdziwość swoich własnych dywagacji. Z tymi prostytutkami to oczywiście ściema, wystarczy na prawdę zasięgnąć trochę głębiej w historię Koryntu. Ponadto - wierzę że Pismo Święte jest w stanie obalić najbardziej szemrane argumenty swoją prostotą i ponadczasowym przesłaniem.


Prównajmy :)

(16) A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

To nie było ich "współetosem" - czy jest to prawo ?
Bynajmniej :/

Paweł ukazał jak powinno byc ale nie jest to prawo. Nie powinniśmy się o to kłócić :/
Kto chce się kłocic niech sie spiera :/

Oberyn. - Czw Maj 02, 2013 10:41

Dokładnie. Paweł jasno daje do zrozumienia, że kto nie chce, ten nie musi tego robić, ale zbory Boże będą tego przestrzegać.
Lash - Czw Maj 02, 2013 10:56

Effata napisał/a:
Dokładnie. Paweł jasno daje do zrozumienia, że kto nie chce, ten nie musi tego robić, ale zbory Boże będą tego przestrzegać.


Tak samo jak pokarmówi i innych spraw.
Jest to bardziej zwrócenie uwagi na innych ( anioły / ludzie ) niz jakieś istotowe znaczenia tej sprawy :)

jj - Czw Maj 02, 2013 13:05

Lash napisał/a:
jj napisał/a:

Nie zrozumiales powodu, dla ktorego Pawel kaze kobiecie nakrywac glowe. To nie ma cin wspolnego z "kwestia kulturowa":

(3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
(1 list do Koryntian 11:3, Biblia Warszawska)


To jest powod.


chyba jednak nie :)

(10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.

Względem sa wysłannicy bracie a nie głowa :)
chyba jednak nie .Powodem jest poddanie :) A poddanie to wyraz milosci, co pokazal Pan Jezus .
Lash - Czw Maj 02, 2013 13:20

jj napisał/a:
Lash napisał/a:
jj napisał/a:

Nie zrozumiales powodu, dla ktorego Pawel kaze kobiecie nakrywac glowe. To nie ma cin wspolnego z "kwestia kulturowa":

(3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
(1 list do Koryntian 11:3, Biblia Warszawska)


To jest powod.


chyba jednak nie :)

(10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.

Względem sa wysłannicy bracie a nie głowa :)
chyba jednak nie .Powodem jest poddanie :) A poddanie to wyraz milosci, co pokazal Pan Jezus .


Ja widzę napisane coś innego.
Poddanie nie jest powodem skoro mamy to czynić ZE WZGLĘDU NA ANIOŁÓW.


Zawystydzanie głowy jest tym samym co tu:
(22) Czyż nie macie domów, aby tam jeść i pić? Czy chcecie znieważać Boże zgromadzenie i zawstydzać tych, którzy nic nie mają? Cóż wam powiem? 1 kor 11

(4) Gdyby bowiem przybyli ze mną Macedończycy i gdyby stwierdzili, żeście nie przygotowani, zawstydzilibyśmy się my - nie chcę już mówić, że i wy - z powodu takiego stanu rzeczy. 2 kor 9

jj - Czw Maj 02, 2013 13:47

Lash napisał/a:
jj napisał/a:
Lash napisał/a:
jj napisał/a:

Nie zrozumiales powodu, dla ktorego Pawel kaze kobiecie nakrywac glowe. To nie ma cin wspolnego z "kwestia kulturowa":

(3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
(1 list do Koryntian 11:3, Biblia Warszawska)


To jest powod.


chyba jednak nie :)

(10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.

Względem sa wysłannicy bracie a nie głowa :)
chyba jednak nie .Powodem jest poddanie :) A poddanie to wyraz milosci, co pokazal Pan Jezus .


Ja widzę napisane coś innego.
Poddanie nie jest powodem skoro mamy to czynić ZE WZGLĘDU NA ANIOŁÓW.


Zawystydzanie głowy jest tym samym co tu:
(22) Czyż nie macie domów, aby tam jeść i pić? Czy chcecie znieważać Boże zgromadzenie i zawstydzać tych, którzy nic nie mają? Cóż wam powiem? 1 kor 11

(4) Gdyby bowiem przybyli ze mną Macedończycy i gdyby stwierdzili, żeście nie przygotowani, zawstydzilibyśmy się my - nie chcę już mówić, że i wy - z powodu takiego stanu rzeczy. 2 kor 9
Kobieta nakrywa glowe na znak poddania. Co jest powodem nakrywania glowy?
Lash - Czw Maj 02, 2013 14:13

jj napisał/a:
Lash napisał/a:
jj napisał/a:
Lash napisał/a:
jj napisał/a:

Nie zrozumiales powodu, dla ktorego Pawel kaze kobiecie nakrywac glowe. To nie ma cin wspolnego z "kwestia kulturowa":

(3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
(1 list do Koryntian 11:3, Biblia Warszawska)


To jest powod.


chyba jednak nie :)

(10) Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów.

Względem sa wysłannicy bracie a nie głowa :)
chyba jednak nie .Powodem jest poddanie :) A poddanie to wyraz milosci, co pokazal Pan Jezus .


Ja widzę napisane coś innego.
Poddanie nie jest powodem skoro mamy to czynić ZE WZGLĘDU NA ANIOŁÓW.


Zawystydzanie głowy jest tym samym co tu:
(22) Czyż nie macie domów, aby tam jeść i pić? Czy chcecie znieważać Boże zgromadzenie i zawstydzać tych, którzy nic nie mają? Cóż wam powiem? 1 kor 11

(4) Gdyby bowiem przybyli ze mną Macedończycy i gdyby stwierdzili, żeście nie przygotowani, zawstydzilibyśmy się my - nie chcę już mówić, że i wy - z powodu takiego stanu rzeczy. 2 kor 9
Kobieta nakrywa glowe na znak poddania. Co jest powodem nakrywania glowy?
poddanie ze względu na aniołów :)
Piotrek. - Czw Maj 02, 2013 15:32

asia10090 napisał/a:
piotrek jesli kobieta modli sie nap w autobusie czy w innym miejscu nie majac nakrytej glowy to nie oznacza to ze ta modlitwa nie zostanie wysluchana


Czym (poza miejscem i formą) różni się modlitwa w autobusie od modlitwy w zborze , że kobieta nie musi podczas jej nakrywać głowy ? Jestem pewien , że ta pierwsza w niczym nie ustępuje tej drugiej , więc dlaczego przemawiając za nakryciem , uważasz , że niektóre sytuacje zwalniają z tej reguły ?

Gdyby chcieć wprowadzić ją w 100% w życie , żylibyśmy nie w Polsce , a w Arabii Saudyjskiej.

asia10090 - Czw Maj 02, 2013 16:44

sa miejsca i chwile ze nie mam przy sobie nic czym bym mogła nakryc glowe i wtedy nie rezygnuje z modlitwy tylko modle sie i wierze ze Pan mnie wysłucha a Polska nigdy nie stanie sie tak jak Arabia w kwesti nakryć glowy bo by wszyscy Polacy musieli sie nawrocic i postepowac wedlug tego co głosi Słowo Boże;)
Piotrek. - Czw Maj 02, 2013 16:56

asia10090 napisał/a:
sa miejsca i chwile ze nie mam przy sobie nic czym bym mogła nakryc glowe i wtedy nie rezygnuje z modlitwy


Wpuściłabyś do zboru kobietę bez nakrytej głowy ? Czy modląc się w swoim pokoju zakładasz jakieś nakrycie ?

No właśnie , czyli wychodzi na to , że owe nakrycie głowy staje się kwestią jedynie drugorzędna , w porównaniu z tym , czego jest ono symbolem.

asia10090 - Czw Maj 02, 2013 18:28

tak sie akurat sklada ze jestem jedna z paru kobiet ktora nakrywa glowe w zborze do ktorego chodze inne osoby zaprzestały to robic.uwazam ze kazdy sam bedzie odpowiadał przed Bogiem za swoje zycie wiec nikogo nie zmuszam jezeli ktos nie chce to niech tego nie robi chociaz tak nakazuje biblia tak samo nikt nie musi sie chrzcic jesli nie chce to jest kwestia posłuszenstwa a nie przymusu
jonatan - Czw Maj 02, 2013 21:13

Lash napisał/a:
Prównajmy :)

(16) A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

To nie było ich "współetosem" - czy jest to prawo ?
Bynajmniej :/

Paweł ukazał jak powinno byc ale nie jest to prawo. Nie powinniśmy się o to kłócić :/
Kto chce się kłocic niech sie spiera :/


Skoro od czasów apostolskich do XX wieku przestrzeganie tego przykazania Pańskiego przekazanego przez ap. Pawła przetrwało we wszystkich kręgach chrześcijan, to świadczy o tym że żyjemy w szczególnym okresie historii chrześcijaństwa. Dzisiaj kiedy dyskutuje się ze Słowem Bożym, poddaje jego nauki w wątpliwość, wybiera się co wygodne, a co niewygodne odrzuca, manipuluje się kontekstami kulturowymi (co sprawniejsi manipulatorzy nawet są w stanie na podstawie Biblii udowodnić że homoseksualizm to też kwestia kulturowa i że Biblia na to przyzwala w obecnych czasach). Jeszcze ponad sto lat temu nauczycielom Słowa Bożego nawet się nie śniło że coś takiego będzie mieć miejsce. Obecnie natomiast najbardziej liczący się kaznodzieje na świecie w większości tak manipulują tym co zapisane jest w Biblii, że ciągną za sobą masę ludzi na zwiedzenie.

W kwestii nakrywania głów u kobiet - ja się o to nie spieram, ja tak nauczam na podstawie Słowa Bożego, tak jak jeszcze pół wieku temu w Polsce nauczano we wszystkich denominacjach ewangelicznych i ewangelickich, a także w KRzK. Tym, którzy się spierają są ci, którzy to przykazanie odrzucają. To że odchodzi się od nauk Biblii to nic dziwnego, wszak ten sam ap. Paweł pisał w 2Tym 4:3-4 "Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom;". To co widzę i to co czytam w Słowie Bożym dodaje mi otuchy, to jest najlepszy znak że żyjemy w szczególnych czasach. Teologia liberalna od ponad wieku nabiera coraz bardziej w siłę, z każdym dniem przyjście Pańskie po Kościół jest coraz bliżej. Stosuję się więc do dalszego wiersza z tego fragmentu, gdzie ap. Paweł mówi do Tymoteusza "Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją."

Sara - Pią Maj 03, 2013 09:26

Wierzę w to, że głowy nakrywać mają jedynie mężatki. To logicznie wynika z tekstu o nakryciach. Ze względu na aniołów, ale też ze względu na chwałę, jaką mają nakryć( a włosy są dane jej jako chwała), żeby podkreślić swoją uległość wobec męża- głowy rodziny. Na świadectwo w zgromadzeniu, więc nie musi tego robić w autobusie, jeśli modli się tam w duchu.
Nie wierzę w konieczność nakrywania głowy przez każdą niezamężną kobietę w każdych okolicznościach- bo to prowadziłoby do śmiesznych, absurdalnych sytuacji( których byłam świadkiem).
Jeśli jednak panna chce nakrywać głowę, bo tak w prostocie serca rozumie Słowo Boże, to czemu nie, nie ma w tym nic złego.

Dzisiaj w kościele ewangelicznym odchodzi się od nakryć głowy chyba nie z powodu samego nakrycia, a raczej z powodu tego symbolizuje: uległości kobiet wobec mężów i jej pozycję w zborze. Feminizm wszedł do zborów, kobiety są zachęcanie do nauczania i obejmowania przywództwa( i same tego chcą)- to gdzie tu ma pasować nakrycie głowy?!

KAAN - Pią Maj 03, 2013 09:40

jonatan napisał/a:
Teologia liberalna od ponad wieku nabiera coraz bardziej w siłę, z każdym dniem przyjście Pańskie po Kościół jest coraz bliżej. Stosuję się więc do dalszego wiersza z tego fragmentu, gdzie ap. Paweł mówi do Tymoteusza "Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją."
Całkiem się z tym zgadzam, liberalizm rozpanoszył się na dobre i nic nie wskazuje, żeby było lepiej zwłaszcza, że coraz bliżej do przyjścia Pana a napisano:

I List do Tymoteusza 4:1 A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich,

2Tym3
1 A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy:
2 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, chełpliwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni,
3 Bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre,
4 Zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga,
5 Którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy; również tych się wystrzegaj.
6 Albowiem z nich wywodzą się ci, którzy wdzierają się do domów i usidlają kobiety opanowane przez różne pożądliwości,
7 Które zawsze się uczą, a nigdy do poznania prawdy dojść nie mogą.
8 Podobnie jak Jannes i Jambres przeciwstawili się Mojżeszowi, tak samo ci przeciwstawiają się prawdzie, ludzie spaczonego umysłu, nie wytrzymujący próby wiary.
9 Ale daleko nie zajdą, albowiem ich głupota uwidoczni się wobec wszystkich, jak to się i z tamtymi stało.
10 Lecz ty poszedłeś za moją nauką, za moim sposobem życia, za moimi dążnościami, za moją wiarą, wyrozumiałością, miłością, cierpliwością,
11 Za moimi prześladowaniami, cierpieniami, które mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem, a z wszystkich wyrwał mnie Pan!
12 Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą.
13 Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając.
14 Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył.
15 I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa.
16 Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,
17 Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.


Kobiety są bardziej uczuciowe od mężczyzn i dlatego atak na Kościół będzie bardzo intensywny w stosunku do kobiet. Wystarczy popatrzeć jak świat atakuje pozycję kobiety w małżeństwie i społeczenstwie; nawołuje do bycia tzw "kobietą wyzwoloną", niezależną, kierującą, walczącą o "swoje" zbuntowaną na wszelkie dobre wzorce płynące z Biblii.

Popatrzcie na całe chrześcijaństwo; jak wiele kobiet zrzuciło nakrycia głowy na zgromadzeniu Pańskim, jak wiele ubiera się nieprzystojnie w stosunku do sytuacji. Kobiety żądzą w niektórych zborach, są pastorzycami, księżmi (-cami ? nie wiadomo jak to nazwać :/ ) , nawet biskupami... To wszystko wskazuje że Pan niedługo przyjdzie.
A póki co mamy Słowo Boże, które może nas uchronić przed złą doktryną i praktyką, niech będzie chwała Panu za jego Słowo.

Małgorzata - Pią Maj 03, 2013 13:07

Cytat:
Dzisiaj w kościele ewangelicznym odchodzi się od nakryć głowy chyba nie z powodu samego nakrycia, a raczej z powodu tego symbolizuje: uległości kobiet wobec mężów i jej pozycję w zborze.

Sądzę, ze nie z tego powodu.
Jest napisane:
Ewangelia św. Jana 4:24 Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie.
Chodzi o to, ze wiele rzeczy staje się ważniejsze niż to, co pod tym się kryje.
"Nie masz chustki na głowie?" - nie jesteś uległa mężowi, a więc jesteś niebiblijną żoną.
"Masz chustkę?" - jako żona podobasz się Bogu.
Czy to wszystko na pewno jest zgodne z rzeczywistością? Oceniamy po pozorach, po tym, co zewnętrzne. A może być tak, ze ta w chustce tylko na nabożeństwie "udaje" uległą, a ta bez chustki, to "perła" wśród biblijnych żon.
Zatem nie to ważne, co na zewnątrz, ale to, co w sercu. Mąż i Bóg wiedzą, jaka jest prawda. Niepotrzebne jest demonstrowanie tego. Czy zatem nie czyni się tego dla innych? Aby to nasi współbracia o nas dobrze myśleli?
Sązdę, ze nie jest ważne, co ludzie o nas będą myśleli, ważne, co Bóg myśli.

Oberyn. - Pią Maj 03, 2013 14:07

W takim razie, od dzisiaj traktujemy Biblię wybiórczo?
Piotrek. - Pią Maj 03, 2013 14:50

Małgorzata napisał/a:
"Nie masz chustki na głowie?" - nie jesteś uległa mężowi, a więc jesteś niebiblijną żoną.
"Masz chustkę?" - jako żona podobasz się Bogu. (...) Niepotrzebne jest demonstrowanie tego.


Świetnie ujęte. Nie ma potrzeby , aby demonstrować tego innym , tak samo jak np. nikt o zdrowych zmysłach nie obnosi się z krzyżem , by wszyscy wokół wiedzieli , że jest chrześcijaninem. W końcu nadgorliwość nie wychodzi na dobre.

Zamiast wyrywać słowa z kontekstu , lepiej spojrzeć na kontekst danego zdania całościowo , z uwzględnieniem innych czynników. Uległość też nie musi oznaczać bezwzględnego podporządkowania i braku prawa głosu.

Effata napisał/a:
W takim razie, od dzisiaj traktujemy Biblię wybiórczo?


Wybiórcze jest wyrywanie z kontekstu i dosłowne odczytywanie. Przy nim ciężko zrozumieć wiele pozornych sprzeczności w Biblii , nawet samym NT. ( I wtedy którą wybrać?) Dzięki takiemu podejściu pierwotne chrześcijaństwo - religia powszechnej wolności i równości stała się tą , która przez pewien czas nie widziała żadnych przeciwskazań do prześladowań , niewolnictwa i wielu innych.

Na szczęście w większości to już za nami. ;-)

asia10090 - Pią Maj 03, 2013 15:09

Przez Niego bowiem zostaliśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg wcześniej przygotował, abyśmy w nich postępowali

Po to zostaliśmy odrodzeni przez Ducha Świętego i teraz jesteśmy nowym stworzeniem w Chrystusie, aby „postępować w dobrych uczynkach posłuszeństwa”

Łaska + Wiara = Zbawienie + Posłuszeństwo :-)

Sara - Sob Maj 04, 2013 08:59

jj napisał/a:
Sara napisał/a:
No to Asiu.."językami mówić nie zabraniajcie"...Skoro Słowo Boże tak mówi, to TAK i AMEN...


no to Saro, mowcie sobie jezykami w komorce jak nie tlumaczycie i nie wszyscy na raz, bo jak ktos normalny wejdzie to sie popuka w czolo. :mrgreen:


Pozwolę sobie odpowiedzieć:
Ciekawe, jak niby ma w ogóle dojść do tłumaczenia języków, skoro każdy sam będzie się modlił w komórce :roll:
Poza tym- mówienie językami oznacza przemawianie w językach publicznie, a nie cichą modlitwę dla siebie, nawet jeśli modlą się wszyscy naraz. I nie zauważyłam, żeby ktokolwiek pukał się w czoło, słysząc taką modlitwę, nawet jak był "nowy". Natomiast gdyby ktoś wziął mikrofon czy stanął przed zgromadzeniem i zaczął mówić w niezrozumiałym języku do wszystkich bez tłumaczenia tego języka, no to rzeczywiście byłoby nienormalne!

Na koniec- skoro NIE WOLNO ZABRANIAĆ MODLITWY JĘZYKAMI i tak jest napisane w SŁOWIE BOŻYM, to ilu Wolnych Chrześcijan modli się w swoich komórkach językami, ilu ma ten dar, ilu o niego prosi?
----------
Wracając do tematu:
Piotrek, nakaz nakryć głowy nie jest wyrwany z kontekstu, nie dotyczy też kontekstu kulturowego, jest ponadczasowy a to, że w dzisiejszych zborach ignoruje się ten nakaz jest zwyczajnie znakiem czasów ostatecznych- bo kobiety zaczynają pełnić funkcje, do których Bóg ich nie przeznaczył. Dlatego przez panie pastorki /nauczycielki/apostołki będą się szerzyć różnego rodzaju herezje, a mężczyźni, którzy na to pozwalają również poniosą odpowiedzialność przed Panem. Zwiedzenie kwitnie. A ostatnio to wręcz wybucha, jak ta spóźniona wiosna.

Piotrek. - Sob Maj 04, 2013 11:24

Sara napisał/a:

Piotrek, nakaz nakryć głowy nie jest wyrwany z kontekstu, nie dotyczy też kontekstu kulturowego, jest ponadczasowy a to, że w dzisiejszych zborach ignoruje się ten nakaz jest zwyczajnie znakiem czasów ostatecznych- bo kobiety zaczynają pełnić funkcje, do których Bóg ich nie przeznaczył. Dlatego przez panie pastorki /nauczycielki/apostołki będą się szerzyć różnego rodzaju herezje, a mężczyźni, którzy na to pozwalają również poniosą odpowiedzialność przed Panem. Zwiedzenie kwitnie. A ostatnio to wręcz wybucha, jak ta spóźniona wiosna.


Jeżeli pominiemy kontekst kulturowy i symbolikę tej czynności , to w takim razie znowu pojawia się niejasne pytanie dlaczego akurat podczas modlitwy w zborze , a nie w innym miejscu. Jeśli robi to wyłącznie tam , można potraktować to jako coś na pokaz , dla innych. Jeżeli ma to miejsce wszędzie , wtedy dochodzi do absurdalnych sytuacji , typu kobieta idzie ulicą i wyciąga z torebki na 15 minut np. chustę , by się pomodlić..

1 Mojż 1:27 : "I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich." Wszystkie inne podziały naruszają porządek stworzenia i są wynikiem późniejszych uwarunkowań. Ten oczywiście musiał mieć miejsce z powodów biologicznych.

Czy Bóg nie przeznaczył kobiet do pełnej posługi ? Sięgając do NT i biorąc pod uwagę 1. List do Koryntian i do Tymoteusza można odnieść wrażenie , że Paweł myślał dosyć tendencyjnie jak na swoją epokę. Dowodzić tego może fakt , że w 1 Kor napisał , że tylko "bracia" byli świadkami zmartwychwstania.

Chociaż np. w Rz 16:3 pisze już : "Pozdrówcie Pryskę i Akwilę, współpracowników moich w Chrystusie Jezusie." Kobieta została tu wymieniona najpierw i nazwana tak samo jak jej mąż. Co więcej , w Dz 18:26 też jest mowa o nauczaniu kobiety na równi z mężczyzną : "Ten to począł mówić śmiało w synagodze. A gdy go Pryscylla i Akwila usłyszeli, zajęli się nim i wyłożyli mu dokładniej drogę Bożą."

Co więcej , to żaden z Apostołów nie został wysłany z wiadomością o zmartwychwstaniu , lecz Maria Magdalena , której nie uwierzyli. "Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy z nim przebywali, a którzy się smucili i płakali , lecz oni, gdy usłyszeli, że żyje i że się jej ukazał, nie uwierzyli."

Poza tym , rozmowy Jezusa z Martą po śmierci Łazarza i samarytanką przy studni nie były zwyczajne. Gdyby On uważał , że kobieta jest gorsza/mniej wartościowa , raczej nie doszłoby do nich. Czyli już sam Chrystus przełamywał społeczne tabu , które pojawiło się na przestrzeni lat.

Są także świadectwa pogańskie , mówiące o tym , że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa posługa w zborach nie była ograniczona do jednej płci.

Więc jak widać , nie brak wyjątków od reguły "A kobiecie nauczać nie pozwalam". Nie muszą być one wcale odstępstwem , tym bardziej skoro dowiadujemy sie o nich z Biblii. Można też wysnuć wniosek , że takie polecenie zostało wydane dla dobra sprawy. W samych początkach nauczanie kobiet z pewnością byłoby jedynie powodem do kpin , nie dodającym powagi powstałej niedawno religii. Jak zawsze , musi upłynąć trochę czasu , aby coś uległo zmianie. ;)

Sara - Sob Maj 04, 2013 15:15

Cytat:
Jeżeli pominiemy kontekst kulturowy i symbolikę tej czynności , to w takim razie znowu pojawia się niejasne pytanie dlaczego akurat podczas modlitwy w zborze , a nie w innym miejscu. Jeśli robi to wyłącznie tam , można potraktować to jako coś na pokaz , dla innych. Jeżeli ma to miejsce wszędzie , wtedy dochodzi do absurdalnych sytuacji , typu kobieta idzie ulicą i wyciąga z torebki na 15 minut np. chustę , by się pomodlić..


Akurat w zborze, akurat tam, gdzie gromadzą się wierzący ludzie- na świadectwo, a nie na 'pokaz'. "Jest np. napisane, że nasza skromność ma być znana wszystkim ludziom. Też powiesz, że to na "pokaz"? Pewne rzeczy są "na zewnątrz" widoczne a pewne nie.
Kobieta nie musi będąc na ulicy wyciągać chustki i zakładać na głowę, zeby się pomodlić, to jest dla mnie oczywiste. Są po prostu pewne sytuacje, gdzie zbieramy się na modlitwę, gdzie oddajemy wspólnie cześć Bogu i tam ma panować Bozy porządek. Poza tym- jeśli kobieta nie ma problemów z uleglością mężowi, to jakiż problem zamanifestować to publicznie? Czyż nie opowiadamy chętnie publicznie o dziełach Bożych? Czyż nie ubieramy się skromnie, czyż kobiety-chrześcijanki nie unikają wyzywających strojów? Czy naprawdę uważasz, że robimy to na pokaz? Bo ja myślę, że jest to wyraz posłuszeństwa Duchowi Świętemu.

Wyraźnie jest napisane "kobiecie nauczać nie pozwalam". Wyraźnie jest napisane, że kobieta ma się nad męża nie wywyższać( a jak niby ma pastorować w zborze, żeby się nad swym mężem nie wywyższać, nie pouczać go?). Jesteśmy sobie równi, ale w Kościele pełnimy różne funkcje. Kobieta jest stworzona jako pomoc dla mężczyzny, a rolą mężczyzny jest przewodzić. Jeśli burzymy ten BOŻY porządek to otwieramy się na zwiedzenie i jesteśmy nieposłuszni Słowu Bożemu.

Jest dla mnie oczywiste, że kobieta nie jest gorsza od mężczyzny, a fakt, że Bóg zabrania jej nauczać i przewodzić w Kościele wcale o tym nie świadczy. Co do wyjatków- ja nie widzę w Piśmie żadnego przykładu kobiety, która nauczała. Owszem, była Debora- ale ona była sędzią Izraela, co do "Junii" to rzecz raczej wątpliwa, poza tym tych przykładów jest tak malutko, ze nie można z tego tworzyć reguły. Z definicji wyjątek raczej regułę potwierdza
:)
Słowo jest ponadczasowe, nic się nie zmieniło, Jezus ten sam, na wieki wieków.

Mona Lisa - Sob Maj 04, 2013 15:21

Małgorzata napisał/a:
Cytat:
Dzisiaj w kościele ewangelicznym odchodzi się od nakryć głowy chyba nie z powodu samego nakrycia, a raczej z powodu tego symbolizuje: uległości kobiet wobec mężów i jej pozycję w zborze.

Sądzę, ze nie z tego powodu.
Jest napisane:
Ewangelia św. Jana 4:24 Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie.
Chodzi o to, ze wiele rzeczy staje się ważniejsze niż to, co pod tym się kryje.
"Nie masz chustki na głowie?" - nie jesteś uległa mężowi, a więc jesteś niebiblijną żoną.
"Masz chustkę?" - jako żona podobasz się Bogu.
Czy to wszystko na pewno jest zgodne z rzeczywistością? Oceniamy po pozorach, po tym, co zewnętrzne. A może być tak, ze ta w chustce tylko na nabożeństwie "udaje" uległą, a ta bez chustki, to "perła" wśród biblijnych żon.
Zatem nie to ważne, co na zewnątrz, ale to, co w sercu. Mąż i Bóg wiedzą, jaka jest prawda. Niepotrzebne jest demonstrowanie tego. Czy zatem nie czyni się tego dla innych? Aby to nasi współbracia o nas dobrze myśleli?
Sązdę, ze nie jest ważne, co ludzie o nas będą myśleli, ważne, co Bóg myśli.


zgadzam się z Toba Małgorzato. dla mnie tez serce przed Bogiem jest ważniejsze niż pozory i zewnętrzne znaki. zauważam natomiast tendencję do nadmiernego przywiązywania wagi do tych zewnętrznych znaków a nawet osądu. jest mi dalekie takie postrzeganie Boga, kościoła i takie rozumienie Biblii.

Mona Lisa - Sob Maj 04, 2013 15:24

Effata napisał/a:
W takim razie, od dzisiaj traktujemy Biblię wybiórczo?


polecam inna metodę-czyste serce i głębokie zbadanie tematu :) - metoda dobra nie tylko w kwestii nakrycia głowy :)

pozytywista - Sob Maj 04, 2013 15:32

Ale o co Małgorzata ci w ogóle chodzi?
Cytat:
"Nie masz chustki na głowie?" - nie jesteś uległa mężowi, a więc jesteś niebiblijną żoną.
"Masz chustkę?" - jako żona podobasz się Bogu.
Czy to wszystko na pewno jest zgodne z rzeczywistością? Oceniamy po pozorach, po tym, co zewnętrzne. A może być tak, ze ta w chustce tylko na nabożeństwie "udaje" uległą, a ta bez chustki, to "perła" wśród biblijnych żon.

gdyby w nakrywaniu głowy chodziło o robienie tego na pokaz to pewnie byś miała słuszność. Ale tak? Nie rozumiem. W kościele może być ktoś to chodzi i pokazuje sie na pokaz, albo chrzcić się ktoś kto robi to na pokaz, tak samo może nakrywać głowę ktoś kto robi to na pokaz. Ale to również ma dowodzić że należy rozwiązać kościoły, i zaprzestać chrztu, bo to tylko jakieś zewnętrzne wyrazy? Dobrze napisałaś, że liczy się to co wewnętrzne, ale to co wewnętrzne pociąga za soba pewne rzeczy zewnętrzne np. chrzest albo nakrywanie głowy. Jak kobieta nakrywa głowę bo jest poszłuszna to bardzo dobrze, jak kobieta nakrywa głowę z obłudy to jej problem, co cie ona interesuje? Niech nakrywa, jak tak woli, z pewnością za swoje obłudne serce odpowie.
Ale ja to w ogóle nie mieszam się do tego tematu. Tak tylko wtrąciłem.

Oberyn. - Sob Maj 04, 2013 15:46

Mona Lisa napisał/a:
Effata napisał/a:
W takim razie, od dzisiaj traktujemy Biblię wybiórczo?


polecam inna metodę-czyste serce i głębokie zbadanie tematu :) - metoda dobra nie tylko w kwestii nakrycia głowy :)


W Biblii nic nie jest napisane z przypadku. I nie zmieni tego kontekst kulturowy i czasy w, których żyjemy.

Cytat:
16) A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.


Najlepsze podsumowanie. Nawet apostoł Paweł wiedział, że nie wszyscy będą z tym zgodni ^_^

Małgorzata - Sob Maj 04, 2013 15:50

Cosmo napisał/a:
Jak kobieta nakrywa głowę bo jest poszłuszna to bardzo dobrze, jak kobieta nakrywa głowę z obłudy to jej problem, co cie ona interesuje? Niech nakrywa, jak tak woli, z pewnością za swoje obłudne serce odpowie.

Odpowiem na to tak: jeżeli chce nakrywać głowę, bo ma taką potrzebę, niech tak robi, ale jeżeli nie ma przekonania, to niech nie robi. bo robienie czegoś bez przekonania jest grzechem. Z kolei robienie czegoś z nakazu jest wejściem pod Zakon.
A więc nakrywanie głowy z wewnętrznej potrzeby jest właściwe.

Mona Lisa - Sob Maj 04, 2013 15:53

Otwieram oczy ze zdumienia kiedy widzę ogromną gorliwość, momentami aż zapalczywość w kwestii nakrycia głowy, którą przejawiają mężczyźni wobec "zbyt mało uległych im kobiet", sami natomiast mający jednocześnie OGROMNE braki w podstawach ( !!! ) jak chociażby w miłości i szacunku... szczególnie w stosunku do tych 'nieuległych' im kobiet.
Przez 14 lat mojego chrześcijaństwa spotkałam wiele cudownych kobiet, żywych inspiracji, oddanych Bogu całym sercem, natomiast żadna z nich nie miała na sobie chusty na głowie. W zasadzie to nigdy na żywo kobiety w chuście nie miałam okazji ujrzeć, poza muzułmankami.
Nie uwłacza mi chusta, skądże. Miałam na sobie kiedyś nawet burkę muzułmańską. Natomiast nałożenie jej dziś było by dla mnie nic nie wnoszącym zewnętrznym gestem.

Piotrek. - Sob Maj 04, 2013 15:54

Cosmo napisał/a:
albo chrzcić się ktoś kto robi to na pokaz


Chrzest przyjmuje się raz w określonej sytuacji i nie powtarza się tego. Natomiast modlitwa ma miejsce każdego dnia w najróżniejszych miejscach i sytuacjach , które mogą wprowadzać zamieszanie i (przynajmniej pozornie) umniejszać jej , jeśli odbywa się poza zborem , gdzie nie nakrywa się głowy , a tym samym "łamie" wspomniany wcześniej nakaz.

Mona Lisa napisał/a:
polecam inna metodę-czyste serce i głębokie zbadanie tematu - metoda dobra nie tylko w kwestii nakrycia głowy


Trafne stwierdzenie. :)

Lash - Pią Maj 10, 2013 10:15

jonatan napisał/a:
Lash napisał/a:
Prównajmy :)

(16) A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

To nie było ich "współetosem" - czy jest to prawo ?
Bynajmniej :/

Paweł ukazał jak powinno byc ale nie jest to prawo. Nie powinniśmy się o to kłócić :/
Kto chce się kłocic niech sie spiera :/


Skoro od czasów apostolskich do XX wieku przestrzeganie tego przykazania Pańskiego przekazanego przez ap. Pawła przetrwało we wszystkich kręgach chrześcijan, to świadczy o tym że żyjemy w szczególnym okresie historii chrześcijaństwa.


Zwróc uwagę że podobny argument mozna wyciągnąc na temat
- chrztu niemowląt do 18 wieku
- postów
- używania świec w kościołach .. etc
- śpiewania tylko uwielbienia na formę "starożytną" ..

jonatan napisał/a:
Dzisiaj kiedy dyskutuje się ze Słowem Bożym, poddaje jego nauki w wątpliwość, wybiera się co wygodne, a co niewygodne odrzuca, manipuluje się kontekstami kulturowymi (co sprawniejsi manipulatorzy nawet są w stanie na podstawie Biblii udowodnić że homoseksualizm to też kwestia kulturowa i że Biblia na to przyzwala w obecnych czasach).


W dużej mierze masz rację :)

jonatan napisał/a:
Jeszcze ponad sto lat temu nauczycielom Słowa Bożego nawet się nie śniło że coś takiego będzie mieć miejsce. Obecnie natomiast najbardziej liczący się kaznodzieje na świecie w większości tak manipulują tym co zapisane jest w Biblii, że ciągną za sobą masę ludzi na zwiedzenie.


Bardzo ryzykowne zdanie - kto to ci kaznodzieje? Co znaczy najbardziej liczący się? Jak oceniasz ich naukę? To mocne słowa które używasz ale można podszyć pod nimi wszystko. Np dyspensacjonalizm :/

jonatan napisał/a:
W kwestii nakrywania głów u kobiet - ja się o to nie spieram, ja tak nauczam na podstawie Słowa Bożego, tak jak jeszcze pół wieku temu w Polsce nauczano we wszystkich denominacjach ewangelicznych i ewangelickich, a także w KRzK.


I myślę, że nie ma co się spierać Ty nauczasz TAK a ktos inny widzi że to SPRAWA taka sama jak pokarmów dla bozków. Dla mnie nie ma problemu czapka na głowie czy jej brak.

jonatan napisał/a:
Tym, którzy się spierają są ci, którzy to przykazanie odrzucają. To że odchodzi się od nauk Biblii to nic dziwnego, wszak ten sam ap. Paweł pisał w 2Tym 4:3-4 "Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom;".


I znowu - bardzo generany tekst. pod który można podpiąc wiele. nie ma tu nic o czapkach czy chustach nie ma też nic o tym że 1 kor 11 ma przykazanie. - nawet nie pada tam to słowo. Z drugiej strony Pan Jezus podał przykazanie POWSZECHNIE ignorowane
(14) Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. (Ew. Jana 13:14, Biblia Tysiąclecia)

Wydaje mi się, że to ważniejsze przykazanie :)

Albo inne Przykazanie:
(1) Dążcie do miłości, starajcie się też usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, aby prorokować. (1 list do Koryntian 14:1-40, Biblia Warszawska)


jonatan napisał/a:
To co widzę i to co czytam w Słowie Bożym dodaje mi otuchy, to jest najlepszy znak że żyjemy w szczególnych czasach. Teologia liberalna od ponad wieku nabiera coraz bardziej w siłę, z każdym dniem przyjście Pańskie po Kościół jest coraz bliżej. Stosuję się więc do dalszego wiersza z tego fragmentu, gdzie ap. Paweł mówi do Tymoteusza "Ale ty bądź czujny we wszystkim, cierp, wykonuj pracę ewangelisty, pełnij rzetelnie służbę swoją."

I super :) :)

Hardi - Sob Maj 11, 2013 21:24

1 Koryntian 11:5 I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją

1 Koryntian 11:15 kobiecie jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę, gdyż włosy są jej dane jako okrycie.

pozdrawiam wszystkie łyse, które muszę okrywać swoją głowę gdy się modlą lub prorokują (a nie podczas nabożeństwa, bo o tym Biblia nic nie mówi), oraz wszystkie te, które mają już nakrytą głowę przez swoje włosy ;)

Dz. Ap. 15.28-29 Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi.

pozdrawiam również wszystkich tych, którzy sami na siebie nakładają dodatkowy ciężar, oraz tych, którzy wierzą Duchowi Św. i Piotrowi ;)

Alkhilion - Sob Maj 11, 2013 22:49

Wałkowane milion razy, azaliż powtórzę jeszcze raz: w starożytnej Grecji wolne, pobożne, szanujące się kobiety nakrywały głowę nie tylko do modlitwy, ale w ogóle. Krótko ostrzyżone/ogolone były natomiast prostytutki i niewolnice- te chodziły zawsze z odkrytą głową, żeby łysina zdradzała ich status społeczny. Nowa wiara musiała niemało namieszać ludziom w głowach, więc Paweł uspokoił zbór i potwierdził tylko, że nakrywanie głowy jest chwalebne dla kobiety, również nawróconej chrześcijanki. Znając życie, w społecznościach jak grzyby po deszczu zaczęli wyskakiwać "prorocy" nauczający, że nakryta głowa jest elementem stroju pogańskiej westalki i chrześcijankom nie wolno nakrywać głów ;) Proceder takiego nauczania mamy do dziś, nawet na tym forum raz na jakiś czas zdarza się indywiduum twierdzące, że jakaś część garderoby jest niechybnie szatańska i trzeba się jej natychmiast pozbyć :lol:
Sara - Nie Maj 12, 2013 08:12

A skąd wziąłeś te rewelacje o nakryciach głowy przez starożytne Greczynki? Przewałkowałam kiedyś ten temat i nie znalazłam na to żadnego potwierdzenia. Nawet na malowidłach i obrazach Greczynki są przedstawiane z odsłoniętymi głowami. Podaj namiary na historyka, który tak twierdzi, ciekawa jestem.

Cytat:
pozdrawiam wszystkie łyse, które muszę okrywać swoją głowę gdy się modlą lub prorokują (a nie podczas nabożeństwa, bo o tym Biblia nic nie mówi), oraz wszystkie te, które mają już nakrytą głowę przez swoje włosy

Więc jeśli nie nakrywają, niech się strzygą. Zatem, jeśli chcą mieć odkrytą głowę( nienakrytą włosami wg Ciebie), to niech się strzygą? Czyli- jak mają krótkie,ostrzyżone włosy( czyli nienakryte przez włosy) niech się strzygą...eee...bardziej? Zero logiki , Hardi.
Poza tym- skoro jest wyróżnienie, że mają nakrywać do modlitwy i prorokowania, to znaczy,że w innych sytuacjach już nie. Zatem- mam mieć długie włosy do modlitwy i prorokowania, a potem mogę sobie je ściąć( żeby mieć "nienakryte") , następnie szybciuko zapuścić do następnej modlitwy? :mrgreen:

jonatan - Nie Maj 12, 2013 15:30

Lash napisał/a:
I znowu - bardzo generany tekst. pod który można podpiąc wiele. nie ma tu nic o czapkach czy chustach nie ma też nic o tym że 1 kor 11 ma przykazanie. - nawet nie pada tam to słowo. Z drugiej strony Pan Jezus podał przykazanie POWSZECHNIE ignorowane
(14) Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. (Ew. Jana 13:14, Biblia Tysiąclecia)

Wydaje mi się, że to ważniejsze przykazanie :)

Albo inne Przykazanie:
(1) Dążcie do miłości, starajcie się też usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, aby prorokować. (1 list do Koryntian 14:1-40, Biblia Warszawska)


W naszym zborze jest umywanie nóg przy Pamiątce Wieczerzy Pańskiej, my tego przykazania nie ignorujemy. Także proroctwa występują. Wszystko w miłości względem Boga oraz braci i sióstr. Ja po prostu wiem to z Pisma Świętego i historii Kościoła że nakrycia głowy to nie jest nic nowego i obcego. To po prostu było we wszystkich kościołach chrześcijańskich blisko przez dwa tysiące lat z nakazu Pańskiego. A czemu zaczęto z tego rezygnować? A dlatego że tej miłości u ludzi zaczęło być coraz mniej, a niektórym wręcz zabrakło. "Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe." 1J 5:3

Z tymi kaznodziejami-manipulatorami nie mam zamiaru podawać konkretów, bo może to być źle odebrane. Wydaje mi się że tutaj chyba wystarczy samemu przeszperać chociażby w Internecie najbardziej liczących się nauczycieli (albo - o zgrozo - nauczycielki) Słowa Bożego w chrześcijańskim środowisku ewangelikalnym, zobaczyć co głoszą, jakie są tego owoce, jak rozkręcany jest na tym biznes... Smutne - ale jakże prawdziwe.

Hardi napisał/a:
1 Koryntian 11:5 I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją

1 Koryntian 11:15 kobiecie jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę, gdyż włosy są jej dane jako okrycie.

pozdrawiam wszystkie łyse, które muszę okrywać swoją głowę gdy się modlą lub prorokują (a nie podczas nabożeństwa, bo o tym Biblia nic nie mówi), oraz wszystkie te, które mają już nakrytą głowę przez swoje włosy ;)

Dz. Ap. 15.28-29 Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi.

pozdrawiam również wszystkich tych, którzy sami na siebie nakładają dodatkowy ciężar, oraz tych, którzy wierzą Duchowi Św. i Piotrowi ;)


Nie róbmy z ap. Pawła osoby która nie wie co pisze. Skoro włosy byłyby nakryciem dla kobiety, to po co kilka wierszy wcześniej pisałby o tym aby te które mają włosy i nie nakrywają głów, aby te włosy strzygły? Takie rozumowanie jest kompletnie wyzute z logiki, jest nonsensem. Tak właśnie manipuluje się Słowem Bożym w obrębie teologii liberalnej. Czyli co, Piotr nie pisał w tym liście do pogan o pijaństwie (żeby się nie upijać) czyli że to przykazanie też ich nie dotyczy? Niedorzeczność.

jwd - Nie Maj 12, 2013 16:18

Alkhilion napisał/a:
Wałkowane milion razy, azaliż powtórzę jeszcze raz: w starożytnej Grecji wolne, pobożne, szanujące się kobiety nakrywały głowę nie tylko do modlitwy, ale w ogóle. Krótko ostrzyżone/ogolone były natomiast prostytutki i niewolnice- te chodziły zawsze z odkrytą głową, żeby łysina zdradzała ich status społeczny. Nowa wiara musiała niemało namieszać ludziom w głowach, więc Paweł uspokoił zbór i potwierdził tylko, że nakrywanie głowy jest chwalebne dla kobiety, również nawróconej chrześcijanki. Znając życie, w społecznościach jak grzyby po deszczu zaczęli wyskakiwać "prorocy" nauczający, że nakryta głowa jest elementem stroju pogańskiej westalki i chrześcijankom nie wolno nakrywać głów ;) Proceder takiego nauczania mamy do dziś, nawet na tym forum raz na jakiś czas zdarza się indywiduum twierdzące, że jakaś część garderoby jest niechybnie szatańska i trzeba się jej natychmiast pozbyć :lol:

Sorry ale jest napisane: "Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów." [1Kor 11:10bw], a nie ze względu na społeczność .

Może winno się iść tym tropem:
Hbr 13:2 bw
"Gościnności nie zapominajcie; przez nią bowiem niektórzy, nie wiedząc o tym, aniołów gościli."
?

Sara - Pon Maj 13, 2013 10:41

Cytat:
W naszym zborze jest umywanie nóg przy Pamiątce Wieczerzy Pańskiej, my tego przykazania nie ignorujemy

Jeśli ktoś chce, niech kultywuje ów zwyczaj, nie ma w tym nic złego. Ale niech nie zmusza wszystkich do czynienia tego, bo nie jest to integralna część Wieczerzy Pańskiej i niech nie czyni z tego warunku zbawienia. Niestety, już słyszałam, że jak ktoś nie umywa nóg, to znaczy że jest pyszny, nie przestrzega Słowa Bożego, a nawet że nie będzie zbawiony, bo grzeszy.

Kiedy Paweł przekazuje Koryntianom naukę o wieczerzy Pańskiej, nawet słowem nie wspomina o konieczności umywania nóg przed wieczerzą. I Kor. 11.23-26 Gdyby to było tak ważne, to Paweł musiałby coś o tym powiedzieć( szczególnie, że apostoł stwierdza: albowiem ja przejąłem od Pana to, co wam przekazałem... O umywaniu nóg nic nie przekazuje.
Poza tym umywanie nóg można rzeczywiście rozumieć w kontekście kulturowym, jako że zwyczaj umywania nóg dla ówczesnych ludzi był czymś naturalnym( w tamtym klimacie). Gościom usługiwali służący czy niewolnicy w bogatszych domach, zawsze ktoś "niższy rangą", stąd umywanie nóg było symbolem uniżenia i jakiegoś upokorzenia się. Dlatego Pan Jezus daje przykład uczniom, jak mają wobec siebie postępować i z pewnością nie chodzi to o dosłowne umywanie nóg li tylko, ale o szerszy kontekst tego pięknego gestu.
Dzisiaj właściwie, gdyby jakieś zbory chciały kultywować coś na podobieństwo umywania nóg, to większy sens miałoby chyba czyszczenie butów- w naszej kulturze rola pucybuta upokarza, jest poniżająca i ma sens( chodzimy w naszym klimacie najczęściej w zakrytym obuwiu, jaki więc sens ma ściąganie butów, skarpetek, rajstop i polewanie wodą czystych w zasadzie nóg?).
Ale jak napisałam- jeśli w jakimś zborze zwyczaj ów jest kultywowany, to należy to uszanować. Widać, gorliwi wierzący chcą we wszelkim możliwy sposób manifestować posłuszeństwo Słowu, choć rozumianego tu literalnie. Jednak niech ci, co umywają, nie narzucają tego innym.

Natomiast jeśli chodzi o nakrywanie głów, jest to wyraźny nakaz w Słowie i NIE MA ODNIESIENIA do kontekstu kulturowego. Przeczy temu argumentacja apostolska dot. znaku ze względu na aniołów i pozycji kobiety w małżeństwie- dotyka spraw duchowych, nie kulturowych. Zresztą, historia nie potwierdza rewelacji dot. nakrycia głów przez starozytne Greczynki.

Lash - Wto Maj 14, 2013 11:58

jonatan napisał/a:
Lash napisał/a:
I znowu - bardzo generany tekst. pod który można podpiąc wiele. nie ma tu nic o czapkach czy chustach nie ma też nic o tym że 1 kor 11 ma przykazanie. - nawet nie pada tam to słowo. Z drugiej strony Pan Jezus podał przykazanie POWSZECHNIE ignorowane
(14) Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. (Ew. Jana 13:14, Biblia Tysiąclecia)

Wydaje mi się, że to ważniejsze przykazanie :)

Albo inne Przykazanie:
(1) Dążcie do miłości, starajcie się też usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, aby prorokować. (1 list do Koryntian 14:1-40, Biblia Warszawska)


W naszym zborze jest umywanie nóg przy Pamiątce Wieczerzy Pańskiej, my tego przykazania nie ignorujemy. Także proroctwa występują. Wszystko w miłości względem Boga oraz braci i sióstr. Ja po prostu wiem to z Pisma Świętego i historii Kościoła że nakrycia głowy to nie jest nic nowego i obcego. To po prostu było we wszystkich kościołach chrześcijańskich blisko przez dwa tysiące lat z nakazu Pańskiego. A czemu zaczęto z tego rezygnować? A dlatego że tej miłości u ludzi zaczęło być coraz mniej, a niektórym wręcz zabrakło. "Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe." 1J 5:3


Myślę, że geneza rezygnacji z nakryć jest odmienna.

Zwyczaje w Kosciele nawet te długoterminowe nie świdczą o cih poprawności.

Porównaj TEKST z koryntian z .

(11) Rzekł znowu Pan do Mojżesza: (12) Tak mów do Izraelitów: Gdy mąż ma żonę rozpustną i ta go zdradzi (13) przez to, że inny mężczyzna z nią obcuje cieleśnie wylewając nasienie, a nie spostrzegł tego jej mąż, i dopuściła się nieczystości w ukryciu, gdyż nie było świadka, który by ją pochwycił na gorącym uczynku - (14) gdy więc duch podejrzenia ogarnie męża i zacznie podejrzewać żonę swoją, w wypadku gdy rzeczywiście się splamiła, lub będzie ją posądzał, choć się nie splamiła - (15) wówczas winien mąż przyprowadzić żonę swoją do kapłana i przynieść jako dar ofiarny za nią dziesiątą część efy mąki jęczmiennej. Nie wyleje jednak na to oliwy ani też nie położy kadzidła, gdyż jest to ofiara posądzenia, ofiara wyjawienia, która ma wykazać winę. (16) Wówczas rozkaże kapłan zbliżyć się kobiecie i stawi ją przed Panem. (17) Następnie naleje kapłan wody świętej do naczynia glinianego, weźmie nieco pyłu znajdującego się na podłodze przybytku i rzuci go do wody. (18) Teraz postawi kapłan kobietę przed Panem, odkryje jej włosy i położy na jej ręce ofiarę wyjawienia, czyli posądzenia; wodę zaś gorzką, niosącą klątwę, kapłan będzie trzymał w swym ręku. (19) Wtedy zaprzysięgnie kobietę i powie do niej: Jeśli rzeczywiście żaden inny mężczyzna z tobą nie obcował i jeśliś się z innym nie splamiła nieczystością względem swego męża, wówczas woda goryczy i przekleństwa nie przyniesie ci szkody. (20) Jeśli jednak byłaś niewierna swemu mężowi i stałaś się przez to nieczystą, ponieważ inny mężczyzna, a nie twój mąż, obcował z tobą, wylewając [nasienie] - (21) wówczas przeklnie kapłan kobietę przysięgą przekleństwa i powie do niej: Niechże cię Pan uczyni poprzysiężonym przekleństwem pośród ludu twego, niech zwiotczeją twoje biodra, a łono niech spuchnie. (22) Woda niosąca przekleństwo niech wniknie do twego wnętrza i niech sprawi, że spuchnie twoje łono, a biodra zwiotczeją. Odpowie na to kobieta: Amen, Amen. (23) Teraz wypisze kapłan na zwoju słowa przekleństwa, a następnie zmyje je wodą goryczy. (24) Wreszcie da wypić kobiecie wodę gorzką, niosącą klątwę, aby wody przekleństwa weszły w nią sprawiając gorzki ból. (25) Następnie weźmie kapłan z rąk kobiety ofiarę posądzenia, wykona gest kołysania przed Panem i złoży na ołtarzu. (26) Potem weźmie z niej pełną dłonią część jako pamiątkę i spali na ołtarzu. (27) Teraz da kobiecie do picia wodę przeklętą: jeśli naprawdę stała się nieczystą i swojemu mężowi niewierną, woda wniknie w nią, sprawiając gorzki ból. Łono jej spuchnie, a biodra zwiotczeją, i będzie owa kobieta przedmiotem przekleństwa pośród swego narodu. (28) Jeśli jednak ta kobieta nie stała się nieczystą, lecz przeciwnie - jest czysta - pozostanie bez szkody i znów będzie rodzić dzieci. (29) Takie jest prawo odnoszące się do posądzenia, gdy żona nie dochowa wierności swojemu mężowi i stanie się przez to nieczystą, (30) lub gdy mąż zacznie ją posądzać, wtedy stawi ją przed Panem, a kapłan spełni względem niej wszystko według tego prawa. (31) Mąż będzie wtedy bez winy, a żona poniesie zasłużoną karę. (Ks. Liczb 5:1-31, Biblia Tysiąclecia)



Jest to PRAWO zydowskie.
Prawo jako że nie miało być wypełnianie przez Chrześcijan dawało wolność - ale wysłannicy z żydów chodzili po kościołach i byli zgorszeni bowiem Kobieta która NIE miala na głowie nakrycia ZDRADZAŁA MĘŻA - czyli hanbiła swoją głowę.

Zwróć uwage na cały List do koryntian
- 5 rozdział - cudzołóstwo = obrzydliwość
- 6 rozdział - chodzenie do prostytutek
- 7 rozdział - sprawy pożycia małżeńskiego i czystości
- 11 Sprawa Kobiet w ZBORZE - wyglądają jakby zdradzały mężów.

Sara - Wto Maj 14, 2013 15:30

E. ale nadinterpretacja.
Po pierwsze, kobieta mająca odkryte włosy do obrzędu jest tylko podejrzana o zdradę, sam obrzęd ma za zadanie ją oczyścić lub przynieść przekleństwo , jeśli rzeczywiście zdradziła męża. Zatem odkrycie włosów nie oznacza kobiety, która zhańbiła męża, to gest przygotowujący ją do obrzędu, na ten moment nie jest pod władzą mężowską.
Bo z Koryntian wynika, że nakrycie głowy to symbol uległości zony wobec męża. Zatem kobieta modląca się/prorokująca bez nakrycia głowy hańbi swoją głowę, bowiem wobec wszystkich manifestuje swoją niezależność wobec męża. Pokazuje, że odrzuca Boży porządek.
No i jeszcze znak uległości ze względu na aniołów.
Poza tym, włosy są dane kobiecie jako okrycie. Czyli są jej chwałą. Zatem kobieta ma zakryć swoją chwałę, żeby nie wywyższać się nad męża:

"Rzekł także Pan: Ponieważ córki syjońskie wynoszą się i chodzą dumnie z wyciągniętą szyją, i uwodzicielsko zerkają (...) dlatego Pan sprawi, że wyłysieją głowy córek syjońskich i Pan odsłoni ich czoła. (...) I zamiast woni będzie smród, a zamiast pasa - sznur, zamiast loków - łysina, a zamiast bogatej szaty - obcisły wór, zamiast piękna - hańbiące piętno" [Iz. 3:16-24]

Bóg odsłania czoła córek syjońskich( łysieją)-czyli uwidacznia ich hańbę. Są pozbawione swej naturalnej chwały. Posłużę się też argumentem innego brata:
Cytat:
Paweł tłumaczy, jaka rzeczywistość (porządek chwały stworzenia) stoi za tym gestem i pisze, że jest on czyniony ze względu na aniołów - rozumiem, za nakrywaniem głów stoi realna duchowa rzeczywistość [I Kor. 11:10]. Inaczej aniołowie nie mieliby z tym nic wspólnego.

Kitka - Wto Maj 14, 2013 15:56

Wyjaśnijcie, proszę, o co chodzi z tymi aniołami i z nakryciem głowy? Jak nakrywam głowę, to co to znaczy dla aniołów tak właściwie? Bo nie wiem?........................ :-?

Sara napisał/a:
Bo z Koryntian wynika, że nakrycie głowy to symbol uległości zony wobec męża. Zatem kobieta modląca się/prorokująca bez nakrycia głowy hańbi swoją głowę, bowiem wobec wszystkich manifestuje swoją niezależność wobec męża. Pokazuje, że odrzuca Boży porządek.

Co do podkreślonej treści: kobieta hańbi swoją głowę - dosłownie? Czy też w przenośni - hańbi męża, jako swoją głowę? Na czym polega zhańbienie męża przez niezakrycie głowy przez żonę?

Cytat:
Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy. Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę.

W myśl powyższego fragmentu: jesli nie chcę nakrywać głowy do modlitwy, mogę ściąć włosy na krótko, tak?
Zatem, czy kobieta z krótkimi włosami nakrywać głowy nie musi? Czy musi? To przykazanie dotyczy tylko długowłosych? ;-)

Czy panna ma nakrywać głowę, czy dopiero mężatka?

Sara - Wto Maj 14, 2013 17:52

Cytat:
Jak nakrywam głowę, to co to znaczy dla aniołów tak właściwie?

Również ze względu na aniołów.

Cytat:
Co do podkreślonej treści: kobieta hańbi swoją głowę - dosłownie? Czy też w przenośni - hańbi męża, jako swoją głowę? Na czym polega zhańbienie męża przez niezakrycie głowy przez żonę?

Nie nakrywając swojej głowy żona hańbi głowę męża, bo daje w ten sposób wyraz swojemu brakowi uległości wobec męża.
Cytat:
jesli nie chcę nakrywać głowy do modlitwy, mogę ściąć włosy na krótko, tak?
Zatem, czy kobieta z krótkimi włosami nakrywać głowy nie musi? Czy musi? To przykazanie dotyczy tylko długowłosych?

Nie. Apostoł pisał o zeszpeceniu kobiety poprzez ostrzyżenie( podobnie, jak goliło się owce- prawie na "lyso", czasem tu i tam pozostawała smętna kępka włosów). Więc jeśli kobieta nie chce okryć włosów( swojej "chwały"- urody), niech się da oszpecić.
Dzisiaj wiele kobiet ścina włosy, ale żadna nie chce się oszpecać. Zatem- jeśli ma krótszą, ale nadal ładną i kobiecą fryzurkę( a nie szpecącą łysinę z co najwyżej kępkami włosów) to niech nakrywa.

Cytat:
Czy panna ma nakrywać głowę, czy dopiero mężatka?

Według mojego rozumienia( logicznie myśląc)- mężatka. Panna nie ma głowy, którą mogłaby hańbić.

Piotrek. - Wto Maj 14, 2013 18:21

Sara napisał/a:
Nie nakrywając swojej głowy żona hańbi głowę męża, bo daje w ten sposób wyraz swojemu brakowi uległości wobec męża.


Ojej , to aż publiczna manifestacja jest do tego potrzebna. :]

Sara napisał/a:
Według mojego rozumienia( logicznie myśląc)- mężatka. Panna nie ma głowy, którą mogłaby hańbić.


Czyli przyjęłaś jednak jakiś wyjątek , o którym nie jest wprost napisane. ;)

Sara napisał/a:
Kiedy Paweł przekazuje Koryntianom naukę o wieczerzy Pańskiej, nawet słowem nie wspomina o konieczności umywania nóg przed wieczerzą (...) Natomiast jeśli chodzi o nakrywanie głów, jest to wyraźny nakaz w Słowie i NIE MA ODNIESIENIA do kontekstu kulturowego. Przeczy temu argumentacja apostolska dot. znaku ze względu na aniołów i pozycji kobiety w małżeństwie- dotyka spraw duchowych, nie kulturowych


A może po prostu Paweł jako nieobecny podczas wieczerzy z naturalnych powodów pominął kwestię umywania nóg ? Nie wspomniał też , że kobiety były pierwszymi świadkami zmartwychwstania , a jednak wiadomo o tym choćby z Ewangelii Marka. Poszczególne księgi NT różnią się między sobą i dopiero po zestawieniu ich w całość dają prezentują najbardziej kompletną treść.

Sara napisał/a:
Jeśli ktoś chce, niech kultywuje ów zwyczaj, nie ma w tym nic złego. Ale niech nie zmusza wszystkich do czynienia tego


Twoje zdanie w sprawie zwyczaju umywania nóg podciągnąłbym także do nakrywania głowy. :) Inne stanowisko pachnie nadgorliwością.

Alkhilion - Wto Maj 14, 2013 18:39

Sara napisał/a:
Panna nie ma głowy


Kitka - Wto Maj 14, 2013 19:12

Sara napisał/a:
Cytat:
Jak nakrywam głowę, to co to znaczy dla aniołów tak właściwie?

Również ze względu na aniołów.

Ale co to znaczy?
Co ma anioł do mojego nakrycia głowy? Po co to aniołom? Mają w ten sposób rozróżnić żem mężatka? ;-)

Cytat:
Nie nakrywając swojej głowy żona hańbi głowę męża, bo daje w ten sposób wyraz swojemu brakowi uległości wobec męża.
Czy nakrycie głowy kobiety ma takie znaczenie? Kto dziś sądzi, że moja nakryta głowa oznacza, że jestem uległa mężowi?

Czy Bóg potrzebuje takiego znaku, by uznać mnie za uległą mężowi? Czy nie zna mojego serca, że miałby patrzeć na nakrytą głowę?

Sara napisał/a:
Nie. Apostoł pisał o zeszpeceniu kobiety poprzez ostrzyżenie( podobnie, jak goliło się owce- prawie na "lyso", czasem tu i tam pozostawała smętna kępka włosów). Więc jeśli kobieta nie chce okryć włosów( swojej "chwały"- urody), niech się da oszpecić.
Dzisiaj wiele kobiet ścina włosy, ale żadna nie chce się oszpecać. Zatem- jeśli ma krótszą, ale nadal ładną i kobiecą fryzurkę( a nie szpecącą łysinę z co najwyżej kępkami włosów) to nie
Dlaczego sądzisz, że Paweł pisze o zeszpeceniu? Czy nie nakładasz w ten sposób na ten tekst interpretacji tamtej kultury?
Sara - Wto Maj 14, 2013 20:11

Cytat:
Co ma anioł do mojego nakrycia głowy? Po co to aniołom? Mają w ten sposób rozróżnić żem mężatka?

Nie. Po prostu żona, która nie jest uległa mężowi chce nad nim dominować i pouczać go. Zatem demony chętnie zajmą się taką niewiastą, jako że wychodząc spod władzy mężowskiej i nie przestrzegając Slowa Bożego, okazując bunt jesy bardziej podatna na zwiedzenie( jej mąż pośrednio przez nią też: patrz Izebel).

Cytat:
Czy nakrycie głowy kobiety ma takie znaczenie? Kto dziś sądzi, że moja nakryta głowa oznacza, że jestem uległa mężowi?


To nakaz w Słowie. Taki jak ochrzczenie w wodzie.
Cytat:

Czy Bóg potrzebuje takiego znaku, by uznać mnie za uległą mężowi? Czy nie zna mojego serca, że miałby patrzeć na nakrytą głowę?


Czy Bóg nie wie, że się nawróciłaś? Czy nie zna Twojego serca? A jednak z jakiegoś powodu ustanowił chrzest wodny- akt publiczny. I stoi za tym jakaś rzeczywistość duchowa- tak jak za gestem nakrycia głowy przez męzatkę.
Cytat:
Dlaczego sądzisz, że Paweł pisze o zeszpeceniu? Czy nie nakładasz w ten sposób na ten tekst interpretacji tamtej kultury?


Bo Paweł pisząc o strzyżeniu użył słowa, które dotyczyło strzyżenia owiec. A owce strzygło się do "goła", czasem pozostawiając byle jak kępki włosów. Tak ostrzyżona niewiasta siłą rzeczy by się oszpeciła. Nawet dzisiaj.

Alkhilion- jak już cytujesz, to nie wyrywaj z kontekstu: panna nie ma głowy, którą mogłaby hańbić, bo nie ma męża.

Cytat:
Ojej , to aż publiczna manifestacja jest do tego potrzebna.


Patrz, taki prosty nakaz, taka prosta rzecz, a wzbudza tyle sprzeciwu...zastanawiające, czyż nie?
Kobiety nie chcą nakrywać głów, bo...to ujma dla nich? Bo wstyd? Nie rozumiem. Jeśli chodzi o rozumienie tego gestu, to chyba dla wierzącego człowieka czytającego Biblię jest wszystko jasne? Może świat tego nie zrozumie, ale świat wielu rzeczy nie rozumie, które tyczą się wiary ("wiara nie jest rzeczą wszystkich").

Zamiast kombinować jak koń pod górę można po prostu okazać zwykłe posłuszeństwo i nakryć głowę w zgromadzeniu do modlitwy i prorokowania, tym bardziej, że skoro "w sercu" jesteś uległa mężowi, to jakiż problem. Nie musimy się chyba martwić, "co o nas pomyślą"( że jesteśmy nadgorliwymi faryzeuszkami- tego się może kobiety boją...?). W końcu to, co mówi Słowo Boże jest ważniejsze od tego, co sobie mówią ludzie...?

Oczywiście nie uzależniam zbawienia od nakrywania głów i nie uważam, że należy zmuszać do tego wszystkie kobiety. Niech każda sama podejmie decyzję przed Bogiem.
Ja sama wiele lat nie nakrywalam głowy do modlitwy, tak byłam uczona po prostu- ale byłam zbawioną , wierzącą osobą. Wierzę jednak, że Bóg uzdrawiając moje małżeństwo pokazał mi, ze powinnam nakrywać głowę- nie dla samego nakrywania, ale z tego powodu, co to oznacza. W zasadzie gest nakrycia głowy był u mnie taką kropką nad i. Pogodzeniem się z tym, kim jestem jako kobieta i żona, zaniechaniem buntu, powrotem do Bożego pokoju. I przyniosło to błogosławieństwo do mojego życia i do życia mojej rodziny.

Piotrek. - Wto Maj 14, 2013 21:54

Sara napisał/a:
Nie. Po prostu żona, która nie jest uległa mężowi chce nad nim dominować i pouczać go. Zatem demony chętnie zajmą się taką niewiastą, jako że wychodząc spod władzy mężowskiej i nie przestrzegając Slowa Bożego, okazując bunt jesy bardziej podatna na zwiedzenie( jej mąż pośrednio przez nią też: patrz Izebel).


Mam rozumieć , że chustka na głowie pełni rolę amuletu chroniącego kobietę (mężatkę jak wcześniej wspomniałaś) przed demonami i ewentualnym buntem ? Dziwne stwierdzenie.

Sara napisał/a:
To nakaz w Słowie. Taki jak ochrzczenie w wodzie.


Chrzest został ustanowiony przez samego Jezusa i ma głębszą symbolikę oraz większe znaczenie , niż zalecenie apostoła Pawła. Stawianie go na równi z Chrystusem jest zwyczajnie nie na miejscu.

Sara napisał/a:
Patrz, taki prosty nakaz, taka prosta rzecz, a wzbudza tyle sprzeciwu...zastanawiające, czyż nie?
Kobiety nie chcą nakrywać głów, bo...to ujma dla nich? Bo wstyd? Nie rozumiem. Jeśli chodzi o rozumienie tego gestu, to chyba dla wierzącego człowieka czytającego Biblię jest wszystko jasne? Może świat tego nie zrozumie, ale świat wielu rzeczy nie rozumie, które tyczą się wiary ("wiara nie jest rzeczą wszystkich").

Zamiast kombinować jak koń pod górę można po prostu okazać zwykłe posłuszeństwo i nakryć głowę w zgromadzeniu do modlitwy i prorokowania, tym bardziej, że skoro "w sercu" jesteś uległa mężowi, to jakiż problem. Nie musimy się chyba martwić, "co o nas pomyślą"( że jesteśmy nadgorliwymi faryzeuszkami- tego się może kobiety boją...?). W końcu to, co mówi Słowo Boże jest ważniejsze od tego, co sobie mówią ludzie...?


Być może wcale nie jest to postrzegane jako ujma , tylko jako coś niepraktycznego i prowadzącego do absurdalnych sytuacji. (vide modlitwa w zborze a modlitwa na ulicy/w tramwaju) W dzisiejszych czasach różne nakrycia głowy stały się jedynie zwykłym dodatkiem do stroju , pozbawionym większego znaczenia.

Czy faryzejskie nie jest właśnie zwracanie uwagi na siebie i swoją postawę ?

Sara napisał/a:
Oczywiście nie uzależniam zbawienia od nakrywania głów i nie uważam, że należy zmuszać do tego wszystkie kobiety. Niech każda sama podejmie decyzję przed Bogiem.


I o to chodzi. ;)

Sara - Sro Maj 15, 2013 06:17

Cytat:
Mam rozumieć , że chustka na głowie pełni rolę amuletu chroniącego kobietę (mężatkę jak wcześniej wspomniałaś) przed demonami i ewentualnym buntem ? Dziwne stwierdzenie.

Czy ja gdziekolwiek tak stwierdzam? Poza tym nie musi to być "chustka". Nakrycia głowy są różne.

Cytat:
Chrzest został ustanowiony przez samego Jezusa i ma głębszą symbolikę oraz większe znaczenie , niż zalecenie apostoła Pawła. Stawianie go na równi z Chrystusem jest zwyczajnie nie na miejscu.

Zdaje się, że całe Pismo jest natchnione. Umniejszanie nakazu Pawłowego tylko dlatego, że nie powiedział tego Jezus, a apostoł, jest nie na miejscu.
Cytat:

Czy faryzejskie nie jest właśnie zwracanie uwagi na siebie i swoją postawę ?


strasznie naduzywa się tego "faryzejskie". Dochodzi do tego, że nawet wierzący, który nie chce grzeszyć, już jest okrzyczany jako "faryzeusz".
Nie, to nie jest faryzejskie, jeśli ktoś chce być posłuszny Słowu, i jeśli kobieta decyduje się nakryć głowę z tego powodu. To nie jest faryzejskie, jeśli jest uległa mężowi i chce się Bogu podobać.

Może zamiast "faryzeusz" używajmy słowa "obłudnik"? Tak będzie bardziej przejrzyście.

Możesz wyrazić własne zdanie, ale nie osądzaj tych, którzy są zdania odmiennego. A czynisz to, nazywając ich właśnie faryzeuszami. Ja nie czynię z nakryć głowy warunku zbawienia ani przymusu, Ty zaś osądzasz mnie z tego powodu, ze chcę nakrywać głowę i zachęcam do tego innych. Jakie określenie pasowałoby do Ciebie?

Kitka - Sro Maj 15, 2013 07:54

Sara napisał/a:
Cytat:
Co ma anioł do mojego nakrycia głowy? Po co to aniołom? Mają w ten sposób rozróżnić żem mężatka?

Nie. Po prostu żona, która nie jest uległa mężowi chce nad nim dominować i pouczać go. Zatem demony chętnie zajmą się taką niewiastą, jako że wychodząc spod władzy mężowskiej i nie przestrzegając Slowa Bożego, okazując bunt jesy bardziej podatna na zwiedzenie( jej mąż pośrednio przez nią też: patrz Izebel).

Myślisz, że brak nakrycia głowy mówi aniołom o braku uległości wobec męża? A co jeśli nie nakrywa, a jest uległa? Albo odwrotnie?
Skąd domysł, że jest tu mowa o demonach? Jest mowa o aniołach/zwiastunach.
A jesli przyjmiemy już te demony, to myślisz, że demony rozpoznają niewiasty nadające się do zwiedzenia po nakryciu głowy? :lol:
Sara napisał/a:

Cytat:
Czy nakrycie głowy kobiety ma takie znaczenie? Kto dziś sądzi, że moja nakryta głowa oznacza, że jestem uległa mężowi?


To nakaz w Słowie. Taki jak ochrzczenie w wodzie.
Zupełnie nie taki. A różnica jest taka, jak pomiędzy Prawem, które Bóg dał Mojżeszowi, a przepisami, które do prawa później dodano (vide Księga Kapłańska/III Mojżeszowa).
Cytat:


Sara napisał/a:
Dlaczego sądzisz, że Paweł pisze o zeszpeceniu? Czy nie nakładasz w ten sposób na ten tekst interpretacji tamtej kultury?


Bo Paweł pisząc o strzyżeniu użył słowa, które dotyczyło strzyżenia owiec. A owce strzygło się do "goła", czasem pozostawiając byle jak kępki włosów. Tak ostrzyżona niewiasta siłą rzeczy by się oszpeciła. Nawet dzisiaj.
Nie wiem, bo greki nie znam. Widzę natomiast w oryginale, że użyto dwóch różnych słów: "być strzyżoną" i "być goloną". Może podpowie jakiś znawca greki? :)
Sara - Sro Maj 15, 2013 13:47

Kitka- z moich doświadczeń wynika, że niewiasty majace wyraźny opór w nakrywaniu głowy
( co jest tylko gestem) mają też wyraźny opór w zaakceptowaniu faktu, że to mąż jest głową żony, że mają być uległe mężowi, że nie wolno im nauczać i przewodzić w związku z tym w zborze.
I tak- aniołowie to rozpoznają- jeśli oczywiście gest będzie współgrał z tym, co w sercu. Inaczej będzie tylko wyrazem obłudy.
Jeśli natomiast ktoś mówi "ja mam to w sercu", ale nie chce wykonać tak prostego, nieskomplikowanego gestu jako wyrazu swego posłuszeństwa Słowu, to ja się zastanawiam, dlaczego? Wstydzisz się swoich przekonań?


Tak samo, jak Bóg doskonale wie, kto z tych,którzy się chrzczą w wodzie jest naprawdę wierzący, nowonarodzeni z Ducha, a kto nie- co nie umniejsza roli chrztu wodnego.

Zresztą- jak napisałam, wybór należy do kobiety. Widzę, że nie przekonują Cię argumenty i właściwie szukasz potwierdzeń na "nie" niż na "tak". Zapytaj się Boga, co On na to. Po prostu. W pokorze, szczerości, ze Słowem w ręku i modlitwą. Jeśli nadal pozostaniesz na "nie"- Twój wybór, Twoja odpowiedzialność.
Rozumiem, że w Twoim zborze nie naucza się tego ani nie praktykuje, więc pewnie ciężko byłoby Ci się na to zdobyć. wiem, jak to jest, bo kiedy zaczęłam nakrywać głowę, byłam jedyna w społeczności. I wiem, jak ciężko jest czasem okazać tak proste posłuszeństwo Słowu pośród ludzi wierzących- niestety.

Piotrek. - Sro Maj 15, 2013 17:05

Sara napisał/a:
Zdaje się, że całe Pismo jest natchnione. Umniejszanie nakazu Pawłowego tylko dlatego, że nie powiedział tego Jezus, a apostoł, jest nie na miejscu.


Pewnie , że całe jest natchnione. A skoro całe , to treści z nim zawarte muszą zostać w całości zestawione i w ten sposób odczytane. Inaczej możemy otrzymać dosyć wybrakowany przekaz.

Nie umniejszam słów Pawła. Jednak (jak każdy chreścijanin) wiem , że działał on w oparciu o poznane nauki Jezusa , a nie na odwrót czy równolegle. Czyli wg tego , co pozostawił nam Chrystus możemy weryfikować różne podejścia do przedstawionych w Biblii treści.

Sara napisał/a:
A czynisz to, nazywając ich właśnie faryzeuszami.


Ależ nie nazwałem , bo pytanie nie jest stwierdzeniem. :)

Małgorzata - Sro Maj 15, 2013 18:10

Sara napisał/a:
z moich doświadczeń wynika, że niewiasty majace wyraźny opór w nakrywaniu głowy
( co jest tylko gestem) mają też wyraźny opór w zaakceptowaniu faktu, że to mąż jest głową żony, że mają być uległe mężowi, że nie wolno im nauczać i przewodzić w związku z tym w zborze.

W jakim ty się obracasz kręgu, ze takie doświadczenia masz?
Znam całe zastępy biblijnych kobiet bez nakryć głowy.

Mona Lisa - Czw Maj 16, 2013 10:30

Isis-Sothis napisał/a:
Małgorzata, czy Ty we wszystkim widzisz prawo? skoro tak pisze to należy tak robić i wierzę że każda kobieta która chce się podobać Bogu będzie się do tego stosować.


Myślę, że Bóg nie patrzy tak jak człowiek, patrzy na serce :)

Sara - Czw Maj 16, 2013 12:55

Cytat:
W jakim ty się obracasz kręgu, ze takie doświadczenia masz?
Znam całe zastępy biblijnych kobiet bez nakryć głowy.


Normalnie. Zbory zielonoświątkowe, baptystyczne, Chrystusowe...
Ale my różnie patrzymy na te same rzeczy, Małgosiu.

Małgorzata - Czw Maj 16, 2013 20:12

Cytat:
Ale my różnie patrzymy na te same rzeczy, Małgosiu.


To źle. Ja patrzę przez pryzmat Łaski, a Ty?

Sara - Czw Maj 16, 2013 20:52

Mówiąc wprost- pobłażasz grzechom. Źle rozumiesz łaskę. Ale dalsza rozmowa chyba mija się z celem.
Małgorzata - Czw Maj 16, 2013 21:09

Sara napisał/a:
Mówiąc wprost- pobłażasz grzechom. Źle rozumiesz łaskę. Ale dalsza rozmowa chyba mija się z celem.

Patrzysz na Łaskę przez pryzmat swojego zgorzknienia, a to nie jest właściwa perspektywa.

Hardi - Pią Maj 17, 2013 01:48

a co z tym :?:

Dz. Ap. 15.28-29 Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi.

believer - Pią Maj 17, 2013 06:09

Chciałem sie zapytać czy w zborach gdzie jest praktykowane nakrywanie głów, jest również praktykowany pocałunek święty bo jest przecież napisane: Rzym. 16:16
16. Pozdrówcie jedni drugich pocałunkiem świętym. Pozdrawiają was wszystkie zbory Chrystusowe.
(BW)
i jak to wygląda?

Sara - Pią Maj 17, 2013 06:57

No skoro Ty wiesz lepiej, co ja czuję Małgosiu :-D :roll:

Believer- wzmianka o pozdrowieniu pocałunkiem świętym nie jest nakazem. Podobnie jak umywanie nóg nie jest nakazem. Trzeba naprawdę oddzielić to, co FAKTYCZNIE da się wytłumaczyć kontekstem kulturowym od tego, co duchowe.

Ale nie ma się o co kłócić. Nakrywanie głów to tylko taki "dodatek" do całości, wyraz pewnego nauczania w zborze.
Mam nadzieję, że wszyscy tu się zgodzą, że żona ma być uległa mężowi i posłuszna mu, że kobieta nie powinna przewodzić w zborze jako starszy/pastor, że przywództwo należy do braci? I że taki jest porządek Boży? Bo to chyba jest najważniejsze, te inne, drugorzędne sprawy przychodzą z czasem jako zrozumienie tych ważniejszych...

believer - Pią Maj 17, 2013 08:17

No właśnie Sara czyli nakrycie głów traktujesz literalnie, a inne nakazy czyli umywanie nóg i pocałunek święty kulturowo czy duchowo....
..... ale muszę przyznać, że po moich kilkuletnich przemyśleniach też podchodzę podobnie, ja jakbym był kobietą, mężatką, to bym głowę nakrywał ale tylko do modlitwy i prorokowania, a nie do siedzenia na nabożeństwie, śpiewania w chórze, chrztu itp jak to niektórzy rozciągają. Chcę tylko powiedzieć, że staram się też zrozumieć tych, którzy traktują nakrywanie głów kulturowo bo są i do tego pewne przesłanki jak np. ta, że obecnie jak kobieta ma nakryta głowę w kościele, a wejdzie tam jakiś ateista to na pewno nie skojarzy mu się to z uległością względem męża i dlatego nie uważam, że w zborach gdzie się nie nakrywa głów to zaraz jest to oznaka liberalizmu, świeckości, nieposłuszeństwa itp.

Sara - Pią Maj 17, 2013 14:51

Literalnie traktuję to, co da się tak potraktować. Tekst o nakryciach głowy się da. Wzmianka o aniołach z pewnością jest "duchowa". A argument o porządku Bożym w małżeństwie z pewnością- ponadczasowy. Nie przeskoczysz tego.
Co do zgromadzeń- można oczywiście tylko do modlitwy i prorokowania, ale ze względów praktycznych nie lepiej raz to nakrycie założyć, a potem tak zostać? Tym bardziej, ze osobiście uważam, że śpiewając też się modlę.
Poza tym- gdzie jest napisane, ze mamy nakrywać ze względu na ateistów? ;-) Swiadectwo to raczej ze względu na wierzących, a nie niewierzących.

Lash - Pią Maj 31, 2013 13:52

Sara napisał/a:
E. ale nadinterpretacja.
Po pierwsze, kobieta mająca odkryte włosy do obrzędu jest tylko podejrzana o zdradę, sam obrzęd ma za zadanie ją oczyścić lub przynieść przekleństwo , jeśli rzeczywiście zdradziła męża. Zatem odkrycie włosów nie oznacza kobiety, która zhańbiła męża, to gest przygotowujący ją do obrzędu, na ten moment nie jest pod władzą mężowską.
Bo z Koryntian wynika, że nakrycie głowy to symbol uległości zony wobec męża. Zatem kobieta modląca się/prorokująca bez nakrycia głowy hańbi swoją głowę, bowiem wobec wszystkich manifestuje swoją niezależność wobec męża. Pokazuje, że odrzuca Boży porządek.
No i jeszcze znak uległości ze względu na aniołów.
Poza tym, włosy są dane kobiecie jako okrycie. Czyli są jej chwałą. Zatem kobieta ma zakryć swoją chwałę, żeby nie wywyższać się nad męża:

"Rzekł także Pan: Ponieważ córki syjońskie wynoszą się i chodzą dumnie z wyciągniętą szyją, i uwodzicielsko zerkają (...) dlatego Pan sprawi, że wyłysieją głowy córek syjońskich i Pan odsłoni ich czoła. (...) I zamiast woni będzie smród, a zamiast pasa - sznur, zamiast loków - łysina, a zamiast bogatej szaty - obcisły wór, zamiast piękna - hańbiące piętno" [Iz. 3:16-24]

Bóg odsłania czoła córek syjońskich( łysieją)-czyli uwidacznia ich hańbę. Są pozbawione swej naturalnej chwały. Posłużę się też argumentem innego brata:
Cytat:
Paweł tłumaczy, jaka rzeczywistość (porządek chwały stworzenia) stoi za tym gestem i pisze, że jest on czyniony ze względu na aniołów - rozumiem, za nakrywaniem głów stoi realna duchowa rzeczywistość [I Kor. 11:10]. Inaczej aniołowie nie mieliby z tym nic wspólnego.


Hańbi głowę bo daje znak że jest NIEWIERNĄ żoną. A nie że mu nie ulega
uległość Serca nie ma nic wspólnego z kryciem głowy. por ef 5

Paweł nie mówi nic o znakach uległości
(21) Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! (22) Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, (23) bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. (24) Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim.


Kobiety żonate w Izraelu miały STALE zaktryte włosy.
To się nazywało Tzniut

http://en.wikipedia.org/wiki/Tzniut

Stąd i uległość - bowiem noszono je jako uległość do męża.

Zdjęcie tego nakrycia oznaczało zdradę i hańbę dla męża jako zdradę seksualną i poddanie się sądowi bożemu :/

KAAN - Pon Cze 03, 2013 14:45

Lash napisał/a:
Hańbi głowę bo daje znak że jest NIEWIERNĄ żoną. A nie że mu nie ulega
uległość Serca nie ma nic wspólnego z kryciem głowy. por ef 5
To jedynie spekulacje, nie piszesz zgodnie ze Słowem, list do Koryntian wyraźnie daje powód nakrywania głowy:

9 Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę.
10 Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.

Wszelkie argumenty moralno-kulturowe nie mają tu zastosowania, to jest powód umiejscowiony w niebieskich sprawach i dotyczy porządku ziemskiego, który ma być odbiciem niebiańskiego porządku. Według Słowa kobieta na zgromadzeniu zboru Bożego ma mieć nakrytą głowę, taki jest porządek Boży. Jeśli się ktoś do tego nie stosuje wprowadza bałagan i jest buntownikiem. Podobnie jest ze znakiem chrztu i wieczerzy Pańskiej; są to obrazy rzeczy duchowych, które zbór Boży praktykuje w jakiejś formie materialnej, bo zostały dane od Boga.

Lash - Pon Cze 03, 2013 14:53

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Hańbi głowę bo daje znak że jest NIEWIERNĄ żoną. A nie że mu nie ulega
uległość Serca nie ma nic wspólnego z kryciem głowy. por ef 5
To jedynie spekulacje, nie piszesz zgodnie ze Słowem, list do Koryntian wyraźnie daje powód nakrywania głowy:

9 Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę.
10 Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.

Wszelkie argumenty moralno-kulturowe nie mają tu zastosowania, to jest powód umiejscowiony w niebieskich sprawach i dotyczy porządku ziemskiego, który ma być odbiciem niebiańskiego porządku. Według Słowa kobieta na zgromadzeniu zboru Bożego ma mieć nakrytą głowę, taki jest porządek Boży. Jeśli się ktoś do tego nie stosuje wprowadza bałagan i jest buntownikiem. Podobnie jest ze znakiem chrztu i wieczerzy Pańskiej; są to obrazy rzeczy duchowych, które zbór Boży praktykuje w jakiejś formie materialnej, bo zostały dane od Boga.


A anioł to nikt inny jak WYSŁANNIK
Żydowscy wysłannicy byli tym zgorszeni.
Kobieta jak widać wg twojej teorii ma mieć znak uległości ze względu na aniołów DLACZEGO?
A jaki sposób odbija to porządek niebieski?
Jakie względy anielskie za tym przemawiaja?

Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych

KAAN - Wto Cze 04, 2013 09:05

Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Hańbi głowę bo daje znak że jest NIEWIERNĄ żoną. A nie że mu nie ulega
uległość Serca nie ma nic wspólnego z kryciem głowy. por ef 5
To jedynie spekulacje, nie piszesz zgodnie ze Słowem, list do Koryntian wyraźnie daje powód nakrywania głowy:

9 Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę.
10 Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.

Wszelkie argumenty moralno-kulturowe nie mają tu zastosowania, to jest powód umiejscowiony w niebieskich sprawach i dotyczy porządku ziemskiego, który ma być odbiciem niebiańskiego porządku. Według Słowa kobieta na zgromadzeniu zboru Bożego ma mieć nakrytą głowę, taki jest porządek Boży. Jeśli się ktoś do tego nie stosuje wprowadza bałagan i jest buntownikiem. Podobnie jest ze znakiem chrztu i wieczerzy Pańskiej; są to obrazy rzeczy duchowych, które zbór Boży praktykuje w jakiejś formie materialnej, bo zostały dane od Boga.

A anioł to nikt inny jak WYSŁANNIK
Żydowscy wysłannicy byli tym zgorszeni.
Lashu, tego nie ma w przekazie, to twoje spekulacje, list do Koryntian nie odnosi się do Żydów i relacji wewnątrz społeczności żydowskiej, popełniasz formalny błąd w stosunku do tekstu. Cały kontekst wskazuje na pewne niebiańskie powiązania, które możesz poznać czytając pierwsze dziewięć wersetów, porządek, który Bóg zawarł w obrazie małżeństwa.

Cytat:
Kobieta jak widać wg twojej teorii ma mieć znak uległości ze względu na aniołów DLACZEGO?
A jaki sposób odbija to porządek niebieski?
Jakie względy anielskie za tym przemawiaja?
Nie wszystko wiem, nie znam wszystkich motywów jakimi kierował się Bóg ustanawiając ten porządek. W przeszłości z powodu nie zachowania porządku w niebie upadła 1/3 z aniołów i poszła za szatanem, możliwe, że zbór Boży świadczy aniołom w niebie gdzie jest ich miejsce. Upadkiem dla aniołów był bunt, nienakrywanie głowy prze kobiety w zgromadzeniu to też bunt. Przeanalizuj 1Kor 11 i znajdź bunt w tekście.
Cytat:
Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych
Oczywiście ze wiem, że "aniołowie" mogą być ludźmi w przekazie, ale kontekst mówi o czymś innym i nie zawiera sugestii na ten temat, sprawy kulturowe sa sztucznie wtłoczone do przekazu Biblii przez liberalną teologię. Wyobraź sobie, że właściwie całe chrześcijaństwo do XXw rozumiało ten tekst poprawnie i jak poszedłeś do jakiegokolwiek zboru, kościoła katolickiego, cerkwi prawosławnej, do zboru luterańskiego, kalwińskiego, anglikańskiego to widziałes że kobiety mają nakryte głowy, a mężczyźni mieli odkryte, nikt z facetów do kościoła nie wszedł w czapce czy kapeluszu. Dopiero połowa XXw to odejście od tej biblinej zasady i świadectwo że odstępstwo postępuje i przyjście Pańskie się zbliża.
Lash - Wto Cze 04, 2013 11:06

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Hańbi głowę bo daje znak że jest NIEWIERNĄ żoną. A nie że mu nie ulega
uległość Serca nie ma nic wspólnego z kryciem głowy. por ef 5
To jedynie spekulacje, nie piszesz zgodnie ze Słowem, list do Koryntian wyraźnie daje powód nakrywania głowy:

9 Albowiem mężczyzna nie jest stworzony ze względu na kobietę, ale kobieta ze względu na mężczyznę.
10 Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.

Wszelkie argumenty moralno-kulturowe nie mają tu zastosowania, to jest powód umiejscowiony w niebieskich sprawach i dotyczy porządku ziemskiego, który ma być odbiciem niebiańskiego porządku. Według Słowa kobieta na zgromadzeniu zboru Bożego ma mieć nakrytą głowę, taki jest porządek Boży. Jeśli się ktoś do tego nie stosuje wprowadza bałagan i jest buntownikiem. Podobnie jest ze znakiem chrztu i wieczerzy Pańskiej; są to obrazy rzeczy duchowych, które zbór Boży praktykuje w jakiejś formie materialnej, bo zostały dane od Boga.

A anioł to nikt inny jak WYSŁANNIK
Żydowscy wysłannicy byli tym zgorszeni.
Lashu, tego nie ma w przekazie, to twoje spekulacje, list do Koryntian nie odnosi się do Żydów i relacji wewnątrz społeczności żydowskiej, popełniasz formalny błąd w stosunku do tekstu. Cały kontekst wskazuje na pewne niebiańskie powiązania, które możesz poznać czytając pierwsze dziewięć wersetów, porządek, który Bóg zawarł w obrazie małżeństwa.


Nie ma nic o PORZĄDKU który opisujesz :) Porzadek niebiański nie jest - Jezus -> ANIOŁOWIE ale Ojciec -> Jezus -> mężczynza.
Gdyby chodziło o porzadek w niebie Aniołowie powinni być uwzględnieni.

Problem w koryncie to rozdział 8
- NIEZWAŻANIE NA INNYCH
- ZŁA WOLNOŚĆ
Spójrz na to przez to co powiedział Paweł wczeniej :) a Rzekł, że Właśnie mamy zwracac uwagę na innych - to sie ciągnie przez 8 i 10 rozdział gdzie Ukazuje RELACJE do innych I ZWAŻANIE NA INNYCH.

W tym wypadku wysłanników.

KAAN napisał/a:
Cytat:
Kobieta jak widać wg twojej teorii ma mieć znak uległości ze względu na aniołów DLACZEGO?
A jaki sposób odbija to porządek niebieski?
Jakie względy anielskie za tym przemawiaja?
Nie wszystko wiem, nie znam wszystkich motywów jakimi kierował się Bóg ustanawiając ten porządek. W przeszłości z powodu nie zachowania porządku w niebie upadła 1/3 z aniołów i poszła za szatanem, możliwe, że zbór Boży świadczy aniołom w niebie gdzie jest ich miejsce. Upadkiem dla aniołów był bunt, nienakrywanie głowy prze kobiety w zgromadzeniu to też bunt. Przeanalizuj 1Kor 11 i znajdź bunt w tekście.


jw.
NIc nie wiemy ale tak jest ;)
Natomiast ja ci pokazuję, że istnieje powiązanie do ST gdzie odkryta głowa to ZNAK PROCESU O ZDRADĘ MAŁŻEŃSKIĄ - i to ewidentnie HAŃBI głowę męża.


KAAN napisał/a:

Cytat:
Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych
Oczywiście ze wiem, że "aniołowie" mogą być ludźmi w przekazie, ale kontekst mówi o czymś innym i nie zawiera sugestii na ten temat, sprawy kulturowe sa sztucznie wtłoczone do przekazu Biblii przez liberalną teologię.


Niekoniecznie.
Zwróć uwagę ze Paweł mówi tu o ZWYCZAJACH - Ethos - coś co było przyjęte.
Tak mamy postepowac dobrze i przestrzegac dobrych zwyczajów ale jest to często odnoszone do opisu Mojżesza i Jego ZWYCZAJÓW.
Łuk 1:9
Łuk 2:42
Jan 19:42
DZ A 6:14, 15:1, 26:3

KAAN napisał/a:
Wyobraź sobie, że właściwie całe chrześcijaństwo do XXw rozumiało ten tekst poprawnie i jak poszedłeś do jakiegokolwiek zboru, kościoła katolickiego, cerkwi prawosławnej, do zboru luterańskiego, kalwińskiego, anglikańskiego to widziałes że kobiety mają nakryte głowy, a mężczyźni mieli odkryte, nikt z facetów do kościoła nie wszedł w czapce czy kapeluszu. Dopiero połowa XXw to odejście od tej biblinej zasady i świadectwo że odstępstwo postępuje i przyjście Pańskie się zbliża.


To że coś przekazywno kulturowo nie świdczy o tym, że TO NAKAZ w 1 Kor.
Wyobraź sobie że Amilenializm jest od 1 go wieku i co z tego? jesteś premilenialistą :)

Tak kultura to moc. np w większości kościołów się spiewa ale nie nie masz NAKAZU ani słowa o śpiewie w kościele :) Niekoniecznie więc to co robimy ma umocownie w Pismie.

Uległość kobiety nie jest okazana w okryciu głowy - Moja, żona jest mi uległa i bez zakryetj głowy.
W sumie jedyne co ci zostaje to mówić tak jest i koniec nawet jeśli ST ukazuje ciekawe tło do innego zrozumienia sprawy :)

KAAN - Wto Cze 04, 2013 14:17

Lash napisał/a:
Nie ma nic o PORZĄDKU który opisujesz :) Porzadek niebiański nie jest - Jezus -> ANIOŁOWIE ale Ojciec -> Jezus -> mężczynza.
Gdyby chodziło o porzadek w niebie Aniołowie powinni być uwzględnieni.
Aniołowie nie uczestniczą w tym porządku, ale go obserwują. W relacji Kościół - Chrystus nie ma miejsca dla aniołów, ale porządek świadczy aniołom o ich statusie.

Cytat:
Problem w koryncie to rozdział 8
My rozmawiamy o 11 :)

Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Kobieta jak widać wg twojej teorii ma mieć znak uległości ze względu na aniołów DLACZEGO?
A jaki sposób odbija to porządek niebieski?
Jakie względy anielskie za tym przemawiaja?
Nie wszystko wiem, nie znam wszystkich motywów jakimi kierował się Bóg ustanawiając ten porządek. W przeszłości z powodu nie zachowania porządku w niebie upadła 1/3 z aniołów i poszła za szatanem, możliwe, że zbór Boży świadczy aniołom w niebie gdzie jest ich miejsce. Upadkiem dla aniołów był bunt, nienakrywanie głowy prze kobiety w zgromadzeniu to też bunt. Przeanalizuj 1Kor 11 i znajdź bunt w tekście.

jw.
NIc nie wiemy ale tak jest ;)
Natomiast ja ci pokazuję, że istnieje powiązanie do ST gdzie odkryta głowa to ZNAK PROCESU O ZDRADĘ MAŁŻEŃSKIĄ - i to ewidentnie HAŃBI głowę męża.
To tylko twoja wyobraźnie, nic nie ma w tekście o zdradzie :) , natomiast jest dużo o relacjach niebo-ziemia.
Cytat:

KAAN napisał/a:
Cytat:
Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych
Oczywiście ze wiem, że "aniołowie" mogą być ludźmi w przekazie, ale kontekst mówi o czymś innym i nie zawiera sugestii na ten temat, sprawy kulturowe sa sztucznie wtłoczone do przekazu Biblii przez liberalną teologię.
Niekoniecznie.
Zwróć uwagę ze Paweł mówi tu o ZWYCZAJACH - Ethos - coś co było przyjęte.
Tak mamy postepowac dobrze i przestrzegac dobrych zwyczajów ale jest to często odnoszone do opisu Mojżesza i Jego ZWYCZAJÓW.
Łuk 1:9
Łuk 2:42
Jan 19:42
DZ A 6:14, 15:1, 26:3
Te tekst nijak się mają do 1Kor 11, popełniasz błąd łączenia spraw ze sobą niepowiązanych kontekstem i rodzajem przekazu.

Cytat:
KAAN napisał/a:
Wyobraź sobie, że właściwie całe chrześcijaństwo do XXw rozumiało ten tekst poprawnie i jak poszedłeś do jakiegokolwiek zboru, kościoła katolickiego, cerkwi prawosławnej, do zboru luterańskiego, kalwińskiego, anglikańskiego to widziałes że kobiety mają nakryte głowy, a mężczyźni mieli odkryte, nikt z facetów do kościoła nie wszedł w czapce czy kapeluszu. Dopiero połowa XXw to odejście od tej biblinej zasady i świadectwo że odstępstwo postępuje i przyjście Pańskie się zbliża.
To że coś przekazywno kulturowo nie świdczy o tym, że TO NAKAZ w 1 Kor.
Nie kulturowo, tylko wynika to z Biblii, jest odwrotna relacja niż ty przedstawiasz jest tak : przekaz biblijny -> kultura chrzescijan, a nie tak : kultura(niekoniecznie chrześcijan) -> doktryna biblijna.

Cytat:
Wyobraź sobie że Amilenializm jest od 1 go wieku i co z tego? jesteś premilenialistą :)
Amilenializm myślę że istniał od początku świata, mnóstwo ludzi w historii nie uznaje prawdy biblijnej i nie wierzą w milenium, natomiast milenializm istnieje od czasu kiedy został objawiony, tj od końca 1w, czyli od objawienia Jana.
Cytat:
Tak kultura to moc. np w większości kościołów się spiewa ale nie nie masz NAKAZU ani słowa o śpiewie w kościele :) Niekoniecznie więc to co robimy ma umocownie w Pismie.
Istotnie tak jest, nowoczesna kultura, postępowa wchodzi do zborów szerokim strumieniem np. kobiety ulegając jej nie nakrywają juz głowy na zgromadzeniu pańskim, a często się zdarza, że ubierają się nieskromnie i wywołują tym problemy niektórych.
Cytat:
Uległość kobiety nie jest okazana w okryciu głowy - Moja, żona jest mi uległa i bez zakryetj głowy.
W sumie jedyne co ci zostaje to mówić tak jest i koniec nawet jeśli ST ukazuje ciekawe tło do innego zrozumienia sprawy :)
ST nie ma tu nic do rzeczy, jak i przemyślenia nowoczesnej teoligii, ważniejszy jest przekaz Biblii, powinniśmy rozumieć według ducha a nie według ciała, to cialo jest źródłem buntu i bałaganu, a wierzący może ogłaszać zwoimi uczynkami o porządku w jego życiu duchowym i zboru do którego należy.
Lash - Sro Cze 05, 2013 13:44

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Nie ma nic o PORZĄDKU który opisujesz :) Porzadek niebiański nie jest - Jezus -> ANIOŁOWIE ale Ojciec -> Jezus -> mężczynza.
Gdyby chodziło o porzadek w niebie Aniołowie powinni być uwzględnieni.
Aniołowie nie uczestniczą w tym porządku, ale go obserwują. W relacji Kościół - Chrystus nie ma miejsca dla aniołów, ale porządek świadczy aniołom o ich statusie.


Gdzie to opisano?

KAAN napisał/a:
Cytat:
Problem w koryncie to rozdział 8
My rozmawiamy o 11 :)


Kaan litośći :/
Paweł napisał DO CAŁEGO KOŚCIOŁA w jednym liście podaje problemy i ukazuje RÓZNE ASPEKTY TYCH PROBLEMÓW.
Mówienie, że rozdział 11 nie bazuje na tym co napisano w rozdziale 8 a jednocześnie wmawianie że Izajasza musimy obowiązkowo rozumieć w kontekscie apokalipsy a nie samego Izajasza trąci lekko mowiąc niekonsekwencją!

Zdecyduj się :/

Jak najbardziej 1 Kor 11 bazuje na wczesniejszej mowie o wolności i problemach seksualnych i kieruje do 13 rozdizału miłości i jest chiastycznie odpowiednikiem wersetów 1 kor 14:34-35


KAAN napisał/a:



Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Kobieta jak widać wg twojej teorii ma mieć znak uległości ze względu na aniołów DLACZEGO?
A jaki sposób odbija to porządek niebieski?
Jakie względy anielskie za tym przemawiaja?
Nie wszystko wiem, nie znam wszystkich motywów jakimi kierował się Bóg ustanawiając ten porządek. W przeszłości z powodu nie zachowania porządku w niebie upadła 1/3 z aniołów i poszła za szatanem, możliwe, że zbór Boży świadczy aniołom w niebie gdzie jest ich miejsce. Upadkiem dla aniołów był bunt, nienakrywanie głowy prze kobiety w zgromadzeniu to też bunt. Przeanalizuj 1Kor 11 i znajdź bunt w tekście.

jw.
NIc nie wiemy ale tak jest ;)
Natomiast ja ci pokazuję, że istnieje powiązanie do ST gdzie odkryta głowa to ZNAK PROCESU O ZDRADĘ MAŁŻEŃSKIĄ - i to ewidentnie HAŃBI głowę męża.
To tylko twoja wyobraźnie, nic nie ma w tekście o zdradzie :) , natomiast jest dużo o relacjach niebo-ziemia.


ależ gdzie ja powiedziałem że jest o ZDRADZIE.
Tekst mówi o hańbieniu głowy - męża i Odkryta głowa była przy sprawdzaniu ZDRADY - podawałem tekst z mojżeszowej.

Jak najbardziej to hańbiło głowę.


KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych
Oczywiście ze wiem, że "aniołowie" mogą być ludźmi w przekazie, ale kontekst mówi o czymś innym i nie zawiera sugestii na ten temat, sprawy kulturowe sa sztucznie wtłoczone do przekazu Biblii przez liberalną teologię.
Niekoniecznie.
Zwróć uwagę ze Paweł mówi tu o ZWYCZAJACH - Ethos - coś co było przyjęte.
Tak mamy postepowac dobrze i przestrzegac dobrych zwyczajów ale jest to często odnoszone do opisu Mojżesza i Jego ZWYCZAJÓW.
Łuk 1:9
Łuk 2:42
Jan 19:42
DZ A 6:14, 15:1, 26:3
Te tekst nijak się mają do 1Kor 11, popełniasz błąd łączenia spraw ze sobą niepowiązanych kontekstem i rodzajem przekazu.


Ukazuję ci że chodziło O ZWYCZAJ - czyli coś co było powszechne w Izraelu

KAAN napisał/a:




Cytat:
KAAN napisał/a:
Wyobraź sobie, że właściwie całe chrześcijaństwo do XXw rozumiało ten tekst poprawnie i jak poszedłeś do jakiegokolwiek zboru, kościoła katolickiego, cerkwi prawosławnej, do zboru luterańskiego, kalwińskiego, anglikańskiego to widziałes że kobiety mają nakryte głowy, a mężczyźni mieli odkryte, nikt z facetów do kościoła nie wszedł w czapce czy kapeluszu. Dopiero połowa XXw to odejście od tej biblinej zasady i świadectwo że odstępstwo postępuje i przyjście Pańskie się zbliża.
To że coś przekazywno kulturowo nie świdczy o tym, że TO NAKAZ w 1 Kor.
Nie kulturowo, tylko wynika to z Biblii, jest odwrotna relacja niż ty przedstawiasz jest tak : przekaz biblijny -> kultura chrzescijan, a nie tak : kultura(niekoniecznie chrześcijan) -> doktryna biblijna.


To dlaczego Paweł mówio o ETHOSIE :) - zwyczaju :roll:

KAAN napisał/a:
Cytat:
Wyobraź sobie że Amilenializm jest od 1 go wieku i co z tego? jesteś premilenialistą :)
Amilenializm myślę że istniał od początku świata, mnóstwo ludzi w historii nie uznaje prawdy biblijnej i nie wierzą w milenium, natomiast milenializm istnieje od czasu kiedy został objawiony, tj od końca 1w, czyli od objawienia Jana.


Cóż - jak wzykle meł merytoryki - próba obrażania :/

KAAN napisał/a:
Cytat:
Tak kultura to moc. np w większości kościołów się spiewa ale nie nie masz NAKAZU ani słowa o śpiewie w kościele :) Niekoniecznie więc to co robimy ma umocownie w Pismie.
Istotnie tak jest, nowoczesna kultura, postępowa wchodzi do zborów szerokim strumieniem np. kobiety ulegając jej nie nakrywają juz głowy na zgromadzeniu pańskim, a często się zdarza, że ubierają się nieskromnie i wywołują tym problemy niektórych.


Bo to była sprawa Taka sama jak z miesem i warzywami :)

KAAN napisał/a:
Cytat:
Uległość kobiety nie jest okazana w okryciu głowy - Moja, żona jest mi uległa i bez zakryetj głowy.
W sumie jedyne co ci zostaje to mówić tak jest i koniec nawet jeśli ST ukazuje ciekawe tło do innego zrozumienia sprawy :)
ST nie ma tu nic do rzeczy, jak i przemyślenia nowoczesnej teoligii, ważniejszy jest przekaz Biblii, powinniśmy rozumieć według ducha a nie według ciała, to cialo jest źródłem buntu i bałaganu, a wierzący może ogłaszać zwoimi uczynkami o porządku w jego życiu duchowym i zboru do którego należy.


I przekaz Pisma jest JASNY - Kobieta z odkryta głową hańbi mężczyznę ( porównaj księgi mojzeszowe DLACZEGO )

Jedni maja sabat inni nakrywanie głów :roll:

KAAN - Czw Cze 06, 2013 10:40

Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Nie ma nic o PORZĄDKU który opisujesz :) Porzadek niebiański nie jest - Jezus -> ANIOŁOWIE ale Ojciec -> Jezus -> mężczynza.
Gdyby chodziło o porzadek w niebie Aniołowie powinni być uwzględnieni.
Aniołowie nie uczestniczą w tym porządku, ale go obserwują. W relacji Kościół - Chrystus nie ma miejsca dla aniołów, ale porządek świadczy aniołom o ich statusie.

Gdzie to opisano?
"...ze względu na aniołów..."

Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Problem w koryncie to rozdział 8
My rozmawiamy o 11 :)

Kaan litośći :/
Paweł napisał DO CAŁEGO KOŚCIOŁA w jednym liście podaje problemy i ukazuje RÓZNE ASPEKTY TYCH PROBLEMÓW.
Lash, litości, przecież w r8 nie ma nic o nakrywaniu głowy!

Cytat:
Mówienie, że rozdział 11 nie bazuje na tym co napisano w rozdziale 8 a jednocześnie wmawianie że Izajasza musimy obowiązkowo rozumieć w kontekscie apokalipsy a nie samego Izajasza trąci lekko mowiąc niekonsekwencją!
Zdecyduj się :/
Oczywiście że nie bazuje, to dwa różne problemy, w listach do Koryntian jest wiele tematów i problemów niekoniecznie powiązanych wprost.

Cytat:
Jak najbardziej 1 Kor 11 bazuje na wczesniejszej mowie o wolności i problemach seksualnych i kieruje do 13 rozdizału miłości i jest chiastycznie odpowiednikiem wersetów 1 kor 14:34-35
Nie masz racji, nie ma takiego związku. To nadinterpretacja.
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Kobieta jak widać wg twojej teorii ma mieć znak uległości ze względu na aniołów DLACZEGO?
A jaki sposób odbija to porządek niebieski?
Jakie względy anielskie za tym przemawiaja?
Nie wszystko wiem, nie znam wszystkich motywów jakimi kierował się Bóg ustanawiając ten porządek. W przeszłości z powodu nie zachowania porządku w niebie upadła 1/3 z aniołów i poszła za szatanem, możliwe, że zbór Boży świadczy aniołom w niebie gdzie jest ich miejsce. Upadkiem dla aniołów był bunt, nienakrywanie głowy prze kobiety w zgromadzeniu to też bunt. Przeanalizuj 1Kor 11 i znajdź bunt w tekście.

jw.
NIc nie wiemy ale tak jest ;)
Natomiast ja ci pokazuję, że istnieje powiązanie do ST gdzie odkryta głowa to ZNAK PROCESU O ZDRADĘ MAŁŻEŃSKIĄ - i to ewidentnie HAŃBI głowę męża.
To tylko twoja wyobraźnie, nic nie ma w tekście o zdradzie :) , natomiast jest dużo o relacjach niebo-ziemia.

ależ gdzie ja powiedziałem że jest o ZDRADZIE.
Tekst mówi o hańbieniu głowy - męża i Odkryta głowa była przy sprawdzaniu ZDRADY - podawałem tekst z mojżeszowej.
Jak najbardziej to hańbiło głowę.
Ten wywód jest niewłaściwy i nie ma zastosowania to tekstu, to zwykłe chciejstwo i nadinterpretacja.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych
Oczywiście ze wiem, że "aniołowie" mogą być ludźmi w przekazie, ale kontekst mówi o czymś innym i nie zawiera sugestii na ten temat, sprawy kulturowe sa sztucznie wtłoczone do przekazu Biblii przez liberalną teologię.
Niekoniecznie.
Zwróć uwagę ze Paweł mówi tu o ZWYCZAJACH - Ethos - coś co było przyjęte.
Tak mamy postepowac dobrze i przestrzegac dobrych zwyczajów ale jest to często odnoszone do opisu Mojżesza i Jego ZWYCZAJÓW.
Łuk 1:9
Łuk 2:42
Jan 19:42
DZ A 6:14, 15:1, 26:3
Te tekst nijak się mają do 1Kor 11, popełniasz błąd łączenia spraw ze sobą niepowiązanych kontekstem i rodzajem przekazu.

Ukazuję ci że chodziło O ZWYCZAJ - czyli coś co było powszechne w Izraelu
Zwyczaj nie jest doktryną biblijną, zwłaszcza wtedy, gdy jest argumentem pozabiblijnym, tego w Biblii nie ma.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Wyobraź sobie, że właściwie całe chrześcijaństwo do XXw rozumiało ten tekst poprawnie i jak poszedłeś do jakiegokolwiek zboru, kościoła katolickiego, cerkwi prawosławnej, do zboru luterańskiego, kalwińskiego, anglikańskiego to widziałes że kobiety mają nakryte głowy, a mężczyźni mieli odkryte, nikt z facetów do kościoła nie wszedł w czapce czy kapeluszu. Dopiero połowa XXw to odejście od tej biblinej zasady i świadectwo że odstępstwo postępuje i przyjście Pańskie się zbliża.
To że coś przekazywno kulturowo nie świdczy o tym, że TO NAKAZ w 1 Kor.
Nie kulturowo, tylko wynika to z Biblii, jest odwrotna relacja niż ty przedstawiasz jest tak : przekaz biblijny -> kultura chrzescijan, a nie tak : kultura(niekoniecznie chrześcijan) -> doktryna biblijna.
To dlaczego Paweł mówio o ETHOSIE :) - zwyczaju :roll:
A w jakim kontekście? :roll:

Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Wyobraź sobie że Amilenializm jest od 1 go wieku i co z tego? jesteś premilenialistą :)
Amilenializm myślę że istniał od początku świata, mnóstwo ludzi w historii nie uznaje prawdy biblijnej i nie wierzą w milenium, natomiast milenializm istnieje od czasu kiedy został objawiony, tj od końca 1w, czyli od objawienia Jana.

Cóż - jak wzykle meł merytoryki - próba obrażania :/
Że co? Próba obrażania? Lashu obudź się! Jak ty myślisz?! Czy z tobą da się rozmawiać poważnie?
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Tak kultura to moc. np w większości kościołów się spiewa ale nie nie masz NAKAZU ani słowa o śpiewie w kościele :) Niekoniecznie więc to co robimy ma umocownie w Pismie.
Istotnie tak jest, nowoczesna kultura, postępowa wchodzi do zborów szerokim strumieniem np. kobiety ulegając jej nie nakrywają juz głowy na zgromadzeniu pańskim, a często się zdarza, że ubierają się nieskromnie i wywołują tym problemy niektórych.
Bo to była sprawa Taka sama jak z miesem i warzywami :)
Nie.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Uległość kobiety nie jest okazana w okryciu głowy - Moja, żona jest mi uległa i bez zakryetj głowy.
W sumie jedyne co ci zostaje to mówić tak jest i koniec nawet jeśli ST ukazuje ciekawe tło do innego zrozumienia sprawy :)
ST nie ma tu nic do rzeczy, jak i przemyślenia nowoczesnej teoligii, ważniejszy jest przekaz Biblii, powinniśmy rozumieć według ducha a nie według ciała, to cialo jest źródłem buntu i bałaganu, a wierzący może ogłaszać zwoimi uczynkami o porządku w jego życiu duchowym i zboru do którego należy.
I przekaz Pisma jest JASNY - Kobieta z odkryta głową hańbi mężczyznę ( porównaj księgi mojzeszowe DLACZEGO )
Jedni maja sabat inni nakrywanie głów :roll:
Tam nie napisano że hańbi mężczyznę, ale SWOJĄ głowę hańbi.
Jedni mają tradycję, a inni wymyślają powody żeby nie świadczyć o porządku Bożym.

Lash - Czw Cze 06, 2013 11:20

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Nie ma nic o PORZĄDKU który opisujesz :) Porzadek niebiański nie jest - Jezus -> ANIOŁOWIE ale Ojciec -> Jezus -> mężczynza.
Gdyby chodziło o porzadek w niebie Aniołowie powinni być uwzględnieni.
Aniołowie nie uczestniczą w tym porządku, ale go obserwują. W relacji Kościół - Chrystus nie ma miejsca dla aniołów, ale porządek świadczy aniołom o ich statusie.

Gdzie to opisano?
"...ze względu na aniołów..."


Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Problem w koryncie to rozdział 8
My rozmawiamy o 11 :)

Kaan litośći :/
Paweł napisał DO CAŁEGO KOŚCIOŁA w jednym liście podaje problemy i ukazuje RÓZNE ASPEKTY TYCH PROBLEMÓW.
Lash, litości, przecież w r8 nie ma nic o nakrywaniu głowy!


ale jest O RELACJACH MIEDZY LUDZKICH W KOŚCIELE - jak większość listu do Koryntian.
Por Rzymian czy Gal czy Hebr - całkiem inne w charakterze!

KAAN napisał/a:
Cytat:
Mówienie, że rozdział 11 nie bazuje na tym co napisano w rozdziale 8 a jednocześnie wmawianie że Izajasza musimy obowiązkowo rozumieć w kontekscie apokalipsy a nie samego Izajasza trąci lekko mowiąc niekonsekwencją!
Zdecyduj się :/
Oczywiście że nie bazuje, to dwa różne problemy, w listach do Koryntian jest wiele tematów i problemów niekoniecznie powiązanych wprost.


I dlatego ze nie są powiązane wprost ale sa powiązne własnie jako RELACJE W KOSCIELE I POZA NIM to sa to tematy związne

Paweł nie Pisał co mu strzeliło do głowy ale to co było odpowiedzią na problemy w Koryncie :)

KAAN napisał/a:

Cytat:
Jak najbardziej 1 Kor 11 bazuje na wczesniejszej mowie o wolności i problemach seksualnych i kieruje do 13 rozdizału miłości i jest chiastycznie odpowiednikiem wersetów 1 kor 14:34-35
Nie masz racji, nie ma takiego związku. To nadinterpretacja.


To ze sobie tak orzekniesz nie zmiania FAKTÓW że Paweł nie jest atomem ale pisząc list do jednego zobru pisał go z natchnienia Ducha i widać opwiazania i myśl logiczną i problemy i sturktury.

Związki sa ewidentne i strukturalne i tematyczne.
To ze tego zdajesz sie nie widzić wiele mówi :O


KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Kobieta jak widać wg twojej teorii ma mieć znak uległości ze względu na aniołów DLACZEGO?
A jaki sposób odbija to porządek niebieski?
Jakie względy anielskie za tym przemawiaja?
Nie wszystko wiem, nie znam wszystkich motywów jakimi kierował się Bóg ustanawiając ten porządek. W przeszłości z powodu nie zachowania porządku w niebie upadła 1/3 z aniołów i poszła za szatanem, możliwe, że zbór Boży świadczy aniołom w niebie gdzie jest ich miejsce. Upadkiem dla aniołów był bunt, nienakrywanie głowy prze kobiety w zgromadzeniu to też bunt. Przeanalizuj 1Kor 11 i znajdź bunt w tekście.

jw.
NIc nie wiemy ale tak jest ;)
Natomiast ja ci pokazuję, że istnieje powiązanie do ST gdzie odkryta głowa to ZNAK PROCESU O ZDRADĘ MAŁŻEŃSKIĄ - i to ewidentnie HAŃBI głowę męża.
To tylko twoja wyobraźnie, nic nie ma w tekście o zdradzie :) , natomiast jest dużo o relacjach niebo-ziemia.

ależ gdzie ja powiedziałem że jest o ZDRADZIE.
Tekst mówi o hańbieniu głowy - męża i Odkryta głowa była przy sprawdzaniu ZDRADY - podawałem tekst z mojżeszowej.
Jak najbardziej to hańbiło głowę.
Ten wywód jest niewłaściwy i nie ma zastosowania to tekstu, to zwykłe chciejstwo i nadinterpretacja.


Bo tak orzekłeś Ex kathedra :roll:
Tekst jest właściwy
Powiazania są
- Okrycie głowy - przy procesie cudzołóstwa
- Hańba męża - cudziołustwo hańbi
- jest to z BIBLI a nie z palucha czy kultury
- Paweł mówi że to nie jest sprawa do kłótni - tak jak w przypadku jedzenia
- Paweł mówi tu o ethos - czyli zwyczaju - coś co jest typowe gdy podawno przeminięte prawo żydowskie.

Masz pięc powiązań ale ty ich nie uznajesz :roll:
Miedzy Izaj 65-66 a Ap 20 nie masz ŻADNYCH powiazań ale widzisz tam dziwaczne rzeczy :roll:

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych
Oczywiście ze wiem, że "aniołowie" mogą być ludźmi w przekazie, ale kontekst mówi o czymś innym i nie zawiera sugestii na ten temat, sprawy kulturowe sa sztucznie wtłoczone do przekazu Biblii przez liberalną teologię.
Niekoniecznie.
Zwróć uwagę ze Paweł mówi tu o ZWYCZAJACH - Ethos - coś co było przyjęte.
Tak mamy postepowac dobrze i przestrzegac dobrych zwyczajów ale jest to często odnoszone do opisu Mojżesza i Jego ZWYCZAJÓW.
Łuk 1:9
Łuk 2:42
Jan 19:42
DZ A 6:14, 15:1, 26:3
Te tekst nijak się mają do 1Kor 11, popełniasz błąd łączenia spraw ze sobą niepowiązanych kontekstem i rodzajem przekazu.

Ukazuję ci że chodziło O ZWYCZAJ - czyli coś co było powszechne w Izraelu
Zwyczaj nie jest doktryną biblijną, zwłaszcza wtedy, gdy jest argumentem pozabiblijnym, tego w Biblii nie ma.


Doktryną JEST ale nie jest Dogmatem :)
Żydzi mieli swoje zwyczaje i je przeztrzegali z poganie swoje i na tym tle ciągle były tarcia ....

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Wyobraź sobie, że właściwie całe chrześcijaństwo do XXw rozumiało ten tekst poprawnie i jak poszedłeś do jakiegokolwiek zboru, kościoła katolickiego, cerkwi prawosławnej, do zboru luterańskiego, kalwińskiego, anglikańskiego to widziałes że kobiety mają nakryte głowy, a mężczyźni mieli odkryte, nikt z facetów do kościoła nie wszedł w czapce czy kapeluszu. Dopiero połowa XXw to odejście od tej biblinej zasady i świadectwo że odstępstwo postępuje i przyjście Pańskie się zbliża.
To że coś przekazywno kulturowo nie świdczy o tym, że TO NAKAZ w 1 Kor.
Nie kulturowo, tylko wynika to z Biblii, jest odwrotna relacja niż ty przedstawiasz jest tak : przekaz biblijny -> kultura chrzescijan, a nie tak : kultura(niekoniecznie chrześcijan) -> doktryna biblijna.
To dlaczego Paweł mówio o ETHOSIE :) - zwyczaju :roll:
A w jakim kontekście? :roll:


Odpowiedz a nie zadawaj pytania na pytanie :D

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Wyobraź sobie że Amilenializm jest od 1 go wieku i co z tego? jesteś premilenialistą :)
Amilenializm myślę że istniał od początku świata, mnóstwo ludzi w historii nie uznaje prawdy biblijnej i nie wierzą w milenium, natomiast milenializm istnieje od czasu kiedy został objawiony, tj od końca 1w, czyli od objawienia Jana.

Cóż - jak wzykle meł merytoryki - próba obrażania :/
Że co? Próba obrażania? Lashu obudź się! Jak ty myślisz?! Czy z tobą da się rozmawiać poważnie?


Tak - ale jak widać z tobą nie bardzo :/
Mówinie że amillenializm jest pogństem nie jest poważne ale jest próba obrażanenia :/

Dlatego ze jestem obudzony widzę, że próbujesz leciec po bandzie bo ci brak argumentów :/

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Tak kultura to moc. np w większości kościołów się spiewa ale nie nie masz NAKAZU ani słowa o śpiewie w kościele :) Niekoniecznie więc to co robimy ma umocownie w Pismie.
Istotnie tak jest, nowoczesna kultura, postępowa wchodzi do zborów szerokim strumieniem np. kobiety ulegając jej nie nakrywają juz głowy na zgromadzeniu pańskim, a często się zdarza, że ubierają się nieskromnie i wywołują tym problemy niektórych.
Bo to była sprawa Taka sama jak z miesem i warzywami :)
Nie.


kolejny raz
Ex kathedra - Kaana :/

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Uległość kobiety nie jest okazana w okryciu głowy - Moja, żona jest mi uległa i bez zakryetj głowy.
W sumie jedyne co ci zostaje to mówić tak jest i koniec nawet jeśli ST ukazuje ciekawe tło do innego zrozumienia sprawy :)
ST nie ma tu nic do rzeczy, jak i przemyślenia nowoczesnej teoligii, ważniejszy jest przekaz Biblii, powinniśmy rozumieć według ducha a nie według ciała, to cialo jest źródłem buntu i bałaganu, a wierzący może ogłaszać zwoimi uczynkami o porządku w jego życiu duchowym i zboru do którego należy.
I przekaz Pisma jest JASNY - Kobieta z odkryta głową hańbi mężczyznę ( porównaj księgi mojzeszowe DLACZEGO )
Jedni maja sabat inni nakrywanie głów :roll:
Tam nie napisano że hańbi mężczyznę, ale SWOJĄ głowę hańbi.
Jedni mają tradycję, a inni wymyślają powody żeby nie świadczyć o porządku Bożym.


Czyli męża bo on jest JEJ GŁOWĄ w tym kontekscie :)

KAAN - Czw Cze 06, 2013 13:37

Lash napisał/a:
Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH
Kontekst mówi o tym, ponieważ opisywane są sprawy niebiańskie. Gdyby miało to dotyczyć ludzkich wysłanników tekst nie miał by sensu.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Problem w koryncie to rozdział 8
My rozmawiamy o 11 :)

Kaan litośći :/
Paweł napisał DO CAŁEGO KOŚCIOŁA w jednym liście podaje problemy i ukazuje RÓZNE ASPEKTY TYCH PROBLEMÓW.
Lash, litości, przecież w r8 nie ma nic o nakrywaniu głowy!
ale jest O RELACJACH MIEDZY LUDZKICH W KOŚCIELE - jak większość listu do Koryntian.
Por Rzymian czy Gal czy Hebr - całkiem inne w charakterze!
Ale tam nie ma o relacjach ludzi w Kościele, tylko o relacjach nieba i ziemi. To co widać na ziemi jest odbiciem porządku niebiańskiego.

Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Mówienie, że rozdział 11 nie bazuje na tym co napisano w rozdziale 8 a jednocześnie wmawianie że Izajasza musimy obowiązkowo rozumieć w kontekscie apokalipsy a nie samego Izajasza trąci lekko mowiąc niekonsekwencją!
Zdecyduj się :/
Oczywiście że nie bazuje, to dwa różne problemy, w listach do Koryntian jest wiele tematów i problemów niekoniecznie powiązanych wprost.
I dlatego ze nie są powiązane wprost ale sa powiązne własnie jako RELACJE W KOSCIELE I POZA NIM to sa to tematy związne
Nie są związane, związek został szyucznie wymyślony przez... ciebie? Nie wiem skąd wziąłes te związki.
Cytat:
Paweł nie Pisał co mu strzeliło do głowy ale to co było odpowiedzią na problemy w Koryncie :)
Tu był problem niezachowania porządku w Kościele, kobiety nie nakrywały głów w zgromadzeniu Bożym i próbowały buntować się w stosunku do porzadku Bożego. Podobnie jest dzisiaj, nawet kobiety są pastorkami.

Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Jak najbardziej 1 Kor 11 bazuje na wczesniejszej mowie o wolności i problemach seksualnych i kieruje do 13 rozdizału miłości i jest chiastycznie odpowiednikiem wersetów 1 kor 14:34-35
Nie masz racji, nie ma takiego związku. To nadinterpretacja.
To ze sobie tak orzekniesz nie zmiania FAKTÓW że Paweł nie jest atomem ale pisząc list do jednego zobru pisał go z natchnienia Ducha i widać opwiazania i myśl logiczną i problemy i sturktury.
Związki sa ewidentne i strukturalne i tematyczne.
To ze tego zdajesz sie nie widzić wiele mówi :O
Nie ma takiego związku, który imputujesz do tekstu, problem jest jasno przedstawiony; Loryntianie nie rozumieli dlaczego kobiety i męzczyźni powinni zachowywać się w określony sposób i pracować dla Pana na takim stanowisku do jakich powołał Bóg mężczyznę i kobietę. To powołanie ma związek z porządkiem niebiańskim i takie przesłanie zostało zawarte w 1Kor 11. Zakończone jest to ważnym stwierdzeniem :

16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

Czy rozumiesz to? Zbory Boże nie mają zwyczaju występowania przeciwko obrazowi pokazanemu w 1Kor 11, możesz upierać się przy swoim, ale zalecenia Pawła są dobrą praktyką służącą świadectwu porządku niebiańskiego w zborze Bożym.

KAAN napisał/a:
Bo tak orzekłeś Ex kathedra :roll:
To raczej ty robisz sobie ex cathedra wtłaczając do tekstu coś czego nie ma w Biblii.
Cytat:
Tekst jest właściwy
Powiazania są
- Okrycie głowy - przy procesie cudzołóstwa
Niewłaściwy bo w tekście nie ma nic o cudzołóstwie.
Cytat:
- Hańba męża - cudziołustwo hańbi
Tu jest hańba kobiety.
Cytat:
- jest to z BIBLI a nie z palucha czy kultury
Nie ma odniesienia do sytuacji, wyrywasz werset z jednego kontekstu i chcesz wsadzić w inny.
Cytat:
- Paweł mówi że to nie jest sprawa do kłótni - tak jak w przypadku jedzenia
Nieprawda, mówi dokłądnie odwrotnie, że jeśli ktoś nie stosuje się do zaleceń Pawła jest buntownikiem i poza praktyką zborów Bożych.
Cytat:
- Paweł mówi tu o ethos - czyli zwyczaju - coś co jest typowe gdy podawno przeminięte prawo żydowskie.
Nie ma tu zadnego odniesienia do zwyczaju żydowskiego ale do praktyki w zborach Bożych.
Cytat:
Masz pięc powiązań ale ty ich nie uznajesz :roll:
Miedzy Izaj 65-66 a Ap 20 nie masz ŻADNYCH powiazań ale widzisz tam dziwaczne rzeczy :roll:
To nie sa powiązania, to wymyślone związki nieistniejące w Biblii.

Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych
Oczywiście ze wiem, że "aniołowie" mogą być ludźmi w przekazie, ale kontekst mówi o czymś innym i nie zawiera sugestii na ten temat, sprawy kulturowe sa sztucznie wtłoczone do przekazu Biblii przez liberalną teologię.
Niekoniecznie.
Zwróć uwagę ze Paweł mówi tu o ZWYCZAJACH - Ethos - coś co było przyjęte.
Tak mamy postepowac dobrze i przestrzegac dobrych zwyczajów ale jest to często odnoszone do opisu Mojżesza i Jego ZWYCZAJÓW.
Łuk 1:9
Łuk 2:42
Jan 19:42
DZ A 6:14, 15:1, 26:3
Te tekst nijak się mają do 1Kor 11, popełniasz błąd łączenia spraw ze sobą niepowiązanych kontekstem i rodzajem przekazu.

Ukazuję ci że chodziło O ZWYCZAJ - czyli coś co było powszechne w Izraelu
Zwyczaj nie jest doktryną biblijną, zwłaszcza wtedy, gdy jest argumentem pozabiblijnym, tego w Biblii nie ma.

Doktryną JEST ale nie jest Dogmatem :)
Żydzi mieli swoje zwyczaje i je przeztrzegali z poganie swoje i na tym tle ciągle były tarcia ....
Właśnie robisz dogmat ponieważ konstruujesz doktrynę nie mającą swego oparcia w Biblii, ale opartą na spekulacjach na temat zwyczajów żydowskich.
Cytat:

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Wyobraź sobie, że właściwie całe chrześcijaństwo do XXw rozumiało ten tekst poprawnie i jak poszedłeś do jakiegokolwiek zboru, kościoła katolickiego, cerkwi prawosławnej, do zboru luterańskiego, kalwińskiego, anglikańskiego to widziałes że kobiety mają nakryte głowy, a mężczyźni mieli odkryte, nikt z facetów do kościoła nie wszedł w czapce czy kapeluszu. Dopiero połowa XXw to odejście od tej biblinej zasady i świadectwo że odstępstwo postępuje i przyjście Pańskie się zbliża.
To że coś przekazywno kulturowo nie świdczy o tym, że TO NAKAZ w 1 Kor.
Nie kulturowo, tylko wynika to z Biblii, jest odwrotna relacja niż ty przedstawiasz jest tak : przekaz biblijny -> kultura chrzescijan, a nie tak : kultura(niekoniecznie chrześcijan) -> doktryna biblijna.
To dlaczego Paweł mówio o ETHOSIE :) - zwyczaju :roll:
A w jakim kontekście? :roll:
dpowiedz a nie zadawaj pytania na pytanie :D
Zanim coś napiszesz popatrz na kontekst, ten kontekst został ci wyjasniony wyżej :)
Cytat:

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Wyobraź sobie że Amilenializm jest od 1 go wieku i co z tego? jesteś premilenialistą :)
Amilenializm myślę że istniał od początku świata, mnóstwo ludzi w historii nie uznaje prawdy biblijnej i nie wierzą w milenium, natomiast milenializm istnieje od czasu kiedy został objawiony, tj od końca 1w, czyli od objawienia Jana.

Cóż - jak wzykle meł merytoryki - próba obrażania :/
Że co? Próba obrażania? Lashu obudź się! Jak ty myślisz?! Czy z tobą da się rozmawiać poważnie?

Tak - ale jak widać z tobą nie bardzo :/
Mówinie że amillenializm jest pogństem nie jest poważne ale jest próba obrażanenia :/
Dlatego ze jestem obudzony widzę, że próbujesz leciec po bandzie bo ci brak argumentów :/
Robisz dokłądnie to samo i nie oburzasz się na siebie, napisałem ci dokładnie taki argument jak ty, odwołujesz się do nieprawdziwych relacji jakoby amilenializm był od Iw, to nie jest prawda, w samej końcówce Iw powstał milenializm od czasu Objawienia Jana, amilenializm mógł powstać później jeśli przyjąć twoją teorię, że amilenializm jest odpowiedzią na objawienie Jana, albo znacznie wcześniej jeśli uznać niewiarę w obietnice Boże jako początek niewiary w milenium. Proste i logiczne. Chcesz się kłócic co bylo wcześniej? :)
Cytat:
kolejny raz
Ex kathedra - Kaana :/
Wzajemnie :)
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Uległość kobiety nie jest okazana w okryciu głowy - Moja, żona jest mi uległa i bez zakryetj głowy.
W sumie jedyne co ci zostaje to mówić tak jest i koniec nawet jeśli ST ukazuje ciekawe tło do innego zrozumienia sprawy :)
ST nie ma tu nic do rzeczy, jak i przemyślenia nowoczesnej teoligii, ważniejszy jest przekaz Biblii, powinniśmy rozumieć według ducha a nie według ciała, to cialo jest źródłem buntu i bałaganu, a wierzący może ogłaszać zwoimi uczynkami o porządku w jego życiu duchowym i zboru do którego należy.
I przekaz Pisma jest JASNY - Kobieta z odkryta głową hańbi mężczyznę ( porównaj księgi mojzeszowe DLACZEGO )
Jedni maja sabat inni nakrywanie głów :roll:
Tam nie napisano że hańbi mężczyznę, ale SWOJĄ głowę hańbi.
Jedni mają tradycję, a inni wymyślają powody żeby nie świadczyć o porządku Bożym.


Czyli męża bo on jest JEJ GŁOWĄ w tym kontekscie :)
Czyli nie męża, tekst mówi o SWOJEJ głowie a nie męża. To jest też pośredni dowód że to co piszesz o jakiejś zdradzie nie dotyczy zagadnienia z 1Kor 11.
Mona Lisa - Czw Cze 06, 2013 19:54

mam pytanie do osób, które są w kościołach praktykujących nakrycie głowy, czy spełnieniem ów zalecenia/nakazu będzie kapelusz/kaptur/czapka?
filius dei - Czw Cze 06, 2013 19:59

Mona Lisa, Tak, w Biblii pisze o nakryciu głowy nie jest powiedziane czy to ma być chustka, kapelusz czy czapka. Ja mam natomiast inne pytanie do tej pory myślałam że głowę należy tylko nakrywać podczas zgromadzenia ale dzisiaj jedna osoba ze zboru a właściwie nawet dwie powiedziały mi że należy ją nakrywać również gdy się samemu modli w domu czy to prawda?
Mona Lisa - Czw Cze 06, 2013 20:07

Isis-Sothis napisał/a:
Mona Lisa, Tak, w Biblii pisze o nakryciu głowy nie jest powiedziane czy to ma być chustka, kapelusz czy czapka. Ja mam natomiast inne pytanie do tej pory myślałam że głowę należy tylko nakrywać podczas zgromadzenia ale dzisiaj jedna osoba ze zboru a właściwie nawet dwie powiedziały mi że należy ją nakrywać również gdy się samemu modli w domu czy to prawda?


nieustannie sie módlcie a więc nieustannie nakrywajcie głowy ;)

jesli juz to Biblia mowi, zeby nakrywac głowę ( pytanie czy twarz tez czy tylko wlosy?) w czasie modlitwy i prorokowania.

Raf - Czw Cze 06, 2013 21:19

Mona Lisa napisał/a:
nieustannie sie módlcie a więc nieustannie nakrywajcie głowy ;)

"...gdyż włosy są jej dane jako okrycie" (1Kor. 11. 15b)
A więc jeśli nieustannie ma długie włosy to ma też nieustanne nakrycie głowy...

Raf - Czw Cze 06, 2013 22:11

A dokładniej.. ten fragment listu Pawła (1Kor. 11....) cytowany na początku wątku nie jest oczywiście sprzeczny sam w sobie. Pawłowi chodzi o rzeczywiste nakrywanie głowy przez kobiety. Nawet jeśli kobieta ma długie włosy to sposób ich splotu i ułożenia nie zawsze zapewnia okrycie głowy. To był prawdopodobnie problem Koryntianek - nie chciały na czas zgromadzenia zaburzyć fryzury i rozpuścić swych włosów tak, by zakryły one głowę. W takim przypadku Paweł nakazywał kobiecie w czasie modlitwy i prorokowania założyć na głowę nakrycie. Jednak naturalnym nakryciem głowy kobiety pozostają jej włosy o ile używa ich jako nakrycie.
IV Mojż. 5. 18 - tu kapłan każe rozpuścić kobiecie włosy przed Panem.

Lash - Pią Cze 07, 2013 09:57

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH
Kontekst mówi o tym, ponieważ opisywane są sprawy niebiańskie. Gdyby miało to dotyczyć ludzkich wysłanników tekst nie miał by sensu.


Nie ma tu o SPRAWACH NIEBIESKICH ale właśnie jest kontynuacja problemów wspólnotowych

Końcowka poprzedniego rozdziału potwierdza to co mówię

(28) A jeśliby wam ktoś powiedział: To jest mięso złożone w ofierze bałwanom, nie jedzcie przez wzgląd na onego, który na to wskazał, i dla spokoju sumienia; (29) mówię zaś nie o twoim sumieniu, lecz o sumieniu bliźniego; bo dlaczegóż by moja wolność miała być sądzona przez cudze sumienie? (30) A jeśli ja z dziękczynieniem coś spożywam, dlaczego mają mi złorzeczyć za to, za co ja dziękuję? (31) A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą. (32) Nie dawajcie zgorszenia ani Żydom, ani Grekom, ani zborowi Bożemu, (33) jak i ja staram się pod każdym względem podobać się wszystkim, nie szukając korzyści własnej, lecz wielu, aby byli zbawieni. (1 list do Koryntian 10:1-33, Biblia Warszawska)

To jest TUŻ PRZED tą wypowiedzią

tuż po niej Paweł mówi

(17) A dając to zalecenie, nie pochwalam, że się schodzicie nie ku lepszemu, ale ku gorszemu. (18) Słyszę bowiem najpierw, że gdy się jako zbór schodzicie, powstają między wami podziały; i po części temu wierzę.

Twoje zrozumienie to ODERWANIE Z KONTEKSTU tego tesktu i przypisanie mu "realiów niebieskich" podczasz gdy teskt wskazuje WSPÓLNOTOWY WYMIAR.

Napisałem dużymi literami abyś nie przoczył i potem do tego bedę wracał.

KAAN napisał/a:

Cytat:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Problem w koryncie to rozdział 8
My rozmawiamy o 11 :)

Kaan litośći :/
Paweł napisał DO CAŁEGO KOŚCIOŁA w jednym liście podaje problemy i ukazuje RÓZNE ASPEKTY TYCH PROBLEMÓW.
Lash, litości, przecież w r8 nie ma nic o nakrywaniu głowy!
ale jest O RELACJACH MIEDZY LUDZKICH W KOŚCIELE - jak większość listu do Koryntian.
Por Rzymian czy Gal czy Hebr - całkiem inne w charakterze!
Ale tam nie ma o relacjach ludzi w Kościele, tylko o relacjach nieba i ziemi. To co widać na ziemi jest odbiciem porządku niebiańskiego.


jw przeczytaj kilka wersetów wczesniej i później :)
Właśnie to JEST KONTEKST do tekstu 11:1-15 -
Nie ma problemu że Paweł odnosi się tu do obrazu Ojciec głowa Chrystusa etc ... celecm jest ukazanie realcji wspólnoty i zważanie na innych. Relacje Mąż zona omawiał w Rozdziale 7. - od 8 do 14 podaje problemy Miedzy ludzmi we WSPÓLNOCIE


KAAN napisał/a:


Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Mówienie, że rozdział 11 nie bazuje na tym co napisano w rozdziale 8 a jednocześnie wmawianie że Izajasza musimy obowiązkowo rozumieć w kontekscie apokalipsy a nie samego Izajasza trąci lekko mowiąc niekonsekwencją!
Zdecyduj się :/
Oczywiście że nie bazuje, to dwa różne problemy, w listach do Koryntian jest wiele tematów i problemów niekoniecznie powiązanych wprost.
I dlatego ze nie są powiązane wprost ale sa powiązne własnie jako RELACJE W KOSCIELE I POZA NIM to sa to tematy związne
Nie są związane, związek został szyucznie wymyślony przez... ciebie? Nie wiem skąd wziąłes te związki.


Przeczytah Pismo Święte 1 Kor 8-14 to zobaczysz
Wyszczególnij TEAMTY CO PAWEŁ opisuje i KTO JEST PODMIOTEM TYCH ZDAŃ i zobaczysz że chodzi o relacje WE WSPÓLNOCIE.

KAAN napisał/a:
Cytat:
Paweł nie Pisał co mu strzeliło do głowy ale to co było odpowiedzią na problemy w Koryncie :)
Tu był problem niezachowania porządku w Kościele, kobiety nie nakrywały głów w zgromadzeniu Bożym i próbowały buntować się w stosunku do porzadku Bożego. Podobnie jest dzisiaj, nawet kobiety są pastorkami.


Problem porzadku jest w 1 kor 14:34-35 - Tak jest on chiastycznym odzwierciedleniem tego tekstu ale nie jest tożsamy.
Problemem niejest BUNT do porzadku Bożego bowiem nic takiego tekst nie mówi! Problemm jest hańbienie swojej głowy - męża i wzgląd na wysłanników = aniołów .
Dokładnie w kontekscie słów które SĄ POPRZEDZENIEM tego tekstu - 10:27-32 widać ze Paweł wskazuje na KULTUROWE - zydowsko pogańskie tarcia.

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Jak najbardziej 1 Kor 11 bazuje na wczesniejszej mowie o wolności i problemach seksualnych i kieruje do 13 rozdizału miłości i jest chiastycznie odpowiednikiem wersetów 1 kor 14:34-35
Nie masz racji, nie ma takiego związku. To nadinterpretacja.
To ze sobie tak orzekniesz nie zmiania FAKTÓW że Paweł nie jest atomem ale pisząc list do jednego zobru pisał go z natchnienia Ducha i widać opwiazania i myśl logiczną i problemy i sturktury.
Związki sa ewidentne i strukturalne i tematyczne.
To ze tego zdajesz sie nie widzić wiele mówi :O
Nie ma takiego związku, który imputujesz do tekstu, problem jest jasno przedstawiony; Loryntianie nie rozumieli dlaczego kobiety i męzczyźni powinni zachowywać się w określony sposób i pracować dla Pana na takim stanowisku do jakich powołał Bóg mężczyznę i kobietę. To powołanie ma związek z porządkiem niebiańskim i takie przesłanie zostało zawarte w 1Kor 11. Zakończone jest to ważnym stwierdzeniem :

16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

Czy rozumiesz to? Zbory Boże nie mają zwyczaju występowania przeciwko obrazowi pokazanemu w 1Kor 11, możesz upierać się przy swoim, ale zalecenia Pawła są dobrą praktyką służącą świadectwu porządku niebiańskiego w zborze Bożym.


Nie mają TAKIEGO ETHOS - czyli zwyczaju a nie nakazu. Chodzi o to ze zbory boże SZANUJA wysłanników i ich kulturowy i zwyczajowy sposób patrzenia na świat. Nie mają w zwyczaju się spierać ale jednoczesnie jest wolnosc osądu SAMODZIELNEGO

(13) Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przyniosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.

Jak widać Paweł wie że tak jak z mięsem ( rozdiał 10 ) nie może narzucić ale zacheca do szanowania zwyczajów.


KAAN napisał/a:

KAAN napisał/a:
Bo tak orzekłeś Ex kathedra :roll:
To raczej ty robisz sobie ex cathedra wtłaczając do tekstu coś czego nie ma w Biblii.


Nie mów nierozsądnie
WSKAZUJĘ ci wersety wczesniej i pózniej i kontekst ST a ty ORZEKASZ bez żadnego dowodu :roll:

KAAN napisał/a:
Cytat:
Tekst jest właściwy
Powiazania są
- Okrycie głowy - przy procesie cudzołóstwa
Niewłaściwy bo w tekście nie ma nic o cudzołóstwie.


ale jest o odkrywaniu GŁOWY - nie zuważyłeś

KAAN napisał/a:
Cytat:
- Hańba męża - cudziołustwo hańbi
Tu jest hańba kobiety.


Hańbi GŁOWĘ swoją - czyli meża czy to przeczy hańbi kobiety :roll:

KAAN napisał/a:
Cytat:
- jest to z BIBLI a nie z palucha czy kultury
Nie ma odniesienia do sytuacji, wyrywasz werset z jednego kontekstu i chcesz wsadzić w inny.


Na tej zasadzie Dokąłdnie ty nie możesz udodnić nic z 1000 Krlestwa w ST :roll:

KAAN napisał/a:
Cytat:
- Paweł mówi że to nie jest sprawa do kłótni - tak jak w przypadku jedzenia
Nieprawda, mówi dokłądnie odwrotnie, że jeśli ktoś nie stosuje się do zaleceń Pawła jest buntownikiem i poza praktyką zborów Bożych.


Pokaż to gdzie napisano że jest buntownikiem :) - Tak ukazuje że zbory Pańskie mają w ZWYCZAJU nie kłócić sie o te sprawy bowiem szanuja kulturę innych :)


KAAN napisał/a:
Cytat:
- Paweł mówi tu o ethos - czyli zwyczaju - coś co jest typowe gdy podawno przeminięte prawo żydowskie.
Nie ma tu zadnego odniesienia do zwyczaju żydowskiego ale do praktyki w zborach Bożych.


I uzywa miękkich fraz zwyczaj / osądźcie sami - a nie twradych - nakaz / bunt :roll:

KAAN napisał/a:

Cytat:
Masz pięc powiązań ale ty ich nie uznajesz :roll:
Miedzy Izaj 65-66 a Ap 20 nie masz ŻADNYCH powiazań ale widzisz tam dziwaczne rzeczy :roll:
To nie sa powiązania, to wymyślone związki nieistniejące w Biblii.


Oczywiście dla cienie nie ma ale juz mnie to nie dziwi - widzisz rzeczy których nie ma - powiazania Izaj 65-66 z ap 20 a nie widzisz które sa - własnie te dwa teksty :roll:

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Aniołami nazywano także ludzi i wiesz o tym. Dlatego o wiele prostsze jest zrozumieni które wskazuje na to, że wysłannicy żydowscy przychodzili i czuli sie zgorszeni postawą kobiet greckich. I ze względy na nich nie powinny tego robić. W myśl zasady z tego listu
- wszystko wolno ale nie wszystko buduje
- niech twoje poznanie nie gorszy innych
Oczywiście ze wiem, że "aniołowie" mogą być ludźmi w przekazie, ale kontekst mówi o czymś innym i nie zawiera sugestii na ten temat, sprawy kulturowe sa sztucznie wtłoczone do przekazu Biblii przez liberalną teologię.
Niekoniecznie.
Zwróć uwagę ze Paweł mówi tu o ZWYCZAJACH - Ethos - coś co było przyjęte.
Tak mamy postepowac dobrze i przestrzegac dobrych zwyczajów ale jest to często odnoszone do opisu Mojżesza i Jego ZWYCZAJÓW.
Łuk 1:9
Łuk 2:42
Jan 19:42
DZ A 6:14, 15:1, 26:3
Te tekst nijak się mają do 1Kor 11, popełniasz błąd łączenia spraw ze sobą niepowiązanych kontekstem i rodzajem przekazu.

Ukazuję ci że chodziło O ZWYCZAJ - czyli coś co było powszechne w Izraelu
Zwyczaj nie jest doktryną biblijną, zwłaszcza wtedy, gdy jest argumentem pozabiblijnym, tego w Biblii nie ma.

Doktryną JEST ale nie jest Dogmatem :)
Żydzi mieli swoje zwyczaje i je przeztrzegali z poganie swoje i na tym tle ciągle były tarcia ....
Właśnie robisz dogmat ponieważ konstruujesz doktrynę nie mającą swego oparcia w Biblii, ale opartą na spekulacjach na temat zwyczajów żydowskich.


:roll: - Kaan zobacz czym jest dogmat :roll: i czym się różni doktryna :roll:

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Wyobraź sobie, że właściwie całe chrześcijaństwo do XXw rozumiało ten tekst poprawnie i jak poszedłeś do jakiegokolwiek zboru, kościoła katolickiego, cerkwi prawosławnej, do zboru luterańskiego, kalwińskiego, anglikańskiego to widziałes że kobiety mają nakryte głowy, a mężczyźni mieli odkryte, nikt z facetów do kościoła nie wszedł w czapce czy kapeluszu. Dopiero połowa XXw to odejście od tej biblinej zasady i świadectwo że odstępstwo postępuje i przyjście Pańskie się zbliża.
To że coś przekazywno kulturowo nie świdczy o tym, że TO NAKAZ w 1 Kor.
Nie kulturowo, tylko wynika to z Biblii, jest odwrotna relacja niż ty przedstawiasz jest tak : przekaz biblijny -> kultura chrzescijan, a nie tak : kultura(niekoniecznie chrześcijan) -> doktryna biblijna.
To dlaczego Paweł mówio o ETHOSIE :) - zwyczaju :roll:
A w jakim kontekście? :roll:
dpowiedz a nie zadawaj pytania na pytanie :D
Zanim coś napiszesz popatrz na kontekst, ten kontekst został ci wyjasniony wyżej :)


Jak widac nawet nie wiesz czym jest słowo KONTEKST
Kontekst JEDNOZNACZNIE wskazuje na moją opcję!

To co ty pokazujesz jako kontekst to - TREŚĆ TAKTU :roll:
powagi bracie

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Wyobraź sobie że Amilenializm jest od 1 go wieku i co z tego? jesteś premilenialistą :)
Amilenializm myślę że istniał od początku świata, mnóstwo ludzi w historii nie uznaje prawdy biblijnej i nie wierzą w milenium, natomiast milenializm istnieje od czasu kiedy został objawiony, tj od końca 1w, czyli od objawienia Jana.

Cóż - jak wzykle meł merytoryki - próba obrażania :/
Że co? Próba obrażania? Lashu obudź się! Jak ty myślisz?! Czy z tobą da się rozmawiać poważnie?

Tak - ale jak widać z tobą nie bardzo :/
Mówinie że amillenializm jest pogństem nie jest poważne ale jest próba obrażanenia :/
Dlatego ze jestem obudzony widzę, że próbujesz leciec po bandzie bo ci brak argumentów :/
Robisz dokłądnie to samo i nie oburzasz się na siebie, napisałem ci dokładnie taki argument jak ty, odwołujesz się do nieprawdziwych relacji jakoby amilenializm był od Iw, to nie jest prawda, w samej końcówce Iw powstał milenializm od czasu Objawienia Jana, amilenializm mógł powstać później jeśli przyjąć twoją teorię, że amilenializm jest odpowiedzią na objawienie Jana, albo znacznie wcześniej jeśli uznać niewiarę w obietnice Boże jako początek niewiary w milenium. Proste i logiczne. Chcesz się kłócic co bylo wcześniej? :)


Czy ty ostatnio nie za dużo bełkotu tworzysz :/ - Jan był amillenialistyczny - wiec tówj wywód nie ma ŻADNEGO SENSU :) Millenium to OBRAZ a nie FAKTYCZNY numer :roll:


KAAN napisał/a:
Cytat:
kolejny raz
Ex kathedra - Kaana :/
Wzajemnie :)
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Uległość kobiety nie jest okazana w okryciu głowy - Moja, żona jest mi uległa i bez zakryetj głowy.
W sumie jedyne co ci zostaje to mówić tak jest i koniec nawet jeśli ST ukazuje ciekawe tło do innego zrozumienia sprawy :)
ST nie ma tu nic do rzeczy, jak i przemyślenia nowoczesnej teoligii, ważniejszy jest przekaz Biblii, powinniśmy rozumieć według ducha a nie według ciała, to cialo jest źródłem buntu i bałaganu, a wierzący może ogłaszać zwoimi uczynkami o porządku w jego życiu duchowym i zboru do którego należy.
I przekaz Pisma jest JASNY - Kobieta z odkryta głową hańbi mężczyznę ( porównaj księgi mojzeszowe DLACZEGO )
Jedni maja sabat inni nakrywanie głów :roll:
Tam nie napisano że hańbi mężczyznę, ale SWOJĄ głowę hańbi.
Jedni mają tradycję, a inni wymyślają powody żeby nie świadczyć o porządku Bożym.


Czyli męża bo on jest JEJ GŁOWĄ w tym kontekscie :)
Czyli nie męża, tekst mówi o SWOJEJ głowie a nie męża. To jest też pośredni dowód że to co piszesz o jakiejś zdradzie nie dotyczy zagadnienia z 1Kor 11.
A kto jest głową żony :roll: co mówi Paweł

Napisz kto wg Pawła jest głową żony
- ona sama .... - więc burzysz porzadek który ustanawiasz
- mąż więc po co się kłócisz ze mną :)

KAAN - Pią Cze 07, 2013 10:27

Mona Lisa napisał/a:
mam pytanie do osób, które są w kościołach praktykujących nakrycie głowy, czy spełnieniem ów zalecenia/nakazu będzie kapelusz/kaptur/czapka?
Myślę, że nie będziemy jakimiś legalistami w zborach i nie będziemy ustalać zakonu co do nakrycia głowy, w różnych kulturach nakrycie głowy wygląda inaczej, może czapka jest dobra?
KAAN - Pią Cze 07, 2013 11:32

Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH
Kontekst mówi o tym, ponieważ opisywane są sprawy niebiańskie. Gdyby miało to dotyczyć ludzkich wysłanników tekst nie miał by sensu.
Nie ma tu o SPRAWACH NIEBIESKICH ale właśnie jest kontynuacja problemów wspólnotowych
Nieprawda, tematem początku Kor 11 jest sprawa relacji Chrystusa i Kościoła, Ojca i Syna w Niebie i w tym kontekście męża i żony, oraz aniołów i spraw z tym związanych.
Cytat:
Końcowka poprzedniego rozdziału potwierdza to co mówię
Nie potwierdza, stanowi całkiem inną sprawę, dotyczącą innego zagadnienia życia wierzącego człowieka.
Cytat:

KAAN napisał/a:
Ale tam nie ma o relacjach ludzi w Kościele, tylko o relacjach nieba i ziemi. To co widać na ziemi jest odbiciem porządku niebiańskiego.

jw przeczytaj kilka wersetów wczesniej i później :)
Właśnie to JEST KONTEKST do tekstu 11:1-15 -
To nie jest kontekst w perspektywie nakrywania głowy i relacji niebo - ziemia, to inne sprawy, wystarczy przeczytać to c ocytowałeś i 1Kor 11.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Mówienie, że rozdział 11 nie bazuje na tym co napisano w rozdziale 8 a jednocześnie wmawianie że Izajasza musimy obowiązkowo rozumieć w kontekscie apokalipsy a nie samego Izajasza trąci lekko mowiąc niekonsekwencją!
Zdecyduj się :/
Oczywiście że nie bazuje, to dwa różne problemy, w listach do Koryntian jest wiele tematów i problemów niekoniecznie powiązanych wprost.
I dlatego ze nie są powiązane wprost ale sa powiązne własnie jako RELACJE W KOSCIELE I POZA NIM to sa to tematy związne
Nie są związane, związek został szyucznie wymyślony przez... ciebie? Nie wiem skąd wziąłes te związki.
Przeczytah Pismo Święte 1 Kor 8-14 to zobaczysz
Wyszczególnij TEAMTY CO PAWEŁ opisuje i KTO JEST PODMIOTEM TYCH ZDAŃ i zobaczysz że chodzi o relacje WE WSPÓLNOCIE.
Lashu, wierz mi że ten temat studiowałem długo, publikowałem artykuł na ten temat, robię wykłady na konferencjach na ten temat i znam go do bólu, nie pisz tego czego nie ma w tekście, 1Kor zawiera całe mnóstwo spraw z życia zboru i wierzących; jedne maja ze sobą więcej, drugie mniej wspólnego, nie można na siłę mieszać spraw nie powiązanych.
Cytat:

KAAN napisał/a:
Cytat:
Paweł nie Pisał co mu strzeliło do głowy ale to co było odpowiedzią na problemy w Koryncie :)
Tu był problem niezachowania porządku w Kościele, kobiety nie nakrywały głów w zgromadzeniu Bożym i próbowały buntować się w stosunku do porzadku Bożego. Podobnie jest dzisiaj, nawet kobiety są pastorkami.

Problem porzadku jest w 1 kor 14:34-35 - Tak jest on chiastycznym odzwierciedleniem tego tekstu ale nie jest tożsamy.
Problemem niejest BUNT do porzadku Bożego bowiem nic takiego tekst nie mówi! Problemm jest hańbienie swojej głowy - męża i wzgląd na wysłanników = aniołów .
Dokładnie w kontekscie słów które SĄ POPRZEDZENIEM tego tekstu - 10:27-32 widać ze Paweł wskazuje na KULTUROWE - zydowsko pogańskie tarcia.
Nie ma takiego związku kulturowego, semantyka tekstu wskazuje że są to dwie różne sprawy dotyczące tych samych ludzi. Jest tam wyraźny opis buntu:

5 I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.
6 Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę.
7 Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny.

Wers 5 pokazuje bunt kobiety, podobny do buntu Ewy w Edenie; Pan Bóg zawarł pewien obraz - ograniczenie dla zachowań kobiety, a ta zignorowała to ograniczenie i powstał grzech.

Cytat:
KAAN napisał/a:
....
16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

Czy rozumiesz to? Zbory Boże nie mają zwyczaju występowania przeciwko obrazowi pokazanemu w 1Kor 11, możesz upierać się przy swoim, ale zalecenia Pawła są dobrą praktyką służącą świadectwu porządku niebiańskiego w zborze Bożym.
Nie mają TAKIEGO ETHOS - czyli zwyczaju a nie nakazu. Chodzi o to ze zbory boże SZANUJA wysłanników i ich kulturowy i zwyczajowy sposób patrzenia na świat. Nie mają w zwyczaju się spierać ale jednoczesnie jest wolnosc osądu SAMODZIELNEGO
Nie ma tam nic sugerującego że to wszystko jest ze względu na ludzi i nie ma słowa o samodzielnym osądzie, ale wskazanie że zbory Boże (wszystkie) nie mają w zwyczaju przekraczać ram zachowania nałożonych przez Pana Boga.

Cytat:
(13) Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przyniosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.

Jak widać Paweł wie że tak jak z mięsem ( rozdiał 10 ) nie może narzucić ale zacheca do szanowania zwyczajów.
To nie jest zachęta do osądzania, ale odwołanie się do sumienia, które we właściwy sposób powinno kierować poczynaniami wierzącego człowieka i nie ma nic wspólnego z tematem mięsa. Paweł poruszył sumienie braci odwołując się do prawa jakie Pan Bóg zaszył w człowieku- o różnicach płci, o roli płci w obrazie Chrystusa i Kościoła, o roli płci w służbie Bożej i o statusie płci przed Bogiem. Lashu to bardzo głęboki teologicznie tekst, sięgający swym tematem nieba, to nie są rozważania na temat widzimisie kulturowego żydów albo pogan, nie można spłycać spraw głębokich teologicznie.
Cytat:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Bo tak orzekłeś Ex kathedra :roll:
To raczej ty robisz sobie ex cathedra wtłaczając do tekstu coś czego nie ma w Biblii.
Nie mów nierozsądnie
Wzajemnie :)
Cytat:
WSKAZUJĘ ci wersety wczesniej i pózniej i kontekst ST a ty ORZEKASZ bez żadnego dowodu :roll:
Bo źle wskazujesz, nie rozumiesz kontekstu, mieszasz konteksty i tworzysz na tej podstawie teoligie, której nie ma w Biblii. Jak udowodnić że czegoś nie ma? Masz tekst mozesz go przeczytać, to jest dowód, ja ci piszę, że związki o których piszesz nie istnieją ponieważ nie ma nic o zależnościach kulturowych w tym tekście, ale jest wiele o zależności ziemi od nieba. Ja nie zajmuję się fantazjami religijnymi, ale przyjmuję Słowo takim jakim jest. Nie używam w swojej egzegezie tardycji, ale staram się poznać to co Słowo mówi wprost.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Tekst jest właściwy
Powiazania są
- Okrycie głowy - przy procesie cudzołóstwa
Niewłaściwy bo w tekście nie ma nic o cudzołóstwie.

ale jest o odkrywaniu GŁOWY - nie zuważyłeś
Odkrycie głowy nie jest cudzołóstwem :) (uwaga kobiety wasze głowy są zagrożone cudzołóstwem :D )

Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
- Hańba męża - cudziołustwo hańbi
Tu jest hańba kobiety.

Hańbi GŁOWĘ swoją - czyli meża czy to przeczy hańbi kobiety :roll:
Nie, tu w tekście są dwie głowy, mężczyzny i kobiety, nie ma przeniesienia podmiotu z jednej głowy na drugą :)
Cytat:

KAAN napisał/a:
Cytat:
- jest to z BIBLI a nie z palucha czy kultury
Nie ma odniesienia do sytuacji, wyrywasz werset z jednego kontekstu i chcesz wsadzić w inny.
Na tej zasadzie Dokąłdnie ty nie możesz udodnić nic z 1000 Krlestwa w ST :roll:
Konteksty proroctw to nie to samo co nauka Pawła dla zboru, to inny rodzaj przekazu :) nie masz racji Lashu, twoja zasada przenoszenia niewłaściwych kontekstów nie działa.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
- Paweł mówi że to nie jest sprawa do kłótni - tak jak w przypadku jedzenia
Nieprawda, mówi dokłądnie odwrotnie, że jeśli ktoś nie stosuje się do zaleceń Pawła jest buntownikiem i poza praktyką zborów Bożych.

Pokaż to gdzie napisano że jest buntownikiem :) - Tak ukazuje że zbory Pańskie mają w ZWYCZAJU nie kłócić sie o te sprawy bowiem szanuja kulturę innych :)
Trochę wyżej wyjaśniłem ci gdzie jest bunt.
Cytat:

KAAN napisał/a:
Cytat:
- Paweł mówi tu o ethos - czyli zwyczaju - coś co jest typowe gdy podawno przeminięte prawo żydowskie.
Nie ma tu zadnego odniesienia do zwyczaju żydowskiego ale do praktyki w zborach Bożych.
I uzywa miękkich fraz zwyczaj / osądźcie sami - a nie twradych - nakaz / bunt :roll:
Używa wcześniej zwrotów "hańba", które są bardzo mocne, osądzanie do którego odnosił się Paweł dotyczy poruszenia sumienia braci.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Masz pięc powiązań ale ty ich nie uznajesz :roll:
Miedzy Izaj 65-66 a Ap 20 nie masz ŻADNYCH powiazań ale widzisz tam dziwaczne rzeczy :roll:
To nie sa powiązania, to wymyślone związki nieistniejące w Biblii.
Oczywiście dla cienie nie ma ale juz mnie to nie dziwi - widzisz rzeczy których nie ma - powiazania Izaj 65-66 z ap 20 a nie widzisz które sa - własnie te dwa teksty :roll:
Rozmawiamy o pouczeniach z 1Kor 11, a nie o proroctwach Iz 65-66 :) to dwie różne rzeczy, naucz się rozróżniać gruszki od jabłek, owszem to owoce, ale nie takie same!
Cytat:
:roll: - Kaan zobacz czym jest dogmat :roll: i czym się różni doktryna :roll:
Napisałem ci czym się różni i tworzysz dogmat kulturowego przekazu 1Kro 11 , nie ja to robię , ale ty. Wtłaczasz do tekstu coś czego tam nie ma i tworzysz dogmat.
Cytat:
Jak widac nawet nie wiesz czym jest słowo KONTEKST
LAsh na pewno wie :D , rozmawiaj na poziomie.
Cytat:
Kontekst JEDNOZNACZNIE wskazuje na moją opcję!
Wogóle nie wskazuje na twoją opcję, bo jej w tekście nie ma. W tekście jest o porządku zwierzchności i powiązaniu obrazu nieba i ziemi w obrazie małżeństwa i zachowaniu męzczyzny i kobiety, a nie o kulturze żydowskiej.

Cytat:
Czy ty ostatnio nie za dużo bełkotu tworzysz :/ - Jan był amillenialistyczny - wiec tówj wywód nie ma ŻADNEGO SENSU :) Millenium to OBRAZ a nie FAKTYCZNY numer :roll:
I kto tu bełkocze Lashu, Jan pisał o milenium więc twój wywód nie ma sensu, pisał o 1000 realnych lat, a nie o obrazach nie da się tego obejść bez fantazji.
Cytat:
I przekaz Pisma jest JASNY - Kobieta z odkryta głową hańbi mężczyznę ( porównaj księgi mojzeszowe DLACZEGO ) .
Żyjemy nie od zakonem ale pod łaską i twoje odnośniki do zakonu są bez sensu.

Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Jedni maja sabat inni nakrywanie głów :roll:
Tam nie napisano że hańbi mężczyznę, ale SWOJĄ głowę hańbi. Jedni mają tradycję, a inni wymyślają powody żeby nie świadczyć o porządku Bożym.

Czyli męża bo on jest JEJ GŁOWĄ w tym kontekscie :)
Czyli nie męża, tekst mówi o SWOJEJ głowie a nie męża. To jest też pośredni dowód że to co piszesz o jakiejś zdradzie nie dotyczy zagadnienia z 1Kor 11.
A kto jest głową żony :roll: co mówi Paweł
Złe pytanie w złym kontekście, pytanie powinno brzmieć: jeśłi odkrywa swoją głowę to co się z nią dzieje. Żona nie odkrywa glowy swojego męża bo jej głowa nie jest męża głową :) Trochę logiki Lashu.
Lash - Pią Cze 07, 2013 13:16

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH
Kontekst mówi o tym, ponieważ opisywane są sprawy niebiańskie. Gdyby miało to dotyczyć ludzkich wysłanników tekst nie miał by sensu.
Nie ma tu o SPRAWACH NIEBIESKICH ale właśnie jest kontynuacja problemów wspólnotowych
Nieprawda, tematem początku Kor 11 jest sprawa relacji Chrystusa i Kościoła, Ojca i Syna w Niebie i w tym kontekście męża i żony, oraz aniołów i spraw z tym związanych.


Tak ;)
:lol:
Tematem jest RELACJA w kościele na BAZIE innych relacji

Nawet Paweł pisze o tym wptrost
(29) mówię zaś nie o twoim sumieniu, lecz o sumieniu bliźniego; bo dlaczegóż by moja wolność miała być sądzona przez cudze sumienie? (30) A jeśli ja z dziękczynieniem coś spożywam, dlaczego mają mi złorzeczyć za to, za co ja dziękuję? (31) A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą. (32) Nie dawajcie zgorszenia ani Żydom, ani Grekom, ani zborowi Bożemu, (33) jak i ja staram się pod każdym względem podobać się wszystkim, nie szukając korzyści własnej, lecz wielu, aby byli zbawieni (1) Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Chrystusa. .

:D
KAAN napisał/a:

Cytat:
Końcowka poprzedniego rozdziału potwierdza to co mówię
Nie potwierdza, stanowi całkiem inną sprawę, dotyczącą innego zagadnienia życia wierzącego człowieka.


Całkiem inna sprawa ;)
może jeszcze do innego zboru to napisał ;)


KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Ale tam nie ma o relacjach ludzi w Kościele, tylko o relacjach nieba i ziemi. To co widać na ziemi jest odbiciem porządku niebiańskiego.

jw przeczytaj kilka wersetów wczesniej i później :)
Właśnie to JEST KONTEKST do tekstu 11:1-15 -
To nie jest kontekst w perspektywie nakrywania głowy i relacji niebo - ziemia, to inne sprawy, wystarczy przeczytać to c ocytowałeś i 1Kor 11.


Jak widac nie rozumiesz słowa KONTEKST - cóż nie ma sensu dyskutowac gdy nie rozrózniasz kontekstu od tekstu :roll:

KAAN napisał/a:



Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Mówienie, że rozdział 11 nie bazuje na tym co napisano w rozdziale 8 a jednocześnie wmawianie że Izajasza musimy obowiązkowo rozumieć w kontekscie apokalipsy a nie samego Izajasza trąci lekko mowiąc niekonsekwencją!
Zdecyduj się :/
Oczywiście że nie bazuje, to dwa różne problemy, w listach do Koryntian jest wiele tematów i problemów niekoniecznie powiązanych wprost.
I dlatego ze nie są powiązane wprost ale sa powiązne własnie jako RELACJE W KOSCIELE I POZA NIM to sa to tematy związne
Nie są związane, związek został szyucznie wymyślony przez... ciebie? Nie wiem skąd wziąłes te związki.
Przeczytah Pismo Święte 1 Kor 8-14 to zobaczysz
Wyszczególnij TEAMTY CO PAWEŁ opisuje i KTO JEST PODMIOTEM TYCH ZDAŃ i zobaczysz że chodzi o relacje WE WSPÓLNOCIE.
Lashu, wierz mi że ten temat studiowałem długo, publikowałem artykuł na ten temat, robię wykłady na konferencjach na ten temat i znam go do bólu, nie pisz tego czego nie ma w tekście, 1Kor zawiera całe mnóstwo spraw z życia zboru i wierzących; jedne maja ze sobą więcej, drugie mniej wspólnego, nie można na siłę mieszać spraw nie powiązanych.


I co z tego
Theodore Russel tez robił konferncje
A KRK ma nawet sobory
czy to uwiarygadnia ich łędy teologiczne - NIE
wierzę ci że studiowałes długo i co z tego? jak widac nie odrózniasz tekstu od kontekstu :/

KAAN napisał/a:



Cytat:

KAAN napisał/a:
Cytat:
Paweł nie Pisał co mu strzeliło do głowy ale to co było odpowiedzią na problemy w Koryncie :)
Tu był problem niezachowania porządku w Kościele, kobiety nie nakrywały głów w zgromadzeniu Bożym i próbowały buntować się w stosunku do porzadku Bożego. Podobnie jest dzisiaj, nawet kobiety są pastorkami.

Problem porzadku jest w 1 kor 14:34-35 - Tak jest on chiastycznym odzwierciedleniem tego tekstu ale nie jest tożsamy.
Problemem niejest BUNT do porzadku Bożego bowiem nic takiego tekst nie mówi! Problemm jest hańbienie swojej głowy - męża i wzgląd na wysłanników = aniołów .
Dokładnie w kontekscie słów które SĄ POPRZEDZENIEM tego tekstu - 10:27-32 widać ze Paweł wskazuje na KULTUROWE - zydowsko pogańskie tarcia.
Nie ma takiego związku kulturowego, semantyka tekstu wskazuje że są to dwie różne sprawy dotyczące tych samych ludzi. Jest tam wyraźny opis buntu:

5 I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.
6 Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę.
7 Mężczyzna bowiem nie powinien nakrywać głowy, gdyż jest obrazem i odbiciem chwały Bożej; lecz kobieta jest odbiciem chwały mężczyzny.


GDZIE MASZ O BUNCIE.
gdzie jest mowa ze kobieta nienakrywająca głowy BUNTUJE SIĘ

Jest mowa o HAŃBIE
http://www.blueletterbibl...ngs=G2617&t=KJV


Nie ma tu nic z BUNTU
właśnie to jakieś wczytywnie w TEKST.

KAAN napisał/a:
Wers 5 pokazuje bunt kobiety, podobny do buntu Ewy w Edenie; Pan Bóg zawarł pewien obraz - ograniczenie dla zachowań kobiety, a ta zignorowała to ograniczenie i powstał grzech.


ZADEN bunt tam nie jest zawarty. Skąd to masz :O
Hańbi głowę czyli męża!

PRZYNOSI MU WSTYD
Jest to taki sam wstyd jak ogolona kobieta - powiedz ile kobiet naturlanie goli sie na łyso w celu podniesienia urody?

Kobiety raczej zakładają peruki :)

Dlatego paweł ukauje tu wstyd naturalny kobiety z bycia łysą = ogoloną aby pokazą je że to taki sam wstyd dla męża gdy pokazuje że jest w procesie cudzołustwa.



KAAN napisał/a:



Cytat:
KAAN napisał/a:
....
16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

Czy rozumiesz to? Zbory Boże nie mają zwyczaju występowania przeciwko obrazowi pokazanemu w 1Kor 11, możesz upierać się przy swoim, ale zalecenia Pawła są dobrą praktyką służącą świadectwu porządku niebiańskiego w zborze Bożym.
Nie mają TAKIEGO ETHOS - czyli zwyczaju a nie nakazu. Chodzi o to ze zbory boże SZANUJA wysłanników i ich kulturowy i zwyczajowy sposób patrzenia na świat. Nie mają w zwyczaju się spierać ale jednoczesnie jest wolnosc osądu SAMODZIELNEGO
Nie ma tam nic sugerującego że to wszystko jest ze względu na ludzi i nie ma słowa o samodzielnym osądzie, ale wskazanie że zbory Boże (wszystkie) nie mają w zwyczaju przekraczać ram zachowania nałożonych przez Pana Boga.


Kaan swoje ale Paweł swoje \


(13) Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przyniosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.




KAAN napisał/a:

Cytat:
(13) Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przyniosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.

Jak widać Paweł wie że tak jak z mięsem ( rozdiał 10 ) nie może narzucić ale zacheca do szanowania zwyczajów.
To nie jest zachęta do osądzania, ale odwołanie się do sumienia, które we właściwy sposób powinno kierować poczynaniami wierzącego człowieka i nie ma nic wspólnego z tematem mięsa. Paweł poruszył sumienie braci odwołując się do prawa jakie Pan Bóg zaszył w człowieku- o różnicach płci, o roli płci w obrazie Chrystusa i Kościoła, o roli płci w służbie Bożej i o statusie płci przed Bogiem. Lashu to bardzo głęboki teologicznie tekst, sięgający swym tematem nieba, to nie są rozważania na temat widzimisie kulturowego żydów albo pogan, nie można spłycać spraw głębokich teologicznie.



E tam wymyślanie nz asasadzie jwk powyżej
- Paweł mówiąc osadzcie sami nie mówi osądzcie sami
- Paweł wskzuje na to zaraz po mięsie ale kan nie czyta po kolei :/

Szkoda słów :)

Lepiej wymyślać nie istniejace rzeczy :/


KAAN napisał/a:
Cytat:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Bo tak orzekłeś Ex kathedra :roll:
To raczej ty robisz sobie ex cathedra wtłaczając do tekstu coś czego nie ma w Biblii.
Nie mów nierozsądnie
Wzajemnie :)
Cytat:
WSKAZUJĘ ci wersety wczesniej i pózniej i kontekst ST a ty ORZEKASZ bez żadnego dowodu :roll:
Bo źle wskazujesz, nie rozumiesz kontekstu, mieszasz konteksty i tworzysz na tej podstawie teoligie, której nie ma w Biblii. Jak udowodnić że czegoś nie ma? Masz tekst mozesz go przeczytać, to jest dowód, ja ci piszę, że związki o których piszesz nie istnieją ponieważ nie ma nic o zależnościach kulturowych w tym tekście, ale jest wiele o zależności ziemi od nieba. Ja nie zajmuję się fantazjami religijnymi, ale przyjmuję Słowo takim jakim jest. Nie używam w swojej egzegezie tardycji, ale staram się poznać to co Słowo mówi wprost.



Z tym ze to co mówisz PRZECZY WPROST SŁOWU :roll: i jeszcze dodajesz własne wymysły ignorując inne nauki Pisma :/


KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Tekst jest właściwy
Powiazania są
- Okrycie głowy - przy procesie cudzołóstwa
Niewłaściwy bo w tekście nie ma nic o cudzołóstwie.

ale jest o odkrywaniu GŁOWY - nie zuważyłeś
Odkrycie głowy nie jest cudzołóstwem :) (uwaga kobiety wasze głowy są zagrożone cudzołóstwem :D )



a kto to powiedział - tak samo jak zmyślasz ten "argument" tak i zmyslsz o Pawle :/

Powiedziałem

Okrycie głowy - przy procesie cudzołóstwa
ty to wogóle ignorujesz :/ ale przypisujesz mi swoje fantazje :/

Serio Dyskutowac można z powazmymi argumentami :/ a nie dzicienadą :/

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
- Hańba męża - cudziołustwo hańbi
Tu jest hańba kobiety.

Hańbi GŁOWĘ swoją - czyli meża czy to przeczy hańbi kobiety :roll:
Nie, tu w tekście są dwie głowy, mężczyzny i kobiety, nie ma przeniesienia podmiotu z jednej głowy na drugą :)


Kto jest głową kobiety wg Pawła
Czekam na odpowiedź

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
- jest to z BIBLI a nie z palucha czy kultury
Nie ma odniesienia do sytuacji, wyrywasz werset z jednego kontekstu i chcesz wsadzić w inny.
Na tej zasadzie Dokąłdnie ty nie możesz udodnić nic z 1000 Krlestwa w ST :roll:
Konteksty proroctw to nie to samo co nauka Pawła dla zboru, to inny rodzaj przekazu :) nie masz racji Lashu, twoja zasada przenoszenia niewłaściwych kontekstów nie działa.


Bo jej nie ma przenosze właściwe :)

KAAN napisał/a:


Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
- Paweł mówi że to nie jest sprawa do kłótni - tak jak w przypadku jedzenia
Nieprawda, mówi dokłądnie odwrotnie, że jeśli ktoś nie stosuje się do zaleceń Pawła jest buntownikiem i poza praktyką zborów Bożych.

Pokaż to gdzie napisano że jest buntownikiem :) - Tak ukazuje że zbory Pańskie mają w ZWYCZAJU nie kłócić sie o te sprawy bowiem szanuja kulturę innych :)
Trochę wyżej wyjaśniłem ci gdzie jest bunt.


Orzekłeś a tekst nie mówi nic o buncie ale o wstydzie HANBIE
nie rozumiesz po polsku :roll:

KAAN napisał/a:


Cytat:

KAAN napisał/a:
Cytat:
- Paweł mówi tu o ethos - czyli zwyczaju - coś co jest typowe gdy podawno przeminięte prawo żydowskie.
Nie ma tu zadnego odniesienia do zwyczaju żydowskiego ale do praktyki w zborach Bożych.
I uzywa miękkich fraz zwyczaj / osądźcie sami - a nie twradych - nakaz / bunt :roll:
Używa wcześniej zwrotów "hańba", które są bardzo mocne, osądzanie do którego odnosił się Paweł dotyczy poruszenia sumienia braci.


Wstyd i owszem jest mocny ale nie jest to bunt
Jak widać wstyd z cudzołożnej zony nie jest dla ciebie czymś mocnym :roll:


KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Masz pięc powiązań ale ty ich nie uznajesz :roll:
Miedzy Izaj 65-66 a Ap 20 nie masz ŻADNYCH powiazań ale widzisz tam dziwaczne rzeczy :roll:
To nie sa powiązania, to wymyślone związki nieistniejące w Biblii.
Oczywiście dla cienie nie ma ale juz mnie to nie dziwi - widzisz rzeczy których nie ma - powiazania Izaj 65-66 z ap 20 a nie widzisz które sa - własnie te dwa teksty :roll:
Rozmawiamy o pouczeniach z 1Kor 11, a nie o proroctwach Iz 65-66 :) to dwie różne rzeczy, naucz się rozróżniać gruszki od jabłek, owszem to owoce, ale nie takie same!


Pisałem o twoim STYLU DYSKUSJI - proste :) ktoś kto umie czytac widzi to od razu :)

KAAN napisał/a:


Cytat:
:roll: - Kaan zobacz czym jest dogmat :roll: i czym się różni doktryna :roll:
Napisałem ci czym się różni i tworzysz dogmat kulturowego przekazu 1Kro 11 , nie ja to robię , ale ty. Wtłaczasz do tekstu coś czego tam nie ma i tworzysz dogmat.


jw
ie rozumiesz słowa dogmat
i hańba
nie dziwię ze że nie rozumiesz Pawła :/

KAAN napisał/a:


Cytat:
Jak widac nawet nie wiesz czym jest słowo KONTEKST
LAsh na pewno wie :D , rozmawiaj na poziomie.


Rozmawiam
Założyłem że wiesz czym, jest tekst a czym kontekst i skoro mieszasz te rzeczy to wykazujesz ze tego nie rozumiesz :/

KAAN napisał/a:


Cytat:
Kontekst JEDNOZNACZNIE wskazuje na moją opcję!
Wogóle nie wskazuje na twoją opcję, bo jej w tekście nie ma. W tekście jest o porządku zwierzchności i powiązaniu obrazu nieba i ziemi w obrazie małżeństwa i zachowaniu męzczyzny i kobiety, a nie o kulturze żydowskiej.


KOLEJNY DOWÓD że nie odrózniasz TEKSTU OD KONTEKSTU
I jak tu powaznie rozmawiać :roll:


KAAN napisał/a:
Cytat:
Czy ty ostatnio nie za dużo bełkotu tworzysz :/ - Jan był amillenialistyczny - wiec tówj wywód nie ma ŻADNEGO SENSU :) Millenium to OBRAZ a nie FAKTYCZNY numer :roll:
I kto tu bełkocze Lashu, Jan pisał o milenium więc twój wywód nie ma sensu, pisał o 1000 realnych lat, a nie o obrazach nie da się tego obejść bez fantazji.


Tak samo jak o relanym wygklądzie szarańcy
(7) A wygląd szarańczy: podobne do koni uszykowanych do boju, na głowach ich jakby wieńce podobne do złota, oblicza ich jakby oblicza ludzi,

Jak podawałme kilka razy Paweł podaje niepoliczalny określini do tysiąca lat :D
ale to "tylko Słowo Boga" a nie jakies Księgi z 19 w.....

KAAN napisał/a:



Cytat:
I przekaz Pisma jest JASNY - Kobieta z odkryta głową hańbi mężczyznę ( porównaj księgi mojzeszowe DLACZEGO ) .
Żyjemy nie od zakonem ale pod łaską i twoje odnośniki do zakonu są bez sensu.


Pewnie że sa BEZ SENSU dla niektórych nie znających pism ale dla zydów jako posłańców NIE BYŁO TO BEZ SENSU.
Stąd pora kolejny udowadniasz ze nie kumasz o co chodzi :/

KAAN napisał/a:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Jedni maja sabat inni nakrywanie głów :roll:
Tam nie napisano że hańbi mężczyznę, ale SWOJĄ głowę hańbi. Jedni mają tradycję, a inni wymyślają powody żeby nie świadczyć o porządku Bożym.

Czyli męża bo on jest JEJ GŁOWĄ w tym kontekscie :)
Czyli nie męża, tekst mówi o SWOJEJ głowie a nie męża. To jest też pośredni dowód że to co piszesz o jakiejś zdradzie nie dotyczy zagadnienia z 1Kor 11.
A kto jest głową żony :roll: co mówi Paweł
Złe pytanie w złym kontekście, pytanie powinno brzmieć: jeśłi odkrywa swoją głowę to co się z nią dzieje. Żona nie odkrywa glowy swojego męża bo jej głowa nie jest męża głową :) Trochę logiki Lashu.



I ta "logika" kompletnie ignoruje Pawłowe ZDANIE

. (3) A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.

WIĘC NABIERZ WIEDZY bo jak widze tego nie wiesz :)

Alkhilion - Pią Cze 07, 2013 20:37

Raf napisał/a:
A więc jeśli nieustannie ma długie włosy to ma też nieustanne nakrycie głowy...

Pamiętajcie, chrześcijanki- nigdy nie gódźcie się na chemioterapię i trepanację czaszki!

KAAN - Sro Cze 12, 2013 06:52

Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH
Kontekst mówi o tym, ponieważ opisywane są sprawy niebiańskie. Gdyby miało to dotyczyć ludzkich wysłanników tekst nie miał by sensu.
Nie ma tu o SPRAWACH NIEBIESKICH ale właśnie jest kontynuacja problemów wspólnotowych
Końcowka poprzedniego rozdziału potwierdza to co mówię
.....
To jest TUŻ PRZED tą wypowiedzią
......
Twoje zrozumienie to ODERWANIE Z KONTEKSTU tego tesktu i przypisanie mu "realiów niebieskich" podczasz gdy teskt wskazuje WSPÓLNOTOWY WYMIAR.

Napisałem dużymi literami abyś nie przoczył i potem do tego bedę wracał.
Końcówka rozdziało KOŃCZy jeden temat a dalej jest inny nie związany semantycznie z wczesniejszym, na siłę chcesz powiązać dwie nie związane rzeczy, jeśli chcesz się upierać przy swoim, rób to, ale zbory Boze nie mają tak w zwyczaju :)

KAAN napisał/a:

Cytat:
Nie ma problemu że Paweł odnosi się tu do obrazu Ojciec głowa Chrystusa etc ... celecm jest ukazanie realcji wspólnoty i zważanie na innych.
Nieprawda, kontekst jest inny, fragment 1Kor11 mówi o obrazach spraw niebieskich w człowieku i konsekwencjach zniekształcania tych obrazów. Tu konkretnie chodzi o przywództwo. Jest o tym taka książeczka, broszurka w języku angielskim "Headship" przeczytaj, jeśli masz do niej dostęp.
KAAN napisał/a:

Cytat:
Przeczytah Pismo Święte 1 Kor 8-14 to zobaczysz
Wyszczególnij TEAMTY CO PAWEŁ opisuje i KTO JEST PODMIOTEM TYCH ZDAŃ i zobaczysz że chodzi o relacje WE WSPÓLNOCIE.
To jest inny temat, mieszasz tematy, to nie jest o wspólnoście ale o przywództwie.
Cytat:
Dokładnie w kontekscie słów które SĄ POPRZEDZENIEM tego tekstu - 10:27-32 widać ze Paweł wskazuje na KULTUROWE - zydowsko pogańskie tarcia
. Nie jest to kontekst dla 1Kor 11:1-16. Tworzysz sztuczne twory neistniejące w Biblii, to nie ma nic wspólnego z jakimiś tarciami z pogaństwem, to sprawa przywództwa.
Cytat:
A kto jest głową żony :roll: co mówi Paweł
Nie kto a co, mylisz podmioty zdania, nakrywa się nie mężczyznę, ale głowę kobiety, to jest o nakrywaniu, przestawiasz podmioty.
Lash - Sro Cze 12, 2013 08:56

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH
Kontekst mówi o tym, ponieważ opisywane są sprawy niebiańskie. Gdyby miało to dotyczyć ludzkich wysłanników tekst nie miał by sensu.
Nie ma tu o SPRAWACH NIEBIESKICH ale właśnie jest kontynuacja problemów wspólnotowych
Końcowka poprzedniego rozdziału potwierdza to co mówię
.....
To jest TUŻ PRZED tą wypowiedzią
......
Twoje zrozumienie to ODERWANIE Z KONTEKSTU tego tesktu i przypisanie mu "realiów niebieskich" podczasz gdy teskt wskazuje WSPÓLNOTOWY WYMIAR.

Napisałem dużymi literami abyś nie przoczył i potem do tego bedę wracał.
Końcówka rozdziało KOŃCZy jeden temat a dalej jest inny nie związany semantycznie z wczesniejszym, na siłę chcesz powiązać dwie nie związane rzeczy, jeśli chcesz się upierać przy swoim, rób to, ale zbory Boze nie mają tak w zwyczaju :)


Kilka postów wcześniej wykazłem że jest związny i wczesniej i pózniej
Ja rozumniem że dla ciebie w tym fragmencie ten list to pewnikiem zbiór luźnych niezwiaznych mysli ale tek nie jest ....
Paweł pisze że takie są problemy kulturowe :) a zastosowanie części cytatu do innego poczatku nie jest dobre ...

Paweł nie mówi nic o tym aby nie wiązać końcówki 10 rozdziału z 11 :) i Tak bedę się upierał przy tym o czym Paweł nawet nie wspomina w tekscie o upiraniu się :) - Jak widac to ty się upierasz przy chustkach i ja to sznauję :)

KAAN napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Nie ma problemu że Paweł odnosi się tu do obrazu Ojciec głowa Chrystusa etc ... celecm jest ukazanie realcji wspólnoty i zważanie na innych.
Nieprawda, kontekst jest inny, fragment 1Kor11 mówi o obrazach spraw niebieskich w człowieku i konsekwencjach zniekształcania tych obrazów. Tu konkretnie chodzi o przywództwo. Jest o tym taka książeczka, broszurka w języku angielskim "Headship" przeczytaj, jeśli masz do niej dostęp.


Fragment 11 nie mówi nic o przywództwie to wymyslone przesłanie.
Przywództwo jest opisane w 1 Tym 3 gdzie mowa o starszych albo w Ef 4:11 gdzie mowa o ludziach do budowania Kościoła.

Jak widać tworzysz SZTUCZNĄ interpretację
Paweł wg ciebie widzocznie mówi o WPÓLNOTOWYCH problemach żydzi - poganie ( rodział 10 )
potem nagle nie z gruszki ni z pietruszki o przywódzrwie 11:1-15
a potem, znowu o problemach wspólnotowych przy wieczerzy :roll:11:16 i dalej


Kontekst ewidentnie wskazuje ze tekst nie jest o przywódzwie - nic na to nie wskazuje poza załozeniem ze tak jest :)


KAAN napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Przeczytah Pismo Święte 1 Kor 8-14 to zobaczysz
Wyszczególnij TEAMTY CO PAWEŁ opisuje i KTO JEST PODMIOTEM TYCH ZDAŃ i zobaczysz że chodzi o relacje WE WSPÓLNOCIE.
To jest inny temat, mieszasz tematy, to nie jest o wspólnoście ale o przywództwie.


Bo tak orzekł Kaan ;)
Gdzie są starsi? Nie ma ich? Jaka jest rola starszego względem żony i męża :) ? nie ma takowej roli?
Jezus jest głowa kościoła a mąż jest kościołem ?

To co mówisz to TYPOWE WCISKANIE znaczenia w tekst ..


KAAN napisał/a:

Cytat:
Dokładnie w kontekscie słów które SĄ POPRZEDZENIEM tego tekstu - 10:27-32 widać ze Paweł wskazuje na KULTUROWE - zydowsko pogańskie tarcia
. Nie jest to kontekst dla 1Kor 11:1-16. Tworzysz sztuczne twory neistniejące w Biblii, to nie ma nic wspólnego z jakimiś tarciami z pogaństwem, to sprawa przywództwa.


Ja widac nie potrafisz odróznić słowa KONTEKST od TEKSTU

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kontekst

Kontekst (łac. contextus) – związek, łączność, zależność.

Cytat:
W znaczeniu językowym (komunikacji międzyludzkiej) – zależność znaczenia treści jakiegoś fragmentu tekstu, wypowiedzi lub słowa, od treści i znaczeń słów ją poprzedzających lub po nich następujących. Np. słowo "morze" rozumiemy przede wszystkim jako dużą ilość wody, lecz wypowiedź "morze piasku" rozumiemy jako pustynię, czyli obszar bezwodny, a słowo "morze" jest w tej specyficznej frazie synonimem bezmiaru, dużej ilości. Bardziej precyzyjnie, słowo "morze" zostało tu użyte w sensie metaforycznym/przenośnym.


TESKTEM jest 1 kor 11:1-15 ale KONTEKSTEM jest to co poprzedza TEN TEKST oraz to co jest zaraz potem!

TO JEST KONTEKST.

Dlatego mówię że nie odrózniaż kontekstu od tekstu Bowiem ciagle mieszasz te dwa i nazywasz tekst kontekstem :roll:


KAAN napisał/a:
Cytat:
A kto jest głową żony :roll: co mówi Paweł
Nie kto a co, mylisz podmioty zdania, nakrywa się nie mężczyznę, ale głowę kobiety, to jest o nakrywaniu, przestawiasz podmioty.


Paweł powiedział Kto jest głową żony - dlaczego odrzucasz podaną przez NIEGO WIEDZĘ?

KAAN - Sro Cze 12, 2013 14:31

Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH
Kontekst mówi o tym, ponieważ opisywane są sprawy niebiańskie. Gdyby miało to dotyczyć ludzkich wysłanników tekst nie miał by sensu.
Nie ma tu o SPRAWACH NIEBIESKICH ale właśnie jest kontynuacja problemów wspólnotowych
Końcowka poprzedniego rozdziału potwierdza to co mówię
.....
To jest TUŻ PRZED tą wypowiedzią
......
Twoje zrozumienie to ODERWANIE Z KONTEKSTU tego tesktu i przypisanie mu "realiów niebieskich" podczasz gdy teskt wskazuje WSPÓLNOTOWY WYMIAR.

Napisałem dużymi literami abyś nie przoczył i potem do tego bedę wracał.
Końcówka rozdziało KOŃCZy jeden temat a dalej jest inny nie związany semantycznie z wczesniejszym, na siłę chcesz powiązać dwie nie związane rzeczy, jeśli chcesz się upierać przy swoim, rób to, ale zbory Boze nie mają tak w zwyczaju :)
Kilka postów wcześniej wykazłem że jest związny i wczesniej i pózniej
Mała poprawka, ty chciałes wykazać, a nie wykazałeś :) .
Cytat:
Tak bedę się upierał przy tym o czym Paweł nawet nie wspomina w tekscie o upiraniu się :)
A sie upieraj,
nic to nie pomoże, a jedynie pokazuje że popierasz bunt przeciwko Bożym obrazom w relacjach Chrystusa i Kościoła, małżeństwa i przywództwa, to już twoja odpowiedzialność :/
Cytat:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Nie ma problemu że Paweł odnosi się tu do obrazu Ojciec głowa Chrystusa etc ... celecm jest ukazanie realcji wspólnoty i zważanie na innych.
Nieprawda, kontekst jest inny, fragment 1Kor11 mówi o obrazach spraw niebieskich w człowieku i konsekwencjach zniekształcania tych obrazów. Tu konkretnie chodzi o przywództwo. Jest o tym taka książeczka, broszurka w języku angielskim "Headship" przeczytaj, jeśli masz do niej dostęp.
Fragment 11 nie mówi nic o przywództwie to wymyslone przesłanie.
Więc zacytujmy:

3 A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.

Co oznacza głowa w tym wersecie? Pomogę ci, przywództwo, albo zwierzchnictwo.

Cytat:
Przywództwo jest opisane w 1 Tym 3 gdzie mowa o starszych albo w Ef 4:11 gdzie mowa o ludziach do budowania Kościoła.
W 1Kor 11 też :) tyle że na innym poziomie niż w Kościele.

Cytat:
Jak widać tworzysz SZTUCZNĄ interpretację
Jak widać sztusznie próbujesz zamazac to co mówi Pismo :)

Cytat:
Kontekst ewidentnie wskazuje ze tekst nie jest o przywódzwie - nic na to nie wskazuje poza załozeniem ze tak jest :)
Kontekst mówi ewidentnie o przywództwie, tylko ty nie chcesz tego widzieć z przyczyn tradycjonalistycznych :)


Cytat:
KAAN napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Przeczytah Pismo Święte 1 Kor 8-14 to zobaczysz
Wyszczególnij TEAMTY CO PAWEŁ opisuje i KTO JEST PODMIOTEM TYCH ZDAŃ i zobaczysz że chodzi o relacje WE WSPÓLNOCIE.
To jest inny temat, mieszasz tematy, to nie jest o wspólnoście ale o przywództwie.
Bo tak orzekł Kaan ;)
Bo tak nie orzekł Lash :D
Cytat:
Gdzie są starsi? Nie ma ich? Jaka jest rola starszego względem żony i męża :) ? nie ma takowej roli?
Jezus jest głowa kościoła a mąż jest kościołem ?
Lashu, uwaga, powolutku przeczytaj: przywództwo nie dotyczy tylko Kościoła, ale dotyczy rodziny, dotyczy relaci Kościół - Chrystus, Syn - Ojciec itd. :) rozumiesz?

Cytat:
To co mówisz to TYPOWE WCISKANIE znaczenia w tekst ..
Sam wciskasz coś czego nie ma i próbujesz swoją przypadłośc przerzucić na mnie, chyba za dużo rozmawiałeś z Yarpenem :D on to potrafił doskonale.

Cytat:
Ja widac nie potrafisz odróznić słowa KONTEKST od TEKSTU
Pewnie, tylko Lash potrafi, specjalista od nieistniejących kontekstów.
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
A kto jest głową żony :roll: co mówi Paweł
Nie kto a co, mylisz podmioty zdania, nakrywa się nie mężczyznę, ale głowę kobiety, to jest o nakrywaniu, przestawiasz podmioty.

Paweł powiedział Kto jest głową żony - dlaczego odrzucasz podaną przez NIEGO WIEDZĘ?
Ale nakrywa się głowę fizyczną, taką okrągłą z uszami i nosem i mającą takie okragłe patrzałki :eek:
Lash - Sro Sie 21, 2013 15:07

KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
KAAN napisał/a:
Lash napisał/a:
Gdzie napisano, że chodzi o tych w niebie a nie WYSŁANNIKÓW LUDZKICH
Kontekst mówi o tym, ponieważ opisywane są sprawy niebiańskie. Gdyby miało to dotyczyć ludzkich wysłanników tekst nie miał by sensu.
Nie ma tu o SPRAWACH NIEBIESKICH ale właśnie jest kontynuacja problemów wspólnotowych
Końcowka poprzedniego rozdziału potwierdza to co mówię
.....
To jest TUŻ PRZED tą wypowiedzią
......
Twoje zrozumienie to ODERWANIE Z KONTEKSTU tego tesktu i przypisanie mu "realiów niebieskich" podczasz gdy teskt wskazuje WSPÓLNOTOWY WYMIAR.

Napisałem dużymi literami abyś nie przoczył i potem do tego bedę wracał.
Końcówka rozdziało KOŃCZy jeden temat a dalej jest inny nie związany semantycznie z wczesniejszym, na siłę chcesz powiązać dwie nie związane rzeczy, jeśli chcesz się upierać przy swoim, rób to, ale zbory Boze nie mają tak w zwyczaju :)
Kilka postów wcześniej wykazłem że jest związny i wczesniej i pózniej
Mała poprawka, ty chciałes wykazać, a nie wykazałeś :) .

A jakie Kryteria sá dla ciebie wyatrczające?
KAAN napisał/a:
Cytat:
Tak bedę się upierał przy tym o czym Paweł nawet nie wspomina w tekscie o upiraniu się :)
A sie upieraj,
nic to nie pomoże, a jedynie pokazuje że popierasz bunt przeciwko Bożym obrazom w relacjach Chrystusa i Kościoła, małżeństwa i przywództwa, to już twoja odpowiedzialność :/


Popiram APOSTOŁA a nie twoje wymysły :)

KAAN napisał/a:


Cytat:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Nie ma problemu że Paweł odnosi się tu do obrazu Ojciec głowa Chrystusa etc ... celecm jest ukazanie realcji wspólnoty i zważanie na innych.
Nieprawda, kontekst jest inny, fragment 1Kor11 mówi o obrazach spraw niebieskich w człowieku i konsekwencjach zniekształcania tych obrazów. Tu konkretnie chodzi o przywództwo. Jest o tym taka książeczka, broszurka w języku angielskim "Headship" przeczytaj, jeśli masz do niej dostęp.
Fragment 11 nie mówi nic o przywództwie to wymyslone przesłanie.
Więc zacytujmy:

3 A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.

Co oznacza głowa w tym wersecie? Pomogę ci, przywództwo, albo zwierzchnictwo.


Więc po co pytasz skoro sam odpowiadasz?
GŁOWA oznacza CHWAŁĘ / REPREZNETACJĘ / PRZYWÓDZTWO.

KAAN napisał/a:
Cytat:
Przywództwo jest opisane w 1 Tym 3 gdzie mowa o starszych albo w Ef 4:11 gdzie mowa o ludziach do budowania Kościoła.
W 1Kor 11 też :) tyle że na innym poziomie niż w Kościele.


Wch więc nagle mamy DWA NIESPÓJNE SYSTEMY przywództwa :/

KAAN napisał/a:
Cytat:
Jak widać tworzysz SZTUCZNĄ interpretację
Jak widać sztusznie próbujesz zamazac to co mówi Pismo :)


NO tak JA SZTUCZNIE próbuję zamazać czyli PRAWDZIWE JEST NIEZAMAZYWANIE.
:roll:

KAAN napisał/a:
Cytat:
Kontekst ewidentnie wskazuje ze tekst nie jest o przywódzwie - nic na to nie wskazuje poza załozeniem ze tak jest :)
Kontekst mówi ewidentnie o przywództwie, tylko ty nie chcesz tego widzieć z przyczyn tradycjonalistycznych :)


Jak to TRADYCJA ;)
Augustianizm?
Tomizm?

NIE DZIAŁAM WBREW TRADYCJI która przez wiele wieków przypiwywał kobiecie przymusz noszenia okrycia głowy :)
Tekst mówi o RELACJACH :) W kontekście miłości :)


KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
KAAN napisał/a:
Cytat:
Przeczytah Pismo Święte 1 Kor 8-14 to zobaczysz
Wyszczególnij TEAMTY CO PAWEŁ opisuje i KTO JEST PODMIOTEM TYCH ZDAŃ i zobaczysz że chodzi o relacje WE WSPÓLNOCIE.
To jest inny temat, mieszasz tematy, to nie jest o wspólnoście ale o przywództwie.
Bo tak orzekł Kaan ;)
Bo tak nie orzekł Lash :D


To ty orzkłeś że to o przywództwie WBREW kontekstowi :)

KAAN napisał/a:
Cytat:
Gdzie są starsi? Nie ma ich? Jaka jest rola starszego względem żony i męża :) ? nie ma takowej roli?
Jezus jest głowa kościoła a mąż jest kościołem ?
Lashu, uwaga, powolutku przeczytaj: przywództwo nie dotyczy tylko Kościoła, ale dotyczy rodziny, dotyczy relaci Kościół - Chrystus, Syn - Ojciec itd. :) rozumiesz?


ależ tekst nie mówi nic o RODZINACH ale stale mówi o KOŚCIELE i modlitwach z głową odkrytą w KOSCIELE.
Wciskanie tu RODZINY to ni przypiął ni wypiął

KAAN napisał/a:
Cytat:
To co mówisz to TYPOWE WCISKANIE znaczenia w tekst ..
Sam wciskasz coś czego nie ma i próbujesz swoją przypadłośc przerzucić na mnie, chyba za dużo rozmawiałeś z Yarpenem :D on to potrafił doskonale.


nic mądrego nie rzekłeś :/

KAAN napisał/a:
Cytat:
Ja widac nie potrafisz odróznić słowa KONTEKST od TEKSTU
Pewnie, tylko Lash potrafi, specjalista od nieistniejących kontekstów.


Jak wida ukazłem ci że nie potrwfisz tego zrobic u tekst nazywasz kontekstem :/

KAAN napisał/a:
Cytat:
KAAN napisał/a:
Cytat:
A kto jest głową żony :roll: co mówi Paweł
Nie kto a co, mylisz podmioty zdania, nakrywa się nie mężczyznę, ale głowę kobiety, to jest o nakrywaniu, przestawiasz podmioty.

Paweł powiedział Kto jest głową żony - dlaczego odrzucasz podaną przez NIEGO WIEDZĘ?
Ale nakrywa się głowę fizyczną, taką okrągłą z uszami i nosem i mającą takie okragłe patrzałki :eek:


A HAŃBI sie głowę duchową :/

Chcę wierzyć - Czw Sie 22, 2013 00:35

1 Korynt 11:3 - A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
11:4 - Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją[głową każdego męża jest Chrystus].
11:5 - I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją [głową żony mąż], bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.

Nie znam przebiegu dyskusji ale wklejam. :) Może się przyda.

KAAN - Czw Sie 22, 2013 08:36

Chcę wierzyć napisał/a:
1 Korynt 11:3 - A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
11:4 - Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją[głową każdego męża jest Chrystus].
11:5 - I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją [głową żony mąż], bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.

Nie znam przebiegu dyskusji ale wklejam. :) Może się przyda.
Dzięki za przypomnienie hierarchii głów :) .
Chcę wierzyć - Pią Wrz 06, 2013 11:50

KAAN napisał/a:
Chcę wierzyć napisał/a:
1 Korynt 11:3 - A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
11:4 - Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją[głową każdego męża jest Chrystus].
11:5 - I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją [głową żony mąż], bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.

Nie znam przebiegu dyskusji ale wklejam. :) Może się przyda.
Dzięki za przypomnienie hierarchii głów :) .


Czyli jeżeli to było hańbiące dla męża to zalecenie to musiało być podyktowane ze względu na mężczyzn. Więc kulturowe znaczenie jest całkiem prawdopodobne jak pisał gdzieś Lash.

Filip 4:5 - Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko.

KAAN - Pią Wrz 06, 2013 12:29

Chcę wierzyć napisał/a:
KAAN napisał/a:
Chcę wierzyć napisał/a:
1 Korynt 11:3 - A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
11:4 - Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją[głową każdego męża jest Chrystus].
11:5 - I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją [głową żony mąż], bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.

Nie znam przebiegu dyskusji ale wklejam. :) Może się przyda.
Dzięki za przypomnienie hierarchii głów :) .


Czyli jeżeli to było hańbiące dla męża to zalecenie to musiało być podyktowane ze względu na mężczyzn. Więc kulturowe znaczenie jest całkiem prawdopodobne jak pisał gdzieś Lash.

Filip 4:5 - Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko.
Napisano:

I List do Koryntian 11:10 Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.

I List do Koryntian 11:16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

Znaczy to że to wszystko co napisano nie dotyczyło tylko zboru w Koryncie, ale dotyczyło wszystkich zborów.

Chcę wierzyć - Pią Wrz 06, 2013 13:29

KAAN napisał/a:
Chcę wierzyć napisał/a:
KAAN napisał/a:
Chcę wierzyć napisał/a:
1 Korynt 11:3 - A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
11:4 - Każdy mężczyzna, który się modli albo prorokuje z nakrytą głową, hańbi głowę swoją[głową każdego męża jest Chrystus].
11:5 - I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją [głową żony mąż], bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.

Nie znam przebiegu dyskusji ale wklejam. :) Może się przyda.
Dzięki za przypomnienie hierarchii głów :) .


Czyli jeżeli to było hańbiące dla męża to zalecenie to musiało być podyktowane ze względu na mężczyzn. Więc kulturowe znaczenie jest całkiem prawdopodobne jak pisał gdzieś Lash.

Filip 4:5 - Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko.
Napisano:

I List do Koryntian 11:10 Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów.

I List do Koryntian 11:16 A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże.

Znaczy to że to wszystko co napisano nie dotyczyło tylko zboru w Koryncie, ale dotyczyło wszystkich zborów.


Dokładnie pisze że miały to czynić ze względu na mężów bo to było hańbą/wstydem dla męża. Jeżeli np chrześcijanin by pojechał do szkocji i tam gorszącą sprawą było by chodzenie w spodniach na nabożeństwie to powinien niestety założyć szkocką kratę. Oczywiście należy jeszcze wziąć pod uwagę to co Paweł pisze o aniołach.
Ten wątek oczywiście komplikuje wszystko i nadaje taki duchowy sens temu.
Paweł mógł mówić o Żydach którzy odwiedzali tamte zbory

Gal 4:14 - I chociaż stan mój cielesny wystawił was na próbę, to jednak nie wzgardziliście mną ani nie plunęliście na mnie, ale mnie przyjęliście jak anioła Bożego, jak Chrystusa Jezusa.

ale także mogło to mieć duchowy charakter. Nie sądzę jednak aby chodziło tu o kuszenie aniołów.
Paweł może pisać o pewnych relacjach między tym co czynimy a światem aniołów.

1 Korynt 4:9 - Bo wydaje mi się, że Bóg nas, apostołów oznaczył jako najpośledniejszych, jakby na śmierć skazanych, gdyż staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

KAAN - Pią Wrz 06, 2013 14:20

Chcę wierzyć napisał/a:
Dokładnie pisze że miały to czynić ze względu na mężów bo to było hańbą/wstydem dla męża. .
Dokłądnie jest napisane, że ze względu na aniołów. Nawet jeśli chciałbyś zeby to było ze względu na męża, to i tak hańba pozostaje hańbą; kobiety mają nakrywać głowy na zgromadzeniu i kiedy się modlą.
Chcę wierzyć - Pią Wrz 06, 2013 14:46

KAAN napisał/a:
Chcę wierzyć napisał/a:
Dokładnie pisze że miały to czynić ze względu na mężów bo to było hańbą/wstydem dla męża. .
Dokłądnie jest napisane, że ze względu na aniołów. Nawet jeśli chciałbyś zeby to było ze względu na męża, to i tak hańba pozostaje hańbą; kobiety mają nakrywać głowy na zgromadzeniu i kiedy się modlą.


Cóż nie mam więcej argumentów i nic więcej do dodania. Czasami jest lepiej kiedy człowiek robi zbyt wiele niż by go miało sumienie sądzić.
Powiedzmy . Miałem kiedy długie włosy i je lubiłem. Kiedy jednak zacząłem odwiedzać zgromadzenia ktoś powiedział, że to może być źle odbierane zwłaszcza przez starsze chrześcijanki więc się ich pozbyłem. Dla mnie to nie miało znaczenia i nie ma dla mnie znaczenia kiedy widzę mężczyznę na zgromadzeniu w długich włosach. Jeżeli istnieją jakieś przepisy na zgromadzeniu przez starszych to się im podporządkuję.
Kiedyś gorszące było jeżdżenie bicyklem czy posiadanie telewizora. Niektóre grupy wybrały pustynne życie a inni żyją normalnie wśród ludzi. Jednak życie tu i tu nie zwalnia od posługiwania się mądrością.

KAAN - Pią Wrz 06, 2013 16:48

Chcę wierzyć napisał/a:
KAAN napisał/a:
Chcę wierzyć napisał/a:
Dokładnie pisze że miały to czynić ze względu na mężów bo to było hańbą/wstydem dla męża. .
Dokłądnie jest napisane, że ze względu na aniołów. Nawet jeśli chciałbyś zeby to było ze względu na męża, to i tak hańba pozostaje hańbą; kobiety mają nakrywać głowy na zgromadzeniu i kiedy się modlą.


Cóż nie mam więcej argumentów i nic więcej do dodania. Czasami jest lepiej kiedy człowiek robi zbyt wiele niż by go miało sumienie sądzić.
Powiedzmy . Miałem kiedy długie włosy i je lubiłem. Kiedy jednak zacząłem odwiedzać zgromadzenia ktoś powiedział, że to może być źle odbierane zwłaszcza przez starsze chrześcijanki więc się ich pozbyłem. Dla mnie to nie miało znaczenia i nie ma dla mnie znaczenia kiedy widzę mężczyznę na zgromadzeniu w długich włosach. Jeżeli istnieją jakieś przepisy na zgromadzeniu przez starszych to się im podporządkuję.
Kiedyś gorszące było jeżdżenie bicyklem czy posiadanie telewizora. Niektóre grupy wybrały pustynne życie a inni żyją normalnie wśród ludzi. Jednak życie tu i tu nie zwalnia od posługiwania się mądrością.
Słusznie postępujesz, mamy wolność w Panu Jezusie i nie musimy się podporzadkowywać wszystkiemu na zasadzie poprawności politycznej. Są jednak pewne zasady wpojone człowiekowi poprzez sumienie i Słowo Boże, które w jakiś sposób obrazują na sposób cielesny ukryte sprawy duchowe. Jedną z takich ezeczy jest nakrycie głowy przez kobietę, ale i inne sprawy są równie ważne albo i ważniejsze np. narzeczeni nie powinni przebywać razem przed ślubem. Spytasz dlaczego, przecież i tak są sobie poślubieni i tak będą małżeństwem to dlaczego by nie... A jednak w narzeczeństwie i w ogóle w małżeństwie zawarty jest obraz Chrystusa i Kościoła, w tym obrazie dzisiaj Kościół jest w oddaleniu od Oblubieńca w niebie, nie jest razem z nim, pomimo nierozerwalnego związku. W przyszłości będzie przyjęcie oblubienicy do domu Narzeczonego, i gdzie się to będzie odbywać? Nie w domu oblubienicy, nie w domu Oblubieńca ale w połowie drogi, gdzieś w obłokach spotkamy się z Panem, w drodze do nieba, podobnie jak Izaak spotkał Rebekę w polu kiedy do niego przybywała i zaprowadził ją do domu ojca.
Te piękne obrazy są świadectwem dla świata i wierzących i nie należy ich niszczyć, ale pielęgnować. Dla wielu wydaje się to głupie i niepotrzebne, kiedy jednak zastanowią się głębiej to dostrzegają misterny plan i niezwykłe świadectwo pewnych obrazów naszego ziemskiego chrześcijańskiego zycia.

agnieszka93 - Pon Mar 24, 2014 13:01

Jeśli Słowo mówi że nakrywać to o czym tu więcej dyskutować?
dr.sky - Pon Mar 24, 2014 13:07

O tym, że nie jest to przykazanie lecz pouczenie :) . Chrystus wysłucha modlitwy kobiet w chustach i bez chust.
ZycDlaNieba - Pon Mar 24, 2014 15:01

Apostoł Jakub mówi: ,,Niechaj niewielu zostaje z Was nauczycielami''. Tymczasem rzeczywistość wydaje się być zupełnie odmienna od tego zalecania Słowa Bożego.

Wydaje się, że prawie każdy chce być nauczycielem. To prawda tylko część wierzących naucza na zgromadzeniach, jednak z drugiej strony poza zgromadzeniami spora część osób zajmuje się nauczaniem.

Trafnym przykładem jest to forum. Mężczyźni, kobiety mówią: ,,Ten fragment dotyczy, tego lub tamtego'' lub ,,Nakrywanie głów jest sprawą drugorzędną''.

Zastanawiam się kto dał nam prawo do decydowania co jest rzeczą drugorzędną, a co pierwszorzędną albo trzeciorzędną?

Jezus swego czasu zwrócił się do Sadyceuszów: ,,Błądzicie, bo nie znacie pism ani mocy Bożej''
W zborach, w których kobiety nie głoszą kazań, często te same kobiety, przy wspólnym poczęstunku zajmują się wykładaniem Słowa Bożego.

Czasami, gdy poruszam pewne kwestie z ludźmi wierzącymi, mogę słyszeć: ,,Moje zdanie na ten tamat... '' lub ,,Daj mi czas, a powiem Ci jakie jest moje zdanie w tej dziedzinie''. Odpowiadam: ,,Nie interesuje mnie Twoje zdanie, w Kościele Jezusa Chrystusa nie ma miejsca na moje czy Twoje zdanie. Jesteśmy wezwani aby być myśli Bożej''.

Świat nie chce widzieć Tomasza, Łukasza, Kasi, czy Basi, ale potrzebuje widzieć w nas Jezusa.

Niech Was Bóg błogosławi!

dr.sky - Pon Mar 24, 2014 15:07

ZycDlaNieba, naciągana teoria.

Paweł poucza Tymoteusza, by pił odrobinę wina i dobrze mu to zrobi. Czy zawsze się do tego stosujesz? Czy jest to pierwsza rzecz jaką robisz przy problemach żołądkowych? Mi pomaga herbata miętowa i wina nie piję nigdy, gdy mam problemy żołądkowe. Co teraz?

ZycDlaNieba - Pon Mar 24, 2014 15:13

doktorsky napisał/a:
ZycDlaNieba, naciągana teoria.


Która teoria jest naciągana?

dr.sky - Pon Mar 24, 2014 15:16

Teoria o decydowaniu, która sprawa jest pierwszorzędna lub drugorzędna.
Możesz myśleć inaczej, ale cokolwiek napiszesz i tak nie zmieni to faktu że są sprawy pierwszorzędne i drugorzędne a nawet i trzeciorzędne

ZycDlaNieba - Pon Mar 24, 2014 15:36

Psalmista mówi: ,,Jeden raz przemówił Bóg, a dwa razy to usłyszałem''.

Dzisiaj wielu mówi: ,,O nakrywaniu głów mówi tylko jedno miejsce w Biblii''. Dla sporej części ludzi raz wypowiedziane słowo to za mało, nie składają go w swoim sercu i wykraczają poza Boże zalecania, które są dla naszego dobra.

Czy jest to zjawisko nowe? Z pewnością nie. W Księdze Joba czytamy:

,,Bóg przemawia raz i drugi, lecz na to się nie zważa"

Apostoł Paweł mówi:,,Ludzie zaś źli i oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc i innych wprowadzając w błąd.''

Do której kategorii ludzi się zaliczamy? Czy wystarczające jest dla nas Słowo Boże wypowiedziane raz?

Musimy pamiętać, że Bóg jest pełen miłości i łaski i to, że on podaje nam pewne przykazania, jest to dla naszego dobra. Słuchajmy głosu Bożego, a nie głosów przeciwników prostych dróg Bożych.

Jeśli będziemy trwać w Słowie(Jezusie) wtedy wydamy owoc obfity.

Kto z Boga jest, słów Bożych słucha.

Pozdrawiam pokojem Bożym.

dr.sky - Wto Mar 25, 2014 19:29

Ludzie zaś źli i oszuści? hłe hłe... chyba cię lekko poniosło... :cry:
Dużo piszesz, a nie odpowiedziałeś na moje pytanie...

AgaTusia - Sro Kwi 02, 2014 12:20

Witajcie,
a ja napiszę tak praktycznie.
Kiedy się nawróciłam trafiłam do zboru gdzie były kobiety nakrywające głowy i ze strachu żeby niczemu nie uchybić i podobać się Bogu zaczęłam nakrywać głowę. Szczerze mówiąc bardziej mi ta chustka przeszkadzała niż pomagała ale nakładałam. Kiedyś pojechałam do innego miasta i to moje nakrycie głowy przepadło. Nie wiem gdzie je zgubiłam. Wróciliśmy ze znajomymi t samą drogą do miejsca gdzie jeszcze je miałam. Ale wsiąkło jak kamień w wodę.Wróciłam do domu wzięłam następną chustkę i dalej nakładałam. Ale budziła się we mnie refleksja...
W końcu pewnego dnia powiedziałam Bogu że zdejmuję chustkę bo bardziej mnie od Boga odciąga niż do niego przybliża, a jak On chce żebym ją nosiła to niech mi powie wyraźnie. Następnego dnia na nabożeństwie stanął kaznodzieja, teolog, wykładowca ChATu i powiedział na ten temat kazanie. Że to było pouczenie dla kobiet w Koryncie ze względu na nierząd jaki tam panował i że wtedy zakrywano cała postać a nie tylko głowę. Wiecie poczułam się wtedy jak księżniczka do której przyjechał książę na białym koniu. Radko się zdarza taka bezpośrednia odpowiedź od Boga.
Myślę że znajdą się osoby którym nie spodoba się moja opowieść ale musiałam o tym napisać :-)

Małgorzata - Sro Kwi 02, 2014 12:58

Cytat:
Radko się zdarza taka bezpośrednia odpowiedź od Boga.

Mnie zdarza się bardzo często. :D
Mądry ten kaznodzieja :D

AgaTusia - Sro Kwi 02, 2014 13:12

Hi, hi!
Mam wrażenie że im dłużej idę za Bogiem tym mniej tak oczywistych odpowiedzi ;-)
Teraz przemyka myśl przez głowę i już wiem że to On...
Ale kiedy jesteśmy młodzi w Panu to potrzebujemy prosto z mostu. A ja wtedy mocno świeżutka byłam :lol: :lol: :lol:
A kaznodzieja mądry rzeczywiście. Nazywamy go Apostołem Miłości bo nigdy nie przekreśla człowieka :-)

Oberyn. - Sro Kwi 02, 2014 13:31

Twoim problemem było to, że nakrywałaś głowę bo tak robili wszyscy. Szkoda, że nikt Ci tego nie wytłumaczył.

Ciekawe, co ten kaznodzieja powie na to, że zbory Boże tak nie postępują (tzn. nakrywają głowy) jak pisał Paweł.

AgaTusia - Czw Kwi 03, 2014 12:27

Myślę że powiedziałby to samo co mówił nam prawie 20 lat temu.
Jezus daje nam wolność o której teraz wiem i w której żyję. I to co robią Zbory Boże nie zmieni tego co powiedział mi Bóg dawno temu.
Mam za sobą wiele poważnych doświadczeń które nauczyły mnie że w świecie ludzi wierzących funkcjonuje mnóstwo stereotypów o tym jaki jest Bóg i czego od nas oczekuje. A stereotypy jak wiadomo dobre nie są... Więc najlepiej słuchać Boga, tego co ma nam do powiedzenia w danej sprawie. Nawet jeśli błądzimy tak jak ja wtedy to Bóg przyjdzie i wyprostuje. Ten kaznodzieja wtedy nie wiedział z czym się zmagam a stanął i powiedział co powiedział.
Pozdrawiam

Dorota Ćwiertni - Czw Kwi 03, 2014 14:32

AgaTusia napisał/a:
w świecie ludzi wierzących funkcjonuje mnóstwo stereotypów o tym jaki jest Bóg i czego od nas oczekuje


...w nawiązaniu do stereotypów....ja nawróciłam się w społeczności,gdzie kobiety nie nakrywały głów... taki miały stereotyp ..

Jednak Duch Św. przekonał mnie do nakrywania głowy, też w cudowny sposób.

AgaTusia napisał/a:
Więc najlepiej słuchać Boga, tego co ma nam do powiedzenia w danej sprawie.


Zgadzam się, a co ma dopowiedzenia w danej sprawie,objawione jest w jego Słowie.

AgaTusia - Czw Kwi 03, 2014 18:04

Dorota Ćwiertni napisał/a:

AgaTusia napisał/a:
Więc najlepiej słuchać Boga, tego co ma nam do powiedzenia w danej sprawie.


Zgadzam się, a co ma dopowiedzenia w danej sprawie,objawione jest w jego Słowie.


Zawsze mnie uczono żeby w trakcie lektury Pisma Świętego zastanowić się także nad tym jakiego rodzaju tekst czytamy, w jakiej epoce napisany, przez kogo i do kogo adresowany, a następnie wysnuwać wnioski, starając się nie dopasowywać życia do dosłownego brzmienia, a dojrzeć naczelną zasadę stojącą za treścią zawartą w słowach w powiązaniu z pozostałymi pismami.
To tyle. Pozdrawiam!

pozytywista - Czw Kwi 03, 2014 22:27

AgaTusia napisał/a:
Dorota Ćwiertni napisał/a:

AgaTusia napisał/a:
Więc najlepiej słuchać Boga, tego co ma nam do powiedzenia w danej sprawie.


Zgadzam się, a co ma dopowiedzenia w danej sprawie,objawione jest w jego Słowie.


Zawsze mnie uczono żeby w trakcie lektury Pisma Świętego zastanowić się także nad tym jakiego rodzaju tekst czytamy, w jakiej epoce napisany, przez kogo i do kogo adresowany, a następnie wysnuwać wnioski, starając się nie dopasowywać życia do dosłownego brzmienia, a dojrzeć naczelną zasadę stojącą za treścią zawartą w słowach w powiązaniu z pozostałymi pismami.
To tyle. Pozdrawiam!

Jak ja kocham tą humanistyczną metodykę! Odnajdź "głębszy sens", "przesłanie z zastosowaniem dla ciebie", traktując jednocześnie takst jako dzisiaj nieaktualny.

KAAN - Pią Kwi 04, 2014 08:40

Małgorzata napisał/a:
Cytat:
Radko się zdarza taka bezpośrednia odpowiedź od Boga.

Mnie zdarza się bardzo często. :D
Mądry ten kaznodzieja :D
To nie jest odpowiedź od Boga, ani mądry kaznodzieja, ChAT to liberalna uczelnia i wykładowcy nie mają autorytetu wśród wierzących. Nakrywanie głowy jest jednym z wielu wielkich , ważnych i pięknych znaków, jakie zostawił nam Duch Święty, abyśmy je praktykowali i w ten sposób przypominali sobie wielkie duchowe sprawy, które w widoczny sposób można głosić. To jest bardzo podobny znak jak wieczerza Pańska, albo małżeństwo, narzeczeństwo, ojcowstwo itp.
Oczywiście nie ma żadnego znaczenia dla tych, którzy tego nie rozumieją i rzeczywiście nie ma sensu, aby kobieta, która nie rozumie znaczenia nakrywania głowy praktykowała go, była by to hipokryzja duchowa. Jeśli zrozumie, to nakryje głowę, bo pozna chwalebny powód do praktykowania tego znaku.

Dorota Ćwiertni - Pią Kwi 04, 2014 09:06

KAAN napisał/a:
To nie jest odpowiedź od Boga, ani mądry kaznodzieja, ChAT to liberalna uczelnia i wykładowcy nie mają autorytetu wśród wierzących. Nakrywanie głowy jest jednym z wielu wielkich , ważnych i pięknych znaków, jakie zostawił nam Duch Święty, abyśmy je praktykowali i w ten sposób przypominali sobie wielkie duchowe sprawy, które w widoczny sposób można głosić. To jest bardzo podobny znak jak wieczerza Pańska, albo małżeństwo, narzeczeństwo, ojcowstwo itp.
Oczywiście nie ma żadnego znaczenia dla tych, którzy tego nie rozumieją i rzeczywiście nie ma sensu, aby kobieta, która nie rozumie znaczenia nakrywania głowy praktykowała go, była by to hipokryzja duchowa. Jeśli zrozumie, to nakryje głowę, bo pozna chwalebny powód do praktykowania tego znaku.


Dzięki. Właśnie miałam zamiar napisać o duchowej rzeczywistości tego znaku.Od wczoraj modlę się nad właściwą odpowiedzią i ty ją dałeś.

PanJestMocaMoja - Pią Kwi 04, 2014 10:54

Przede wszystkim, kobieta ktora nakrywa glowe robi to wylacznie dla Boga. Jesli byloby to dla mezczyzn musialaby nosic nakrycie nawet gdy sie nie modli i nie jest w kosciele, tak jak muzulmanki, ale napisane jest ze ma to robic na zgromadzeniu, gdy prorokuje i sie modli. Zatem oczywiste jest ze jest to symbol poddania przed Bogiem, nie mezczyzna. Nakrycie glowy, siostry nie ma nic wspolnego z islamskim zwyczajem. Moze dlatego kobiety tak zle to odbieraja. Chrzescijanka zakrywa glowe dla Boga, natomiast muzulmanka zeby "nie sprowokowac" mezczyzn ktorzy nie potrafia sie kontrolowac.Wlosy kobiety sa jej duma i to juz kobieta sama musi sie zastanowic czy moze przystapic do modlitwy szczycac sie swoimi wlosami jak paw czy raczej powinna miec na glowie znak unizenia przed Panem.

Nie wiem w cyzm jest problem. Dla mnie ten temat jest smieszny. Znowu jak ortodoksyjni Zydzi nosza jarmulki na glowach wlasnie jako znak ze Bog stoi nad nimi, to jest oburzenie ze czemu mezczyni moga nosic ten znak poddania a nie kobiety? Cieszcie sie siostry ze macie przywilej zakrywania glowy. Mesjanscy Zydzi mimo ze Biblia wyraznie zabrania mezczyznom noszenia czegos na glowie podczas modlitwy i na zgromadzeniach, zakladaja sobie szale modlitewne podczas modlitwy bo tak bardzo podoba im sie ten symbol poddania przed Bogiem. Jak bylem jeszcze czlonkiem tej denominacji to chcialem sobie sprowadzic z Izraela ten szal zebym mogl sobie go narzucac na glowe gdy sie modle do Pana i czytam Pisma, wiec nie wiem czemu wy macie z tym problem. Mi sie wydaje ze po prostu zawsze chcecie robic to co mezczyzni, jakby mezczyzni nakrywali glowy tak jak w judaizmie to byscie sobie tez nakrywaly glowy. Dlatego rozpatrujcie ten nakaz jako przywilej ktorego mezczyzni nie maja, a nie jako dyskryminacje.

Chcę wierzyć - Pią Kwi 04, 2014 11:19

PanJestMocaMoja napisał/a:
Przede wszystkim, kobieta ktora nakrywa glowe robi to wylacznie dla Boga.


Kobiety które to robiły wówczas robiły to po to aby nie hańbić głowy mężczyzny

1 Korynt 11:5 - I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.

W wierszu 3 jest napisane kto jest czyją głową.

A w Panu jak pisze Paweł "kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety".

Czy Paweł odwoływał by się do sumień ludzkich jeżeli to nie było by sprawą sumienia i mówił że to jest zalecenie?

1 Korynt 11:13 - Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga?

Właśnie o sumieniu Paweł pisze wcześniej i pisząc

1 Korynt 10:32 - Nie dawajcie zgorszenia ani Żydom, ani Grekom, ani zborowi Bożemu,
10:33 - jak i ja staram się pod każdym względem podobać się wszystkim, nie szukając korzyści własnej, lecz wielu, aby byli zbawieni.

Czyli aby żydom nie dawać zgorszenia i przez to wystrzegać się rzeczy ofiarowanym bałwanom jak i grekom jak i braciom.

Chcę wierzyć - Pią Kwi 04, 2014 14:30

Spotkałem się, że siostry idąc do kościoła gdzie obowiązuje zwyczaj nakrywania głów postępują zgodnie z zaleceniem Pawła i także nakrywają głowy

1 Korynt 10:29 - mówię zaś nie o twoim sumieniu, lecz o sumieniu bliźniego; bo dlaczegóż by moja wolność miała być sądzona przez cudze sumienie?

Jeżeli ktoś jest w społeczności gdzie za brak szacunku byłoby np przyjście na nabożeństwo np. w dresach to także powinien to rozumieć chociaż w domu nie zawsze zakłada garnitur do modlitwy.

Małgorzata - Pią Kwi 04, 2014 15:08

KAAN napisał/a:
Nakrywanie głowy jest jednym z wielu wielkich , ważnych i pięknych znaków,

Nieważne, abyśmy modlili się w Duchu i Prawdzie. Najważniejsze, abyśmy modlili się w berecie! Bo beret, chusta czy inne nakrycie głowy to iście duchowy wymiar. :-/

Dorota Ćwiertni - Pią Kwi 04, 2014 15:14

Małgorzata napisał/a:
KAAN napisał/a:
Nakrywanie głowy jest jednym z wielu wielkich , ważnych i pięknych znaków,

Nieważne, abyśmy modlili się w Duchu i Prawdzie. Najważniejsze, abyśmy modlili się w berecie! Bo beret, chusta czy inne nakrycie głowy to iście duchowy wymiar. :-/


Najważniejsze żebyśmy się modlili w Duchu i Prawdzie.

Nie beret ma duchowy wymiar,tylko postawa. Albo nie przeczytałaś ze zrozumieniem,albo celowo wypaczasz.

Małgorzata - Pią Kwi 04, 2014 16:22

Cytat:
Nie beret ma duchowy wymiar,tylko postawa.

Czy z beretem, czy nie, ważna jest postawa.

KAAN - Pią Kwi 04, 2014 17:28

Małgorzata napisał/a:
Cytat:
Nie beret ma duchowy wymiar,tylko postawa.
Czy z beretem, czy nie, ważna jest postawa.
Pewne zewnętrzne rzeczy mają znaczenie, wskazują na stan duchowy osoby widzianej przez otoczenie, oczywiście nie ma prostego przełożenia wiary na wygląd, jednak coś jest co odróżnia wierzącego człowieka od świata. Najważniejsze żebyś uświadomiła sobie znaczenie tych zewnętrznych znaków, ich ważnośc jako swiadectwo dla innych i posłuszeństwo Bogu.
Małgorzata - Pią Kwi 04, 2014 17:45

KAAN napisał/a:
Najważniejsze żebyś uświadomiła sobie znaczenie tych zewnętrznych znaków, ich ważnośc jako swiadectwo dla innych i posłuszeństwo Bogu.

Nie widzę znaczenia takich zewnętrznych gestów. Na pokaz? Czy to świadectwo? Czego? Gdy widzę taką kobietę w chuście, to pytam, czy nakłada ją dobrowolnie, czy z obowiązku. Jeżeli dobrowolnie, niech sobie nakłada tak, jak inny element odzieży. Jeżeli z obowiązku, to jest religijna, żyjąca pod Zakonem. Ale to oczywiście jej sprawa.

Pan Piernik - Pią Kwi 04, 2014 18:06

KANN

znaki znakami, ale nie przeinterpretowujmy zaleceń, które nas nie dotyczą.
Zalecenia dotyczyły ówczesnej kultury.
Krótkie włosy były wówczas oznaką rozwiązłości - czy dziś zabraniamy chrześcijankom krótkich włosów?
Dobrze wszyscy wiemy, że noszenie nakrycia głowy było znakiem przyzwoitej kobiety.
Tylko tyle i nic więcej.
Jeśli możemy z tego wyciągnąć jakąś naukę, to zastanowić się jak ówczesny nakaz przyzwoitości wyrażony przez zakaz obcinania włosów czy nakaz noszenia nakryć głowy przełożyć na dzisiejszą kulturę.
Nakazem tak naprawdę jest przyzwoitość a nie nakrywanie głowy.

pzdr

Oberyn. - Sob Kwi 05, 2014 19:57

Najprościej tłumaczyć sobie Biblię kulturą, stanem społeczeństwa, tamto było dla innych czasów, tamto nie miało miejsca, a jest tylko stworzone na potrzeby kultu Jahwe :-/
pozytywista - Sob Kwi 05, 2014 20:46

piernik napisał/a:

Zalecenia dotyczyły ówczesnej kultury.
Krótkie włosy były wówczas oznaką rozwiązłości
[...]
Dobrze wszyscy wiemy, że noszenie nakrycia głowy było znakiem przyzwoitej kobiety.

A ja mam pytanie:
Czy nasza wykładnia nieomylnego Pisma Świętego powinna być uzależniona od naszej współczesnej wiedzy co do starożytnych zwyczajów, która to przecież jest oparta na skończonej liczbie źródeł historycznych i jest wynikiem pracy naukowej? Czy nasz naukowy dorobek jest nieomylny? A co jeśli jutro odkryjemy jakieś źródło historyczne, które zmusi nas do ponownego przeanalizowania naszej wiedzy co do zwyczajów obyczajowych w starożytnym Rzymie?

Pan Piernik - Sob Kwi 05, 2014 21:17

Effata - apostoł Paweł udzielił pewnych wskazówek dotyczących zachowania kobiet.
Możemy zapytać czy te wskazówki są przykazaniem, które musi być przestrzegane przez wszystkie chrześcijanki do "końca świata".
Moim zdaniem nie jest to przykazanie, a zalecenie przyzwoitego stroju - dokonuję reinterpretacji Pawłowego zalecenia do dzisiejszych czasów i dzisiejszej kultury.
Biblia jest raczej księgą ogólnych zasad niż listą szczegółowych koniecznych do przestrzegania zachowań i zasad.
Dlatego tego zalecenia nie traktuję jak koniecznego prawa a zalecenie przyzwoitego skromnego stroju.

Pozytywista - na szczęście wiemy dość dużo, wiemy też, że aby być dobrze zrozumianym apostoł musiał posługiwać się znakami i językiem zrozumiałymi dla adresatów listów. Dlatego gdy radzi okazywać pobożną skromność odwołuje się do powszechnie znanego "typu" osoby skromnej i przyzwoitej.

Ale jeśli ktoś chce nakrywać głowy - niech nakrywa,

pozytywista - Sob Kwi 05, 2014 23:01

piernik napisał/a:

Możemy zapytać czy te wskazówki są przykazaniem, które musi być przestrzegane przez wszystkie chrześcijanki do "końca świata".
Moim zdaniem nie jest to przykazanie, a zalecenie przyzwoitego stroju - dokonuję reinterpretacji Pawłowego zalecenia do dzisiejszych czasów i dzisiejszej kultury.

Po pierwsze to, że ktoś żyje w takiej a takiej kulturze, nie powoduje, że zalecenie Pawła nie warte jest stosowania. Czy cokolwiek, co mówi nasza kultura, jest przeciwwagą, wobec której ważymy zalecenia biblijne, czy są warte naśladowania?
Poza tym już samo to, że zalecenie jest pomiędzy okładkami Biblii, powinno popychać nas do naśladowania tych zaleceń, które są dobre. W przeciwnym razie po co w ogóle czytać Biblię?

Pan Piernik - Nie Kwi 06, 2014 12:41

Pozytywisto - oczywiście, że zalecenie Pawła nie straciło na aktualności, ale które, czy to dotyczące przyzwoitości, czy to dotyczące nakrywania głowy?
W czasach apostoła Pawła pobożne chrześcijanki nie wyróżniały się strojem od innych przyzwoitych kobiet, czy dziś za pobożne chrześcijanki mamy uznać tylko te, które ubierają się w 19-wieczne stroje?
Wątpię.

Masz rację gdy piszesz, że
Cytat:
zalecenie jest pomiędzy okładkami Biblii, powinno popychać nas do naśladowania tych zaleceń
, ale trzeba je najpierw zrozumieć.
Dlaczego mamy postępować zgodnie z zaleceniem apostoła Pawła - i czy ważniejszy jest np. duch tego zalecenia (przyzwoitość) czy tylko jego litera (nakrywać głowy).
Czy to zalecenie jest dzisiaj jasne i czytelne?
Czy kobieta w minispódniczce odsłaniająca majtki i pończochy i z ogromnym dekoltem z gołymi piersiami ale z chustką na głowie spełnia zalecenie Pawła, a kobieta obok w przyzwoitej spódnicy i bluzce za to bez chustki tych zaleceń nie spełnia?
Jeśli trzymać się litery - to pierwsza jak najbardziej wygląda na szczerą i pobożną chrześcijankę.

Zalecenie to nie nakaz ani nie przykazanie, myślę, że siostry powinny mieć pełną wolność co do nakrywania głowy.
A jeśli ktoś zmusza je do tego szantażując literą Pisma, niech też dosłownie potraktuje nakaz o wyłupywaniu oczu czy obcinaniu kończyn :)

pzdr niedzielne

Piotrek. - Nie Kwi 06, 2014 13:55

piernik napisał/a:
oczywiście, że zalecenie Pawła nie straciło na aktualności, ale które, czy to dotyczące przyzwoitości, czy to dotyczące nakrywania głowy?


I to właściwie wyczerpuje temat. :)

W minionych wiekach powszechnym zwyczajem było nakrywanie głowy przez kobiety nie tylko w czasie modlitwy, ale ogólnie, jako element codziennego stroju. (hipokryzją byłoby zachowanie skromności jedynie w kościele/zborze. :-D )

Świadczą o tym min. wizerunki świętych z ikon :

- Łucja



- Maria Magdalena



Oraz późniejsze wizerunki kobiet :

- Walpurga Bugenhagen (XVI wiek)



- Barbara Radziwiłłówna (XVI wiek)



Brak codziennego nakrycia głowy u kobiet upowszechniał się dopiero od XVIII wieku. Dzisiaj co innego uważa się za oznakę skromności. Ten zwyczaj przetrwał do dziś w kręgu islamskim. Każdy, kto mieszka w większym mieście albo był za granicą, na pewno widział egzotyczną kobietę w normalnym stroju z chustką na głowie.

Oberyn. - Nie Kwi 06, 2014 17:10

Piotrek. napisał/a:
W minionych wiekach powszechnym zwyczajem było nakrywanie głowy przez kobiety nie tylko w czasie modlitwy, ale ogólnie, jako element codziennego stroju. (hipokryzją byłoby zachowanie skromności jedynie w kościele/zborze. :-D )


Hipokryzją dla kogoś, kto nie doczytał dokładnie i myśli, że nakładanie nakrycia jest tożsame z tym co w islamie. Nakrycie ma być na głowie kobiety podczas modlitwy i prorokowania. Jak ktoś chodzi w nakryciu cały dzień (a znam zbory, gdzie każą siostrą nawet w nich spać :!: ) to źle zrozumiał przesłanie św.Pawła.

Kłodczanka - Czw Cze 05, 2014 00:11

panna napisał/a:
Ostatnio szłam w spódnicy prawie do kostek i jakiś jadący samochodem facet krzyczał za mną "ale laska" niby miło ale czy to o czymś nie świadczy? Trochę jak za ulicznicą...


To już kwestia jego zbereźnych myśli a nie Twojej spódnicy ;)

dr.sky - Wto Lip 01, 2014 15:34

A dlaczego gdy ktoś krzyknie za kimś "ale laska" to od razu zbereźnik? Nie mniej jednak krzyczeć "ale laska" to takie prostackie zachowanie dla mnie.
Przypominam sobie taką sytuację kiedyś. W miejscu gdzie pracowałem wpadłem na pomysł, aby kupić różę sprzedawczyni biletów, którą widywałem codziennie (pracowaliśmy w tym samym kompleksie).
Dałem jej tą różę zupełnie bezinteresownie, tłumacząc się, że smutno coś dziś wygląda i że chciałem ją rozweselić :) A ona potem do mnie przychodzi i się pyta, "Jaki był prawdziwy powód i czy chce coś więcej :-D A ja na to "A tak poprostu. Nic więcej nie chce." :mrgreen:
Sory za offtop :-P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group