Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Zapraszamy każdego użytkownika do napisania kilku słów o sobie. To najlepsze miejsce dla nowych użytkowników.
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: diedmaroz » 22 gru 2015, 22:22

Witam się Forumowicze. Mam tysiące pytań. Jestem katoliczką, ale nie czuję się nią. Nie wierzę w świętość Marii, nieomylność papieży, tradycje pogańskie mi nie odpowiadają.. Może pomożecie znaleźć odpowiedzi.

Pyt. 1. Chciałabym wiedzieć, skoro Pan Jezus był człowiekiem i dał się poznać jako człowiek, dlaczego nie można Go przedstawiać? Rozumiem, że BN ma mało wspólnego z prawdziwą datą i świętowanie go nie ma tej wagi, do której urasta, ale przecież można to przekuć w uwielbienie dla Jezusa i głosić je. Nie trzeba się obżerać czy opijać. Można poczytać Pismo o narodzeniu Pańskim, pożyczyć sobie jego opieki tak, jak i każdego innego dnia. W szopce jest Pan przedstawiony jako dziecko, ale czy nie sam przyjął ludzką twarz? Nikt się chyba nie modli do posągu, to tylko ma służyć wspomnieniu. Jak sądzicie?
Pyt. 2. Jeśli jednak posiadanie wizerunku Pana Jezusa jest złe, co zrobić z krzyżami, które już mam? Przecież nie wyrzucę krzyża z wizerunkiem Jezusa..
Pyt. 3. Zastanawiają mnie też dzieci, co z takimi, które umierają zanim w ogóle można im powiedzieć o zbawieniu? Co z grzechem pierworodnym? Jeśli Pan umarł za nasze grzechy to jest odpuszczenu wbrew temu co twierdzi KRK prawda? Więc dziecko powinno być zbawione, ale z drugiej strony świadomie Pana Boga nie wyznało.
Pyt. 4. Czy z KRK trzeba wystąpić oficjalnie? Jak wygląda konwersja do kościoła ewangelickiego? Można przejść razem z dziećmi? Czy można tylko dokonać apostazji i zostać chrześcijanką "bez kościoła"?
Pyt. 5. Jak wygląda Wasz pogrzeb?
Pyt. 6. Czy Was też ludzie uważają za nawiedzonych, bo mówicie o Bogu?
Pyt. 7. Czy świętujecie jakiś dzień? Jak?
Pyt. 8. Jeśli rodzina "modli się różaniec" do Marii o moje nawrócenie na katolicyzm, czy może mi to zaszkodzić?
Pyt. 9. Jak sobie tłumaczycie to, że wy się ocknęliście (byli katolicy) a inni nie, tak, by nie wpaść w pychę. Pan jest sprawiedliwy, dlaczego więc jedni mają wiarę a inni nie? Jeśli Pan z góry wie, czy będę zbawiona, czy nie, to jak pojąć sens pobytu na ziemskim padole?
Pyt. 10. Dostępność do nauk jest różna, myślę, że łatwiej nam byłym katolikom nawrócić się na chrześcijaństwo niż np. Arabom. Jak to ogarnąć skoro każdego z nas Bóg kocha tak samo?
Pyt. 11. Czytałam, że wierząca osoba nie powinna się wiązać z niewierzącą. Ale jeśli związanie się nastąpiło zanim się nawróciła to jak działać? Wyczytałam też w PŚ, że żona nie będzie nauczać męża i teraz nie rozumiem..
Pyt. 12. Dlaczego Pan Jezus poczuł się opuszczony przez Boga na krzyżu?
Jest tych pytań wiele, bo jestem w fazie szukania odpowiedzi. Jak widzicie jeszcze błądzę, więc będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi. Może mi jakoś pomogą rozświetlić ścieżkę. Pozdrawiam Wszystkich.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
Manaoio
Posty: 9
Rejestracja: 21 gru 2015, 17:57
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: Manaoio » 22 gru 2015, 23:50

1. W sumie to zależy od rodzaju przedstawienia tego wizerunku, np. u mnie w zborze było ostatnio coś w rodzaju jasełek i tam była lalka dziecka, która miała symbolizować Jezusa, albo na jednej ewangelizacji dla dzieci używane były obrazki, z takim rysunkowym Jezusem :) jednak myślę, że chodzi o to, żeby nie popaść w kult tych obrazów. Wiem z własnego doświadczenia, jako dziecko (katoliczka) zdarzało mi się traktować te obrazy ze zbyt wielką czcią.
2. Zawsze możesz oddać je księdzu, on pewnie chętnie je przyjmie XD Ale jeśli chodzi o protestantów, to krzyż raczej bez Jezusa, bo przecież Jezus przezwyciężył śmierć i krzyż, Jego na nim już nie ma.
4. Tego jeszcze nie doświadczyłam, ale sporo o tym czytałam, no i tak: żeby oficjalnie odejść z KK trzeba być pełnoletnim, pójść do księdza razem ze swoim aktem chrztu i dwoma świadkami. Ksiądz zapisuje to w swoich dokumentach, twoje nazwisko nadal będzie w nich figurować, jednak wtedy będziesz już apostatą. A jeśli chodzi o zapisanie się do kościoła ewangelickiego, to oczywiście można, najlepiej pogadać o tym z pastorem.
6. Tak, ale nauczyłam się tym nie przejmować. Inni mogą się z tego śmiać, ale wiem, że Bogu się to podoba.
7. Wielu protestantów obchodzi Boże Narodzenie, Wielkanoc, Zielone Świątki, przeważnie są wtedy organizowane specjalne nabożeństwa.
9. Zdarzało mi się mieć takie "pyszne" przemyślenia, ale wtedy zawsze mówię sobie, że dla każdego Bóg przygotował inną drogę, inny schemat i powinnam się modlić o nawrócenie tych ludzi.

Odpowiedziałam na tyle pytań, na ile byłam w stanie, mam nadzieję, że ktoś mnie uzupełni :)


"W tym przejawia się miłość,
że nie my umiłowaliśmy Boga,
ale że On sam nas umiłował
i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy"
(1 Jana 4, 10)
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: diedmaroz » 23 gru 2015, 00:24

Bardzo dziękuję za Twoje odpowiedzi. Jestem w trakcie czytania różnych wątków na forum i na pewno jeszcze o niejedno zapytam :)


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4752
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: Samolub » 23 gru 2015, 03:04

diedmaroz pisze:Witam się Forumowicze. Mam tysiące pytań. Jestem katoliczką, ale nie czuję się nią. Nie wierzę w świętość Marii, nieomylność papieży, tradycje pogańskie mi nie odpowiadają.. Może pomożecie znaleźć odpowiedzi.

Pyt. 1. Chciałabym wiedzieć, skoro Pan Jezus był człowiekiem i dał się poznać jako człowiek, dlaczego nie można Go przedstawiać? Rozumiem, że BN ma mało wspólnego z prawdziwą datą i świętowanie go nie ma tej wagi, do której urasta, ale przecież można to przekuć w uwielbienie dla Jezusa i głosić je. Nie trzeba się obżerać czy opijać. Można poczytać Pismo o narodzeniu Pańskim, pożyczyć sobie jego opieki tak, jak i każdego innego dnia. W szopce jest Pan przedstawiony jako dziecko, ale czy nie sam przyjął ludzką twarz? Nikt się chyba nie modli do posągu, to tylko ma służyć wspomnieniu. Jak sądzicie?
Pyt. 2. Jeśli jednak posiadanie wizerunku Pana Jezusa jest złe, co zrobić z krzyżami, które już mam? Przecież nie wyrzucę krzyża z wizerunkiem Jezusa..
Pyt. 3. Zastanawiają mnie też dzieci, co z takimi, które umierają zanim w ogóle można im powiedzieć o zbawieniu? Co z grzechem pierworodnym? Jeśli Pan umarł za nasze grzechy to jest odpuszczenu wbrew temu co twierdzi KRK prawda? Więc dziecko powinno być zbawione, ale z drugiej strony świadomie Pana Boga nie wyznało.
Pyt. 4. Czy z KRK trzeba wystąpić oficjalnie? Jak wygląda konwersja do kościoła ewangelickiego? Można przejść razem z dziećmi? Czy można tylko dokonać apostazji i zostać chrześcijanką "bez kościoła"?
Pyt. 5. Jak wygląda Wasz pogrzeb?
Pyt. 6. Czy Was też ludzie uważają za nawiedzonych, bo mówicie o Bogu?
Pyt. 7. Czy świętujecie jakiś dzień? Jak?
Pyt. 8. Jeśli rodzina "modli się różaniec" do Marii o moje nawrócenie na katolicyzm, czy może mi to zaszkodzić?
Pyt. 9. Jak sobie tłumaczycie to, że wy się ocknęliście (byli katolicy) a inni nie, tak, by nie wpaść w pychę. Pan jest sprawiedliwy, dlaczego więc jedni mają wiarę a inni nie? Jeśli Pan z góry wie, czy będę zbawiona, czy nie, to jak pojąć sens pobytu na ziemskim padole?
Pyt. 10. Dostępność do nauk jest różna, myślę, że łatwiej nam byłym katolikom nawrócić się na chrześcijaństwo niż np. Arabom. Jak to ogarnąć skoro każdego z nas Bóg kocha tak samo?
Pyt. 11. Czytałam, że wierząca osoba nie powinna się wiązać z niewierzącą. Ale jeśli związanie się nastąpiło zanim się nawróciła to jak działać? Wyczytałam też w PŚ, że żona nie będzie nauczać męża i teraz nie rozumiem..
Pyt. 12. Dlaczego Pan Jezus poczuł się opuszczony przez Boga na krzyżu?
Jest tych pytań wiele, bo jestem w fazie szukania odpowiedzi. Jak widzicie jeszcze błądzę, więc będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi. Może mi jakoś pomogą rozświetlić ścieżkę. Pozdrawiam Wszystkich.


Moge krotko? Duzo pytań, doczytasz pewnie reszte bo sprawy te nie raz byly tu poruszane

wstep

Swietosc Marii nie byla nigdy podwarzana przez Protestantow, wiadomym jest, że nie odstapila od wiary i żyła po śmierci Chrystusa z Wierzacymi.

Ad1

Nie ma z tym co mowisz problemu.

Ad2

Nie wiem ^^" co do samych wizerunkow nie widze problemu czy zakazu. Tylko oddawanie im czci jest zakazane.

Ad3

Odpowiadają jak każdy poza Swietymi (z laski zbawionymi) przed Bozym Sądem, dzieci raczej nic zlego nie robią, lub nie są tego swiadome, a jesli to zalują, więc nie moze byc im policzone, z czlowiekiem gożej jednak z wiekiem, nie odwrotnie. Grzech pierworodny to slogan w wielu religjach czy wyznaniach. Grzech Adama i Ewy to skutek, a nie grzech za który odpowiada osoba która się jego nie dopuscila. Grzech pierworodny to skutek pierwszego grzechu, a skutkuje na dalsze pokolenia.

Ad4

Nie trzeba wystepowac oficjalnie.
Możesz chodzic do Zboru nie zapisujac się oficjalnie, to naturalne. Moze zajrzyj, porozmawiaj z Pastorem, poznaj rożne Zbory Protestanckie.

Ad6

Hmmm, nie

Ad7

Osobiste rocznice, czasami urodziny swoje, rocznice historyczne, a wkrotce i 500 lecie Reformacjii ^_^

Ad8

Może zaszkodzic, oraz samo to że uwazaja że robisz zle jest szkodliwe, coz

Ad11

To sprawa indywidualna,
Biblia mówi o uswieceniu wspolmalozonki/malzonka przez wierzacego. Poza tym zycie trwa : ) wiec kazdy moze się zmienic i zmienic tez poglady


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3301
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: Efendi » 23 gru 2015, 11:42

Moze jako byly katolik to nie specjalnie, ale moge odpowieziec ;)

1 - Większosc protestantow nie ma raczej problemu z Bozym narodzeniem.
2 - Nic. Wiekszosc protestantow "uzywa" pustych krzyzy, ale np. luteranie uzywaja te z figurkami. Chodzi po prostu o to ze wieszamy puste krzyze na znak tego ze Jezus juz zmartwychwstal.
3 - To wie tylko Bóg, nie ma co gdybac na ten temat, trzeba wierzyc ze Bog w swej dobroci bierze takie dzieci do siebie. Tymbardziej ze nie maja one jeszcze rozeznania dobra i zla, grzechu itp.
4 - Zalezy o jaki kosciol ci chodzi. Inaczej jest np. w Kosciele Ewangelicko-Augsburskim a inaczej w Baptystow czy Zielonoswiatkowym. Ale ogólem nikt raczej nie wymaga wystapienia ofralnego z KRK.
5 - Zwyczajnie. Nie ma zadnych fejerwerko ;)
6 - Niektorzy pewnie tak.
7 - Nie wiem co masz na mysli. Swietujemy oczywiscie niedziele - Dzien Panski A ponadto oczywiscie wielkanoc itp.
8 - Nie, Maria nie moze wysluchac prosb bo nie jest wszechwiedząca ani wszechobecna. To tak jakby sie modlili do kanapy ;)
9 - Jest w Biblii napisane ze ziarno pada na rozne gleby, Czasem wydaje plon, czasem wydaje ale jes\ stlumione przez chwasty, a innym razem nie wydaje wcale. Nie kazdy chce przyjac do wiadomosci Ewangelie ;) A czasem potrzebuje duzo czasu, a inny przyjmuje od razu. Bog chce oczywscie zbawienia wszystkich, ale to od ludzi zalezy co z tym robia, jak na to odpowiedzia.
11 - Oczywiscie nalezy na to patrzec z rozwaga. Nie oznacza to ze trzeba teraz konczyc zwiazek u mnei w kosciele tez sa osoby ktorych zona/maz sa poza kosicolem. Trzeba sie modlic i glosic.


Jaaqob
Posty: 591
Rejestracja: 02 lis 2014, 00:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: Jaaqob » 23 gru 2015, 19:53

Mam nadzieję, że przydatne będzie choć trochę dla Ciebie. :)

diedmaroz pisze:Pyt. 1. Chciałabym wiedzieć, skoro Pan Jezus był człowiekiem i dał się poznać jako człowiek, dlaczego nie można Go przedstawiać? Rozumiem, że BN ma mało wspólnego z prawdziwą datą i świętowanie go nie ma tej wagi, do której urasta, ale przecież można to przekuć w uwielbienie dla Jezusa i głosić je. Nie trzeba się obżerać czy opijać. Można poczytać Pismo o narodzeniu Pańskim, pożyczyć sobie jego opieki tak, jak i każdego innego dnia. W szopce jest Pan przedstawiony jako dziecko, ale czy nie sam przyjął ludzką twarz? Nikt się chyba nie modli do posągu, to tylko ma służyć wspomnieniu. Jak sądzicie?


Tak, tylko że Jezus nie jest już bezbronnym dzieciakiem, tylko potężnym królem w królestwie Bożym. Czy stosowne byłoby przedstawiać go jako niemowlę?
Owszem, można to robić 25 grudnia - ale każdy dzień jest tak samo dobry na rozważanie nad fragmentami Biblii o narodzinach Mesjasza.

diedmaroz pisze:Pyt. 2. Jeśli jednak posiadanie wizerunku Pana Jezusa jest złe, co zrobić z krzyżami, które już mam? Przecież nie wyrzucę krzyża z wizerunkiem Jezusa..


Ja swojego świecącego w ciemnościach Jezusa-odpuściaka wywaliłem, albo gdzieś się w pudle poniewiera. Nie obchodzi mnie los tej figurki - nie miałbym oporów przed wyrzuceniem.

diedmaroz pisze:Pyt. 3. Zastanawiają mnie też dzieci, co z takimi, które umierają zanim w ogóle można im powiedzieć o zbawieniu? Co z grzechem pierworodnym? Jeśli Pan umarł za nasze grzechy to jest odpuszczenu wbrew temu co twierdzi KRK prawda? Więc dziecko powinno być zbawione, ale z drugiej strony świadomie Pana Boga nie wyznało.


Hmm. Myślę, że może to zależeć od tego w jakiej rodzinie miały być wychowane. Na przykład w pierwszych wiekach - nie bez powodu - pozwalano na chrzest niemowląt, ale wtedy, kiedy życie dziecka było zagrożone. Więc chrześcijaństwo widziało w tym jakiś sens, cel. Tak samo Paweł widzi w tym cel, wyjaśniając:

(Sytuacja o której mowa: w małżeństwie jest choć jeden chrześcijanin): "W przeciwnym wypadku dzieci wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte." (1 Koryntian 7:14)

A co stało się z dziećmi z Sodomy i Gomory? Bóg ich nie oszczędził, bo były przesiąknięte złem i nic dobrego by z tego nie wyrosło. Zresztą historia Izraela to pokazuje - jak zgodnie z poleceniem Jahwe nie wymordowano, to później ten naród dawał Izraelowi w tyły...

"(15) Rzekł do nich Mojżesz: "Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? (16) One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. (17) Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną." (Liczb 31:15-17)

Oczywiście to takie gdybanie. Sąd należy do Jezusa i to on zdecyduje kto zostanie wskrzeszony do życia wiecznego.

diedmaroz pisze:Pyt. 5. Jak wygląda Wasz pogrzeb?


Swojego jeszcze nie oglądałem i w najbliższej przyszłości oglądać nie zamierzam. :D

diedmaroz pisze:Pyt. 6. Czy Was też ludzie uważają za nawiedzonych, bo mówicie o Bogu?


Nie. :D

diedmaroz pisze:Pyt. 7. Czy świętujecie jakiś dzień? Jak?


Tak, Wieczerzę Pańską (1 Koryntian 11:25-26). To taka nowotestamentowa Pascha. Jest chleb bez zakwasu (taka maca) i wino (może być soczek, ważne że "owoc winorośli"). To święto uczy nas o miłości, pozwala odkryć jak Bóg miłuje swój lud, to, że naprawdę lubi ludzi i zależy mu, żeby byli zbawieni. W roku 2016 wypada ona 23 marca. Nasze przyszłoroczne rozważania nad śmiercią Pana Jezusa mieszczą się pod hasłem: "Nie ma większej miłości od tej, kiedy ktoś kładzie życie za swoich przyjaciół". Są to słowa wypowiedziane przez Jezusa, zapisane przez Jana w rozdziale 15 i wersecie 13.

diedmaroz pisze:Pyt. 8. Jeśli rodzina "modli się różaniec" do Marii o moje nawrócenie na katolicyzm, czy może mi to zaszkodzić?


Żaden bożek (z wielkim respektem do Miriam, tej pokornej niewiasty, która nigdy nie chciała chwały) nie jest w stanie tknąć kogoś, kto skryje się u Boga.

diedmaroz pisze:Pyt. 9. Jak sobie tłumaczycie to, że wy się ocknęliście (byli katolicy) a inni nie, tak, by nie wpaść w pychę. Pan jest sprawiedliwy, dlaczego więc jedni mają wiarę a inni nie? Jeśli Pan z góry wie, czy będę zbawiona, czy nie, to jak pojąć sens pobytu na ziemskim padole?


Jak to tłumaczę? Poczułem dzięki Bogu szczerą chęć poznania prawdy, wystarczył mały wkład, by wkroczyć na dobrą drogę. To może zrobić każdy. A jaki jest sens pobytu na ziemskim padole? Ano taki, że Bóg chce mieć lud wyczyszczony, wypróbowany tam, u siebie - bo inaczej historia Edenu powtarzałaby się. Dlatego też sąd ludu Bożego rozpoczyna się tu, na ziemi. To tu jest czas na podjęcie zmian:

"(6) Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa." (Filipian 1:6)

"(15) Nikt jednak z was niech nie cierpi jako zabójca albo złodziej, albo złoczyńca, albo jako [niepowołany] nadzorca obcych dóbr! (16) Jeżeli zaś [cierpi] jako chrześcijanin, niech się nie wstydzi, ale niech wychwala Boga w tym imieniu! (17) Czas bowiem, aby sąd się rozpoczął od domu Bożego. Jeżeli zaś najpierw od nas, to jaki będzie koniec tych, którzy nie są posłuszni Ewangelii Bożej?" (1 Piotra 4:15-17)

diedmaroz pisze:Pyt. 10. Dostępność do nauk jest różna, myślę, że łatwiej nam byłym katolikom nawrócić się na chrześcijaństwo niż np. Arabom. Jak to ogarnąć skoro każdego z nas Bóg kocha tak samo?


Dlatego Jezus wysłał swoich uczniów, by głosili wszystkim. Jezus powiedział, że jak koniec będzie się zbliżał to "dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkałej ziemi" (Mateusza 24:14) aby każdy miał taką samą szansę podjąć decyzję.

diedmaroz pisze:Pyt. 11. Czytałam, że wierząca osoba nie powinna się wiązać z niewierzącą. Ale jeśli związanie się nastąpiło zanim się nawróciła to jak działać? Wyczytałam też w PŚ, że żona nie będzie nauczać męża i teraz nie rozumiem..


Nie powinna - bo jaka to jedność? Inne cele inne dążenia.
A co do pytania - Paweł uściśla:

"(12) Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala. (13) Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje. (14) Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierząca żona przez brata. W przeciwnym wypadku dzieci wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte. (15) Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie. Nie jest skrępowany ani brat, ani siostra w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg." (1 Koryntian 7:12-15)

Co do tego nauczania - generalnie chodzi o to, że to mąż powinien być przewodnikiem duchowym żony, powinien ją wspierać, wyjaśniać, oświecać. Taka jego rola w małżeństwie.

diedmaroz pisze:Pyt. 12. Dlaczego Pan Jezus poczuł się opuszczony przez Boga na krzyżu?


Pewnie interpretacji jest wielka mnogość, ale według mnie:
1) Ciężar naszych grzechów oddalił go od Ojca do tego stopnia, że był "duchowo martwy".
2) Modlił się po prostu słowami psalmu 22.

Miłego przebywania na forum. :)


Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: diedmaroz » 23 gru 2015, 22:02

Serdecznie dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi.
Jaaqob - Oczywiście pisząc "wasz pogrzeb" miałam na myśli pogrzeb protestancki ;-) Chodziło mi o to, czy na takim jest normalnie ksiądz i jest jakieś nabożeństwo, czy tak samo jest trumna wystawiona itd. W mojej rodzinie i wśród znajomych nie ma ani jednego protestanta i nie miałam nigdy okazji nikogo zapytać.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4752
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: Samolub » 23 gru 2015, 22:06

Mnie osobiscie nie interesuje co będzie po śmierci. W sensie pogrzeby i inne glupoty. Po co mi to, zreszta mam swoje teorie : )

U nas Ksiezy nie ma, Pastorzy. A powołany jest każdy, nawet w życiu... nie że w Zborze.


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
Jaaqob
Posty: 591
Rejestracja: 02 lis 2014, 00:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: Jaaqob » 23 gru 2015, 23:18

No wiem miśku :D


Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 953
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: Czekoladowy » 23 gru 2015, 23:34

diedmaroz pisze:Witam się Forumowicze. Mam tysiące pytań. Jestem katoliczką, ale nie czuję się nią. Nie wierzę w świętość Marii, nieomylność papieży, tradycje pogańskie mi nie odpowiadają.. Może pomożecie znaleźć odpowiedzi.

Pyt. 1. Chciałabym wiedzieć, skoro Pan Jezus był człowiekiem i dał się poznać jako człowiek, dlaczego nie można Go przedstawiać? Rozumiem, że BN ma mało wspólnego z prawdziwą datą i świętowanie go nie ma tej wagi, do której urasta, ale przecież można to przekuć w uwielbienie dla Jezusa i głosić je. Nie trzeba się obżerać czy opijać. Można poczytać Pismo o narodzeniu Pańskim, pożyczyć sobie jego opieki tak, jak i każdego innego dnia. W szopce jest Pan przedstawiony jako dziecko, ale czy nie sam przyjął ludzką twarz? Nikt się chyba nie modli do posągu, to tylko ma służyć wspomnieniu. Jak sądzicie?
Pyt. 2. Jeśli jednak posiadanie wizerunku Pana Jezusa jest złe, co zrobić z krzyżami, które już mam? Przecież nie wyrzucę krzyża z wizerunkiem Jezusa..
Pyt. 3. Zastanawiają mnie też dzieci, co z takimi, które umierają zanim w ogóle można im powiedzieć o zbawieniu? Co z grzechem pierworodnym? Jeśli Pan umarł za nasze grzechy to jest odpuszczenu wbrew temu co twierdzi KRK prawda? Więc dziecko powinno być zbawione, ale z drugiej strony świadomie Pana Boga nie wyznało.
Pyt. 4. Czy z KRK trzeba wystąpić oficjalnie? Jak wygląda konwersja do kościoła ewangelickiego? Można przejść razem z dziećmi? Czy można tylko dokonać apostazji i zostać chrześcijanką "bez kościoła"?
Pyt. 5. Jak wygląda Wasz pogrzeb?
Pyt. 6. Czy Was też ludzie uważają za nawiedzonych, bo mówicie o Bogu?
Pyt. 7. Czy świętujecie jakiś dzień? Jak?
Pyt. 8. Jeśli rodzina "modli się różaniec" do Marii o moje nawrócenie na katolicyzm, czy może mi to zaszkodzić?
Pyt. 9. Jak sobie tłumaczycie to, że wy się ocknęliście (byli katolicy) a inni nie, tak, by nie wpaść w pychę. Pan jest sprawiedliwy, dlaczego więc jedni mają wiarę a inni nie? Jeśli Pan z góry wie, czy będę zbawiona, czy nie, to jak pojąć sens pobytu na ziemskim padole?
Pyt. 10. Dostępność do nauk jest różna, myślę, że łatwiej nam byłym katolikom nawrócić się na chrześcijaństwo niż np. Arabom. Jak to ogarnąć skoro każdego z nas Bóg kocha tak samo?
Pyt. 11. Czytałam, że wierząca osoba nie powinna się wiązać z niewierzącą. Ale jeśli związanie się nastąpiło zanim się nawróciła to jak działać? Wyczytałam też w PŚ, że żona nie będzie nauczać męża i teraz nie rozumiem..
Pyt. 12. Dlaczego Pan Jezus poczuł się opuszczony przez Boga na krzyżu?
Jest tych pytań wiele, bo jestem w fazie szukania odpowiedzi. Jak widzicie jeszcze błądzę, więc będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi. Może mi jakoś pomogą rozświetlić ścieżkę. Pozdrawiam Wszystkich.


Może uda mi się rozjaśnić kilka kwestii, ale nie traktuj tego proszę jako prawdę objawioną. To jedynie moje zdanie, a żadnym ekspertem nie jestem.

Przepraszam za literówki, niezbyt wygodnie mi się na tym ustrojstwie pisze.

Ad.1
Na kwestiach wokół ikonoklazmu nie za bardzo się orientuję. Tak na mój prosty rozum, skoro Syn wcielił się, stał się człowiekiem to sprawa z przedstawianiem Jego wizerunku może nieco się zmienić. Inna sprawa, że nie widzę za bardzo sensu trzymania takich rzeczy jak obrazki itp. dla mnie to są zupełnie zbędne przedmioty do życia chrześcijańskiego. Można tutaj poruszyć kwestię natur Chrystusa- czy nadal ma naturę ludzką, czy już nie. Od odpowiedzi na to pytanie będzie zależeć to, czy tego typu przedstawienie odpowiada Jego stanowi faktycznemu, a w związku z tym czy takie przedstawienie (poza przypadkiem wspomnienia jakiegoś wydarzenia) jest wskazane czy nie. Jako przykład weźmy nt. wizerunki Chrystusa jako niemowlę. Wg. mnie nie są one zbyt odpowiednie, ponieważ Chrystus nie jest już niemowlęciem, a przedstawianie Go tak obecnie może Mu umniejszać. Prędzej jako wspomnienie czy zilustrowanie wydarzenia wcielenia. Wtedy taki obraz miałby ten sam charakter, co np. film o Jezusie, gdzie Pana gra aktor. Różnica jest głównie w naleciałościach i wykorzystaniu obrazu, bo filmów nikt nie używa do praktyk religijnych.
Co do samego Bożego Narodzenia, to nie widzę w nim nic złego, jeśli rzeczywiście czas ten służy wspomnieniu wcielenia Boga wraz z którym w krainie mroków zabłysło światło nadziei i zbawienia.

Ad.2
Moim zdaniem pusty krzyż jest bardziej poprawny z ppwodów jakie zostały podane już wcześniej. Co jednak zrobić tymi krzyżami, tego nie wiem. Należałoby się zastanowić czy jest to aż tak nieodpowiednie, że należałoby je zdjąć/schować/wyrzucić.

Ad.3
Według mnie nie można z pewnością odpowiedzieć na to pytanie, bo Biblia nie objawia nic na ten temat.

Ad.4
Nie wydaje mi się, by formalne wystąpienie z KK było konieczne. W ogóle ciekawi mnie treść aktu apostazji, bo słyszałem, że jest on równoznaczny z wyrzeczeniem się nie tylko KK, ale też w ogóle odejściem od wiary w Boga. Co do konwersji do kościoła ewangelickiego, to nic nie wiem na ten temat, najlepiej zapytać księdza/pastora.

Ad.5
Jeszcze nie miałem okazji uczestniczyć. (w swoim w.szczególności :-P )

Ad.6
Czasem tak bywa. Często tak jest, że ludzie traktują swieżo nawróconych jakby im "odbiło", może dlatego, że dużo mówią na temat Boga i wiary. Ja akurat dużo nie opowiadałem, ale i tak niektórym nie pasowało to, że chodzę do kościoła itd. Na szczęście rodzina przyjęła to spokojnie.

Ad.7
Niektórzy protestanic poza takimi świętami, jak Boże Narodzenie i Wielkanoc obchodzą np. Święto Refo rmacji, ale w sposób raczej symboliczny, bez żadnych specjalnych tradycji. Np. mogą być organizowane jakieś uroczystości w formie spotkania i wykładu.

Ad.8
Wątpię, by to jakoś na Ciebie wpłynęło ale osoby, które uważają takie praktyki za demoniczne mogą twierdzić inaczej.

Ad.9
Wiem, że pytasz o sprawę przynależności do KK, ale później chyba przechodzisz do tematu zbawienia. Odpowiem więc może w tym kontekście. Należy jednak mieć na uwadze, że przeniesienie się z katolicyzmu do protestantyzmu nie oznacza zbawienia.
Chlubienie się zbawieniem mogłoby być pychą, jeśli zbawienie byłoby nagrodą za dobre uczynki. Tak jednak nie jest, ponieważ jest to niezasłużony dar, ratunek okazany bezsilnemu grzesznikowi, a więc świadomość swojego zbawienia nie wywyższa człowieka. Wręcz przeciwnie, uniża go, pozbawia go jakiejkolwiek własnej chwały, zasługi i uczynku w dziele zbawienia, o których mógłby powiedzieć: "to dzięki mnie, to moja zasługa". Powiedzenie o sobie "zostałem uratowany" (czyli zbawiony), łączy się z przyznaniem "byłem bezsilny". Człowiek, który może sam sobie poradzić nie potrzebuje ratunku. Dlatego też pewność zbawienia nie jest pychą, ani ufnością we własne siły, ale powierzeniem całego siebie Chrystusowi i tylko Jemu należy się za to dzieło chwała.
Co do sprawiedliwości Boga, to według mnie sprawiedliwie nie oznacza po równo. Sprawiedliwe byłoby nie zbawić nikogo, ale Bóg ulitował się nad ludźmi i uratował swoje dzieci od zasłużonej kary. Czy człowiek, który ma powiedzmy kilka banknotów i postanowił je dać kilku wybranym osobom postąpił źle, bo nie wszyscy je doatali? Oczywiście, że nie, bo swoimi pieniędzmi może gospodarować jak chce, może ich nie dać nikomu, może dać jednej osobie, albo pięciu, dziesięciu.
W tym temacie przywoływany jest często 9 rozdział Listu do Rzymian.
Sensem życia nie jest jedynie zostać zbawionym, człowiek ma na Ziemi postawione jeszcze inne zadania poboczne, różne służby, np. głoszenie Ewangelii. Pojawi się pewnie pytanie, że skoro ludzie według postanowienia Bożego i tak będą zbawieni, to po co to robić. Odpowiedź jest taka, że tu nie chodzi o to, że od nas zależy to, czy oni będą zbawieni, czy zginą, ale to, czy będziemy mieć zaszczyt wziąć w tym udział.

Ad.10
Zbawienie nie jest dziełem człowieka, by ktoś miał na to większe prawdopodobieństwo, a ktoś inny mniejsze. Jeśli Bóg przeznacza do zbawienia, to prawdopodobieństwo zawsze wynosi 100%.
Nie znam się na tym za bardzo ale prawdopodobnie "kalwiniści" nie powiedzieliby, że Bóg kocha wszystkich jednakowo, ale że kocha swoje dzieci, a nie wszyscy nimi są. Oczywiście należy tu zdefiniować co mamy na myśli mówiąc miłość. Jeśli miłosierdzie, to nikt nie kłóciłby się, że Bóg jest miłosierny dla wszystkich, w końcu deszcz pada nad dobrymi i złymi (można się kłócić czy po równo), a jeśli mamy na myśli rzeczywistą relację miłości, to sprawa może wyglądać inaczej.

Ad.12
Są różne teorie. Niektórzy uważają na przykład, że był to moment, kiedy Jezus dosłownie przyjął na siebie grzechy wszystkich ludzi i w związku z tym święty Ojciec w jakisś spoaób Go opuścił. Mi się to nie za bardzo klei, ale też nie analizowałem tego tematu, więc może nie będę się wypowiadał.


Już raczej nie odwiedzam forum, w razie czego proszę o kontakt mailowy.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12119
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: magda » 24 gru 2015, 01:01

1. Nie przedstawiamy jezusa bo jest 2 przykazanie zeby niee robic wzerunków jest to wwazne jak pokazała historia że z tego wyszedł bałwochwlczy kult wizerunków, druga rzecz nie podkreślamy cielesnosci , nie wiemy jak wyglądał i nie jest to ważne , każdy wizerunek jest fałszem bo prawdziwego Jezusa nie wiesz jaki był. a do tego pismo uczy nas .2Co 5:16 bw "Dlatego już odtąd nikogo nie znamy według ciała; a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy." Nie mamy podkreslać cilesnosci a duchowe rzeczy bo nie jesteśmy już cieleśni. Boże narodzenie natomiast to mozna świętowś i się cieszyc Jezusem ze do nas przyszedł że dla nas sie tk zniżył pasterze sie cieszyli ,aniołowie w niebie też wiec co nam stoi na przeszkodzie w jakis dzień też sie tym cieszyć.
2. Możesz sobie spojnie wyrzucić bo nie jest to Jezus on tak moze w ogóle nie wyglądał to wyobrażenie jkiegos rzeźbiarza o Jezusie . ja miałam 1 krzyz i wywaliłam samą rzeźbę Jezusa bo była brzydka i na pewno Jezus taki brzydki nie był, artsta chyba miał zły dzień a krzyz zostawiłam sobie jako symbol chrześcijaństwa i tylko symbol.
3. Jezus powiedział:
Luk 18:16 bw "Jezus zaś przywołał je i rzekł: Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Albowiem do takich należy Królestwo Boże."
Dzieci są czyste i niewinne po prostu nie mogą grzeszyc bo nie rozrózniają co jest niwłaścwe i co się Bogu nie podoba, . Grzech pierworodny to wymysł tylko katolicki. Grzech pierwszych rodziców jest ich grzechem nie naszym my ponosimy konsekwencje grzechu, czyli upadłą naturę , śmiertelnosć ale nie jesteśmy winni grzechu i dziecko niemowle nie jest winne mimo ze jest śmiertelne, jest różnica miedzy byciem winnym hrzechu a ponoszeniem konsekwencji grzechu,
4. Najlepiej po prostu znaleśc zbór który będzie odpowiadał i tm już chodzic, żadne apostazje w krk nie skutkuja bo i tak jesteś katolikiem wedłog prawa katolickiego nie da sie wypisać z KK . ój syn chcia , latał 100i jeden papierków dostarczał chodził od kuri do koscioła i do biskupa i tak kamienie i kłody pod nogi rzucali że wreszcie olał całkiem i tak dla Boga który zna serca ludzi jesteś tym co naprawde masz w sercu. Ja np chodzę do róznych kościłów niektóre odwiedzam rzadko , inne częściej , chodze też na misję, no jak sama zdecydujesz najpierw sie rozejżyj bo jak kiedyś byłam zwiazana z jednym kościołem przez długi czas a teraz to wszystko akcepuję byle Biblijnie i 5 sola było zachcowane , nawet lubię jak kazania są pod coraz to innym katem mówione coraz to nacisk na inne rzeczy bardziej no taka róznorodnosć mi odpowiada. Bez koscioła nie da sie i odradzam djabeł nie śpi i pojedyńczy człowiek bez baci , kiepsko to widzę.
5. W róznych denominacjach róznie .Mój mązumarł to pastor przyjechał na cmentarz i w kaplicy miałkazanie i nad grobem no tyle tylko.
6. nie tylko nawiedzonych matka mnie wydziedziczyła np , a sąsiedi mwią że mam kocia wiare ale i tak co mnie to obchodzi to ich problem . Jeśli Ojciec człowieka pociaga do Jezusa to tak jest że chcesz mówić o Bogu jesteś zainteresowany zbawienie życiem wiecznym w szczeesciu chcesz tego zbawienia dla swoich dzieci dla innych i wyglada sie na nawiedzonego dla ludzi co nie maja potrzeby Boga tkiej wielkiej. Ja to sie cieszę że właśnie Bóg mnie do siebie pociaga.
7. Oj swiętyjemy np jutro pojutrze i po pojutrze , za stołem ale pojutrze idę do baptystów rano. wielkanoc też świętujemy .bez zajęcy i kurczaków,
8.Nie zaszkodzi ci bo takie modły do osób trzecich nie skutkujaą mamy się modlić w imię Jezusa do Ojca bo tylko Jezus jest pośrednikiem i tylko dzieki niemu jesteśmy zbawieni nie ma innych pośredników. Chcesz isc za Jezusem to nikt i nic ci nie zaszkodzi.
Joh 10:28 bw "I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej."
Rom 8:35 bw "(35) Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej? Czy utrapienie, czy ucisk, czy prześladowanie, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy miecz?"
Od Jezusa nikt cie nie oderwie nie a akiej opcji
9. Nie wiadomo dlaczego Bóg wybiera jednych a inni są slepi , Jezs tego nie tłumaczył
Mat 13:11 bw "A On, odpowiadając, rzekł: Wam dane jest znać tajemnice Królestwa Niebios, ale tamtym nie jest dane."
Luk 8:10 bw "A On im rzekł: Wam dane jest poznać tajemnice Królestwa Bożego, ale innym podaje się je w podobieństwach, aby patrząc nie widzieli, a słuchając nie rozumieli."
Joh 6:65 bw "I mówił: Dlatego powiedziałem wam, że nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli mu to nie jest dane od Ojca."
bo tez jest na ziemi kąkol i przenica . Nie wiemy jak jest w praktyce róznica miedzy tymi ludxmi Bóg tą róznicę widzi a my nie. To zżycie to próba i mamy wytrwać w próbie do końca
10 . Bóg zawsze ma możliwość dotarcia do kazdego jeśli ktoś mu sie podoba to na pewno do niego dotrze
11. Ja byłam w takiej sytuacji mój maż był muzułmaninem i nawrócił się na chrześcijaństwo, oboje razem rozkminialiśmy słowo Boże porównywaliśmy do tego czego nas nauczono jego w koranie a mnie w katolickim i pomału oboje trafiliśmy d boga i prawdy Biblijnej , Ja myślę ze kobieta nie powinna sie wymądrzać i pouczac męża chrześcijanina , jeśli jego panem jest Jezus ale inna sprawa jest jeśli kobieta jest chrześcijanką to jak najbardziej może meza nawracac jeśli nie ma np brata ze zboru co by jej w tym pomógł.
12. Pan Jezus na krzyżu zajął miejsce każdego z nas takiego Barabasza dla którego był ten krzyż i wisiał tam jako grzesznik , jak ja , jako ty i jako obciązony grzechani był oddalony od Boga poczół nie tylko fizyczne cierpienie śmierci ale i to czuje grzesznik że Bóg go opuscił był całkowicie na miejscu grzesznika. bo my to taki Barabasz co bryknelismy wolno mimo zże nie zasłuzyliśmy sobie niczym na wolność i zycie.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: diedmaroz » 24 gru 2015, 10:15

Zrobiłam tak jak Magda, został tylko krzyż. Trafia do mnie argument, że Pan nie jest już dzieckiem i to może umniejszać Mu. Ja jako dziecko chłonęłam Biblię, zwłaszcza Nowy Testament. Pamiętam, że przyjmowałam wtedy to wszystko naturalnie, jak dzieci, nic się nie wydaje niemożliwe albo trudne do zrozumienia. Gdzieś po drodze to zatraciłam aż do zwątpienia, a teraz dopiero odkrywam na nowo. Zdarzają się łzy w oczach jak pomyślę ile sama dołożyłam Jezusowi na krzyżu swoich grzechów..


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12119
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: magda » 24 gru 2015, 10:29

Nie martw sie każdy dołozył a Jezus tak nas kocha że to przyjął . Jakie to cudowne ze jednak mamy szansę życć wiecznie bo bez Jezusa byłoby kiepściutko z nami.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Jaaqob
Posty: 591
Rejestracja: 02 lis 2014, 00:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: Jaaqob » 24 gru 2015, 11:57

Nie myśl o tym, że dołożyłaś - to On je od Ciebie zabrał kiedy jeszcze o nim nie słyszałaś i je zgładził.
Czy przyjmiesz jego ofiarę?
Musimy okazać się wdzięczni za ten wspaniały dar i zrozumieć tak znane słowa:

"Bóg tak bardzo umiłował świat że dał swojego umiłowanego syna, aby każdy kto w niego wierzy nie umarł, ale miał życie wieczne" (Jana 3:16)


Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Cześć! Parę pytań zwłaszcza do byłych katolików ;)

Postautor: diedmaroz » 20 cze 2017, 13:59

Wystąpiłam z KK formalnie choć oni uważają, że odpadłam od wiary (apostazja). Od dziecka interesowała mnie tylko Biblia, a tradycje ludzkie jakoś ignorowałam więc i tak dużo czasu mi zajęło otwarcie oczu i opamiętanie się.
Przyjęłam też od razu po nawróceniu chrzest przez zanurzenie, od niedawna należę do zboru protestanckiego.
Chwała Bogu :)


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)

Wróć do „Przedstaw się”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości