Jakub 5:20

Zbawienie - tak jak je widzimy ....
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Jakub 5:20

Postautor: Chcę wierzyć » 02 kwie 2014, 12:14

Jakub 5:19 - Bracia moi, jeśli kto spośród was zboczy od prawdy, a ktoś go nawróci,
5:20 - niech wie, że ten, kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów.

Jak rozumiecie ten werset? Chodzi mi o możliwość zboczenia z drogi prawdy i wybawienie duszy od śmierci.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.
http://chcewierzyc.blogspot.com/
login2
Posty: 352
Rejestracja: 25 lut 2014, 14:38
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: login2 » 02 kwie 2014, 14:01

Jeśli chodzisz do zboru i np. zauważysz, że ktoś wszedł w jakąś niezdrową relację, czy inny grzech. Jeśli zainterweniujesz i uda ci się go poprowadzić do Jezusa, to tym samym uratujesz mu życie i zyskasz sobie wiele łaski w oczach Boga. Tak to rozumiem.

Sprecyzuj może bardziej o co ci chodzi. O problem pewności zbawienia? Że jakby ktoś nowo narodzony mógłby zboczyć z drogi prawdy i ratować się przed śmiercią, skoro w sumie już został uratowany?


Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 02 kwie 2014, 14:20

Nie wiem czy Jakub pisze o nowonarodzonych czy nie ale pisze to do braci i dopuszcza taką myśl że ktoś może zbłądzić. Zwraca się do wierzących "ktoś z was" więc z pewnością chodzi o wierzących

2 Tym 2:11 - Prawdziwa to mowa: Jeśli bowiem z nim umarliśmy, z nim też żyć będziemy;
2:12 - jeśli z nim wytrwamy, z nim też królować będziemy; jeśli się go zaprzemy, i On się nas zaprze;
2:13 - jeśli my nie dochowujemy wiary, On pozostaje wierny, albowiem samego siebie zaprzeć się nie może.


Paweł też pisze "jeśli się go zaprzemy, i On się nas zaprze" ale dodaje "jeśli my nie dochowujemy wiary" czyli jeżeli pewnie ktoś wierzy ale zdarzy mu się zgrzeszyć to Bóg nas nie odrzuca.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
login2
Posty: 352
Rejestracja: 25 lut 2014, 14:38
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: login2 » 02 kwie 2014, 17:15

No cóż szykuje się dyskusja na temat pewności zbawienia. Ja tam sam nie wiem jak to jest. Jeśli pisał do nowonarodzonych to by oznaczało, że możliwe jest odstąpienie od Boga i śmierć nawet dla tych którzy narodzili się z Boga. Jeśli pisał do ogółu wierzących, to jest wśród nich masa wierzących lecz nienawróconych ludzi. Wtedy ten fragment dotyczy właśnie nich. Jak jest naprawdę? Ja nie potrafię powiedzieć. Jeśli doktryna o nieutracalności zbawienia jest prawdziwa, to oznacza, że Jakub pisze do wierzących nienawróconych. Tylko czy jest prawdziwa? Kilkaset lat ludzie na ten temat dyskutują.


Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 02 kwie 2014, 17:34

Kim był Jakub/ To brat Jezusa, który stał na czele gminy judeochrześcijańskiej. W jego nauczaniu jest trochę elementów judaizmu rabinicznego, stąd u niego na pozór sprzeczne z innymi fragmentami z Biblii informacje o uczynkach.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Awatar użytkownika
Psrus
Posty: 4052
Rejestracja: 11 paź 2008, 17:34
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Psrus » 02 kwie 2014, 19:38

Powiem tak. Odkąd uwierzyłem w utracalność zbawienia, i odrzuciłem wszystkie te kalwińskie doktryny, Biblia nagle ma sens, i jest spójna. Wcześniej okazywało się zawsze, że dwa fragmenty są ze sobą sprzeczne, albo że Paweł cytuje powyrywane z kontekstu cytaty z ST, itp... Jesteśmy zasypani różnymi logicznymi fromami, że jak dar za darmo, to nie można stracić, jak życie wieczne, to i dar wieczny, itp. tylko że to są wszystko ludzkiej roboty teorie.


Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 02 kwie 2014, 20:14

Moim zdaniem list Jakuba niczego nie burzy.

Paweł
Gal 5:5 - Albowiem my w Duchu oczekujemy spełnienia się nadziei usprawiedliwienia z wiary,
5:6 - bo w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz wiara, która jest czynna w miłości.

1 Jana 3:18 - Dzieci, miłujmy nie słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą.

Efez 2:8 - Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
2:9 - nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
2:10 - Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.

To jest chyba kwintesencja myśli Pawła. Najpierw łaska a kto został powołany będzie także wydawał dobre owoce. Zanim bowiem cokolwiek złego czy dobrego uczyniliśmy Bóg okazał nam łaskę dając swojego Syna.

Powołani jesteśmy albo wolą Ojca jest abyśmy owoc wydawali.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 02 kwie 2014, 20:26

login2 pisze:No cóż szykuje się dyskusja na temat pewności zbawienia. Ja tam sam nie wiem jak to jest. Jeśli pisał do nowonarodzonych to by oznaczało, że możliwe jest odstąpienie od Boga i śmierć nawet dla tych którzy narodzili się z Boga. Jeśli pisał do ogółu wierzących, to jest wśród nich masa wierzących lecz nienawróconych ludzi. Wtedy ten fragment dotyczy właśnie nich. Jak jest naprawdę? Ja nie potrafię powiedzieć. Jeśli doktryna o nieutracalności zbawienia jest prawdziwa, to oznacza, że Jakub pisze do wierzących nienawróconych. Tylko czy jest prawdziwa? Kilkaset lat ludzie na ten temat dyskutują.


Nie można jakby odmówić racji tym którzy tak wierzą

Jan 10:28 - I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej.

albo

1 Jana 5:13 - To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie żywot wieczny.


Wiara w pewność zbawienia ma sens ponieważ wiara mówi że już to mamy. Jeżeli ktoś więc jest w Chrystusie nic nie może go oddzielić. Pozostaje jednak zawsze to jeżeli lub czy jesteśmy z tych owiec, które słuchają głosu Pasterza i nie poszliśmy za naukami ludzkimi.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 02 kwie 2014, 21:04

pozytywista pisze:Powiem tak. Odkąd uwierzyłem w utracalność zbawienia, i odrzuciłem wszystkie te kalwińskie doktryny, Biblia nagle ma sens, i jest spójna. Wcześniej okazywało się zawsze, że dwa fragmenty są ze sobą sprzeczne, albo że Paweł cytuje powyrywane z kontekstu cytaty z ST, itp... Jesteśmy zasypani różnymi logicznymi fromami, że jak dar za darmo, to nie można stracić, jak życie wieczne, to i dar wieczny, itp. tylko że to są wszystko ludzkiej roboty teorie.


Muszę przyznać, że doktryna o pewności zbawienia może mieć swoje złe konsekwencje ponieważ doktrynę może przyjąć każdy zarówno ktoś kto trwa w Chrystusie jak i osoba która dała się oczarować a pewność zbawienia sprawi, że nigdy nie spróbuje skorygować swojej wiary.
Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić aby ktoś kto wierzy wątpił w pewność Bożych obietnic. Wiara w Boże obietnice sprawia że kiedy upadamy to nie tracimy nadziei i możemy cały czas wzrastać.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
MrSponge
Posty: 1594
Rejestracja: 26 lip 2013, 13:16
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: MrSponge » 08 lip 2014, 11:38

Bracia moi
Jakub, brat przyrodni naszego Pana Jezusa Chrystusa jest bardzo ważną osobą w Jerozolimie (jest nawet wśród FILARÓW KOŚCIOŁA) i pisze do tamtejszego kościoła jako jego przedstawiciel i opiekun. Sama społeczność z pewnością w zdecydowanej większości (o ile nie w całości) składała się ze skonwertowanych na chrześcijaństwo Żydów. Stąd wymowa całego listu dosyć specyficzna. Trzeba to mieć na uwadze czytając całość. Pamiętajmy, że podział na wersety i rozdziały jest dokonany sztucznie. Podkreślić trzeba, że Jakub pisze do ludzi wierzących i stąd ten zwrot do nich.

jeśli kto spośród was zboczy od prawdy
Dana osoba najpierw była w prawdzie, a więc przyjęła Słowo. Oczywiście znaczeń jest wiele i może odnosić się do tego czego ta osoba słucha (jakich nauczycieli), co robi (uczynki Zakonu?), czego nie robi (wielbienie Pana, trwanie w modlitwie), może odejście od prawdy o Ewangelii łaski, o doktrynie o wierze lub po prostu zbaczając od Chrystusa, który jest Prawdą. Ja tutaj widzę nawiązanie do tego, co Paweł pisał w swoim liście do Hebrajczyków, gdy najpierw daje świadectwo kim jest Chrystus i potem stwierdza:
Heb 2:1 (BW) pisze:(1) Dlatego musimy tym baczniejszą zwracać uwagę na to, co słyszeliśmy, abyśmy czasem nie zboczyli z drogi.

Z resztą kwestia jest oczywista, bo Żydzi prześladowali pierwszych chrześcijan (uważanych za sektę zagrażająca Judaizmowi i całemu systemowi ST) i wszystkich, którzy konwertowali. Niektórzy nie wytrzymywali tego i wracali do systemu ofiar i uczynków i dlatego Paweł napomina i daje świadectwo co koresponduje z tym, co pisał wcześniej Jakub w trosce o zbór w Jerozolimie. Paweł w swoim liście zwraca uwagę na coś jeszcze:
Heb 6:1-6 (BW) pisze:(1) Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym, nie powracając ponownie do podstaw nauki o odwróceniu się od martwych uczynków i o wierze w Boga,
(2) nauki o obmywaniach, o wkładaniu rąk, o zmartwychwstaniu i o sądzie wiecznym.
(3) To właśnie uczynimy, jeśli Bóg pozwoli.
(4) Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych - którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego,
(5) i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz cudownych mocy wieku przyszłego -
(6) gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko.

Obraz jest więc spójny i moim zdaniem Paweł rozwija po latach myśl Jakuba. Nie mam przy tym powodu aby nie wierzyć, że Paweł nie znał sytuacji zboru w Jerozolimie, a wręcz przeciwnie. Mamy więc ludzi wierzących, którzy są prześladowani wśród swoich, którzy nie biorą udziału w obrzędach ST (martwych uczynkach) i poddani są wielkiej próbie. Część nie wytrzymuje tego i po prostu, po ludzku zbacza z drogi łaski na rzecz uczynkowości, presja jest ogromna i nawet dzisiaj wielu chrześcijan cierpi podobnie. :-/ Znajduję tutaj jeszcze jedną analogię jak działa Słowo Boże. Przypomnijmy sobie wesele w Kanie Galilejskiej, gdy Chrystus przemienia wodę w wino. Gospodarz wesela oznajmia wówczas do pana młodego:
J 2:9-10 (BW) pisze:(9) A gdy gospodarz wesela skosztował wody, która się stała winem, (a nie wiedział, skąd jest, lecz słudzy, którzy zaczerpnęli wody, wiedzieli), przywołał oblubieńca
(10) i rzekł do niego: Każdy człowiek podaje najpierw dobre wino, a gdy sobie podpiją, wtedy gorsze; a tyś dobre wino zachował aż do tej chwili.

Podobnie jest z naukami. Słowo Boże, Ewangelia jest dobra aż do tej chwili (aż do końca w tym sensie), natomiast z tym światem jest tak, że najpierw jest dobre wino - dobra nauka, głoszenie Słowa, ale potem "jak sobie popiją" - jak spróbują, że dobre i już tak nie zwracają uwagi na smak (wiadomo czemu) - podają kwas, chore nauki, gorsze wino... :-/

a ktoś go nawróci
Nie w sensie pierwszego nawrócenia grzesznika, ponieważ mamy tutaj braci w wierze jako adresatów listu. Są to więc ludzie, którzy uwierzyli, ale niestety zaczęli zbaczać z drogi prawdy z różnych przyczyn (domyślam się, że prześladowania). Poddali się, opadli z sił...

niech wie, że ten, kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego
Czy to modlitwą, czy to rozmową, która pokaże błędy w jakie popadł. Ale nie chodzi tutaj znowu o nawrócenie grzesznika w sensie pierwszego przyjścia do Chrystusa i oddania mu swego życia i polegania na Jego Ofierze, Zbawieniu jako daru łaski przyjmowanego wiarą. Raczej chodzi o przywrócenie na właściwe tory, właściwą naukę. Przypomina się tutaj fragment Ewangelii Łukasza, gdy Jezus mówi do Piotra:
Łk 22:31-32 (BW) pisze:(31) Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, aby was przesiać jak pszenicę.
(32) Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja, a ty, gdy się kiedyś nawrócisz, utwierdzaj braci swoich.

Podobnie Dawid, gdy płacze do Boga w Psalmie 51, pada takie oto stwierdzenie:
Ps 51:14 (BW) pisze:(14) Przywróć mi radość z wybawienia twego I wesprzyj mnie duchem ochoczym!

Co do Piotra w Ewangelii, pamiętajmy, że ta modlitwa za niego i o jego nawrócenie to były wydarzenia przyszłe, o których Piotr nic nie wiedział i był gotowy na wszystko, nawet bić się o Jezusa. Jak wiadomo Piotr zapiera się Pana po trzykroć, praktycznie schodzi z jego dróg, ale później jest odnowiony po trzykroć i staje się jednym z filarów.

wybawi duszę jego od śmierci
Ale nie dosłownie, bo tylko Jezus jest zbawicielem. To jest podobny zabieg jak w przypadku 1 Listu do Tymoteusza, gdzie czytamy:
1Tym 4:12,16 (BW) pisze:(12) Niechaj cię nikt nie lekceważy z powodu młodego wieku; ale bądź dla wierzących wzorem w postępowaniu, w miłości, w wierze, w czystości.
(...)
(16) Pilnuj siebie samego i nauki, trwaj w tym, bo to czyniąc, i samego siebie zbawisz, i tych, którzy cię słuchają.

W takim razie mamy tutaj do czynienia z nieprawidłową nauką, z kwasem, z gorszym winem. Jeżeli jesteśmy wzorem dla kogoś, ten ktoś jest pewny co do prawidłowości drogi, po której idziemy. Takie świadectwo może go przywrócić na drogę prawdy, jeżeli oczywiście trwamy w czystości itd. Nasza wiara jest wiarą czynną w miłości, nasze uczynki ŚWIADCZĄ o nas - to też koresponduje jakoś z wcześniejszym fragmentem o uczynkach. Zbawicielem jest Chrystus i nie ma innego.

i zakryje mnóstwo grzechów.
Ale znowu, nie ta osoba zakryje sama z siebie, bo tylko krew Chrystusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu i ZAKRYWA NASZE WINY. Więc to upamiętanie, które przyprowadzi takiego brata, który zboczył z drogi, spowoduje przebaczenie mu jego win dzięki Ofierze Chrystusa. W tym sensie osoba, która nawróci grzesznika z jego drogi JEST POSŁAŃCEM, INSTRUMENTEM BOGA.

Ja to tak rozumiem...


Dz 4:12 BW: I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Ga 2:16 BW: wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.
Akwila
Posty: 18
Rejestracja: 21 lis 2014, 14:53
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Akwila » 15 gru 2014, 20:59

Chcę wierzyć pisze:
pozytywista pisze:Powiem tak. Odkąd uwierzyłem w utracalność zbawienia, i odrzuciłem wszystkie te kalwińskie doktryny, Biblia nagle ma sens, i jest spójna. Wcześniej okazywało się zawsze, że dwa fragmenty są ze sobą sprzeczne, albo że Paweł cytuje powyrywane z kontekstu cytaty z ST, itp... Jesteśmy zasypani różnymi logicznymi fromami, że jak dar za darmo, to nie można stracić, jak życie wieczne, to i dar wieczny, itp. tylko że to są wszystko ludzkiej roboty teorie.


Muszę przyznać, że doktryna o pewności zbawienia może mieć swoje złe konsekwencje ponieważ doktrynę może przyjąć każdy zarówno ktoś kto trwa w Chrystusie jak i osoba która dała się oczarować a pewność zbawienia sprawi, że nigdy nie spróbuje skorygować swojej wiary.
Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić aby ktoś kto wierzy wątpił w pewność Bożych obietnic. Wiara w Boże obietnice sprawia że kiedy upadamy to nie tracimy nadziei i możemy cały czas wzrastać.


Ale to właśnie pewność Zbawienia wytrąca z ręki broń szatana. ... Grzech już nad wami panować nie będzie. ... Posłużę się tylko tym co jest napisane: W Rz. 10.9-10 jest napisane ... Zbawiony będzie. ... Jeśli tylko w tym wytrwasz będziesz zbawiony. W 1 rozdz. ! kor. Jezus gwarantuje że jeśli Jego nauka będzie w Tobie trwać doprowadzi Cię do Życia wiecznego. Utracić Zbawienie można tylko przez grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Jest to świadome odrzucenie dzieła Jezusa i odwrócenie się od Niego


Akwila
Posty: 18
Rejestracja: 21 lis 2014, 14:53
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Akwila » 15 gru 2014, 21:07

Odnosząc się jeszcze do postu MrSponge: Wersety z listu do Hebrajczyków odnoszące się do grzechu śmiertelnego (przeciwko Duchowi Św. ) najprawdopodobniej odnoszą się do konkretnej sytuacji. W Rzymie tolerowane były wszystkie religie uznane przez władze Rzymu. Do nich należały także wyznania Żydowskie, ale nie chrześcijaństwo które po pożarze za czasów Nerona były prześladowane. Chrześcijanin który wrócił do synagogi i przed innymi wyparł się Jezusa był przyjmowany z powrotem do społeczności żydowskiej i chroniony przez rzymskie prawo przed prześladowaniami. Oczywiśkie każdy świadomie wierzący który wyprze się Jezusa utraci Zbawienie


Awatar użytkownika
MrSponge
Posty: 1594
Rejestracja: 26 lip 2013, 13:16
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: MrSponge » 15 gru 2014, 22:45

A co to znaczy "świadomie wierzący"?
Jak ktoś "świadomie wierzący" może się wyprzeć Jezusa...?


Dz 4:12 BW: I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Ga 2:16 BW: wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12073
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 16 gru 2014, 01:05

Małgorzata pisze:stąd u niego na pozór sprzeczne z innymi fragmentami z Biblii informacje o uczynkach.


Ależ nie ma nic zpełnie sprzecznego skad to znalazlaś?

pozytywista pisze:Powiem tak. Odkąd uwierzyłem w utracalność zbawienia, i odrzuciłem wszystkie te kalwińskie doktryny, Biblia nagle ma sens, i jest spójna.


Masz rację , dopuki człowiek zyje i ma wolną wolę to zawsze moze zdecydować że odrzca zbawienie i Jezusa.


Chcę wierzyć pisze:Jan 10:28 - I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej.


To jest o tych co wierzą ale sa tacy co wierzyli byli chrześcijanami a odpadli od wiary sami nie wierzą doszli do wniosku ze Boga nie ma.

Chcę wierzyć pisze: Pozostaje jednak zawsze to jeżeli lub czy jesteśmy z tych owiec, które słuchają głosu Pasterza i nie poszliśmy za naukami ludzkimi.

O właśnie nauki ludkie mogą człowieka poprowadzić na manowce.

MrSponge pisze:Jak ktoś "świadomie wierzący" może się wyprzeć Jezusa...?


Tak jak zrobił mój syn dlatego nie chce mi sie juz żyć.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Soteriologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości