NIEUTRACALNOSC ZBAWIENIE - Boza milosc

Zbawienie - tak jak je widzimy ....
Lelek
Posty: 644
Rejestracja: 27 mar 2008, 13:30
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lelek » 25 cze 2008, 16:28

jj pisze:A czy 25 czerwca 2009 roku bedziesz ciagle zbawiony?

Przepraszam, ale to jest niezbyt mądre pytanie.

"Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych" [Hebr. 3:15]

Dziś mamy 25 czerwca 2008. Słyszę Jego głos i nie zatwardzam serca. 25 czerwca 2009 roku mogę już nie żyć tutaj, i dlatego mam czuwać, nie martwiąc się o jutro.

"(...) szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia" [Mat. 6:33-34]


derko
Posty: 1942
Rejestracja: 23 cze 2008, 20:57
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: derko » 25 cze 2008, 19:41

jj pisze:Lelek:

Według mojej teologii jeśli nie trwam w świadomym, dobrowolnym grzechu, to nie mam się czego obawiać [Hebr. 10:26-31]. Jeśli nie zatwardzam serca przed Bogiem, to jestem bezpieczny [Hebr. 3-4]. Jeśli zgrzeszę, to wyznaję móg grzech i Bóg mnie oczyszcza i idę dalej [I Jana 1:5-9]. Ale nie wmawiam sobie kłamstwa, że jestem bezpieczny bez względu na to, czy będę żył w grzechu czy w świętości. Mam Ducha Świętego, mam Słowo Boże, mam braci - Bóg naprawdę daje wiele, żeby człowieka odciągnąć od życia w grzechu, ale nie zabiera mu wolnej woli. Dlatego jeśli chcę z tego korzystać, to mogę być spokojny. A chcę i Duch Święty, który we mnie mieszka, też chce. Dlatego polegam na Bożej mocy, przyjmuję Jego łaskę i nie przyjmuję jej nadaremnie [II Kor. 6:1-2], ufam Mu i wiem, że Bóg nie da się z siebie naśmiewać. Bojaźń Boża jest początkiem wszelkiego poznania, Panowie [Przyp. Sal. 1:7].

A czy 25 czerwca 2009 roku bedziesz ciagle zbawiony?


Nie trzeba być kalwinistą, żeby mieć pewność zbawienia.

pozdrawiam


Awatar użytkownika
Lii
Posty: 86
Rejestracja: 11 sty 2008, 16:06
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lii » 25 cze 2008, 23:18

darko pisze:Nie trzeba być kalwinistą, żeby mieć pewność zbawienia.


Na ten czas wytrwałeś, ale na przyszłe dni istnieje dla ciebie możliwosc utraty zbawienie, więc jaka to pewność? :)


A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś? Mt 14,31
Teraz ujrzysz, co Ja uczynię II Mojż. 6,1
Nie ma nic niemożliwego dla Boga w stosunku do tych, którzy Mu ufają.
jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: jj » 25 cze 2008, 23:53

Lelek pisze:
jj pisze:A czy 25 czerwca 2009 roku bedziesz ciagle zbawiony?

Przepraszam, ale to jest niezbyt mądre pytanie.

"Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych" [Hebr. 3:15]

Dziś mamy 25 czerwca 2008. Słyszę Jego głos i nie zatwardzam serca. 25 czerwca 2009 roku mogę już nie żyć tutaj, i dlatego mam czuwać, nie martwiąc się o jutro.

"(...) szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia" [Mat. 6:33-34]


Czy to jedno z tych glupich pytan, na ktore nie masz odpowiedzi?
Ja ci moge odpowiedziec juz dzis. :)


Awatar użytkownika
Lii
Posty: 86
Rejestracja: 11 sty 2008, 16:06
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lii » 26 cze 2008, 00:27

Lelek pisze:Ale nie wmawiam sobie kłamstwa, że jestem bezpieczny bez względu na to, czy będę żył w grzechu czy w świętości.


Zapoznaj się lepiej z kalwinizmem, bo widocznie dyskutujesz z samym sobą. Po tej lekturze będziesz mniej nadpobudliwy. :)
Prawdziwe dziecko Boże, choc grzeszy, nie może beztrosko w grzechu trwac (1 Jan3, 9)
Dlatego autentyczne wewnętrzne pragnienie, aby być wolnym od grzechu i zabieganie o to jest znakiem obecności łaski Bożej.


A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś? Mt 14,31
Teraz ujrzysz, co Ja uczynię II Mojż. 6,1
Nie ma nic niemożliwego dla Boga w stosunku do tych, którzy Mu ufają.
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 26 cze 2008, 10:18

Lelek pisze:
jj pisze:Dzielisz ludzi na ”lepszych”, tych, ktorych uczynki zdecydowaly o ich zbawieniu i na ”gorszych”, tzn takich, ktorych uczynki zdecydowaly o braku zbawienia. Chocbys krecil i odwracal Ewangelie od podszewki, to łaska wypada z twojej teologii, a ty wypadasz z łaski. Przykre!

Nie wiem, skąd Wy bierzecie te bzdury, które ostatnio wypisujecie obaj z Lashem. Bo inaczej sie tego nazwać nie da. Nie dość, że to WY dzielicie ludzi na lepszych i gorszych czyli wybranych i niewybranych, odbieracie im wolną wolę, to jeszcze tak pokrętnie definiujecie łaskę, że włos się jeży na głowie. Łaska w Waszym ujęciu to jest taki sznurek, którym Bóg pociąga poruszając bezwolnymi marionetkami. Taka łaska nie tylko wypada z mojej teologii - takiej łaski nigdy w niej nie było. Bo takiej łaski nie ma w Biblii.

A jeśli chodzi o wypadnięcie z łaski, to przecież według Twojej własnej teologii ja nie mogę z niej wypaść, bo jestem już raz zbawiony, na zawsze zbawiony. Czyżbyś jednak zmienił poglądy? Jeśli tak, to bym się ucieszył. Ale jakim cudem zmieniłeś zdanie, skoro nie masz wolnej woli? :]

Laska to przejaw mocy Bozej.
Laska jest tez darmowa i niezasluzona.
Natomiast laska nie jest - BIERNO PASYWNA OFERTA.
Ale jest aktywnym dzialaniem Boga.


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)
i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)
Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy

"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 26 cze 2008, 10:21

derko pisze: Nie trzeba być kalwinistą, żeby mieć pewność zbawienia.
pozdrawiam

Zgadza sie jednak dla mnie jest to dosc dziwne :). Bo skad ta pewnosc?


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Lelek
Posty: 644
Rejestracja: 27 mar 2008, 13:30
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lelek » 26 cze 2008, 11:34

Lii pisze:
Lelek pisze:Ale nie wmawiam sobie kłamstwa, że jestem bezpieczny bez względu na to, czy będę żył w grzechu czy w świętości.

Zapoznaj się lepiej z kalwinizmem, bo widocznie dyskutujesz z samym sobą. Po tej lekturze będziesz mniej nadpobudliwy. :)
Prawdziwe dziecko Boże, choc grzeszy, nie może beztrosko w grzechu trwac (1 Jan3, 9)
Dlatego autentyczne wewnętrzne pragnienie, aby być wolnym od grzechu i zabieganie o to jest znakiem obecności łaski Bożej.

Zapoznaj się z Biblią, bo kalwinizm nie jest z Biblią do końca zgodny, czyli nie jest zgodny, krótko mówiąc. Prawdziwe dziecko Boże ma pragnienie życia w świętości, ale tak sie składa, że żyje w skażonym ciele, które jest skażone cielesnością, czyli skłonnością do grzechu. Dlatego Duch pożąda przeciwko ciału [Gal. 5:13]. I Jana 3:9 jest równoległy do Hebr. 10:26. Trwanie w grzechu oznacza, że człowiek nie jest dzieckiem Bożym. Albo jeszcze nim nie jest, albo już nim nie jest. "Nieutracalnicy" nie chcą się pogodzić z ta drugą możliwością, więc udają, że wszystkie ostrzeżenia o możliwości odpadnięcia od Boga, wypadnięcia z łaski i inne dotyczące trwania w grzechu nie dotyczą ich. Czytanie tylko tych wersetów, które nam pasują, wcale nie jest dobrym zwyczajem.

Wiele dzieci Bożych trwa w grzechu, niestety. Tylko niektóre wmawiają sobie, że mimo to i tak są raz na zawsze zbawione. Trwanie w grzechu dzieci Bożych jest nawet przewidziane przez Jezusa [Mat. 18:15-18] i apostołów, którzy właśnie dlatego każą wykluczać wierzących trwających w grzechu, żeby nie zakwasili całego kościoła.


Lelek
Posty: 644
Rejestracja: 27 mar 2008, 13:30
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lelek » 26 cze 2008, 11:43

Lash pisze:Laska to przejaw mocy Bozej.
Laska jest tez darmowa i niezasluzona.
Natomiast laska nie jest - BIERNO PASYWNA OFERTA.
Ale jest aktywnym dzialaniem Boga.

Czyli dobrze powiedziałem. Twoja definicja łaski jest mniej więcej taka, że jest to sznurek, którym Bóg pociąga bezwolne marionetki.

Łaska nie jest działaniem Boga niezależnym od woli człowieka, lecz niezasłużonym darem udzielanym przez Boga, który możemy przyjąć lub nie. Dlatego jest pomocą, opieką, ale nie sznurkiem.

Łaska:
1. «czyjaś przychylność, wspaniałomyślność»
2. «darowanie lub złagodzenie kary»
3. «w religii chrześcijańskiej: pomoc, opieka lub niezasłużony dar udzielany przez Boga człowiekowi»

http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=%B3aska


Lelek
Posty: 644
Rejestracja: 27 mar 2008, 13:30
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lelek » 26 cze 2008, 11:51

jj pisze:Czy to jedno z tych glupich pytan, na ktore nie masz odpowiedzi?
Ja ci moge odpowiedziec juz dzis. :)

Mądrość płynie ze Słowa Bożego, a nie z Twoich buńczucznych deklaracji.

"Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich" [Hebr. 13:7]

"Dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem; a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście Jego" [II Tym. 4:7-8]

Radzę Ci, żebyś przedwcześnie nie wypowiadał słów, które sam Paweł wypowiedział dopiero tuż przed śmiercią. Trzymaj się Pana każdego dnia i nie zatwardzaj serca, to wszystko będzie dobrze.


jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: jj » 26 cze 2008, 12:12

Lelek pisze:
jj pisze:Czy to jedno z tych glupich pytan, na ktore nie masz odpowiedzi?
Ja ci moge odpowiedziec juz dzis. :)

Mądrość płynie ze Słowa Bożego, a nie z Twoich buńczucznych deklaracji.

"Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich" [Hebr. 13:7]

"Dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem; a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście Jego" [II Tym. 4:7-8]

Radzę Ci, żebyś przedwcześnie nie wypowiadał słów, które sam Paweł wypowiedział dopiero tuż przed śmiercią. Trzymaj się Pana każdego dnia i nie zatwardzaj serca, to wszystko będzie dobrze.


Dziekuje za rade. :)
To nie jest "bunczuczna deklaracja", ale pokorne wyrazenie ufnosci.
Bunczuczne jest twierdzenie, ze mozesz przyczynic sie do autorstwa, lub dokonczenia wiary, wlasnym wkladem. To jest dopiero wyzwanie dla czlowieka - jeszcze jedna proba wypelnienia Zakonu.
Nie udalo sie, Lelku, nikomu. Poza Jednym. Tobie tez sie nie uda. NA SZCZESCIE!


Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 26 cze 2008, 12:38

Lelek pisze:
Lash pisze:Laska to przejaw mocy Bozej.
Laska jest tez darmowa i niezasluzona.
Natomiast laska nie jest - BIERNO PASYWNA OFERTA.
Ale jest aktywnym dzialaniem Boga.

Czyli dobrze powiedziałem. Twoja definicja łaski jest mniej więcej taka, że jest to sznurek, którym Bóg pociąga bezwolne marionetki.

Widac ze nie tylko nie sluchasz co sie do ciebie mowi ale i wciszkasz kity.
Gdzie twierdizlem ze czlowiek nie ma woli!
Laska jest mocna
(3) Mocą bowiem łaski, jaka została mi dana, mówię każdemu z was: Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania, niż należy, lecz niech sądzi o sobie trzeźwo - według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył. (List do Rzymian 12:3, Biblia Tysiąclecia)

(23) Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. (List do Rzymian 6:23, Biblia Tysiąclecia)

Dlatego zbawienie jest z laski bo w ona jest zyciem wiecznym.

Lelek pisze:Łaska nie jest działaniem Boga niezależnym od woli człowieka, lecz niezasłużonym darem udzielanym przez Boga, który możemy przyjąć lub nie. Dlatego jest pomocą, opieką, ale nie sznurkiem.

Łaska:
1. «czyjaś przychylność, wspaniałomyślność»
2. «darowanie lub złagodzenie kary»
3. «w religii chrześcijańskiej: pomoc, opieka lub niezasłużony dar udzielany przez Boga człowiekowi»

http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=%B3aska


(10) Lecz za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja, co prawda, lecz łaska Boża ze mną. (1 list do Koryntian 15:10, Biblia Tysiąclecia)

Jak nie zalzuzona przychylnosc moze byc w czlowieku?
(14) A w swych modlitwach za was okazują wam miłość z powodu przebogatej w was łaski Boga. (2 list do Koryntian 9:14, Biblia Tysiąclecia)

Laska powoluje nie jest bierna
(6) Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. (List do Galatów 1:6, Biblia Tysiąclecia)
(15) Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i , (List do Galatów 1:15, Biblia Tysiąclecia)

Z racji tej ze Laska jest bogata = bardzo roznorodna roznie dzial potem w nas.
(7) Każdemu zaś z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego. (List do Efezjan 4:7, Biblia Tysiąclecia)

Bog dzial przez laske:
(16) Sam zaś Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, (2 List do Tesaloniczan 2:16, Biblia Tysiąclecia

Laska Usprawiedliwia.
(7) abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego. (List do Tytusa 3:7, Biblia Tysiąclecia)

Nie jest wiec bierna


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Lelek
Posty: 644
Rejestracja: 27 mar 2008, 13:30
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lelek » 26 cze 2008, 13:21

jj pisze:To nie jest "bunczuczna deklaracja", ale pokorne wyrazenie ufnosci.

No to jeszcze raz, żeby dotarło:

"Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku" [Hebr. 3:14]

Ufasz Bogu? Bardzo dobrze. Ufaj aż do końca. Polegaj na Nim i nie zatwardzaj serca przez życie w grzechu, jeśli słyszysz Boży głos. I nie opowiadaj bzdur, że autor Listu do Hebrajczyków chciał wypełniać zakon. Albo że ja tego chcę. Bo to już wygląda na celowe obrzucanie adwersarza błotem w wyniku braku własnych argumentów.


Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 26 cze 2008, 13:27

Lelek pisze:
jj pisze:To nie jest "bunczuczna deklaracja", ale pokorne wyrazenie ufnosci.

No to jeszcze raz, żeby dotarło:

"Staliśmy się bowiem współuczestnikami Chrystusa, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność, jaką mieliśmy na początku" [Hebr. 3:14]

Ufasz Bogu? Bardzo dobrze. Ufaj aż do końca. Polegaj na Nim i nie zatwardzaj serca przez życie w grzechu, jeśli słyszysz Boży głos. I nie opowiadaj bzdur, że autor Listu do Hebrajczyków chciał wypełniać zakon. Albo że ja tego chcę. Bo to już wygląda na celowe obrzucanie adwersarza błotem w wyniku braku własnych argumentów.

Pamietsz 4 gleby?
Ile roslinek wyroslo ze slowa?
Ile wydalo owoc?


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Lelek
Posty: 644
Rejestracja: 27 mar 2008, 13:30
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lelek » 26 cze 2008, 13:53

Lash pisze:Pamietsz 4 gleby?
Ile roslinek wyroslo ze slowa?
Ile wydalo owoc?

Oczywiście, że pamiętam. Tylko że odrodzenie następuje w momencie zakiełkowania Słowa przyjetego do serca - "odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, ale nieskazitelnego, przez Słowo Boże, które żyje i trwa" [I Piotra 1:23], a nie w momencie wydania plonu, co wymaga czasu, jak wiadomo. Dlatego ta przypowieść mówi o ludziach, którzy narodzili się na nowo, ale odpadli z różnych powodów nie wydając owocu [por. Jan 15:6] i o tych, którzy narodzili się na nowo i wydali owoc. Dlatego nie ma sensu uciekać od fragmentów warunkujących pozostanie w przymierzu i wydanie owocu.



Wróć do „Soteriologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości