Krótki szkic o wolnej woli

Jaki jest człowiek wg Boga
Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 898
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Krótki szkic o wolnej woli

Postautor: Czekoladowy » 20 gru 2016, 00:30

I tak zawsze dłuższe rzeczy piszę w wordzie, to jakby ktoś chciał w wersji wygodniejszej do czytania: https://drive.google.com/file/d/0B13xFu ... sp=sharing

Ostatnio natrafiłem na ciekawy cytat który skłonił mnie do wyciągnięcia wniosków na temat wolnej woli. Do tej pory byłem jej przeciwnikiem, jednak być może udało mi się wypracować jakiś model wolnej woli, który wymyka się sprzecznościom zarzucanym tej nauce przez deterministów. Nie jestem jednak filozofem i nie bardzo się filozofią interesuję, więc właściwie nie znam się za bardzo na tym zagadnieniu. Należy to raczej traktować jako dość toporny eksperyment myślowy osoby zupełnie nieobeznanej i oczywiście nie łudzę się, że rozgryzę ten potężny temat. Będzie to taki krótki szkic, bardzo ogólny, bez odnośników do wersetów ( to bym chciał zrobić ew. później jako taki mały appendix) itd. Pozwólcie mi się jednak pobawić na poziomie przedszkolnym, bo na taki tylko na razie pozwalają moje możliwości ;) Ciekawi mnie wasze zdanie na ten temat, szczególnie czy znajdujecie w tym rozumowaniu jakieś problemy.


Co będę dalej rozumiał pod nazwą „wolna wola”? Nie jestem dobry w definicjach, więc mogę popełnić tu jakąś pomyłkę. Myślę jednak, że najkrócej można powiedzieć że przyjmę, iż wolna wola jest zdolnością do inicjowania.
Wolna wola jest terminem teologicznym stosowanym przede wszystkim w odniesieniu do Boga, ale w związku z tym i do Jego obrazu - człowieka. Na poziomie praktycznym wystarczy mówić o woli, ponieważ zniewolona wola nie jest już właściwie wolą w znaczeniu, jakie tutaj przyjęto. Taka wola jest nierozerwalnie związana z możliwością wyboru. Jeśli zabierzemy jej wybór, nie możemy mówić o woli. Stwierdzenie którego kiedyś lubiłem używać, iż brak wolności woli nie zaprzecza istnieniu woli w ogóle, przynajmniej na poziomie praktycznym (lub jak uważa Jan Woleński – i w filozofii) jest niewłaściwe, ponieważ mamy wtedy do czynienia jedynie z iluzją woli . Dlatego w języku prawniczym w ogóle nie stosuje się wyrażenia „wolna wola”, ale po prostu „wola”. Żeby mówić o takiej woli, konieczne jest sprawstwo samo w sobie, to pierwotne sprawstwo które nie jest uwarunkowane.

Oczywiście sprawa wiąże sie jeszcze z różnymi definicjami wolnej woli. Jeśli weźmiemy augustiańską definicję, że wolna wola jest wolna wtedy, gdy może robić to, czego pragnie, unika się tego problemu ale wtedy właściwie mówimy o czymś zupełnie innym, zmienia się sama treść koncepcji. Taka definicja akcentuje jedynie zgodność pragnień z działaniami, ale nie za bardzo wchodzi w obszar kwestii wyboru, która mnie tu najbardziej interesuje. Ten model na wielu płaszczyznach raczej jest niekompatybilny z tym, który przedstawię dalej.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przechodząc do właściwego tematu, wszystko pisałem pod kątem następujących problemów:
1. Każda czynność, jaką wykonujemy ma zawsze swoją przyczynę, co potwierdzają nauki takie jak kogniwistyka, psychologia, biologia, itd. Nasze wybory są z gruntu uwarunkowane na poziomie społecznym, biologicznym itd. Na przykład: jem pomarańczę, ponieważ mojemu ciału brakuje witamin i wytwarza takie pragnienie; nie mam zaufania do brunetek, bo w przeszłości skrzywdziła mnie kobieta o ciemnych włosach; nie ubiorę się w sukienkę, bo jestem wychowany w kulturze w której jest to nieakceptowane itd.

2. Jeśli wybór nie jest zdeterminowany, tj. nie doprowadza do niego jakaś przyczyna, to jest on losowy. Np. w mechanice kwantowej zachodzą pewne procesy które dzieją się bez żadnej przyczyny. Jednak na zdrowy rozum, coś co nie ma absolutnie żadnych przyczyn, dzieje się losowo. Tak więc, by zbawienie opierające się na wyborze człowieka nie zależało od ślepego losu, konieczna jest doktryna o predestynacji w monergistycznym, deterministycznym wydaniu.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na początku należałoby powiedzieć, że odkrycie pewnych mechanizmów w mózgu doprowadzających do tego, czy innego wyboru nie jest dobrym argumentem na rzecz nieistnienia wolnej woli. Człowiek posługuje się nim w swych działaniach i po prostu musi się to ujawniać w mózgu pod postacią jakichś procesów. Nie ma to jednak wpływu na metafizyczną stronę problemu. Mieszko Tałasiewicz w czasie jednej z dyskusji na KUL-u zasugerował, moim zdaniem celnie, że problem jest analogiczny do pewnego mitu, który każe dopatrywać się Boga jedynie w niewyjaśnionych lukach, jak gdyby nasza wiedza o czymś wypędzała sprawstwo Boże z tego obszaru. Bóg jednak nie ogranicza się jedynie do luk. Niezrozumiałe dla nas wskrzeszenie jest dziełem i cudem Bożym tak samo, jak zwykłe narodzenie. Podobnie nawet jeśli dostrzegamy w mózgu procesy fizyczne, które towarzyszą naszym wyborom, to nadal może się tam dokonywać wolna wola w rozumieniu filozoficznym, a procesy fizyczne są jedynie jej powierzchownym wyrazem.



Dlaczego wybieramy te rzeczy, a nie inne? Czy nasz wybór jest albo zdeterminowany, albo losowy? Być może okazuje się, że w przypadku wielu dyskusji na temat wolnej woli, tak naprawdę wcale się o niej nie mówi. Być może pod pojęciem „wolna wola” rozumie się coś, czym ona właściwie nie jest. W rzeczywistości często zamiast rozmawiać o wolnej woli, rozmawia się o pragnieniach lub działaniach nimi spowodowanych. Samo chcenie nie jest wolną wolą, ponieważ zwierzęta również chcą wielu rzeczy i nie czyni ich to wolnymi. Zachcianki to nie wolna wola, są one uwarunkowane różnymi przyczynami. Podobnie i działania jakie wynikają z naszego wyboru są w pewien sposób zdeterminowane. Bóg może zabronić człowiekowi coś zrobić, uniemożliwić mu to, jednak nie zabrania mu tego zamierzać. Wolna wola to nie nasze pragnienia, ale też nie nasze działania– możemy postanowić latać ale tego nie zrobimy bo nie mamy skrzydeł.
Cytat który skłonił mnie do tej i dalszej refleksji to myśl Paula Evdokimova: „Wschód rozróżnia wolną wolę działań, która wymaga interwencji Boga i wolną wolę intencji, która zależy jedynie od człowieka (...)” (Paul Evdokimov, Życie duchowe w mieście, s. 163)
Powyższy cytat pozwala na stworzenie pewnego schematu, który pozwala nakreślić to, jak człowiek dokonuje wyborów.:


PRAGNIENIA (zdeterminowane) -------------> WYBÓR (niezdeterminowany) ----------------> DZIAŁANIE (zdeterminowane)


(Ramka „wybór” odpowiada właściwej wolnej woli, jest wyborem, intencją, decyzją)

W praktyce wyglądałoby to tak, że Bóg nakazuje coś człowiekowi, ten się zgadza i to robi. Czynnością wolnej woli jest tu wtedy owa zgoda. Albo na odwrót – Bóg każe Jonaszowi nawrócić Niniwę, ten cały czas nie chce ale jednak robi to zważywszy na okoliczności. Bóg nie zmienia woli Jonasza, ponieważ ten cały czas nie chce by Niniwa się nawróciła, Bóg tylko pyta „czy to słusznie tak się gniewać?”.

Powyższe rozumowanie ilustruje, że zdeterminowane są jedynie propozycje, które są przed nami stawiane przez ludzi, rzeczy, świat, Boga, diabła itd., wybór zaś nie i należy on do wolnej woli. Możemy się im poddać i postąpić zgodnie z tym, co podpowiadają i wtedy z powierzchownego punktu widzenia ktoś mógłby rzec, że wybór jest zdeterminowany przez te propozycje. A co jeśli te propozycje nie mają charakteru decydującego? Musimy mieć różne opcje, by wybrać, a jednak opcje nie muszą decydować za nas.
Być może jednak nie wszystkie nasze działania są motywowane wolną wolą, a obserwacje związane z determinizmem czasem są prawdziwe. Bo jeśli wolna wola tak się przedstawia, to korzystamy z niej stosunkowo rzadko, poddając się jedynie impulsom w sposób bierny, np. jem pomarańczę bo domaga się tego ciało i nie zastanawiam się nad tym. Wykazanie deterministycznych mechanizmów biologicznych pokazuje co najwyżej że z wolnej woli nie korzystamy, a nie że nie ma jej w ogóle. Bo jeśli np. poszczę i wbrew głodowi nie jem, to używam wolnej woli. A więc dobrym wyrazem wolnej woli jest wierność przeciwna spontaniczności. Spontaniczność to nie używanie wolnej woli. Jeśli postanowię, że za pół roku będę pościł w czasie wielkiego postu i dochowam tego niezależnie od zachcianek, to działam za pomocą wolnej woli. Sama samokontrola nie jest jednak od razu wolną wolą, bo używają jej również zwierzęta.
Myślę że z tego też powodu literatura patrystyczna często określa ludzi poddających się grzechowi jako osoby które upodobniają się do zwierząt, ponieważ tak jak one wyzbywają się wyboru - bez zastanowienia przechodzą od grzesznych pragnień do czynów kierując się impulsami.

Wybór na wykresie nie jest więc działaniem, ale raczej odpowiedzią na propozycję działania – odpowiedzią w formie „tak” lub „nie”. W przypadku zbawienia oczywiście każdy człowiek ma różne związane z nim pragnienia i motywacje, ale na takim podstawowym poziomie, w tym, co każdemu niezbędne, każdy ma to samo. Ponieważ do zbawienia konieczny jest przede wszystkim Bóg. Wśród impulsów koniecznych do zbawienia, nie mamy wielu uwarunkowań, punktów odniesienia zależnych od naszej przeszłości i doświadczeń – są tylko dwa podstawowe punkty, dwa wybory spośród których wybieramy, a mianowicie „tak” względem Boga i „nie” względem Boga (innymi słowy Bóg lub świat, posłuszeństwo i nieposłuszeństwo, śmierć lub życie, itd.) Choć pod różnymi postaciami i w różnych okolicznościach, wszyscy ludzie stawiani są przed tym samym wyborem – wybrać Boga lub nie. Dzieje się tak dlatego że wszyscy zostali wyposażeni przez Stwórcę w taką samą naturę, dostali taki sam cel życia i przeznaczenie, którym jest zjednoczenie z Bogiem.
Naturalnym stanem człowieka jest mówić Bogu „tak” i do tego został on stworzony. Jednak „tak” nie istnieje bez choćby możliwości „nie”. Człowiek mówi Bogu „tak”, a Bóg jemu swoje „tak” i jeden nie zastępuje w tym drugiego.

Przy tym nie można powiedzieć, że ten ma łatwiej wybrać Boga, kto ma mniej pokus do czynów przeciwnych. Tak by było gdyby wybór był losowy.

Dlaczego więc człowiek mówi Bogu „tak” lub „nie”? Co powoduje tę decyzję? Na te pytania nie można udzielić odpowiedzi, każda będzie popadać w cyrkularność, ponieważ mamy tu do czynienia z antynomią – wybór który jest wolny, musi być równocześnie nielosowy oraz nieuwarunkowany. Mamy jedynie „wgrane” instrukcje co należy zrobić oraz możliwość niewykonania tego, ale nie wiadomo jak się dzieje że wybieramy to lub tamto. Co jeśli wolna wola rządzi się innymi prawami od tych, które znamy? O takiej wolności nie obawiamy się mówić w przypadku Boga. Kiedy pytamy o to, dlaczego Bóg stworzył wszechświat, dochodzimy do podobnej antynomii, Bóg przecież również działał w sposób niezdeterminowany i nielosowy, a jednak łatwiej jest nam pogodzić się z niewiedzą. Co jeśli wolność człowieka jest podobnego rodzaju, ponieważ wynika z tego iż człowiek został uczyniony na obraz Boga?


Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1530
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Krótki szkic o wolnej woli

Postautor: Filip » 20 gru 2016, 19:04

Brakuje mi pogłębienia refleksji nad tym, co wydaje mi się istotą sporu w teologii, to jest relację naszej woli w stosunku do Boga. Myślę, że należałoby rozróżnić determinizm wynikający z fizycznej natury świata oraz uzależnienie naszej woli od Stwórcy, który jest niajako ponad tego rodzaju uwarunkowaniami. Zatem jednym problemem jest nasza (wolna) wola wobec uwarunkowań związanych z naszą biologiczną naturą, konstrukcją świata oraz zdarzeniami losowymi, inną sprawą wydaje mi się relacja owej woli w stosunku do Boga.

Tu pojawia się pytanie: jak ma się Twoja definicja woli stworzenia (zdolność do inicjowania) do Boga? Czy aby istniała autentyczna, nie-iluzoryczna wola, musi być spełniony warunek jej ostatecznej niezależności od Boga?

EDIT:

Właściwie dyskusji nad sama definicją, jej zakresem (tj. jak ma się do kompatybilizmu i niekompatybilizmu) oraz uzasadnieniem takiej definicji.


"The Road goes ever on and on
Down from the door where it began.
Now far ahead the Road has gone,
And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien

Wróć do „Antropologia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość