czas, czasy i połowa czasu

Inne zagadnienia biblijne
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18037
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: czas, czasy i połowa czasu

Postautor: KAAN » 11 cze 2018, 11:55

Kitka pisze:Kaan, ale co Ty tak naprawdę chcesz mi przekazać?
To że piszesz nieprawdę, prawie każde twoje zdanie nie odpowiada przekazowi Słowa.
KAAN pisze:Czyli nie wiesz gdzie leży prawda
Skądeś to wytrzasnął?
Bo piszesz: "Ale są też różne prawdy". Kiedy dyskutujemy nad prawdą i piszesz że prawdy sa różne to oznacza że przyjmujesz bardzo rozmyty obraz przekazu Pisma, nie identyfikujesz jednej prawdy, jednego nauczania, ale piszesz o różnych prawdach które niekoniecznie są ze sobą spójne, taki jest kontekst naszej rozmowy. Próbuję wyprostować twoje myślenie.
Tak - Prawda jest jedna. Bóg ma tą prawdę. A my ją staramy się zrozumieć. I dlatego powstaje tyle drobnych "prawd"
To nie są prawdy tylko fałsze, jeśli jest coś innego niż jedna prawda to musi być to fałsz.

KAAN pisze:Nie wolno interpretować Słowa, należy je rozumieć według wewnętrznego świadectwa.
Co to znaczy wewnętrzne świadectwo?
To jest to co wewnątrz przekazu biblijnego sprawia, że Biblia jest spójna i jednoznaczna.
Toż wciąż interpretujesz Pismo.
Nie, ja słucham Słowa.
I nijak nie jesteś w stanie wykazać, że Twoje jest bardziej prawdziwe, niż moje.
Twoje jest twojsze niż mojsze, ja nie chcę ci nic udowadniać, bo Biblii się nie udowadnia, jak chcesz się czegoś dowiedzieć to posłuchasz wskazówek które tu piszę, jak nie to nadal będziesz pisać swoje wyobrażenia nie mające z prawdą (JEDYNĄ!) wiele wspólnego.
Są dwa zdania oparte o Pismo. Tyle i aż tyle.
Tyle że jedno jest prawdą a drugie fałszem. Nie ma dwóch prawd.
KAAN pisze:Źle rozumiesz rolę Pisma, Pismo nie zbawia, Pan Jezus zbawia przez wiarę, z łaski a Słowo - Biblia jest możliwa do zrozumienia dla zbawionych. Cała Biblia jest ważna, bo to Słowo Boże.
Nie życzę sobie takiego pisania do mnie z Twojej strony.
To sobie nie życz, twoje życzenia nie mają znaczenia wobec prawdy Słowa, muszę korygować to co piszesz bo piszesz nieprawdę. Nie obrażaj się na to, pisz a ja będę odpowiadał na twoje myśli.
Nigdzie nie napisałam, że Pismo zbawia - to raz (czytaj ze zrozumieniem).
Bądź odpowiedzialna za swoje słowa, pisałaś że: "To obraz, który domaga się rozumienia. A ono nie stanowi podstawy do zbawienia." Czyli reszta Biblii jest podstawą, to tak jak ze szklanką do połowy pustą, albo do połowy pełną. Po co pisałaś o zbawieniu w tym kontekście?
Gdyby nie Pismo, nie miałbyś pojęcia, że zbawienie jest z łaski przez wiarę.
I po co to zdanie? Czemu miało służyć?
Nie sugeruj mi braku zbawienia - to dwa.
Ja ci nie sugeruję, ja piszę ogólne prawdy o których powinnaś jako chrześcijanka wiedzieć.
KAAN pisze:Nie wystarcza, Biblia ma taką konstrukcję i taki przekaz, ze jest spójna w całości i wyrzucanie jakiejś części jako mniej ważną okalecza przekaz.
Biblię w takiej formie jak dziś masz od kiedy?
Chcesz mi zasiać wątpliwość co do pełni Słowa Bożego? Nie wierzysz że całe pismo jest święte?
Czy pierwsi chrześcijanie znali ten cały przekaz?
Znali, od czasu powstania ostatniej księgi NT.
Łotr na krzyżu znał? Nie, bo wtedy ani kreska z NT nie powstała. A był zbawiony.
Mylisz czasy i działanie Słowa; to że łotr uwierzył bez znajomości Biblii nie umniejsza nic z pełni i ważności Słowa którego historia łotra był częścią i znowu przyznajesz się do myśli, że Słowo Boże ma dla ciebie mniejszą wartość niż dla mnie. Ja obstaję za pełnią i świętością całej Biblii, nie ma mniej ważnych części w Biblii.
Nie chcę dalej z Tobą, Kaan, rozmawiać.
To nie rozmawiaj, ale jak napiszesz coś na forum, co nie jest zgodne z Biblią, to napiszę moje zdania :)
Nie lubię czyjejś wyniosłości
Wolisz swoją?
i przekonania o własnej nieomylności
Bo ty jesteś nieomylna?
, a to sugerujesz w niemal każdym wpisie wyżej.
Wzajemnie.
Ty masz Prawdę, ja nie.
Skoro piszesz o wielu prawdach i na dodatek nie cała Biblia jest ważna...
Ty jesteś dojrzały, ja nie. Ty rozumiesz poprawnie, ja nie.
J.w.
Ta ciągła korekta jest wstrętna. Nie jesteś moim pastorem.
Nie lubisz poprawiać swoich błędów? Ja w ogóle nie jestem pastorem, to niebiblijny tytuł.
To nazbyt papieskie podejście do mnie mnie zniechęca.
Zachęcam cię ciągle do studiowania Słowa i modlitwy. Nie każę ci wierzyć w dogmaty, ja nie mam dogmatów, mam Słowo Boże.
Zwalczasz ten kościół, a metody masz iście tamtejsze.
Ja nie zwalczam kościołów, ja tylko mówię o prawdzie i piętnuję fałsz.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: czas, czasy i połowa czasu

Postautor: Kitka » 11 cze 2018, 12:52

KAAN pisze:
KAAN pisze:Czyli nie wiesz gdzie leży prawda
Skądeś to wytrzasnął?
Bo piszesz: "Ale są też różne prawdy". Kiedy dyskutujemy nad prawdą i piszesz że prawdy sa różne to oznacza że przyjmujesz bardzo rozmyty obraz przekazu Pisma, nie identyfikujesz jednej prawdy, jednego nauczania, ale piszesz o różnych prawdach które niekoniecznie są ze sobą spójne, taki jest kontekst naszej rozmowy. Próbuję wyprostować twoje myślenie.
To nie prostuj.
Bo zwyczajnie wyrywasz moje słowa z kontekstu.
Są różne prawdy, bo tak są nazywane przez głosicieli.
Nawet Ty głosisz coś, co uznajesz za prawdę, a nie masz podstaw do wykazania, że Twoje rozumienie jest tą Prawdą.
Nic tu nie ma do rzeczy podpieranie się tym, że czytasz i rozumiesz Słowo.
Inni mają dokładnie ten sam argument.


Tak - Prawda jest jedna. Bóg ma tą prawdę. A my ją staramy się zrozumieć. I dlatego powstaje tyle drobnych "prawd"
To nie są prawdy tylko fałsze, jeśli jest coś innego niż jedna prawda to musi być to fałsz.
A na jakiej podstawie to wykażesz?
Bo Twoja prawda najbiblijniejsza?
KAAN pisze:Nie wolno interpretować Słowa, należy je rozumieć według wewnętrznego świadectwa.
Co to znaczy wewnętrzne świadectwo?
To jest to co wewnątrz przekazu biblijnego sprawia, że Biblia jest spójna i jednoznaczna.
Acha.
Dość enigmatyczne.

Toż wciąż interpretujesz Pismo.
Nie, ja słucham Słowa.
Żaden argument, każdy tak mówi i pewnikiem tak robi.

I nijak nie jesteś w stanie wykazać, że Twoje jest bardziej prawdziwe, niż moje.
Twoje jest twojsze niż mojsze, ja nie chcę ci nic udowadniać, bo Biblii się nie udowadnia, jak chcesz się czegoś dowiedzieć to posłuchasz wskazówek które tu piszę, jak nie to nadal będziesz pisać swoje wyobrażenia nie mające z prawdą (JEDYNĄ!) wiele wspólnego.
Ja tu nie piszę po to, by być posłuszną Twoim wskazówkom.
Piszę, żeby porozmawiać.
Jak równy z równym.
Widać się nie da, bo Kaan ma prawdę (JEDYNĄ!).
Moją rolą jest li tylko przytaknąć.

Są dwa zdania oparte o Pismo. Tyle i aż tyle.
Tyle że jedno jest prawdą a drugie fałszem. Nie ma dwóch prawd.
I nadal nie masz podstawy, by pokazać, że prawda jest po Twojej stronie.
KAAN pisze:Źle rozumiesz rolę Pisma, Pismo nie zbawia, Pan Jezus zbawia przez wiarę, z łaski a Słowo - Biblia jest możliwa do zrozumienia dla zbawionych. Cała Biblia jest ważna, bo to Słowo Boże.
Nie życzę sobie takiego pisania do mnie z Twojej strony.
To sobie nie życz, twoje życzenia nie mają znaczenia wobec prawdy Słowa, muszę korygować to co piszesz bo piszesz nieprawdę. Nie obrażaj się na to, pisz a ja będę odpowiadał na twoje myśli.
Bynajmniej, moje myśli zostaw w spokoju.
Nigdzie nie napisałam, że Pismo zbawia - to raz (czytaj ze zrozumieniem).
Bądź odpowiedzialna za swoje słowa, pisałaś że: "To obraz, który domaga się rozumienia. A ono nie stanowi podstawy do zbawienia." Czyli reszta Biblii jest podstawą, to tak jak ze szklanką do połowy pustą, albo do połowy pełną. Po co pisałaś o zbawieniu w tym kontekście?
Czytaj ze zrozumieniem?
Tam jest słowo - ONO - owo rozumienie Objawienia - nie jest podstawą do zbawienia. Kumasz?
Gdyby nie Pismo, nie miałbyś pojęcia, że zbawienie jest z łaski przez wiarę.
I po co to zdanie? Czemu miało służyć?
Temu, że Pismo, bądź co bądź, obok faktu, że zbawia Pan Jezus z łaski przez wiarę (co mi wypomniałeś, jakbym nie wiedziała), też ma wpływ na Twoje zbawienie, bo bez Pisma nic byś o tym zbawieniu nie wiedział.
Nie sugeruj mi braku zbawienia - to dwa.
Ja ci nie sugeruję, ja piszę ogólne prawdy o których powinnaś jako chrześcijanka wiedzieć.
No to uznaj, że je znam i nie podważaj mojego zbawienia takimi podtekstami.
KAAN pisze:Nie wystarcza, Biblia ma taką konstrukcję i taki przekaz, ze jest spójna w całości i wyrzucanie jakiejś części jako mniej ważną okalecza przekaz.
Biblię w takiej formie jak dziś masz od kiedy?
Chcesz mi zasiać wątpliwość co do pełni Słowa Bożego? Nie wierzysz że całe pismo jest święte?
Czy pierwsi chrześcijanie znali ten cały przekaz?
Znali, od czasu powstania ostatniej księgi NT.
Łotr na krzyżu znał? Nie, bo wtedy ani kreska z NT nie powstała. A był zbawiony.
Mylisz czasy i działanie Słowa; to że łotr uwierzył bez znajomości Biblii nie umniejsza nic z pełni i ważności Słowa którego historia łotra był częścią i znowu przyznajesz się do myśli, że Słowo Boże ma dla ciebie mniejszą wartość niż dla mnie. Ja obstaję za pełnią i świętością całej Biblii, nie ma mniej ważnych części w Biblii.
Drogi Kaanie, a skąd ja mam wiedzieć, jaką ważność ma dla Ciebie Słowo Boże? Ja nie Duch Święty. I nie sugeruj mi znowu, że Biblia ma dla mnie mniejsze znaczenie niż dla Ciebie. Niczego takiego nie zapisałam. Jestem natomiast zdania, że przekaz Ewangelii i listów wystarcza, by człowiek uwierzył i podążał za Bogiem, i dzięki temu był zbawiony. I to wcale nie wskazuje na to, że nie cała Biblia jest święta i pożyteczna, i ważna.

Nie chcę dalej z Tobą, Kaan, rozmawiać.
To nie rozmawiaj, ale jak napiszesz coś na forum, co nie jest zgodne z Biblią, to napiszę moje zdania :)
Nie lubię czyjejś wyniosłości
Wolisz swoją?
i przekonania o własnej nieomylności
Bo ty jesteś nieomylna?
, a to sugerujesz w niemal każdym wpisie wyżej.
Wzajemnie.
Ty masz Prawdę, ja nie.
Skoro piszesz o wielu prawdach i na dodatek nie cała Biblia jest ważna...
Ty jesteś dojrzały, ja nie. Ty rozumiesz poprawnie, ja nie.
J.w.
Ta ciągła korekta jest wstrętna. Nie jesteś moim pastorem.
Nie lubisz poprawiać swoich błędów? Ja w ogóle nie jestem pastorem, to niebiblijny tytuł.
To nazbyt papieskie podejście do mnie mnie zniechęca.
Zachęcam cię ciągle do studiowania Słowa i modlitwy. Nie każę ci wierzyć w dogmaty, ja nie mam dogmatów, mam Słowo Boże.
Zwalczasz ten kościół, a metody masz iście tamtejsze.
Ja nie zwalczam kościołów, ja tylko mówię o prawdzie i piętnuję fałsz.
Ten fałsz jest takim tylko dla Ciebie, wg Twojego zrozumienia Słowa. Bez podstaw do weryfikacji.

Staram się pisać tak, by rozmówcę stawiać na równym poziomie ze sobą.
Nie ogłaszać nikomu, jak ma wierzyć.
Ty czujesz inną misję - pouczać wg Twoich rozumień Słowa.
Wzburza mnie Twoja postawa i takie tyćkanie jak w powyższym cytacie, jest dziecinne
Też zapytam: Czy nie lubisz poprawiać swoich błędów?


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18037
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: czas, czasy i połowa czasu

Postautor: KAAN » 11 cze 2018, 14:37

Kitka pisze:
KAAN pisze:
Skądeś to wytrzasnął?
Bo piszesz: "Ale są też różne prawdy". Kiedy dyskutujemy nad prawdą i piszesz że prawdy sa różne to oznacza że przyjmujesz bardzo rozmyty obraz przekazu Pisma, nie identyfikujesz jednej prawdy, jednego nauczania, ale piszesz o różnych prawdach które niekoniecznie są ze sobą spójne, taki jest kontekst naszej rozmowy. Próbuję wyprostować twoje myślenie.
To nie prostuj.
Niedoczekanie twoje, nie pozwolę, zeby nieprawdziwe ideoloie pozostały bez komentarza na protestanckim forum.
Tak - Prawda jest jedna. Bóg ma tą prawdę. A my ją staramy się zrozumieć. I dlatego powstaje tyle drobnych "prawd"
To nie są prawdy tylko fałsze, jeśli jest coś innego niż jedna prawda to musi być to fałsz.
A na jakiej podstawie to wykażesz?[/quote]Pokazałem ci cytaty, które każdy zna o pełni i czystości Słowa, a ty wypisujesz fałszywe ideologie, ze Biblias posiada wiele różnych prawd. Nie można tak, to obraza dla Słowa Bożego.
Co to znaczy wewnętrzne świadectwo?
To jest to co wewnątrz przekazu biblijnego sprawia, że Biblia jest spójna i jednoznaczna.
Acha. Dość enigmatyczne.
Jak będziesz studiować Słowo w sposób systematyczny i z wiarą, to zobaczysz tą prawidłowość.
Toż wciąż interpretujesz Pismo.
Nie, ja słucham Słowa.
Żaden argument, każdy tak mówi i pewnikiem tak robi.
Twój takze żaden argument, każdy tak sobie może gadać.
Ja tu nie piszę po to, by być posłuszną Twoim wskazówkom.
Piszę, żeby porozmawiać.
Piszesz żeby pisać, cel sam w sobie, trudno.
Widać się nie da, bo Kaan ma prawdę (JEDYNĄ!).
Mam jedyną prawdę w Słowie Bożym, to prawda. Nie mam wielu "prawd" jak ty opartych o własne widzimisie.
Moją rolą jest li tylko przytaknąć.
Jak studiujemy Słowo w naszym zborze, to wszyscy wspónie czytamy tekst i rozważamy go, mówimy o tym co jest dla nas ważne w tym tekście, czasami korygujemy swoje poglądy, odnajdujemy klejnoty ukryte których do tej pory nie widzieliśmy. Bracia wcześniej przygotowują się do studium i czasami mówią rzeczy których nikt by nie dostrzegł bez wcześniejszego wnikliwego studium, a wszyscy osądzają czy tak się sprawy mają, biorąc wzór z berejczyków. Są też osoby, które nie mają ambicji, albo możliwości studiowania dogłębnego i takie osoby przytakują, słuchają i zadają pytania, albo rzucają problem którego nie rozumieją do ogólnej dyskusji.
Możesz tak samo robić. Ale jak zaczynasz pełnić rolę proroka, albo nauczyciela to masz odpowiedzialność i będziesz dziesięć razy surowiej oceniana w twoich poglądach niż inni.

Są dwa zdania oparte o Pismo. Tyle i aż tyle.
Tyle że jedno jest prawdą a drugie fałszem. Nie ma dwóch prawd.
I nadal nie masz podstawy, by pokazać, że prawda jest po Twojej stronie.
Mam, tylko ty nie chcesz tej prawdy zrozumieć. robisz gadke szmatke, tupiesz nogą i zaciskasz rączki z buntem w oczach. I co z tego wynika? Nic.
Nie życzę sobie takiego pisania do mnie z Twojej strony.
To sobie nie życz, twoje życzenia nie mają znaczenia wobec prawdy Słowa, muszę korygować to co piszesz bo piszesz nieprawdę. Nie obrażaj się na to, pisz a ja będę odpowiadał na twoje myśli.
Bynajmniej, moje myśli zostaw w spokoju.
Nie ma takiej możliwości.
Czytaj ze zrozumieniem?
Tam jest słowo - ONO - owo rozumienie Objawienia - nie jest podstawą do zbawienia. Kumasz?
Nie kombinuj, usiłujesz tak zagmatwać rozmowę, żeby wyszło na twoje. Nie taki był kontekst rozmowy. Kumam twoje zagrywki.
Gdyby nie Pismo, nie miałbyś pojęcia, że zbawienie jest z łaski przez wiarę.
I po co to zdanie? Czemu miało służyć?
Temu, że Pismo, bądź co bądź, obok faktu, że zbawia Pan Jezus z łaski przez wiarę (co mi wypomniałeś, jakbym nie wiedziała), też ma wpływ na Twoje zbawienie, bo bez Pisma nic byś o tym zbawieniu nie wiedział.
No i co to miało wnieść do dyskusji, poczułaś się lepiej z powodu enigmatycznego stwierdzenia o jakimś wpływie na zbawienie? Odkryłaś jakąś Amerykę czy co?
Nie sugeruj mi braku zbawienia - to dwa.
Ja ci nie sugeruję, ja piszę ogólne prawdy o których powinnaś jako chrześcijanka wiedzieć.
No to uznaj, że je znam
Nie znasz, bo piszesz fałszywe ideologie, nie ma dwóch prawd.
i nie podważaj mojego zbawienia takimi podtekstami.
Nie troluj, drugi raz piszesz coś czego nie napisałem. Ja nie wiem czy jesteś zbawiona, bo to zależy od twojej relacji z Panem Bogiem, a nie ze mną.
Mylisz czasy i działanie Słowa; to że łotr uwierzył bez znajomości Biblii nie umniejsza nic z pełni i ważności Słowa którego historia łotra był częścią i znowu przyznajesz się do myśli, że Słowo Boże ma dla ciebie mniejszą wartość niż dla mnie. Ja obstaję za pełnią i świętością całej Biblii, nie ma mniej ważnych części w Biblii.
Drogi Kaanie, a skąd ja mam wiedzieć, jaką ważność ma dla Ciebie Słowo Boże?
Możesz sobie to poznać porównując twoje wypowiedzi z moimi na temat Pisma, dla ciebie są różne prawdy i interpretacje, dla mnie jest jedyna prawda zawarta w świętym Słowie Bożym.
Ja nie Duch Święty. I nie sugeruj mi znowu, że Biblia ma dla mnie mniejsze znaczenie niż dla Ciebie.
Ja nie sugeruję, ja twierdzę że tak jest, deprecjonujesz pełnię i prawdę Słowa Bożego relatywizując prawdę.
Jestem natomiast zdania, że przekaz Ewangelii i listów wystarcza, by człowiek uwierzył i podążał za Bogiem, i dzięki temu był zbawiony. I to wcale nie wskazuje na to, że nie cała Biblia jest święta i pożyteczna, i ważna.
A ja twierdzę że bez całej pozostałej Biblii nie możesz poznać całej prawdy Ewangelii i będziesz błądzić kiedy nie uwzględnisz tej reszty Słowa.
... ja tylko mówię o prawdzie i piętnuję fałsz.
Ten fałsz jest takim tylko dla Ciebie, wg Twojego zrozumienia Słowa. Bez podstaw do weryfikacji.
Kolejna gadka szmatka.

Staram się pisać tak, by rozmówcę stawiać na równym poziomie ze sobą.
Nie ma równości, każdy jest na innym poziomie myslenia i na innym poziomie dojrzałości wiary (proces uświęcenia). Ja nie pozwolę się postawić na twoim poziomie myślenia, bo to oznacza upadek prawdy Słowa Bożego. Nie mogę twierdzić, że w Słowie jest wiele prawd które sa ze sobą niespójne.
Nie ogłaszać nikomu, jak ma wierzyć.
Ja ogłaszam wszystkim wiarę w prawdziwego Pana Jezusa, to moje zadanie ewangelizacyjne. Nie zajmuję się sianiem wątpliwości na temat świętości i pełni Słowa Bożego.
Też zapytam: Czy nie lubisz poprawiać swoich błędów?
A swoje już poprawiłaś?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: czas, czasy i połowa czasu

Postautor: Kitka » 11 cze 2018, 19:54

I tak oto od mojego stwierdzenia, że można różnie rozumieć Objawienie Jana, doszedłeś, Kaan, do wniosku, że piszę, iż Biblia ma wiele różnych prawd. :S

To jest genialne.:oklaski:

Kłaniam się nisko.


Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 232
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: czas, czasy i połowa czasu

Postautor: biblijny » 01 wrz 2018, 19:02

Kitka pisze:jako trzy i pół roku


Liczba "7" jest symbolem doskonałości, pełni. Bóg stwarzał świat przez siedem dni, co oznacza, że Jego dzieło jest doskonałe. Przepołowiona siódemka, czyli "trzy i pół roku" to z kolei symbol niedoskonałości, krótkotrwałości, czasowości.

Zarówno Księga Daniela jak i Apokalipsa jest skierowana do osób doświadczających prześladowanie. Księga Daniela odnosi się do czasu, gdy Żydzi przebywali w niewoli babilońskiej, zaś Apokalipsa powstała w czasach, gdy chrześcijanie byli okrutnie prześladowani. Obydwie księgi są księgami pocieszenia. Autorzy chcą nam przekazać, że cierpienie nie będzie trwało siedem lat, lecz "trzy i pół roku", to znaczy, że nie będzie wieczne i zupełne, ale czasowe. Cierpienie przeminie, skończy się, a złoczyńcy zostaną osądzeni. Kiedy zostaną osądzeni, zapanuje wieczna szczęśliwość pod panowaniem Chrystusa.

Takie jest przesłanie obu ksiąg eschatologicznych. Księgi te nie powinny służyć do spekulacji na temat "rozkładu jazdy" czasów ostatecznych.

Niewiasta - Kościół


Niewiasta z Apokalipsy Jana jest uważana przez egzegetów raczej za Lud Boży Starego Testamentu. Dzieje się tak dlatego, że Pismo mówi, że Niewiasta wydała Jezusa. Jezus urodził się zaś jako członek wspólnoty żydowskiej, i to On założył Kościół, a nie odwrotnie.

Ale ten zwrot czas, czasy i połowa czasu wyznacza jakąś granicę - koniec żywienia Niewiasty z dala od węża. Tu nie chodzi o trzy i pół roku.

Nie, nie chodzi o 3,5 roku. Chodzi o to, że cierpienia i próby, jakim jest poddawany Kościół, nie są wieczne, lecz czasowe. Wszystko, co złe, skończy się.

Gdyby traktować czas tzw. wielkiego ucisku literalnie jako 7 lat, wówczas osoby żyjące w momencie rozpoczęcia się wielkiego ucisku, mogłyby bez trudu obliczyć czas jego końca, a zatem czas powrotu Pana Jezusa, co jest oczywiście niemożliwe, gdyż Pan Jezus powróci niespodziewanie.

Po prostu ten tekst do mnie mocno przemawia od jakiegoś czasu i wzbudza we mnie smutek.


Apokalipsa nie została napisana, aby Cię zasmucić, lecz aby Cię pocieszyć. Jest skierowana do wszystkich utrapionych.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
christianinroman
Posty: 233
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: czas, czasy i połowa czasu

Postautor: christianinroman » 04 wrz 2018, 18:28

Kitka, pisząc o wielu prawdach kwestionujesz i odrzucam Prawdę jedyną, a jest nią Jezus Chrystus - ewangelia według Jana 14.6
Jezus jest Słowem Bożym i Słowo Boże jest prawdą. Wszystko się zazębia i tworzy wspaniały obraz Syna Bożego : list do Hebrajczyków 4.12-13;
ewangelia według Jana 1.1-3; 17.17
Chyba jesteś świadkiem Jehowy.


Awatar użytkownika
nan
Posty: 266
Rejestracja: 16 paź 2017, 18:14
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: czas, czasy i połowa czasu

Postautor: nan » 05 wrz 2018, 15:30

christianinroman pisze:Kitka, pisząc o wielu prawdach kwestionujesz i odrzucam Prawdę jedyną, a jest nią Jezus Chrystus - ewangelia według Jana 14.6
Jezus jest Słowem Bożym i Słowo Boże jest prawdą. Wszystko się zazębia i tworzy wspaniały obraz Syna Bożego : list do Hebrajczyków 4.12-13;
ewangelia według Jana 1.1-3; 17.17
Chyba jesteś świadkiem Jehowy.

Przecież Kitce chodziło o to, że (tak mi się wydaje, jeśli nie, to przepraszam) różni ludzie różnie rozumieją ten sam tekst, a my praktycznie nie jesteśmy w stanie stwierdzić obiektywnie kto ma rację, wydaje mi się oczywiste, że chodziło właśnie o to, lub coś podobnego, a nie o to, że są dwie różne od siebie prawdy, i obydwie jednocześnie są prawdziwe, choć są ze sobą sprzeczne. Tak ja to widzę.


"Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie."

Wróć do „Biblistyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości