skąd problemy psychiczne u wierzących

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Awatar użytkownika
Thor
Posty: 332
Rejestracja: 20 gru 2008, 18:20
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska, Bytom
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: Thor » 16 maja 2016, 13:04

ja chyba niedawno się własnie zetknąłem z takim przypadkiem, tzn. przypuszczam, że tak może być. dzieciak mały 6latek wyzywa swą matkę od szmat, sp... i tak dalej. jak się pytałem jej czy przypadkiem ona lub jej ex nie angazowala się w jakieś praktyki okultystyczne, spirytystyczne, to w końcu wydukała, że chodziła do wróżki. Ale pewności takiej na 100% nie mam


"Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać" (Dzieje 15,10)
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: Rembov » 16 maja 2016, 13:07

A wypytałeś matkę jak się zwraca do niej lub mówi o niej ojciec dziecka i inne osoby z jego rodziny?


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: kontousunięte1 » 16 maja 2016, 13:37

nesto pisze:To nie znasz przypadku Emily Rose - niemieckiej dziewczynki, albo innych opisanych dość dokładnie przypadków?
Nie pytam przecież o osobiste doświadczenia, ale o zasłyszane.

Wybacz, ale myślałam,że chodzi ci o właśnie o osobiste kontakty. Oczywiście,że filmy różne w takich tematach widziałam. Ale film to film i nie traktuję tego zbyt poważnie.
Jednak,czego to ma dowodzić? /zakładając ,że prawda jest pokazana na filmie/.


Awatar użytkownika
nesto
Posty: 3634
Rejestracja: 05 wrz 2011, 12:51
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Wyzwolony z KRzK
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: nesto » 16 maja 2016, 13:48

Tak pomyślałem sobie, że nie słyszałem jakoś o opętaniu ateisty...


Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: kontousunięte1 » 16 maja 2016, 13:53

To fakt. Może ateiści nie są atakowani przez demony,bo w nie nie wierzą :mrgreen:
Poważnie...być może jest tak,że religijność osoby opętanej lub jej bliskich /taka fanatyczna religijność/ może mieć na to wpływ. Ale to tylko taka moja gdybologia,bo od demonów wolę z daleka ;-) i raczej skupiam się na ufności do Jezusa. :-D


Awatar użytkownika
Thor
Posty: 332
Rejestracja: 20 gru 2008, 18:20
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska, Bytom
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: Thor » 16 maja 2016, 14:54

patrząc na to od strony biblijnej ale z praktyki niekoniecznie opętanie musi przejawiac się w takiej koprolalii słownej jak u tego dzieciaka. może np. dawać obraz promiskuityzmu, rozwiązłości. A tak wracając do pytania Rembova, jest tez taka opcja, że ex małżonek nastawia swego syna przeciwko matce nadając na nią, ale tu jeszcze mniej wiem, niż odnośnie tej matki


"Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać" (Dzieje 15,10)
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: Rembov » 16 maja 2016, 14:59

Jest to akurat bardziej prawdopodobne, niż opętanie sześciolatka. Dzieci naśladują zachowania rodziców, a jeżeli ojciec tak traktował jego matkę, to on też będzie tak robił.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: kontousunięte1 » 16 maja 2016, 15:06

Pytanie, czy w ogóle tak małe dziecko może być opętane?


madelinka
Posty: 476
Rejestracja: 05 paź 2015, 17:27
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: madelinka » 16 maja 2016, 19:07

kontousunięte1 pisze:Temat jest o chorobach. A niby dlaczego powinnam się odnosić do kwestii AA?
Jest choroba,należy pomóc,leczyć.
Ja nie doszukuję się we wszystkim i we wszystkich sytuacjach działań demonicznych.
.




1Kor.6:9-10"Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy,ani złodzieje, zaś chciwcy, ani pijacy, zaś oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą."

Alkoholizm jest grzechem, dlatego spytałam o AA.

Dezerter pisze:
Miła moja jak ja sprawdzałem co to nefresz, ruach i nesamach, to ty jeszcze nie wiedziałaś co to Duch Św ;-)
.


Nie jest to miejsce do dyskusji, więc tylko spytam: skoro dogłębnie sprawdziłeś temat, to czemu wyznajesz pogańską naukę o nieśmiertelności duszy?


kontousunięte1 pisze:Pytanie, czy w ogóle tak małe dziecko może być opętane?


"A jeden z tłumu odpowiedział: Nauczycielu, przyprowadziłem do ciebie mego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, szarpie nim, a on się pieni, zgrzyta zębami i schnie. I mówiłem twoim uczniom, aby go wypędzili, ale nie mogli.A on mu odpowiedział: O pokolenie bez wiary! Jak długo będę z wami? Jak długo mam was znosić? Przyprowadźcie go do mnie. I przyprowadzili go do niego. A gdy tylko go zobaczył, zaraz duch nim szarpnął, a on upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach. Jezus zapytał jego ojca: Od jak dawna mu się to zdarza? A on odpowiedział: Od dzieciństwa. I często wrzucał go w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Ale jeśli możesz coś [zrobić], zlituj się nad nami i pomóż nam. Jezus mu powiedział: Jeśli możesz wierzyć. Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy. I natychmiast ojciec tego chłopca zawołał ze łzami: Wierzę, Panie! Pomóż mojej niewierze! A Jezus, widząc, że ludzie się zbiegają, zgromił ducha nieczystego, mówiąc: Duchu niemy i głuchy! Rozkazuję ci, wyjdź z niego i więcej w niego nie wchodź. Wtedy [duch] krzyknął i szarpiąc nim gwałtownie, wyszedł. A chłopiec wyglądał jak martwy, tak że wielu mówiło, iż umarł. Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał. "Mk.9:17-27


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: kontousunięte1 » 16 maja 2016, 19:16

Alkoholizm jest grzechem, dlatego spytałam o AA.

Więc ktoś,kto próbuje wyjść z tej choroby robi źle?! Próbuje walczyć o siebie, walczyć z pijaństwem...robi źle?
Dzieciństwo...cóż,dziecko pewnie miało padaczkę.
Słuchać takich komentarzy to najlepiej położyć się do trumny i na śmierć czekać. Albo żyć ile wlezie,bo skoro ani pijacy,ani WSZYSCY INNI w jakikolwiek sposób grzeszący są bez szans to po co w ogóle Jezus przyszedł?
Nie leczyć się ,nie walczyć bo wszędzie demony.
A my ludzie bez szans.


madelinka
Posty: 476
Rejestracja: 05 paź 2015, 17:27
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: madelinka » 16 maja 2016, 19:52

Wuko, alkoholizm to grzech, a nie choroba. Chyba, że grzech nazwiemy chorobą duchową, a jako tak może być wyleczona tylko przez Chrystusa. Więc zupełnie nie rozumiem skąd u Ciebie ten pesymizm. Chrystus każdemu kto do Niego przyjdzie, obiecuje uwolnienie z grzechu:"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię."Mt.11:28

"Chodźcie więc, a będziemy się prawować — mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna. Jeżeli zechcecie być posłuszni, z dóbr ziemi będziecie spożywać, Lecz jeżeli będziecie się wzbraniać i trwać w uporze, miecz was pożre, bo usta Pana tak powiedziały! " Iz.1:18-20

Krew Jezusa obmywa z każdego grzechu - to jest jedyna nadzieja dla każdego człowieka-tu nie ma miejsca na pesymizm! Jedynie trwanie w uporze, brak potrzeby przyznania się przed Bogiem do swej winy, skazuje człowieka na potępienie. No ja tego nie wymyśliłam. Jezus każdego wzywa do upamiętania i odwrócenia się od swoich grzechów. W zamian oferuje wolność!

Historia z chłopczykiem dowodzi, że podłożem jego choroby był demon, ale Jezus go wyrzucił i chłopiec wyzdrowiał.


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: kontousunięte1 » 16 maja 2016, 20:09

Wiesz, nie będę się z tobą sprzeczać. W sumie co mnie to obchodzi, czy jakiś alkoholik próbuje ratować swoje życie i leczy się, chodząc na AA czy na coś innego, albo pije i się modli czekając na cud uzdrowienia z swojej choroby. :lol-sweat:
Krótko mówiąc:nie mój cyrk nie moje małpy.


Awatar użytkownika
Thor
Posty: 332
Rejestracja: 20 gru 2008, 18:20
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska, Bytom
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: Thor » 16 maja 2016, 22:07

kontousunięte1 pisze:Wiesz, nie będę się z tobą sprzeczać..


i bardzo dobrze, bo niektórzy aż do us. śmierci będą się wykłócać aby ich było na wierzchu tak jak np. wmawianie do okoła swej idei, że dusza jest smiertelna, a nieśmiertelność duszy to "pogańska" nauka.
A odnośnie alkoholika, oczywiście, że rujnowanie się winem, jak nazywa to biblia jest zgrzechem. różnica między alkoholikiem czynym a trzeźwiejącym nie zaznacza się w tym, że ten drugi świetnie trwa w abstynencji, ale w intencjach. ten pierwszy pije bo lubi i chce, a ten drugi jeśli zapije to dlatego, że się potknął i zrobił coś zniezgodnie z swą wolą i postanowieniem. Tak więc sam akt zewnętrzny nie wystarcza, aby kogoś nazwać grzesznikiem trwającym w grzechu. Potrzebne jest jeszcze spojrzenie na intencje, tak jak Duch boży bada zamysły serca czyli plany i intencje.

To co podała madelinka ta interpretacja pokrzepienia przez Chrystusa jako uwolnienia z grzechu to nieporozumienie w dodatku wciskane jako "jedynie słuszna" interpretacja. Nigdzie nie ma obietnicy, że gdy ktoś się pomodli o uwolnienie to na 100% Bóg go uwolni z popełniania grzechu i kuszenia do grzechu. Bóg ma taką moc, może to zrobić, ale nie musi bo jest kimś niezaleznym od woli czy zachcianek człowieka. Tak, jak miał moc wyrwać bogobojnego Łazarza z jego ubóstwa i cierpienia fizycznego i psychicznego, ale tego nie zrobił. Dopiero po śmieri Łazarz doznał ukojenia.

Niektórzy jednak tego nie potrafią zrozumieć, głosząc specyficzną ewangelię sukcesu i zarazem potępienia dla tych wierzących, którzy nie doznają cudu uwolnienia od cierpienia czy problemów w dniu nawrócenia. Wygląda to tak : jak jesteś wierzący/a to Bóg spełnia twoje wszystkie modlitwy i prośby i ci się powodzi we wszystkim w sferze psychicznej, duchowej ale i materialnej. Ale gdy spotykają cię stale problemy i brak wyzdrowienia, to znaczy że nie należysz do Boga, nie jesteś nowonarodzony/a a nawet nigdy się nie nawróciłeś/aś. To nic innego jak wpychanie w pozucie winy, wmawianie i obwinianie nieistniejącymi grzechami, odżegnywanie od czci i wiary, przy jednoczesnym pysznieniu się własną "żywą wiarą". W najlepszym razie jest to protekcjonalizm, a w typowym schemacie - kult własnego pomysłu z Kolosan 2 z pogardą dla nie wyznających tej dziwacznej teologii braci i sióstr w Chrystusie.


"Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać" (Dzieje 15,10)
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: kontousunięte1 » 17 maja 2016, 10:03

Thor:
Niektórzy jednak tego nie potrafią zrozumieć, głosząc specyficzną ewangelię sukcesu i zarazem potępienia dla tych wierzących, którzy nie doznają cudu uwolnienia od cierpienia czy problemów w dniu nawrócenia. Wygląda to tak : jak jesteś wierzący/a to Bóg spełnia twoje wszystkie modlitwy i prośby i ci się powodzi we wszystkim w sferze psychicznej, duchowej ale i materialnej. Ale gdy spotykają cię stale problemy i brak wyzdrowienia, to znaczy że nie należysz do Boga, nie jesteś nowonarodzony/a a nawet nigdy się nie nawróciłeś/aś. To nic innego jak wpychanie w pozucie winy, wmawianie i obwinianie nieistniejącymi grzechami, odżegnywanie od czci i wiary, przy jednoczesnym pysznieniu się własną "żywą wiarą". W najlepszym razie jest to protekcjonalizm, a w typowym schemacie - kult własnego pomysłu z Kolosan 2 z pogardą dla nie wyznających tej dziwacznej teologii braci i sióstr w Chrystusie.

Z tym poglądem już nie jeden raz na forum się spotkałam i "walczę" :oops: z nim,jak umiem. Ale tylko wrogów mi przybywa.
Nikt nie chce się przyznać,ale to JEST właśnie tzw.ewangelia sukcesu, a ma ona bardzo subtelne, często prawie nie zauważalne przesłanie. Niby opiera się na wersetach biblijnych /wyrwanych z kontekstu i całości nauczania Pisma św./ i jest przemycana do nauki. Dokładnie to zrobiła madelinka i kilka innych osób to robi.
Może przesadzam,ale jestem jakoś szczególnie uczulona na tego typu "przesłanie", chociaż sama ,osobiście nie spotkałam się z tym "na żywo" /i dzięki Bogu,bo to może zabrać kilka lat życia/.
Cieszy mnie,że nie jestem osamotniona w swoim poglądzie w tej sprawie. :-)


madelinka
Posty: 476
Rejestracja: 05 paź 2015, 17:27
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: skąd problemy psychiczne u wierzących

Postautor: madelinka » 17 maja 2016, 17:27

Thor pisze:
i bardzo dobrze, bo niektórzy aż do us. śmierci


Myślałam, że dla chrześcijanina śmierć jest błogosławieństwem...



Thor pisze:To co podała madelinka ta interpretacja pokrzepienia przez Chrystusa jako uwolnienia z grzechu to nieporozumienie w dodatku wciskane jako "jedynie słuszna" interpretacja. Nigdzie nie ma obietnicy, że gdy ktoś się pomodli o uwolnienie to na 100% Bóg go uwolni z popełniania grzechu i kuszenia do grzechu.


Pokrzepienia? A ja myślałam , że sednem chrześcijaństwa i obietnicą w Chrystusie jest uwolnienie od grzechu. :cry:
Kuszenie to zupełnie inna sprawa. Każdy podlega kuszeniu, ale Pan ma moc swoje dzieci podtrzymać i "Umie Pan wyrwać pobożnych z pokuszenia"2P.2:9

Thor pisze:Niektórzy jednak tego nie potrafią zrozumieć, głosząc specyficzną ewangelię sukcesu i zarazem potępienia dla tych wierzących, którzy nie doznają cudu uwolnienia od cierpienia czy problemów w dniu nawrócenia.


A to ciekawa teza - czyli Chrystus głosząc dobrą nowinę o odpuszczeniu i uwolnieniu z grzechów, głosił ewangelię sukcesu... Daj sobie spokój z tym potępianiem, bo to zwyczajnie nieuczciwe- jeśli kogokolwiek potępiłam to wypadałoby przytoczyć moją wypowiedź, która to potwierdza.

Thor pisze:Wygląda to tak : jak jesteś wierzący/a to Bóg spełnia twoje wszystkie modlitwy i prośby i ci się powodzi we wszystkim w sferze psychicznej, duchowej ale i materialnej. Ale gdy spotykają cię stale problemy i brak wyzdrowienia, to znaczy że nie należysz do Boga, nie jesteś nowonarodzony/a a nawet nigdy się nie nawróciłeś/aś.


Dokładnie. Tak mniej więcej wyglądają założenia ewangelii sukcesu. Ja się z nimi nie zgadzam.


kontousunięte1 pisze:Wiesz, nie będę się z tobą sprzeczać. W sumie co mnie to obchodzi, czy jakiś alkoholik próbuje ratować swoje życie i leczy się, chodząc na AA czy na coś innego, albo pije i się modli czekając na cud uzdrowienia z swojej choroby. :lol-sweat:
Krótko mówiąc:nie mój cyrk nie moje małpy.


Wuko, czy Ty myślisz, że tym co mnie motywuje do dyskusji jest prowadzenie sporu? Nie pomyślałaś, że pragnienie Prawdy? Szkoda :-(

Zwróciłam uwagę na fakt, że AA ma korzenie, duchowość i założenia sprzeczne ze Słowem Boga, więc dla chrześcijanina nie do przyjęcia. Każda nauka, choćby z pozoru dobra, sprzeczna ze Słowem Bożym, nadaje się do kosza.


"Lecz byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił, sprowadzając na się rychłą zgubę." 2P.2:1



Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 37 gości