Wiara w Boga to religia?

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Awatar użytkownika
Kasart
Posty: 202
Rejestracja: 13 cze 2016, 08:21
wyznanie: Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy
Lokalizacja: Bielsko — Biała
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: Kasart » 24 cze 2016, 11:47

Wymiękam. Sory, ale to koniec dyskusji.


Janek
Posty: 2717
Rejestracja: 11 sty 2015, 14:30
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: Janek » 24 cze 2016, 12:57

Kapitulujesz :) To dobrze..Dziwny z Ciebie świadek :roll:
Twój zbór/organizacja neguje małpizm
a Ty tak...coś kombinujesz...

http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2008006


margoi
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 11:36
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: margoi » 24 cze 2016, 13:35

DOBRA RELIGIA – ANTYTEZĄ NIEŚWIADOMOŚCI(anthony de mello przebudzenie)

Gdy przemawiam do Hindusów, mówię im: "Wasi kapłani nie będą tym zachwyceni (zauważcie, jaki jestem dziś rano ostrożny), ale Bóg, zgodnie z nauką Jezusa Chrystusa, byłby znacznie bardziej zadowolony, widząc waszą przemianę niż waszą religijność. Byłby znacznie szczęśliwszy z powodu waszej miłości niż z powodu waszej adoracji." A zwracając się do mahometan, mówię: "Wasz Ajatollah i wasi mułłowie nie będą zachwyceni, gdy to usłyszą, ale Bóg znacznie bardziej będzie zadowolony, widząc, jak stajecie się osobami pełnymi miłości, niż gdy mówicie: Panie, Panie!" Nieskończenie ważniejsze jest wasze przebudzenie. Ono właśnie oznacza duchowość, oznacza wszystko. Jeśli do tego dojdziecie, to dojdziecie do Boga. Wówczas czcić go będziecie "w duchu i prawdzie". Wtedy stajesz się miłością, kiedy przemieniasz się w miłość.

Niebezpieczeństwo, jakie ze sobą niesie religia, bardzo trafnie ujmuje anegdota opowiedziana przez kardynała Martiniego, arcybiskupa Mediolanu. Historia dotyczy włoskiej pary zawierającej związek małżeński. Umówili się z proboszczem parafii, że urządzą małe przyjęcie na dziedzińcu, poza kościołem. Ponieważ padał deszcz, poprosili, by ksiądz zgodził się na przeniesienie tej uroczystości do kościoła. Ojciec wielebny nie był tym zbytnio zachwycony, ale argumentowali w ten sposób: – Zjemy trochę ciasta, pośpiewamy chwilę, wypijemy kieliszek wina i pójdziemy do domu. Po namyśle ojciec wielebny uległ. A że byli to kochający życie Włosi, wypili trochę wina, pośpiewali, potem wypili trochę więcej wina i zaśpiewali trochę więcej pieśni, tak, iż w ciągu pół godziny mała uroczystość przerodziła się w wielkie wesele. Wszyscy bawili się świetnie, wesoło i swawolnie. Ojciec wielebny chodził cały spięty tam i z powrotem po zakrystii, bardzo niezadowolony z powstałego rabanu i hałasu. W pewnym momencie wchodzi zakrystianin i stwierdza: – Widzę ojcze, że jesteś zdenerwowany. – Oczywiście, że jestem. Proszę posłuchać, jaki harmider robią w Domu Bożym. Na miłość boską! – Masz rację, ojcze, ale oni naprawdę nie mieli gdzie pójść. – Wiem o tym. Ale czy muszą być tacy głośni? – Nie zapominajmy, że Jezus także obecny był kiedyś na weselu. Na to ojciec wielebny: – Wiem, że Jezus był na weselu. Nie musisz mi tego przypominać! Ale, oni tam nie mieli Najświętszego Sakramentu.
Tak już czasami bywa, że Przenajświętszy Sakrament staje się ważniejszy niż sam Jezus Chrystus. Religijność staje się ważniejsza od miłości. Kościół ważniejszy od życia, ważniejszy od sąsiada. I tak dalej. Tkwi w tym niebezpieczeństwo. Według mnie Jezus ewidentnie nas nawoływał, abyśmy temu co najważniejsze przyznawali pierwszeństwo. Istota ludzka jest znacznie ważniejsza od szabatu. Czynienie tego, o czym mówię, stawanie się tym, co wam wskazuję, jest znacznie ważniejsze niż Pan. Ale wasz mułła nie będzie zadowolony, gdy to usłyszy, zapewniam was. Wasi księża też tym nie będą uszczęśliwieni. Przynajmniej niektórzy. I o tym właśnie mówimy. Duchowość. Przebudzenie


Wszystko mogę w Nim w Chrystusie Jezusie , który mnie umacnia
betme
Posty: 533
Rejestracja: 06 kwie 2015, 00:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: betme » 24 cze 2016, 14:32

Margoi, dzięki za źródło książki :-D
Czy Twoja odpowiedź zatem brzmi iż religia to dogmaty, a wiara w Boga jest czymś innym?
I jakbyś to wyjaśnił ateisci, w sposób materialistyczny, a nie duchowy? Jakich porównań byś dokonał?


margoi
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 11:36
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: margoi » 24 cze 2016, 15:17

Tak uważam , że religia to dogmaty dla mnie kościół to świątynia ducha którą dał nam Jezus - Jezus w odpowiedzi rzekł im: "Zburzcie tę świątynię, a w trzy dni ją odbuduję".Gdy doswiadczyłam przebudzenia i działania Boga w moim życiu , codziennie chce być lepsza , codziennie staję się pełniejsza miłości ,którą daje mi Duch św. , który odkrywa i pokazuję prawdę o mnie.Ale to daje mi Duch Sw, a nie litera prawa.Wcześniej choć próbowałam być dobra , nic nie wychodziło , dziś dzieję się tak bo Ojciec mój daję mi światło. To wszystko doświadczam ,przez wiarę , nie przez coniedzielne nabożeństwa, czy studium. -to dla mnie jest w tej chwili dopełnieniem


Wszystko mogę w Nim w Chrystusie Jezusie , który mnie umacnia
betme
Posty: 533
Rejestracja: 06 kwie 2015, 00:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: betme » 24 cze 2016, 18:16

Margoi, czuje ze wielu z nas to taki nowy protest :-D a czy ateizm dla Ciebie to filozofia o atrybutach religii?


Awatar użytkownika
Kasart
Posty: 202
Rejestracja: 13 cze 2016, 08:21
wyznanie: Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy
Lokalizacja: Bielsko — Biała
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: Kasart » 24 cze 2016, 22:37

margoi pisze:DOBRA RELIGIA – ANTYTEZĄ NIEŚWIADOMOŚCI(anthony de mello przebudzenie)

Gdy przemawiam do Hindusów, mówię im: "Wasi kapłani nie będą tym zachwyceni (zauważcie, jaki jestem dziś rano ostrożny), ale Bóg, zgodnie z nauką Jezusa Chrystusa, byłby znacznie bardziej zadowolony, widząc waszą przemianę niż waszą religijność. Byłby znacznie szczęśliwszy z powodu waszej miłości niż z powodu waszej adoracji." A zwracając się do mahometan, mówię: "Wasz Ajatollah i wasi mułłowie nie będą zachwyceni, gdy to usłyszą, ale Bóg znacznie bardziej będzie zadowolony, widząc, jak stajecie się osobami pełnymi miłości, niż gdy mówicie: Panie, Panie!" Nieskończenie ważniejsze jest wasze przebudzenie. Ono właśnie oznacza duchowość, oznacza wszystko. Jeśli do tego dojdziecie, to dojdziecie do Boga. Wówczas czcić go będziecie "w duchu i prawdzie". Wtedy stajesz się miłością, kiedy przemieniasz się w miłość.

Niebezpieczeństwo, jakie ze sobą niesie religia, bardzo trafnie ujmuje anegdota opowiedziana przez kardynała Martiniego, arcybiskupa Mediolanu. Historia dotyczy włoskiej pary zawierającej związek małżeński. Umówili się z proboszczem parafii, że urządzą małe przyjęcie na dziedzińcu, poza kościołem. Ponieważ padał deszcz, poprosili, by ksiądz zgodził się na przeniesienie tej uroczystości do kościoła. Ojciec wielebny nie był tym zbytnio zachwycony, ale argumentowali w ten sposób: – Zjemy trochę ciasta, pośpiewamy chwilę, wypijemy kieliszek wina i pójdziemy do domu. Po namyśle ojciec wielebny uległ. A że byli to kochający życie Włosi, wypili trochę wina, pośpiewali, potem wypili trochę więcej wina i zaśpiewali trochę więcej pieśni, tak, iż w ciągu pół godziny mała uroczystość przerodziła się w wielkie wesele. Wszyscy bawili się świetnie, wesoło i swawolnie. Ojciec wielebny chodził cały spięty tam i z powrotem po zakrystii, bardzo niezadowolony z powstałego rabanu i hałasu. W pewnym momencie wchodzi zakrystianin i stwierdza: – Widzę ojcze, że jesteś zdenerwowany. – Oczywiście, że jestem. Proszę posłuchać, jaki harmider robią w Domu Bożym. Na miłość boską! – Masz rację, ojcze, ale oni naprawdę nie mieli gdzie pójść. – Wiem o tym. Ale czy muszą być tacy głośni? – Nie zapominajmy, że Jezus także obecny był kiedyś na weselu. Na to ojciec wielebny: – Wiem, że Jezus był na weselu. Nie musisz mi tego przypominać! Ale, oni tam nie mieli Najświętszego Sakramentu.
Tak już czasami bywa, że Przenajświętszy Sakrament staje się ważniejszy niż sam Jezus Chrystus. Religijność staje się ważniejsza od miłości. Kościół ważniejszy od życia, ważniejszy od sąsiada. I tak dalej. Tkwi w tym niebezpieczeństwo. Według mnie Jezus ewidentnie nas nawoływał, abyśmy temu co najważniejsze przyznawali pierwszeństwo. Istota ludzka jest znacznie ważniejsza od szabatu. Czynienie tego, o czym mówię, stawanie się tym, co wam wskazuję, jest znacznie ważniejsze niż Pan. Ale wasz mułła nie będzie zadowolony, gdy to usłyszy, zapewniam was. Wasi księża też tym nie będą uszczęśliwieni. Przynajmniej niektórzy. I o tym właśnie mówimy. Duchowość. Przebudzenie


Wreszcie bratnia dusza. ;)


Awatar użytkownika
Kasart
Posty: 202
Rejestracja: 13 cze 2016, 08:21
wyznanie: Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy
Lokalizacja: Bielsko — Biała
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: Kasart » 24 cze 2016, 22:39

Janek pisze:Kapitulujesz :) To dobrze..Dziwny z Ciebie świadek :roll:
Twój zbór/organizacja neguje małpizm
a Ty tak...coś kombinujesz...

http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2008006


Janek ja SJ NIE jestem i to jeden z powodów. Ja nie neguje ani kreacjonizm, ani małpizmu. Bo powiedz szczeże jaki to ma wpływ na moje życie. Żaden.

Ps: I bardzo cię proszę nie szufladki mnie, bo każdy człowiek jest inny. Z tym, że ja nie boję się wygłaszać swojego zdania.


margoi
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 11:36
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: margoi » 25 cze 2016, 09:09

Właśnie , nie bądźmy surowi dla siebie , nie wkładajmy do szufladek , pozwólmy mieć swoje zdanie, rozwijamy siłę ducha


Wszystko mogę w Nim w Chrystusie Jezusie , który mnie umacnia
margoi
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 11:36
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: margoi » 25 cze 2016, 12:28



Wszystko mogę w Nim w Chrystusie Jezusie , który mnie umacnia
Albertus
Posty: 9349
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: Albertus » 25 cze 2016, 13:41

Chrześcijańska religijność może być pusta i tylko zewnętrzna oparta tylko na tradycji i zewnętrznych znakach wykonywanych ze względu na ludzi.

I wtedy jest źle.

Jednak szczery i wierzący i napełniony Duchem Świętym chrześcijanin też nie przestaje być człowiekiem religijnym ( wg definicji religii) tylko że jego religijność nie jest pusta tylko wynika z wewnętrznych przekonań i nie wynika tylko z tradycji i jej przejawy nie są wykonywane ze względu na innych ludzi.

tymczasem niektórzy budują jakąś fałszywą opozycję między religijnością a chrześcjaństwem.

Chrześcijanin, zgodnie z definicją religii zawsze musi być osobą religijną czy tego chce czy nie chce


2Kor7:(1) Mając przeto takie obietnice, najmilsi, oczyśćmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego w bojaźni Bożej.
christianinroman
Posty: 290
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: christianinroman » 25 cze 2016, 16:05

Powiem tak. Wiara w Boga żywego nie jest religią, jest życiem każdego w wierze który obiecał i nie może skłamać. Z jednego z listów do siedmiu zborów w Azji Mniejszej wynika, że '' religia'' ( letni stan ) jest obrzydliwością dla Pana Jezusa.


Albertus
Posty: 9349
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: Albertus » 25 cze 2016, 16:10

christianinroman pisze:Powiem tak. Wiara w Boga żywego nie jest religią, jest życiem każdego w wierze który obiecał i nie może skłamać. Z jednego z listów do siedmiu zborów w Azji Mniejszej wynika, że '' religia'' ( letni stan ) jest obrzydliwością dla Pana Jezusa.


Religia czyli co?

Co masz na myśli mówiąc "religia"

Podaj definicję religii.


2Kor7:(1) Mając przeto takie obietnice, najmilsi, oczyśćmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego w bojaźni Bożej.
Awatar użytkownika
Kasart
Posty: 202
Rejestracja: 13 cze 2016, 08:21
wyznanie: Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy
Lokalizacja: Bielsko — Biała
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: Kasart » 25 cze 2016, 21:42

Albertus religia to dogmat, w którym zamiast dostrzegać drugiego człowieka, widzimy potencjalnego wroga. Bo on jest zielonym, on katolem, on protestem, a ten sekciarzem ;)

Wiara to w ogóle co innego. Wiara uczy szacunku do każdego człowieka, nie ważne kim jest , jak wygląda itp.

Wysłane z mojego W032i-C3 przy użyciu Tapatalka


Albertus
Posty: 9349
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wiara w Boga to religia?

Postautor: Albertus » 25 cze 2016, 22:56

Kasart pisze:Albertus religia to dogmat, w którym zamiast dostrzegać drugiego człowieka, widzimy potencjalnego wroga. Bo on jest zielonym, on katolem, on protestem, a ten sekciarzem ;)

Wiara to w ogóle co innego. Wiara uczy szacunku do każdego człowieka, nie ważne kim jest , jak wygląda itp.

Wysłane z mojego W032i-C3 przy użyciu Tapatalka


Nie wiem czy ty to na poważnie czy ironicznie?

Czy możesz podać definicję religii?


2Kor7:(1) Mając przeto takie obietnice, najmilsi, oczyśćmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego w bojaźni Bożej.

Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości