Pożegnanie z monoteizmem

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16498
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: KAAN » 06 mar 2017, 20:12

fryderyk pisze:
KAAN pisze:
fryderyk pisze:W wierze chrześcijańskiej silnie widoczny jest motyw nagrody i kary. .
Jak widzisz że możesz być ukarany za swój grzech to się nawróć, bo za karę za grzechy pójdziesz do piekła.
I co w tym piekle będzie się działo?
Jak będziesz to zobaczysz.

Ewangelia św. Mateusza 13:50 I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

fryderyk pisze:A jaka nagroda mnie czeka jeśli się nawrócę?
Za nawrócenie nie ma nagrody, jeśli się nawrócisz obejmie cię łaska Boża, to nie nagroda.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Przewodas
Posty: 635
Rejestracja: 15 lis 2008, 12:07
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: Przewodas » 06 mar 2017, 21:36

Naprawdę nie widzicie jakie to słabe? - Religia oparta na zastraszaniu i moralnym terrorze...


Tworzenie zbliża do Stwórcy
Awatar użytkownika
fryderyk
Posty: 1486
Rejestracja: 23 lut 2014, 17:15
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: fryderyk » 06 mar 2017, 22:52

KAAN pisze:
fryderyk pisze:
KAAN pisze:Jak widzisz że możesz być ukarany za swój grzech to się nawróć, bo za karę za grzechy pójdziesz do piekła.
I co w tym piekle będzie się działo?
Jak będziesz to zobaczysz.

Ewangelia św. Mateusza 13:50 I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.


Ale to jak to ma być po kolei? Powiedzcie czy dobrze rozumiem:

1. Najpierw umieram, chowają mnie.
2. Rozkładam się w ziemi, obracam w proch.
3. Mija dużo czasu, może tysiące, może setki tysięcy lat, po których Jezus wraca na Ziemię.
4. Moje prochy/atomy rozrzucone gdzieś, Jezus w cudowny sposób zbiera i łączy ponownie i odradzam się jako ja przed śmiercią (w jakim wieku będę?).
5. Tego odrodzonego mnie, Jezus sądzi i skazuje na wrzucenie do płonącego pieca, w którym ponownie umieram.

Czy dobrze to rozumiem?

KAAN pisze:
fryderyk pisze:A jaka nagroda mnie czeka jeśli się nawrócę?
Za nawrócenie nie ma nagrody, jeśli się nawrócisz obejmie cię łaska Boża, to nie nagroda.


A co to jest jeśli nie nagroda? A co to w zasadzie jest ta Boża łaska?
A jak już mnie ta łaska obejmie to co się będzie ze mną działo po śmierci?


Ludzka wyobraźnia nie zna granic.
Wymyśliliśmy już tylu bogów, ale żadnego wiarygodnego.
derko
Posty: 1933
Rejestracja: 23 cze 2008, 20:57
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: derko » 07 mar 2017, 09:28

Przewodas pisze:Naprawdę nie widzicie jakie to słabe? - Religia oparta na zastraszaniu i moralnym terrorze...

To niewiele z tego co jest istotą zaufania, wierzenia Bogu, w chrzescjaństwie (biblijnym), zrozumiałeś.

Mówiąc o zastraszeniu co masz na myśli? Jak np. jesteś na wysokiej skarpie i masz informator, ostrzegający o niebezpieczeństwem to jest zastraszenie?
Jak np. masz na słupie przesyłowym tabliczkę, a na niej przedstawioną czaszkę i podpis „grozi śmiercią” to, to jest zastraszenie?

Mówiąc o moralnym terrorze co masz na myśli? , np. masz kodeks karny, w którym masz podane skutki łamania zasad moralnych i „licznik kar” to to jest terror moralny?
Nie masz żadnych norm moralnych?

Tylko proszę, nie wciskaj do swoich argumentów przeciwko chrześcijaństwu (biblijnemu), nauki każdej zasłyszanej religii jaka na tym zwariowanym świecie występuje. Taka mieszanka w stosowaniej argumentacji, raczej świadczy o braku rozeznania i raczej nie jest mądre, a niestety większość niewierzących dyskutantów popełnia ten błąd.


:)


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16498
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: KAAN » 07 mar 2017, 09:35

Przewodas pisze:Naprawdę nie widzicie jakie to słabe? - Religia oparta na zastraszaniu i moralnym terrorze...
Ty dostrzegasz podstawy jako terror bo jesteś po stronie zła i potępienia, które dozna sądu i potępienia ze strony Boga. Jednak Bóg jest dobry i miłujący, bo daje wyjście z tej fatalnej sytuacji darmo z łaski. Dopiero kiedy byś się nawrócił dostrzeżesz kim naprawdę jest Bóg.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16498
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: KAAN » 07 mar 2017, 09:42

fryderyk pisze:
KAAN pisze:
fryderyk pisze:I co w tym piekle będzie się działo?
Jak będziesz to zobaczysz.
Ewangelia św. Mateusza 13:50 I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Ale to jak to ma być po kolei? Powiedzcie czy dobrze rozumiem:
1. Najpierw umieram, chowają mnie.
2. Rozkładam się w ziemi, obracam w proch.
Do tyczy to ciała, duch zostałe umieszczony w miejscu oczekiwania na zmartwychwstanie, przeczytaj Łuk 16:19-31.
3. Mija dużo czasu, ..
5. Tego odrodzonego mnie, Jezus sądzi i skazuje na wrzucenie do płonącego pieca, w którym ponownie umieram.
Nie odrodzonego tylko z martwych powstałego na sąd i będziesz przebywał przez wieczność tam gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów.
KAAN pisze:
fryderyk pisze:A jaka nagroda mnie czeka jeśli się nawrócę?
Za nawrócenie nie ma nagrody, jeśli się nawrócisz obejmie cię łaska Boża, to nie nagroda.
A co to jest jeśli nie nagroda?
To jest łaska, nagroda jest za coś, a łaska jest darmo.
A co to w zasadzie jest ta Boża łaska?
To Boża przychylność do każdego, kto jest pokorny przed Bogiem i mu ufa.
A jak już mnie ta łaska obejmie to co się będzie ze mną działo po śmierci?
To temat na inną okazję, teraz wystarczy żebyś wiedział że nie byłbyś potępiony ale byłbyś w społeczności z Bogiem w jego domu.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Przewodas
Posty: 635
Rejestracja: 15 lis 2008, 12:07
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: Przewodas » 07 mar 2017, 10:30

Derko, problem polega na tym, że cały wasz świat składa się ze słupów wysokiego napięcia i przepaści z tabliczkami ostrzegawczymi, tudzież kodeksów karnych. Nie widzicie dobra, prawdy, piękna, bo zaślepia was strach. Nic pozytywnego nie macie. Tylko kij lub brak kija. Największą przyjemność odczuwacie wtedy, gdy kij nie spada na wasze plecy.
I cała wasza wiara na nic, skoro jesteście predestynowani do potępienia...

Więc drżyjcie sobie w niekończącym się strachu, złorzeczcie w bigoterii. Ja wreszcie zdołałem przełamać tę niewolniczą tresurę i oddycham z ulgą jako poganin - rodzimowierca słowiański. Tak chcę żyć i umierać. I dane mi było sprostać próbie tej wiary w obliczu śmiertelnej choroby.
Myślę, że moje świadectwo podziała na niektórych trzeźwiąco.
Sława Świętowitowi!


Tworzenie zbliża do Stwórcy
derko
Posty: 1933
Rejestracja: 23 cze 2008, 20:57
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: derko » 07 mar 2017, 11:02

Przewodas pisze:Derko, problem polega na tym, że cały wasz świat składa się ze słupów wysokiego napięcia i przepaści z tabliczkami ostrzegawczymi, tudzież kodeksów karnych. Nie widzicie dobra, prawdy, piękna, bo zaślepia was strach. Nic pozytywnego nie macie. Tylko kij lub brak kija. Największą przyjemność odczuwacie wtedy, gdy kij nie spada na wasze plecy.
I cała wasza wiara na nic, skoro jesteście predestynowani do potępienia...

Więc drżyjcie sobie w niekończącym się strachu, złorzeczcie w bigoterii.

Z przykrością muszę stwierdzić, ze nie tylko się mylisz, ale opowiadasz o jakiś swoich sennych koszmarach. :O
Widać, ze twoje chore wyobrażenia o tym co doświadcza wierzący chrześcijanin jest skutkiem jakieś fascynacji fantazjami na temat jakiegoś słowiańskiego bóstwa.
Wiesz mi, lub nie, to twoja sprawa, ale wciskanie jakiś strachów wierzącym chrześcijanom jest tylko w twojej wyobraźni, a nie czymś czego doświadczają w/w.
Przykłady jakie pokazałem na twoje spostrzeganie chrześcijaństwa i związane z tym twoje przekonanie, ze jest oparte na zastraszaniu i moralnym terrorze, pokazują jedynie, ze twoje upraszczanie jest delikatnie pisząc irracjonalne.

Mylisz ostrzeżenia jakie są zawarte w biblii, z zastraszanie i terrorem, to nie jest mądre, no nie?

:)


Przewodas
Posty: 635
Rejestracja: 15 lis 2008, 12:07
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: Przewodas » 07 mar 2017, 12:38

Od blisko 10 lat wozimy się ze sobą na tym forum, więc poznałem was już bez mała w sensie biblijnym, zatem nie wciskaj mi kitu jacy to wy szczęśliwi jesteście! Jesteście najbardziej niepewnymi siebie i zalęknionymi ludźmi ludźmi jakich w życiu spotkałem. Czujecie się lepiej tylko wtedy gdy możecie komuś wejść na głowę, wykazać mu swoją wyższość, zdominować i pogonić do piekła. To są ciężkie kompleksy, proszę ciebie. Koncert cymbałów brzmiących i miedzi brzęczącej.

Gdybyście byli szczęśliwymi ludźmi, doświadczającymi już teraz, dzięki swej wierze, radości zbawienia, na tym forum byłoby o wiele więcej życzliwości i przyjaźni. Jest zaś dokładnie odwrotnie. "Uważaj, zaraz się zacznie!" - to były pierwsze słowa, którymi mnie tu powitano, i faktycznie, zaczęło się....

Każdy człowiek o zdrowych zmysłach, patrząc na was, zrezygnuje z bycia chrześcijaninem.


Tworzenie zbliża do Stwórcy
derko
Posty: 1933
Rejestracja: 23 cze 2008, 20:57
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: derko » 07 mar 2017, 13:13

Przewodas,
No jeśli swoja wiedzę na temat chrześcijaństwa opierasz o wypowiedzi jakie czytasz na tym , czy też innym forum o tematyce biblijnej, to nawet ci nie współczuję.
I proszę, nie wkładaj „dziecka w brzuch” bo to prostacie podejście.
Naprawdę nic nie muszę, tym bardziej jak to napisałeś, nie muszę „ nie wciskaj mi kitu jacy to wy szczęśliwi” (czemu do mnie w liczbie mnogiej?)
Nie odpowiadam, za wypowiadających się na tym forum, kto jak się ma i czy jest szczęśliwy czy nie. (cokolwiek dla ciebie znaczy człowiek szczęśliwy)
Dodam tylko, ze wielu wierzących nie uczestniczy w dyskusjach na forach, więc wiedza twoja o chrześcijanach ich doświadczeniach, jest żadna. Bo ich osobiście nie znasz.
Jakiś czas też uważałeś się za chrześcijanina? No to pomyśl, że takich uważających się jest trochę?
Co ciekawe ci maja najwięcej do powiedzenia na temat chrześcijan i chrześcijaństwa, żałosne, ale niestety prawdziwe.

:)


Norbi
Posty: 8529
Rejestracja: 02 mar 2009, 23:08
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Newcastle upon Tyne
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: Norbi » 07 mar 2017, 13:27

Przewodas pisze:Derko, problem polega na tym, że cały wasz świat składa się ze słupów wysokiego napięcia i przepaści z tabliczkami ostrzegawczymi, tudzież kodeksów karnych. Nie widzicie dobra, prawdy, piękna, bo zaślepia was strach. Nic pozytywnego nie macie. Tylko kij lub brak kija. Największą przyjemność odczuwacie wtedy, gdy kij nie spada na wasze plecy.
I cała wasza wiara na nic, skoro jesteście predestynowani do potępienia...

Więc drżyjcie sobie w niekończącym się strachu, złorzeczcie w bigoterii. Ja wreszcie zdołałem przełamać tę niewolniczą tresurę i oddycham z ulgą jako poganin - rodzimowierca słowiański. Tak chcę żyć i umierać. I dane mi było sprostać próbie tej wiary w obliczu śmiertelnej choroby.
Myślę, że moje świadectwo podziała na niektórych trzeźwiąco.
Sława Świętowitowi!


Twoje świadectwo to jest jakiś bełkot, zakłamywanie rzeczywistości, które prowadzi Ciebie do takich wniosków (pogrubione) :O
Chciałem zapytać czy ta nieuleczalna choroba to rak mózgu, ale przypomniałem sobie, że Ty tego typu teksty rzucałeś od zawsze, nawet jako "chrześcijanin" :-/


Awatar użytkownika
fryderyk
Posty: 1486
Rejestracja: 23 lut 2014, 17:15
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: fryderyk » 07 mar 2017, 13:58

KAAN pisze:
fryderyk pisze:
KAAN pisze:Jak będziesz to zobaczysz.
Ewangelia św. Mateusza 13:50 I wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Ale to jak to ma być po kolei? Powiedzcie czy dobrze rozumiem:
1. Najpierw umieram, chowają mnie.
2. Rozkładam się w ziemi, obracam w proch.
Do tyczy to ciała, duch zostałe umieszczony w miejscu oczekiwania na zmartwychwstanie, przeczytaj Łuk 16:19-31.

Coś tu się nie zgadza. We fragmencie który podałeś, bogaty człowiek już cierpi męki w płomieniach i nie jest w miejscu oczekiwania na zmartwychwstanie.

To w końcu kiedy to cierpienie w płomieniach ma być? Od razu po normalnej śmierci, czy dopiero po zmartwychwstaniu?


KAAN pisze:
3. Mija dużo czasu, ..
5. Tego odrodzonego mnie, Jezus sądzi i skazuje na wrzucenie do płonącego pieca, w którym ponownie umieram.
Nie odrodzonego tylko z martwych powstałego na sąd i będziesz przebywał przez wieczność tam gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów.


A tak na chłopski rozum :) niech mi ktoś podpowie bo trudno mi to pojąć.
Jaki jest cel/sens przywracania do życia setek milionów nieszczęśników i następnie utrzymywanie ich przez przy życiu przez wieczność żeby płakali i zgrzytali zębami?

Nie łapię celu takiego działania...

Czy ci którzy znajdą się w wiecznym raju, będą mieli świadomość że członkowie ich rodzin lub przyjaciele cały czas płoną żywcem, płaczą i zgrzytają zębami? Jeśli tak, to trudno nazwać taką egzystencję szczęśliwą. Nie sądzicie?

KAAN pisze:
A jak już mnie ta łaska obejmie to co się będzie ze mną działo po śmierci?
To temat na inną okazję, teraz wystarczy żebyś wiedział że nie byłbyś potępiony ale byłbyś w społeczności z Bogiem w jego domu.


To ja nie chcę być potępiony i wrzucony na wieczność do ognia.

Nasuwa się tu pewna myśl.

Myślę, że każdy nazwie Hitlera i Stalina wielkimi zbrodniarzami i bardzo złymi ludźmi.
Może najgorszymi w dziejach ludzkości.
Hitler nakazywał gazowanie setek tysięcy ludzi i spalanie ich następnie w piecach.

Natomiast Jezus/Bóg wg biblii również ma plan palenia ogromnej ilości ludzi, ale znacznie straszniej, bo żywcem i nieustannie - wiecznie (jak to fizycznie jest możliwe to nie wiadomo)!
Mimo to, nazywa się go najlepszym człowiekiem/Bogiem jaki kiedykolwiek istniał. Wcieleniem dobra, kwintesencją miłości, sprawiedliwości, miłosierdzia, itd.

Pomóżcie mi zrozumieć te podwójne standardy, lub kto woli dysonans w ocenie podobnych poczynań.


Ludzka wyobraźnia nie zna granic.

Wymyśliliśmy już tylu bogów, ale żadnego wiarygodnego.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16498
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: KAAN » 07 mar 2017, 17:02

fryderyk pisze:Coś tu się nie zgadza. We fragmencie który podałeś, bogaty człowiek już cierpi męki w płomieniach i nie jest w miejscu oczekiwania na zmartwychwstanie.
Wszystko się zgadza, ty tez będziesz cierpiał jak bogacz do czasu sądu a potem będziesz cierpiał w piekle.
KAAN pisze:Nie odrodzonego tylko z martwych powstałego na sąd i będziesz przebywał przez wieczność tam gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów.
A tak na chłopski rozum :) niech mi ktoś podpowie bo trudno mi to pojąć.
Jaki jest cel/sens przywracania do życia setek milionów nieszczęśników i następnie utrzymywanie ich przez przy życiu przez wieczność żeby płakali i zgrzytali zębami?
Żeby sprawiedliwość się wykonała.
KAAN pisze:
A jak już mnie ta łaska obejmie to co się będzie ze mną działo po śmierci?
To temat na inną okazję, teraz wystarczy żebyś wiedział że nie byłbyś potępiony ale byłbyś w społeczności z Bogiem w jego domu.
To ja nie chcę być potępiony i wrzucony na wieczność do ognia.
Nie chcesz tez być pokorny przed Bogiem, dlatego będziesz potępiony.
Natomiast Jezus/Bóg wg biblii również ma plan palenia ogromnej ilości ludzi, ale znacznie straszniej, bo żywcem i nieustannie - wiecznie (jak to fizycznie jest możliwe to nie wiadomo)!
Mimo to, nazywa się go najlepszym człowiekiem/Bogiem jaki kiedykolwiek istniał. Wcieleniem dobra, kwintesencją miłości, sprawiedliwości, miłosierdzia, itd.
Pomóżcie mi zrozumieć te podwójne standardy, lub kto woli dysonans w ocenie podobnych poczynań.
Bo jesteś tym który zasługuje na piekło, nie jesteś niewinną ofiarą, ale skazańcem, grzesznikiem, przestępcą zbuntowanym przeciwko Bogu, a za grzech jest śmierć w piekle. Znajdziesz się tam gdzie Stalin, Hitler i inni zbrodniarze. Dlatego lepiej dla ciebie żebyś się nawrócił.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 16498
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: KAAN » 07 mar 2017, 17:19

Przewodas pisze:Od blisko 10 lat wozimy się ze sobą na tym forum, więc poznałem was już bez mała w sensie biblijnym, zatem nie wciskaj mi kitu jacy to wy szczęśliwi jesteście!.
Ty nie znasz tego szczęścia i nie jesteś go w stanie zrozumieć, dla ciebie to kit, dla nas, zbawionych z łaski to coś realnego, dlatego ciągle nawołujemy takich przewodasów do nawrócenia, ostrzegamy przed piekłem bo nie chcemy by ktokolwiek się tam znalazł.
Jesteście najbardziej niepewnymi siebie i zalęknionymi ludźmi ludźmi jakich w życiu spotkałem.
Przeciwnie, to ty jesteś pełen frustracji które wylewasz na to forum, oczerniasz, poniżasz, sądzisz ludzi z forum, aby odreagować swój niepokój i zagubienie. Ja nie mam lęków, ale ty tak, bo opierasz się na wierze (?) w nieistniejących bogów, którzy niczego nie dokonali, nie ma na to żadnego świadectwa w historii.
Czujecie się lepiej tylko wtedy gdy możecie komuś wejść na głowę, wykazać mu swoją wyższość, zdominować i pogonić do piekła. To są ciężkie kompleksy, proszę ciebie. Koncert cymbałów brzmiących i miedzi brzęczącej.
Opisujesz własną metodę działania i swój problem, to się nazywa w psychologii projekcją.
Gdybyście byli szczęśliwymi ludźmi, doświadczającymi już teraz, dzięki swej wierze, radości zbawienia, na tym forum byłoby o wiele więcej życzliwości i przyjaźni.
Jest jej bardzo wiele, z wieloma ludźmi z tego forum łączy mnie więź oparta o Pana Jezusa, pomimo tego że nigdy się nie spotkaliśmy to mówimy do siebie bracie i siostro, bo mamy jednego Ojca w niebie, jesteśmy wykupieni jedną świętą, najcenniejszą krwią Pańską. Mamy największą przyjaźń między sobą, i życzliwość. Oczywiście ty tego nie widzisz bo oceniasz wszystko z perspektywy swoich frustracji. Od początku kiedy pojawiłeś się na tym forum wylewasz mnóstwo jadu, oszczerstw, wynosisz się ponad innych uważasz się za wszystko wiedzącego i propagujesz pogański kult; to jest całkowicie obce chrześcijaństwu i nie mozesz mieć jakiejkolwiek więzi z wierzącymi na tym forum, jesteś pod sądem a nie łaską Bożą.
Każdy człowiek o zdrowych zmysłach, patrząc na was, zrezygnuje z bycia chrześcijaninem.
Każdy człowiek o zdrowych zmysłach porzuci pogaństwo, fałszywe ideologie i filozofie i znajdzie prawdę w Bogu którego wyznają chrześcijanie. Ci którzy idą za kłamstwem mają umysł przytępiony i opanowany przez diabła który:

II List do Tymoteusza 2:26 ... który ich zmusza do pełnienia swojej woli.

Opanuj się, porzuć bałwochwalstwo i ze skruszonym sercem proś Boga o odpuszczenie twojego grzechu.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
fryderyk
Posty: 1486
Rejestracja: 23 lut 2014, 17:15
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Pożegnanie z monoteizmem

Postautor: fryderyk » 07 mar 2017, 17:51

KAAN pisze:
fryderyk pisze:Coś tu się nie zgadza. We fragmencie który podałeś, bogaty człowiek już cierpi męki w płomieniach i nie jest w miejscu oczekiwania na zmartwychwstanie.
Wszystko się zgadza, ty tez będziesz cierpiał jak bogacz do czasu sądu a potem będziesz cierpiał w piekle.


Czyli będę cierpiał - dostanę karę bez wydania wyroku, bez sądu?
To jest sprawiedliwość wg chrześcijan?

KAAN pisze:
KAAN pisze:
A tak na chłopski rozum :) niech mi ktoś podpowie bo trudno mi to pojąć.
Jaki jest cel/sens przywracania do życia setek milionów nieszczęśników i następnie utrzymywanie ich przez przy życiu przez wieczność żeby płakali i zgrzytali zębami?
Żeby sprawiedliwość się wykonała.


Ale mówimy o czasie wiecznym, który nigdy się nie dokona, tylko będzie trwał wiecznie.
Dlatego pytam jaki widzicie cel/sens w nakładaniu kary wiecznej za jakieś przewinienie trwające ułamek sekundy (długość życia człowieka w porównaniu do wieczności)?


KAAN pisze:To temat na inną okazję, teraz wystarczy żebyś wiedział że nie byłbyś potępiony ale byłbyś w społeczności z Bogiem w jego domu.
To ja nie chcę być potępiony i wrzucony na wieczność do ognia.
Nie chcesz tez być pokorny przed Bogiem, dlatego będziesz potępiony.[/quote]

W jaki sposób można być pokorny lub niepokornym przed kimś z kim nie ma się żadnego kontaktu?
Przykładowo, matka oddaje noworodka do domu dziecka i po 30 latach spotyka go i oznajmia, że był niepokorny wobec niej przez całe życie :eek:
Przecież to bez sensu...

KAAN pisze:
Natomiast Jezus/Bóg wg biblii również ma plan palenia ogromnej ilości ludzi, ale znacznie straszniej, bo żywcem i nieustannie - wiecznie (jak to fizycznie jest możliwe to nie wiadomo)!
Mimo to, nazywa się go najlepszym człowiekiem/Bogiem jaki kiedykolwiek istniał. Wcieleniem dobra, kwintesencją miłości, sprawiedliwości, miłosierdzia, itd.
Pomóżcie mi zrozumieć te podwójne standardy, lub kto woli dysonans w ocenie podobnych poczynań.
Bo jesteś tym który zasługuje na piekło, nie jesteś niewinną ofiarą, ale skazańcem, grzesznikiem, przestępcą zbuntowanym przeciwko Bogu, a za grzech jest śmierć w piekle. Znajdziesz się tam gdzie Stalin, Hitler i inni zbrodniarze. Dlatego lepiej dla ciebie żebyś się nawrócił.


Ależ ja nie jestem w najmniejszym stopniu zbuntowany przeciwko Jezusowi :) A w życiu!
Ja jedynie sądzę, że on nie jest żadnym bogiem, tylko był normalnym człowiekiem, jak ty i ja.
Myślę również, że biblijny Bóg Jahwe to ludzki wynalazek. Wszystko na to wskazuje, a nic nie wskazuje na coś przeciwnego.
Bunt? A gdzie tam.

Ty uważasz, że ja zasługuję na taką samą karę jak Stalin i Hitler? To delikatnie mówiąc błądzisz kolego :kiss:

To co z tą podwójną oceną palenia ludźmi w piecu?
Odpowie mi ktoś z chrześcijan?


Ludzka wyobraźnia nie zna granic.

Wymyśliliśmy już tylu bogów, ale żadnego wiarygodnego.

Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości