Kto jest moim bliźnim

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19255
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Kto jest moim bliźnim

Postautor: KAAN » 15 maja 2009, 23:39

Zakładam ten temat w tym miejscu, bo uważam że ciekawe będą głosy z różnych kierunków wiary. Zapraszam do wypowiedzi :)


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Puritan
Posty: 4674
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 16 maja 2009, 00:07

Bliźnim jest ten, którego mamy kochać jak siebie samego. Dlatego nasuwa się odpowiedź, że jest nim tylko współwierzący.

Ale Jezus powiedział coś innego:

Łuk. 10:33-37
33. Pewien Samarytanin zaś, podróżując tędy, podjechał do niego i ujrzawszy, ulitował się nad nim.
34. I podszedłszy opatrzył rany jego, zalewając je oliwą i winem, po czym wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i opiekował się nim.
35. A nazajutrz dobył dwa denary, dał je gospodarzowi i rzekł: Opiekuj się nim, a co wydasz ponad to, ja w drodze powrotnej oddam ci.
36. Który z tych trzech, zdaniem twoim, był bliźnim temu, który wpadł w ręce zbójców?
37. A on rzekł: Ten, który się ulitował nad nim. Rzekł mu Jezus: Idź, i ty czyń podobnie.

Mamy więc miłować jak siebie samego również niewierzących. A więc mamy dawać im przede wszystkim to, co jest najważniejsze - czyli ewangelię.


Serdecznie zapraszam na nowe wpisy https://purytanin.wordpress.com/
huerro
Posty: 13
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:07
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: huerro » 16 maja 2009, 10:32

Kto jest moim bliźnim

KAŻDY człowiek.


Awatar użytkownika
Machu Picchu
Posty: 1249
Rejestracja: 13 lip 2008, 23:09
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Machu Picchu » 16 maja 2009, 10:39

Najpierw ja sama. Jestem moim bliźnim. Potem mój mąż. Ojciec oraz matka. Dalsza rodzina. Następnie moi przyjaciele. Po nich znajomi i grono zawodowe. Na końcu zaś każdy kogo spotykam jadąc czy idąc przez miasto. Finalnie wszyscy aczkolwiek każdy w inny sposób.


Pozdrowienia - Joanna
(w śnie zimowym zatem nieobecna do odwołania)
Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 16 maja 2009, 11:01

Ciekawe... wybacz, że się zapytam:
czy będąc w niedoli, na przykład, i mając jakiś tam kawałek chleba - to się nie podzielisz z mężem, gdyż "najpierw Ty sama"?


Awatar użytkownika
Machu Picchu
Posty: 1249
Rejestracja: 13 lip 2008, 23:09
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Machu Picchu » 16 maja 2009, 11:27

W takich warunkach to nie będzie kwestia tego czy najpierw ja sama, ale kwestia tego, komu zjedzenie tego kawałka chleba z nas dwojga pozwoli zyskać tyle sił aby było w stanie zaopatrzyć, zatroszczyć się, wspomóc, to drugie.


Pozdrowienia - Joanna

(w śnie zimowym zatem nieobecna do odwołania)
Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 16 maja 2009, 11:41

Ooo... to trzeba zauważyć, że oddawszy ten kawałek chleba, w rachubie na przyszłą pomóc, można zostać srodze zawiedzionym, jeżeli się okaże, że ten ktoś też wyznaje filozofie "najpierw ja sam"... różnie to bywa... jak to w życiu ...


Awatar użytkownika
Machu Picchu
Posty: 1249
Rejestracja: 13 lip 2008, 23:09
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Machu Picchu » 16 maja 2009, 11:52

Axanna pisze:Ooo... to trzeba zauważyć, że oddawszy ten kawałek chleba, w rachubie na przyszłą pomóc, można zostać srodze zawiedzionym, jeżeli się okaże, że ten ktoś też wyznaje filozofie "najpierw ja sam"... różnie to bywa... jak to w życiu ...


Ciekawa uwaga :) Powtórz ją Mu kiedyś w modlitwie gdy będziesz zastanawiała się co to znaczy kochać bliźniego jak samego siebie ;)

Ps. Możesz domagać się przy tym korekty ;)


Pozdrowienia - Joanna

(w śnie zimowym zatem nieobecna do odwołania)
Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 16 maja 2009, 12:01

Rzuć proszę trochę światła na to, co masz na myśli dając mi ową dziwną radę... Dlaczego mam powtarzać w modlitwie uwagi na temat Twojej filozofii?


No i proszę, abyś się też powstrzymała od wskazówek, czego mogę się w modlitwie "domagać", gdyż Twoje zdanie w tym temacie nie jest bynajmniej autorytatywne - przy Twojej ogładzie powinno się wiedzieć takie proste rzeczy... ;)


Awatar użytkownika
Machu Picchu
Posty: 1249
Rejestracja: 13 lip 2008, 23:09
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Machu Picchu » 16 maja 2009, 12:03

Jeśli mam kochać bliźniego jak samą siebie muszę najpierw kochać siebie, bo tak nakazywał by rozsądek. Mylę się?


Pozdrowienia - Joanna

(w śnie zimowym zatem nieobecna do odwołania)
Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 16 maja 2009, 12:10

Myślę, że się trochę mylisz... Gdyż człowiek "nie musi kochać siebie", tym bardziej "najpierw", tylko ma to wpajane we krwi i każdy jest tym wręcz przesiąknięty na wskroś - nie musi "musieć"...

Słowo Boże jednak wzywa, aby kochać bliźniego, tak jak się już kocha siebie - a nic nie mówi, że należy "najpierw kochać siebie" - mimo iż w rzeczywistości tak jest. Starania jednak mamy czynić względem miłości bliźniego, a nie siebie...


Awatar użytkownika
Machu Picchu
Posty: 1249
Rejestracja: 13 lip 2008, 23:09
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Machu Picchu » 16 maja 2009, 12:17

A potem świat staje się pełen altruistów, którzy bliźnim zajmują się na pokaz bo nie kochają go jak siebie lecz kochają siebie w nim?


Pozdrowienia - Joanna

(w śnie zimowym zatem nieobecna do odwołania)
Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 16 maja 2009, 12:28

Nie zaprzeczam...


Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 16 maja 2009, 13:44

Tyle, że tego w Słowie Bożym nie ma - "Miłuj najpierw samego siebie, ponieważ urazy, ble... w łonie matki błe..."

Nie dziwie się agnostyczce, ale ktoś, kto się mieni wierzącym, ale tak naprawdę lepiej od Boga wie.. hmmm :roll:



Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości