moja wiara rośnie

Dział pomocy przeznaczony dla osób poszukujących - nie będących członkami kościołów protestanckich. Tutaj możecie postawić swoje pytanie, wątpliwości, prośbę o radę, itd. Uwaga: odpowiedzi mogą udzielać wyłącznie osoby należące do kościołów protestanckich.
koteczek7062014
Posty: 96
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified
Kontaktowanie:

moja wiara rośnie

Postautor: koteczek7062014 » 27 lip 2014, 11:00

Bóg wystawia mnie na próbę... zdjął ze mnie wielki ciężar, lecz teraz mam duże wahania nastroju... nie opuszcza mnie, sam podstawił osoby które mnie wspierają w najważniejszej i najtrudniejszej walce w życiu, walce o odzyskanie utraconej w okrutny sposób godności...

Nadal nie rozumiem, dlaczego dopuścił te cierpienia przed laty,nadal nie rozumiem dlaczego to czasami wraca, lecz wiem że osłonił mnie przed śmiercią... naprawdę, bałam się w pewnym momencie o życie... może chodziło o to, bym spojrzała na pewne sprawy głębiej, bym wyzwoliła się ze stereotypów którymi nasiąknęłam z otoczenia? może chodziło o to, bym w świat wysyłała pozytywną energię, chciała utulic osoby które przeszły podobne co ja? A jest nas wiele... miliard kobiet na całym świecie - zapewne niektórzy z Was słyszeli o dorocznej akcji One Bilion Rising...

próbowałam wielokrotnie się zabic, lecz On kazał odwrócic się z tej drogi i szukac pomocy...

to dzięki Niemu mam w sobie tyle energii i wiary że walka się uda...

to Bóg prowadzi tę sprawę, sam podstawił mi osoby z policji sprzed 11dni które mnie miło potraktowały...

może kiedyś wybaczę moim wrogom, lecz na razie chcę by spotkała ich kara...

To Bóg sprawił, że wzięliśmy ze schroniska nasze kociątko Marlenkę... daliśmy dom stworzeniu które potrzebowało miłości...

Mam kochanego Męża i przyjaciół...

determinacja w walce jest tylko wzmacniana przez tych, co solidaryzują się z moimi wrogami...

mam kochanego, 16 letniego braciszka...


koteczek7062014
Posty: 96
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: koteczek7062014 » 30 lip 2014, 12:13

Bóg osłonił mnie wczoraj w chwili słabości... szczegółów nie będę tutaj pisac, wystarczy że wie Mąż, dowie się w piątek mój lekarz...


Awatar użytkownika
Psrus
Posty: 4052
Rejestracja: 11 paź 2008, 17:34
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Psrus » 30 lip 2014, 18:52

Dlaczego nikt nie chce wesprzeć koteczka w jego zmaganiach? koteczku, pomodlę się za ciebie. Dobrze, że masz kogoś, w kim masz wsparcie.


Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 30 lip 2014, 22:12

Koteczek, będzie wracało, jezeli nie wybaczysz. Wybacz dla Pana Jezusa. O wybaczenie trzeba się modlić. Sprawiedliwość zostaw Bogu. On zmiecie w pył tych, co łamią Prawa Jego. Uwierz mi lub nie, ale ja parę osób powinnam zabić, ale przedtem zmusić ich do odczucia tego, co ja przeszłam. Piszę "powinnam", dlatego, że niechrześcijanin by to zrobił i powiem więcej - wiele osób nie zlitowałoby się nad tymi, którym sprawiedliwość zostałaby wymierzona ludzką ręką.
Od ponad półtora tygodnia bardzo cierpię. Nie mam dostatecznie dużo sił, aby posługiwać innym tak jak kiedyś. Wykończają mnie bieżące problemy,upał i fakt, że jak z mojego realnego otoczenia ktoś chciał pomocy, to mógł na mnie liczyć, ale jak ja jestem w rozsypce, to..... Wiesz, jak jest.
Wszystko powierzyłam Bogu. Wszystko... i niech się dzieje, co chce. Ktoś na "fajsie"napisał: Pan Jezus woła do ciebie: oddaj Mi swój krzyż. To mnie dzisiaj trzyma.
Nie zrozum mnie źle - nie umniejszam Twoich cierpień i trosk, ale przetrwaj, zastanów się nad wybaczeniem. Nie pozwól, aby wspomnienia rzucały cień na nowe życie.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4


Grażyna
koteczek7062014
Posty: 96
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: koteczek7062014 » 02 sie 2014, 16:20

proszę o modlitwę... jestem po próbie samobójczej i tak bardzo ciągnie mnie do następnej... we wtorek to zrobiłam, nie wytrzymałam napięcia... wyniki badań są dobre,Bóg mnie osłonił...

może chciał, bym nie czuła już tego ciężaru niesprawiedliwości? sam tym kieruje...

pojutrze idę do psycholog... najbliższe 3 tygodnie zdecydują - tyle czasu sobie daję...

Boże, dlaczego dopuszczasz kolejne cierpienie, ledwo bałam się o wątrobę a już ciągnie mnie do tego by odpłynąć w purpurze... nie chcę tego! nie chcę odejść na wieczność od męża i ukochanego kotka... chcę widzieć jak brat dorasta... :cry: :cry: :cry:


Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 02 sie 2014, 22:07

Siostro, nie dostaniesz ani milimetra cierpienia, którego nie mogłabyś znieść. Spróbuj mnie zrozumieć: rogatemu tetrykowi chodzi o to, aby Cię pogrążyć poprzez samobójstwo i noszenie w sercu nienawiści. Spróbuj wybaczyć, bo to jest przyczyna depresji u Ciebie. Złe wspomnienia rodzą ból i dają poczucie jakbyś nie miała już wyjścia,jakby coś, co się zdarzyło, będzie się ciągnąć za Tobą do końca życia. Stąd ucieczka przed tym w śmierć. Leki niedługo powinny zadziałac, więc będziesz czuła się trochę lepiej. Mam nadzieję, że lekarz wzmocnił antydepresanty jakimś stabilizatorami nastroju. W chwilach myśli samobójczych wzywaj Imienia Jezus. Pamiętaj, że to Chrystusowi dana jest wszelka władza na ziemi od Ojca Niebieskiego, a szatan mordę krzywi na dźwięk Tego Imienia. Bierz leki, idź na terapię i jak to jest w Twoim zborze praktykowane, niech położą na Ciebie ręce bracia i niech się modlą nad Tobą. Tak jak w Biblii napisane jest, aby modlić się nad chorym.
Panie Jezu Chryste, Najdoskonalszy Lekarzu duszy i ciała, pomóż tej siostrze w jej cierpieniu. Ulżyj jej i zmień jej życie. Błagam Cię o to. Amen


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 02 sie 2014, 23:10

Grażyna pisze: niech położą na Ciebie ręce bracia i niech się modlą nad Tobą. Tak jak w Biblii napisane jest, aby modlić się nad chorym.
Panie Jezu Chryste, Najdoskonalszy Lekarzu duszy i ciała, pomóż tej
siostrze w jej cierpieniu. Ulżyj jej i zmień jej życie. Błagam Cię o to. Amen

Amen.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
koteczek7062014
Posty: 96
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: koteczek7062014 » 05 sie 2014, 10:24

jest lepiej... pomogło po wizycie w kościele... Bóg odsuwa ode mnie złe myśli, pobudza mnie do walki... Dziękuję Wam, odczułam modlitwę... proszę o modlitwę nadal...

wczoraj byłam u psycholog... to był celny strzał, przeraziła mnie wizja że coś w moim zamiarze mogłoby się nie udać i byłabym roślinką...

boję się wspomnień... nawet Mąż nie może mnie przytulić leżąc za mną i chwytając mnie za brzuch, bo jak automat włącza się wspomnienie sprzed 13 lat...

co do wybaczenia... na Charakterach był artykuł, że łatwiej wybaczyć tym, których spotkała kara... może Bóg chciał, bym to zrobiła, bym nie dźwigała poczucia niesprawiedliwości, sam popchnął mnie do działania? może właśnie w ten sposób wymierzy sprawiedliwość?

rodzina już okrzepuje, może dotrze do nich w końcu, że to dla mnie ważne?

wczoraj, słowami psycholog Bóg pobudził we mnie dumę z wykonania tego pierwszego, najtrudniejszego kroku którego wiele kobiet nie wykonuje...

będę walczyć, będę żyć...

a co do tego położenia rąk na mnie, przemyślę to, daję sobie czas do jutra...


Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 06 sie 2014, 22:01

A Pan Jezus warunkuje Ci wybaczenie?
Wypociny psychoterapeutów w Charakterach czasem niewiele mają wspólnego z podejściem chrześcijanina do wybaczenia. Ty decydujesz - będziesz nosić nienawiść dopóki przestępcy nie posadzą, czy wybaczysz już teraz. Akurat jestem osobą, która jak Bóg da, zasiądzie w sądzie jako oskarżyciel posiłkowy. Ale nie wyobrażam sobie nosić nienawiści przez ten czas zanim to nastąpi. Nie mogłabym przyjąć Chrztu z nienawiścią w sercu. Nie pozwolę, aby guano z przeszłości zatruwało mi życie.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
koteczek7062014
Posty: 96
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: koteczek7062014 » 09 sie 2014, 09:31

właściwie 2 z tych 3 osób już wybaczyłam; nie mogę tylko wybaczyc kuzynowi, coś mnie blokuje... obawiam się, że wybaczenie oznaczałoby zarzucenie tej walki... czy nie tak je pojmuję? bo wydaje mi się, że jest równoznaczne z tym,że zarzucę moją walkę, że będę musiała tłumic strach - a ja się go boję, boję się tych ostrych rysów twarzy, nie chcę go widziec; rzygam na samą myśl jak mnie rodzina potraktowała - mimo że się bałam, musiałam go widziec, nie zareagowali nawet na silny sygnał o pomoc - okaleczenie i leczenie ropnia u chirurga przez parę tygodni... pierwszy raz od zajścia jak go zobaczyłam, a było to tam, w M. - nie mogłam spac, cała się trzęsłam... zignorowano mój strach... drugi raz - ten ropień... trzeci raz - niewielkie przedawkowanie leków przeciwbólowych i popicie ich alkoholem by nie czuc...

czy Bóg postanowił skrócic mękę oczekiwania? wczoraj dostałam zawiadomienie o przesyłce sądowej, odbiorę ją dopiero pojutrze bo punkt jest czynny w dni robocze... to będą 2 najgorsze dni... ale tylko 2... wczoraj w silnym stresie organizm odmówił mi posłuszeństwa, muszę to skonsultowac z lekarzem... przez jakiś czas nie wiedziałam, co się dzieje, urwał mi się film na krótki czas... po jakimś czasie zmęczona poszłam spac...
spodziewałam się takiego zawiadomienia dopiero po 17tym...


Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 09 sie 2014, 16:09

W tym piśmie może być zawiadomienie, że przyjęli Twojeponowne zgłoszenie, wyznaczenie terminu rozprawy, albo wezwanie na przesłuchanie do prokuratury. To też przychodzi z "S"-ką.
Ja wybaczyłam i walczy mi się spokojniej. Idę po sprawiedliwość bez nienawiść, tej wstrętnej żółci i myślach o torturowaniu przestępcy i zabiciu go. Takie miałam myśli przed nawróceniem. W myślach zabiłam go wielokrotnie. Teraz mam zamiar ruszyć sprawę i zrobię to. Spokojnie, bez nienawiści. I nie boję się, bo nie będę tam sama. Cokolwiek się stanie, z Panem Jezusem będę.
Nie myśl przesyłce. Banie się nic w liście nie zmieni. Powierz swój strach Bogu. Jak Bóg będzie z Tobą, kto Cię zwycięży, Siostro, no pomyśl.
Urwanie filmu i ucieczka w sen to naturalna reakcja organizmu. Na kilka miesięcy po przestępstwie, jak tylko to było możliwe, spałam na kozetce we własnym gabinecie, jak było trochę przerwy, bo jakiś pacjent nie przyszedł. Jak masz takie stany, idź do lekarza. Znam to i rozumiem. Ja pozbyłam się też lęku przed przestępcą przy mężu. Znam go i wiem, że konfrontacja męża z bandytą skończyłaby się źle dla tego drugiego.
Kiedyś w stanie stresu siedziałam w fotelu. Poczułam się bardzo słabo. Zdążyłam przejść na łóżko stojące obok. Ocknęłam się i zobaczyłam, że śpię w butach, w odzieży, a przy mnie czuwa moja ukochana suczka. Wtedy jeszcze nie byłam zamęzna. Wiem, jak jest. Niech Cię Pan Jezus wspomaga.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
koteczek7062014
Posty: 96
Rejestracja: 17 cze 2014, 19:22
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Zielona Góra
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: koteczek7062014 » 11 sie 2014, 15:29

Bogu dzięki, machina ruszyła!!! dostałam pismo z prokuratury, że przesłano wniosek do sądu o przesłuchanie mnie w charakterze świadka... rano byłam strzępkiem nerwów, wzięłam lek uspokajający, a i tak miałam nogi jak z waty gdy tam szłam... Bóg nie pozwolił, by po drodze ciało się zbuntowało, a bałam się że zasłabnę, tak jak w piątek...

Boże, dziękuję Ci!!! :sugoi: :sugoi: :sugoi:



Wróć do „Dla poszukujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości