Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Dział pomocy przeznaczony dla osób poszukujących - nie będących członkami kościołów protestanckich. Tutaj możecie postawić swoje pytanie, wątpliwości, prośbę o radę, itd. Uwaga: odpowiedzi mogą udzielać wyłącznie osoby należące do kościołów protestanckich.
Brolywo
Posty: 39
Rejestracja: 24 paź 2015, 11:06
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: Brolywo » 24 paź 2015, 11:27

Witam. Mam na imie Szymon mam 19 lat. Zostalem wychowany w rodzinie katolickiej....ale nie o tym chciałbym pisać. Od zawsze choruje na nerwice. Roznego typu. Od lękowych po nerwice natręctw. Jakis czas temu znalazłem strone zajezusem.pl Zaczalem czytac jak wygląda sprawa. Zrozumialem ze do zbawienia jest potrzebna wiara w Jezusa i pobieranie nauk tylko i wyłącznie z Pisma Sw. Oczywiście jak to ja, zaczalem sobie wmawiax rozne rzeczy. Ogolnie w glowie miałem obsesyjne myśli o Jezusie, czy to co robie teraz nie jest złe (np. palenie papierosow itp.), doszło do tego ze teraz mam podwyższone tętno i ciągly lęk. Jednego dnia kumpel zaproponował jointa...pomyslalem czemu nie, zawsze dzięki marihuanie potrafiłem sobie w glowie poukladac i ogarnąć obsesyjne myslenie. Tak tez się stało do czasu jak nie natrafiłem na taki fragment : Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy,
nie ma już dla nas ofiary za grzechy,
lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia."
Oczywiście zaczalem się panicznie bać...po moim "nawróceniu" zdarzylo mi się pare razy zgrzeszyć i do teraz się boje ze mogę nie zostać zbawionym. Teraz nie wiem już totalnie co robic, ta nerwica już mnie dobija, praktycznie nie wychodzę z domu, caly czas mysle (nie kontroluje tego), oczywiście się modle ale wydaje mi się ze co ja nie zrobie to jest grzechem...tym bardziej boje się o to ze będę musial zerwac z moja dziewczyna która bardzo bardzo kocham, ponieważ Ona wierzy tylko w Boga a do Jezusa nie jest do końca pewna, a z tego co slyszalem po nawróceniu na człowieka działa w jakiś sposób Duch Świety...Boje się, strasznie, naprawdę nie wiem co mam już robic, w moim rozumowaniu palenie papierosów nie jest chyba grzechem, tak samo marihuana. " Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym. 19 Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa"


Pomoze mi ktoś? Dodam jeszcze ze naprawdę staramn się aby zyc zgodnie z nauka Jezusa...staram się szanować innych, kontrolować jakos swoje emocje itp. Co mam zrobić :(

Pozdrawiam w imieniu Pana Jezusa


login2
Posty: 357
Rejestracja: 25 lut 2014, 14:38
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: login2 » 24 paź 2015, 13:21

Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy,
nie ma już dla nas ofiary za grzechy,
lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia."


To jest o ludziach którzy świadomie wybrali grzech, nie o takich którzy zmagają się z grzechem w swoim życiu. Mi się zdarzyło wiele razy zgrzeszyć po nawróceniu, ale nigdy nie powiedziałem sobie "e tam olać to całe Chrześcijaństwo idę w grzech bo jest przyjemnie". Jak długo masz pragnienie aby żyć dla Jezusa tak długo ten werset nie dotyczy ciebie choćbyś miał wiele upadków. Jeśli kiedyś porzucisz wiarę, aby sobie grzeszyć, no to wtedy wpisujesz się w to co zacytowałeś.

Co do twych myśli to kiedyś usłyszałem coś ciekawego. Wiesz jak rozróżnić głos Ducha Świętego od głosu szatana? Kiedy przemawia szatan i osądza nigdy nie pozostawia nadziei i chce cię mieć zdesperowanego. Kiedy Duch napomina zawsze pokazuje drogę wyjścia z sytuacji i tchnie nadzieją na przyszłość. Z tego co napisałeś wynika trochę jakbyś łykał to co szatan ci serwuje. Myśli typu, że zgrzeszyłeś i nie ma już dla ciebie przebaczenia, co wywołuje niepokój i desperację. Musisz się przed tym bronić. Zresztą chyba nawróciłeś się całkiem niedawno bo jesteś takim wzorcowym przykładem tego jak szatan działa i jeszcze nie pokapowałeś się w tym wszystkim. W objawieniu 12:10 szatan nazwany "oskarżycielem naszych braci". No i tak to właśnie robi szatan przychodzi i oskarża twoje sumienie. Mówi ci że tu nagrzeszyłeś i tam nagrzeszyłeś, Bóg ci nie przebaczy, jesteś beznadziejny etc. Jeszcze użyje Pisma przeciwko tobie, no i jeśli łykniesz to co ci serwuje, to masz to co masz.

Jak się przed tym bronić?

zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem. (11) A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć.


Zwycięstwo jest poprzez krew baranka. Musisz zrozumieć jak odkupienie Jezusa działa, a jak działa? Tak jak jest napisane. Jeśli naprawdę jesteś nawróconym i wierzysz w Jezusa to jesteś usprawiedliwiony, to znaczy taki jakbyś nigdy nie popełnił żadnego grzechu przed Bogiem. Jeśli chodzi o zbawienie twoja osobista prawość nie jest brana pod uwagę, ale sprawiedliwość Jezusa Chrystusa. Jeśli następnym razem szatan będzie chciał cię oskarżyć i wypominać ci jakieś grzechy z przeszłości, śmiało możesz się z nim zgodzić. Ale niech spróbuje znaleźć jakieś braki w sprawiedliwości Jezusa, która tobie przysługuje jako wierzącemu. Musisz w to wierzyć i wyznawać, że jesteś zbawiony dzięki sprawiedliwości Jezusa która jest doskonała. Jest taki fajny krótki filmik na ten temat. Polecam :) https://www.youtube.com/watch?v=LaQNGrG5Yc0

tym bardziej boje się o to ze będę musial zerwac z moja dziewczyna która bardzo bardzo kocham, ponieważ Ona wierzy tylko w Boga a do Jezusa nie jest do końca pewna, a z tego co slyszalem po nawróceniu na człowieka działa w jakiś sposób Duch Świety...Boje się, strasznie, naprawdę nie wiem co mam już robic, w moim rozumowaniu palenie papierosów nie jest chyba grzechem, tak samo marihuana.


No cóż z tą dziewczyną to naprawdę nie zazdroszczę ci, bo jeśli ty się nawróciłeś, a ona nie, to Pismo nakazuje nam nie wiązać się z niewierzącymi. Jeśli chodzi o te rzeczy takie jak palenie etc to polecam werset:

"A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą."
Jeśli umiesz palić papierosy i marihuanę na chwałę Bożą to zachęcam. No ale tak się chyba nie da co nie? Wychwalać Boga poprzez zatruwanie swojego organizmu.

Życie z Jezusem ma swoją cenę i swoją nagrodę. Teraz kiedy uwierzyłeś Bóg będzie testował twoją wierność. Mogą cię czekać trudne wybory ale a ci mówię postaw na Boga. Jeszcze nie było takiego który by żałował, że poświęcił coś dla Pana. Jeśli Pan chce abyś rozstał się z tą dziewczyną to zrób to. Wyjdzie tak lepiej dla ciebie i dla niej.

Jezus odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiego, kto by opuścił dom albo braci, albo siostry, albo matkę, albo ojca, albo dzieci, albo pola dla mnie i dla ewangelii, który by nie otrzymał stokrotnie, teraz, w doczesnym życiu domów i braci, i sióstr, i matek, i dzieci, i pól, choć wśród prześladowań, a w nadchodzącym czasie żywota wiecznego.


Brolywo
Posty: 39
Rejestracja: 24 paź 2015, 11:06
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: Brolywo » 24 paź 2015, 13:45

Hm ale dziewczyna wierzy w Boga, jest naprawde dobra, ma serce chyba lepsze niz ja...tylko na ten czas nie jest przekonana co do tego, ze Jezus jest synem Bozym. Mam nadzieje, ze kiedys jej przemowie do rozsadku. Jestem pewien , ze takiej dziewczyny jak ona nigdzie nie znajde, a jak Bog zdecyduje zebym z nia zerwal to nie wiem czy bede potrafil zyc bez niej... Ja naprawde nie bylem do nikogo jak do niej :( sama mysl o tym powoduje ze popadam w depresje. A co do tych demonow, przesadzasz troche...mysli rowniedobrze moga dotyczyc innych rzeczy. To jest choroba psychiczna po prostu, niech Pan wpisze sobie nerwica natrectw hehe

dziekuje za odpowiedz i czekam na odpowiedzi :)


andevi
Posty: 1539
Rejestracja: 15 paź 2014, 13:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Królestwo Boże
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: andevi » 26 paź 2015, 11:04

Brolywo, a nie myślałes o tym, by u siebie w zborze poprosić o modlitwę o uzdrowienie z nerwicy /uwolnienie od natręctw i depresji?
Serdecznie zachęcam :)


Szema Izrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad
Awatar użytkownika
pietrobus
Posty: 343
Rejestracja: 08 paź 2015, 20:07
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Wrocław
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: pietrobus » 26 paź 2015, 20:52

Ja doznałem kilku świadectw uzdrowienia. Lekarz i modlitwa pomaga. Warto spróbować obydwóch.


https://m.youtube.com/watch?v=g0_J0Um98xk

Dobre świadectwo.Podoba mi się.

Juda 1:6
Aniołów zaś, którzy nie zachowali zakreślonego dla nich okręgu, lecz opuścili własne mieszkanie, trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy na wielki dzień sądu;
andevi
Posty: 1539
Rejestracja: 15 paź 2014, 13:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Królestwo Boże
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: andevi » 26 paź 2015, 21:43

Brolywo, nie wiem, skąd jesteś, więc podaję Ci linka do całej mapki, gdzie znajdziesz dane kontaktowe do osób, które służą modląc się zarowno o uzdrowienie, jak i uwolnienie.
http://thelastreformation.com/network/
Może akurat jest ktoś w Twojej okolicy ?


Szema Izrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad
Brolywo
Posty: 39
Rejestracja: 24 paź 2015, 11:06
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: Brolywo » 27 paź 2015, 13:22

Ludzie jakie modlitwy...ja sie juz samemu ogarnalem, jest ok poukladalem sobie w glowie troche. Wy chyba mylicie dzialania jakis demonow z nerwica...


Awatar użytkownika
21112
Posty: 312
Rejestracja: 20 kwie 2010, 21:38
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: 21112 » 27 paź 2015, 19:21

Brolywo pisze:Ludzie jakie modlitwy...ja sie juz samemu ogarnalem, jest ok poukladalem sobie w glowie troche. Wy chyba mylicie dzialania jakis demonow z nerwica...

To ja w takim razie z drugiej strony - byłeś kiedyś na terapii? Są psycholodzy specjalizujący się w nerwicy eklezjogennej.


Noemi
Posty: 1750
Rejestracja: 23 sty 2011, 18:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Lokalizacja: lublin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: Noemi » 27 paź 2015, 22:09

Brolywo zostaw to popalanie marihuany ,nie sądze że nie wiesz o szkodliwości tego specyfiku na organizm człowieka zwłaszcza w tak młodym wieku .


andevi
Posty: 1539
Rejestracja: 15 paź 2014, 13:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Królestwo Boże
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Nawrócenie - Nerwica eklezjogenna

Postautor: andevi » 03 lis 2015, 13:52

Brolywo pisze:Ludzie jakie modlitwy...ja sie juz samemu ogarnalem, jest ok poukladalem sobie w glowie troche. Wy chyba mylicie dzialania jakis demonow z nerwica...


Szymonie, czy pokutowałeś już ze swoich grzechów?
Masz świadomość tego, co to jest grzech i że jeśli się go dopuszczasz, to stajesz się jego niewolnikiem ?

Tak na marginesie, ja sama miałam nerwicę serca. Poważna sprawa. Miałam 24 lata, gdy zostałam z niej uzdrowiona. Tak, dobrze czytacie, uzdrowiona. Przez Jezusa. Tak się zaczęła moja podróż z Panem.
Wierzę, że i Tobie Szymonie Pan może zabrać nerwicę i dać zupełnie nowego ducha, nowy umysł/emocje/ możliwości poznawcze.
Wiesz, On jeden ma patent na człowieka :) I tylko u Niego są markowe części zamienne.
Psychologia to nędzna podróba, z gwarancją co prawda, ale nie na wieczność :-/


Szema Izrael, Adonai Elohenu, Adonai Ehad

Wróć do „Dla poszukujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 76 gości