Strona 2 z 4

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 00:09
autor: Samolub
Zgadzam sie, no ale to nieczyste duchowo i fałszywe : ) bo wiemy jakie niesie konsekwencje, naukę i jaki daje przyklad

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 06:47
autor: konto skasowane
Same w sobie słowa nabożeństwa - pomijam modlitwy do Marii i innych świętych - są prawidłowe. Tutaj chodzi jedynie o sposób w jaki jest to przekazywane. W KK jest to jak zacięta płyta w jednym miejscu, zawsze tak samo, jak rytuał. Zwróćmy uwagę ile razy w NT Jezus wybierał się do Synagogi. A przecież tam forma nabożeństwa też nie była taka jak ta z "kazania na górze".

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 08:48
autor: Noemi
dr.sky albo się droczysz z nami ,albo chcesz przekonać siebie do podjętej decyzji pójscia tam .
Idź do KK i zrób to co robił Pan Jezus w synagodze może ci się uda .
A swoją droga decyzja należy do ciebie .

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 10:07
autor: konto skasowane
Ja nie muszę się przekonywać bo mnie sumienie nie potępia. Co jest lepsze? Słuchać Boga czy ludzi? Ja idę tam, gdzie On mnie prowadzi. Zawsze tak robiłem i zawsze spadałem na cztery łapy, bo ufam Bogu bardziej niż ludziom. To wasze sumienia są brudne, i jeszcze moje chcecie pobrudzić mówiąc że grzech jest tam gdzie go nie ma.

Re: RE: Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 10:10
autor: wisnia2168
Noemi pisze:dr.sky albo się droczysz z nami ,albo chcesz przekonać siebie do podjętej decyzji pójscia tam.

To jest poprostu brak demonizowania i wyrozumiałe podejście do tematu. Protestant nie powinien przystępować do wieczerzy w KrK co nie zmienia faktu, że w nabożeństwie jako osoba z zewnątrz może uczestniczyć. Trzeba tylko wiedzieć w co się wierzy żeby "gafy" nie strzelić

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 11:04
autor: Noemi
dr.sky pisze:Ja nie muszę się przekonywać bo mnie sumienie nie potępia. Co jest lepsze? Słuchać Boga czy ludzi? Ja idę tam, gdzie On mnie prowadzi. Zawsze tak robiłem i zawsze spadałem na cztery łapy, bo ufam Bogu bardziej niż ludziom. To wasze sumienia są brudne, i jeszcze moje chcecie pobrudzić mówiąc że grzech jest tam gdzie go nie ma.

ech dr.sky źle odberałeś to co napisałm trudno ,ale zarzut o naszych sumieniach jest niesłuszny i pochopny

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 11:45
autor: konto skasowane
Przepraszam jeśli źle zrozumiałem. Po prostu widzę pewną rzecz.
Kiedy katolickie święta się zbliżają, protestanci mają nawet katolicką choinkę. Kiedy protestant zostanie chrzestnym to idzie i siedzi w kościele jak typowy katolik. Kiedy córka lub syn protestantów, ale katolik bierze ślub to też idzie bo to przecież dzieci. I wszyscy ci słuchają, wstają i klękają i mówią tak jak katolicy. Ale na forum, jak ktoś napisze że idzie zobaczyć to "grzech, tam są bałwany, co ty robisz, to jest nieczyste duchowo..." Taka hipokryzyjka ... Taka tyci tyci maleńka obłudka... Ale ćśśś bo się wyda jeszcze że protestanci z wrogiem trzymają za plecami i kawki z nimi piją.

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 12:28
autor: Noemi
choinka to chyba będzie Luter ,co do pozostałych zdarza mi sie być na mszy w kk ale nie uczestniczę tak jak katolicy ,mam od długo przyjaciółkę ona tam ja tu ,nie da sie zamknąć w kregu znajomych tylko ze swojego podwórka ,bo wtedy to raczej sekta ,żyjemy w świecie o różnych wyznaniach i poglądach ważne aby nie przylgnąć do wartości które nie podobają się Bogu .
poza tym mamy off topa bo temat jest inny ,można usunąc wszystko co nie dotyczy tematu

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 16:57
autor: MrSponge
dr.sky pisze:(...) To wasze sumienia są brudne, i jeszcze moje chcecie pobrudzić mówiąc że grzech jest tam gdzie go nie ma.

Ojjj... Czemu tak? :-/

dr.sky pisze:Kiedy katolickie święta się zbliżają, protestanci mają nawet katolicką choinkę. Kiedy protestant zostanie chrzestnym to idzie i siedzi w kościele jak typowy katolik. Kiedy córka lub syn protestantów, ale katolik bierze ślub to też idzie bo to przecież dzieci. I wszyscy ci słuchają, wstają i klękają i mówią tak jak katolicy.

Ja mam protestancką choinkę... XP
Po moim nawróceniu proponowano mi zostanie chrzestnym - odmówiłem od razu. Były trudne rozmowy, ale cóż... Przyjęcie tego byłoby nie fair i ciągnie za sobą kłamstwo, bo protestant nie może być chrzestnym. Jak bywam na tzw. mszy świętej, to przyjmuję postawę obserwatora i nie biorę czynnego udziału. Swoja drogą śmiesznie to musi wyglądać, wszyscy na kolanach przed opłatkiem, a ja stoję... Pewnie świecę się wtedy jak ta wspomniana choina. :hmm:
dr.sky pisze:Ale na forum, jak ktoś napisze że idzie zobaczyć to "grzech, tam są bałwany, co ty robisz, to jest nieczyste duchowo..."

Prawda jest okrutna niestety i niezależna od tego czy ktoś jest obłudnikiem czy nie.
dr.sky pisze:Taka hipokryzyjka ... Taka tyci tyci maleńka obłudka... Ale ćśśś bo się wyda jeszcze że protestanci z wrogiem trzymają za plecami i kawki z nimi piją.

Dużo kawy pijam z rzymskimi katolikami. Pijam całkiem otwarcie i nawet z nimi gadam. Mam katolików rzymskich w rodzinie i też z nimi gadam, pijam kawę i nawet jem posiłki. Nawet czasem się dowiem o różnych akcjach typu rekolekcje i inne takie... Ogólnie jednak np. znajomi mało chętnie rozmawiają o Bogu, cytują Pismo jak im przykazano i rozumują tak jak im przykazano. Ciężko się przebić z Ewangelią...

dr.sky rób co uważasz za stosowne. Jeżeli uważasz, że "On Cię tam prowadzi" to idź i już. Zastanawiam się tylko czemu wykazujesz takie emocje w kontekście przyjmowania hostii... Hmm... :-?

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 18:46
autor: Oberyn.
dr.sky pisze:Kiedy córka lub syn protestantów, ale katolik bierze ślub to też idzie bo to przecież dzieci. I wszyscy ci słuchają, wstają i klękają i mówią tak jak katolicy.


Naprawdę gdybyś szedł do KRK na slub córki, syna to byś klękał i powtarzał za nimi te mantry? Albo jako chrzestny byś niósł dziecko do chrztu? Są rzeczy, których nie powinno się robić i granice, których nie powinno się przesuwać. Nawet jeśli rodzina krzywo patrzy.

dr.sky pisze:Ale ćśśś bo się wyda jeszcze że protestanci z wrogiem trzymają za plecami i kawki z nimi piją.


Osobiście nie zapraszam do domu katolików, nie ze względu na to, że są katolikami, ale ze względu na brak wspólnych tematów. Jeśli zaczniesz mówić o Ewangelii, to szybko jest łapany temat zastępczy i tak do końca. Natomiast w pracy czy na studiach ludzkie przebywanie z nimj jest ok. nie ma sensu i nie jest to wskazane, żeby chować się i uciekać przed nimi jak to robią SJ.

Chyba Samolub trafił nt. narzeczonej ;)

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 18:54
autor: konto skasowane
Mnie Pismo Święte nauczyło, że nie z tymi co są na świecie nie można trzymać, ale z tymi, którzy nazywają się braćmi a są obłudnikami, z tymi nie mamy trzymać ani ręki im nie podawać. Jakby to wyglądało, gdyby Jezus nie chodził do samarytan czy faryzeuszy bo wierzą inaczej albo nie miałby z nimi wspólnego tematu? Prezentujecie zupełnie odwrotną postawę niestety. Co do samej komunii, to zdaje się gdzieś wspominałem że nie chcę jej tam przyjmować, chyba że sytuacja będzie tego wymagała, więc musiałbym zrobić wyjątek dla wyższych celów.

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 18:59
autor: Zbyszekg4
dr.sky pisze: Co do samej komunii, to zdaje się gdzieś wspominałem że nie chcę jej tam przyjmować, chyba że sytuacja będzie tego wymagała, więc musiałbym zrobić wyjątek dla wyższych celów.

Luuuudzie!! :O Doktorku, czy Ty aby gorączki nie masz?!? :eek:
Przeczytałeś to co wyżej napisałeś (a zacytowałem to)?!?
Weź przeczytaj i szybką korektę zrób, zanim czas na edycję postu minie... A my tu udamy, że tego nie czytaliśmy...

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 19:09
autor: Niedźwiadek
Może Doktorowi chodzi o to, że w przypadku komunii hostia jest ciałem Chrystusa tylko dla wierzących w to katolików, podczas gdy dla protestantów pozostaje wciąż neutralnym chlebem? Jeżeli krzyż jest mocą dla tych, którzy weń wierzą, a głupstwem dla świata, to może kawałek chleba jest "mocą" dla katolika, a głupstwem dla protestanta?

Co, jeśli by np. Papież uznał Słońce za wcielenie Maryji, a jego promienie za jej łaski spoczywające na wierzących? Biblijni chrześcijanie powinni wtedy utworzyć państwo podziemnie, aby nie stać się uczestnikiem kultu Maryjnego, czy uznać to raczej za głupotę, żyjąc dalej pod chmurką?

Osobiście, gdy już musiałem być uczestnikiem mszy św., tak jak ktoś wyżej, siedziałem biernie, nie angażując się w liturgię. No dobra, zaśpiewałem pod nosem jakiś stary hymn, który śpiewa się w ewangelicznych zborach.

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 19:14
autor: Oberyn.
dr.sky pisze:Jakby to wyglądało, gdyby Jezus nie chodził do samarytan czy faryzeuszy bo wierzą inaczej albo nie miałby z nimi wspólnego tematu? Prezentujecie zupełnie odwrotną postawę niestety.


Wolałbym porozmawiać o Bogu z faryzeuszem niż rówieśnikiem o dupie Maryni (dosłownie i w przenośni).

dr.sky pisze:Co do samej komunii, to zdaje się gdzieś wspominałem że nie chcę jej tam przyjmować, chyba że sytuacja będzie tego wymagała, więc musiałbym zrobić wyjątek dla wyższych celów.


Dla jakich?

Niedźwiadek pisze:Może Doktorowi chodzi o to, że w przypadku komunii hostia jest ciałem Chrystusa tylko dla wierzących w to katolików, podczas gdy dla protestantów pozostaje wciąż neutralnym chlebem? Jeżeli krzyż jest mocą dla tych, którzy weń wierzą, a głupstwem dla świata, to może kawałek chleba jest "mocą" dla katolika, a głupstwem dla protestanta?


W takim razie można powtarzać modlitwy do zmarłych i do Maryi bo w to nie wierzymy. Nie pomoże to nam, a rodzina nie będzie się "patrzeć z pod byka".

Re: Protestanci a spozywanie Wieczerzy w KK

: 09 mar 2016, 20:28
autor: magda
W ogóle nie ma tu żadnej sprawy bo w koscile katolickim nie ma zadnej wieczerzy Pańskiej, takie coś u nich nie istnieje za to jest bezkrwawe składanie Jezusa w ofierze i konsumpcja jego literalnego ciala a to nie wieczerza wiec o co tu biega jaki protestant w ogóle w czyms takim uczestniczy. Ja jeśli wchodzę do KRK np na pogrzeb mojego brata musiałam to nawet nie klekam podczas podniesienia bo podniesienie to podniesienie Jezusa na krzyżu i ofiara , po prostu jestem tam dla Brata ale nawet dla rodzonego Brata czy rodzica nie będę zjadać literalnego ciała jezusa i brać udziału w czyms takim.
Mt 10:37 bw "Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien."

pytania pomoc randka