Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Dział pomocy przeznaczony dla osób poszukujących - nie będących członkami kościołów protestanckich. Tutaj możecie postawić swoje pytanie, wątpliwości, prośbę o radę, itd. Uwaga: odpowiedzi mogą udzielać wyłącznie osoby należące do kościołów protestanckich.
artlis552
Posty: 40
Rejestracja: 22 lip 2020, 15:06
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: artlis552 » 05 paź 2020, 08:32

Witam. Po przerobieniu wielu tekstów na temat zbawienia chciałbym podzielić się moją wiedzą na ten temat i poprosić o jej zweryfikowanie:

- Zbawienie jest dane darmo na podstawie wiary, która jest laską od Boga, a nie z uczynków

- Zbawienie raz otrzymane nie może zostać utracone

- Człowiek, który traci wiarę lub uważa się za chrześcijanina, a postępuje niemoralnie również nie traci zbawienia, lecz tylko dlatego, że go nie otrzymał. Jego wiara była tak naprawdę fałszywa lub w ogóle jej nie było. Tutaj pojawia się wgląd w uczynki. Chrześcijanin po prostu stara się żyć moralnie i nie wybiera świadomego życia w grzechu

- Zbawienie nie jest tożsame z przebaczeniem. Zbawienie otrzymujemy jw, natomiast przebaczenie otrzymujemy poprzez skruchę i wyznanie grzechów Bogu

- Spowiadanie się Bogu i późniejsze przebaczenie jest potrzebne, by Ten podczas sądu u Tronu Bożego pominął nasze złe uczynki i ofiarował nam nagrodę proporcjonalną do tych dobrych uczynków. Nagroda może być choćby najmniejsza, jednak z uwagi na wiarę i tak jesteśmy w Niebie

- Niewierzący stają przed sądem Białego Tronu. Każdy kto staje przed tym sądem jest potępiony, jednak wielkość kary również wymierzona jest w zależności od uczynków

Pozdrawiam :)


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19449
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: KAAN » 05 paź 2020, 09:17

artlis552 pisze:Witam. Po przerobieniu wielu tekstów na temat zbawienia chciałbym podzielić się moją wiedzą na ten temat i poprosić o jej zweryfikowanie:

- Zbawienie jest dane darmo na podstawie wiary, która jest laską od Boga, a nie z uczynków

- Zbawienie raz otrzymane nie może zostać utracone

- Człowiek, który traci wiarę lub uważa się za chrześcijanina, a postępuje niemoralnie również nie traci zbawienia, lecz tylko dlatego, że go nie otrzymał. Jego wiara była tak naprawdę fałszywa lub w ogóle jej nie było. Tutaj pojawia się wgląd w uczynki. Chrześcijanin po prostu stara się żyć moralnie i nie wybiera świadomego życia w grzechu
Według mojej oceny prawidłowo rozumiesz zbawienie. Warto by jednak było dodać działanie Ducha Świętego który pomaga nam w naszych wyborach i jest pieczęcią zbawienia. Apostoł Jan pisze o nie trwaniu w grzechu zbawionego i trwaniu w grzechu niezbawionego (1J).

- Zbawienie nie jest tożsame z przebaczeniem. Zbawienie otrzymujemy jw, natomiast przebaczenie otrzymujemy poprzez skruchę i wyznanie grzechów Bogu
Myślę że to zbyt akademickie stwierdzenie; przebaczenie także odbyło się na krzyżu, wyczułem że chodzi ci o coś co nazywamy uświęceniem tj. oczyszczaniem życia z e złych uczynków i tego co łączy nasz ze światem. Rzeczywiście popełniamy czasami złe wybory, uczynki i powodują one, ze nasza społeczność z Panem Bogiem jest zaburzona. Dzieje się to na takiej samej zasadzie jak dzieci które robią złe rzeczy; one nie przestają być dziećmi ojca, ale ojciec stosuje dyscyplinę w celu poprawy.

- Spowiadanie się Bogu i późniejsze przebaczenie jest potrzebne, by Ten podczas sądu u Tronu Bożego pominął nasze złe uczynki i ofiarował nam nagrodę proporcjonalną do tych dobrych uczynków. Nagroda może być choćby najmniejsza, jednak z uwagi na wiarę i tak jesteśmy w Niebie
Znowu to stwierdzenie jest zbyt prawne, kodeksowe. Myślę że to odbywa się na innym poziomie niż takie proste kalkulowanie postawy człowieka, ale z pewnością musimy wyznawać grzechy i pokutować.

- Niewierzący stają przed sądem Białego Tronu. Każdy kto staje przed tym sądem jest potępiony, jednak wielkość kary również wymierzona jest w zależności od uczynków
Z pewnością sąd ten jest sprawiedliwy.

Pozdrawiam :)
Też pozdrawiam :)


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
artlis552
Posty: 40
Rejestracja: 22 lip 2020, 15:06
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: artlis552 » 05 paź 2020, 09:31

Dzięki za odpowiedzi. Piszesz, że mam zbyt akademickie podejście do sprawy, jednak interesuje mnie bardziej jej istota. Istnieje coś takiego jak zbawienie i sąd z uczynków, którego werdykt nie odwoła mojego zbawienia(o ile je otrzymam)? Byłem wczoraj na nabożeństwie i tak to mniej więcej określili. Zbawienie = pobyt w niebie, sąd z uczynków = wielkość nagrody. Mam jeszcze pytanie czy za grzechy należy się rehabilitować ? Myślę o kłamstwie. Samo w sobie jest złe, lecz jeśli jest ono społecznie nieszkodliwe to czy wystarczy wyspowiadać się Bogu, czy należy też bliźniemu wyznać, że się go okłamało? Z życia wzięte. Mam znajomego, który non stop prosi ludzi o pożyczkę (również mnie) i nie bardzo ma ochotę ją spłacać. W pewnym momencie przyjąłem taktykę mówienia, że nie mam i tyle. Powiedzenie, że nie pożyczę bo jest niesłowny zaburzyłoby niepotrzebnie nasze relacje, które pomijając tą kwestię są w porządku. Żałuje kłamstwa, jednak czy i jemu muszę je wyjawić ?


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19449
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: KAAN » 05 paź 2020, 10:19

artlis552 pisze:Dzięki za odpowiedzi. Piszesz, że mam zbyt akademickie podejście do sprawy, jednak interesuje mnie bardziej jej istota. Istnieje coś takiego jak zbawienie i sąd z uczynków, którego werdykt nie odwoła mojego zbawienia(o ile je otrzymam)? Byłem wczoraj na nabożeństwie i tak to mniej więcej określili. Zbawienie = pobyt w niebie, sąd z uczynków = wielkość nagrody.
Właśnie te znaki równości są dla mnie trochę za bardzo matematyczne. O ile relacje są właściwe to już znak równości zawęża zagadnienie i trochę mnie niepokoi. Zbawienie jest czymś o wiele większym niż pobyt w niebie, a nagroda u Pana Boga to coś więcej niż tylko zapłata za uczynki. Zapłata za uczynki w moim duchu rozumiem bardziej jako element sądu potępienia. Owszem, w 1Kor 3:14 jest wymienione słowo zapłata w BW, natomiast przekład dosłowny mówi o nagrodzie. Nagroda jest czymś innym niż zapłata, zapłatę się liczy drobiazgowo, natomiast nagroda może być obfita bez związku z wartością samą w sobie, niewspółmierna do tej wartości. Inaczej wypłaca się pracownikom, a inaczej obdarowuje się swoje dzieci za wykonaną pracę.

Mam jeszcze pytanie czy za grzechy należy się rehabilitować ? Myślę o kłamstwie.
Grzech popełniony robi swoje szkody i, o ile to możliwe i celowe, szkody należy naprawiać, Trzeba przepraszać naszego Pana Boga za zło jakie zrobiliśmy. Nie za bardzo wiem co rozumiesz przez "rehabilitację", mógłbyś to wyjaśnić?

Samo w sobie jest złe, lecz jeśli jest ono społecznie nieszkodliwe to czy wystarczy wyspowiadać się Bogu, czy należy też bliźniemu wyznać, że się go okłamało? Z życia wzięte. Mam znajomego, który non stop prosi ludzi o pożyczkę (również mnie) i nie bardzo ma ochotę ją spłacać. W pewnym momencie przyjąłem taktykę mówienia, że nie mam i tyle. Powiedzenie, że nie pożyczę bo jest niesłowny zaburzyłoby niepotrzebnie nasze relacje, które pomijając tą kwestię są w porządku. Żałuje kłamstwa, jednak czy i jemu muszę je wyjawić ?
Nie znam twoich relacji z tym kimś, ale rozważ tą sytuację pod kątem duchowym, jakie są fakty. Faktem jest, że grzeszysz kłamiąc. Drugi faktem jest że nie mówiąc o złych praktykach znajomego cementujesz w nim jego zły nawyk. Zauważ; same złe rzeczy w imię bliżej nieokreślonych dobrych relacji. Czy nie lepiej naprawić tą sytuację i powiedzieć prawdę? Z pewnością ukrócisz grzech kłamstwa ze swojej strony i możesz spowodować refleksję i zmianę postępowania twojego znajomego - dwie rzeczy dobre. Kosztem może być chwilowe (mam nadzieję) popsucie się relacji ze znajomym. Ale gdyby nawet znajomy się odsunął od ciebie, to czy uporządkowanie twojego stanu ducha nie jest warte poświęcenia relacji ze znajomym?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
artlis552
Posty: 40
Rejestracja: 22 lip 2020, 15:06
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: artlis552 » 05 paź 2020, 13:14

Dzięki. Jak zwykle pomogłeś mi. W kwestii rehabilitacji chodziło mi o to czy i Biblii funkcjonuje coś na styl katolickiej pokuty. Czy trzeba zadośćuczynić grzech by ten został przeznaczony.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19449
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: KAAN » 05 paź 2020, 15:30

artlis552 pisze:Dzięki. Jak zwykle pomogłeś mi. W kwestii rehabilitacji chodziło mi o to czy i Biblii funkcjonuje coś na styl katolickiej pokuty. Czy trzeba zadośćuczynić grzech by ten został przeznaczony.
Nie znajduję w Biblii pokuty w takim kształcie jak piszesz. Pokuta w Biblii to przede wszystkim skruszony duch przed Bogiem, to prowadzi do różnych działań skruszonej duszy: modlitwa, chęć naprawy, różnego rodzaju dobre postanowienia, zmiana sposobu myślenia po refleksji, wykonanie tego dobrego czego zaniechano, zaprzestanie działania złego itd.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
artlis552
Posty: 40
Rejestracja: 22 lip 2020, 15:06
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: artlis552 » 05 paź 2020, 15:56

Teraz wszystko rozumiem. KK przyzwyczaił mnie, że na każdą akcję jest określona reakcja :) muszę się odzwyczaić od tego :)


artlis552
Posty: 40
Rejestracja: 22 lip 2020, 15:06
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: artlis552 » 06 paź 2020, 08:55

Nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Co dzieje się duszą po śmierci? Wiedza jaką wyszukałem to:

- wg kk dusza idzie do piekła, czyśćca, nieba. Gdyby jednak tak było to sąd ostateczny nie byłby potrzebny skoro dusze znajdują się w swych docelowych miejscach

- wg protestantów znalazłem kilka twierdzeń:

- dusze potępione czekają w szeolu/hadesie/gehennie (każdy podaje inaczej), a dusze zbawione idą do nieba. Ponownie pojawia się pytanie jak wpasować w to tekst Pisma, że Jezus oddzieli sprawiedliwych od niesprawiedliwych podczas sądu ostatecznego skoro sprawiedliwi są już w niebie

- wszystkie dusze czekają w szeolu/hadesie/gehennie, gdzie panuje rozróżnienie na potępionych i zbawionych i wszyscy czekają na sąd. Tylko jak mają się do tego słowa Jezusa, kiedy na krzyżu mówił to jednego człowieka „dziś będziesz ze mną w raju” ? To by sugerowało, że nie znalazł się w ww lokalizacji, a od razu w niebie

Jakby mógł ktoś to wytłumaczyć to byłbym wdzięczny ;)


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19449
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: KAAN » 06 paź 2020, 09:25

artlis552 pisze:Nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. Co dzieje się duszą po śmierci? Wiedza jaką wyszukałem to:

- wg kk dusza idzie do piekła, czyśćca, nieba. Gdyby jednak tak było to sąd ostateczny nie byłby potrzebny skoro dusze znajdują się w swych docelowych miejscach
Bingo :) , wystarczy troszkę logiki i już jest wyjaśnienie (częściowe) tematu.

- wg protestantów znalazłem kilka twierdzeń:

- dusze potępione czekają w szeolu/hadesie/gehennie (każdy podaje inaczej), a dusze zbawione idą do nieba. Ponownie pojawia się pytanie jak wpasować w to tekst Pisma, że Jezus oddzieli sprawiedliwych od niesprawiedliwych podczas sądu ostatecznego skoro sprawiedliwi są już w niebie

- wszystkie dusze czekają w szeolu/hadesie/gehennie, gdzie panuje rozróżnienie na potępionych i zbawionych i wszyscy czekają na sąd. Tylko jak mają się do tego słowa Jezusa, kiedy na krzyżu mówił to jednego człowieka „dziś będziesz ze mną w raju” ? To by sugerowało, że nie znalazł się w ww lokalizacji, a od razu w niebie

Jakby mógł ktoś to wytłumaczyć to byłbym wdzięczny ;)
Na ten temat jest w Biblii zestaw twierdzeń i zwrotów, które pokazują nam nieco konstrukcji tzw "zaświatów". W największym skrócie; istnieje coś takiego jak szeol wspominany w ST i hades wspominany w NT. Oba te miejsca duchowe przeznaczone są na oczekiwanie na zmartwychwstanie, bo wszyscy zmartwychwstaną jedni na sąd (Ap 20:11-15) a inni do chwały (1Tes 4:14-18). To miejsce oczekiwania jest w jakiś sposób podzielone na miejsce radości i miejsce cierpienia co bardzo plastycznie opisuje Łukasz 16:19-32.
Jest jeszcze jedno miejsce zwane gehenna lub jezioro ogniste w którym zostaną umieszczeni ci co zostaną potępieni na sądzie. To jest to właściwe piekło rozumiane jako wieczne potępienie albo wieczna męka (np Łk 12:15).


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
artlis552
Posty: 40
Rejestracja: 22 lip 2020, 15:06
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: artlis552 » 06 paź 2020, 09:55

Wielkie dzięki! Jak zwykle wszystko super wyjaśnione :)


artlis552
Posty: 40
Rejestracja: 22 lip 2020, 15:06
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: artlis552 » 06 paź 2020, 10:04

Jeszcze jedno:p a co z tymi słowami, które Jezus wypowiedział do człowieka obok ukrzyżowanego, że jeszcze dziś będzie z nim w raju?


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19449
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: KAAN » 06 paź 2020, 11:33

artlis552 pisze:Jeszcze jedno:p a co z tymi słowami, które Jezus wypowiedział do człowieka obok ukrzyżowanego, że jeszcze dziś będzie z nim w raju?
To wskazówka, że miejsce oczekiwania dla zbawionych ma tą cechę że mamy społeczność z Panem Jezusem. Sytuacja z krzyża może nam uświadomić że Pan Jezus był w szeolu - hadesie pomiędzy śmiercią na krzyżu i zmartwychwstaniem.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
artlis552
Posty: 40
Rejestracja: 22 lip 2020, 15:06
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Podsumowanie mojej wiedzy o zbawieniu

Postautor: artlis552 » 06 paź 2020, 11:34

Rozumiem:)



Wróć do „Dla poszukujących”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 27 gości