Strona 3 z 5

: 20 maja 2013, 17:51
autor: Dako
Masturbacja to następstwo podniecenia seksualnego... Jedyna sytuacja która mogłaby ewentualnie nie być grzechem to masturbacja na myśl o własnej żonie :D

Ale nawet to z kolei jest brakiem szacunku dla własnego ciała moim zdaniem... Trudno powiedzieć.

Dla pocieszenia mogę tylko przytoczyć kilka fragmentów PŚ:
http://www.biblia.wortale.net/89-Czy-Pr ... azuje.html

Bóg nie przekreśla cię dlatego, że masz problem z grzechem. Pamiętaj, że Jezus jest JEDYNĄ i WIECZNĄ ofiarą na WSZYSTKIE grzechy. Kapłan codziennie odprawia ofiarę nie mogąc odpuścić ŻADNEGO grzechu (wbrew przekonaniu KRK, który msze kwintuje "Idźcie ofiara spełniona" - tam gdzie jest odpuszczenie nie ma już potrzeby składania ofiary).

Nie zwalnia Cię to jednak z pracy nad sobą - jako prawdziwie wierzący będziesz dążył do uświęcenia i będziesz pragnął czystszego życia - bo innemu Panu służysz. Wiara to nie tylko przyjęcie do wiadomości czyjegoś istnienia. Prawdziwa wiara rodzi zmianę sposobu myślenia (tzw. "nawrócenie" w polskim przekładzie).

Wiele lat musiałeś spędzić w KRK, rozumiem że trudno zerwać z czymś, co wpajano do głowy całe lata od małego... Pamiętaj, że to nie człowiek ustala zasady Zbawienia, tylko Bóg i kieruj się ewangelią.

: 20 maja 2013, 23:08
autor: esde
Kitka pisze:Chyba, że bardziej cię kręci własny dotyk, niż żony. :oops:
Napisalas to konkretnie do mojej osoby czy ogolnie?
Napisalem zreszta ze w przypadku, gdzie nie ma mozliwosci badz jest to rodzaj zabawy miedzy mezem a zona.

Nie wiem czy to brak szacunku do swojego ciala Dawidzie, nie oceniam. Nie widze w kazdym razie biblijnych przeslanek aby uznac, ze masturbacja zawsze jest grzechem.

: 21 maja 2013, 08:21
autor: Kitka
esde pisze:
Kitka pisze:Chyba, że bardziej cię kręci własny dotyk, niż żony. :oops:
Napisalas to konkretnie do mojej osoby czy ogolnie?
Oczywiście, ogólnie.
Napisalem zreszta ze w przypadku, gdzie nie ma mozliwosci badz jest to rodzaj zabawy miedzy mezem a zona.

Nie wiem, czy są żony, u których masturbujący się mąż (z jej powodu, oczywiście) wywołuje pozytywne emocje. :-?

: 21 maja 2013, 10:46
autor: konto skasowane
Na pewno są, bo każdego podnieca co innego. A juz w ogóle co kto robi w łóżku jest już sprawą, która nie powinna nikogo obchodzić. A wyciąganie tego na widok publiczny jest już trochę niesmaczne.

: 21 maja 2013, 11:34
autor: Kitka
doktorsky pisze:Na pewno są, bo każdego podnieca co innego. A juz w ogóle co kto robi w łóżku jest już sprawą, która nie powinna nikogo obchodzić. A wyciąganie tego na widok publiczny jest już trochę niesmaczne.
A roztrząsanie problemu masturbacji jest "smaczne"? Poza tym nikt tu nie wyciąga swoich spraw łóżkowych.

: 21 maja 2013, 13:27
autor: konto skasowane
A roztrząsanie problemu masturbacji jest "smaczne"? Poza tym nikt tu nie wyciąga swoich spraw łóżkowych.


No nie jest to też najsmaczniejsze może :lol: , zamiatać pod dywanik też nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale co lubią żony czy faceci w łóżku to jest to już indywidualna sprawa tych dwojga.
To że mi coś nie odpowiada, nie oznacza że inny będzie miał z tym jakiś problem.

Tu chodzi raczej o to, że masturbując się, można rozmyślać albo o właśnej żonie, albo o obcej kobiecie i w tym drugim przypadku jest to grzech. W pierszym natomiast widać jedynie zaspokojenie pragnienia cielesnego, które jest już na stałe wpisane w ludzkie ciało i w jakiś sposób pragnienie to należałoby rozładować.
To jest tak samo jak pisał Apostoł, jeśli ktoś chce, to niech się nie łączy z kobietą, a jeśli ktoś nie może się powstrzymać, niech współżyje tyle ile może :lol: z krótkimi przerwami na modlitwę, aby myśli były czyste :lol:
Kobiety nie rozumieją tego tak jak mężczyźni...

: 23 maja 2013, 16:02
autor: Maja
Kobiety nie rozumieją tego tak jak mężczyźni...


No rzeczywiście, facetów ni w ząb nie da się pojąć :lmao:

Co do przywiązania do KK, to z własnego doświadczenia mogę się podzielić, że rzeczywiście nie jest łatwo tak całkowicie odejść, o ile się było osobą religijną. Funkcjonuje takie określenie jak "syndrom apostaty", czyli powracające ciągle wyrzuty sumienia, zastanawianie się nad słusznością podjętej decyzji i usprawiedliwianie się poprzez wyolbrzymianie czy też nadmierne skupianie na wadach KK. Tak przynajmniej tłumaczą to teologowie i psycholodzy katoliccy :-/ Ale dodam, drogi ZnakuZapytania, że wolności w KK nigdy nie zyskasz. Tam zawsze religijność i obrzędowość będzie stawiana przed żywym Bogiem... :-(

: 25 maja 2013, 17:53
autor: Iv
Piotrek. pisze:Nie za bardzo potrafię zrozumieć w jakim celu miałoby się masturbować dziecko przed okresem pokwitania.

Może dlatego, że dziecko uczy się i poznaje świat. Tak samo poznaje własne ciało.
Często jest to wynikiem przypadku, iż zauważa, że dotykanie pewnych części swojego ciała jest przyjemniejsze niż innych. I jest to całkowicie normalne u dzieci.

: 25 maja 2013, 18:57
autor: ch_kamil
Mam prośbę, czy mógłby ktoś podać (o ile wcześniej tego nie zrobiono) wersety stwierdzające, że onanizm jest grzechem?

Nie chodzi mi o pożądanie, ale onanizm/masturbacje? Nie mam tutaj także na myśli łączenia masturbowania się i jakiś wybujałych fantazji erotycznych. Faktem jest, że mężyczyźni odczuwają popęd seksualny, im jest się starszym, tym mocniej, a jeżeli nie ma się żony to mam się modlić i zacisnąć zęby? Modlitwa utwierdza w wierze i społeczności z Bogiem. Problem polega na tym, że jeżeli moja wiara jest oparta na błędzie, tzn wiary w grzech onanizmu, to będzie mnie trawić fałszywe sumienie, mimo, że nic złego nie zrobiłem. Żeby było jasne, to nie jest sprawa, którą bynajmniej robimy na chwałę Bożą, ale oglądanie TV albo jedzenie schabowego na obiad też nie. Wręcz przeciwnie, post to rzecz, która podoba się Bogu, ale nie jest możliwym wieczne powstrzymywanie się od jedzenia. Słusznym jest również powstrzymywać się od cielesności, ale też nie możemy wszystkiego utożsamiać z grzechem, lecz tylko na podstawie Pisma.

Zatem czy mógłbym prosić o wersety odnoszące się bezpośrednio do tego zagadnienia, najlepiej by było gdyby występowały tam słowa bliskoznaczne do wyrazów dla tematu kluczowych. Tylko proszę mnie nie zasypywać opiniami, jest tu wielu użytkowników, ciężko rozważyć każdą, chciałbym rozważyć Pismo.

dzięki :)

: 25 maja 2013, 19:21
autor: fauxpas
ch_kamil pisze:Mam prośbę, czy mógłby ktoś podać (o ile wcześniej tego nie zrobiono) wersety stwierdzające, że onanizm jest grzechem?

Nie chodzi mi o pożądanie, ale onanizm/masturbacje? Nie mam tutaj także na myśli łączenia masturbowania się i jakiś wybujałych fantazji erotycznych.

Nie słyszałem nigdy o masturbacji bez tła w postaci fantazji seksualnych. Zresztą, sam zauważasz, że:

Faktem jest, że mężyczyźni odczuwają popęd seksualny, im jest się starszym, tym mocniej, a jeżeli nie ma się żony to mam się modlić i zacisnąć zęby?

Ten popęd seksualny nie jest zawieszony gdzieś w powietrzu, ale właśnie dokładnie wymierzony w przeciwną płeć. Napięcie seksualne nie jest jakieś... neutralne, ale zawsze jest pożądaniem drugiej płci. Tak to przynajmniej rozumiem.
Pytasz, co masz robić? Modlić i zaciskać zęby? Na pewno walczyć i się nie poddawać, bo wyjść z tego się da i każdy przez to przechodził, przechodzi lub będzie przechodzić. Walczy się z tym jak z każdym innych grzechem. Na pierwszej stronie tego wątku Alk podaje swoją metodę, są też inne sposoby.

Modlitwa utwierdza w wierze i społeczności z Bogiem. Problem polega na tym, że jeżeli moja wiara jest oparta na błędzie, tzn wiary w grzech onanizmu, to będzie mnie trawić fałszywe sumienie, mimo, że nic złego nie zrobiłem. Żeby było jasne, to nie jest sprawa, którą bynajmniej robimy na chwałę Bożą, ale oglądanie TV albo jedzenie schabowego na obiad też nie. Wręcz przeciwnie, post to rzecz, która podoba się Bogu, ale nie jest możliwym wieczne powstrzymywanie się od jedzenia. Słusznym jest również powstrzymywać się od cielesności, ale też nie możemy wszystkiego utożsamiać z grzechem, lecz tylko na podstawie Pisma.

Cóż, ja Ci mogę tylko napisać o pożądaniu jako grzechu, ale że o to nie pytasz - musisz sam szczerze się zastanowić, bo Biblia chyba o tym nie mówi. Według mnie masturbacja po prostu występuje w parze z pożądliwością, stąd lepiej z nią walczyć.
Powodzenia!

: 26 maja 2013, 18:14
autor: ch_kamil
Można się oczywiście stale nad tym zastanawiać, ale sądzę, że to do niczego by nie doprowadziło, ponieważ w ten sposób dochodzimy do naszych własnych wniosków, a nie biblijnych. Dlatego prosiłem o konkretne wersety, by je rozważyć. Biblia jednak nie odnosi się do "problemu" onanizmu.

W praktyce radzeniem sobie z problemem pożądania oprócz modlitwy jest znalezienie sobie dziewczyny -> żony, ale niezależnie od tego napięcie nie zniknie.

Oczywiście, że wstrzemięźliwość to cecha męża Bożego, ale nie każdy człowiek być może potrafiłby wytrwać tak jak Paweł, którego i tak też to dotyczyło, dlatego pisał, któż go uwolni z jego cielesnego ciała. Wszyscy pewnie się zgodzimy, że powinniśmy być czyści, ale ja nie wziąłbym na siebie odpowiedzialności powiedzenia komuś z Pismem w ręku, że masturbacja jest grzechem, bo nie mógłbym tego niczym podeprzeć.

Bardzo poważnym grzechem jest pożądanie; co w praktyce dla nas oznacza m.in. pornografia, czy sprośne fantazje. Zgodzę się z przedmówcą również co do tła seksualnego, które temu towarzyszy, ale patrząc z czysto praktycznego punktu widzenia możliwa jest onanizacja i to bez przeglądania porno, albo fantazji. Każdym mężczyzna wie na pewno, jak to działa, wytrysk powoduje obniżenie tego napięcia. Co do kobiet to nie czuje się na siłach, by się do nich odnosić.

Tak więc ową walkę myślę powinniśmy stoczyć przede wszystkim z pożądaniem, jeżeli do tego nas prowadzi masturbacja to powinniśmy tego zaprzestać, ale jednak nie musi.

W każdym razie Biblia nie odnosi się (nie zakazuje) onanizmu. Nie jest to rzecz czyniona na chwałę Bożą, ale bynajmniej, w przeciwieństwie do pożądania nie jest też grzechem. Jeżeli ktoś potrafi te dwie kwestie rozróżnić, to chyba problem ma z głowy.

Pismo jednak zaleca do wstrzemięźliwości, modlitwy i postu, też potrafią bardzo pomóc ;-)
pozdrawiam

: 27 maja 2013, 22:01
autor: dariano
fauxpas pisze:Nie słyszałem nigdy o masturbacji bez tła w postaci fantazji seksualnych.


No niekoniecznie.
Nawet rzymskokatolicki portal , który uważa za grzech masturbację pod każda postacią przyznaje ze nie zawsze towarzysza temu fantazje seksualne.

Cytat z http://adonai.pl/czystosc/?id=93

Onanizm (samogwałt, masturbacja, ipsacja) polega na wywoływaniu odruchu seksualnego (orgazmu) przez drażnienie własnych narządów płciowych ręką lub jakimś przyrządem, nieraz towarzyszą temu podniecające myśli czy fantazje. Onanizm może zdarzać się już u kilkuletnich dzieci, ale rzadko, bo w tym wieku narządy płciowe nie są jeszcze tak rozwinięte i wrażliwe. Natomiast w okresie pokwitania i dojrzewania (po 10 roku życia) wzrost produkcji hormonów płciowych zwiększa skłonność do takich praktyk, czemu sprzyjają podniecające rozmowy, erotyczna lektura czy pornografia.

Użyte jest słowo "nieraz " czyli nie zawsze . I tutaj również przyznają że masturbują się czasem już kilkuletnie dzieci. Jeśli dzieci mogą to robić bez fantazji to tak samo dorośli.

No a kobiety to mogą osiągac orgazm bez masturbacji

http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/sztu ... 39113.html

Podaję te przykłady celowo aby podkreślić, że temat nie jest tak jednoznaczny jakby się mogło wydawać . Niektórzy faceci ( to już zależy od indywidualnych predyspozycji ) przeżywają orgazm połączony z niechcianym krepującym wytryskiem podczas leczniczego masażu prostaty wykonywanego przez urologów u chorych na przerost prostaty .
http://portal.abczdrowie.pl/masaz-stercza

: 27 maja 2013, 22:15
autor: fauxpas
dariano, ok, cofam zatem wypowiedź i dzięki za sprostowanie.

: 28 maja 2013, 00:41
autor: Riddick
dariano pisze:Onanizm (samogwałt, masturbacja, ipsacja)

Sorry ale co ma onanizm (stosunek przerywany) do masturbacji? Ktoś chyba nie zna pojęć którymi się posługuje... A tak przy okazji, to niby jaki ma być problem onanizmu a zbawienia? Bo chyba nie całkiem rozumiem.

: 28 maja 2013, 08:47
autor: Ferdek
Dragonar pisze:Czasami walka z uzależnieniem od grzechu trwa miesiącami lub latami.

Można przyjąć, że jakikolwiek nałóg, nawet po nowonarodzeniu, jest konsekwencją grzesznego zycia kiedy człowiek żył bez Boga. Podobnie jest w sytuacji, kiedy skazany za kradzież, czy inne przestępstwo idzie do wiezienia i tam rodzie się na nowo. To że stał się dzieckiem Bożym, nie przyczyni się że od razu wyjdzie na wolność. Kara jaką musi odsiedzieć jest konsekwencją grzechu który popełnił zanim go zamknęli i zanim się powtórnie narodził.

pytania pomoc randka