o mojego tatę

Prośby o modlitwy. Zachęcamy innych by modlili się do Boga w intencjach tutaj przedstawionych.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12465
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: magda » 09 paź 2015, 21:11

Oj jak to dobrze z takiego raka nikt nie wychodzi cało mj mąz na to umarł ale i z guzów płuc nikt nie wychodzi cało a jawyszłam to są prawdziwe cuda jak u apostołów i Jezusa , Bóg jest wielki na prawde wielki . Kogoś z tych co się modlili wysłuchał lub nawet wsztystkich .Jakiego dobrego mamy Ojca w niebie.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Lukas
Posty: 48
Rejestracja: 04 maja 2015, 13:12
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: PL
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Lukas » 10 paź 2015, 22:05

jerzy zieba - ukryte terapie

http://www.ksiazki-medyczne.eu/ukryte-t ... oCIJPw_wcB

polecam zapoznac sie z ksiazka. Mojej mamie pomogly zalecenia wg tej ksiazki, moze i pomoze Twojemu Tacie.


Awatar użytkownika
agent terenowy
Posty: 1965
Rejestracja: 02 maja 2009, 19:01
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: HOŻUF ;)
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: agent terenowy » 10 paź 2015, 23:06

Άλληλουια :)
(Alleluja) :)


Im bardziej miękki fotel,
tym trudniej z niego wstać
Oberyn.
Posty: 3794
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Oberyn. » 10 paź 2015, 23:42

Chwała Bogu!


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12465
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: magda » 11 paź 2015, 00:10

Jak widać Bóg i dzis działa cuda , warto sie modlić.Jk 5:16 bw "Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego."


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 7822
Rejestracja: 23 sty 2010, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Norwegia
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Hardi » 10 kwie 2016, 00:58

za wcześnie chwaliłem boga... odebrał mi mojego tatę... jeśli tak wziął na siebie nasze grzechy jak nasze choroby (Izajasza 53), to wszyscy mamy przechlapane...


Awatar użytkownika
Maddie
Posty: 197
Rejestracja: 20 sty 2015, 02:46
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Maddie » 10 kwie 2016, 02:39

Hardi, strasznie mi przykro :cry: , współczuję, trzymaj się


Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4751
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Samolub » 10 kwie 2016, 03:40

Hardi pisze:za wcześnie chwaliłem boga... odebrał mi mojego tatę... jeśli tak wziął na siebie nasze grzechy jak nasze choroby (Izajasza 53), to wszyscy mamy przechlapane...



btw. wyrazy współczucia Hardioszku
Wszyscy spotkamy się na Syjonie, spokojnie


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
Noemi
Posty: 1695
Rejestracja: 23 sty 2011, 18:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Lokalizacja: lublin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Noemi » 10 kwie 2016, 08:54

Hardi wspolczuje ci bardzo


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12465
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: magda » 10 kwie 2016, 11:38

Hardi współczuję ale nie wiń Boga za to każdy człowiek umiera i wiesz dlaczego , czasem Bóg uzdrawia a czasem decyduje że juz pora na człowieka i tak go zobaczysz , moze juz na tym świecie zrobił to co miał do zrobienia, myśl ze go wszyscy spotkacie w lepszym świecie, współczuje bo straciłam obydwoje rodziców męża i brata wiem cos o tym czas goi rany zwłaszcza jak wiesz że to tylko rozstanie na jakis czas, źle bez tej osoby ale cała wiecznosć przed nami a twój tata juz w Wieczności.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13150
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Ten świat nie jest domem mym... Lepszy będzie ten: sprawdź Filipian 3,20-21
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Zbyszekg4 » 10 kwie 2016, 20:10

Hardi pisze:za wcześnie chwaliłem boga... odebrał mi mojego tatę... jeśli tak wziął na siebie nasze grzechy jak nasze choroby (Izajasza 53), to wszyscy mamy przechlapane...

Hardi, moje szczere kondolencje :cry:
Zrozumiałe, że jesteś wstrząśnięty i możesz mieć żal do samego Boga... - ale proszę Cię: nie trwaj w tym, nie wiń Boga za śmierć Taty bo to nie jest przecież tak, że Bóg obiecał komukolwiek na zawsze wolność od chorób!

Gdyby ludzie nie chorowali, to by cmentarze były puste bo - poza ofiarami wypadków i zabójstw - nikt by nie umierał, ponieważ zdrowy organizm nie umiera!
Śmierć jest następstwem grzechu i nie ma od niej ucieczki na tym świecie. Statystyki są jednoznaczne: 100% ludzi umiera!!
Nawet, gdy ktoś kończy życie z tzw. przyczyn naturalnych (czyli ze starości), to dzieje się tak bo... starość to też jakby choroba. Z wiekiem wszystko gorzej funkcjonuje bo toczą się liczne procesy chorobowe - których nawet nie widać, np. miażdżyca tętnic skutkująca udarami i zawałami...
Zdrowy organizm nie umiera! A skoro umieramy, to znaczy, że jesteśmy chorzy i choroba nas zabija - bez choroby nie było by śmierci (poza w/w wyjątkami)...

Co zatem z cudownymi uzdrowieniami, o jakich czytamy w Biblii? Albo jakie i współcześnie się dzieją?
Czy Pan Jezus jak kogoś uzdrowił, to ten ktoś żyje do teraz?! Nie! Uzdrowieni przez Jezusa... pomarli za ileś tam lat. A czemu umarli? Bo zachorowali na coś... (może na to samo, z czego byli uzdrowieni, a może na coś innego, ale nie umarli bo byli zdrowi, ale: bo byli chorzy).
Uważam (i nie jest to moja myśl, ale zasłyszana), że prawda jest taka: Każde uzdrowienie jest czasowe!
W tym doczesnym świecie, na tej skażonej grzechem Ziemi, każde uzdrowienie jest tylko czasowe... Trwa ale nie uwalnia od śmierci bo przychodzą choroby, które uśmiercają organizm! - a skoro tak się dzieje, to uzdrowienie nie jest gwarancją uniknięcia śmierci, a tylko czasowym jej opóźnieniem...

Każdy z ludzi (100%) musi umrzeć (wyjątek: ci, co będą żyć podczas paruzji; no jeszcze Eliasz czy Henoch z dawnych czasów) - taki jest naturalny porządek na tym świecie; nie ma od tego ucieczki... Żyjesz-umrzesz!

Piszę o tym tyle, aby w nawiązaniu do Izajasza 53 i Twoich słów: "jeśli tak wziął na siebie nasze grzechy jak nasze choroby (Izajasza 53), to wszyscy mamy przechlapane..." sprzeciwić się używaniu tego tekstu, jako rodzaju gwarancji na nieustanne zdrowie na tym świecie!
Ruchy wiary przodują w tym (dodają do Iz 53 jeszcze kilka wersetów) i swego rodzaju wykrzywioną ewangelię głoszą, że skoro Iz 53, to ty człowieku nie możesz chorować!
A skoro nie możesz chorować, to - idźmy dalej, konsekwentnie - nie powinieneś umrzeć! O zgrozo: wielu założycieli Ruchu wiary poumierało na typowe choroby kardiologiczne czy nowotworowe... Nie głosi się tam zatem, że nie umrzesz, ale że zdrów będziesz bo Iz 53...

Isa 53:1-12 bw
(1) Kto uwierzył wieści naszej, a ramię Pana komu się objawiło?
(2) Wyrósł bowiem przed nim jako latorośl i jako korzeń z suchej ziemi. Nie miał postawy ani urody, które by pociągały nasze oczy i nie był to wygląd, który by nam się mógł podobać.
(3) Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego.
(4) Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony.
(5) Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
(6) Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich.
(7) Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył swoich ust, jak jagnię na rzeź prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust.
(8) Z więzienia i sądu zabrano go, a któż o jego losie pomyślał? Wyrwano go bowiem z krainy żyjących, za występek mojego ludu śmiertelnie został zraniony.
(9) I wyznaczono mu grób wśród bezbożnych i wśród złoczyńców jego mogiłę, chociaż bezprawia nie popełnił ani nie było fałszu na jego ustach.
(10) Ale to Panu upodobało się utrapić go cierpieniem. Gdy złoży swoje życie w ofierze, ujrzy potomstwo, będzie żył długo i przez niego wola Pana się spełni.
(11) Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci. Sprawiedliwy mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie.
(12) Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.


Czy jest tu nieprzemijająca gwarancja pełnego zdrowia (no i w zasadzie braku śmierci; bo zdrowy organizm nie umiera!)??
Ja tu widzę coś więcej niż doczesność: widzę gwarancję wieczności bez chorób i śmierci - bo Mesjasz wziął to na Siebie!
On wziął też na Siebie cierniową koronę... Ciernie to symbol przekleństwa z Edenu po grzechu Adama. Jezus biorąc na Siebie taką koronę, daje gwarancję: Nie będzie przekleństwa! Kiedyś... ale nie docześnie, bo teraz ciernie (dosłownie i w przenośni) są powszechne!

Jezus biorąc na Siebie nasze choroby i występki, gwarantuje, że nic z tego całego zła nie będzie! Kiedyś... - nie będzie żadnych chorób (a więc i śmierci) i nie będzie grzechów, a także kary za nie, dla tych, co z wiarą przyjmą to dzieło Zbawiciela!
Nie ma tu gwarancji, że docześnie choroby i występki nie będą udziałem ludzi [wiele lat po Golgocie, Paweł chorego Trofima zostawił w Milecie... Tymoteusz chorował na żołądek... chory Epafras ledwo się do śmierci wywinął... a i sam Paweł okazem zdrowia nie był... - to takie przykłady z NT na to, że choroby dalej były po tym, jak Jezus wziął je na Siebie!
A Jan pisze, "abyście nie grzeszyli, a jeśli by ktoś zgrzeszył..." - to taki przykład z NT, że pomimo, iż Jezus wziął na Siebie nasze występki, to nie jest już tak, że zgrzeszyć nie można!]
Zatem: Ja (proszę mnie poprawić, jeśli źle piszę) takiej gwarancji doczesnej, totalnej wolności od chorób i grzechów w oparciu o Iz 53 nie widzę i dlatego proszę, abyś nie obwiniał Boga o coś... Z trudem, ale jednak zaakceptuj fakt, że tymczasowe uzdrowienie Taty (o czym pisałeś) dobiegło końca bo było... tymczasowe!

Przepraszam, że w takim momencie tu tyle piszę, ale kiedy mam to zrobić?... Współczuję Ci, wiem jak jest ciężko, gdy bliski umiera (będzie w lipcu 2 lata, jak Żonę pochowałem, a była na pewno młodsza od Taty Twojego; tylko 48 lat miała...), ale nie popełniaj błędu nadinterpretacji Biblii (dlatego tyle tu piszę).

Wszyscy wyznawcy Chrystusa możemy mieć 100% pewności, że Jego zbawcze dzieło (opisane m.in. w Iz 53) to gwarancja uwolnienia od grzechów i kary za nie, oraz od chorób! Tak, od chorób również!! - na jakiś czas, gdy następuje naturalne wyzdrowienie... na jakiś czas, gdy następuje cud uzdrowienia... na jakiś czas... Aż nastanie wieczność i ten czas już nigdy się nie skończy!
Tym się pocieszajmy! Spotkasz swego Tatusia... tylko na jakiś czas choroba Ci go zabrała (to nie zły Bóg zrobił)... na jakiś czas, Hardi... na pewien czas... - aż do chwili, gdy to, co doczesne ustąpi definitywnie miejsca temu, co wieczne!
Maranatha! [Panie, przyjdź!]


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Facebook
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Jaaqob
Posty: 591
Rejestracja: 02 lis 2014, 00:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Jaaqob » 10 kwie 2016, 21:13

"(11) Zauważcie, że tych, którzy wytrwali, uważamy za szczęśliwych. Słyszeliście o wytrwałości Hioba. Wiecie, jakie było zakończenie przygotowane przez Pana. Wiecie też, że Pan jest bardzo litościwy i miłosierny." (Jakuba 5:11)

"(14) Jeśli człowiek umrze, czy może ożyć? (...) Przemówisz, a ja odpowiem. Zatęsknisz za dziełem rąk swoich." (Hioba 14:14-15)

"(15) Mam też w Bogu nadzieję, którą również oni mają, że nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych." (Dzieje 24:15)

Trzymaj się.


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: konto skasowane » 10 kwie 2016, 21:13

Dzisiaj było nauczanie i poruszony był temat Hioba.


.
Oberyn.
Posty: 3794
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Oberyn. » 10 kwie 2016, 21:42

Hardi pisze:za wcześnie chwaliłem boga... odebrał mi mojego tatę... jeśli tak wziął na siebie nasze grzechy jak nasze choroby (Izajasza 53), to wszyscy mamy przechlapane...


Bardzo mi przykro :-( rozumiem Cię i to, co przeżywasz, ale nie mów, że mamy przechlapane.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Jaaqob
Posty: 591
Rejestracja: 02 lis 2014, 00:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: o mojego tatę

Postautor: Jaaqob » 10 kwie 2016, 22:01

dr.sky pisze:Dzisiaj było nauczanie i poruszony był temat Hioba.


Myślę że Hardi może podzielać uczucia opisane w Hioba 6:2-4...



Wróć do „Modlitwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości