problemy ze sobą i ze swoim życiem

Prośby o modlitwy. Zachęcamy innych by modlili się do Boga w intencjach tutaj przedstawionych.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12454
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 28 gru 2014, 01:20

Mój drogi myśle że gdybys sobie znalazł pracę i zostawił bagaż tych złych doświadczeń za sobą , przeprosił Boga , poprosił Jezusa żeby był z toba cały czas i zdał się na Boga ze on wie najlepiej co ci potrzebne to by ci się szybko poprawiło. Na początek znaleź byle jaką robote nawet jakiś telemarketing , robienie ankiet czy cokolwiek do takiej pracy przyjmują każdego albo na kasę do marketu czy do magazunu w markecie , cokolwiek zeby gdzieś chodzić żeby jakieś tam pieniądze dostać ,moze jakiś kurs zrobić . To co było tego nie zmieniesz ważne zeby zacząć życie od nowa z Bogiem a on będzie prostował twoją drogę tylko mu zaufaj i daj się prowadzić. Po prostu zacznij od nowa wszystko i już z Jezusem.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 28 gru 2014, 01:52

Depreję może mieć każdy. Każdy może zachorować, a po nawróceniu i nie tylko być dręczony. A Ty, Małgorzato bez grzechu jesteś? Każdy z nas grzeszy i czy ukradł, czy z pogardą spojrzał na bliźniego, czy zaniedbał swoje obowiązki, złamał Prawo. A swoją drogą, jak można winić człowieka, że dostał od życia po nosie i ma dół psychiczny? Chrystus nie potępił jawnogrzesznicy, tylko odpuścił jej grzechy i kazał więcej źle nie czynić. Albo jeteśmy nauczycielami bez serca, którzy tylko wykazują błędy, albo upominamy innych z miłością , pokazując im lepsze postępowanie. Dajemy im alternatywę, którą jest życie z Panem Jezusem. Co daje komukolwiek prawo, aby na innych patrzeć z góry? Tylko pycha, która idzie zawsze przed upadkiem.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4


Grażyna
werter
Posty: 5
Rejestracja: 24 gru 2014, 21:13
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: werter » 28 gru 2014, 19:56

Witam.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi w temacie jak i prywatne wiadomości.
Jestem świadomy tego że wyjście z domu do ludzi , praca i w ogóle to podstawa w moim przypadku. Nie liczę , że coś mi spadnie z nieba, wiem , że jak sam nie zrobię żadnego kroku to nic się nie zmieni.
Jeśli chodzi o depresję to ona jest wynikiem moich problemów ze sobą i tego jak moje życie wygląda. Nauczyłem się już z nią żyć. Chciałbym pozbyć się innych problemów, jest ich więcej np fobii społecznej która uniemożliwia mi czasami załatwienie najprostszej sprawy. Nie wiem czy ktoś tutaj w ogóle miał problem z takim zaburzeniem.W Polsce tyle ludzie nie ma pracy i każdy idzie gdzie tylko jest możliwość.Praca w której jest bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem np klientem w sklepie, na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie nawet żebym poszedł do takiej pracy.Nie dałbym rady po prostu.Może być to dziwne dla kogoś. Musiałbym być chyba non stop pijany, wtedy to jakoś znika na chwilę i człowiek czuję się w miarę normalnie, chodz , wiem już z doświadczenia, że alkohol narkotyki i inne używki to nic dobrego , i nie da się zapić ani zaćpać pewnych rzeczy, to tak nie działa, jest fajnie przez chwile potem tylko gorzej, już to przerabiałem, ale chyba każdy na tym forum wie o tym , jeśli nie z doświadczenia to z obserwacji. Wolałbym już gdzieś na jakimś odludziu wykonywać dużo gorszą pracę za parę groszy, byle tylko przeżyć. Nic więcej już nawet nie oczekuję od życia. Chyba trzeba będzie się wybrać się do psychiatry.Wiem , że to się wiąże z koniecznością łykania psychotropów i nie jestem zadowolony z tego powodu, nie twierdze że to nie pomaga jak się to bierze, ale to uzależnia i nie tylko fizycznie ale i psychicznie przede wszystkim i czasami dochodzi do tego że ludzie potem już nie sa w stanie bez tego normalnie funkcjonować, zostają lekomanami Dziękuję jeszcze raz za wszystko.
Życzę Wam Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku.


Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 955
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Czekoladowy » 28 gru 2014, 20:21

werter
Mam podobne problemy, co Ty, z różnym nasileniem zależnie od tego czy jest "lepszy" czy "gorszy" okres. Niestety nie potrafię nic na to zaradzić, nie znam żadnego skutecznego sposobu. Większość osób daje rady w stylu weź się w garść, wyjdź do ludzi, zacznij rozmawiać itd. ale to dlatego, że nie rozumieją istoty problemu. Myślą, że to zwyczajny smutek, nieśmiałość ale takie rzeczy nie rujnują życia i nie prowadzą człowieka na skraj załamania.
Kiedyś myślałem, że rozwiązaniem byłoby posiadanie jakiejś bliskiej osoby ale teraz widzę że przy tych problemach relacje z ludźmi przynoszą ogromne ilości bólu i rozczarowania, a niewiele dobra.


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 28 gru 2014, 21:04

Czekoladowy pisze:Mam podobne problemy, co Ty, z różnym nasileniem zależnie od tego czy jest "lepszy" czy "gorszy" okres. Niestety nie potrafię nic na to zaradzić, nie znam żadnego skutecznego sposobu. Większość osób daje rady w stylu weź się w garść, wyjdź do ludzi, zacznij rozmawiać itd. ale to dlatego, że nie rozumieją istoty problemu.

Nie ma nic gorszego, niż mówić osobie z takimi kłopotami,jak macie: "weź się garść" itd. /nie chcę powtarzać, bo już przytoczyłeś/. Podobne kłopoty ma mój syn, ale to inna para kaloszy.
Ja też się izoluję, ale to też inna sytuacja. Chciałabym jakoś dodać Wam otuchy,ale nie wiem jak :-(
werter pisze:Chyba trzeba będzie się wybrać się do psychiatry.Wiem , że to się wiąże z koniecznością łykania psychotropów

Niekoniecznie wizyta u psychiatry skazuje Cię na psychotropy. Antydepresanty /jeśli lekarz to zdiagnozuje/ nie uzależniają. Środki nasenne i psychotropowe tak, ale teraz jest dużo nie uzależniających zamienników. Więc nie do końca jest prawdą,że jak psychiatra to od razu zniewolenie,narkotyki-leki itp. Ale tu może Grażyna coś mądrego podpowie, bo ja tylko z doświadczenia własnego mogę napisać.
No i koniecznie modlitwa, wołanie do Boga. :kwiatek:


Awatar użytkownika
Psrus
Posty: 4052
Rejestracja: 11 paź 2008, 17:34
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Psrus » 28 gru 2014, 21:11

Czy do psychiatry potrzebne jest skierowanie od lekarza rodzinnego?
Czy w poradniach zdrowia psychicznego zapisują najpierw do psychiatry czy psychologa?


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 28 gru 2014, 21:14

Skierowanie nie jest potrzebne. W poradni możesz się zapisać i tu i tu, ale kolejki są, niestety spore.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12454
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 29 gru 2014, 00:50

kontousunięte1 pisze:Nie ma nic gorszego, niż mówić osobie z takimi kłopotami,jak macie: "weź się garść"


Tylko to jest jedyne co poskutkuje , Jesli sam człowiek nie podniesie się to nie ma takiej siły na świecie zeby to za niego zrobił. Mysisz sam zdać się na Boga , zaufać mu i działać tak jak by on już ci pomógł. Bo jeśli będziesz prosił Boga o pomoc a potem nieufajac m dalej będziesz rozklejony i nie a nic gorszego jak prosić i nie ufać. Psychiatra da procy co sprawią zobojetnienie coś tak jak bysobie strzelić trochę alkoholu lub skuna, nic taka rzecz nie daje . Chcesz wyjsc z tego to wlaśnie weź sie w garśc. Ja miałam tak ze nie chcialam wejsć do windy żby nie wsiadl ktoś po drodze. I jak wszyscy mnie olali i zostawili samej sobie to musiałam sie w ta garśc wziąć. Nic nie pomaga tak jak kiedy musisz sam bo cie każdy olał. Masz Boga mdl się i mu zaufaj a on ci pomoże ale ufaj i wierz . Dlaczego masz wierzyć psychiatrze a Bogu nie.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 29 gru 2014, 10:37

Magda, my mówimy o różnych rzeczach. Masz rację, jeśli chodzi o człowieka,który ma tzw.doła, gorszy dzień itp. Ale absolutnie mylisz się, kiedy dopada kogoś depresja, taka prawdziwa "jednostka chorobowa ;-) .
Nie chcę się wymądrzać, ale ja niestety wiem,co się wtedy dzieje. Zapewniam,że kto sam nie przeszedł piekła depresji po prostu nie wie o czym mówi :-/ .
Ja już nie będę w tym temacie się wypowiadać /chyba, że na PW/. ;-)


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12454
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 29 gru 2014, 17:44

kontousunięte1 pisze:Zapewniam,że kto sam nie przeszedł piekła depresji po prostu nie wie o czym mówi


Niestety przeszlam depresję kilka razy i teraz nigdy już jej miec nie będę, wiem to bo to nie jest choroba.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 29 gru 2014, 18:06

magda pisze: to nie jest choroba.

A co?


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12454
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 29 gru 2014, 20:27

Odkryłam to sama że po prostu bezwiednie się sobie wkreca złe myśli negatywne uczucia i patrzy się na wszystko pesymistycznie i można to na poczatkowym etapie zatrzymać biorąc się w garść i kontrolując to co zaczynamy negtywnie mysleć . Nie wiem czy to dobrze opisłam.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 30 gru 2014, 00:12

Nie mylcie depresji jako choroby z dołem psychicznym związanym z problemami duchowymi. Do psychiatry nie trzeba skierowania, nie obowiązuje rejonizacja. Warto spytać o terminy w kilku przychodniach. Skierowanie do psychologa może dać psychiatra, neurolog, lekarz rodzinny. Część pacjentów ze skierowania trafia do mnie, a ja niektórych kieruję do psychiatry, w przypadkach cięższych duszę rejestrację, aby znalazła szybszy termin dla chorego. Nieleczona depresja może doprowadzić do samobojczej śmierci. Sama przeszłam depresję i wiem, co to znaczy. Mówię teraz o depresji, a nie o problemach duchowych. Depresja pojawiła się, gdy rozwaliła mi się rodzina - pierwszy mąż wszetecznik i przemocowiec, drugi raz zapadłam na depresję po śmierci jedynego Synka. Brałam leki. Antydepresanty to leki nie dające lekozależności, przez tydzień do dwóch powodują u niektórych chorych zmęczenie, słabszą koncentrację, senność, ale potem te objawy mijają.
Modlitwa jest w pierwszej kolejności, ale dajcie też pomóc sobie poprzez pójście do lekarza. Czasem Bóg uwalnia od cierpienia od razu, a czasem czyni to stawiając na drodze chorego specjalistów.
Miałam bardzo dobrych lekarzy, wyciągali mnie z choroby jak potrafili najlepiej. Miałam depresję, leczyłam się i nie wstydzę się tego. lepiej teraz rozumiem swoich pacjentów. W końcu kardiolog też ma prawo mieć zawał serca, a dentysta dziurę w zębie.
Teraz w trudnych sytuacjach nie reaguję depresyjnie. Mam doła przez moment jak zdrowy człowiek, potem daję po łbie problemom. Ale tak stało się po nawróceniu. Depresja nie ma juz, nade mną władzy. Dla Pana Jezusa wyleczenie zaburzeń depresyjnych nawracających to pestka. Ciach i już. Ale moja droga była taka: lekarze, było lepiej po leczeniu, nawrócenie i życie bez depresji. W końcu teraz nie jestem sama z problemami. Jak ja nie wiem, co robić, to Pan Jezus wie zawsze. Świadomość Jego obecności i pomocy dała mi poczucie bezpieczeństwa. Cokolwiek by się działo, Pan Jezus jest. Tak jak obiecał: do skończenia świata.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 30 gru 2014, 10:48

Dałabym Grażynie plusa/pomógł, ale nie ma takiej opcji. Grażyno, czuj się "zaplusowana" :lol: :lol:


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12454
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 30 gru 2014, 14:22

Ja też miałam depresję i też leczyłam ją ale dzieki tem wiem że mozna do niej nie dopuścić nie ma czegoś takiego jak choroba-depresja to jest taki sam kit jak ewolcja chociaz oficjalnie uznawany. Jak dawniej w Izraelu jak czytasz stare dzieje to jak myślisz istniała choroba depresja i trzeba było psychiatry , nic podobnego gdyby to była choroba to Bóg by zadbał o jej leczenia a nie ma zadnych wzmianek ze cos takiego było bo jak człowiek żyje na codzień z Bogiem jak to było dawniej w Izraelu to depresji nie ma i już,.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Modlitwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości