Moja rodzina i...

Prośby o modlitwy. Zachęcamy innych by modlili się do Boga w intencjach tutaj przedstawionych.
Awatar użytkownika
Ania
Posty: 81
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:50
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Ania » 13 kwie 2010, 14:43

Agnieszko, będę pamiętać o Tobie i Twoim mężu w modlitwie :-) Pamiętajmy, że Bóg zawsze "trzyma rękę na pulsie" i ma kontrolę nad wszystkim, ZAWSZE. Jemu to nie jest obojętne, ale się troszczy.


"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga" Ew. Łuk. 18, 27
Awatar użytkownika
agnieszkas
Posty: 3628
Rejestracja: 04 kwie 2010, 15:55
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: In Christ Alone
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: agnieszkas » 13 kwie 2010, 14:49

Ania pisze:Agnieszko, będę pamiętać o Tobie i Twoim mężu w modlitwie :-) Pamiętajmy, że Bóg zawsze "trzyma rękę na pulsie" i ma kontrolę nad wszystkim, ZAWSZE. Jemu to nie jest obojętne, ale się troszczy.


Dziekuje Aniu, ja tez sie o Ciebie modle.


Awatar użytkownika
agnieszkas
Posty: 3628
Rejestracja: 04 kwie 2010, 15:55
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: In Christ Alone
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: agnieszkas » 13 kwie 2010, 14:50

szyla pisze:Czy mąż Ciebie kocha i szanuje?


mozna powiedziec , ze tak!


Awatar użytkownika
szyla
Posty: 720
Rejestracja: 14 sty 2010, 20:39
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: szyla » 13 kwie 2010, 14:52

agnieszkas pisze:
szyla pisze:Czy mąż Ciebie kocha i szanuje?


mozna powiedziec , ze tak!


To przegoń kijem każdą myśl i każdego człowieka, któryby śmiał Was od siebie oddalić!

Z Bogiem!


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 13 kwie 2010, 15:06

Bea pisze:[...]przeczytaj uważnie mój post. pogrubiłam fragment mówiący o moim rozumowaniu.
W jarzmo takie masz nie wchodzić. Jak w nie wszedłeś to już nie masz wyboru, jesteś w nim.

A gdzie to w tekście jest umieszczone? Gdyż ja tam widzę wyraźne polecenie: wyjdźcie spośród nich i oddzielcie się. Nie jest to nic innego niż aktywne działanie, a nie pasywne czekanie aż ktoś Cię wyjmie i oddzieli. Według mnie zwyczajnie alegoryzujesz to porównanie i kompletnie odchodzisz od danego tekstu w ten sposób.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 13 kwie 2010, 15:09

agnieszkas pisze:No to Wy byliscie juz w zwiazkach, a ja wyszlam za niewierzacego czlowieka , to jest chyba inna sprawa/glupota/grzech. Czasem mysle sobie, ze ja moze nie bylam nawrocona skoro to zrobilam. Ja myslalam do tej pory, ze to jest grzech. tak jak inni to tlumacza w tym watku. Nawet myslalam o rozstaniu sie, zeby to naprawic i powiem szczerze do tej pory nie mam pokoju w tej sprawie, straszne katusze przezywalam.

Właśnie do takiego myślenia prowadzi zła egzegeza tego tekstu o jarzmie :/ (i nie tylko tego bynajmniej). Jakże mnie drażni jak bardzo rani się Boże Dzieci w ten sposób :( i to jeszcze takie, które same siebie już i tak poraniły :/
agnieszkas pisze:modlimy sie tez czesto razem juz.

Chwała Panu! :D

Pozdrawiam,
f.


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
szyla
Posty: 720
Rejestracja: 14 sty 2010, 20:39
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: szyla » 13 kwie 2010, 15:12

Agnieszka:
Pana Jezusa , ze chce Go poznac, modlimy sie tez czesto razem juz.


Łeee tego nie doczytałem, to wogóle nie ma tematu ;-)


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19197
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: KAAN » 13 kwie 2010, 16:02

fantomik pisze:
KAAN pisze:[...]Nie rozumiem twoich wątpliwości, masz nie chodzić w obcym jarzmie i odsunąć od siebie niewierzących ze swojej społeczności[...]

To odnieś teraz to co wytłuściłem do kwestii zawartego małżeństwa mieszanego. I bardzo bym prosił abyś to uczynił, gdyż właśnie o takiej logicznej konsekwencji mówię.
Nie napisałem, że związek "mieszany" sam w sobie jest grzechem, przeciwnie cytowałem Słowo o uświęceniu niewierzącej strony. Przypuszczam że nie chcesz przyjąć do wiadomości że decyzja o wejściu w związek małżeński z niewierzącym jest grzechem i dlatego, poprzez sprowadzenie sprawy do legalistycznego stosowania Słowa chcesz sprowadzić rzecz do absurdu.
Jeszcze raz piszę wyraźnie, sam fakt bycia w związku małżeńskim nie jest grzechem, przeciwnie małżeństwo jest Błogosławione przez Boga, ale to co dzieje się wcześniej, przed zawarciem małżeństwa, może być przepełnione grzechem. Tu chodzi o sprawę rozumienia grzechu, co to jest grzech.Słowo Boże wyraźnie mówi o sprawach które cytowałem i ograniczanie ich poza sprawami małżeństwa jest nieuprawnione i nie znajduje oparcia w Biblii. Jeśli Słowo mówi o unikaniu wspólnego jarzma z niewierzącym to decyzja nieunikania jest grzechem, niezależnie od tego ze sam w sobie związek małżeński z niewierzącym nie jest grzechem.
JJ wspominał o wolności i o tym że wszystko mi wolno, tak, ma rację, ale nie oznacza to że wszystko co robię jest dobre i bez cechy grzechu. Podkreślam, wierzący w swoich wyborach musi się kierować Bożymi zasadami i wskazaniami, każdy bunt przeciwko Bogu to grzech.
Piszesz że niektórzy będący w związku "mieszanym" czują się źle kiedy słyszą o tym że popełnili grzech łamiąc pewne standardy, dobrze że czują się źle, bo może nauczą swoje dzieci żeby nie zrobili tego co oni.
Ja ci powiem ze znam kilka przykładów takich że dziewczyna (większość przypadków) idzie za niewierzącym chłopakiem i zapomina o zborze, wierze i Bogu. Nikt o niej potem nie słyszał w żadnej społeczności. A rozmawiając z nią wcześniej widziałem osobę szczerą wobec Boga. To są o wiele większe dramaty duchowe, niż dyskomfort niektórych.
Jeśli ktoś podejmuje taką decyzję, musi wiedzieć że będzie bardzo bolało, kiedy małżonek nie zechce zaufać Bogu, często są to wielkie dramaty rodzinne, to bardzo poważne sprawy. Brak jedności ducha w małżeństwie jest poważną wadą rodziny, to może tylko odczuć w pełni ten kto to przeżył, albo uczestniczył w leczeniu takiej rodziny. Taka rodzina nie jest źródłem świadectwa i Ewangelii, nie mogą realizować wychowywania dzieci w dobrej chrześcijańskiej atmosferze, dzieci widzą rozdwojenie ducha w rodzinie. To są konsekwencje złych decyzji z których nie mozna się wycofać, to jest jarzmo które muszą ciągnąć wraz z małżonkiem, to boli obydwoje.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 13 kwie 2010, 17:00

KAAN pisze:[...]Nie napisałem, że związek "mieszany" sam w sobie jest grzechem, przeciwnie cytowałem Słowo o uświęceniu niewierzącej strony.

Nie nie -- tego nie twierdzę ale Ty twierdzisz, że taki związek jest tym jarzmem o którym Apostoł Paweł mówi w 6:14. Czyż nie tak?
KAAN pisze:[...]Przypuszczam że nie chcesz przyjąć do wiadomości że decyzja o wejściu w związek małżeński z niewierzącym jest grzechem i dlatego, poprzez sprowadzenie sprawy do legalistycznego stosowania Słowa chcesz sprowadzić rzecz do absurdu.

Bynajmniej nie czynię tego bezpodstawnie ale się z tym spotkałem (zresztą powyżej podany przypadek Agnieszki wskazuje, że jest to spotykany sposób myślenia :/ zobacz, że wskazuje nawet na myśli o rozwodzie! :/)
KAAN pisze:[...]
Jeśli Słowo mówi o unikaniu wspólnego jarzma z niewierzącym to decyzja nieunikania jest grzechem,

Słowo mówi aby wyjść spośród niewierzących (w kontekście jarzma) i odłączyć się od nich! To nie jest tylko "unikanie" jak twierdzisz. Dlatego też nie zgadzam się z zastosowaniem bezpośrednim tego fragmentu do małżeństw mieszanych. Co więcej -- ten fragment według mnie jasno porównuje trwanie w takim jarzmie nawet do bałwochwalstwa.
KAAN pisze:[...]Piszesz że niektórzy będący w związku "mieszanym" czują się źle kiedy słyszą o tym że popełnili grzech łamiąc pewne standardy, dobrze że czują się źle, bo może nauczą swoje dzieci żeby nie zrobili tego co oni.

Zwróć uwagę, że ja piszę o wszystkich będących w takim związku w tym i tych co się nawrócili będąc już w związku i tak -- zdarza się, że im "życzliwi" poddadzą myśl, która tak naprawdę jest skłanianiem do rozwodu. :/
KAAN pisze:[...]Ja ci powiem ze znam kilka przykładów takich że dziewczyna (większość przypadków) idzie za niewierzącym chłopakiem i zapomina o zborze, wierze i Bogu. Nikt o niej potem nie słyszał w żadnej społeczności. A rozmawiając z nią wcześniej widziałem osobę szczerą wobec Boga. To są o wiele większe dramaty duchowe, niż dyskomfort niektórych.

A ja myślę, że ani jeden przypadek ani drugi nie powinien być stawiany na "szalce" i poświęcany dla drugiego (innymi słowy nie ranić żadnej z tych osób, a przecież jest to możliwe bez "demonizowania" związków mieszanych).
KAAN pisze:[...]Brak jedności ducha w małżeństwie jest poważną wadą rodziny, to może tylko odczuć w pełni ten kto to przeżył, albo uczestniczył w leczeniu takiej rodziny.

No więc ja wiem Bracie o czym mówisz bo to przeżywam.
KAAN pisze:[...]Taka rodzina nie jest źródłem świadectwa i Ewangelii, nie mogą realizować wychowywania dzieci w dobrej chrześcijańskiej atmosferze, dzieci widzą rozdwojenie ducha w rodzinie. To są konsekwencje złych decyzji z których nie mozna się wycofać, to jest jarzmo które muszą ciągnąć wraz z małżonkiem, to boli obydwoje.

I tutaj się nie zgodzę z taką generalizacją -- bo ja żadnej złej decyzji nie podjąłem, a znajduję się w takiej sytuacji i właśnie takie generalizacje uważam za ogromnie krzywdzące, a używanie do tego fragmentu mówiącym o jarzmie uważam za niedopełnienie wezwania do "wykładania należycie Słowa Prawdy" (jest to eisegeza moim zdaniem).

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Puritan
Posty: 4674
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 13 kwie 2010, 17:03

Kaan - zgadzam się w 100%

Jakieś dziwne te rozróżnianie na głupotę i grzech w decydowaniu na wchodzenie w związek...

Niekoniecznie grzeszną głupotą może być decydowanie się na zarabianie na życie skacząc ze spadochronu (bo jest to ryzykowne dla kości rzemiosło) ale kierowanie się swoimi zachciankami w tak duchowej sprawie jak wspólne życie i wychowywanie dzieci to bezdyskusyjnie grzeszna głupota.

Nikt tu nie zamierza krzywdzić tych, którzy sami się wprzęgli w nierówne jarzmo małżeńskie - trudno, stało się i już nie da się tego odwrócić. Ale jeśli ktoś jeszcze jest przed ślubnym kobiercem, to powinien zostać ostrzeżony, że wprzęganie się w związki z niewiernymi jest grzeszne.

Uważam, że w przypadku zdeklarowanych chrześcijan, którzy wchodzą w takie związki, powinno się ich dyscyplinować w tej sprawie, z wykluczeniem ze zboru włącznie.


Serdecznie zapraszam na nowe wpisy https://purytanin.wordpress.com/
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 13 kwie 2010, 17:08

Puritan pisze:[...]Uważam, że w przypadku zdeklarowanych chrześcijan, którzy wchodzą w takie związki, powinno się ich dyscyplinować w tej sprawie, z wykluczeniem ze zboru włącznie.

Widać, że nie wiesz jaki jest cel dyscypliny kościelnej :( właśnie przeciw takiemu legalizmowi pisałem w tym wątku.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
agnieszkas
Posty: 3628
Rejestracja: 04 kwie 2010, 15:55
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: In Christ Alone
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: agnieszkas » 13 kwie 2010, 17:12

Puritan pisze:Kaan - zgadzam się w 100%

Uważam, że w przypadku zdeklarowanych chrześcijan, którzy wchodzą w takie związki, powinno się ich dyscyplinować w tej sprawie, z wykluczeniem ze zboru włącznie.


Puritan, a kiedy moznaby przyjac takich spowrotem ? Co musieli by zrobic, zeby wrocic do spolecznosci jezeli by weszli juz w taki zwiazek ?


Puritan
Posty: 4674
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 13 kwie 2010, 17:22

agnieszkas pisze:Puritan, a kiedy moznaby przyjac takich spowrotem ? Co musieli by zrobic, zeby wrocic do spolecznosci jezeli by weszli juz w taki zwiazek ?

Przestać chodzić z niewierzącą (niewierzącym)
fantomik pisze:Widać, że nie wiesz jaki jest cel dyscypliny kościelnej :( właśnie przeciw takiemu legalizmowi pisałem w tym wątku.

Widać, że wiem - jeśli ktoś żyje w grzechu (czyli związek przedmałżeński z niewierzącą osobą) to należy go upomnieć, a jeśli nie usłucha, to usunąć ze społeczności wierzących dopóki nie zrozumie.


Serdecznie zapraszam na nowe wpisy https://purytanin.wordpress.com/
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 13 kwie 2010, 17:24

agnieszkas pisze:[...]Puritan, a kiedy moznaby przyjac takich spowrotem ? Co musieli by zrobic, zeby wrocic do spolecznosci jezeli by weszli juz w taki zwiazek ?

Na szczęście Siostro, nasz Brat Puritanin nie raz szybciej klepie na klawiaturze niż myśli ;)
Celem dyscypliny kościelnej jest przywrócenie grzesznika do społeczności przez jego nawrócenie. Co więcej -- powinna zawsze być czyniona z Miłości i w w Miłości (tego co napisał Puritanin nijak nie potrafię tak określić, gdyż pasuje mi tylko do legalizmu). Wykluczenie jest ostatecznością w przypadku braku nawrócenia z danego grzechu (oraz żalu za niego) -- innymi słowy gdy przywrócenie do społeczności okazuje się niemożliwe (co nie oznacza, że Pan nie przywróci takiej osoby w swoim czasie). W Twoim wypadku jestem przekonany, że ilość nocy nieprzespanych z powodu żalu za tą decyzję i nawet niepewności odnośnie swojego zbawienia(!) i próśb do Boga o pomoc i wybaczenie jest znaczna i myślę, że w ogóle o mówieniu o dyscyplinie w takiej sytuacji jest czymś chorym i nie chrześcijańskim.

Zbór, który kieruje się dobrem swoich owieczek i Łaską, uważam że w wypadku gdy już decyzja została podjęta (tj. związek małżeński zawarty) powinna tym bardziej otoczyć opieką i wsparciem taką osobę aby nie dochodziło do tych sytuacji, które wspomniał KAAN -- czyli odwodzenia od Boga przez małżonka niewierzącego.

edit: Offtopic -- Tak zauważam, że do wymierzania dyscypliny zwykle najbardziej chętni są Ci, którzy najmniej się do tego zadania nadają.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2010, 17:38 przez fantomik, łącznie zmieniany 1 raz.


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 13 kwie 2010, 17:26

Puritan pisze:[...]Widać, że wiem - jeśli ktoś żyje w grzechu (czyli związek przedmałżeński z niewierzącą osobą) to należy go upomnieć, a jeśli nie usłucha, to usunąć ze społeczności wierzących dopóki nie zrozumie.

Za mało nagrzeszyłeś aby w ogóle w tej kwestii mieć zdanie :P Celem dyscypliny nie jest ani upominanie ani wykluczanie -- to są środki.

Pozdrawiam kontrowersyjnie,
f. (moje dwa zardzewiałe grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.

Wróć do „Modlitwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 32 gości