Moja rodzina i...

Prośby o modlitwy. Zachęcamy innych by modlili się do Boga w intencjach tutaj przedstawionych.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 15 kwie 2010, 14:06

Lash pisze:[...] Który tekst o bałwochwalstiwe i oczyszczeniu?


2 Kor. 6:15-18 (BW)
15. Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?
16. Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.
17. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was
18. I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;
2 Kor. 7:1 (BW)
1. Mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świętobliwości swojej w bojaźni Bożej.

Pozdrawiam,
f.


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 15 kwie 2010, 14:24

fantomik pisze:
Lash pisze:[...] Który tekst o bałwochwalstiwe i oczyszczeniu?


2 Kor. 6:15-18 (BW)
15. Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?
16. Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.
17. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was
18. I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;
2 Kor. 7:1 (BW)
1. Mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świętobliwości swojej w bojaźni Bożej.

Pozdrawiam,
f.


Ttudno traktować to jako naukę o bałwochwalstiwe

Zobacz że wers 15 i 16 to kontynuacja

(14) Nie chodźcie w obcym - jarzmie z niewiernymi; bo
co ma wspólnego sprawiedliwość - z nieprawością albo jakaż
społeczność między światłością - a ciemnością?
(15) Albo jaka zgoda między Chrystusem - a Belialem,
albo co za dział ma wierzący - z niewierzącym?
(16) Jakiż układ między świątynią Bożą a - bałwanami?

nie ma tu szczegónej koncentracji na bałwochwalstwie
Natomiast jest nawoływanie do oddzielanie sie od nieczystego czyli tego świata i niewierzących ( w sensie ich uczynków a nie ich jako ludzi) Biwiem nasza relacja jest raktycnzie niemożliwa. DUCHOWO nie ma nic wspólnego aby żyć pod jednym jarzmem


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)
i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)
Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy

"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 15 kwie 2010, 14:29

Lash pisze:[...]
nie ma tu szczegónej koncentracji na bałwochwalstwie
Natomiast jest nawoływanie do oddzielanie sie od nieczystego czyli tego świata i niewierzących ( w sensie ich uczynków a nie ich jako ludzi) Biwiem nasza relacja jest raktycnzie niemożliwa. DUCHOWO nie ma nic wspólnego aby żyć pod jednym jarzmem

i jak to ma się do Prawa, co wspominałeś?

Aha -- warto podkreślić, że tutaj raczej chodzi o chodzenie we wspólnych uczynkach ciemności jak to wskazałeś wyżej podając referencję do Efezjan.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19267
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: KAAN » 15 kwie 2010, 14:46

jj pisze:Wlasnie tego sie obawialem, ze zaczniesz argumentowac ze Starego Testamentu i na podstawie losow niewolnikow zakonu, bedziesz wyciagal wnioski co do Bozych zasad. .
Tu nie chodzi o zakon, ale o zasady, tak samo jak w dekalogu, który nie obowiązuje na zasadzie prawa, są zasady które dzisiaj stosujemy bo one mają ponadczasowe znaczenie dane od Boga, napisano w zakonie kochaj Boga i nie stawiaj czegokolwiek obok niego. Czy jeśli zastosuję tą zasadę to jestem niewolnikiem zakonu? Pomyśl! Napisano "nie zabijaj" czy kiedy nie zabijam to znaczy, że jestem niewolnikiem zakonu! Cały cas trąbię o nie popadanie w legalizm, gdybyś nie zauważył. Sam pisałeś aby młodzi nie szukali w świecie małżonka, czy stosujesz jakąś zasadę czy takie sobie widzimisie? Nie szukaj we wszystkim złych motywów, moje motywy sa czyste i oparte o Słowo Boże, a przykłady ST są często bardzo pouczające.


KAAN pisze:Dziś jest podobna sytuacja, "obcy" małżonek będzie odwodził od wiary wierzącego i zatruwał życie. Jest to skutek ignorowania Bożych zasad dot. małżeństwa.

Nie, dzis nie jest podobnie, chyba, ze jestes pod zakonem. Łaska wyzwala cie od wszystkich oskarzen, od grzechu i od zakonu. Koniec z tym!
Nie, nie jest koniec, łaska nie powoduje że kiedy grzeszysz to nie grzeszysz. Słowo Boże jest przepełnione zasadami którymi wierzący człowiek powinien się kierować i nie ma to nic wspólnego z zakonem ani jakimkolwiek legalizmem.

Hej, Bracie, tam jest napisane „A co do panien, nakazu Pańskiego nie mam”. A co z kawalerami? Ano ci moga sie zenic i nie grzesza. A caly fragment jest przedluzeniem kontekstu wiersza 16:
Stawiasz problemy legalistyczne, z którymi niby tak ze mną walczysz :)

1Kor 7:16 Bw "Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, że zbawisz żonę?"
Moge tak argumentowac? Moge, ale jest to kiepski argument. Ma podobna slabosc do twojej argumentacji. Jest wymuszony.
Nie jest ani słaby ani wymuszony, jest jak najbardziej biblijny. Problem jest jedynie w stosowaniu tego w praktycznym życiu :) , w szukaniu ducha nauki, a nie litery prawa.
KAAN pisze:Widzisz że to są pouczenia na konkretną sytuację. Jednak nie można klasyfikować postaw człowieka tylko ze względu na jakieś przepisy, to zwykły legalizm.
Racja! Dokladnie to chce pokazac
Ja też :) .

KAAN pisze:Natomiast nalezy się kierować duchem nauczania Słowa, a tam jest wyraźnie przekazane że próba omijania Bożych zasad jest grzechem.

I tu jest caly problem. Posluszenstwo jest w duchu zakonu. W duchu Ewangelii jest wolnosc w milosci, a to jest o wiele wiecej, niz posluszenstwo nakazom i zakazom. To jest wlasnie ten „nowy zakon”, o ktorym mowie. Zasady posluszenstwa sa takie same, jak w zakonie ST, tylko nazwa zmienia sie nagle na „ducha nauczania”, czy „ducha posluszenstwa”, czy innej formy legalizmu, ktory wcale nie rozni sie od tamtego. Grzech grzech grzech... To jest zakon.
Czyżbyś zapomniał że człowiek zbawiony też grzeszy? Uważasz że człowiek wierzący nie jest poddany pokusom grzechu i cielesności? Przeczytaj uważnie listy do Koryntian i Galacjan ile tam było grzechu. Pamiętaj o pewnej zasadzie :

List do Galacjan 5:13 Bo wy do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości.

To co jest istotą dobrego chrześcijańskiego życia to chodzenie za Bogiem w miłości. Bóg ustanowił pewne zasady którymi człowiek musi się kierować żeby być w zgodzie z wolą Bożą, dlatego nie wolno pobłażać swojemu ciału (rządzom cielesnym, duszewności) aby nie zasmucać Boga i nie grzeszyć w ten sposób przeciwko Bogu. Brak dyscypliny chrześcijańskiej jest jedną z największych przeszkód w głoszeniu Ewangelii i rozwoju społeczności. Osobiście prowadzę boje w naszej wspólnocie o odrzucenie legalizmu w wielu punktach i myślę że w tej dziedzinie nie idę na kompromisy.
To nie jest sposob wychowania, to jest ciagle przewodnik do krzyza, a przeciez tu mowimy o Bozych Dzieciach! Czy mierzymy wszystkich jedna miara i zakladamy, ze mlodzi ludzie nie sa zbawieni, nie moga opanowac swoich zadzy i dlatego bedzie ich obowiazywac prawo, bo to bardziej bezpieczne? A bylo kiedykolwiek bezpieczne?
Nie, Bracie. Nie tedy droga. My musimy mowic prawde. A prawda jest taka:

Ga 5:13 Bw "Bo wy do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości."

Ga 5:16 Bw "Mówię więc: Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy cielesnej."


To jest w duchu nauczania i w duchu Ewangeli. Duchem Ewangelii jest wolnosc i milosc, a nie wypunktowanie grzechu i przykladanie go do miary, ktora nie istnieje wiecej dla Bozego Dziecka.


KAAN pisze:Mówił o tym Pan Jezus :

Ewangelia św. Mateusza 5:21 Słyszeliście, iż powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, pójdzie pod sąd.
22 A ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny.

To jest przykład że nie sam przepis jest podstawą do oskarźenia, ale nastawienie serca człowieka może już być grzechem. Myślę że dobrą rzeczą jest zmienić spojrzenie na grzech z legalizmu patrzącego na ocenę zgodności z przepisami, na ocenę motywu serca tak jak to robił Pan Jezus.
No i pięknie napisałeś co sam bym napisał, tyle że chcesz zastosować to do sprawy która nijak się ma do legalizmu. Zasady o których piszę nie są żadnym zakonem. Podam ci przykład, załóżmy że ktoś siedzi w zborze i w czasie nabożeństwa pociąga sobi piwko, zapalił kolejnego papieroska i tak ogólnie modli się, śpiewa, itd.. Sytuacja jest dziwna, nie uważasz? No ale gdzie napisane jest ze nie wolno pić piwka w zborze, nawet mocniejszy trunek się pije w czasie pamiątki. Gdzie jest napisane zenie można palić, przecież wszystko mi wolno, jestem wolny w Chrystusie, czy mam się ograniczać ustanawiać jakiś zakon?
Zauważyłeś, że ta sytuacja byłaby złamaniem pewnych zasad? Czy ten człowiek grzeszyłby? Przecież zakonu nie ma, jest wolność! I co? Nie ma grzechu, nie ma grzechu, nie ma grzechu.... hulaj dusza piekła nie ma dla zbawionego, po co jakiekolwiek zasady. A może by tak wyskoczyć czasami na dziewczynki? Zabranianie cudzołóstwa to zakon! My jesteśmy wolni! A może by tak narkotyki? Nawet w zakonie ich nie ma, nie ma narkomanii w Biblii. Czyli jak ktoś mi powie że grzeszę to powiem mu "ty legalisto! jesteś w niewoli zakonu! Jaaaa jestem wolny!".

Wiesz o czym piszę w tym wątku? :)

I znow grzech i grzech, i grzech... A kto mnie bedzie oskarzal? A jakie nastawienie serca Bozego Dziecka moze byc grzechem, przeciez to sam Bog pilnuje mysli i serca, i chcenia, i wykonania! Czyzbys watpil?
W pewnych sytuacjach powinno cię oskarżać twoje sumienie i Słowo które zawiera zasady według których powinniśmy żyć i, podkreślam, nie ma to nic wspólnego z zakonem i legalizmem. (p.w.)

Jesli to serce nie jest zmienione, to tak, tu trzeba mowic o nastawieniu, o grzechu i karze. Ale my mowimy o Bozym Dziecku, ktoremu zarzuca sie, ze wiazac sie z niewierzacym, grzeszy, bo to nie jest w duchu nauki jego Ojca! To jest dopiero grzech. Brak zaufania do tego, ze jak mial moc zaczac, tak ma moc dokonczyc.
Wybacz drogi bracie, ale nie masz racji i nie do końca rozumiesz co to jest grzech, dryfujesz w kierunku perfekcjonizmu, z powodu którego rozpadła się znana mi społeczność na Śląsku. Pewni ludzie w tej społeczności głosili że już nie grzeszą, ich nie obowiązuje żadne prawo i nie mogą zgrzeszyć bo nie ma zakonu przeciwko któremu mogliby wystąpić. Myślę drogi bracie że nie do końca myslisz tak jak piszesz w tym wątku i trochę się zagalopowałeś.
Wiem że wierzysz tak jak ja że dla wierzącego nie ma zakonu, grzech stracił swoją niszczącą siłę, śmierć nad nami nie panuje i spotkamy się niebawem bo Pan niedługo przyjdzie :)


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 15 kwie 2010, 14:54

fantomik pisze:
Lash pisze:[...]
nie ma tu szczegónej koncentracji na bałwochwalstwie
Natomiast jest nawoływanie do oddzielanie sie od nieczystego czyli tego świata i niewierzących ( w sensie ich uczynków a nie ich jako ludzi) Biwiem nasza relacja jest raktycnzie niemożliwa. DUCHOWO nie ma nic wspólnego aby żyć pod jednym jarzmem

i jak to ma się do Prawa, co wspominałeś?

Aha -- warto podkreślić, że tutaj raczej chodzi o chodzenie we wspólnych uczynkach ciemności jak to wskazałeś wyżej podając referencję do Efezjan.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)
Prosto ci co sa pod prawem nie są zbawieni! dlatego powinnismy unikac chodzenia z nimi we wspólnycyh ucznkach w jarzmie.


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Awatar użytkownika
agnieszkas
Posty: 3628
Rejestracja: 04 kwie 2010, 15:55
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: In Christ Alone
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: agnieszkas » 15 kwie 2010, 14:56

KAAN ma racje!


Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.
(Gal.2,20)
Awatar użytkownika
agnieszkas
Posty: 3628
Rejestracja: 04 kwie 2010, 15:55
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: In Christ Alone
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: agnieszkas » 15 kwie 2010, 15:07

Przepraszam , ze zapytam nie na temat w tym watku.

KAAN a jakie jest Twoje zdanie/poznanie na temat nakrywania glow przez kobiety w czasie modlitwy i prorokowania.

Jesli moglbys nawet rozwinac temat, bylabym bardzo wdzieczna.


Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.

(Gal.2,20)
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 15 kwie 2010, 15:08

Lash pisze:[...]Prosto ci co sa pod prawem nie są zbawieni! dlatego powinnismy unikac chodzenia z nimi we wspólnycyh ucznkach w jarzmie.

Hm. Tylko mi nadal nie pasuje ta konkluzja:

7:1. Mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świętobliwości swojej w bojaźni Bożej.

Ja tutaj jednak widzę nacisk na uświęcenie, a nie tylko odrzucenie nauczania o osiąganiu zbawienia przez Prawo. Chyba, że czegoś nie złapałem w Twoim toku rozumowania :/

Pozdrawiam,
f.


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 15 kwie 2010, 15:42

fantomik pisze:
Lash pisze:[...]Prosto ci co sa pod prawem nie są zbawieni! dlatego powinnismy unikac chodzenia z nimi we wspólnycyh ucznkach w jarzmie.

Hm. Tylko mi nadal nie pasuje ta konkluzja:

7:1. Mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świętobliwości swojej w bojaźni Bożej.

Ja tutaj jednak widzę nacisk na uświęcenie, a nie tylko odrzucenie nauczania o osiąganiu zbawienia przez Prawo. Chyba, że czegoś nie złapałem w Twoim toku rozumowania :/

Pozdrawiam,
f.
Bo ten nacisk jest. Zauwąz jednak jest jest umotywowany Paweł w 4,13...i dalej oraz 5 podał jak się pojednac z Bogiem i co to daje. W 6

(14) Nie ciągnijcie wespół z niewiernymi w jarzmie, które wam jest obce. Jakaż jest łączność między sprawiedliwością a nieprawością? Cóż ma wspólnego światłość z ciemnością? (15) Jakaż być może harmonia między Chrystusem, a Belialem? (16) Co ma wierzący wspólnego z niewierzącymi? Jakiż jest stosunek świątyni Boga do bałwanów? Otóż my jesteśmy świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg: "Chcę między nimi mieszkać i chodzić, będę ich Bogiem, a oni ludem moim". (17) "Dlatego wynijdźcie spośród nich i odłączcie się, tak mówi Pan, a nie dotykajcie się niczego, co nieczyste. Wtedy przyjmę was do siebie". (18) "Będę wam ojcem, a wy synami i córkami mi będziecie. Tak mówi Pan wszechmogący".

Paweł wymienił że niemamy chodzić w nierównym Jarzmie z niewierzącymi / nieprawością / ciemnoscią / Balialem / bałwanami

Podsumowanie tego to
- Jako ludzie w ciele Pana jesteśmy świątynią Boga Bóg wzywa nas do odłaczenia się od nich i niedotykania tego co nieczyste Oraz obiecuje że będzie Ojciem a oni jego dziećmi .... i bedzie mieszkal między nimi!
W związku z tą Obietnica pada zdanie


7:1. Mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świętobliwości swojej w bojaźni Bożej.


Dlatego że Bóg mieszka między nami mamy się oczyścic od WSZELAKIEJ zmazy czy skazy ( nie tylko balwochwalstwa)
Jest to zdanie które komunikuje prawdę - mniej osobiste

Zauważ jednak że od razu po tym zdaniu Wraca do otwarcia serc do osobistej sprawy.
Paweł ogłosił Prawdę i wiąże ją teraz z przypadkim konkrtenym
Mówi ...

(8) A jeżeli zasmuciłem was listem moim, nie żałuję tego. A nawet jeśli żałowałem - bo widzę, że ów list zasmucił was, choć było to tylko na chwilę - (9) to obecnie cieszę się: nie z tego, że zasmuciliście się, lecz z tego, że smutek skłonił was do pokuty. Bo doznaliście smutku zgodnie z wolą Bożą. I dlatego nie ponieśliście szkody od nas w żadnej mierze. (10) Bo smutek zgodny z wolą Bożą powoduje zbawienną pokutę, czego nikt nie żałuje. Światowy zaś smutek śmierć powoduje. (11) Patrzcie, jakąż ten smutek właśnie, miły Bogu, wzniecił wśród was gorliwość! Owszem, spowodował, że poczęliście przepraszać, oburzać się, lękać się, tęsknić, okazywać zapał i karę wymierzać. Na wszelki sposób dostarczyliście dowodu, że jesteście bez winy w tej sprawie.


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 15 kwie 2010, 15:53

Lash pisze:[...]Bo ten nacisk jest. Zauwąz jednak jest jest umotywowany Paweł w 4,13...i dalej oraz 5 podał jak się pojednac z Bogiem i co to daje. W 6

(14) Nie ciągnijcie wespół z niewiernymi w jarzmie, które wam jest obce. Jakaż jest łączność między sprawiedliwością a nieprawością? Cóż ma wspólnego światłość z ciemnością? (15) Jakaż być może harmonia między Chrystusem, a Belialem? (16) Co ma wierzący wspólnego z niewierzącymi? Jakiż jest stosunek świątyni Boga do bałwanów? Otóż my jesteśmy świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg: "Chcę między nimi mieszkać i chodzić, będę ich Bogiem, a oni ludem moim". (17) "Dlatego wynijdźcie spośród nich i odłączcie się, tak mówi Pan, a nie dotykajcie się niczego, co nieczyste. Wtedy przyjmę was do siebie". (18) "Będę wam ojcem, a wy synami i córkami mi będziecie. Tak mówi Pan wszechmogący".

Paweł wymienił że niemamy chodzić w nierównym Jarzmie z niewierzącymi / nieprawością / ciemnoscią / Balialem / bałwanami

Według mnie jednak konkluzja następuje w 7:1 i tam jest widoczne co ma na myśli. Bo inaczej to jakiś monastycyzm z tego wychodzi ;)

Lash pisze:[...]Dlatego że Bóg mieszka między nami mamy się oczyścic od WSZELAKIEJ zmazy czy skazy ( nie tylko balwochwalstwa)

Zgadza się. Ale gdzie tam widzisz życie pod Prawem jako owe jarzmo? (znaczy się jak rozumiem w rozumieniu starania się o swoje zbawienie przez wypełnianie Prawa)
Ja widzę właśnie w tej konkluzji, że owe jarzmo to wszelakie "uczynki ciemności" popełniane przez niewierzących. Mamy w nich nie uczestniczyć, nie pochwalać ich i nie być z nimi (tymi uczynkami) identyfikowani. To mi też współgra dobrze z inną radą Pawła aby o wszeteczeństwie itp nawet nie wspominać.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 15 kwie 2010, 16:11

fantomik pisze:
Lash pisze:[...]Bo ten nacisk jest. Zauwąz jednak jest jest umotywowany Paweł w 4,13...i dalej oraz 5 podał jak się pojednac z Bogiem i co to daje. W 6

(14) Nie ciągnijcie wespół z niewiernymi w jarzmie, które wam jest obce. Jakaż jest łączność między sprawiedliwością a nieprawością? Cóż ma wspólnego światłość z ciemnością? (15) Jakaż być może harmonia między Chrystusem, a Belialem? (16) Co ma wierzący wspólnego z niewierzącymi? Jakiż jest stosunek świątyni Boga do bałwanów? Otóż my jesteśmy świątynią Boga żywego, tak jak mówi Bóg: "Chcę między nimi mieszkać i chodzić, będę ich Bogiem, a oni ludem moim". (17) "Dlatego wynijdźcie spośród nich i odłączcie się, tak mówi Pan, a nie dotykajcie się niczego, co nieczyste. Wtedy przyjmę was do siebie". (18) "Będę wam ojcem, a wy synami i córkami mi będziecie. Tak mówi Pan wszechmogący".

Paweł wymienił że niemamy chodzić w nierównym Jarzmie z niewierzącymi / nieprawością / ciemnoscią / Balialem / bałwanami

Według mnie jednak konkluzja następuje w 7:1 i tam jest widoczne co ma na myśli. Bo inaczej to jakiś monastycyzm z tego wychodzi ;)


Odpowiem Pawłem

(9) Pisząc wam w swym liście, abyście nie utrzymywali stosunków z nieczystymi, (10) nie miałem oczywiście na myśli nieczystych tego świata w ogólności lub też chciwców, złodziei i bałwochwalców; w takim razie musielibyście wyjść z tego świata. (11) Nie pisałem wam, żebyście nie utrzymywali stosunków z tym, który nosząc miano brata, mimo to prowadzi życie nieczyste, jest chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub złodziejem. Z takim człowiekiem nie powinniście zasiadać do jednego stołu. (12) Bo czy do mnie należy sądzić tych, którzy są na zewnątrz? Czyż wy nie macie sądzić tych, którzy wewnątrz są? (13) Tych, którzy są na zewnątrz, sądzić będzie Bóg. Usuńcie tego złego człowieka spomiędzy siebie

fantomik pisze:
Lash pisze:[...]Dlatego że Bóg mieszka między nami mamy się oczyścic od WSZELAKIEJ zmazy czy skazy ( nie tylko balwochwalstwa)

Zgadza się. Ale gdzie tam widzisz życie pod Prawem jako owe jarzmo? (znaczy się jak rozumiem w rozumieniu starania się o swoje zbawienie przez wypełnianie Prawa)
Ja widzę właśnie w tej konkluzji, że owe jarzmo to wszelakie "uczynki ciemności" popełniane przez niewierzących. Mamy w nich nie uczestniczyć, nie pochwalać ich i nie być z nimi (tymi uczynkami) identyfikowani. To mi też współgra dobrze z inną radą Pawła aby o wszeteczeństwie itp nawet nie wspominać.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


Prawo pobudza zawsze cielesność do działania.

(14) Całe bowiem Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: 'Będziesz miłował bliźniego twego jak siebie samego'. (15) Jeśli bowiem wzajemnie się kąsacie i pożeracie, to uważajcie, abyście się nawzajem nie zjedli. (16) I powiadam: Postępujcie zgodnie z duchem i nie schlebiajcie pragnieniom ciała. (17) Ciało bowiem żywi pragnienia przeciwne duchowi, duch natomiast pragnie czego innego niż ciało - tak bardzo są sobie przeciwstawne - i dlatego czynicie to, czego nie chcecie. (18) Jeżeli jednak duch wami kieruje, nie jesteście pod panowaniem Prawa. (19) Czyny wywodzące się z ciała są znane: cudzołóstwo, nieczystość, rozpusta, (20) bałwochwalstwo, magia, nienawiść, kłótnia, zawiść, gniewy, ambicje, niezgody, rozłamy, (21) zazdrości, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Zapowiadam wam, jak to już dawniej czyniłem, że ci, którzy takie czyny popełniają, królestwa Bożego nie odziedziczą. (22) Owoc zaś wywodzący się z ducha to: miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobroć, życzliwość, wierność, (23) łagodność, opanowanie. Dla tych, którzy to wszystko czynią, Prawo nie istnieje. (24) Ci zaś, którzy stanowią jedność z Chrystusem Jezusem, ukrzyżowali ciało razem z namiętnościami i pożądaniami. (25) Jeśli żyjemy dzięki Duchowi, postępujemy również zgodnie ze wskazaniami Ducha. (26) Nie ubiegajmy się o próżną chwałę, wzajemnie się zwalczając i wzajemnie sobie zazdroszcząc.

TO co napisałeś to Drugi etap - uczynki ciemności to wynik cielesności popełniane sa z pobudek Prawa dlatego nie mamy byc w jarzmie Prawa


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 15 kwie 2010, 16:41

Lash pisze:[...](9) Pisząc wam w swym liście, abyście nie utrzymywali stosunków z nieczystymi, (10) nie miałem oczywiście na myśli nieczystych tego świata w ogólności lub też chciwców, złodziei i bałwochwalców; w takim razie musielibyście wyjść z tego świata. (11) Nie pisałem wam, żebyście nie utrzymywali stosunków z tym, który nosząc miano brata, mimo to prowadzi życie nieczyste, jest chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub złodziejem. Z takim człowiekiem nie powinniście zasiadać do jednego stołu. (12) Bo czy do mnie należy sądzić tych, którzy są na zewnątrz? Czyż wy nie macie sądzić tych, którzy wewnątrz są? (13) Tych, którzy są na zewnątrz, sądzić będzie Bóg. Usuńcie tego złego człowieka spomiędzy siebie

I wszystko jasne :) że ja zapomniałem o tym fragmencie ;)
Lash pisze:[...]Prawo pobudza zawsze cielesność do działania. [...]
TO co napisałeś to Drugi etap - uczynki ciemności to wynik cielesności popełniane sa z pobudek Prawa dlatego nie mamy byc w jarzmie Prawa

Podsumowując -- uważasz, że w 2 Kor 6:14-7:1 mowa jest aby nie nazywać Braćmi i nie identyfikować się z takimi "rzymskimi-katolikami", którzy żyjąc pod Prawem starają się osiągnąć zbawienie? :) (wiem, troszkę spłyciłem ale to tak umyślnie aby uchwycić samo sedno rozważania :))

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
Ania
Posty: 81
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:50
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Ania » 15 kwie 2010, 17:55

Nie spodziewałam się, że mój skromny wpis na forum wywoła aż taką dyskusję :eek:
Niektóre wpisy są na prawdę pouczające. Ja będę wdzięczna za każdą modlitwę o moją rodzinę i tego chłopaka, o którym napisałam. Kocham ich i to jest moje największe marzenie - żeby przyjęli zbawienie w Jezusie, bo czy jest coś ważniejszego w tym życiu?
Pozdrawiam :-D


"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga" Ew. Łuk. 18, 27
Norbi
Posty: 8528
Rejestracja: 02 mar 2009, 23:08
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Newcastle upon Tyne
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Norbi » 15 kwie 2010, 18:20

jj pisze:Łaska wyzwala cie od wszystkich oskarzen, od grzechu i od zakonu. Koniec z tym!


Rz 7:7 Bw "Cóż więc powiemy? Że zakon to grzech?
Przenigdy!
Przecież nie poznałbym grzechu, gdyby nie zakon;


Rz 6:15 Bw "Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską?
Przenigdy!"


Rz 6:1-2 Bw "Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była?
Przenigdy!
Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy?"


jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: jj » 15 kwie 2010, 18:31

fantomik pisze:
Lash pisze:[...](9) Pisząc wam w swym liście, abyście nie utrzymywali stosunków z nieczystymi, (10) nie miałem oczywiście na myśli nieczystych tego świata w ogólności lub też chciwców, złodziei i bałwochwalców; w takim razie musielibyście wyjść z tego świata. (11) Nie pisałem wam, żebyście nie utrzymywali stosunków z tym, który nosząc miano brata, mimo to prowadzi życie nieczyste, jest chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub złodziejem. Z takim człowiekiem nie powinniście zasiadać do jednego stołu. (12) Bo czy do mnie należy sądzić tych, którzy są na zewnątrz? Czyż wy nie macie sądzić tych, którzy wewnątrz są? (13) Tych, którzy są na zewnątrz, sądzić będzie Bóg. Usuńcie tego złego człowieka spomiędzy siebie

I wszystko jasne :) że ja zapomniałem o tym fragmencie ;)

Nic to nie da, Fantomiku. Chocbys nawet wygiął w neonie, to nic to nie da. Trzeba czekac. :)



Wróć do „Modlitwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 41 gości