Uzdrawianie

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
Oberyn.
Posty: 3795
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 30 paź 2014, 17:22

Pan Piernik pisze:Cudownie - poproszę o świadectwa uzdrowień wraz z orzeczeniami lekarskimi. Był rak - nie ma raka. Nie było nogi - jest noga. Był paraliż - nie ma paraliżu itd.


Polecam przeczytać świadectwo Żenii Poliszczuk z Ukrainy, wpiszesz w googlach i wyskoczą strony ze świadectwem, możesz się również natknąć na zdjęcia sprzed uzdrowienia. Ta kobieta została uzdrowiona z paraliżu, była zgięta wpół, Bóg w jednej chwili ją uzdrowił.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Ligia
Posty: 822
Rejestracja: 21 sie 2014, 20:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Ligia » 30 paź 2014, 17:55

Czekam i czekam, az sie ktos odniesie do tematu :-)


Wiatr wieczorami niósłby po mieście
pieśni grane w dawnych wiekach.
Byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć,
za domem by szumiała rzeka.
Widzę tam wszystkich nas - idących brzegiem,
mnie, żonę, dzieci pod cieszyńskim niebem.
Może i dobrze, że człowiek nie wie,
co go czeka.
Nick
Posty: 2006
Rejestracja: 29 kwie 2012, 12:54
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Nick » 30 paź 2014, 18:07

filius dei pisze:Zrobimy inaczej, ja dziś idę do zboru i spytam się czy moge podać jakiś kontakt i jak wrócę to dam znać.


I elegancko :D

Pan Piernik, moja żona miała mieć raka szpiku. Były badania, dokumentacja medyczna łącznie ze zdjęciami. Ostatnie badanie tuż przed zaplanowaną operacją nie wykazało nic. No po prostu zmiany znikły. Personel myślał, że pomylono pacjentów, a jednak nie. Mogę Ci przesłać papiery, chcesz?
Co może istotne- nikt nie modlił się wtedy o uzdrowienie, a ona nie była jeszcze chrześcijanką :-)


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Pan Piernik » 01 lis 2014, 12:09

Nick
Biorąc po uwagę moją korespondencję ze zborem X. Może właśnie przypadek Twojej żony będzie pierwszym opisanym w planowanej książce. Jeśli jednak inne charyzmatyczne zbory mają do uzdrowień taki sam stosunek jak zbór X., to będzie to też ostatnia opisana historia :)


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 01 lis 2014, 12:25

Większość myśli, że skoro w Piśmie napisane jest "będziecie kłaść ręce na chory a ci wyzdrowieją" to dotyczy to każdego bez wyjątku. To jest błędnie interpretowany werset. Przede wszystkim człowiek jest tylko narzędziem, kanałem przez który Bóg moze zadziałać o ile Duch Święty tak człowieka pokieruje.
Duch Święty obdarza darami tylko tych, którzy są mali i pokorni i którzy często działają w ukryciu a nie obnoszą się przed wszystkimi swoją wiarą i tym co robią czy zrobili. W kościele są osoby, których widujecie na nabożeństwie a więcej Bóg przez nich uczynił jak przez tych, którzy głośno się o to modlą i publicznie o tym rozprawiają ;-) I o to właśnie chodzi. Ponieważ człowiek obdarzony darem, przez którego Bóg działa i do niego przemawia, nigdy nie będzie tym przed nikim obnosił. Wiedzą o tym w większości przypadków jedynie osoby, które miały z nim styczność, a gdy doświadczyły czegoś nadzwyczajnego chwalą Boga.


.
ina
Posty: 23
Rejestracja: 10 lut 2014, 10:46
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: ina » 01 lis 2014, 17:20

Zgadzam się w ogólnym ujęciu z dr.sky.

W 2 liście do Koryntian jest napisane (w. 17-18): Kto się tedy chlubi, w Panu niechaj się chlubi. Albowiem nie ten, kto sam siebie zaleca, jest wypróbowany, ale ten, kogo Pan poleca.

Niestety dzisiaj jest mnóstwo "nawiedzonych charyzmatyków", którzy niszczą wiarę innych w Bożą moc. Zamiast szukać Boga, to szukają cudów i znaków, i chlubią się swoimi dokonaniami, jak to oni działają i czego dokonują. Chodzą po parkach i ulicach i nagabują Bogu ducha winnych przechodniów oferując uzdrowienie (że już o "seansach uzdrowieńczych" nie wspomnę). Wiem, że powołują się np. na Dzieje Ap., ale skutki tego typu działań z Dziejami nie mają nic wspólnego. I kontekst tamtejszej działalności apostołów miał zupełnie inny wymiar, niż to, co dzisiejsi "uzdrawiacze" robią. I nie żebym miała coś przeciwko charyzmatykom w ogóle, bo sama wierzę w dary Ducha Świętego i nikt nie musi mi niczego udowadniać w tym temacie.

W Psalmie 20:8 jest napisane: Jedni chlubią się wozami, drudzy końmi, Lecz my chlubimy się imieniem Pana, Boga naszego. Jeśli "uzdrawiacze" i "egzorcyści" nie chlubią się tymi "wozami i końmi", to chlubią się własnymi świadectwami, na pewno nie Bożym imieniem. Apostoł Paweł pisząc o chlubieniu się, napisał o "przechwałkach według ciała, nie według Pana", co więcej nazywa to "przystępem głupoty" (2 Kor 11:17-18) i nie widzi w tym niczego pożytecznego (2 Kor 12:1). Oczywiście czasem trzeba w jakiś sposób poświadczyć (bo przecież nie chodzi też o to, by w ogóle nie rozmawiać na takie tematy), jak choćby właśnie przykład ap. Pawła, ale świadectwa nie są celem i sensem życia chrześcijańskiego.

Sądzę natomiast, że dar uzdrawiania należy oddzielić od "zwykłej" wstawienniczej modlitwy o uzdrowienie (co zauważył Chcę wierzyć). Jest napisane, że Duch rozdziela dary każdemu poszczególnie, jak chce (1 Kor 12:11), wstawiać się natomiast za kimś w modlitwie może każdy z nas, i jeśli taka będzie wola Boża, to zostaniemy wysłuchani. Ale nie ma potrzeby o tym rozprawiać publicznie (i nie mówię o tym wyłącznie w kontekście forum), przerzucając się opowieściami - budować takie coś może chyba tylko pychę tych, przez których Bóg działa (czy też może im się wydaje, że działa - śmiem twierdzić, że niewielki procent ich działalności, to autentyczne Boże posłanie).


Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 01 lis 2014, 17:26

ina,
Amen.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Ligia
Posty: 822
Rejestracja: 21 sie 2014, 20:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Ligia » 01 lis 2014, 17:40

dr.sky pisze:Większość myśli, że skoro w Piśmie napisane jest "będziecie kłaść ręce na chory a ci wyzdrowieją" to dotyczy to każdego bez wyjątku. To jest błędnie interpretowany werset. Przede wszystkim człowiek jest tylko narzędziem, kanałem przez który Bóg moze zadziałać o ile Duch Święty tak człowieka pokieruje.


Ja tak nie mysle, tylko pytam. Prosze, wykaz mi na fragmentach Pisma, jak to interpretujesz, bo mnie to ciekawi.

Mam wrazenie, ze ten post to zakamuflowana krytyka.

Czlowiek jest tylko narzedziem (...)- owszem

dr.sky pisze:Duch Święty obdarza darami tylko tych, którzy są mali i pokorni i którzy często działają w ukryciu a nie obnoszą się przed wszystkimi swoją wiarą i tym co robią czy zrobili. W kościele są osoby, których widujecie na nabożeństwie a więcej Bóg przez nich uczynił jak przez tych, którzy głośno się o to modlą i publicznie o tym rozprawiają I o to właśnie chodzi. Ponieważ człowiek obdarzony darem, przez którego Bóg działa i do niego przemawia, nigdy nie będzie tym przed nikim obnosił.


Jezeli ktos uzdrawia, to sila rzeczy stanie sie znany. Jezeli sie chowa ze swoim darem i nie wykorzystuje go, to chowa swiatlo pod korcem. Jezus sie nie chowal i byl doskonale pokorny, a mamy go nasladowac.

ina pisze:Niestety dzisiaj jest mnóstwo "nawiedzonych charyzmatyków", którzy niszczą wiarę innych w Bożą moc.


Hmm! Nie spotkalam sie z tym bezposrednio (jedynie lektura), ale nie mam zaufania

ina pisze:W Psalmie 20:8 jest napisane: Jedni chlubią się wozami, drudzy końmi, Lecz my chlubimy się imieniem Pana, Boga naszego.


Mozna popasc w druga skrajnosc: niewykorzystywanie darow i nie szukanie ich w imieniu falszywej skromnosci

ina pisze:Ale nie ma potrzeby o tym rozprawiać publicznie (i nie mówię o tym wyłącznie w kontekście forum), przerzucając się opowieściami - budować takie coś może chyba tylko pychę tych, przez których Bóg działa


Moze tak byc, ale moze tez budowac zaufanie co do tego, ze dary istnieja i dzialaja.

Pytanie: jak rozpoznac dary u siebie?


Wiatr wieczorami niósłby po mieście

pieśni grane w dawnych wiekach.

Byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć,

za domem by szumiała rzeka.

Widzę tam wszystkich nas - idących brzegiem,

mnie, żonę, dzieci pod cieszyńskim niebem.

Może i dobrze, że człowiek nie wie,

co go czeka.
konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 01 lis 2014, 19:43

Ligia pisze:Mam wrazenie, ze ten post to zakamuflowana krytyka.


Nie, absolutnie nie była to krytyka ciebie, czy kogokolwiek wypowiadającego sie w tym wątku. Pisałem raczej ogólnie na podstawie tego co sam przeżyłem oraz tego co sam zaobserwowałem.

Ligia pisze:Jezeli ktos uzdrawia, to sila rzeczy stanie sie znany. Jezeli sie chowa ze swoim darem i nie wykorzystuje go, to chowa swiatlo pod korcem. Jezus sie nie chowal i byl doskonale pokorny, a mamy go nasladowac.


Nie do końca. Znam człowieka, który działał po kryjomu i często poza kościołem, tak, że nikt nigdy o niczym nie wiedział. Jeżeli Duch Święty działał przez niego czy to darem wiedzy, czy proroctwa, czy uzdrowienia, to zdarzało się, że zabraniał o tym komukolwiek opowiadać, kto jej coś powiedział czy zrobił ;-) Człowiek mały nie szuka rozgłosu i ucieka przed tym jak przed ogniem, bo liczy się tylko to, aby ludzie przejrzeli przez służbę, którą czyni i wielbili Boga a nie jego.


.
Ligia
Posty: 822
Rejestracja: 21 sie 2014, 20:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Ligia » 01 lis 2014, 20:32

dr.sky pisze:Nie do końca. Znam człowieka, który działał po kryjomu i często poza kościołem, tak, że nikt nigdy o niczym nie wiedział. Jeżeli Duch Święty działał przez niego czy to darem wiedzy, czy proroctwa, czy uzdrowienia, to zdarzało się, że zabraniał o tym komukolwiek opowiadać, kto jej coś powiedział czy zrobił Człowiek mały nie szuka rozgłosu i ucieka przed tym jak przed ogniem, bo liczy się tylko to, aby ludzie przejrzeli przez służbę, którą czyni i wielbili Boga a nie jego.


Isnieje powazne podejrzenie, ze dzialal w ten sposob, bo bal sie, ze popadnie w pyche. Moglby dzialac bardziej otwarcie- bylby w tanie zrobic wiecej. Jezus i Jego uczniowie dzialali jawnie.

Z darami jest dziwna sprawa: czesc ludzi w nie nie wierzy (poglad: "dary ustaly"), czesc wierzy bardzo mocno, co powoduje rozne przeklamania (wierzenie w "padanie w Duchu" i w to, ze mozna sie nauczyc mowic jezykami).

A kto je rzeczywiscie ma- jak je odkryl?
Eh. Czy ktokolwiek mi odpowie?


Wiatr wieczorami niósłby po mieście

pieśni grane w dawnych wiekach.

Byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć,

za domem by szumiała rzeka.

Widzę tam wszystkich nas - idących brzegiem,

mnie, żonę, dzieci pod cieszyńskim niebem.

Może i dobrze, że człowiek nie wie,

co go czeka.
ina
Posty: 23
Rejestracja: 10 lut 2014, 10:46
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: ina » 01 lis 2014, 20:35

Ligio:

Ligia pisze:Jezeli ktos uzdrawia, to sila rzeczy stanie sie znany. Jezeli sie chowa ze swoim darem i nie wykorzystuje go, to chowa swiatlo pod korcem. Jezus sie nie chowal i byl doskonale pokorny, a mamy go nasladowac.


W 9 rozdziale ewangelii Mateusza możemy przeczytać o dwóch ślepych, których Pan uzdrowił, a następnie "przykazał im surowo, mówiąc: Baczcie, aby nikt się o tym nie dowiedział" (w. 30). Nie jest to więc takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Poza tym zawsze trzeba mieć na uwadze kontekst każdego wydarzenia. Jezus przyszedł na świat działając w mocy i czyniąc cuda, by wypełniło się Pismo. Chyba zbyt łatwo przykładamy siebie do Pana i aż "za bardzo" chcemy być jak Chrystus. Podobnie apostołowie dostali konkretną misję do wypełnienia, i to, co dotyczyło ich, nie dotyczy nas w takim samym stopniu. Czy wszyscy są apostołami? (1 Kor 12:29)

Mozna popasc w druga skrajnosc: niewykorzystywanie darow i nie szukanie ich w imieniu falszywej skromnosci


To prawda. Zgodnie ze Słowem, powinniśmy jednak zabiegać przede wszystkim o dary, które budować będą zbór (1 Kor 14:12). Paweł pisał, by starać się usilnie o dary duchowe, a najbardziej o to, by prorokować (1 Kor 14:1).

A coś takiego, jak "egzorcyzmy" nie jest nawet wymienione wśród darów Ducha Świętego i raczej skłaniam się ku temu, że każdy z nas w autorytecie imienia Jezusa Chrystusa może w stosownym czasie odpędzić/wypędzić Szatana. Ale to moja osobista opinia na ten temat. Być może jednak specjalne namaszczenie od Boga może się w tym aspekcie przejawiać pośród tych, którzy mają dar rozróżniania duchów. Trochę analogiczna sytuacja do daru uzdrawiania i modlitwy wstawienniczej.

ina pisze:Ale nie ma potrzeby o tym rozprawiać publicznie (i nie mówię o tym wyłącznie w kontekście forum), przerzucając się opowieściami - budować takie coś może chyba tylko pychę tych, przez których Bóg działa


Moze tak byc, ale moze tez budowac zaufanie co do tego, ze dary istnieja i dzialaja


Najlepiej uwierzyć Słowu ;-). I jak dr.sky napisał, można być tym Bożym narzędziem, ale można działać w zaciszu. Nie trzeba być przy tym "gwiazdą" internetu i telewizji. I zapewniam, że osoby skromne w swym działaniu, nie obnoszące się darem od Boga, znane są pomiędzy zborami.

Pytanie: jak rozpoznac dary u siebie?


Jeśli coś posiadasz, to wiesz, że to posiadasz. Czasem bywa, że potrzeba wsparcia wspólnoty, poświadczenia przez braci, duchowego rozsądzenia.


Ligia
Posty: 822
Rejestracja: 21 sie 2014, 20:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Ligia » 01 lis 2014, 20:45

ina pisze:Nie trzeba być przy tym "gwiazdą" internetu i telewizji. I zapewniam, że osoby skromne w swym działaniu, nie obnoszące się darem od Boga, znane są pomiędzy zborami.


Pewnie, ze nie trzeba :-) Zaraz ekstema :-) Chociaz kumus prawdziwie skromnemu cos takiego nie zaszkodzi.

ina pisze:W 9 rozdziale ewangelii Mateusza możemy przeczytać o dwóch ślepych, których Pan uzdrowił, a następnie "przykazał im surowo, mówiąc: Baczcie, aby nikt się o tym nie dowiedział" (w. 30).


Tak, ale oni i tak rozglaszali. Poza tym Jezus mowil tez innym uzdrowionym: idzcie i swiadczcie o tym, co was spotkalo.
Ostatnio zmieniony 01 lis 2014, 20:49 przez Ligia, łącznie zmieniany 1 raz.


Wiatr wieczorami niósłby po mieście

pieśni grane w dawnych wiekach.

Byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć,

za domem by szumiała rzeka.

Widzę tam wszystkich nas - idących brzegiem,

mnie, żonę, dzieci pod cieszyńskim niebem.

Może i dobrze, że człowiek nie wie,

co go czeka.
Ligia
Posty: 822
Rejestracja: 21 sie 2014, 20:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Ligia » 01 lis 2014, 20:45

ina pisze:Czasem bywa, że potrzeba wsparcia wspólnoty, poświadczenia przez braci, duchowego rozsądzenia.


Hmm. Moze jakies przykłady?



ina pisze: Być może jednak specjalne namaszczenie od Boga może się w tym aspekcie przejawiać pośród tych, którzy mają dar rozróżniania duchów. Trochę analogiczna sytuacja do daru uzdrawiania i modlitwy wstawienniczej.


Mozesz rozwinac?

ps

Co do wypedzania demonow, wydaje mi sie, ze ppodejmujac sie tego, trzeba byc mocnym w wierze, bo manifestacje demoniczne moga byc grozne i przerazajace.

Chyba zbyt łatwo przykładamy siebie do Pana i aż "za bardzo" chcemy być jak Chrystus.


Chyba nie ;-)

Pozdrawiam[/quote]


Wiatr wieczorami niósłby po mieście

pieśni grane w dawnych wiekach.

Byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć,

za domem by szumiała rzeka.

Widzę tam wszystkich nas - idących brzegiem,

mnie, żonę, dzieci pod cieszyńskim niebem.

Może i dobrze, że człowiek nie wie,

co go czeka.
konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 01 lis 2014, 21:13

Ligia pisze:Chociaz kumus prawdziwie skromnemu cos takiego nie zaszkodzi.


Nie chodzi o to czy zaszkodzi, ale o to, że taki człowiek będzie w centrum zainteresowania, a zwyczajnie tego może nie chcieć. Dużo lepiej jest mu działać tak, aby jak najmniej robić wokoło siebie szumu. Jedynie osoby, które czegoś doświadczyły przez taką osobę wiedzą o tym, ale też wielbią przy tym Boga.


.

Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 48 gości