Polscy prorocy?

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Pan Piernik » 26 lis 2014, 13:55

dr.sky
Toteż ja nie żądam znaków, nie domagam się ich.
A z wielkim zainteresowaniem poczytałbym o tym, jak do tych "proroctw" dochodzi, o czym są, jak dochodzi do nich (proroków) słowo od Pana, i jak często te "słowa od Pana" są bezbłędne i prawdziwe.
Czy są to "słowa objawione", a więc posiadające taką samą wartość jak spisane Słowo Pana, czy jest to objawienie ogólne (np. dotyczące losów świata, kontynentu, państwa) czy szczególne - dotyczące poszczególnych ludzi.
Albo - co to w ogóle znaczy: "prorokować"?
Objawiać rzeczy ukryte?
W jaki sposób? Ucząc się odszukiwać "objawienie" w proroczej rzeczywistości? Czy też nagle, niespodziewanie wiedząc to, co jest prawdziwe i bezbłędne?
I czy mamy uznawać kogoś za "mężów bożych" na podstawie ich zdolności do "odczytywania", "odkrywania" znaków proroczych z "proroczej natury rzeczywistości". Jeśli to co mówią jest słowem od Pana, to nie mają w tym żadnej zasługi, nie mogą budować autorytetu na fakcie, że usłyszeli, gdy Bóg mówił.
Czemu "mąż boży" prosi by Bóg go poprowadził do tej jednej osoby? Czyżby miał do przekazania coś, czego nie usłyszał od Boga? A jeśli usłyszał od Boga to "mąż boży" po prostu wie - nie musi już o nic prosić, tylko wykonywać.

I dlaczego nazywają siebie "mężami bożymi"? Na jakiej podstawie? Bo podszkolili się w odczytywaniu znaków "proroczej natury"?
Mają coś czego nie posiadają inni chrześcijanie?


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 26 lis 2014, 15:40

Pan Piernik pisze: z wielkim zainteresowaniem poczytałbym o tym, jak do tych "proroctw" dochodzi, o czym są, jak dochodzi do nich (proroków) słowo od Pana, i jak często te "słowa od Pana" są bezbłędne i prawdziwe.


Końcówka zdania wyklucza już chęć do wchodzenia w szczegóły. Skoro Duch Święty coś mówi, to zawsze jest to bezbłędne i prawdziwe. Jeżeli ktoś słowa namaszczonego Duchem Świętym lekceważy lub poddaje w wątpliwość, ten nie poddaje w wątpliwość człowieka namaszczonego Duchem Świętym lecz samego Boga. Duch Święty działa tak jak chce i wtedy kiedy chce. Człowiek obdarzony darem - jest jedynie narzędziem, który często w wbrew swojemu rozumowi i rozsądkowi jest posłuszny Bożemu prowadzeniu. O tym nie wie absolutnie nikt, po za nim samym.
Tutaj możesz mniej więcej posłuchać co mam na myśli http://www.arka-tv.com/pdf/dar-proroctwa/


Ogólnie dużo pytań stawiasz i ciężko na każde odpowiedzieć jednym zdaniem.
Pan Piernik pisze:Czy są to "słowa objawione", a więc posiadające taką samą wartość jak spisane Słowo Pana, czy jest to objawienie ogólne (np. dotyczące losów świata, kontynentu, państwa) czy szczególne - dotyczące poszczególnych ludzi.

Nie posiadają takiej samej wartości jak spisane Słowo Pana. Objawienie prorocze może dotyczyć tego, czego zechce Bóg i zawsze po to, aby to Bóg odebrał chwałę a nie człowiek.

Pan Piernik pisze:Objawiać rzeczy ukryte?

Między innymi. Mogą to być rzeczy, o których osoba prorokująca nie ma pojęcia, ale są one znane osobie słuchającej lub też nie, jeśli dotyczy to na przykład jej dalszej drogi.

Pan Piernik pisze:W jaki sposób? Ucząc się odszukiwać "objawienie" w proroczej rzeczywistości? Czy też nagle, niespodziewanie wiedząc to, co jest prawdziwe i bezbłędne?

Nie rozumiem pytania. Masz na mysli skąd wiadomo co jest proroctwem a co nie jest? Człowiek przez, którego działa Duch Święty po prostu to wie. Czy Apostoł Paweł lub Jan wiedzieli że to co im zostało objawione przez Boga, czy nie wiedzieli?

Pan Piernik pisze:I czy mamy uznawać kogoś za "mężów bożych" na podstawie ich zdolności do "odczytywania", "odkrywania" znaków proroczych z "proroczej natury rzeczywistości"

Jeśli nawet zdarzyłoby sie tobie mieć z kimś takim kontakt, prawdopodobnie nie będziesz o tym nawet wiedział. Człowiekowi posłusznemu Bogu nie zależy na tytułach.

Pan Piernik pisze:Jeśli to co mówią jest słowem od Pana, to nie mają w tym żadnej zasługi, nie mogą budować autorytetu na fakcie, że usłyszeli, gdy Bóg mówił.

Zgadza się. Są tylko narzędziem i doskonale o tym wiedzą. Dlatego przywłaszczanie sobie jakiejkolwiek zasługi byłoby grzechem i to ciężkim dla takiej osoby.

Pan Piernik pisze:Czemu "mąż boży" prosi by Bóg go poprowadził do tej jednej osoby? Czyżby miał do przekazania coś, czego nie usłyszał od Boga? A jeśli usłyszał od Boga to "mąż boży" po prostu wie - nie musi już o nic prosić, tylko wykonywać.

Już tłumaczyłem. Każdy prowadzony jest inaczej. A dlaczego ma prosić by głosić na stadionach? Ma do przekazania coś, co do Boga zbliży danego człowieka. Chrystus zostawiłby stado, aby odnaleźć zaginioną owcę.

Pan Piernik pisze:I dlaczego nazywają siebie "mężami bożymi"? Na jakiej podstawie? Bo podszkolili się w odczytywaniu znaków "proroczej natury"?


Nie nazywają sie wcale. To ludzie tak na nich mówią.

Pan Piernik pisze:Mają coś czego nie posiadają inni chrześcijanie?

Wielu jest powołanych, ale nie wielu wybranych.


.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Pan Piernik » 26 lis 2014, 16:29

dr.sky

Skoro Duch Święty coś mówi, to zawsze jest to bezbłędne i prawdziwe.[

A co takiego Bóg powie czego byśmy nie wiedzieli? Czego nam jeszcze nie powiedział?

Jeżeli ktoś słowa namaszczonego Duchem Świętym lekceważy lub poddaje w wątpliwość, ten nie poddaje w wątpliwość człowieka namaszczonego Duchem Świętym lecz samego Boga.

Co to znaczy "namaszczony Duchem świętym"? W jaki sposób dokonuje się "namaszczenie Duchem Świętym"? Jak rozpoznać "namaszczenie" Czym się przejawia "namaszczenie"?



Duch Święty działa tak jak chce i wtedy kiedy chce. Człowiek obdarzony darem - jest jedynie narzędziem, który często w wbrew swojemu rozumowi i rozsądkowi jest posłuszny Bożemu prowadzeniu. O tym nie wie absolutnie nikt, po za nim samym.
Tutaj możesz mniej więcej posłuchać co mam na myśli http://www.arka-tv.com/pdf/dar-proroctwa/

Przeczytaj uważnie moje posty - doskonale odpowiadają na to "kazanie"
Ale zaczynam rozumieć poprzednio cytowany akapit. Taki charyzmatyk w czasie modlitwy "odnosi wrażenie, że ma coś powiedzieć - uznaje to za "proroctwo" dlatego nie może tego zatrzymać dla siebie i "musi" to "proroctwo głośno powiedzieć. Wówczas ci, którzy słyszą nie chcąc być posądzeni o to, że lekceważą "proroctwo" próbują na siłę dopasować tak wypuszczone w tłum "proroctwo" do siebie.
Ileż słyszałem takich "proroctw" rzucanych w tłum, a to na nabożeństwach, a to na konferencjach czy zjazdach.
Jednak to nie nazwa "proroctwo" decyduje o tym co nim jest. Nazywanie takiej praktyki "prorokowaniem" jest uwłaczające dla Ducha Świętego i dla słów Boga, o czym pisałem wcześniej. Takie "proroctwa dewaluują Słowo Boga, obniżają nieprawdopodobnie jego wartość. Jakościowo są na poziomie dobrych życzeń i rad.


Nie posiadają takiej samej wartości jak spisane Słowo Pana.

Bo nie są słowami od Pana - gdyby były musiałyby mieć taką samą wartość - skoro nie są słowami od Pana nie są proroctwami.
Są wrażeniem ujawnianym na głos rzuconymi w tłum zborowników. Statystycznie zawsze się trafi, szczególnie gdy zborownicy są ze sobą zżyci. Wedy najłatwiej o tego typu "proroctwa".


Objawienie prorocze może dotyczyć tego, czego zechce Bóg i zawsze po to, aby to Bóg odebrał chwałę a nie człowiek.

Nie ma "objawień proroczych" - prorok mówi - jest ustami Boga, nie potrzebuje "objawienia" które rzuca w ciżbę zborowników, by ktoś sobie coś z tego "objawienia" wziął dla siebie.



Nie rozumiem pytania. Masz na mysli skąd wiadomo co jest proroctwem a co nie jest? Człowiek przez, którego działa Duch Święty po prostu to wie.

Nie, ma wrażenie, którego nie lekceważy (bo ktoś mu wmówił, że takie natręctwa to proroctwa, powinien najpierw wiedzieć czym charakteryzuje się proroctwo i to bez takiego podziału jak w tym "kazaniu". Natura proroctwa się nie zmieniła i nie polega na "odczuciach" "wrażeniach" ujawnianych na głos)

Czy Apostoł Paweł lub Jan wiedzieli że to co im zostało objawione przez Boga, czy nie wiedzieli?

Po pierwsze wiedzieli - po drugie kierowali swoje słowa do konkretnych osób, nie mieli wrażeń, które rzucali w tłum ze słowami typu: nie wiemy do kogo kierujemy te słowa - ale między wami - być może - jest ktoś do kogo te słowa są skierowane.
Nazywanie takich praktyk "proroctwami" nie uczyni ich takimi. Nazywanie krowy koniem nie uczyni z niej rumaka.


Jeśli nawet zdarzyłoby sie tobie mieć z kimś takim kontakt, prawdopodobnie nie będziesz o tym nawet wiedział. Człowiekowi posłusznemu Bogu nie zależy na tytułach.

O... poznałem "mężów bożych" - roztaczali wokół siebie taką niezwykłą charyzmatyczną aurę, jakby chcieli przekonywać otoczenie o tym, jak bardzo są "namaszczeni", delikatnie dawali do zrozumienia, że są... dlatego każde ich słowa miały "proroczy charakter". Podejrzewam, że wielu z nas zna takich "namaszczonych" i "obdarowanych", albo przynajmniej kiedyś ich spotkał. Przekonują - oni sami - albo ich poplecznicy - o szczególnym charakterze związków między tym człowiekiem a Bogiem. To delikatne dawanie do zrozumienia, że istnieje jakościowa różnica między tak "namaszczonymi" a pozostałymi chrześcijanami. Że ich słowa mają większą wartość - wartość "proroczą" (cokolwiek to znaczy)


Zgadza się. Są tylko narzędziem i doskonale o tym wiedzą. Dlatego przywłaszczanie sobie jakiejkolwiek zasługi byłoby grzechem i to ciężkim dla takiej osoby.

Uznają się za narzędzie, a przekonanie to budują na "wrażeniu", na "odczuciu", na natrętnych myślach, które rzucają w tłum - nie biorą za to odpowiedzialności (a to słowo SAMEGO BOGA), jakoś tego jest miałka (A TO SŁOWO SAMEGO BOGA), często nietrafione, błędne (A TO SŁOWO SAMEGO BOGA). A uznają się za narzędzie, bo ktoś im powiedział - choćby w tym "kazaniu", że proroctwo dziś to odczuwanie, wrażenia ogłaszane w zborze a potem "szukające" adresata.
A uważają się za narzędzie bo ktoś im powiedział, że tak funkcjonuje narzędzie "prorocze"

na razie tyle, muszę iść


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 26 lis 2014, 17:36

Za dużo pytań stawiasz. Po to aby obalać, to co ktoś inny mówi, a nie żeby zrozumieć. Kto wierzy, niech wierzy dalej, kto nie wierzy, niech dalej nie wierzy. Duch Święty nie prowadzi by kłócić sie o racje. Jedynie co to fakt, że osoby nie wierzące w działanie Ducha Świętego zawiązują mi ręcę, tak że nie może działać i często Go tym zasmucają. Napisane jest "nie zasmucajcie Ducha Świętego"
Koniec konwersacji :-> ;-)


.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Pan Piernik » 27 lis 2014, 15:12

dr.sky

Za dużo pytań stawiasz. Po to aby obalać, to co ktoś inny mówi, a nie żeby zrozumieć.

A co tu jest do rozumienia? Właśnie dlatego, że rozumiem czym jest proroctwo i wiem czym ono jest, to wiem co nim nie jest. Okrągłe słowa nie zamienią opisywanych praktyk w "proroctwa", za to doskonale fałszują prawdę.
A prawda wymaga podporządkowania się jej i dlatego ma znaczenie w co wierzymy, nie jest czymś co możemy sobie ustalać i umawiać się co do niej. Nie możemy jej wykrzywiać tak jak się nam podoba i podporządkowywać jej samym sobie.

Jedynie co to fakt, że osoby nie wierzące w działanie Ducha Świętego zawiązują mi ręcę, tak że nie może działać i często Go tym zasmucają

Właśnie dlatego, że wierzę w działanie Ducha świętego nie mogę przechodzić obojętnie obok opisanych wyżej pseudoprorockich praktyk. Bo to nie proroctwa.


konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 27 lis 2014, 15:29

Pan Piernik pisze:A co tu jest do rozumienia? Właśnie dlatego, że rozumiem czym jest proroctwo i wiem czym ono jest, to wiem co nim nie jest.


Skoro już wiesz co jest co, a co nie jest co, to sprawa jest w zasadzie zamknięta. Masz swój własny światopogląd i własne przekonania, które nie koniecznie są zbieżne z prawdą, ale są twoje. Dlatego właśnie mówiłem, że tłumaczenie komuś tego, jest stratą czasu a nawet błędem. W tym samym czasie, ktoś inny potrzebuje Bożego dotknięcia, ktoś kto wierzy lub uwierzy i odda chwałę Bogu.


.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Pan Piernik » 27 lis 2014, 15:39

dr.sky
A co jest zbieżne z PRAWDĄ?

Te pseudoprorocze praktyki? Jeśli tak to przestań uprawiać pustosłowie a zacznij argumentować - dowiedź tego, że to co nazywasz proroctwem - nim jest.
Chyba że nie rozumiesz w co wierzysz
Skąd wiesz, że to co uznajesz za proroctwo nim naprawdę jest?


Kłodczanka
Posty: 72
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:01
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Kłodzko
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Kłodczanka » 02 gru 2014, 20:34

Pan Piernik pisze:dr.sky
A co jest zbieżne z PRAWDĄ?

Te pseudoprorocze praktyki? Jeśli tak to przestań uprawiać pustosłowie a zacznij argumentować - dowiedź tego, że to co nazywasz proroctwem - nim jest.
Chyba że nie rozumiesz w co wierzysz
Skąd wiesz, że to co uznajesz za proroctwo nim naprawdę jest?


Prosiliście o osobę z proroczym obdarowaniem, nie mogę się taką nazwać, ale na pewno słyszę Boży głos i Bóg często daje mi różne obrazy.

Wracając do Ryszarda Krzywego, prorokował do mnie parę razy i wszystko było 100% trafne z moim życiem!

Proroctwo to nic innego jak słyszenie Bożego głosu. Są osoby bardziej i mniej wyczulone na ten głos- uwaga, to zależy od nas nie od Boga!

Poza Ryszardem Krzywym jest jeszcze Maria Dąbrowska, Mieczysław Kotelnicki- mówię o osobach, które sama spotkałam.

Kiedyś myślałam o darze proroczym, że będzie to bezczelne z mojej strony prosić Boga o takie rzeczy! Otóż chcę wam powiedzieć, że "Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie" (Ew. Marka 16:17). Kiedyś uważałam, że te słowa Jezus mówił do apostołów, ale nie do mnie. Otóż nie, Jezus to mówi do tych "którzy uwierzyli", a skoro ja uwierzyłam, to wszystko to ma być częścią mojego życia.
Jest to niesamowite objawienie w moim życiu i moim zborze i powiem wam, że Bóg po kolei daje wszystkie dary. Wystarczy tylko pragnąć, nie trzeba wcale mieć niesamowitych zdolności i charakteru, bo jak wiemy Duch rozdaje jak chce!

Kochani, przemyślcie to i przemódlcie, bo wiem, że każdy z nas pragnie, ale nakładamy na Boga ograniczenia i mówimy "Bóg nie może tego robić, albo owego".
Bardzo dobrym przykładem działania Boga są sny Józefa. Nie dość, że Bóg mówił do Józefa, choć nie był on prorokiem, to jeszcze mówił o tym jak go wywyższy.

Ja znam takiego Boga, jakiego wy znacie ?


Nick
Posty: 2006
Rejestracja: 29 kwie 2012, 12:54
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Nick » 02 gru 2014, 21:59

Kłodczanka pisze:Wracając do Ryszarda Krzywego, prorokował do mnie parę razy i wszystko było 100% trafne z moim życiem!


A wiesz o tym, że wypowiedział on też wiele fałszywych proroctw, wręcz zmyślonych, co mu wykazano i od tej pory ma zakaz wstępu do kilku (wiem o 2) krakowskich zborów?


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 03 gru 2014, 12:03

Kłodczanka pisze: ale na pewno słyszę Boży głos i Bóg często daje mi różne obrazy.
Kłodczanka pisze: to zależy od nas nie od Boga!

Jak dla mnie bardzo dziwne są te stwierdzenia. Bardzo.


Kłodczanka
Posty: 72
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:01
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Kłodzko
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Kłodczanka » 04 gru 2014, 23:17

Nick pisze:
Kłodczanka pisze:Wracając do Ryszarda Krzywego, prorokował do mnie parę razy i wszystko było 100% trafne z moim życiem!


A wiesz o tym, że wypowiedział on też wiele fałszywych proroctw, wręcz zmyślonych, co mu wykazano i od tej pory ma zakaz wstępu do kilku (wiem o 2) krakowskich zborów?


Wiem o tym od samego Ryszarda, natomiast ludzie często mają dziwne podejście do proroctw i uważają, że jest to niczym przepowiednia. Ludzie często nie słuchają tego co Bóg do nich mówi w proroctwie i myślą, że jeśli Bóg ich przed czymś ostrzega, to oni i tak zrobią po swojemu a potem oczekują niesamowitych rzeczy. Niektóre proroctwa wypełniają się latami, a przecież niektóre ze Starego Testamentu jeszcze się nie wypełniły.

Co do zakazu wstępu, to jest to dla mnie wyłącznie przykre, bo jest to człowiek, który prowadził swój zbór przez wiele lat i trzyma się Bożej nauki. Nie wszyscy muszą być przychylni i nie wszyscy będą. Nie słyszałam z jego ust ani jednego fałszywego słowa i myślę, że jeśli ktoś jest taki zapobiegawczy, to może poprosić Boga, żeby potwierdził mu dane proroctwo, powiedział w nim coś, czego nikt inny nie wie i nie widzi. Ja tak nie raz zrobiłam i Bóg zawsze pokazuje, że to Jego słowa do mnie.


Kłodczanka
Posty: 72
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:01
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Kłodzko
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Kłodczanka » 04 gru 2014, 23:19

kontousunięte1 pisze:
Kłodczanka pisze: ale na pewno słyszę Boży głos i Bóg często daje mi różne obrazy.
Kłodczanka pisze: to zależy od nas nie od Boga!

Jak dla mnie bardzo dziwne są te stwierdzenia. Bardzo.


Powiedz mi tylko co jest dziwnego w słyszeniu Bożego głosu i otrzymywaniu od Boga obrazów. Ostatnio prześledziłam Dzieje Apostolskie właśnie pod kątem tego jak powinno wyglądać życie chrześcijańskie i widzę, że to my nałożyliśmy sobie jakieś dziwne doktryny i teologie na działanie Boże a On tylko czeka na to, żeby stanąć i powiedzieć : Panie, mów do mnie!


Nick
Posty: 2006
Rejestracja: 29 kwie 2012, 12:54
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Nick » 05 gru 2014, 07:33

Kłodczanka pisze:
Nick pisze:
Kłodczanka pisze:Wracając do Ryszarda Krzywego, prorokował do mnie parę razy i wszystko było 100% trafne z moim życiem!


A wiesz o tym, że wypowiedział on też wiele fałszywych proroctw, wręcz zmyślonych, co mu wykazano i od tej pory ma zakaz wstępu do kilku (wiem o 2) krakowskich zborów?


Wiem o tym od samego Ryszarda, natomiast ludzie często mają dziwne podejście do proroctw i uważają, że jest to niczym przepowiednia. Ludzie często nie słuchają tego co Bóg do nich mówi w proroctwie i myślą, że jeśli Bóg ich przed czymś ostrzega, to oni i tak zrobią po swojemu a potem oczekują niesamowitych rzeczy.


Moment!
Jeśli gość prorokuje kobiecie z długami, ze teraz to trafi niebawem do więzienia bo taka jest wola Boga...
...To czy takie słowa nie są przepowiednią???
A wiesz co się działo z psychiką tej osoby bo potraktowała te słowa bardzo poważnie?!?
Oczywiście "proroctwo" nie spełniło się ale kobieta miała rok załamania psychicznego i strachu.
"Prorok" Krzywy powinien sam trafić do wiezienia za to, że swoją fałszywą mową niszczy ludziom życie!


Kłodczanka
Posty: 72
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:01
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Kłodzko
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Kłodczanka » 05 gru 2014, 12:36

Nick pisze:
Kłodczanka pisze:
Nick pisze:
Kłodczanka pisze:Wracając do Ryszarda Krzywego, prorokował do mnie parę razy i wszystko było 100% trafne z moim życiem!


A wiesz o tym, że wypowiedział on też wiele fałszywych proroctw, wręcz zmyślonych, co mu wykazano i od tej pory ma zakaz wstępu do kilku (wiem o 2) krakowskich zborów?


Wiem o tym od samego Ryszarda, natomiast ludzie często mają dziwne podejście do proroctw i uważają, że jest to niczym przepowiednia. Ludzie często nie słuchają tego co Bóg do nich mówi w proroctwie i myślą, że jeśli Bóg ich przed czymś ostrzega, to oni i tak zrobią po swojemu a potem oczekują niesamowitych rzeczy.


Moment!
Jeśli gość prorokuje kobiecie z długami, ze teraz to trafi niebawem do więzienia bo taka jest wola Boga...
...To czy takie słowa nie są przepowiednią???
A wiesz co się działo z psychiką tej osoby bo potraktowała te słowa bardzo poważnie?!?
Oczywiście "proroctwo" nie spełniło się ale kobieta miała rok załamania psychicznego i strachu.
"Prorok" Krzywy powinien sam trafić do wiezienia za to, że swoją fałszywą mową niszczy ludziom życie!


A czy osobiście słyszałeś to słowo ? Bóg w proroctwie zawsze daje ostrzeżenie, ale daje też rozwiązanie. Przypuszczam, że było to słowo tego rodzaju " wiem w jakiej jesteś sytuacji i jeśli jej nie naprawisz, to możesz trafić do więzienia, ale zrób to, to i to a do tego nie dojdzie". Swoją drogą dla osoby z długami nie jest to chyba zaskakujące, ze może za nie pójść do więzienia i przypuszczam, że całe słowo było o tym, ze ma zaufać Bogu, a Bóg ją z tego wybawi.
Ludzie często opowiadają komuś swoje proroctwo i mówią, że będzie to i to, tylko zapominają co Bóg im powiedział a zazwyczaj jest to "szukaj mojej woli, spędzaj ze mną więcej czasu itd", ale to już jest mało wygodne.
Niestety nie mam głębokiego współczucia dla kogoś, kto słysząc słowo od Boga o swojej sytuacji i o tym, że może ją spotkać kara (w wymiarze światowym) popada w strach i depresję. Bóg coś do Ciebie mówi, następnie przychodzi diabeł i też mówi " patrz jakie straszne rzeczy Ci powiedział, bój się teraz, co zrobisz" i zamiast ogłaszać codziennie "Pan mnie ostrzega, bo zna przyszłość, "wszystko mogę w tym który mnie umacnia", "Żadna broń ukuta przeciwko tobie nic nie wskóra, a każdemu językowi, który w sądzie przeciwko tobie wystąpi, zadasz kłam", to słucha diabła przez rok i pielęgnuje jego myśli. Czy to wina proroka ? Przecież ze słowa Bożego wiemy, że nawet gdyby trafiła do więzienia z woli Bożej, to może tak jak Józef, żeby tę wolę wypełnić ?

Czy na prawdę jest dla was coś strasznego w tym, że możecie z woli Bożej trafić do więzienia? A może odpowiedź tej kobiety powinna być, "oto jestem, poślij mnie" ?


Nick
Posty: 2006
Rejestracja: 29 kwie 2012, 12:54
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Nick » 05 gru 2014, 20:38

Kłodczanka pisze:A czy osobiście słyszałeś to słowo ?


Było skierowane do osoby z mojej rodziny, wypowiedziane publicznie przy świadkach. Wystarczy?

Kłodczanka pisze: Bóg w proroctwie zawsze daje ostrzeżenie, ale daje też rozwiązanie. Przypuszczam, że było to słowo tego rodzaju " wiem w jakiej jesteś sytuacji i jeśli jej nie naprawisz, to możesz trafić do więzienia, ale zrób to, to i to a do tego nie dojdzie".


Więc źle przypuszczasz. Brzmiało dokładnie tak jak napisałem. Zero słów o rozwiązaniu / wyjściu z sytuacji.

Kłodczanka pisze:Swoją drogą dla osoby z długami nie jest to chyba zaskakujące, ze może za nie pójść do więzienia i przypuszczam, że całe słowo było o tym, ze ma zaufać Bogu, a Bóg ją z tego wybawi.


Słuchaj! Czym innym jest świadomość swojego położenia i konsekwencji jakie grożą, a inaczej gdy ktoś orzeka rzekomo od Boga- TRAFISZ do więzienia bo Bóg tak postanowił.
Nawiasem mówiąc długi tej kobiety były wynikiem oszustwa Urzędu Skarbowego, czego dopuściła się jej wspólniczka, nie ona sama.

Kłodczanka pisze:Niestety nie mam głębokiego współczucia dla kogoś, kto słysząc słowo od Boga o swojej sytuacji i o tym, że może ją spotkać kara (w wymiarze światowym) popada w strach i depresję.


Nie wiem czy naprawdę nie rozumiesz o czym piszę, czy udajesz, lub też nie chcesz przyjąć do wiadomości, że pan Krzywy krzywdzi ludzi głosząc rzeczy, które rzekomo mówi Bóg, a to są jego wymysły.
Te "proroctwo" powstało po wcześniejszym omówieniu z liderami wspólnoty tego z czym dana osoba się aktualnie boryka.
Dla mnie to zwykły oszust.



Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości