Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
betme
Posty: 533
Rejestracja: 06 kwie 2015, 00:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: betme » 03 lip 2016, 20:07

Pan Piernik pisze:betme

Dzięki za wpis, pozwól, że zadam kilka pytań i zaznaczam, to tylko rozmowa, której celem jest nakłonienie Cię do głębszego poznania siebie.

Jeszcze nie znam dokladnie całej wiedzy chrześcijaństwa ale się staram.
Życzę powodzenia, poszukiwania i niezatrzymywania się w jednym miejscu. Szukaj, czytaj, pytaj, dyskutuj,a przede wszystkim, jeśli chcesz wiedzieć więcej, rozmawiaj z przeciwnikami wiary, to nauczy cię argumentacji, a przede wszystkim, aby znaleźć odpowiedź na jakieś zarzuty zaczniesz sam poszukiwać odpowiedzi poza swoją "wiedzą".

Czy zatem kalwinska predestynacja jest możliwa? Nie wiem na pewno.
Nie ma kalwińskiej predestynacji. Jest Boże wybranie :)


Wg mnie Biblia ma odpowiedź dla wszystkich, zbawienie otrzyma nawet głupiec, który nie ma szans zrozumieć predystynacji.

Z drugą częścią zdania zgadzam się w 100%, zbawienie nie jest ze zrozumienia, z pierwszą - pozwól, że zauważę, napisałeś "zbawienie otrzyma" -
jak sądzisz, zbawienie się otrzymuje, czy się je wybiera, czy też decyduje się o swoim zbawieniu decyzją swojej woli - jak myślisz?

jestem pewien, że Bóg odzywa się również do ateistów, a ateisci umierają niewierzac, stąd predystynacji nie istnieje, jeśli wiemy iż Jezus przyszedl ofiarować się za wszystkich.

To możliwe, apostoł Paweł pisze w liście do Rzymian, że z samego rozumu można dowieźć, że istnieje Bóg, dobrze zaobserwowane, że niektórzy umierają w niewierze, jak myślisz, jak to możliwe, dlaczego wybierają niewiarę?
A jak rozwiązujesz problem tego, że jak napisałeś Jezus ofiarował się za wszystkich ludzi, czyli Jego ofiara poszła na marne, umarł na darmo, nie sądzisz? Pozwól, że zwrócę Ci jeszcze jedną uwagę, wydaje mi się, że nie do końca rozumiesz znaczenie słowa predestynacja.
Niezależnie od tego, czy wybrał mnie w 100% Bóg czy zadziałała wolna wola moja to wiem, że jestem zbawiony.

Wspaniale, wiedza o tym nie jest konieczna, jednak pozwól, że dopytam. Pamiętasz czas po nawróceniu - Komu byłeś wdzięczny za zbawienie?
Sobie, czy Bogu? I dlaczego?
Podejrzewam, że - jak w większości przypadków - odczuwałeś wdzięczność i przepełniającą Cię radość, powiem więcej, najprawdopodobniej odczuwałeś wdzięczność z powodu uświadomienia sobie, że otrzymałeś coś, na co nie zasługiwałeś - prawda?
Jeśli się nie mylę, to zadam pytanie - już nie tylko tobie, ale reszcie czytającym - jeśli odczuwamy wdzięczność za dar, na który nie zasługiwaliśmy - to jak mogliśmy się przyczynić do tego, że go otrzymaliśmy? Albo, jeśli ów dar wybraliśmy to wdzięczność winniśmy tylko samym sobie - nieprawdaż?

Dziś z wolnej woli wiem, że nie zrobię sobie np. tatuażu. Jako wierzący moja wolność uległa redukcji, oddany jestem w części dla Jego wieczności, i się nie boję.
Wspaniałe, dotknąłeś sedna. Wolni jesteśmy w Bogu, dlatego z wolnej woli czegoś nie robisz, zaryzykuję jeszcze jedno stwierdzenie - kiedy grzeszysz (z własnej woli), to jednak czujesz, że jest to (po nawróceniu) wbrew twej nowej naturze, czujesz, że choć zgrzeszyłeś dobrowolnie, to jednak zostałeś do tego przymuszony, dlatego czujesz że upadłeś i zrobiłeś coś wbrew swej woli (choć za jej zgodą). Odczuwasz złość na siebie, z powodu upadku i ... zniewolenia, któremu na chwile uległeś - prawda? A przecież zrobiłeś to z własnej woli - choć odczuwasz, że zostałeś przymuszony i doprowadzony do upadku.
pozdrawiam


Dziękuję za odpowiedź. Poprzez Twoje pytania zrozumiałem jak niefortunnie jeszcze układem swoje zdania, są zwykle zbyt potoczne, ale to prawda, czuje się wspaniale i jestem tylko Bogu wdzięczny, jeśli stworzeniu to tylko tym którzy mi pomogli rozumieć więcej, nie dziękowałem sobie. A istoty predestynacji chyba nie muszę w tym stanie Bożej miłości dokladnie rozumieć (jak czytam to forum jestem zagubiony w tym "postrzeganiu" biblijnego zbawienia). Jestem już z mym Ojcem :-D a czytanie Biblii to teraz wspaniała przygoda :-D


Awatar użytkownika
Kamil M.
Posty: 5330
Rejestracja: 11 sty 2008, 11:16
wyznanie: Kościół Katolicki
Lokalizacja: Kraków
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: Kamil M. » 03 lip 2016, 20:34

jj pisze:Z taka teologia to sie nie da dyskutowac, bo co z tymi, ktorych Bog stworzyl, bez ich zgody, ale doskonale wiedzial, ze nigdy nie uwierza? Co na to Augustyn? Swiadome stworzenie na potepienie? Podwojna predestynacja? Widzisz sam, jak Augustyn staje sie kalwinkiem. :)

Bóg dał im wybór. Gdyby ich nie stworzył, nie mieliby wyboru.

Ewentualnie:
Rom 11:32
​Albowiem Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa, aby się nad wszystkimi zmiłować.

Rom 5:18
​A zatem, jak przez upadek jednego człowieka przyszło potępienie na wszystkich ludzi,
tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego przyszło na wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi.
Pan Piernik pisze:Tak na koniec dzisiejszego dnia, jeszcze jedno pytanie do "wolnowolowców" (mam nadzieję, że was to nie obraża)
Zaznaczam jednocześnie, że - jeśli twierdzicie, że jesteście nowonarodzeni - nie wątpię w to -

Ale mam takie pytanie:
co takiego wam osobiście przeszkadza w tym, że zostaliście wybrani przed wiekami, wyznaczeni, powołani, obdarzeni sprawiedliwością, opromieni chwałą:
Bóg bowiem tych, których przed wiekami poznał, tych też wyznaczył, by byli ukształtowani na obraz Jego Syna - aby On był pierworodnym pośród wielu braci. A których wyznaczył, tych także powołał. Których zaś powołał, tych też obdarzył sprawiedliwością. A których obdarzył sprawiedliwością, tych także opromienił chwałą (Rzym 8: 27-30)

Czy odczytujecie to, jako zamach na waszą wolność?
Czy może, jako coś innego?
Bardziej interesuje mnie wasze osobiste doświadczenie, refleksja, sięgnięcie w głąb siebie niż teologiczne rozważania...

Nic mi w tym nie przeszkadza, podpisuję się całym sercem pod Bożą predestynacją, Bożą ekonomią zbawienia. I całkowicie onieśmiela mnie Bóg tak wielki, który z niezliczonych ludzkich wyborów pozbawionych przymusu wyplótł historię zbawienia i tryumfu swego miłosierdzia zgodną ze swym odwiecznym zamiarem. Miękną pode mną nogi, gdy pomyślę o Bogu, który odniósł zwycięstwo w powołaniu nie udomowionych zwierzątek, ani niewolników, ani najemników, ale zastępów synów i córek odpowiadających na Jego bezinteresowną miłość swoją bezinteresowną miłością; Bogu pięknym, dobrym i pociągającym, o niezgłębionej mądrości, pokonującym opór ludzkich serc cierpliwością. W innego Boga zwyczajnie nie warto wierzyć - to jest moje sięgnięcie w głąb siebie. Takiego Boga znam, taki Bóg jest prawdą.


Jestem raczej nieobecny na forum; jeśli chcesz się ze mną skontaktować, wyślij do mnie e-mail poprzez mój profil.
jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: jj » 03 lip 2016, 20:44

Kamil M. pisze:
jj pisze:Z taka teologia to sie nie da dyskutowac, bo co z tymi, ktorych Bog stworzyl, bez ich zgody, ale doskonale wiedzial, ze nigdy nie uwierza? Co na to Augustyn? Swiadome stworzenie na potepienie? Podwojna predestynacja? Widzisz sam, jak Augustyn staje sie kalwinkiem. :)

Bóg dał im wybór. Gdyby ich nie stworzył, nie mieliby wyboru.

Nie, nie o tym milczy Augustyn. :)
Pytanie jest:
- Jaki wybor/szanse dal Bog powolujac do zycia ludzi, o ktorych wiedzial, ze pojda na wieczne potepienie?


Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13150
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Ten świat nie jest domem mym... Lepszy będzie ten: sprawdź Filipian 3,20-21
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: Zbyszekg4 » 03 lip 2016, 20:55

Kamil M. Nie umiem tak argumentować w dyskusji z kalwinistami, ale wspieram Cię w tym, co piszesz!
Zacytuję Cię:
"Miękną pode mną nogi, gdy pomyślę o Bogu, który odniósł zwycięstwo w powołaniu nie udomowionych zwierzątek, ani niewolników, ani najemników, ale zastępów synów i córek odpowiadających na Jego bezinteresowną miłość swoją bezinteresowną miłością"
Właśnie to mnie tak razi w koncepcji kalwińskiej teologii, że mielibyśmy być bezwolnymi "robocikami", co to wg wgranego programu mówią "Dzień dobry" albo "Spieprzaj dziadu"...
Czegoś takiego nie zaakceptuję, gdy myślę o Bogu-Stwórcy, że miałby ludzi odgórnie "nakręcić", jak zabawki i umieścić odgórnie na torach do nieba lub do piekła...
Dyskutuj dalej Kamilu, może się przebijesz choć odrobiną przez ten mur naśladowców J. Kalwina, których na forum pełno bo to kalwińskie forum jest...


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Facebook
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Awatar użytkownika
believer
Posty: 568
Rejestracja: 28 kwie 2010, 08:11
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: z Milczącej Planety /Thulcandra/
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: believer » 03 lip 2016, 21:06

Zbyszekg4 pisze:Dyskutuj dalej Kamilu, może się przebijesz choć odrobiną przez ten mur naśladowców J. Kalwina, których na forum pełno bo to kalwińskie forum jest...

Zbyszek nie martw sie zbytnio, pozostało jeszcze trochę mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem tj chciałem napisać Kalwinem :P taki żart, słaby raczej mi wyszedł, np. ja jestem odstępcą od wiary kalwińskiej, wystarczył mi werset ze Bóg chce aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy i konstrukcja mi się zawaliła, niezależnie jakby werset tłumaczyli kalwiniści.:zwyciestwo:


"Hier stehe ich, ich kann nicht anders, Gott helfe mir, Amen" ;)
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: kruszynka » 03 lip 2016, 21:22

Zbyszekg4 pisze:Kamil M. Nie umiem tak argumentować w dyskusji z kalwinistami, ale wspieram Cię w tym, co piszesz!


W tym też?
Kamil M. pisze:jj pisze:
Wychodzi na to, ze caly plan zbawienia swiata byl w rekach Marii. To ona zdecydowala w swojej wolnej woli, ze Zbawiciel przyszedl na swiat. Zaczynam rozumiec logike katolikow

Nie zawaham się powiedzieć: właśnie tak


believer pisze:Zbyszek nie martw sie zbytnio, pozostało jeszcze trochę mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem tj chciałem napisać Kalwinem

Hm. Ja, nie mąż a niewiasta, Kalwina nie czytałam, tym bardziej nie zginam. Natomiast w biblii jest napisane:
(11) Albowiem kiedy się one jeszcze nie narodziły ani też nie uczyniły nic dobrego lub złego - aby utrzymało się w mocy Boże postanowienie wybrania, (12) oparte nie na uczynkach, lecz na tym, który powołuje -


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
Kamil M.
Posty: 5330
Rejestracja: 11 sty 2008, 11:16
wyznanie: Kościół Katolicki
Lokalizacja: Kraków
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: Kamil M. » 03 lip 2016, 22:16

jj pisze:
Kamil M. pisze:
jj pisze:Z taka teologia to sie nie da dyskutowac, bo co z tymi, ktorych Bog stworzyl, bez ich zgody, ale doskonale wiedzial, ze nigdy nie uwierza? Co na to Augustyn? Swiadome stworzenie na potepienie? Podwojna predestynacja? Widzisz sam, jak Augustyn staje sie kalwinkiem. :)

Bóg dał im wybór. Gdyby ich nie stworzył, nie mieliby wyboru.

Nie, nie o tym milczy Augustyn. :)
Pytanie jest:
- Jaki wybor/szanse dal Bog powolujac do zycia ludzi, o ktorych wiedzial, ze pojda na wieczne potepienie?

Dał im szansę pójść na potępienie lub do życia wiecznego. Bez istnienia nie ma wyboru. Nie można powiedzieć, że nie stwarzając kogoś Bóg oszczędziłby mu potępienia, ponieważ jeśli ktoś nie istnieje nic mu nie jest oszczędzone, ponieważ nicość nie podejmuje decyzji, nie doznaje potępienia, ani przed nim nie jest uchroniona. Uchronić przed potępieniem można tylko kogoś kto istnieje, ale kiedy już istnieje, nie można go uchronić przed potępieniem jeśli tak wybierze.
kruszynka pisze:Hm. Ja, nie mąż a niewiasta, Kalwina nie czytałam, tym bardziej nie zginam. Natomiast w biblii jest napisane:
(11) Albowiem kiedy się one jeszcze nie narodziły ani też nie uczyniły nic dobrego lub złego - aby utrzymało się w mocy Boże postanowienie wybrania, (12) oparte nie na uczynkach, lecz na tym, który powołuje -

O czym św. Paweł pisze w tym fragmencie?


Jestem raczej nieobecny na forum; jeśli chcesz się ze mną skontaktować, wyślij do mnie e-mail poprzez mój profil.
betme
Posty: 533
Rejestracja: 06 kwie 2015, 00:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: betme » 03 lip 2016, 22:39

Uspokojcie się. Łaska zbawienia jest skierowana do wszystkich. Wszyscy mają wolną wolę. Bóg dla wypełnienia swoich planów tylko niektórych niejako predystynuje. Ale czy oni są bezwolni? Nie sadzę. Są wierzący i ukształtowani. Maria była świadoma że zrodzi Mesjasza. Gdyby dziś Duch Święty przemówił do Wuki, kruszynki, madelinki... w celu wypełnienia proroctwa to one przestały wierzyć? Wręcz odwrotnie, oddały by się w pełni, uznałyby sie predestynowane Bogu dla zrealizowania celu. Równocześnie możemy się domyślać że Maria została Zbawiona, ale taki osąd jest nam zabroniony. Ludzie wierzący są oddani Bogu w sprawach wiary, wolna wola jest niejako przejęta przez Ducha Swietego, ale mimo wszystko możemy zaniechac wiary i przekazać swoją wolna wolę grzechowi. Nie wierzę że ateista jest predestynowany dla Szatana. Gdyby tak było, to świadomość braku szans zbawienia musi prowadzić do gniewu, a dalej do grzechu, krzywdy i wojen.


jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: jj » 03 lip 2016, 22:51

Kamil M. pisze:
jj pisze:
Kamil M. pisze:Bóg dał im wybór. Gdyby ich nie stworzył, nie mieliby wyboru.

Nie, nie o tym milczy Augustyn. :)
Pytanie jest:
- Jaki wybor/szanse dal Bog powolujac do zycia ludzi, o ktorych wiedzial, ze pojda na wieczne potepienie?

Dał im szansę pójść na potępienie lub do życia wiecznego. Bez istnienia nie ma wyboru. Nie można powiedzieć, że nie stwarzając kogoś Bóg oszczędziłby mu potępienia, ponieważ jeśli ktoś nie istnieje nic mu nie jest oszczędzone, ponieważ nicość nie podejmuje decyzji, nie doznaje potępienia, ani przed nim nie jest uchroniona. Uchronić przed potępieniem można tylko kogoś kto istnieje, ale kiedy już istnieje, nie można go uchronić przed potępieniem jeśli tak wybierze.


Alez nie o to chodzi. O ktorym z tych wyborow Bog nie wiedzial? Bo jesli wiedzial o obydwu i obydwa byly nieodwolalne, to ty i Augustyn wyznajecie predestynacje i to podwojna. W jednym wypadku czlowiek jest nieodwolalnie stworzony do zbawienia, a w drugim jest nieodwolalnie stworzony na potepienie. Nie ma tu mowy o zadnej szansie. I nic ci nie da powtarzanie moralnych regulek. Nie obronisz lzami braku logiki.


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: Pan Piernik » 03 lip 2016, 22:53

Kamil M.
I tak zawsze sprawcą zbawienia czynisz człowieka. Zbawienie uzależniasz wyłącznie od decyzji człowieka...
Kiedy masz do wyboru - zbawienie wyłącznie z decyzji Boga, albo wyłącznie z decyzji człowieka - wybierasz... to drugie.
W jaki sposób? Już Ci wyjaśniam i pokazuję:

Fiat jest wynikiem woli człowieka, znanej przez Boga przed założeniem świata.


Bóg poznał człowieka przed wiekami i wplótł jego wybory w swoją ekonomię zbawienia. Zamysł Boży jest pewny, ponieważ Bóg wie, że człowiek zachowa się w określony sposób, ponieważ człowiek zachowa się w określony sposób (to jest z konieczności tautologiczne, ponieważ nie ma dalszej przyczyny sprawczej poza człowiekiem).

Odpowiedź każdego człowieka jest od wieków wpisana w ekonomię zbawienia (te "poznanie i zamysł"). Jedni powiedzą Fiat, inni nie. Dlaczego? Bo mogą.

Nie ma niczego o czym Bóg by z góry nie wiedział, więc wszystko, co ludzie czynią zostało przez Boga przewidziane.

Chcą się zbawić? (ludzie) Kamilu - sami z siebie?
Tak. Nie ma drugiego dna.


W zasadzie powiedziałeś już wszystko - podsumujmy (choć nie miałem zamiaru akurat w tym wątku rozmawiać "teologicznie":
W twojej koncepcji Bóg niejako "podgląda" przyszłość, w tej "podejrzanej" przez Niego przyszłości "widzi" kto zdecyduje się w sposób wolny "wybrać" Boga i tak prowadzi swą ekonomię zbawienia, aby ci "podejrzani w przyszłości" mieli możliwość usłyszenia ewangelii i w konsekwencji zostali zbawieni.
Analogicznie, tym, o których wie, że wybrali nie-zbawienie nigdy nie proponuje żadnego zbawienia, bo przecież podejrzał ich wolną decyzję...
a ich decyzja wyklucza ich z ekonomii zbawienia...

Piękna koncepcja, ale sprawdziłaby się wówczas, gdyby Bóg musiał "podejrzeć" przyszłość.
Bóg jednak tego nie robi, w nim bowiem nie ma ani przeszłości ani przyszłości. Wszystko jest zastygłe w wiecznym "teraz".
Tomasz z Akwinu o tym pisał, że to nie jest tak, że rzeczy dzieją się w przyszłości i Bóg się o nich dowiaduje, ale przeciwnie: dlatego, że o nich wie (niejako od zawsze, w wiecznym teraz) one się dzieją. Boska wiedza (między innymi) sprawia, że się dzieją.
Tyle jeśli chodzi o czas.

Teraz o samej decyzji:
Decyzje podejmuje człowiek (jak napisałeś, bo może), Bóg dopiero odpowiada na ludzką decyzję (którą podejrzał w przyszłości), jest nią związany.
Nie może postąpić inaczej, zatem nie poznał i przeznaczył, tylko według Twej koncepcji - poznał i został zmuszony (decyzją człowieka) do zbawienia tych, którzy zbawili się sami.

Jak w tak zagmatwanej koncepcji rozwiązujesz kwestię grzechu człowieka: człowiek w tej koncepcji musi być "wolny od grzechu", bo tylko wolny (od grzechu) może swobodnie decydować o swym zbawieniu lub nie (czyli tym, co podgląda w przyszłości Bóg).
Zatem powtarzasz starą pelegiańską herezję o tym, że natura ludzka nie jest zdeprawowana na tyle, aby sama z siebie nie mogła wybierać - w sposób wolny - zła albo dobra. Krótko mówiąc jest wolna od grzechu...
Cóż... tu jeszcze powiedzieć

Albo nie jest wolny od grzechu, ale wówczas aby odpowiedzieć na Boskie wezwanie - czy jak napisałeś - dostroić się - potrzebuje czegoś większego od grzechu, co pomogłoby człowiekowi przezwyciężyć niewolę grzechu, co go z tej niewoli wyrwie.
No ale napisałeś, że ludzie sami z siebie mogą wybierać ... czyli skoro mogą, nie są w niewoli grzechu...
Skoro nie są w niewoli grzechu, co stwierdziłeś, bo mogą swobodnie wybierać - nie potrzebują żadnej pomocy, żadnego zbawiciela...

W Twojej Koncepcji Bóg nie może zrobić nic ponad to, co zrobił człowiek, i tak prowadzi historię, aby uszanować ludzką decyzję "podejrzaną" w przyszłości...
W tej koncepcji Bóg jest tylko wykonawcą ludzkiego działania...
Ostatnio zmieniony 03 lip 2016, 23:11 przez Pan Piernik, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: Pan Piernik » 03 lip 2016, 23:05

betme

Dziękuję za odpowiedź. Poprzez Twoje pytania zrozumiałem jak niefortunnie jeszcze układem swoje zdania, są zwykle zbyt potoczne, ale to prawda, czuje się wspaniale i jestem tylko Bogu wdzięczny, jeśli stworzeniu to tylko tym którzy mi pomogli rozumieć więcej, nie dziękowałem sobie. A istoty predestynacji chyba nie muszę w tym stanie Bożej miłości dokladnie rozumieć (jak czytam to forum jestem zagubiony w tym "postrzeganiu" biblijnego zbawienia). Jestem już z mym Ojcem :-D a czytanie Biblii to teraz wspaniała przygoda :-D


Nie musisz niczego rozumieć - to prawda - ale warto się zastanawiać. Jeśli chcesz trochę intelektualnie podbudować swoją chrześcijańską tożsamość popytaj o dobre lektury. Ćwicz się w dyskusjach, bez oporów i bez strachu. Nie przejmuj się też, jeśli na początku będzie ci się wydawało, że "przegrywasz" w dyskusjach. Nie o wygraną chodzi, a o kształcenie siebie, po prostu ucz się, korzystaj z tego co piszą inni i nie miej kompleksów, bo każdy z nas kiedyś był "niemowlęciem w wierze"

A jeśli chodzi o forum, to nie czuj się zagubiony, traktuj wszystko co czytasz z rezerwą, nie odrzucaj żadnej koncepcji - choć przyznaję (to moja osobista rada), że wolałbym, abyś od charyzmatycznych trzymał się z daleka.
Pamiętaj, że to tylko "literki", coś najwyżej na kształt sali wykładowej, nic więcej.
pzdr


betme
Posty: 533
Rejestracja: 06 kwie 2015, 00:59
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: betme » 03 lip 2016, 23:15

Dla mnie wszyscy jacyś charyzmatyczni, może poza Wuką, która mieni mi się jako radosne dziecko Boga bez nalecialosci filozoficznych :-D czysciutka


Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13150
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Ten świat nie jest domem mym... Lepszy będzie ten: sprawdź Filipian 3,20-21
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: Zbyszekg4 » 04 lip 2016, 06:46

Piszemy tu o wybraniu, przeznaczeniu...
Kto był PIERWSZYM wybranym i przeznaczonym?! 1P 1:20 bw "Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was,"
Jezus-Mesjasz, odwieczne Słowo - to On był tym pierwszym przeznaczonym, wybranym!
I teraz ktokolwiek znajduje się w Nim, w Chrystusie, ten jest wybranym, przeznaczonym, predestynowanym (jakkolwiek by to jeszcze nazywać) - i to wybranie i przeznaczenie sięga wieczności bo w wieczności Wybranym był Jezus-Słowo.
Wybranie dokonało się w Nim Ef 1:4 bw "w nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości"

A jak ktokolwiek może się znaleźć w Chrystusie, w Nim? Czy bez wiary jest to możliwe? Chyba nie... A skoro wiara, to i poznanie, to i decyzja... Tak, wiara - a raczej jej zalążek - jest Bożym darem, ale darem, który nie jest przymusem, że trzeba wierzyć i już!

Może nie umiem tego dobrze wyrazić, ale pojmuję temat wybrania, o którym Biblia mówi, jako coś, co się dokonuje tylko w łączności z Chrystusem - Tym Pierwszym Wybranym - a tej łączności nie będzie bez ludzkiego zaangażowania, stąd odrzucam kalwińskie idee bo one (na ile rozumiem ten rodzaj teologii), odgórnie determinują człowieka, i czynią relacje Bóg-człowiek z góry zaprogramowanymi, a chyba Bogu, który jest Miłością, zależy na relacjach chcianych, a nie zaprogramowanych [czy ktoś w małżeństwie - a do małżeństwa jest w Biblii porównana relacja Bóg-człowiek/Bóg-kościół - chciałby, aby ta druga strona kochała bo inaczej nie może, gdyż ktoś ją do miłości przeznaczył odgórnie?!?...].


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Facebook
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: jj » 04 lip 2016, 09:46

Tak jest! Dobrze myslisz. Bog wybral w Chrystusie Oblubienice jeszcze przed zalozeniem swiata. Nie da sie inaczej rozumiec, czytajac Pismo.
Ale dalej piszesz juz nie na temat. To nie jest temat o kalwinizmie. Kalwinizm jest tutaj uzywany marginesowo, jako kamien. Ci, ktorzy pierwsi nim rzucaja sa nieswiadomie wyznawcami podwojnej predestynacji, o ktorej Kalwin nawet nie snil. :-D


Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13150
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Ten świat nie jest domem mym... Lepszy będzie ten: sprawdź Filipian 3,20-21
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Dlaczego (wolnowolowcy) nie jesteście przerażeni

Postautor: Zbyszekg4 » 04 lip 2016, 11:17

jj pisze:To nie jest temat o kalwinizmie.

I całe szczęście! Już w przeszłości było dość tematów o tym, że już wystarczająco obrzydziłem go sobie, i obrzydzony mi został...
jj pisze:Kalwinizm jest tutaj uzywany marginesowo, jako kamien. Ci, ktorzy pierwsi nim rzucaja sa nieswiadomie wyznawcami podwojnej predestynacji, o ktorej Kalwin nawet nie snil.

Ja ten kamień przez okno (otwarte) wyrzuciłem... w pokrzywy i nie jestem żadnym wyznawcą podwójnej czy popiątnej predestynacji (sny Kalwina też mnie nie interesują; interesuję mnie Biblia, a tam nie znajduję kalwinizmu).


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Facebook
Obrazek
siepomaga.pl - DOŁĄCZ I POMAGAJ TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]

Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości