Zatwardzanie serca

Wszelkie tematy nie pasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
Marcel777
Posty: 98
Rejestracja: 21 sie 2016, 17:21
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Zatwardzanie serca

Postautor: Marcel777 » 03 lis 2016, 18:00

Otóż było tak: Po ciężkim dniu zapomniałem o Jezusie i nieźle na grzeszeszyłem. Upadłem na kolana i prosiłem Pana o wybaczenie. Niedługo potem poprosiłem Pana bym był jak inny nowo narodzony (czyli wystrzegający się mocno grzechu) i by mi dawał siły. Ku mojemu zdziwieniu poczułem nie wypełnienie w sercu Duchem ,ale jego zatwardzanie. Niby bym pomyślał, że to nie jest wola Boga ,ale czy Boga wolą nie jest bym był jak najmniej grzeszny?


"I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni". Dz 4:12

Mój blog: http://za-mesjaszem.blogspot.com/
Mój kanał:https://www.youtube.com/channel/UCIcX-Ac1CJcjU1sl_f7oMtw
Awatar użytkownika
wisnia2168
Posty: 383
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:18
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Lokalizacja: Świdnica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zatwardzanie serca

Postautor: wisnia2168 » 03 lis 2016, 18:18

A wiesz że w tym świecie pełnym grzechu i błędnych dróg to ty jesteś tym który ma codziennie przyznawać się do Chrystusa? Nowonarodzenie nic Ci nie da poza zapewnieniem o zbawieniu jeśli przetrwasz ten test. Chrzest mimo swej potęgi nie da Ci w życiu taryfy ulgowej jakiej oczekujesz! Uświadom sobie lepiej że Chrystus miał powód by objawiać się w twoim życiu i postanów że nie będziesz go zawodzić..

Życie to nieustanna reformacja, codzienne topienie starego Adama by mogło narodzić się coś nowego w Chrystusie.

Głowa do góry i idź do przodu, nie czekaj aż Cię ktoś podholuje ;)


Teza 62: Prawdziwym skarbem Kościoła jest najświętsza Ewangelia chwały i łaski Bożej.

Moja strona Jedynie Krzyż
https://www.facebook.com/JedynieKrzyz/
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19253
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zatwardzanie serca

Postautor: KAAN » 03 lis 2016, 18:19

Marcel777 pisze:Otóż było tak: Po ciężkim dniu zapomniałem o Jezusie i nieźle na grzeszeszyłem. Upadłem na kolana i prosiłem Pana o wybaczenie. Niedługo potem poprosiłem Pana bym był jak inny nowo narodzony (czyli wystrzegający się mocno grzechu) i by mi dawał siły. Ku mojemu zdziwieniu poczułem nie wypełnienie w sercu Duchem ,ale jego zatwardzanie. Niby bym pomyślał, że to nie jest wola Boga ,ale czy Boga wolą nie jest bym był jak najmniej grzeszny?
Drogi Marcelu, myślę, że powinieneś głęboko zajrzeć w swoje wnętrze i osądzić siebie samego, swoją wiarę. Twój opis zdarzenia pozwala mi na postawienie hipotezy, że niewłaściwie rozumiesz czym jest zbawienie i życie w wierze. Nie znam cię i nie mogę ci nic konkretnego napisać, jedynie wskazanie na długą, szczerą modlitwę, i prośbę do Boga o ratunek z twojej sytuacji - stanu ducha. Zapytaj siebie samego czy jesteś zbawiony, ci może potrzebujesz dopiero zbawienia?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4751
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zatwardzanie serca

Postautor: Samolub » 03 lis 2016, 19:09

@Wiśniowy =D
"Życie to nieustanna reformacja" I like it !

@Marcelku
Powodzenia i dużo spokoju ducha życzę


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
Awatar użytkownika
Marcel777
Posty: 98
Rejestracja: 21 sie 2016, 17:21
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zatwardzanie serca

Postautor: Marcel777 » 03 lis 2016, 21:23

@wiśnia2168 ciągle zapominam o tym . Szatan zawsze próbuje mi wmówić ,że nie jestem nowonarodzonym bo nie jestem świętoszkiem. Jak wielkie mam mieć owoce po 2,5 miesiącach nawrócenia?

@Samolub dzięki Samolubie

@KAAN Dzięki za wypowiedź. Jestem pewny zbawienia.

Wysłane z mojego SM-J320F przy użyciu Tapatalka


"I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni". Dz 4:12

Mój blog: http://za-mesjaszem.blogspot.com/
Mój kanał:https://www.youtube.com/channel/UCIcX-Ac1CJcjU1sl_f7oMtw
Awatar użytkownika
AnnaMaddalena
Posty: 3
Rejestracja: 13 lis 2016, 21:25
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Zatwardzanie serca

Postautor: AnnaMaddalena » 13 lis 2016, 22:44

Marcel, dobrze, że dostrzegłeś żę to szatan Ci próbuje coś wmówić. Badaj swoje myśli, chwytaj je w locie, by się im przyjrzeć, od kogo pochodzą? Jeśli nie są zgodne z Prawdą, to je odrzucaj. Pamiętaj, że jesteśmy wciąż w duchowej walce. Moi przyjaciele w wierze polecili mi codziennie zakładać zbroję duchową z Listu do Efezjan (rozdz. 6). Pokontempluj w sercu nad tą zbroją, z czego się składa, dlaczego wszyscy jej potrzebujemy - i nowo nawróceni i dłużej wierzący - każdy musi siebie samego napominać, pilnować, pamiętać że ta zbroja duchowa jest nam potrzebna jako obrona przed pociskami złego... One w każdego są wymierzane indywidualnie, bo zły zna nasze czułe punkty i nie zawaha się do nich strzelać. Naucz się na pamięć cytatów Pisma, które dla Ciebie są szczególnie "napominające", byś mógł je przywołać w myślach w momentach kuszenia... Pamiętaj, że nowonarodzenie nie uwalnia nas od tej walki duchowej, a moc w słabości się doskonali.... Módl się sercem, nie tylko myślami...to robi wielką różnicę, skąd czujesz że płynie Twoja modlitwa - zacznij to obserwować w sobie, a dostrzeżesz moc i ukojenie, gdy sercem wyrazisz wdzięczność i uwielbienie dla Boga... Wiem, że nasze stany emocjonalne się tu często wtrącają, trzeba jednak pamiętać, ze Bóg jest niezmienny, Jego obietnice dla nas również - to nasze emocje są zmienne, a nasza ziemska perspektywa jest bardzo wąska i zniekształcona, gdy z niej patrzymy na siebie i na rzeczywistość... Zadawaj sobie pytanie - jaka jest Boża perspektywa? Bóg z najgorszych okoliczności może uczynić najlepsze możliwości...a każde zło może stać się pretektem do wielkiego dobra i wylania Bożej łaski - pamiętajmy :) To, co dla nas beznadziejne, często jest zapowiedzią zwycięstwa, jesli dobrze odrobimy naszą duchową lekcję i nie zwątpimy w Boże prowadzenie. Bóg jest Bogiem który zwyciężył - i On ma zwycięstwo też dla Ciebie, gdy spojrzysz na siebie z Jego perspektywy....proś Go w modlitwie, by Ci ją pokazał :) Tak jak Jezus - po ludzku Jego śmierć była największą "porażką" - a Bóg uczynił z niej największe zwycięstwo w dziejach, poprzez zmartwychwstanie. Więc ludzka a Boża perspektywa to czasem dwie różne rzeczywistości :)
Wszystkiego dobrego na Twojej drodze z Bogiem!



Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 46 gości