Piernikowe różności

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: saracen » 04 sty 2018, 21:14

Cool!


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 04 sty 2018, 21:32

Kitka pisze:
A co to zmienia? Funkcja nie uświęca i nie daje wolności od błędu.

Zmienia to bardzo wiele, bo wskazywało (pamiętaj, że mówimy o przeszłości) na trendy i tendencje w kościele.

Nie znam takiej szkoły. Nic o tym nie wiem.
To był projekt misji krajowej i to także wskazywało na kierunki, w którym miał podążać kościół.
Czy tym zdaniem chcesz jednocześnie powiedzieć, że swoja opinię mogłabyś wydać gdybyś wówczas była na miejscu?
łatwiej byłoby napisać, że mi po prostu nie wierzysz :)

jest narażony, ale nie bezradny wobec szerzących się złych nauk

Oczywiście, że tak - nie jest bezradny.

Nigdy takiego ktosia nie spotkałam w kręgach KZ (mieliśmy raz dziwnych misjonarzy z USA, ale już nie przyjeżdżają). Poza KZ to i owszem, były takie kfiatki "namaszczonych".

To dziękuj za to Bogu.

Pamiętaj, że zbory są niezależne, autonomiczne i to kierujących zborami najczęściej zależy bliskość lub oddalenie od "charyzmaniactwa".

A w jakim kierunku podąża KZ - kierunki studiów w kościelnej szkole wyższej najlepiej na to wskazują: Szkoła liderów, Marketing, Zarządzanie zasobami ludzkimi i komunikacja społeczna, Poradnictwo i profilaktyka społeczna:
- jeden kierunek okołoreligijny: Pedagogika religii i etyka,
- jeden religijny: Teologia biblijna i pastoralna.

Kogo chce kształcić ta uczelnia?

A byłaś ostatnio na stronie KZ-tu?
Co tam mamy:
Dzień wizji KZ - 7 stycznia,
Rekrutacja do kościelnej szkoły wyższej na kierunku Koaching i Mentoring,
Petycja w sprawie prześladowanych chrześcijan.

Na czym polegać może dzień wizji?
A wiesz czym jest Koaching i Mentoring? A jeśli tak, to myślisz, że kościelna szkoła to dobre miejsce na kształcenie takich pseudonauk?
A w jaki sposób wykorzystać ów koaching i mentoring w służbie kościoła? To jeszcze duszpasterstwo czy psychologia i techniki wpływu?

Wydarzenia: reklamowana konferencja Exodus: ta podstrona tego wydarzenia wygląda ciekawie: https://www.exodusconf.com/#, polecam zakładkę czym są strefy wpływu :)
A tak wyglądało to rok temu https://www.youtube.com/watch?v=m_leKoOLd3Q - od 50 minuty "słowo" od pastora Krzywodajcia
W ogóle polecam kazania pastora Krzywodajcia - :) -
Tymczasem pozdrawiam


saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: saracen » 04 sty 2018, 21:42

Pan Piernik pisze:od 50 minuty "słowo"

a o co lotto w tym? :-D


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 04 sty 2018, 21:49

Kitka pisze:Bardziej chodziło mi o to, że KZ nie jest zły z założenia, bo tak to przedstawił Pan Piernik, a przynajmniej ja to tak odebrałam (napisał: Moje zdanie o KZ jest tak samo złe, jak przed laty.).


Czy jest zły z założenia? Wiesz, sporo się zmieniło po 1989 roku i moim zdaniem zmienia się coraz bardziej na gorsze. Związane jest to po prostu z tym, że starszych braci jest coraz mniej - po prostu umierają, a ich miejsce zajmują ci, którzy już wychowali się na Princeu, Warrenie itp. I chcą budować kościół marketingowymi metodami.

I powiem więcej, moje zdanie o zielonych jest dużo gorsze niż kilka lat temu, prawdę mówiąc uważam KZ za sektę, która coraz bardziej wypacza ewangelię na rzecz nowego kościoła, którego cechami będą: przyjemność, plany na przyszłość, wykorzystywanie technik marketingu i koachingu, przywiązywanie do siebie obietnicami, wprawianie w dobre samopoczucie.
Tak widzę przyszłe losy tego kościoła, co nie zmienia faktu, że będą jeszcze przez lata zbory, które temu trendowi się nie poddadzą :)


saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: saracen » 04 sty 2018, 21:56

Pan Piernik.
1:01:47 z linku który wkleiłeś...
to są słowa często głoszone przez księży katolickich. Bardzo często. Apoteoza cierpienia wręcz.
Prawie każde kazanie, które przez lata słyszałem: właśnie cierpienie i ... spowiedź.
Nawet jest piosenka na to, jedna z ulubionych wielkopostnych... choć jako piosenka zakazana podczas katolickich mszy (tylko pieśni "oficjalnie")
https://www.youtube.com/watch?v=UKibxsbswVI
Ostatnio zmieniony 04 sty 2018, 22:05 przez saracen, łącznie zmieniany 1 raz.


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
polk
Posty: 816
Rejestracja: 24 mar 2013, 13:19
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: polk » 04 sty 2018, 22:04

diedmaroz pisze:Jestem w szoku gdy czytam co się dzieje i działo w KZ, może dlatego, że jestem w bardzo niewielkim zborze nigdy nie zaobserwowałam podobnych rzeczy.


Wyjdź z niego. Nie ma zdrowych zborów zielonoświątkowych.

Kitka pisze:Pan Piernik przedstawia KZ ze swojego punktu widzenia. Smutny to obraz, ale... Nie przedstawia nauki KZ niemal w ogóle. Trafił na zbór, który poszedł za fałszywą nauką. Coś jak rydzykowe oddziały w KRK. Wszędzie trafić można na zwiedzenie, bo wszędzie diabeł zasiewa chwast.


Osobiście mogę zaświadczyć, że znam dużo zielonoświątkowców... jest to jedyny Kościół, który jest w 100% zwiedziony. Osoby świadomie nawrócone po około roku uświadamiają sobie, że coś jest nie tak, że żeby iść za Chrystusem nie można być zielonoświątkowcem. Zwiedzenia w teologii: od soteriologii, po eklezjologie i pneumatologię. Przez znaczne niedopowiedzenia herezja czyha na każdym kroku.

Kitka pisze:Ja jestem w jednym z większych zborów KZ w Polsce już kilkanaście lat. Otarliśmy się o te różne fałszywe nauki. Mogłam uciec. Pytanie - dokąd?


Do zdrowego zboru innej denominacji.

Kitka pisze:Ale wierzę, że Bóg ma w swoich rękach KZ i Jego Słowo będzie nas prowadzić.


Mormonów też ma. Też wierzą, że Jego Słowo będzie ich prowadzić. I co z tego? Uciekać do zdrowego Kościoła!

Kitka pisze:Aha... pan Ceroński to nie stricte KZ


Poszukaj na youtubie w jak wielu KZ był zapraszany i prowadził konferencje. Rekord "Ginesa"...

Efendi pisze:Oczywiscie jesli chodzi o sam KZ to pewnie zze sa tez "normalne zbory" ale KZ ma ich zdaje sie 200 wiec mozna znalezc pewnie 100 normalnych i 100 nienormalnych ;)


Efendi gratuluje optymizmu. Jeśli miałbyś zjeść garść cukierków i wiedziałbyś, że jest wśród nich 100 zatrutych to.... poczęstowałbyś się?
Osobiście uważam, że cały nurt Zielonoświątkowy jest trucizną.

Pan Piernik pisze:Kitko, najłatwiej napisać, że trafiłem na zbór z fałszywą nauką.
A napisałabyś tak wiedząc, że pastorem tego zboru był prezbiter okręgowy i członek naczelnej rady kościoła?
A praktyki ze szkoły misji krajowej to też odosobnione przypadki?

Do dziś, po tylu latach, nie wiem, co to takiego "nauka kościoła zielonoświątkowego", dla mnie, to oksymoron.


Dokładnie!

Panie Pierniku - dziękuje! Sam kiedyś byłem zafascynowany ruchem zielonoświątkowym, do czasu aż zobaczyłem jak wiele tam jest kłamstwa, jak wiele grzechu, jak wiele wywyższania samych siebie. Prorocy, których proroctwa polegały na ogłaszaniu "przełomów", "przebudzeń", "namaszczeń". Proroków, którzy naciskają na dary duchowe a później mają problemy z policją przez oszustwa. Nie dziwie się, że jest mnóstwo osób, które w ogóle przestają chodzić do jakiegokolwiek Kościoła. Tak wielkiego zgorszenia nie widziałem nigdzie, jeśli uświadomimy sobie, że cały nurt powstał 1901 r. to właściwie biją rekordy. Na twarzach uśmiechy, a za plecami bagno. "Nie mówcie mi Panie, Panie!", po detoksie zielonoświątkowym cała Biblia wygląda inaczej. Gdy uwierzysz w to, że Słowo Boże już jest w PEŁNI objawione, że nie potrzeba wyczekiwać kolejnych "wizji", wtedy twoje życie chrześcijańskie się zmienia. Nie jeździsz od konferencji do konferencji, od namaszczenia do namaszczenia, od proroka do proroka. Ale idziesz w niedzielę, do zdrowego Kościoła i słyszysz... Ewangelię! Dzieło Boga, nie skaczesz, ale odpoczywasz w Bożym Słowie i przy Jego Stole.
Osobiście nie zaliczyłbym zielonoświątkowców do protestantów. Podobnie jak adwentystów, ale to osobny temat.

Polecam takie Kościoły jak Ewangeliczny Kościół Reformowany, Metodystów, Luteranów.


"Nic bardziej nie przeszkadza w badaniu prawdy niż wcześniejsza zgoda na częściową prawdę"Jakub Arminiusz
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: diedmaroz » 04 sty 2018, 22:35

Nie muszę wychodzić, w moim zborze nie ma tego o czym mówicie. Nie widzę zgubnej nauki, nie ma charyzmanii. Jestem wyczulona na takie rzeczy. Zresztą w ogóle nie mam charyzmatów, wyszłam z okultyzmu..
Nasz pastor puszcza filmy ostrzegające przed RW, ewangelią sukcesu i ruchami zielonoświątkowymi.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: diedmaroz » 04 sty 2018, 22:53

Nie neguję Twoich doświadczeń jednak chcę Cię zapewnić, że nic nie "śpiewam". Nie jestem zaślepiona ani nie wierzę we wszystko, co mi ktoś podaje na tacy. Raczej w drugą stronę. Nie chodzi o to żeby kogoś przekonywać do KZ, nie mam takiego zamiaru, raczej bym tego nie robiła czytając co piszecie. Piszę wyłącznie o moim zborze, a nas jest tyle co w innych miasteczkach na grupie domowej :D


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: diedmaroz » 04 sty 2018, 23:04

No spoko tylko czemu przenosisz na mnie swoje doświadczenia? Ja nikomu nie zarzucam, że nie przeżył tego o czym pisze albo, że mu się coś wydaje, że ogranicza DŚ. Fajnie byłoby jakbyś nie wmawiał mi swoich doświadczeń, bo tłumaczę Ci, że tak to u mnie nie wygląda. Patrzę na KZ realnie, a nie przez różowe okulary. Oceniam własny zbór na podstawie tego co widzę, owoców i tego, co jest nauczane, a nie na podstawie innych zborów. Nie pisałam też, że u nas to jest pięknie. Nie ma charyzmanii i Ruchu Wiary, ale są inne problemy (zarzuty o zbyt konserwatywne podejście pastora etc). Rozumiem Twoje rozczarowanie i rozczarowanie Pana Piernika. Również opuściłabym miejsce, w którym się dzieją takie rzeczy jak opisane w wątku i które nosi znamiona sekty.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 05 sty 2018, 01:36

Jeszcze w grudniu pomyślałem, żeby podzielić się z wami kilkoma refleksjami o Hiobie.

Co jest karą sprawiedliwą? Kto sprawiedliwej karze może podlegać? Tylko ten, kto sprzeniewierza się nakazom Boga.
Taka jest teza.
Jest tak powszechna, że nowoczesna teologia charyzmatyczno-ewangelikalna przyjmując ową tezę za powszechnie obowiązujący paradygmat, po prostu nie radzi sobie z faktami.

Fałszywy paradygmat w skrócie brzmi mniej więcej tak: wierzącemu nie dzieje się źle. Słyszeliście to setki razy.

Najlepszym przykładem tego, jak fakty podważają z góry przyjętą tezę jest oczywiście historia Hioba.
Dla mnie, jest to jedna z najważniejszych Ksiąg Biblijnych, a zdanie „Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?” jest fundamentalną odpowiedzią na fałszywą tezę/doktrynę/paradygmat o karze, cierpieniu i złu spotykającym tylko niesprawiedliwych.
Chciałbym zwrócić waszą uwagę na relacje pomiędzy Hiobem a jego przyjaciółmi w chwili, w której jedyne czego pragnie Hiob, to umrzeć.
Jego przyjaciele są teologami, mądrymi ludźmi, chcą Hiobowi pomóc w rozwikłaniu tej straszliwej zagadki, tajemnicy, która przeobraziła życie Hioba w sposób radykalny i dla niego niepojęty.

Tajemnica ta jest niepojęta tylko dla Hioba – teologowie, mówcy, przyjaciele wiedzą jednak więcej i lepiej od niego, oni WIEDZĄ dlaczego stało się to, co się stało w życiu Hioba.
Ich wiedza jest porażająca, jest niczym wyrok na niegodziwca, który nic nie wie o Bogu.
Ich teza jest prosta, oczywista i przejrzysta a co z faktami?

Fakty są takie, że złym, niegodziwym ludziom dzieje się dobrze, a dobrym - źle. Co zrobić z takimi faktami?
Teologowie znają odpowiedź i przyczynę takiego stanu rzeczy, stawiają warunki i udzielają rad, gdy Hiob pragnie tylko prawdy. Rady, warunki, połajanki tylko wzmagają jego odosobnienie. Teologowie nie rozumieją Hioba, a w tym niezrozumieniu Hiob jest izolowany, osamotniony. Pomiędzy nim, a pouczającymi go, nie ma nic, co by ich łączyło, dlatego Hiob ucieka w całkowitą bezpośredniość, która możliwa jest tylko w samotności i woła do samego Boga. Ale nie ze skargą, a z oskarżeniem.

Bo pragnie prawdy o sobie i prawdy o Bogu, o tym Bogu, który wziął go na cel i chce zniszczyć z jednej strony, z drugiej zaś chce prawdy o Bogu sprawiedliwym i miłosiernym.

Bóg nie daje odpowiedzi. Fakty są takie, że postępuje z Hiobem w arbitralny sposób niczym wróg, który niszczy, torturuje swoją ofiarę. Z drugiej strony Hiob woła do Boga sprawiedliwego i miłosiernego, jakby chciał przeciwstawić „jeden obraz Boga” „drugiemu obrazowi Boga”, jakby był świadomy, że człowiek jest wobec Boga tylko bezsilny.

Kiedy namyślam się nad sytuacją Hioba nie mogę pozbyć się dwóch podstawowych – jak myślę - prawd, z którymi człowiek musi się zmierzyć. Po pierwsze: człowiek nie ma żadnych praw do uczynienia siebie przed Bogiem sprawiedliwym. Po drugie: jesteśmy – ludzie – tylko stworzeniem, istniejemy tylko dzięki Jego woli, niczym więcej, może istniejemy tylko po to by nas Bóg doświadczał?
Tak, wiem, człowiek przed Bogiem jest zawsze w sytuacji beznadziejnej. Ileż razy matki pytały „dlaczego moje dziecko jest chore”? Ileż razy doświadczeni nagłą choroba pytali „dlaczego to się stało”? Ileż razy chorzy pytali „dlaczego nie zostałem uzdrowiony”, Hiob pytał o to samo „dlaczego wziąłeś mnie na cel”?
A potem przychodzi Bóg i zdaje się, że Hiob już rozumie wszystko, nie ma już nic do powiedzenia, mówi „znałem Cię tylko ze słyszenia, teraz Cie zobaczyłem” – przez te słowa rozumiem „uświadomiłem sobie Twą wielkość i potęgę” i milczy „co mam Ci odpowiedzieć”?
A co z teologami/nauczycielami? Żyją tylko dzięki wstawiennictwu Hioba.


Kiedy myślę o współczesnych „nauczycielach” opowiadających o uzdrowieniach, kiedy słucham ich „nauk” o potrzebie wiary, gdy z wysiłkiem znoszę ich „teologię” o tym, że istnieje sfera faktów (choroba, niesprawiedliwość, bieda itd.) i sfera prawdy (zdrowie i powodzenie) dostępna w „duchu przez wiarę”, do której można się dostać niczym do innego wymiaru, jakby istniały dwa rodzaje rzeczywistości. Jedna to ta nam dostępna, druga to ta dostępna tylko „przez wiarę”.
Kiedy o nich myślę, to nie mogę przestać porównywać ich z przyjaciółmi Hioba. Tak jak ci przyjaciele, tak oni dziś, wiedzą lepiej dlaczego cierpimy, chorujemy, jesteśmy ubodzy.
Kierują wobec cierpiących swój oskarżający palec, by wydać wyrok. Oni WIEDZĄ, przejrzeli Boska naturę na wylot i uzurpują sobie prawo do udzielania odpowiedzi w imieniu samego Boga.
Cierpiącemu, jak Hiobowi, może odpowiedzieć tylko sam Bóg, bo do Niego wołamy, a nie do pseudoteologów, pseudonauczycieli, którzy nie mają wiedzy o pochodzeniu cierpienia, choć w swym zaślepieniu są tej wiedzy pewni.
Wygłaszają wyroki: „jesteś chory bo…”, „nie zostałeś uleczony bo…”, „nie masz pieniędzy bo…”, „nie słuchasz nas, będziesz potępiony”, „nie uznajesz naszych nauk!”
To są wyroki!

A jak się przed nimi bronić? Przed tymi „teologami” i ich wyrokami?
WIARĄ !!!
Wiarą ku Bogu Wszechmogącemu, Panu i Królowi wszechświata. Wiarą, że ON JEST i PANUJE.
Nie wiarą w ich pouczające słowa „ lepiej wiedzących nauczycieli”, ich nauczanie, ich wiedzę, ich wyroki, ale WIARĄ bezpośrednio kierowaną ku Bogu – bo tylko w NIM jest prawda i życie!
Wiarą ku naszemu PANU i BOGU.

Czy jest jakiś sposób, żeby to osiągnąć, żeby tego doświadczyć?
Żeby odnaleźć odpowiedzi na pytanie „dlaczego”?
Nie znam go.
Jedyne o czym jestem przekonany, to to, że dokonuje się to w bezpośredniości wołania do Boga i samotności. Tak jak Hiob.


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: kontousunięte1 » 05 sty 2018, 10:20

Za takie poglądy otrzymałam od bardzo wierzącej ponoć osoby podsumowanie:"Czy to może napisać osoba wierząca Jezusowi?????? Zwyczajnie jest tiu wiele osób co udaja wierzące a tak na prawdę Jezusowi nie wierzą i Biblii nie wierzą bo Biblia uczy akurat odwrotnie że Jezus uleczy jeśli mu się uwierzy, Trzeba po prostu w niego wierzyć. to"zwyczjne kłamstwo" to nauka Biblijna ".
Myślę, że to koniec mojego chrześcijaństwa. Po prostu nie nadaję się do grona osób "wierzących Jezusowi", bo choremu człowiekowi poradziłam kontakt z psychologiem.


Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: diedmaroz » 05 sty 2018, 18:11

Księga Hioba jest ciosem w Ruch Wiary i uczy pokory wobec Pana Boga.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
saracen
Posty: 720
Rejestracja: 21 sie 2017, 12:58
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Jestem protestantem, ale mam szary kolor nicka. Dlaczego?
Oto wielka tajemnica tego forum :)
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: saracen » 05 sty 2018, 19:08

kontousunięte1 pisze:Po prostu nie nadaję się do grona osób "wierzących Jezusowi", bo choremu człowiekowi poradziłam kontakt z psychologiem.

Napiszę tak: jesteś prawdziwą chrześcijanką. Mądrze postąpiłaś.


Człowiek tu i teraz: najwyższe dobro. Nieważne czy: kolorowy, imigrant, homo, czy innowierca.
"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien co do tej pierwszej". Albert Einstein
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2517
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: nadrozd » 06 sty 2018, 13:18

kontousunięte1 pisze:Myślę, że to koniec mojego chrześcijaństwa. Po prostu nie nadaję się do grona osób "wierzących Jezusowi", bo choremu człowiekowi poradziłam kontakt z psychologiem.


A co ma piernik do wiatraka.
moze do dentysty, czy pediatry tez wierzacy ma noe chodzic ?
Lekarz to lekarz. Jak siadaja podzespoly idzie do denTysty czy pediatry, jak siada oprogramowanie tp do psychologa ;)
Jak ma szczescie i nie umrze zanim nadejdzie jego kolejka w NFZ to jest szansa ze moze mu pomoga ;)
Chyba ze bedzie strajk.

dbamy o nasz organizm tymi metodami co mamy, jemy, myjemy sie, bierzemy leki i rozmawiamy z psychologami.
a jak pada deszcz to bierzemy ze soba parasol a nie wyganiamy demona deszczu,
bo moze z bokj rolnik wyganial demona suszy ;]


Echhhh.... nie przejmuj sie.
Lepiejnposlac kogos do psychologa i modlic sie by na czas trafil do dobrego,
Niz wogle nie pomagac i tylko sie modlic....
Co z tego ze ktos sie modli o biedaka i glodnego jak mu chleba nie da.....a moglby.


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12342
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: magda » 06 sty 2018, 16:21

Panie pierniku to co wypisujesz to chodzi o takie ruchy gdzie się uważa ze , jeśli kogoś nie uleczył Jezus po modlitwie tp jest to osoba niewierząca , owszem są takie ruchy i to wiele np Joyce Meyer tak uczy , Ja natomiast nie napisałam ze jeśli ktos nie jest uleczony to nie wierzy ale napisałam ze jeśli ktoś sam pisze ze jeśli się wierzy w to że jezus uzdrawia to to jest kłamstwo to taka osoba nie wierzy , po prostu sama tą niewiarę zadeklarowała. To co ty piszesz a to co pisze kontousunięte1 to dwie rózne rzeczy. Sama pisze ze nie wierzy w uleczanie przez Jezusa a ma pretensje ze ktos ja za niewierzącą uznał na podstawie jej własnych słów, nota bene dziwnych w ustach protestanta . Do tego tu była mowa o chłopaku uwikłanym w pornografie , nie myśle że to do leczenia się nadaje , i poradziłam mu żeby z Bożym wsparciem sam się z tym uporał tak jak wielu już to zrobiło bo jeśli nie da rady teraz nie nauczy się z soba radzic póki młody to nie upora sie w zyciu z poważnymi problemami i będzie łykać pastylki psychoaktywne bo bez nich nie da rady . Jak widać kontousunięte1 powtarza to co robiła juz innej osobie chodzi sie skarżyc i próbuje zrobić nagonkę że jaka ja okropna jestem a ona jaka skrzywdzona, czemu mnie to nie dziwi. kontousunięte1 nie ze wszystkim sie goni do psychologa i nie ze wszystkim sie łyka pastylki , trzeba sobie radę dawać samemu i walczyc nie czakac ze we wszystkim ktos ulży,
Ps: z rozwolnieniem radzę nawet ja jednak do lekarza. ;P


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 27 gości