Przebaczenie

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Przebaczenie

Postautor: magda » 20 lut 2014, 23:20

Mam duży problem z przebaczeniem ludziom . To znaczy staram się przebaczac , mówię sobie że mnie Bóg dużo przebaczył . Staram się dobrze myśleć o danej osoie ale jednak ciągle wracają mi natrętne myśli ze mnie skrzywdziła itp. Mysle ze może ja nie umiem wybaczać bo to do mnie ciągle wraca i pamiętam ,ciągle mnie niektore sprawy bolą . Nie wiem co z tym robić bo bardzo chcę przebaczyć a nie wychodzi mi to. Już sobie staram sie przypominać jak to ja byłam w życiu okropna i co robiłam ale widzę że takie samooskarżanie to nic nie daje mimo ze sobie tłumaczę ze tak samo sie w stosunku do wielu ludzi w życiu źle odniosłam. Jakoś popadam w jakieś pamiętanie swoich grzechów ,których powinnam zapomnieć bo juz są wybaczone i robie to po to zeby przebaczyć innym co mnie skrzywdzili bo ja też tak postępowałam . Niestety nic to nie pomaga , modlitwa tez jakoś na krótko . Przy lada okazji znów za parę dni wpadam w błędne koło , przypominam sobie jak mnie ktoś krzywdził a potem jak to ja też kogos tam krzywdziłam i po prostu się tym bardzo martwię ze jakos nie umiem tak całkiem przebaczyć. Co wy robicie zeby zupełnie komuś przebaczyć i już o tym nie mysleć ,mieć pokój bozy i radosc. Jak sie z takim czymś uporać.?


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 21 lut 2014, 08:49

Wiesz tak sobie myślę czasami że to sprawka złego. Chce abyśmy te toboły dalej dźwigali bo to jest jego punkt zaczepienia. Niby stanęliśmy już na skale i mamy pewność że Bóg jest wierny i mamy nie wracać do tego ale jeszcze ciągle rozpamiętujemy. Ja też tak często mam. Nawet kiedy wiem że mogę przebaczyć to wolę się trzymać od niektórych ludzi z daleka. Nie wierzę w to że kiedy my wyciągamy ręce do świata to ludzie oddają nam tym samym. Czasami tak jest ale świat to świat.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.
http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 21 lut 2014, 11:55

Najgorsze ze człowiek z tym rozmyslaniem walczy stara się nie rozpamiętywać a to samo się przypomina. Nie wiem jak kochać swoich wrogów, to się z tym łączy bo jak tu w sobie wywołać uczucie , nie da się mimo starań. Może ktoś ma na to jakiś sposób żeby te natrętne żale nie wracały na myśl.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 21 lut 2014, 13:42

magda pisze:Najgorsze ze człowiek z tym rozmyslaniem walczy stara się nie rozpamiętywać a to samo się przypomina. Nie wiem jak kochać swoich wrogów, to się z tym łączy bo jak tu w sobie wywołać uczucie , nie da się mimo starań. Może ktoś ma na to jakiś sposób żeby te natrętne żale nie wracały na myśl.


Nie wiem czy człowiek może taką miłość wykrzesać z siebie a co za tym idzie przebaczenie.

Jakub 1:5 - A jeśli komu z was brak mądrości, niech prosi Boga, który wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania, a będzie mu dana.

Więc może tak też należy postąpić jeżeli człowiek nie ma tyle siły aby przebaczyć.

Czasami nienawiść może mieć i swoje dobre strony. "Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, a nawet i życia swego, nie może być uczniem moim." Ja to rozumiem, że jeżeli ten świat i ludzi na tym świecie by nam się podobali to trudno nam by było podążać za Jezusem.
Skoro coś nas rani co nie powinno to może trzeba by rozważyć co to znaczy "umrzeć dla tego świata".

Kol 3:3 - Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu;
3:4 - gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale.

Jakikolwiek świat chciałby nam rachunek wystawić to na nie ma.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 21 lut 2014, 14:12

Ja nie mam nienawi ści a żal


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 21 lut 2014, 14:18

Mam duży problem z przebaczeniem ludziom .

Ja wręcz przeciwnie. Zawsze łatwo przychodziło mi wybaczanie innym,ale za to sobie nie potrafię wielu spraw wybaczyć.


Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 21 lut 2014, 15:14

magda pisze:Ja nie mam nienawi ści a żal


Myślisz że chrześcijanin nie powinien mieć żalu? Taki człowiek bez prawa nawet do uczuć?


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 21 lut 2014, 16:03

Może ktoś ma na to jakiś sposób żeby te natrętne żale nie wracały na myśl.
_________________


Nie wiem, czy to dobra rada, ale powiem Ci jak to u mnie jest.

Ja nie mam żalu do swoich oprawców, krzywdzicieli, czy jak tam zwał, bo głównie im współczuję.

To znaczy nie jest to jakaś wypracowana przeze mnie metoda na przebaczenie, bo z tym nie mam problemów, ale:

siebie wykasowuję i spoglądam na życie tego, czy owego i widzę, że zdarzyło się tam równie wiele przykrości i boleści, z którymi delikwent sobie emocjonalnie nie poradził i wyżywa się na innych.......w zasadzie należy mu współczuć, czy wręcz pomóc

Sorki, jeśli to wygląda na sporty ekstremalne. Moja siostra, dajmy na to ma problem alkoholowy. Zdarza jej się narąbć i zadzwonić do mnie by wyzwać mnie od "pi............" itd it.

Nie jeden nosiłby to w sercu, a ja dzwonię na drugi dzień by powiedzieć, że ją kocham i czy już w porządku. Przykład może banalny, bo nie o takie krzywdzenie Ci chodzi, ale tak postępuję w kazdym przypadku, a byłoby co opowiadać.

Skutkuje to tym, że te osoby po stokroć dziękują, płaczą, coś im tam topnieje, a relacje są na tyle dobre, że mogę np opowiedzieć o Bogu, zaprosić do kościoła.......

I tak o.


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
Psrus
Posty: 4052
Rejestracja: 11 paź 2008, 17:34
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Psrus » 21 lut 2014, 16:29

Czy żal do kogoś jest wyrazem braku przebaczenia?


Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 21 lut 2014, 16:43

Cosmo pisze:Czy żal do kogoś jest wyrazem braku przebaczenia?


Hm. Mnie się wydaje, że tak. Gdyby było przebaczenie, to nie "odczuwałoby" się żalu. Nie wiem.... :zhm:


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 21 lut 2014, 20:28

No a jesli problem jest grubszy np zdarzylo sie ze nie mialam pieniedzy i kolezanka zapytala mnie jak ja stoje finansowo to jej odpowiedzialam ze mam w kieszeni 70groszy no co ona pozyczyla mi 50 zl jak juz mialam pieniadze to chcialam jej oddac a ona na to ze nie chce bo to tak jak by dala dziesiecine do kosciola jednak bylo mi glupio mimo ze ona nie jest biedna i napraszalam sie zeby wziela te pieniadze to mi powiedziala "magda pozwol mi sobie pomoc pozwol mi zrobic dobry uczynek" no to jej nie oddalam a ona po tym w kosciele powiedziala i to rozpuscila plotke ze ja naciagnelam na pieniadze i ze robilam z siebie biedna ze mam tylko 70groszy. Mam do niej zal bo ja jej nawet nie prosilam o pozyczke to wyszlo od niej i chcialam oddac a wyszlam na naciagaczke przed ludzmi w kosciele no ja do adwentystow juz nie chodze od dawna ale zal pozostal a ta kobieta to sie na mnie obrazila i ze mna nie rozmawia. Chce juz o tym nie myslec ale jak sobie przypomne ze teraz ludzie maja mnie za naciagaczke to mam ten zal. Ciagle mi sie to przypomina . No a przeciez bywaja jeszcze gorsze krzywdy jak wtedy ludzie przebaczaja i zaczynaja kochac swoich wrogow. Mnie to ulge przynosi tylko jak sobie swoje grzechy juz przez jezusa przebaczone przypomne ze tez bywalo ze zle o kims mowilam i bylam taka sama ale to zle wpadac w samooskarzenie


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
kruszynka
Posty: 2844
Rejestracja: 10 cze 2013, 16:56
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Śląsk
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: kruszynka » 21 lut 2014, 20:52

Ooooo. Madzieńko. Paskudnie to ludzie się zachowują i będą się zachowywać.

Pytanie brzmi: pozwolę aby mnie to zeżarło, albo odetnę od tego. Stosuję drugie. To nie, że jestem twardziel i nie sprawia mi to problemu. Po prostu w przejmowaniu się widzę nerwicę,czyli nic na czym mi zależy, a fałszywe świadectwo bez echa nie pozostaje.

Ja nie raz podarowałam komuś jakąś kwotę, a osobie z forum całkiem niemałą, a ona wypisuje gdzie się da, że od chrześcijan nie ma pomocy, a od ateistów i owszem. Aż mi się w żołądku przewróciło jak to czytałam i tylko tyle nad tym się zatrzymałam. Znaczy sekundę.

Reszta to słowa, które z niej wychodzą i kalają....

No co się tu będę mądrzyć. Spróbuj tak pomyśleć....


"I choćbym miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał byłbym niczym"
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 22 lut 2014, 00:03

Masz racje ale jakos ciagle rozmyslam ze juz z pozyczaniem i pomoca od innych mialam klopoty no nie takie ale moglam sie nauczyc zeby nie pozyczac i zawsze liczyc tylko na siebie no to moja wina ze sie skusilam na ta pomoc .jakos sie na bledach nie ucze . Sprubuje sie od tego odciac zeby mi sie tylko udalo. Bardzo bym chciala nie miec zalu do nikogo.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1248
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 22 lut 2014, 03:23

Jeżeli ktoś czyni Ci krzywdę, fałszywie Cię oskarża, wyjaśnij sprawę.
Co z przebaczeniem... Musiałam wybaczyć bardzo dużo. Takie krzywdy, które rujnują życie. Przez pierwszy miesiąc miałam taką jazdę psychiczną, że głowa boli. Ciągłe wracanie, rozkminianie. Magda, nie chodzi o długą modlitwę, ale wołanie do Pana Jezusa o pomoc w takich chwilach. Nigdy nie zostałam bez pomocy. Jeszcze kilka miesięcy temu nie wybaczyłabym nigdy. Byłam tak zatwardziała, ale powiedziałam: wybaczam. Muszę, bo przez to zły mnie dopadnie. Było ciężko...Stojąc nad garnkami wołałam: Panie Jezu ratuj, a wszystko to w milczeniu, aby mąż niczego nie zauważył. Daj sobie czas. W tej chwili nie mam takich jazd, a jak mnie dopadnie, to bardzo szybko opuszcza. Moc Pana Jezusa tak działa. Zaprzej się samej siebie. Ja ostatnio dość dużo gadam na Misji, a jak pastor ledwo co mówił z racji przeziębienia, to dopiero można było zaszaleć i sprawdzić, czy dobrze myślę. Nienawiść ma dwa ostrza - tak mnie uczył mój mistrz zawodu - stary psychiatra. Godzi w tego, kogo nienawidzisz i w Ciebie. Ktoś Cię krzywdzi, a Ty przez niego krzywdzisz się jeszcze raz. Wali Ci to po psychice. To tak od strony psychologicznej i ludzkiej, bo strony duchowej nie będę Ci wyjaśniać, bo to wiesz. Na nienawiść i brak przebaczenia jest miecz modlitwy i zaufania do Pana Jezusa. Powiedz Mu wszystko i proś o pomoc. Nie pomaga raz, proś sto razy, tak jak ta biblijna wdowa czy człowiek kołaczący w nocy do drzwi. Ja wiem, natręt jestem, ale jak sobie rady nie daję, to gdzie mam pójść? Wczoraj doszłam do wniosku, że ja w ogóle nikomu się nie żalę. Mąż chory, choć sam teść zauważył, że jest lepiej i chwała Bogu, ale wiesz, jak jest. Teściowa ma jakieś fochy ostatnio, znajomym też nie będę gadać, na Misji są ludzie bardziej potrzebujący pomocy i ja nie mogę wszystkich absorbować swoją osobą. No więc człapię się do domu i mówię: Panie Jezu, zmęczona już jestem. To mnie boli, z tym sobie nie radzę... I wiesz, ulżyło mi i to jak. A potem było parę wydarzeń, które z ludzkiego punktu widzenia są niemożliwe, a jednak... Jeżeli bardzo chcesz przebaczyć, osiągniesz to. Ale nie sama. I życzę Ci, aby Pan Jezus wygrał. Wiesz, jaka potem jest ulga i satysfakcja?. I tak powoli, dłuuuga walka, a po każdej bitwie wynik: zły: Pan Jezus - 0:1!!!
Z Bogiem


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4


Grażyna
jolantabesztak
Posty: 29
Rejestracja: 04 gru 2013, 21:25
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: lublin
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: jolantabesztak » 23 lut 2014, 21:22

mnie zaś wydaje się że kwestia przebaczenia ściśle związana jest z odpuszczeniem
odpuść jak i Pan tobie odpuścił , odpuszczenie to zrezygnowanie z zemsty, ---zrobiłeś mi coś złego , ale nie będę szukać zemsty żeby ci dowalić , odpłacić tym samym ,bo niby mam prawo ,po prostu ODPUŚĆ , ktoś kłamliwie cię obgadał , powiedz mu to przy świadkach i powiedz Bóg wszystko widzi , to co mi zrobiłeś też widział i '' zemsta do mnie należy mówi PAN'' , a ja ci odpuszczam.
nie znaczy to że nagle pozbędziesz się przykrych wspomnień ,a one wywołują różne uczucia ,żalu , rozczarowania , smutku ,poczucia krzywdy i nawet płacz .
a wesołe wspomnienia co wywołują ? uśmiech na twarzy , radość zadowolenie i śmiech.
tak skonstruowany jest człowiek, jest jedno i drugie.
myślę że jeśli w myślach nie złorzeczysz i zostawiasz takiego w rękach Boga to odpuściłaś mu , a uczucie żalu jakiś czas pozostanie ,nie jesteśmy z drewna a krew nie woda ,żal to uczucie jak każde inne tyle że mało przyjemne
powodzenia



Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 39 gości