Moje "nawrócenie" i odwrócenie.

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Ligia
Posty: 822
Rejestracja: 21 sie 2014, 20:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Ligia » 02 lis 2014, 23:17

Grażyna pisze:zastanów się tak dla siebie, co było powodem, że rodzicom zależało na Twoim pobycie w szpitalu.


Niektorzy ludzie potrafia sie zachowac bez powodu BARDZO WREDNIE a jak juz maja kogos w garsci (tu: syn) to robia, co im sie zywnie podoba.


Wiatr wieczorami niósłby po mieście
pieśni grane w dawnych wiekach.
Byłoby lato tysiąc dziewięćset dziesięć,
za domem by szumiała rzeka.
Widzę tam wszystkich nas - idących brzegiem,
mnie, żonę, dzieci pod cieszyńskim niebem.
Może i dobrze, że człowiek nie wie,
co go czeka.
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 02 lis 2014, 23:37

Przykre to jest, bo rodzina powinna być wsparciem, a dom azylem.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4


Grażyna
Doberman
Posty: 204
Rejestracja: 13 sie 2014, 17:40
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Siedlce
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Doberman » 03 lis 2014, 09:27

Grażyna pisze:Sprawdzona gazeta lokalna i skontaktuj się z gazetami ogólnopolskimi. Każda ma mailowy kontakt z czytelnikami. Żaden Superexpress ani Fakt, bo te brukowce nie są wiarygodne.
Skoro przetrzymali Cię w szpitalu, musiałeś dostać wypis. Poszukaj w necie opisu zdiagnozowanego zaburzenia. Jeżeli nie jest to schizofrenia lub choroba afektywna dwubiegunowa albo zespół paranoidalny. niech sobie dzwonią na pogotowie. W przypadku zarzutów agresji, poproś lekarza z pogotowia, gdyby doszło do wezwania karetki o dowody,np. sińce, zdemolowany dom. Nie wiem, co się dzieje w Twojej rodzinie, ale mam wrażenie, że rodzice wywołali u Ciebie traumę. Leczyć można się również ambulatoryjnie, jak jest taka potrzeba. Nie pisz o tym, ale zastanów się tak dla siebie, co było powodem, że rodzicom zależało na Twoim pobycie w szpitalu. Większośc rodzin uważa pobyt bliskiej osoby w szpitalu psychiatrycznym za ostateczność. Rodzina często prosi lekarza o leki dla chorego, zobowiązuje się do nadzorowania ich zazywania przez pacjenta, a szpital akceptują wtedy, gdy człowiek jest niebezpieczny dla siebie lub otoczenia.

Masz rację, wywołali we mnie traumę. Jedynym powodem mojego pobytu w szpitalu był zły humor rodziców.

Ligia pisze:
Grażyna pisze:zastanów się tak dla siebie, co było powodem, że rodzicom zależało na Twoim pobycie w szpitalu.


Niektorzy ludzie potrafia sie zachowac bez powodu BARDZO WREDNIE a jak juz maja kogos w garsci (tu: syn) to robia, co im sie zywnie podoba.

Otóż to.


mirka
Posty: 920
Rejestracja: 29 lip 2010, 21:07
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: mirka » 03 lis 2014, 13:26

Doberman, juz i tak masz duzo problemow ze swoimi rodzicami. Zostaw te gazety i ta rozrobe. Moze sie z tego wszystkiego zrobic naprawde pieklo.Nie dosc ze pognebisz rodzicow, zahaczysz lekarzy i kto wie kogo jeszcze. jestes mlodym czlowiekiem, ktory zyje i zyc prawdopodobnie bedzie w tym miescie , przypna Ci etykiete kogos niezrownowazonego i w przyszlosci mozesz miec bardzo duzo trudnosci np; ze znalezieniem pracy, przyjaciol czy nawet towarzyszki zycia.Tak wiec pomysl; rozroba po ktorej moze byc jeszcze gorzej albo modlitwa i oddanie wszystkich swoich spraw Panu Bogu.On ma o nas staranie i jeszcze nikogo nie zawiodl.
Bede sie modlic o Ciebie.


Awatar użytkownika
daniell
Posty: 373
Rejestracja: 17 kwie 2014, 23:45
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Festung Breslau
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: daniell » 03 lis 2014, 14:34

Doberman, a może pewnym rozwiązaniem byłoby opuszczenie domu rodzinnego ?
Jeśli się uczysz (nadal), np. studiujesz, to możesz zamieszkać poza domem, nawet w innej miejscowości. Rodziców - jeśli ich na to stać - można "zmotywować" do ponoszenia kosztów Twojego utrzymania poza domem, a i sam możesz coś dorobić ?


Jezus Cię kocha !
Doberman
Posty: 204
Rejestracja: 13 sie 2014, 17:40
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Siedlce
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Doberman » 03 lis 2014, 15:21

daniell, no właśnie z wyprowadzeniem się jest tego typu problem, że żeby się wyprowadzić, to musiałbym mieć pracę, a ciężko jest z pracą w najbardziej zadłużonym mieście na prawach powiatu w Polsce. Rodzice na pewno nie zgodzili by się utrzymywać mnie jeśli zamieszkałbym poza domem. Mam co prawda rentę, ale to nie wystarczy na utrzymanie.


Nick
Posty: 2006
Rejestracja: 29 kwie 2012, 12:54
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Nick » 03 lis 2014, 16:12

Doberman, możesz też wyjechać i poszukać pracy w dużym mieście. Jeśli jesteś pracowity to na 100% znalazłbyś.


Doberman
Posty: 204
Rejestracja: 13 sie 2014, 17:40
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Siedlce
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Doberman » 03 lis 2014, 16:28

Nick, no ok, mogę wyjechać do Warszawy, ale najpierw musiałbym mieć za co wynająć mieszkanie, na czas kiedy będę szukał pracy.


Nick
Posty: 2006
Rejestracja: 29 kwie 2012, 12:54
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Nick » 03 lis 2014, 17:22

Doberman, na czas poszukiwania pracy wystarczyłoby Ci miejsce w pokoju za niewielką opłatą


Doberman
Posty: 204
Rejestracja: 13 sie 2014, 17:40
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Siedlce
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Doberman » 03 lis 2014, 17:23

Może się uda przeprowadzić w tym miesiącu do brata do Wołomina. I tu jest pytanie, czy znacie jakiś zbór w Wołominie?


RozaliaVV
Posty: 7
Rejestracja: 16 lis 2014, 17:41
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: RozaliaVV » 16 lis 2014, 18:19

Witaj, życie nie jest usłane różami. Są za to ludzie religijni, którzy zniekształcają ewangelię- po to by zwabić ludzi cielesnych. Obiecują im wszelkie dobra, z Chrystusa zaś robią "receptę na milion". Każdy uczeń Jezusa Chrystusa jest doświadczany w ogniu, każdy niesie krzyż na swój sposób. Może Twoje problemy są tylko doświadczeniem, które zrobią z Ciebie lepszego człowieka? Pamiętaj, że szatan jest oskarżycielem- kłamie i kusi- nie daj się tak zwyczajnie zapędzić w dół. Droga z Bogiem jest najtrudniejszą, a zarazem najwspanialszą drogą jaką możemy obrać. Dziś jest deszcz- jutro słońce. Zaufaj Panu Bogu, nie daj się pokonać naszemu przeciwnikowi.


Monia
Doberman
Posty: 204
Rejestracja: 13 sie 2014, 17:40
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Siedlce
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Doberman » 20 lis 2014, 15:51

-Czy Bóg kocha mnie mimo że słucham nazistowskiego rocka?
-Czy Bóg kocha mnie mimo że grzeszę?
-Czy Bóg kocha mnie mimo że nienawidzę swoich wrogów?
-Czy Bóg kocha mnie mimo że się mszczę?


Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1249
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 20 lis 2014, 22:10

Bóg kocha grzeszników. Dał im Swojego Syna, aby umarł za nich na krzyżu.
Proces nawracania przebiega różnie. U jednych jest powolny, u innych przebiega bardzo szybko.
Ale skoro chciałbyś się nawrócić i uzyskać przebaczenie od Boga, jakże bęziesz mógł Go prosić o wybaczenie, gdy nie wybaczysz wrogom swoim, nie zerwiesz ze złem, z nienawiścią?


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
Puritan
Posty: 4672
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 21 lis 2014, 20:48

Doberman,
Szatan działa tak: najpierw kusi do grzechu, a potem mówi, że Bogu na tobie nie zależy, dlatego że grzeszysz. A skoro Mu na tobie nie zależy, to masz swobodę grzeszyć ile wlezie. Ale nie słuchaj szatana.
W każdej chwili w swoim życiu masz dwie możliwości: słuchać szatana lub słuchać Boga.
Jeśli zgrzeszysz, to nie tragedia. Tragedia jest wtedy, kiedy z powodu twojego grzechu nie chcesz zbliżać się do Boga, prosić Go o przebaczenie.
Kiedy zgrzeszysz, proś Boga o przebaczenie. Postanów, że będziesz uciekał od grzechu. Zrób sobie postanowienie:
- nie włączę już tej muzyki
- za każdym razem, kiedy będę się gniewał na rodziców, pomodlę się
- będę starał się miłować swoich bliźnich.
Wtedy pozwolisz Bogu, by cię zmieniał. Grzesząc nie pozwalasz mu okazywać miłość do ciebie.
Więc:
1. Uciekaj od grzechu: Uciekaj - Carter Conlon https://www.youtube.com/watch?v=KBG6tvW9LHE
2. Zrób postanowienia, że będziesz unikał zła i szukał Bożej woli: Życiowa misja Jonathana Edwardsa http://blogpurytanina.blogspot.com/2014 ... ardsa.html


Doberman
Posty: 204
Rejestracja: 13 sie 2014, 17:40
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Siedlce
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Doberman » 23 lis 2014, 11:55

Nie jest dobrze jeśli mam być szczery. Nie mam na nic siły, ledwo co mogę się zwlec z łóżka. Przestałem nawet chodzić na spotkania i nabożeństwa do zboru.



Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości