kobiety a nauczanie

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: nadrozd » 05 gru 2017, 21:57

To wiem Magda.
( pozwalam jednak bronic tej tezy dla intelektualnej rozrywki i by sprawdzic jak to jest, bo nie mam wyrobionego zdania, powiem dlaczego :).


Jednak to apistoł pisze "nie pozwalam" i w podmiocie jest on sam.


Nie jest to zajaz dany przez zgromadzenie i nie ma wyrazenia "My i Duch sw"



Zas greckie kody stronga wskazuja ze byla apostołka Junia ;)
Rz 16:7.
Pozdrówcie Andronika i Junię, moich krewnych i współwięźniów, którzy należą do grona wybitnych apostołów, którzy jeszcze przede mną należeli do Chrystusa.

Kody stronga mi pokazuja takie cos.
G2458

Original: Ἰουνίας

Transliteration: Iounias

Phonetic: ee-oo-nee'-as

Thayer Definition: Junia = "youthful"

a Christian woman at Rome, mentioned by Paul as one of his kinsfolk and fellow prisoners
Origin: of Latin origin


TDNT entry: None

Part(s) of speech: Noun Feminine

Strong's Definition: Of Latin origin; Junias, a Christian: - Junias.


....
Wiec jest na moje tu pewna zagwozdka.
I napewno najpriściej to wytłumaczyc ze junia to junian, a zakaz pawła był nakazem boskim i wiecznym.


Pytanie tylko czy tak w istocie bylo.
....
...
No i dlaczego jak bysmy sie spotkali w wiekszyn gronie
Miał bym miec opory przed zadaniem pytania kobiecie, ktora wiem ze zna lepiej pismo niz ja i wie gdzie niektore rzeczy znależć. ... Starsze panie to nawet Ceronskiemu sie na ziemue nie dadza powalic ;)
Byc może w dorosłej ewie chrześcijance jest juz mniej z ewy starej a wiecej z chrystusa w którym nie ma juz kobiety ani meżczyny i wszystko jest jedno.


Te moje mysli dlatego karza mi nie osadzac po obrazku.
Chocuaz z kobiet mam tylko jedna znajoma co .... Konkretne kazania mowi, lepsze niz nasi pastorzy ale pozwolenie ma raz na kilka lat i sie do tego nie pcha.

Gorzej z "faustyno " protestantkami ;) te to sie pchaja i jest masakra objawienia, wizje proroctwa a na koncu jeszcze husteczka pomachaja ;( tych to pełno wszedzie.

Ps. Możesz mi ta Junie ktoś sprawdzić ? Ja nizej niz kody stronga w text nie wleze, bo nie znam greki.


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Yoko » 05 gru 2017, 22:35

Chętnie bym zdefiniowała słowo "nauczać", bo jeżeli kobieta mówi kazanie 25 minutowe, które jest zachętą i świadectwem, nie wchodząc w teologiczne wykładanie Słowa Bożego, nie pouczając ani nie wykładając to jest to niebiblijne, bo stoi i trzyma mikrofon? Gdzie kończy się linia zachęcania i składania świadectwa a gdzie zaczyna się linia nauczania? Czy już sam fakt, że postawiła nogę na podwyższeniu dyskwalifikuje? Czy może to, że zajmuje czas w czasie części nazwanej przez nas "kazaniem", mimo, że to o czym mówi kazaniem nie jest?

Pogrubione przez ciebie (Binlijny) fragmenty odczytuje jako wyraźne zaznaczenie, że kobiecie nie zostało dane "granie pierwszych skrzypiec", funkcja pastorska zarezerwowana jest dla mężczyzn. Ale zastanawia mnie wyżej przedstawiona kwestia.

Mimo, że prawdy Biblijne są uniwersalne, nie można zaprzeczyć temu, że:
1. Apostoł Paweł mówił o porządku nabożeństwa, w czasie kiedy kobiety nie potrafiły pisać ani czytać, mniej się orientowały w filozofii oraz prawie, przeważnie też nie znały sztuki retoryki, przez co nie wiedziały o czym była na zebraniach mowa. Przeszkadzały i przerywały zgromadzenie, a więc całkowicie uzasadnione dla mnie jest nakaz, aby pytały mężów w domu, jeżeli czegoś nie wiedziały.

To nie jest chyba problem naszych czasów, gdyż kobiety pisać potrafią, czytać też, nie przerywają nabożeństw, nie wprowadzają chaosu. Sztukę retoryki kobiety mają opanowaną w równym stopniu co mężczyźni. Kobiety w czasach apostoła Pawła mogły słuchać wykładu pisma w synagogach, lecz większość żydowskich nauczycieli nie przyjęła by je na uczniów. Dzisiaj na uczelnie teologiczne mają wstęp zarówno kobiety jak i mężczyźni, a więc wiedza pozwalająca interpretowanie Pisma jest w porównaniu do czasów nowotestamentowych dla kobiet dostępna.

Zważywszy na nieznajomość Pisma przez kobiety, herezje szerzące się w efeskich kościołach za sprawą nieumiejętnych nauczycieli, zakaz Pawła wydaje się jak najbardziej właściwy. Ale czy w świetle dostępnej dla kobiet wiedzy również jest to aktualne? Czy przypadkiem ten zakaz nauczania nie był tylko doraźnym rozwiązaniem zaś długotrwałym zachęta "niech się uczą" (1 Tym.2:11)?

Paweł odwołując się do porządku stworzenia moim zdaniem broni tezy o uległości kobiet w dziedzinie sprawowania funkcji pasterskich. We wcześniejszych listach apostoła także porównywano cały kościół z Ewą. Mało dla mnie prawdopodobne jest, że Paweł stosuje tą ilustrację do wszystkich kobiet wszech czasów bo gdyby tak było, to dałby do zrozumienia, że kobiety łatwiej da się zwieść od mężczyzn, zaś ilustracja, której użył w 2 Kor 11:3 utraciłaby swą wymowę. Co więcej, miejscowi fałszywi nauczyciele byli przecież mężczyznami (1 Tym.1:20; 2 Tym 2:17)

Sprostuję również, że nie jestem feministką walczącą o kobiety szturmem zdobywające kazalnice ;) zadaję pytania jak każdy, chcąc poznać kontekst jak najszerzej, nie starając się wydawać osądów. Jest to proces, bo uczymy się i poznajemy Pismo Święte cały czas, ważne by dać sobie przestrzeń do dyskusji.

-------------------------
Dodaję po chwili: Czytam Biblię w całym jej kontekście i widzę historię Marii i Marty. "A na imię jej było Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała jego słowa" (Łuk.10:39). Przecież fragment ten podważa rolę społeczną przypisywaną kobietom w I wieku. Ludzie w gościach głównie zasiadali na krzesłach zaś podczas uczt na sofach. Uczniowie siedzieli u stóp swojego nauczyciela. Szczególnie obiecujący uczniowie przygotowywali się do roli nauczycieli, która nie była dostępna dla kobiet. Pozycja jaką zajęła Maria i zapał, z jakim przyjmowała naukę Jezusa kosztem zaniedbania tradycyjnej roli kobiecej mogła zaszokować większość żydowskich mężczyzn. Uczniowie byli przygotowywani do nauczania. Jezus nie zganił Marii za zajęcie "pozycji" ucznia. hmmm.....


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Mycho
Posty: 37
Rejestracja: 16 lis 2017, 21:59
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Phoenix, Arizona
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Mycho » 06 gru 2017, 01:04

magda pisze:babiny są mocno emocjonalne i myśla bardziej sercem niz głową , nawet jeśli są wykształcone co prowadzi do łatwiejszego zwiedzenia, wystarczy zagrac na emocjach a kobieta sie rozkleja i jest skłonna wierzyć róznym bredniom.


"babiny" :O :lol-above:
Nie wiem skąd Ty tą psychologie bierzesz? ;P

magda pisze:jest skłonna wierzyć róznym bredniom


Jak faceci, nie widzę różnicy bo z doświadczenia mojego mężczyźni są równie często naiwni co kobiety.

magda pisze: babiny rwą sie do głoszenia

Nie zauważyłem


Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: nadrozd » 06 gru 2017, 05:52

biblijny pisze:
nadrozd pisze:
emwu pisze:





Wystarczy przeczytać dalszą część tego fragmentu, aby uzyskać odpowiedź na Twoje pytanie:

"(11) Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; (12) nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie. (13) Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa. (14) I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech; "

.




Dzis sluchałem tego listu.....
I zrozumualem.....

Apostoł jednak miał dobry plan.


Widze ze fundamentem lokalnego kościoła byla jednak rodzina....

Dziś naginamy ...bo kościół odszedł zabardzo od tego modelu w budowanie instytucji z freelancerami.
... Cos jest nie tak.


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 06 gru 2017, 14:54

Yoko pisze:Chętnie bym zdefiniowała słowo "nauczać", bo jeżeli kobieta mówi kazanie 25 minutowe, które jest zachętą i świadectwem, nie wchodząc w teologiczne wykładanie Słowa Bożego, nie pouczając ani nie wykładając to jest to niebiblijne, bo stoi i trzyma mikrofon? Gdzie kończy się linia zachęcania i składania świadectwa a gdzie zaczyna się linia nauczania? Czy już sam fakt, że postawiła nogę na podwyższeniu dyskwalifikuje? Czy może to, że zajmuje czas w czasie części nazwanej przez nas "kazaniem", mimo, że to o czym mówi kazaniem nie jest?


14 rozdział 1 Listu do Koryntian:
"Jak we wszystkich zborach świętych (34) niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i zakon mówi. (35) A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów; bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić."

Jak widać, owo "trzymanie mikrofonu" również jest niezgodne z Pismem. Kobieta nie może:
1. Nauczać innych mężczyzn.
2. Przemawiać publicznie w zgromadzeniu, co obejmuje też "dzielenie się", "składanie świadectwa", "zachęcanie" itp.

Kobiecie wolno, a wręcz powinna ona:
3. Nauczać inne kobiety, jak kochać i być uległymi wobec swoich mężów.

Pogrubione przez ciebie (Binlijny) fragmenty odczytuje jako wyraźne zaznaczenie, że kobiecie nie zostało dane "granie pierwszych skrzypiec", funkcja pastorska zarezerwowana jest dla mężczyzn. Ale zastanawia mnie wyżej przedstawiona kwestia.


Zacytowany przeze mnie fragment mówi o nauczaniu.

Mimo, że prawdy Biblijne są uniwersalne, nie można zaprzeczyć temu, że:
1. Apostoł Paweł mówił o porządku nabożeństwa, w czasie kiedy kobiety nie potrafiły pisać ani czytać, mniej się orientowały w filozofii oraz prawie, przeważnie też nie znały sztuki retoryki, przez co nie wiedziały o czym była na zebraniach mowa. Przeszkadzały i przerywały zgromadzenie, a więc całkowicie uzasadnione dla mnie jest nakaz, aby pytały mężów w domu, jeżeli czegoś nie wiedziały.


To samo tyczyło się mężczyzn. Szkoły nie były powszechne, zaś większość pierwszych chrześcijan pochodziła z nizin społecznych. Poza tym Paweł odnosi swój zakaz do zakonu, czyli Prawa Mojżeszowego i ustanawia ten zakaz powszechnym, pisząc: "jak we wszystkich zborach".

Zważywszy na nieznajomość Pisma przez kobiety, herezje szerzące się w efeskich kościołach za sprawą nieumiejętnych nauczycieli, zakaz Pawła wydaje się jak najbardziej właściwy. Ale czy w świetle dostępnej dla kobiet wiedzy również jest to aktualne? Czy przypadkiem ten zakaz nauczania nie był tylko doraźnym rozwiązaniem zaś długotrwałym zachęta "niech się uczą" (1 Tym.2:11)?


Nie był. Kościoły, które złamały ten zakaz współcześnie (anglikański, luterański, kalwiński), pogrążyły się w ciemnościach.

Paweł odwołując się do porządku stworzenia moim zdaniem broni tezy o uległości kobiet w dziedzinie sprawowania funkcji pasterskich.


Jesteś w błędzie. Tam jest mowa o nauczaniu, a nie pasieniu dusz.

We wcześniejszych listach apostoła także porównywano cały kościół z Ewą. Mało dla mnie prawdopodobne jest, że Paweł stosuje tą ilustrację do wszystkich kobiet wszech czasów bo gdyby tak było, to dałby do zrozumienia, że kobiety łatwiej da się zwieść od mężczyzn,


Tak jest, ponieważ kobiety są matkami i mają cechy matczyne. Matka przygarnia, akceptuje i nigdy nie odrzuca. Jeśli jakaś kobieta nabrałaby cech pozwalających na walkę z heretykami i obronę zboru przed zwiedzeniem, to z pewnością nie chciałbym, aby była moją matką, a już na pewno nie żoną.

zaś ilustracja, której użył w 2 Kor 11:3 utraciłaby swą wymowę. Co więcej, miejscowi fałszywi nauczyciele byli przecież mężczyznami (1 Tym.1:20; 2 Tym 2:17)


To tak jakby powiedzieć, że Toyota jest bardziej awaryjna niż Maserati, ponieważ zanotowano 13 tysięcy usterek Toyoty, a tylko 7 Maserati. Problem polega na tym, że po polskich drogach jeździ zaledwie kilkanaście sztuk Maserati. Natomiast w pierwszym roku użytkowanie 80% Maserati odnotowuje usterkę. To co w końcu jest bardziej awaryjne?

Skoro w przeszłości prawie wszyscy mężczyźni byli nauczycielami, to wiadomo, że fałszywi nauczyciele też musieli być mężczyznami. Problem polega na tym, że tylko część mężczyzn zwodzi, podczas gdy prawie wszystkie kobiety nauczają głupot.

Jezus nie zganił Marii za zajęcie "pozycji" ucznia. hmmm.....


A czy dziś ktoś gani? Kobiety nie mogą nauczać. Mogą i powinny uczyć się. Chrześcijaństwo doprowadziło do znacznych swobód dla kobiet. To dzięki chrześcijaństwu kobiety mogą się uczyć, pracować i są traktowane na równi z mężczyznami.

Równouprawnienie kobiet, które dało chrześcijaństwo, nie oznacza jednak prawa do pełnienia tych samych ról zawsze i wszędzie. Mężczyźni nie mogą rodzić dzieci, mimo że są równi kobietom. Kobiety nie mogą nauczać w Kościele, mimo że są równe mężczyzną.

Jednak szatan po staremu pyta: "Czy na pewno Bóg powiedział..."


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: kontousunięte1 » 06 gru 2017, 15:14

biblijny pisze:Skoro w przeszłości prawie wszyscy mężczyźni byli nauczycielami, to wiadomo, że fałszywi nauczyciele też musieli być mężczyznami. Problem polega na tym, że tylko część mężczyzn zwodzi, podczas gdy prawie wszystkie kobiety nauczają głupot.

Kobiety NIE nauczają głupot, bo dopuszczenia kobiet do nauczania praktycznie nie ma.
Wszystkimi herezjami, nauczaniami zwodniczymi i zwodzicielskimi należy obciążyć tylko i wyłącznie mężczyzn.
I to na przestrzeni dziejów.
Yoko ma rację. Kobiety były i są wykorzystywane przez mężczyzn. Trzymano je z dala od nauki i wymagano jedynie posłuszeństwa. Taka niewolnica i darmowa siła robocza. A jak już co mądrzejsza się trafiła to - czarownicę utopić lub spalić. Teraz mamy to co mamy. Co nauczyciel to inna wykładnia Pisma i każdy ma rację. Słuchać was, a diabłu duszę oddać to zupełnie to samo. Nawet na forum, gdzie jest garstka ludzi każdy swoje mądrości przemyca, a jak się jakaś kobieta mądrzej od was odezwie to się ją banami częstuje - taka współczesna forma stosu.
Nawet między sobą, panowie nauczyciele, nie umiecie się dogadać co do jednej wykładni i zwalczacie się nawzajem. A baby mają milczeć.
No, nie te czasy.

Jak facet zaczyna głupoty opowiadać, to kobieta ma wręcz obowiązek zamknąć mu gębę.
Nic dobrego nie wynikło w żadnej dziedzinie życia z męskiego przywództwa.


breath
Posty: 132
Rejestracja: 14 mar 2017, 19:51
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
O mnie: osiem lat temu nawrocenie i chrzest
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: breath » 06 gru 2017, 19:07

Efendi pisze:
biblijny pisze:2. Przemawiać publicznie w zgromadzeniu, co obejmuje też "dzielenie się", "składanie świadectwa", "zachęcanie" itp.

Czyli jak jest chrzest to tez nie moze powiedziec swiadectwa? Bo jest za glupia? ;) Paranoja. Potem dochodzi do takich absurdow jak w pewnym zborze gdzie kobiety nawet ogloszenia musza mowic spod "sceny" bo nie moga stac za kazalnica :oops

Gdy bylem w Skandynawii to nawet u baptysow mozna spotkac kobiety gloszace i jakos sobie radza tamtejsi baptysci i o dziwo nie przerodzilo sie to w ordynacje lesbijek :)

Tez nie jestem feministka :D

Zgadzam sie z toba.Ja mowilam swoje swiadectwo przed chrztem.Tak i z podestu i do mikrofonu.Przed calym zborem i nie bylam na to za glupia przeciwnie zachecano mnie do tego i jakos wynikiem tego nie bylo zgorszenie a wrecz przeciwnie.Moj syn byl na moim chrzcie i nigdy nie zapomne tego co mi powiedzial. Jestem dumny z ciebie mamo tak brzmialy jego slowa.Ale ja mam to szczescie ze trafilam do zboru ktory ma ogarnietego pastora i starszych.A swiadectwa u nas sa co niedziele i kobiety na rowni z mezczyznami je mowia.A takie swiadectwa sa tez zacheta.Nijak nie potrafie zrozumiec czemu niektorzy jak biblijny tak bardzo je deprecjonuja. Kobiety i ich swiadectwa.Czy wg niego kobiey maja byc tylko elementem scenograficznym najlepiej gdy sa zawiniete w chusty i bezksztaltne ciuchy.Milczace i... nikomu niepotrzebne.A najlepiej jakby ich wogole nie bylo.To nie pytanie do ciebie.Tak mi sie troche nazbieralo po przeczytaniu biblijnego.I dlatego ze sie z nim nie zgadzasz.


breath
Posty: 132
Rejestracja: 14 mar 2017, 19:51
wyznanie: Kościół Chrystusowy w RP
O mnie: osiem lat temu nawrocenie i chrzest
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: breath » 06 gru 2017, 20:02

Efendi pisze:No dla mnie to jest przegięcie. I dochodzi do takich wlasnie karykaturalnych sytuacji ze kobieta mowi spod sceny ;) A ambona to jak miejsce najswietsze w Swiatymi Jerozolimskiej gdzie tylko arcykaplan mogl wchodzic :D

Powtarzam jestem w normalnym zborze.Wydawalo mi sie to oczywiste poki nie poczytalam tego tam... nie napisze nicka bo nie chce dostac bana.Coz u nas nie ma ambony a podium nie jest nijak swiete.A podium to jest otwarte dla wszystkich ktorych Duch Swiety prowadzi. A raczej zbor jest otwarty i normalny. Pozdrawiam.


Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 06 gru 2017, 20:16

kontousunięte1 pisze:Kobiety NIE nauczają głupot, bo dopuszczenia kobiet do nauczania praktycznie nie ma.
Wszystkimi herezjami, nauczaniami zwodniczymi i zwodzicielskimi należy obciążyć tylko i wyłącznie mężczyzn.


Przykładów nauczających wbrew Biblii kobiet jest mnóstwo, że wspomnę tylko: Joyce Meyer, Ellen White, a w Polsce ks. Wiera Jelinek, pastor Joanna Kmiecik, kapłanki kościoła mariawitów i tysiące innych.

Kobiety były i są wykorzystywane przez mężczyzn. Trzymano je z dala od nauki i wymagano jedynie posłuszeństwa. Taka niewolnica i darmowa siła robocza.


Kult maryjny w Kościele katolickim wskazywałby na coś innego.

A jak już co mądrzejsza się trafiła to - czarownicę utopić lub spalić.


Królowa Bona Sforza, car Katarzyna Wielka itd.

Nic dobrego nie wynikło w żadnej dziedzinie życia z męskiego przywództwa.


Najwybitniejszym przywódcą wszechczasów był Pan Jezus Chrystus.
Módl się o swoje nawrócenie.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 06 gru 2017, 20:26

breath pisze:Zgadzam sie z toba.Ja mowilam swoje swiadectwo przed chrztem.Tak i z podestu i do mikrofonu.Przed calym zborem i nie bylam na to za glupia przeciwnie zachecano mnie do tego i jakos wynikiem tego nie bylo zgorszenie a wrecz przeciwnie.


Przykro mi, że trafiłaś do społeczności idącej raczej z duchem tego świata, niż trzymającej się wiernie Słowa Bożego.

Moj syn byl na moim chrzcie i nigdy nie zapomne tego co mi powiedzial. Jestem dumny z ciebie mamo tak brzmialy jego slowa.


W zborach Pańskich obowiązuje zasada "Sola Scriptura", co znaczy "Tylko Pismo". Oznacza to, że prywatna opinia Twojego syna nie ma przy rozstrzyganiu kwestii wiary i życia żadnego znaczenia.

Ale ja mam to szczescie ze trafilam do zboru ktory ma ogarnietego pastora i starszych.


Słowo Boże ukazuje tych ludzi w innym świetle.

Czy wg niego kobiey maja byc tylko elementem scenograficznym najlepiej gdy sa zawiniete w chusty i bezksztaltne ciuchy.Milczace i... nikomu niepotrzebne.A najlepiej jakby ich wogole nie bylo.


Kobieta jest równa mężczyźnie. Została stworzona, aby być niezastąpioną pomocą dla mężczyzny. Wspierać go i umacniać. Kobieta jest też rodzicielką, daje życie nowemu pokoleniu. Bóg użył kobietę, aby na świat mógł przyjść Zbawiciel. Kobiety służą również w zborze Pańskim: głoszą Ewangelię, pełnią służbę diakonis. Bez nich zbór nie mógłby istnieć.

Okrywanie włosów i szyi w domu modlitwy jest dobrym i biblijnym zwyczajem. Nawet córka Pana prezydenta Andrzeja Dudy okryła głowę, gdy składała wizytę papieżowi. Dom modlitwy jest domem skupienia i piękne kobiety mają w zwyczaju okrywać się, gdy do niego zmierzają. Nie jest to jednak wymóg absolutny: jeśli jakaś siostra chce obstawać przy swoim i epatować swoim pięknem nawet w czasie modlitwy - niech to robi. My jednak takiego zwyczaju nie mamy.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: kontousunięte1 » 06 gru 2017, 20:30

biblijny pisze:
kontousunięte1 pisze:Kobiety NIE nauczają głupot, bo dopuszczenia kobiet do nauczania praktycznie nie ma.
Wszystkimi herezjami, nauczaniami zwodniczymi i zwodzicielskimi należy obciążyć tylko i wyłącznie mężczyzn.


Przykładów nauczających wbrew Biblii kobiet jest mnóstwo, że wspomnę tylko: Joyce Meyer, Ellen White, a w Polsce ks. Wiera Jelinek, pastor Joanna Kmiecik, kapłanki kościoła mariawitów i tysiące innych.

Kobiety były i są wykorzystywane przez mężczyzn. Trzymano je z dala od nauki i wymagano jedynie posłuszeństwa. Taka niewolnica i darmowa siła robocza.


Kult maryjny w Kościele katolickim wskazywałby na coś innego.

A jak już co mądrzejsza się trafiła to - czarownicę utopić lub spalić.


Królowa Bona Sforza, car Katarzyna Wielka itd.

Nic dobrego nie wynikło w żadnej dziedzinie życia z męskiego przywództwa.


Najwybitniejszym przywódcą wszechczasów był Pan Jezus Chrystus.
Módl się o swoje nawrócenie.

Zacznę od końca, bo ... padłam ze śmiechu. To jeszcze mnie uświadom na twoją czy innego "nauczyciela" wykłądnię mam się nawrócić? Bo z Panem Jezusem jestem blisko od wielu lat.
Nazwać Jezusa - Boga,, Syna Bożego ... "przywódcą" to urąganie Mu. Chcesz powiedzieć, że On jest przywódcą takich oszołomów jacy w historii dawali czadu, mordując miliony?
Jak już brak argumentów to mi carycę Katarzynę przywołujesz? :eek: Czy ona była chrześcijańską nauczycielką? Nie ośmieszaj się. Faceci rządzą, ustawiają świat, który jest od wieków pogrążony w bagnie.
Kult maryjny? Co ma wspólnego z moim wpisem?
No, tak. Te 4 nazwiska kobiet, na które się powołujesz.... a na drugiej szali tysiące kłócących się panów - naszych "pasterzy - nauczycieli". Wiesz, Ellen W. nie była żadną nauczycielką. To chora osoba, wykorzystana przez panów adwentystów. O J>Mayer słyszałam, ale nie umiem się odnieść, bo tylko z forumowych dyskusji wiem, że to jakaś zwodzicielka. Pozostałe dwa nazwiska są mi obce.
Co chciałeś tym udowodnić? Jak dla mnie - sam potrzebujesz pilnie nawrócenia. Już ci na to kiedyś zwrócono uwagę.


Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: nadrozd » 06 gru 2017, 20:55

Kiedys slyszalem od wierzacej osoby miej wiece taka wizje ze w ten sposob wygladały relacje miedzy maria magdalena i 12 apostołami ;)
Ze kobiety pracowały a apostoliwie robili cala reszte ;)
https://www.youtube.com/watch?v=CHPDG0IuOBA

Problem w tym ze to raczej tylko wyobeażnia tej osoby....
Patrzacej przez swoj swiatopogląd i dopasowywujacej do niego to co czyta :(


Ten fragment ze kobietom nie wolno nauczac i wynosic sie nad meżów... Raczej sugeruje ze chodziło o zony biskupów meżów jednej żony.... Raczej rola męza bylo pilnowanie i nauczanie kościoła.


Kazanie to świadectwo nie nauczanie czesto.
I jak mąż lub pastor prosi o takie kazanie... Lub świadectwo. Bo sam wie ze Ona to zrobi lepiej niż on.
Pozatym wie co powie bo są razem od wielu lat...

To kobieta ma odmówić ?
Czy taka odmowa bedzie wynoszeniem sie nad męża
?
Troche głupio wygląda jak facet mówi za żone... I zastanawia sie czy nie piwiedział z jej historii za dużo...i w domu dostanie baty.... A tak czasem ;)

Napewno nie może byc tak jak na filmiku ze faceci bimbaja a kobieta sama ma ogarnać sprawy całego domu.... Bo taki faceci to nie meżczyzni tylko eklezja trutni ;)

Pozdrawiam wszystkie pracowite siostry nie tylko zakonne :)


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: biblijny » 06 gru 2017, 21:03

kontousunięte1 pisze:To jeszcze mnie uświadom na twoją czy innego "nauczyciela" wykłądnię mam się nawrócić? Bo z Panem Jezusem jestem blisko od wielu lat.


Powinnaś podążyć za wykładnią tego nauczyciela, które nauczanie jest zgodne z przesłaniem Pisma Świętego. To właśnie Biblia jest papierkiem lakmusowym, za pomocą którego rozstrzygamy, czy jakaś nauka jest prawdziwa, czy zwodnicza.

Nazwać Jezusa - Boga,, Syna Bożego ... "przywódcą" to urąganie Mu. Chcesz powiedzieć, że On jest przywódcą takich oszołomów jacy w historii dawali czadu, mordując miliony?


Pan Jezus Chrystus jest Bogiem, Panem i Królem. Królowanie to pewna forma przywództwa.
Chrystus jest Królem nie tylko pobożnych, ale też bezbożników. Powiedział do Piłata: "Nie miałbyś władzy nade mną, gdyby nie została ci dana z nieba". Oznacza to, że również niegodziwcy mają swobodę działania dzięki dopustowi Bożemu.

Jak już brak argumentów to mi carycę Katarzynę przywołujesz? :eek: Czy ona była chrześcijańską nauczycielką?


Nie nie była. Była jednak wybitnym przywódcą. To między innymi za jej sprawą dokonał się rozbiór Polski. Przykład ten przywołałem, aby pokazać, że nie masz racji, twierdząc, że nie było w historii przykładów kobiet, które w męskim świecie osiągnęły sukces. Jak widzisz ów męski świat pozwolił na oszałamiający sukces wielu kobietom.

Co chciałeś tym udowodnić?


W zasadzie niczego nie udowadniam. Poświęcam swój prywatny czas, aby dostarczać rzetelnych informacji zbłąkanym duszom, które "przesiadują" w Internecie. Mam nadzieję, że te informację również Tobie pomogą. Potrzebujesz bowiem, jak każdy z nas, Bożej formacji i przemiany własnego "ja". W tej chwili jesteś w fazie buntu. Nie wiem, z czego to wynika. Być może jakiś mężczyzna Cię skrzywdził w przeszłości, a być może po prostu kościół, do którego przynależysz, nie wykłada właściwie prawd Bożych. Nic jednak straconego. Jeśli dołożysz starań, możesz wyzwolić się z goryczy, która Cię trapi.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
Yoko
Posty: 60
Rejestracja: 13 wrz 2017, 18:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: Yoko » 06 gru 2017, 21:20

Wiesz Biblijny, problem pojawia się w momencie kiedy argumentując swoją wypowiedź odnoszę się do poszczególnych wersetów, tradycji żydowskiej, problemów pierwszego kościoła, sięgam do komentarzy biblijnych i analizuję greckie słowa, podczas gdy ty kontrargumentujesz swoimi subiektywnymi odczuciami i uogólnieniami typu:

biblijny pisze: Jeśli jakaś kobieta nabrałaby cech pozwalających na walkę z heretykami i obronę zboru przed zwiedzeniem, to z pewnością nie chciałbym, aby była moją matką, a już na pewno nie żoną.
(...)
Problem polega na tym, że tylko część mężczyzn zwodzi, podczas gdy prawie wszystkie kobiety nauczają głupot.
(...)


Mnie subiektywne odczucia nie interesują.

biblijny pisze:Kościoły, które złamały ten zakaz współcześnie (anglikański, luterański, kalwiński), pogrążyły się w ciemnościach.


Nie, kościoły te nie pogrążyły się w ciemnościach z powodu nauczania kobiet, ale pomału zaczęły odchodzić od podstawowych praw Ewangelii, w których Jezus pomału przestawał być w centrum. Problem ten jest bardzo złożony i wiele czynników się na niego złożyło, dlatego zwalanie winę na kobiety jest manipulacją i marną próbą udowodnienia swojej racji.

biblijny pisze:Jak widać, owo "trzymanie mikrofonu" również jest niezgodne z Pismem. Kobieta nie może:(...)
2. Przemawiać publicznie w zgromadzeniu, co obejmuje też "dzielenie się", "składanie świadectwa", "zachęcanie" itp.

Kobiecie wolno, a wręcz powinna ona:
3. Nauczać inne kobiety, jak kochać i być uległymi wobec swoich mężów.


W Nowym Testamencie greckie słowo tłumaczone jako pozwalam pojawia się zwykle w kontekście zezwalania komuś na robienie tego, czego dana osoba pragnie. Paweł mógł tutaj mówić o jakieś realnej, konkretnej sytuacji, w której kobiety w Efezie naprawdę pragnęły nauczać. Uczyć - Paweł używa formy czasownika greckiego słowa, które wyraża proces i częściej bywa tłumaczone jako "bycie nauczycielem" Także idąc twoim tokiem myślenia, NIE, NIE WOLNO, kobietom nauczać ani dzieci ani innych kobiet ponieważ NAUCZANIE to NAUCZANIE, a z tego co wiem Paweł nie sprecyzował "nie wolno kobiecie zabierać głosu, z wyjątkiem kiedy mówi do dzieci i innych kobiet". Więc wybacz, ale to co napisałam w poprzednim poście jest dla mnie bardziej spójne z całością całego Pisma Świętego niż twoja teoria, która po prostu się nie trzyma.

Tak jak pisałam: Paweł odwołując się do porządku stworzenia moim zdaniem broni tezy o uległości kobiet w dziedzinie sprawowania funkcji pasterskich. We wcześniejszych listach apostoła także porównywano cały kościół z Ewą. Mało dla mnie prawdopodobne jest, że Paweł stosuje tą ilustrację do wszystkich kobiet wszech czasów bo gdyby tak było, to dałby do zrozumienia, że kobiety łatwiej da się zwieść od mężczyzn, zaś ilustracja, której użył w 2 Kor 11:3 utraciłaby swą wymowę. Z tego co wiem, raczej apostoł Paweł by sobie nie przeczył.

biblijny pisze:Zacytowany przeze mnie fragment mówi o nauczaniu.


Nie, nie tylko. Fragment ten mówi o tym, że Paweł zabrania kobietom pełnić funkcje kierujące mężczyznami w kościele. To starsi mieli być tymi, którzy przewodzą zgromadzeniu. Bóg uczynił kobietę po tym jak uczynił mężczyznę aby była dla niego odpowiednią pomocą. W upadku widoczne jest potwierdzenie boskiego planu stworzenia. Ewa z natury nie miała być osobą decydującą i podejmującą się odpowiedzialności.

Więc jeszcze raz zaznaczę, że apostoł Paweł mówił o porządku nabożeństwa, w czasie kiedy kobiety nie potrafiły pisać ani czytać, mniej się orientowały w filozofii oraz prawie, przeważnie też nie znały sztuki retoryki, przez co nie wiedziały o czym była na zebraniach mowa. Przeszkadzały i przerywały zgromadzenie, a więc całkowicie uzasadnione dla mnie jest nakaz, aby pytały mężów w domu, jeżeli czegoś nie wiedziały.

A teraz już nie zadam pytania ale napiszę: W świetle dostępnej dla kobiet wiedzy uważam, że zakaz nauczania był tylko doraźnym rozwiązaniem zaś długotrwałym zachętą było "niech się uczą" (1 Tym.2:11).

Jezus nie zganił Marii za zajęcie "pozycji" ucznia, który przygotowywany był do głoszenia i nauczania.

Jezus nie zganił, a ty ganisz. Resztę już dopowiedzieli moi przedmówcy.


Gdyż Słowo o krzyżu a jest głupstwem dla tych, którzy giną, dla nas jednak, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. 1 Kor.1:18
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 786
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: kobiety a nauczanie

Postautor: diedmaroz » 06 gru 2017, 21:35

Joanna Kmiecik jest ordynowaną pastorką? A więc mój Kościół ordynuje kobiety? Czy jest pastorką tylko z nazwy, a głosi mimo to? Ktoś wie?


17:20-21
A nie tylko za nimi proszę, lecz i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie;
Aby wszyscy byli jedno, jak ty, Ojcze, we mnie, a ja w tobie, aby i oni byli w nas jedno, aby świat uwierzył, że ty mnie posłałeś.

Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 17 gości