Strona 1 z 1

Re: Zakochanie

: 28 sie 2018, 10:20
autor: KAAN
Współczuję ci twojego problemu, wiem że zdajesz sobie sprawę że związek z niewierzącym jest złą drogą dla zbawionego człowieka. Od razu dźwięczy mi w uszach Słowo:

II List do Koryntian 6:14 Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?


To wielki problem w zborach Bożych, znam wiele przypadków podobnych do twojego; różnie się to skończyło, jedne źle - osoba odeszła od wiary, drugie dobrze - małżonek po latach nawrócił się. W obu przypadkach cierpień było zawsze wiele dla męża i żony. Teraz także od czasu do czasu dowiaduję się o skandalach związanych z faktem niewierzącego małżonka, co objawia się czasami o wielu latach małżeństwa. Dość często zdarza się, że następuje "cudowne nawrócenie" osoby zauroczonej wierzącym człowiekiem i po latach okazuje się ze to "nawrócenie" było grą nastawioną na zdobycie chłopaka czy dziewczyny jako małżonka. Gorące uczucia z czasem mijają i kiedy dochodzi do kryzysu życie takich małżeństw się wali z wielkim hukiem i olbrzymimi cierpieniami, nie tylko dwóch osób, ale też dzieci, społeczności zbawionych, rodziny i znajomych.
Wołaj w modlitwie do Pana Boga o pomoc i właściwą decyzję i działania. Pomoc może być tylko o Niego, wsłuchaj się w głos Ducha.

Re: Zakochanie

: 28 sie 2018, 13:22
autor: Michał
Skoro widzisz, że nawet według świeckich kryteriów ta znajomość nie ma sensu, to... daj sobie spokój. Wiem, że "łatwo powiedzieć", ale im później, tym trudniej i boleśniej będzie.

Ja akurat w okolicach mojego chrztu poznałem nienawróconą dziewczynę w której bardzo szybko intensywnie się zauroczyłem. A że po nawróceniu, chrzcie człowiek jest trochę na haju, to oczywiście zacząłem sobie podświadomie wmawiać, że "Bóg to jakoś wyprostuje". Ona była od początku niezainteresowana, ale nie chciała bądź nie potrafiła jednoznacznie dać tego do zrozumienia. Efekt? Straciłem półtora roku na bezperspektywiczne zauroczenie (a mógłbym w tym czasie choćby zainteresować się kimś innym).

Co gorsza "poznaj kogoś w zborze" może niczego nie rozwiązywać. Znajomy był w związkach z dwoma dziewczynami poznanymi w kręgach kościelnych i raczej źle na tym wyszedł. Niestety, to że poznajemy jakąś osobę w gronie chrześcijan nie gwarantuje, że będzie ona bezinteresowna i stabilna emocjonalnie.

Mam wrażenie, że osoby które nawracają się jako samotne maja najtrudniej, by kogoś poznać. Jak ktoś nawraca się będąc w małżeństwie - wiadomo. A osoby z rodzin wierzących od najmłodszych lat jeżdżą na obozy chrześcijańskie, potem konferencje i potem się znają, nawet jeśli są z innych miast, potem związki między nimi są naturalne.

Re: Zakochanie

: 28 sie 2018, 22:38
autor: Noemi
mamy modlić się o naszych nieprzyjaciół , może zacznij od tego

pytania pomoc randka