Modlitwa do Maryi

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Awatar użytkownika
izaak1989
Posty: 24
Rejestracja: 30 kwie 2018, 09:22
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Modlitwa do Maryi

Postautor: izaak1989 » 26 lis 2020, 21:56

Od jakiegoś czasu zacząłem regularnie czytać Biblię, przeczytałem Stary i Nowy Testament, zaznaczałem wszystkie najważniejsze fragmenty. Robię notatki a teraz czytać kolejny raz. Uczestniczyłem w nabożeństwie w kościele chrześcijan baptystów, obecnie słucham nabożeństw przez internet, czytam literaturę duchową głównie z nurtu baptystycznego i reformowanego. Podczas jednej z modlitw w domu mojej żonie nie spodobało się to że nie odmówiłem modlitwy ,,Zdrowaś Maryjo" była bardzo oburzona. Powiedziała że całe życie modliłem się do Maryi a teraz nagle przestaję ? Dodała że daję dziecku zły przykład i źle się to dla nas skończy - mówiąc to miała na myśli że dosięgnie nas jakieś nieszczęście, kara od Boga. Z kart Biblii wiem o tym że jedynym pośrednikiem do Boga jest Jezus Chrystus, po głębszej analizie tekstu biblijnego ciężko mi teraz ułożyć sobie w głowie kult maryjny. Nie chcę się przez to kłócić ale nie wiem jaki można zastosować tu konsensus. Czy ktoś miał podobne sytuacje ? Najgorsze jest to że to wywołuje u niej taki strach że może naszą rodzinę z tego powodu spotkać coś złego, skąd taka fobia?
Pozdrawiam


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19444
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: KAAN » 26 lis 2020, 23:02

Radzę ci konsekwentnie modlić się do Pana Boga, Pana Jezusa, tylko do samego Boga, uświadom żonie, że Pan Jezus jest prawdziwym jedynym Bogiem, tym samym co Ojciec i Duch Święty i że tak samo wierzą katolicy. A także to, że nie robisz nic złego modląc się do Pana Jezusa, może to coś zmieni w postrzeganiu modlitwy przez żonę?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
izaak1989
Posty: 24
Rejestracja: 30 kwie 2018, 09:22
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: izaak1989 » 27 lis 2020, 13:41

Będę konsekwentny i mam nadzieję że z czasem uda mi się przekonać żonę do tego co jest napisane w Biblii.


Pankracy
Posty: 137
Rejestracja: 11 gru 2018, 09:44
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: Pankracy » 27 lis 2020, 18:54

To nic dziwnego że żona się boi, w końcu dla katolików Maria jest na pierwszym miejscu :)


Awatar użytkownika
izaak1989
Posty: 24
Rejestracja: 30 kwie 2018, 09:22
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: izaak1989 » 27 lis 2020, 19:46

Dzisiaj odbyliśmy dłuższą rozmowę i zdawała mi mnóstwo pytań i czasami nie wiedziałem co odpowiedzieć :-P Pytała głównie o sakramenty, bo skoro ich nie ma to nasz ślub jest nieważny. I co ma cementować nasz związek? Co , przysięgą małżeńską przed Bogiem ? Dlaczego chrzest dzieci nie jest ważny? A co z dziećmi i rodzinami w czasach apostolskich, przecież wtedy na pewno chrzest przyjmowały rodziny a wraz z nimi dzieci. I co jest złego w modlitwie,, Zdrowaś Maryjo" ? Że jest święta i błogosławiona? Co z tyloma potwierdzonymi objawieniami i cudami.. powiedziałem że to dziwne że Maryja wybierała tylko dzieci a Bóg wybierał dorosłych mężczyzn na proroków no może Samuel. A moja żona na to bo dzieci są czyste i bezgrzeszne... I że kościoły protestanckie nie są idealne bo jest ich tak dużo i nie potrafią się ze sobą dogadać. I nie są tacy biblijni bo obchodzą święta tyłu Wielkanoc i Boże Narodzenie, noszą czapki mikołajowe i dekorują domy królikami wielkanocnymi. Ciężko...


Awatar użytkownika
believer
Posty: 591
Rejestracja: 28 kwie 2010, 08:11
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: z Milczącej Planety /Thulcandra/
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: believer » 28 lis 2020, 16:59

Jak czytam co piszesz, to przyszedł mi do głowy ten werset Filipian 1:6 Biblia Warszawska:
Mając tę pewność, że Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa Jezusa.
Widać, że Bóg rozpoczął w Tobie dzieło swe. Módl się aby żona przejrzała, a po ludzku doradzając, to skup się na jednym konkretnym temacie do przedyskutowania, zobacz co Biblia mówi na ten temat i trzymaj się Biblii i jednego tematu, drugi temat następnym razem.
Modlitwa do Marii to modlenie się do człowieka, zamiast do Boga i grzech wzywania umarłych.

Polecam kazanie Mariana Biernackiego Namiar na pastwisko https://www.youtube.com/watch?v=vf9exvWyBXU
Jest trochę w tym temacie. Pozdrawiam :D


"Hier stehe ich, ich kann nicht anders, Gott helfe mir, Amen" ;)
Awatar użytkownika
izaak1989
Posty: 24
Rejestracja: 30 kwie 2018, 09:22
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: izaak1989 » 28 lis 2020, 20:26

believer pisze:Jak czytam co piszesz, to przyszedł mi do głowy ten werset Filipian 1:6 Biblia Warszawska:
Mając tę pewność, że Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, będzie je też pełnił aż do dnia Chrystusa Jezusa.
Widać, że Bóg rozpoczął w Tobie dzieło swe. Módl się aby żona przejrzała, a po ludzku doradzając, to skup się na jednym konkretnym temacie do przedyskutowania, zobacz co Biblia mówi na ten temat i trzymaj się Biblii i jednego tematu, drugi temat następnym razem.
Modlitwa do Marii to modlenie się do człowieka, zamiast do Boga i grzech wzywania umarłych.

Polecam kazanie Mariana Biernackiego Namiar na pastwisko https://www.youtube.com/watch?v=vf9exvWyBXU
Jest trochę w tym temacie. Pozdrawiam :D


Co miałeś na myśli w tym fragmencie ,,Módl się aby żona przejrzała, a po ludzku doradzając, to skup się na jednym konkretnym temacie do przedyskutowania, zobacz co Biblia mówi na ten temat i trzymaj się Biblii i jednego tematu, drugi temat następnym razem". ?


Awatar użytkownika
believer
Posty: 591
Rejestracja: 28 kwie 2010, 08:11
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: z Milczącej Planety /Thulcandra/
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: believer » 28 lis 2020, 22:22

1.Odnośnie żony aby przejrzała tzn. żeby zobaczyła, że zbawienie jest tylko w Chrystusie, nie ma innego imienia dającego zbawienie niż imię Jezusa, żeby zobaczyła, że tylko Pismo jest autorytetem no i żeby zobaczyła, że modlitwa do nieżyjącego człowieka jest czymś niewłaściwym, a oddawanie czci ludziom jest bałwochwalstwem. A warto się modlić o wsparcie Boże przy rozmowie jak się kogoś chce przekonać do Bożej prawdy, bo jest napisane, że jesteśmy współpracownikami Bożymi i możemy mówić, ale oczy i uszy naprawdę otwiera Bóg, czyli możesz się nagadać i to nic nie da, a innemu człowiekowi przekonanemu przez Boga wystarczy parę słów powiedzieć i od razu to pojmuje.

2. Napisałeś, że w rozmowie z żoną poruszyłeś wiele tematów i spraw i to jest ok, ale zauważyłem, że jak chce się z kimś dyskutować, to najlepiej wybrać sobie jakiś jeden temat na jedną rozmowę np. "co Biblia mówi o Marii", poczytać sobie na ten temat w Biblii, można poczytać w historii Kościoła i potem tego tematu się trzymać i tylko na ten temat rozmawiać. Na kolejną rozmowę można sobie wybrać temat np. sakramentów i tego się trzymać, bo zauważyłem, że jak rozmawiałem ze Świadkami to jak im się ich pokaże w Biblii wersety, które są niezgodne z ich nauką, to momentalnie unik stosują i na inne tematy zaraz przechodzą, czyli uciekają od rozmowy.
Nie wiem czy to jasne.


"Hier stehe ich, ich kann nicht anders, Gott helfe mir, Amen" ;)
Awatar użytkownika
izaak1989
Posty: 24
Rejestracja: 30 kwie 2018, 09:22
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: izaak1989 » 29 lis 2020, 18:29

believer pisze:1.Odnośnie żony aby przejrzała tzn. żeby zobaczyła, że zbawienie jest tylko w Chrystusie, nie ma innego imienia dającego zbawienie niż imię Jezusa, żeby zobaczyła, że tylko Pismo jest autorytetem no i żeby zobaczyła, że modlitwa do nieżyjącego człowieka jest czymś niewłaściwym, a oddawanie czci ludziom jest bałwochwalstwem. A warto się modlić o wsparcie Boże przy rozmowie jak się kogoś chce przekonać do Bożej prawdy, bo jest napisane, że jesteśmy współpracownikami Bożymi i możemy mówić, ale oczy i uszy naprawdę otwiera Bóg, czyli możesz się nagadać i to nic nie da, a innemu człowiekowi przekonanemu przez Boga wystarczy parę słów powiedzieć i od razu to pojmuje.

2. Napisałeś, że w rozmowie z żoną poruszyłeś wiele tematów i spraw i to jest ok, ale zauważyłem, że jak chce się z kimś dyskutować, to najlepiej wybrać sobie jakiś jeden temat na jedną rozmowę np. "co Biblia mówi o Marii", poczytać sobie na ten temat w Biblii, można poczytać w historii Kościoła i potem tego tematu się trzymać i tylko na ten temat rozmawiać. Na kolejną rozmowę można sobie wybrać temat np. sakramentów i tego się trzymać, bo zauważyłem, że jak rozmawiałem ze Świadkami to jak im się ich pokaże w Biblii wersety, które są niezgodne z ich nauką, to momentalnie unik stosują i na inne tematy zaraz przechodzą, czyli uciekają od rozmowy.
Nie wiem czy to jasne.


Believer wszystko jest jasne jak słońce :-) Jeszcze raz dziękuję ci za te cenne wskazówki.


Awatar użytkownika
MrSponge
Posty: 1599
Rejestracja: 26 lip 2013, 13:16
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: MrSponge » 30 lis 2020, 17:42

izaak1989 pisze:Od jakiegoś czasu zacząłem regularnie czytać Biblię (...). Uczestniczyłem w nabożeństwie w kościele chrześcijan baptystów, obecnie słucham nabożeństw przez internet, czytam literaturę duchową głównie z nurtu baptystycznego i reformowanego.

Dobry wybór. Baptyści w Polsce to zdrowa i biblijna nauka. "Krzywdy" Ci nie zrobią (biorąc pod uwagę wynalazki typu kościoły w hotelach, chrzty w wannie i inne takie jazdy ze "świętym śmiechem" na czele).
izaak1989 pisze:Podczas jednej z modlitw w domu mojej żonie nie spodobało się to że nie odmówiłem modlitwy ,,Zdrowaś Maryjo" była bardzo oburzona. Powiedziała że całe życie modliłem się do Maryi a teraz nagle przestaję ? Dodała że daję dziecku zły przykład i źle się to dla nas skończy - mówiąc to miała na myśli że dosięgnie nas jakieś nieszczęście, kara od Boga.

Cóż nie mam dobrych wieści. Będzie ciężko - wiem coś o tym. Żona się po prostu o Ciebie boi... :-/
izaak1989 pisze:Z kart Biblii wiem o tym że jedynym pośrednikiem do Boga jest Jezus Chrystus, po głębszej analizie tekstu biblijnego ciężko mi teraz ułożyć sobie w głowie kult maryjny. Nie chcę się przez to kłócić ale nie wiem jaki można zastosować tu konsensus. Czy ktoś miał podobne sytuacje ? Najgorsze jest to że to wywołuje u niej taki strach że może naszą rodzinę z tego powodu spotkać coś złego, skąd taka fobia?

Kult Maryjny jest jakby to ująć zgrabnie - dwojaki? Z jednej strony mamy kompletnie wypaczone pojęcie "pobożności Maryjnej" w rzymskim katolicyzmie. Doktryna rzymskokatolicka dot. Marii się "broni" o tyle, że jest spójna i wyraźnie stawia granice tego kultu. Praktyka jednak jest kompletnie z innej planety, wywyższająca Marię do praktycznie "jedynej nadziei" dla człowieka. Sam kościół rzymskokatolicki poza jakimiś wzmiankami w katechizmie (dot. granic tego kultu) nie robi nic lub praktycznie nic, aby zwalczać patologię, która narasta. Czasami mam wrażenie, że nawet sprzyja tej patologii...

Z drugiej strony mamy "pobożność Maryjną", która w ujęciu biblijnym jest wspaniałym świadectwem wiary i zaufania Bogu i Jego obietnicom. Taka pobożność jest w katolicyzmie rzymskim niezwykle rzadko spotykana (to są jakieś wyjątki kompletne chyba), ponieważ praktyka jaka jest wie każdy, kto miał coś do czynienia z rzymskim katolicyzmem. Maria niestety jest w centrum katolicyzmu rzymskiego - nie tyle w ujęciu zajmowania miejsca Boga, ale w ujęciu bycia "po drodze" jako orędowniczka i wstawienniczka u Boga. Dla tego do niej się wszyscy katolicy uciekają, bo ona "może więcej" niż zwykły katolik. :-/
izaak1989 pisze:Będę konsekwentny i mam nadzieję że z czasem uda mi się przekonać żonę do tego co jest napisane w Biblii.

Nie wiem czy wiesz z czym się będziesz mierzył. Z doświadczenia Ci mogę powiedzieć, że ilekroć rozmawiam z katolikami na temat wiary, mam do czynienia z ludźmi będącymi w kryzysie mniejszym bądź większym. Jest to kryzys autorytetu i kryzys wartości. Owa sytuacja jest spowodowana rozdźwiękiem pomiędzy tym co się do nich mówi w kościele, a tym jakie świadectwo za tymi słowami stoi. Jeżeli Twoi najbliżsi nie są w tej sytuacji, ale uparcie pozostają bezkrytyczni wobec katolicyzmu - to pozostaje Ci modlitwa i osobiste świadectwo w czynie, ponieważ nie przekonasz nikogo do zaufania Chrystusowi za pomocą własnych sił. Bóg jest sprawcą wiary i to On pociąga do Chrystusa - nie jest to dzieło człowieka.

Dodatkowo, każde istotne w tym kontekście stwierdzenie z Pisma Świętego może być przykryte doktryną i tradycją katolicką, która nadaje mu kompletnie inny wydźwięk. Przykładowo kult obrazów, miejsc świętych, relikwii, Marii właśnie czy inne rzeczy, które praktycznie "poróżnią" Was jeszcze mocniej. Biblia rysuje wyraźną granicę i dużo będzie od Ciebie zależało - gdzie ta granica przebiegnie, bo to Ty chcesz tę granicę rysować. Trudne to...
izaak1989 pisze:Dzisiaj odbyliśmy dłuższą rozmowę i zdawała mi mnóstwo pytań i czasami nie wiedziałem co odpowiedzieć :-P Pytała głównie o sakramenty, bo skoro ich nie ma to nasz ślub jest nieważny.

Znany i przerabiany temat. Twoja Żona się boi - musisz to zrozumieć.
Przecież każdy katolik Ci powie, że poszedłeś do "kociarzy" żeby sobie ogarnąć rozwód, nie? :puppyeyes:
izaak1989 pisze:I co ma cementować nasz związek?

Miłość naturalnie. A czym jest ta miłość? Odpowiedź w Piśmie.
izaak1989 pisze:Co , przysięgą małżeńską przed Bogiem ?

A co ma być - ważna. Wasz ślub byłby tak samo ważny gdyby był zawarty w USC. Każda zdrowa biblijna społeczność będzie małżonków z USC traktowała na równi z małżonkami "kościelnymi". Z tego co wiem, katolicy to mocno rozgraniczają. Cywilny - to nie ślub... No otóż mam złą wiadomość - to JEST ślub i JEST tak samo ważny jak ten w kościele. Przed Bogiem liczy się co innego, a nie papierek. Przypomnieć można też, że to nie kościół udziela ślubu, ale małżonkowie sobie go udzielają - kościół błogosławi.
izaak1989 pisze:Dlaczego chrzest dzieci nie jest ważny?

Są na forum całe tematy o chrzcie - poczytaj. Ogólnie rzecz ujmując są różne szkoły. Protestanci niektórzy też chrzczą dzieci.
Ja uważam, że taki chrzest byłby być może uzasadniony w czasie kataklizmu, wojny jakiejś czy np. prześladowań. W starożytnym Rzymie był czas, gdy śmiercią karano konwertytów. Między innymi był to powód chrzczenia dzieci. Nie znaczy, że to był jedyny powód dla którego chrzest dzieci się pojawił - bo tak, uwaga - on się w katolicyzmie POJAWIŁ, a nie był u jego zarania. Oczywiście doktryna katolicka już to tłumaczy inaczej...
izaak1989 pisze:A co z dziećmi i rodzinami w czasach apostolskich, przecież wtedy na pewno chrzest przyjmowały rodziny a wraz z nimi dzieci.

A co ma być? Tak być może było też, że dzieci przyjmowały chrzest, a niemowlęta czy przyjmowały? Trudno powiedzieć. Niemowlęta mogły być błogosławione, może ktoś je też "obmywał" w wodzie na znak jakiegoś błogosławieństwa, obmywane mogły być w tej wodzie, w której cała rodzina się chrzciła. Może to miało dla kogoś znaczenie? Wierzenia starożytnych pogan (Rzymian i nie tylko) są dla nas zagadką i obiektem badań historyków i archeologów. Ja bym nie wysnuwał zbyt daleko idących wniosków. Mamy XXI wiek i inne perspektywy. Rodziny dziś, a rodziny w starożytnym Rzymie to jakaś kompletna przepaść. Nie do porównania nie mówiąc o obyczajach, tradycji itd. itp.
izaak1989 pisze: co jest złego w modlitwie,, Zdrowaś Maryjo" ? Że jest święta i błogosławiona?
Pierwsza część to cytat z Pisma. Druga część to zwracanie się do stworzenia w modlitwie, a nie do Stwórcy. Co złego? A to, że kierujesz swoje oczy na coś, co staje pomiędzy Tobą a Chrystusem. Pomału ulegasz maryjnej otoczce. Skoro "Zdrowaś" nie jest takie złe, to może różaniec też? A jak różaniec, to może medalik? Może szkaplerz? Może pielgrzymka?
izaak1989 pisze:Co z tyloma potwierdzonymi objawieniami i cudami..

Nic. Cuda nie są wyznacznikiem naszej wiary. Cuda mogą być oszustwami. Ktoś, kto buduje swoją wiarę w Boga na bazie cudów - jest niestety oszukiwany. Cuda są też u protestantów i to jakie - ludzie ożywają, ludzie mają wydłużane nogi, ludzie wstają z wózków inwalidzkich, ludzie gadają językami obcymi, ludzie padają w duchu (jakimś duchu, nie wiem w jakim), ludzie jeszcze nie latają, chociaż w USA to może już i latali. Nawet widziałem jak jakiś pastor powalał ludzi mocą machania swoją kurtką czy coś... Komedia taka, że weź... :lmao:

Szatan potrafi przyjąć postać anioła światłości - to powinno wystarczyć żeby od "cudów" uciekać daleko.
izaak1989 pisze:powiedziałem że to dziwne że Maryja wybierała tylko dzieci a Bóg wybierał dorosłych mężczyzn na proroków no może Samuel. A moja żona na to bo dzieci są czyste i bezgrzeszne...

Nie tylko dzieci wybiera. Inna sprawa, że liczba "objawień" rośnie w ostatnim czasie w dziwnym połączeniu z rozwojem doktryn maryjnych. To ciekawa zależność jest... :hmm: Niestety dzieci nie są czyste i nie są bezgrzeszne. Przykro mi chociaż też bym chciał, żeby było inaczej - wszak to dzieci...
izaak1989 pisze:I że kościoły protestanckie nie są idealne bo jest ich tak dużo i nie potrafią się ze sobą dogadać.

Nawet się dogadują - nie wszystkie oczywiście, bo jest dużo mających wypaczoną naukę i głoszących herezje.
Niestety nie ma "idealnego" kościoła. Nikt chyba nie twierdzi, że u protestantów jest super i wszystko tip-top.
izaak1989 pisze: I nie są tacy biblijni bo obchodzą święta tyłu Wielkanoc i Boże Narodzenie, noszą czapki mikołajowe i dekorują domy królikami wielkanocnymi. Ciężko...

Ehhh... Co tu pisać. Ja już mam prezenty przygotowane. XP
Biada mi...? Wiem, że są "pogromcy choinek" i "inkwizytorzy mikołaja" - u nich pewnie jestem spalony. :-(


Dz 4:12 BW: I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Ga 2:16 BW: wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.
Zuzula25
Posty: 11
Rejestracja: 26 sty 2021, 02:20
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Modlitwa do Maryi

Postautor: Zuzula25 » 27 sty 2021, 12:33

izaak1989 pisze:Od jakiegoś czasu zacząłem regularnie czytać Biblię, przeczytałem Stary i Nowy Testament, zaznaczałem wszystkie najważniejsze fragmenty. Robię notatki a teraz czytać kolejny raz. Uczestniczyłem w nabożeństwie w kościele chrześcijan baptystów, obecnie słucham nabożeństw przez internet, czytam literaturę duchową głównie z nurtu baptystycznego i reformowanego. Podczas jednej z modlitw w domu mojej żonie nie spodobało się to że nie odmówiłem modlitwy ,,Zdrowaś Maryjo" była bardzo oburzona. Powiedziała że całe życie modliłem się do Maryi a teraz nagle przestaję ? Dodała że daję dziecku zły przykład i źle się to dla nas skończy - mówiąc to miała na myśli że dosięgnie nas jakieś nieszczęście, kara od Boga. Z kart Biblii wiem o tym że jedynym pośrednikiem do Boga jest Jezus Chrystus, po głębszej analizie tekstu biblijnego ciężko mi teraz ułożyć sobie w głowie kult maryjny. Nie chcę się przez to kłócić ale nie wiem jaki można zastosować tu konsensus. Czy ktoś miał podobne sytuacje ? Najgorsze jest to że to wywołuje u niej taki strach że może naszą rodzinę z tego powodu spotkać coś złego, skąd taka fobia?
Pozdrawiam


Wiesz to bardzo trudna droga do nawrócenia. Jak piszą wyżej jedynie modlitwa do Boga i Jezusa by mogli trafić do serca Twojej żony. O podaniu jej prawdy. Sama mam z tym problem bo też za pierwszym razem przekonywałam mamę by nie wierzyła ani nie modliła się do figurki Maryji. A ona swoje, i jeszcze mówiła że Maryja po nocach będzie mi się śnić. I co? Nie śni mi się. Co idę z nią na spacer a ona żegna się do figurki zwróciłam jej uwagę a ona swoje. Mój ojciec stoi na przekonaniu że coś jest albo i nie. Wczoraj cierpiałam z tego powodu że moja mama może nie być zbawiona skoro nawet takie argumenty do niej nie trafiają kocham ją bardzo ale jeżeli nic się nie zmieni to niestety... Ale będę się o nią modlić i o tatę też wgl o całą rodzinę. Dlatego rozmowy też powinny pomóc i cytowanie pisma.



Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości