Boże Narodzenie

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
derko
Posty: 1942
Rejestracja: 23 cze 2008, 20:57
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: derko » 04 gru 2013, 22:06

Święta już nie wiele mają z Bożego narodzenia. Na a do tego wiedza, że to data umowna… :puppyeyes:

Raczej to są święta choinki i św, Mikołaja, prezentów, itp. ;)

Nie mniej, mimo, wszechobecnej reklamy i zachęcania do niekontrolowanych zakupów ma swój urok.

Piękne jest to, ze w tym czasie rodziny są razem. Ta atmosfera ciepła, sytości, czasu dla siebie… 8-)


:)


3en
Posty: 204
Rejestracja: 20 lip 2013, 00:41
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: 3en » 06 gru 2013, 00:59

Ciekawe wasze podejścia :)

Ja pewnie pojadę do kogoś na święta po katolicku, ale będę szła prawdopodobnie do zielonych na nabożeństwo :)


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 06 gru 2013, 12:08

Ja tez jadę na swieta do rodziny ale szczrze mówiac mam mieszane uczucia co do tego blichtru z prezentami. Jakoś w czasie swiąt to mało się o Jezusie mówi , jakieś tam parę słów na początku wigilii a potem to Mikołaj ważniejszy. Można to potraktować nie jak święto religijne a rodzinne ale i tak to conajmniej dziwne.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Pan Piernik » 06 gru 2013, 13:53

derko
Prawda, że to data umowna.
Kilka lat temu, świeżo po nawróceniu - z gorącą głową żarliwego neofity (czyli krótko mówiąc szczerego głupca), zwracałem uwagę na to, jak ukształtowała się tradycja świętowania dnia narodzin Pańskich i dziękuje Bogu, że mi to przeszło.
Szczerze popieram świętowanie właśnie dlatego, że jest to wydarzenie historyczne.
W tym dniu Bóg zaingerował w historię ludzkości, tak jak nigdy wcześniej.
Dlatego warto świętować dzień narodzin.
Bo - jak myślę - dobrze jest wspominać dni (narodzenie, zmartwychwstanie, zesłanie Ducha Świętego), w których Bóg "wszedł" bezpośrednio w historię swojego ludu.
Jeśli możemy, to mówmy o tym, tym, z którymi dane nam będzie świętować :)
Że spotykamy się przy wspólnym stole nie z powodu drzewka, prezentów czy zwyczaju, ale dlatego, że kiedyś Pan zstąpił na ziemię w osobie swego Syna.
pzdr


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 06 gru 2013, 14:39

piernik pisze:Że spotykamy się przy wspólnym stole nie z powodu drzewka, prezentów czy zwyczaju, ale dlatego, że kiedyś Pan zstąpił na ziemię w osobie swego Syna.


dobrze by było ale w praktyce to niestety jest to wyżerka, mikołaj, prezenty no i ewentualnie spotkanie rodziny w szerszym gronie.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
3en
Posty: 204
Rejestracja: 20 lip 2013, 00:41
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: 3en » 06 gru 2013, 18:03

No to postarajmy się, żeby była mowa o Jezusie :)


Mona Lisa
Posty: 329
Rejestracja: 16 paź 2012, 21:33
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Mona Lisa » 07 gru 2013, 06:01

piernik pisze:derko
Prawda, że to data umowna.
Kilka lat temu, świeżo po nawróceniu - z gorącą głową żarliwego neofity (czyli krótko mówiąc szczerego głupca), zwracałem uwagę na to, jak ukształtowała się tradycja świętowania dnia narodzin Pańskich i dziękuje Bogu, że mi to przeszło.
Szczerze popieram świętowanie właśnie dlatego, że jest to wydarzenie historyczne.
W tym dniu Bóg zaingerował w historię ludzkości, tak jak nigdy wcześniej.
Dlatego warto świętować dzień narodzin.
Bo - jak myślę - dobrze jest wspominać dni (narodzenie, zmartwychwstanie, zesłanie Ducha Świętego), w których Bóg "wszedł" bezpośrednio w historię swojego ludu.
Jeśli możemy, to mówmy o tym, tym, z którymi dane nam będzie świętować :)
Że spotykamy się przy wspólnym stole nie z powodu drzewka, prezentów czy zwyczaju, ale dlatego, że kiedyś Pan zstąpił na ziemię w osobie swego Syna.
pzdr


amen :)


Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, wywyższę go, bo zna imię moje. ps. 91
derko
Posty: 1942
Rejestracja: 23 cze 2008, 20:57
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: derko » 07 gru 2013, 13:17

3en pisze:No to postarajmy się, żeby była mowa o Jezusie :)


Myślę, ze większości wierzących stara się mówić o Jezusie. Nie koniecznie w ten dzień, albo inaczej mówiąc, nie tylko w ten dzień świąteczny.
Nie ma, co ukrywać, że to święto zostało zagarnięte przez Mikołaja, prezenty, smaczne jedzenie itp.
No jest na pewno okazja żeby pośpiewać kolędy, ale tak czy siak, należy się pogodzić, ze te święta stały się komercyjne.

Nie chcę oceniać czy to dobrze czy źle. Zresztą nie ma sensu tego oceniać, moim zdaniem.

:) :roll:


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 07 gru 2013, 13:21

No okropne z tymi prezentami , moja wnuczka chce domek Sylvanian Families a taki domek to 220 zł bez wyposażenia i ludzików a z wyposazeniem to pewnie ze 600 zeta no czy to ma coś wspólnego z Jezusem? I tak co roku.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Małgorzata
Posty: 14967
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 07 gru 2013, 16:02

magda pisze:No okropne z tymi prezentami , moja wnuczka chce domek Sylvanian Families a taki domek to 220 zł bez wyposażenia i ludzików a z wyposazeniem to pewnie ze 600 zeta no czy to ma coś wspólnego z Jezusem? I tak co roku.

Nie przejmuj się zachciankami wnuczki. Raczej porozmawiaj z jej mamą i powiedz, aby dziecko uczyła, ze z każdego prezentu się cieszymy, a przede wszystkim dziecku uświadomiła, po co w ogóle się spotykamy.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
konto skasowane
Posty: 6435
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 07 gru 2013, 16:35

magda, dziecko i tak rozbierze na części pierwsze taki domek pewnie już po tygodniu może dwóch, więc nie warto wyrzucać pieniędzy w błoto. Lepiej kupić kilka drobiazgów. Jeśli już natomiast decydujemy się coś komuś dać, to "niech prawa ręka nie wie co lewa daje" :)


.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 07 gru 2013, 17:34

Małgorzata pisze:Raczej porozmawiaj z jej mamą i powiedz, aby dziecko uczyła, ze z każdego prezentu się cieszymy, a przede wszystkim dziecku uświadomiła, po co w ogóle się spotykamy.


To niestety ta wnuczka u syna co to odpadł od wiary i synowa niewierząca, wnuczka to sobie nie zdaje jeszcze sprawy co ile kosztuje więc chce takie drogie zabawki. Oj trudno co mam zrobić ,może się syn wreszcie nawróci i to wszystko sie zmieni, modlę się o to.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Debora
Posty: 32
Rejestracja: 17 lis 2011, 21:35
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: wielkopolska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Debora » 08 gru 2013, 15:55

Czasem od nas zależy jaka będzie atmosfera świąteczna.
Nasza liczna rodzina nie ma nic przeciwko aby czytać Boże Słowo przed wigilią
(niezależnie od stopnia ich religijności)Da się więc coś przemycić z Biblii.
Chętnie śpiewamy kolędy bo w nich jest wiele treści zawartych ze Słowa Bożego.
(nie rozumiem dlaczego wielu protestantów tak nie cierpi kolęd?)

Z liczną, religijna rodziną męża wspólnie kolędujemy
(wiele osób na czymś gra, wiec mamy mini orkiestrę)
Czasem nawet idziemy na pasterkę aby mieć o czym porozmawiać z rodzina
(np o biblijnym kazaniu księdza, który wydaje się być nawrócony)

Jako protestanci mamy mało tradycji świątecznych (dobrych tradycji) nie mówię tu o kopiowaniu jakiś obrządków pogańskich.
Jesteśmy nieczytelni kulturowo dla np przeciętnego katolika.

Czas aby sztuka (inspirowana Bogiem) i kreatywność powróciły do kościoła!
To my (wierzący) mamy być solą tej ziemi.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 09 gru 2013, 04:08

Ale czy te tradycje świateczne to niby ma być ta sól?


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 25 gru 2013, 22:21

Miałam okropne swieta. Jestem troche załamana. Przyjechałam do rodziny do W-wy . Syn i synowa pojechali do matki synowej . Drugi syn został i byliśmy na wigilii u siostry. Moja siostra jest wierzaca i protestantka ale jest bardzo nieszczęsliwa bo jej syn jest pedałem i narkomanem, przed wigilia się wyprowadził z domu z walizką, popchnął moją siostrę aż upadła na szafę i powiedział jej "żebś zdechła". Dzis wrócił, siostra w wigilie położyła dla niego prezent na jego lóżku a on to wziął i wrzucił do śmieci, jest na głodzie. Było strasznie, ona niszczęsliwa siedziała z nami i nawet sie nie mogliśmy modlić tak było smutno. Nie wiem co zrobic bo dla chrześcijanki takie dziecko to coś strasznego a przecież go bardzo kocha. Cała rodzina nie może sobie z tym poradzić. Już próbowałyśmy sie modlic razem na kolanach o niego ,żeby Bóg go z tego jakoś wyciągnął ale jest coraz gorzej. Wszyscy jesteśmy od tego nieszczęśliwi . Ja mam złe mysli i czuję wrecz nienawiśc do tego faceta ze tak moją siostre traktuje . Nie chcę takich złych uczuc i myśli. To najgorsze swięta jakie miałam. Kiedyś też miałam okropne świeta jak zmarł mój mąż 20-go grudnia przed wigilią ale nie miałam takich złych uczuc. Co robić poradźcie.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 28 gości