Radość z prześladowań

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Radość z prześladowań

Postautor: Chcę wierzyć » 19 kwie 2014, 11:56

1 Piotra 4:12 - Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu,
4:13 - ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili.

Może tytuł jest trochę mylący bo nie jest chyba tak że radość sprawia kiedy ktoś nas prześladuje. Radości możemy doznawać kiedy trwamy w Chrystusie pomimo prześladowań.
Co o tym myślicie?


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.
http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
AgaTusia
Posty: 13
Rejestracja: 02 kwie 2014, 12:59
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Białystok
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Radość z prześladowań

Postautor: AgaTusia » 21 kwie 2014, 22:04

Chcę wierzyć pisze:1 Piotra 4:12 - Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu,
4:13 - ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili.

Może tytuł jest trochę mylący bo nie jest chyba tak że radość sprawia kiedy ktoś nas prześladuje. Radości możemy doznawać kiedy trwamy w Chrystusie pomimo prześladowań.
Co o tym myślicie?


Trudno tu coś dodać ;-)
Ale trochę rozmyślałam skąd ta radość się bierze. I doszłam do wniosku że kiedy jestem prześladowana najbardziej mnie cieszy to że dzięki Bożej pomocy zwyciężam samą siebie i nie walczę tą samą bronią którą jestem atakowana. Co nie zmienia faktu że czasem zawalczyć trzeba bo niektóre prześladowania do niczego nie prowadzą.
I jeszcze jedna dygresja. Kiedy wróciłam do domu po studiach już po nawróceniu to miałam bardzo ciężko i wtedy brałam śpiewnik na strych i śpiewałam wszystkie znane mi pieśni. uwielbianie Boga bardzo pomagało utrzymać się przy zdrowych zmysłach.
Pozdrawiam


Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was, abyście szli i owoc wydawali i aby owoc wasz był trwały, by to, o cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, dał wam. Jana 15.16
josta
Posty: 1026
Rejestracja: 16 gru 2012, 12:46
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: josta » 21 kwie 2014, 22:47

Chcę wierzyć,
A masz teraz taki czas?:)
Pamiętam, że gdy ja "byłam doświadczana" czytałam takie wersety na okragło.


“If we find ourselves with a desire that nothing in this world can satisfy, the most probable explanation is that we were made for another world.” -- C.S. Lewis
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 26 kwie 2014, 13:34

Ale trochę rozmyślałam skąd ta radość się bierze. I doszłam do wniosku że kiedy jestem prześladowana najbardziej mnie cieszy to że dzięki Bożej pomocy zwyciężam samą siebie i nie walczę tą samą bronią którą jestem atakowana.


Masz rację. Gdybym zaczął im odpłacać w ten sam sposób to może by przyniosło chwilową ulgę ale musiałby się wyrzec wówczas wiary i wartości w które wierzę. Trzeba w końcu w wstać rano i mieć czyste sumienie aby mieć społeczność. Nie możliwe jest więc abyśmy walczyli bronią którą szatan daje nam do ręki.

Rzym 12:17 - Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi.
12:18 - Jeśli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie.
12:19 - Najmilsi! Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan.

i tu się radość jakby kończy.
Bo jeżeli trwanie w Chrystusie przynosi radość to myśl że z powodu frustracji można wrzucić do piekła swoją dziewczynę, rodzinę i znajomych już nie.

1 Tesal 1:4 - tak że i my sami chlubimy się wami w zborach Bożych, waszą wytrwałością i wiarą we wszystkich prześladowaniach waszych i uciskach, jakie znosicie;
1:5 - jest to dowodem sprawiedliwego sądu Bożego i tego, że zostaliście uznani za godnych Królestwa Bożego, za które też cierpicie,
1:6 - gdyż sprawiedliwa to rzecz u Boga odpłacić uciskiem tym, którzy was uciskają,

Jeżeli więc znosimy prześladowania powinniśmy raczej myśleć że zostaliśmy uznani za godnych Królestwa Bożego a nie traktować to jako ujmę.

Nawet jeżeli my staramy się zachować pokój to oni w tym czasie szykują pułapki na nas jak na zwierzęta. Zastanawiałem się dlaczego się tak dzieje. Bo przecież możemy mieć otwarte serce, spotykać się z nimi a nawet pić ale i tak nie unikniemy z ich strony prześladowań. Nawet jeżeli nic nie uczyniliśmy to i tak nie przestaną nas oczerniać. Myślę że gdzieś podświadomie czują że to co mają i to co zdobyli nie ma dla nas wartości. Mogą błyszczeć przed ludźmi ale dla nas to i tak nie wartości. Skoro więc nie można komuś imponować to zostaje tylko go pokonać. Chcą wrzucić człowieka do piekła które rozpalają. Sam mistrz ich Szatan by się nie powstydził.
Myślę że szatan zrobił by nam największą krzywdę gdyby zostawił nas w spokoju, dał pieniądze i władzę a prześladowania ze strony ludzi słabych przypominają nam tylko, że żyjemy w upadłym świecie i sprowadzają nas do pionu. :)


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
AgaTusia
Posty: 13
Rejestracja: 02 kwie 2014, 12:59
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Białystok
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: AgaTusia » 26 kwie 2014, 14:59

Ostatnio mam trudny czas bo pani dyrektor spodobało się wyrzucić mnie z pracy.
Są dwa powody jeden niezależny ode mnie, drugi taki że nie zniżyłam się do tego by jej nadskakiwać a tylko i wyłącznie robiłam swoje przy okazji pomagając komu trzeba było.
Na radzie pedagogicznej zadawałam pani dyrektor pytania dlaczego podjęła taką decyzję i uzyskiwałam odpowiedzi lakoniczne przez zęby. Dzięki Bogu że dał mi siłę aby nie rozpaść się w tej chwili.
Dopiero po 2 dniach zdałam sprawę że niechcący doprowadziłam dyrektorkę do białej gorączki bo chyba myślała że schylę głowę i podziękuję jej że mnie wyrzuca. Napisałam też listy do dyrektora departamentu edukacji UM i Prezydenta bo to co robi dyrekcja to wielki szwindel.
Byłam też u prawnika. I właśnie po wyjściu od prawnika szłam przez słoneczne miasto i myślałam że pęknę z radości. Moja przyjaciółka stwierdziła, że wszystko weszło na właściwe miejsce kiedy jestem szczęśliwa pomimo takich trudności ;-)
Mam nadzieję że nie zanudziłam.
A do tego jak już pisałam wcześniej śpiewam na chwałę Boga przez te trudne dni tylko już nie muszę chować się na strychu :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was, abyście szli i owoc wydawali i aby owoc wasz był trwały, by to, o cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, dał wam. Jana 15.16
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 16 maja 2014, 16:36

josta pisze:A masz teraz taki czas?:)
Pamiętam, że gdy ja "byłam doświadczana" czytałam takie wersety na okragło.


Uchylę rąbka tajemnicy. Skoro i tak wszyscy wiedzą? Nie rozumiem tego a raczej nie chcę tego rozumieć. Jeżeli wyda się to mało prawdopodobne to tak jest. Bo rzeczywiście trudno... Wszystko się zaczęło w nowym miejscu pracy. Wcześniej? Dlaczego ktoś miałby to robić skoro nie wiele osób mogło mieć powód przed moim nawróceniem jak i po? To nie jest tak, że byłem jak ten zegarek wodoszczelny z napisem „water resistant”, był okres, że byłem zupełnym ateistą ale każdy zdaje sobie sprawę że aby pałać do kogoś nienawiścią trzeba mieć powód i to nie mały. Wszystko jest trudno opisać. Dlaczego w nowym miejscu pracy? Nikt nie powinien mieć informacji gdzie pracuję. Kto ma dostęp do informacji o tym gdzie pracujecie? Policja ewentualnie ktoś, kto pracuje w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych gdzie trafiają wszystkie informacje o płatnikach składek.
Wytłumaczę wam pewne mechanizmy jak to działa bez podawania zbędnych szczegółów. Przychodzi do was kolega z pracy i wolnej rozmowie nawiązuje do różnych tematów ale wiesz, że do końca nie jest to szczere. Wypytuje o różne rzeczy, które raczej nie powinny go interesować. Dla kogoś pracuje i jest kanałem informacyjnym dla innych? W wolnej rozmowie zaczyna mówić o przeglądarce Google, o wyszukiwaniu itp.. Każdy kto korzysta z komputera wyszukuje na co dzień różne rzeczy, które go interesują. Jeżeli więc ktoś obsługuje sieć może z łatwością poznać hasła, które później mają Cię doprowadzić w miejsce, które jest pod odpowiednim nadzorem moderatorskim. To jest punt zaczepienia. Wystarczy wpisać odpowiednie hasła do tematów w wątku aby ściągnąć kogoś na forum gdzie bez logowania można pisać różne rzeczy, podszywać się pod ciebie i dzielić się informacjami na twój temat. To gwarantuje w pewnym sensie anonimowość i daje większe możliwości. Na portalach gdzie wymagane jest logowanie nie znajdziecie przeważnie takich „dupnych treści”. Ci co pisali mieli na celu roznoszenie plotek i obrzucenie wszelkim gnojem jaki wzięli do ust. Wierzcie, nie potrzeba aby ktoś podawał wasze nazwisko, wystarczy, że napisze jak dziś przyszedłeś ubrany do pracy. Aha. Nowi koledzy i koleżanki? Osoby od których byłem nie jako zależny zawodowo? Wiele firm ma dosyć zamknięte środowiska, często to są osoby które się dobrze znają i oni decydują kto zostanie zatrudniony, dlatego muszą widzieć kto Cię wciągnął na dane stanowisko. Już samo to że jesteś przedmiotem badań jest wstrętne.
W treść kpin zamieszczanych na forum były oczywiście przeplatane różne informacje o wyglądzie, chorobie, cechach charakteru a dowodem na prawdziwość tych rzekomych informacji miało być niby moje zainteresowanie tymi tematami. Później tylko wystarczy podsycać ogień, budować poczucie winy, zagrożenia, a będąc w takim środowisku wcale nie jest to trudne. Stosując różne socjotechniki nie trudno jest pozyskać ludzi i narobić komuś wrogów. Część ludzi jest na to podatna. Rozumiesz, że dementowanie czegokolwiek podsyciło by tylko zapał tych ludzi. Kiedy trochę ich objechałem zaczęły się tematy z pogróżkami zabójstwa, które dosyć szybko były usuwane przez moderatorów. Do tej pory myślałem, że tak przeważnie postępują jakieś smarkacze, tchórze, ludzie którzy nie mają empatii ale nie kobiety w późniejszym wieku, ludzie którzy mają przed nazwiskiem mgr czy prof. Jest zupełnie na odwrót ci smarkacze to często dzieci tych wykształconych osób ale tamci są bardziej doświadczeni i nie dają się złapać.
Gdyby nie osoby którym się to się nie podobało, to że masz możliwość odpytać osobę której wydaje się że cię odpytuje, oraz to, że nie miałem wcześniej konfliktów z ludźmi trudno mi by było w ogóle zrozumieć kto za tym stoi, czy motywy którymi się kierowali. Nie rozumiem tego i nie chcę tego rozumieć. W niedzielę do kościoła a na co dzień piana z pyska. Zaczynam chyba pojmować dlaczego ten świat nie ma szans. Dlaczego skończy w ogniu. Skoro nie ma wojny ludzie i tak walczą, wzruszają się kiedy słuchają o Aushwitz, czy o chorych dzieciach ale nigdy nie przeżyli wewnętrznej przemiany, nie potrafią oddzielić się od zła. Jedną ręką dają jałmużnę a drugą kradną, a w nocy nie mogą spać gdyż obmyślają zło.
Nie czuję się aby ktoś mógł mnie sądzić za coś co zrobiłem przed nawróceniem, a raczej za coś czego nie zrobiłem. Kiedy otwieram Biblię znajduję w niej pocieszenie a Duch Boży daje mi radość. Jeżeli na nas spoczywa Duch nie mowy aby nigdy nie było żadnych tarć ze światem. I kiedy podejmujemy decyzję to każdy musi nie jako wiedzieć jakie koszty poniesie jeżeli chce iść za Chrystusem. To nie ma żadnego znaczenia co zepsuty świat ma do powiedzenia bo nic dobrego nie może z niego wyjść a my nie walczymy z krwią i z ciałem.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
josta
Posty: 1026
Rejestracja: 16 gru 2012, 12:46
wyznanie: Protestant
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: josta » 26 maja 2014, 21:49

Trochę to zawiłe, nie wiem nawet czy dobrze zrozumiałam, ale żywie wielką nadzieję, że uda Ci
się wykorzystać problemy które masz na zglębienie relacji z Bogiem i zaufaniu Mu jeszcze mocniej.


“If we find ourselves with a desire that nothing in this world can satisfy, the most probable explanation is that we were made for another world.” -- C.S. Lewis
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 31 maja 2014, 10:02

Wiesz jak to jest. Chcieli by ubrać kogoś we własne ciuszki ale ja się do niczego nie poczuwam i nic na mnie nie mają i nie będą mieli. Formy nacisku i podsłuchy internetowe przypominają te rodem z KGB gdzie stosuje się różne metody aby jednak coś znaleźć. Bo gdyby coś mieli to już dawno by się zaspokoili. Plotek natomiast nie będę dementował bo szkoda życia, tak jak szkoda by mi było życia na szukanie na kogoś haka. Trzeba mieć poprany umysł aby wtrącać się w czyjeś życie w ten sposób. A Biblia jasno mówi kto nas będzie sądził, wszetecznicy, bałwochwalcy, cudzołożnicy, rozpustnicy, mężołożnicy, złodzieje, złodzieje, pijacy, oszczercy, zdziercy. Nie - wierzący ale właśnie tacy ludzie. Oni pałają agresją bo krzyczy ich własne sumienie. A wiesz co Biblia mówi? Kto nam wyrządzi coś złego?

1 Piotra 3:13 - I któż wyrządzi wam co złego, jeżeli będziecie gorliwymi rzecznikami dobrego?
3:14 - Ale chociażbyście nawet mieli cierpieć dla sprawiedliwości, błogosławieni jesteście. Nie lękajcie się więc gróźb ich i nie trwóżcie się.

Najgorsze jest, że będąc wśród takich ludzi człowiek ma też czasami ochotę spróbować tego omłotu. Ale nie. To nie jest ujma. Ujmą by było upodabniać się do tego świata i rezygnować z cierpienia, kiedy Bóg dopuszcza abyśmy byli poddawani próbie, wiedząc że inni o wiele gorsze znoszą cierpienia. A jeżeli to miałoby przynieść jakąś ujmę dla kościoła to nie muszę podejmować też żadnej służby w kościele.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 31 maja 2014, 10:04

AgaTusia pisze:A do tego jak już pisałam wcześniej śpiewam na chwałę Boga przez te trudne dni tylko już nie muszę chować się na strychu :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Kiedyś myślałem o zmianie pracy ale tak jak to opisałem wcześniej nic to by nie dało. Musiałbym chyba pracować na czarno i bez zameldowania. nie kupować telefonu na umowę a tak się żyć nie da. Uciekanie to nie moja profesja.

Teraz zrobię sobie bardzo dłuuugie wakacje od forum bo zaniedbuje przez to inne moim zdaniem bardziej ważne rzeczy.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
hmhmm
Posty: 1239
Rejestracja: 20 cze 2014, 20:13
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: hmhmm » 24 cze 2014, 00:35

Prześladuje za wiarę, mam rozumieć? Jak się z tego cieszyć? Otóż się nie da. Na pewno nie w momencie w którym to się dzieje, chyba, że za sprawą samego Boga.


Ligia
Posty: 822
Rejestracja: 21 sie 2014, 20:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Ligia » 27 sie 2014, 21:20

Chcę wierzyć pisze:Wiesz jak to jest. Chcieli by ubrać kogoś we własne ciuszki ale ja się do niczego nie poczuwam i nic na mnie nie mają i nie będą mieli. Formy nacisku i podsłuchy internetowe przypominają te rodem z KGB gdzie stosuje się różne metody aby jednak coś znaleźć. Bo gdyby coś mieli to już dawno by się zaspokoili. Plotek natomiast nie będę dementował bo szkoda życia, tak jak szkoda by mi było życia na szukanie na kogoś haka. Trzeba mieć poprany umysł aby wtrącać się w czyjeś życie w ten sposób. A Biblia jasno mówi kto nas będzie sądził, wszetecznicy, bałwochwalcy, cudzołożnicy, rozpustnicy, mężołożnicy, złodzieje, złodzieje, pijacy, oszczercy, zdziercy. Nie - wierzący ale właśnie tacy ludzie. Oni pałają agresją bo krzyczy ich własne sumienie. A wiesz co Biblia mówi? Kto nam wyrządzi coś złego?

1 Piotra 3:13 - I któż wyrządzi wam co złego, jeżeli będziecie gorliwymi rzecznikami dobrego?
3:14 - Ale chociażbyście nawet mieli cierpieć dla sprawiedliwości, błogosławieni jesteście. Nie lękajcie się więc gróźb ich i nie trwóżcie się.

Najgorsze jest, że będąc wśród takich ludzi człowiek ma też czasami ochotę spróbować tego omłotu. Ale nie. To nie jest ujma. Ujmą by było upodabniać się do tego świata i rezygnować z cierpienia, kiedy Bóg dopuszcza abyśmy byli poddawani próbie, wiedząc że inni o wiele gorsze znoszą cierpienia. A jeżeli to miałoby przynieść jakąś ujmę dla kościoła to nie muszę podejmować też żadnej służby w kościele.


Wiem, o czym piszesz. Nie moge zrozumiec tych ludzi-drapieznikow. Nie warto wierzyc plotkom, bo moga dotknac KAZDEGO.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 27 sie 2014, 23:00

Wy piszecie o jakiś tam konfliktach z tym światem na różnych płaszczyznach glównie w pracy a chyba t chodzi o prześladownia z powodu Jezusa.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 28 sie 2014, 10:38

Prześladowania bywają różne ale najważniejsza rzecz aby w nich wytrwać. Kiedy powiedzmy kobieta w rodzinie się nawraca to wówczas jest prześladowana przez męża za wiarę? Przeważnie nie. Nawet kiedy były rozprawy przed zborem to nigdy nie chodziło o to, że ona jest chrześcijanką, ale że źle gotuje, jest złą żoną itp... A chrześcijanie, którzy szli na stos byli paleni za to, że są chrześcijanami? Oskarżano ich o herezje lub inne rzeczy a proces odbywał się przed całym miastem. Prześladowania nigdy nie są przeważnie takie jakie moglibyśmy znieść. Nawet jeżeli nie są one z powodu Chrystusa to często takie osoby wiedzą, że ktoś jest wierzący i kiedy już kogoś upodlą to mają z tego satysfakcję.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2014, 10:40 przez Chcę wierzyć, łącznie zmieniany 1 raz.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Ligia
Posty: 822
Rejestracja: 21 sie 2014, 20:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Ligia » 30 sie 2014, 13:03

Kiedy umrzesz za wiare, idziesz w najlepsze z mozliwych miejsc. I tak musimy umrzec. Mozna sie cieszyc z przesladowan w oczekiwaniu na nagrode.


Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 14 wrz 2014, 21:57

josta pisze:Trochę to zawiłe, nie wiem nawet czy dobrze zrozumiałam, ale żywie nadzieję, że uda Ci
się wykorzystać problemy które masz na zglębienie relacji z Bogiem i zaufaniu Mu jeszcze mocniej.
Właściwie. Dzięki. Czasami nie da się nic zrobić a słowo "rozumiem" naprawdę wiele znaczy.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/

Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości