Prezbiterzy

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 212
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: Zawiercie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: biblijny » 13 wrz 2017, 23:32

wybrana pisze:Teraz jestem biedną sierotą szukającą miejsca w społeczności Kościoła - prawdziwego Kościoła wiary.
Czy taki można znaleźć?


Można.
Jednak szukając zboru nie należy szukać najlepszego, lecz tego, do którego Bóg nas prowadzi.


Szkoła Biblijna "Hosanna":
www.j1213.org
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11929
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: magda » 13 wrz 2017, 23:53

biblijny pisze:
wybrana pisze:Teraz jestem biedną sierotą szukającą miejsca w społeczności Kościoła - prawdziwego Kościoła wiary.
Czy taki można znaleźć?


Można.
Jednak szukając zboru nie należy szukać najlepszego, lecz tego, do którego Bóg nas prowadzi.


No mam wątpliwości że w tych czasach pozostał jakis kościół nietknięty przez djabła. Ja to rozwwiezałam tak ze chodzę do różnych byle orotestanckich , odrzucam skarajne jak uoadły kościoł Luterański czy takie co to ordynują kobiety, i chodzę gdzi mi akurat bóg popchnie , Teraz chodziłam dużej do Baptystów ale czuję ostatnio chęc pójścia do Zielonych i w tym tygodniu pojdę do zielonoświątkowego. Dłłużej chodziłam do Chrystusowego i na grupę domową i tak też jest ok ja nie narzekam.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 212
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: Zawiercie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: biblijny » 14 wrz 2017, 00:18

magda pisze:Ja to rozwwiezałam tak ze chodzę do różnych byle orotestanckich ... Dłłużej chodziłam do Chrystusowego i na grupę domową i tak też jest ok ja nie narzekam.


Do kościoła się nie chodzi. Kościołem się jest. Kościół to zgromadzenie chrześcijan, którzy są wzajemnie za siebie odpowiedzialni. Uprawiając "turystykę zborową" uciekasz przed odpowiedzialnością i zaangażowaniem. Jest to pewna forma konkubinatu duchowego: tam pójdę, uszczknę nieco duchowego dobra, a jak mi coś przestanie odpowiadać, to pójdę dalej.

Zbór jest duchową rodziną. Czy wyobrażasz sobie żonę i matkę, która co tydzień mieszka w innym domu? Co można pomyśleć o ojcu, który gdy pokłóci się z żoną, przeprowadza się do sąsiadki?

Rodzina domaga się stabilizacji i odpowiedzialności. Podobnie jest z rodziną duchową, czyli zborem.

Zatem Twoja postawa w świetle Pisma wcale nie jest "Ok." Wręcz przeciwnie, jesteś w poważnych tarapatach duchowych, a Twój sposób praktykowania więzi z innymi chrześcijanami należy uznać za wyraz braku duchowej dojrzałości.


Szkoła Biblijna "Hosanna":
www.j1213.org
Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1575
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: Filip » 14 wrz 2017, 06:25

wybrana pisze:Pisze ktoś na swoje usprawiedliwienie powyżej, że pastor musi 20 godzin poświecić na przygotowanie kazania. Jaka jest wartość tego kazania umęczonego po 20 godzinach. Taki pastor nie powinien mówić w ogóle kazań, bo takie umęczone kazanie nie jest z wiary. Gdyby było z wiary, to wystarczyła by myśl i rozważanie, tak ok.20 minut. Kazanie dla pastora nie powinno być umęczeniem jak to powyżej w postach umieszczono. Jeżeli głoszenie kazań męczy, to coś z tą wiarą jest nie tak. Taka posługa powinna dawać radość, bo służy Bogu - naszemu Stwórcy. Myślę, że w Zborach jest więcej starszych Zboru i tą posługą można się dzielić.


Protestantyzm opiera się na bardzo głębokim szacunku dla Słowa Bożego. Dlatego pastor powinien poświęcać mu dużo uwagi i nie ma tu drogi na skróty. Zależy nam na tym, żeby w naszych zborach było wiernie wykładane to czego naucza Pismo Święte. Dlatego nasi pastorzy uczą się greki i hebrajskiego aby studiować teksty do kazań w oryginale i zwracają baczną uwagę na gramatykę. Pismo Święte – jak na pewno wiesz – nie powstało w naszych czasach i kulturze, dlatego studiują też prace dotyczące kontekstu historyczno-kulturowego. Przygotowanie dobrego kazania trwa tak długo właśnie dlatego, że bardzo zależy nam aby było wierne Słowu Bożemu.

Mówienie kazań oczywiście jest radością. Nie jestem pastorem, ale wiem coś o tym. Jednak jest to także ciężka praca, przynajmniej jeżeli robi się to odpowiedzialnie.

magda pisze:Wzystko dobrze ale jeśli pastor jeździ luksusową furą jego żona drugą, ubrana w najdroższych klepach dzieci wystrojone , wakacje spędzaja za granicą a na ich utrzymanie łożą staruszki emerytki majśce na zycie 1200-1500 zł , biedna ucząca sie młodzież co dorabia na telemarktingu 1500zł i z tego oprócz utrzymania paci studia czy niezbyt majątni wierni chodzący na piechotę i majacy dzieci na utrzmaniu to nie jest w porządku , po prostu pensja pastora powinna być na poziomie dochodów jego parafian a nie nędzarze pracujący 10-12 godzin na dobę utrzymuja pastora co pracuje 3 razy w tygodniu po pareęgodzin i jego niepracującą nic nie robiącą żonę i mieszkanie przy kościele 4 pokoje bo ma 2 dzieci a ktoś co musi płacic kredyt za marne mieszkanko z nędznej pensji przez 40 lat ich utrzymuje na naprawdę wysokim poziomie to to jest nie w porządku a tak się nierzadko dzieje.


1. W zdrowym kościele ludzie są wezwani do dawania według swoich możliwości finansowych a nie ponad swoje możliwości.
2. Nie każdy zbór może mieć pastora. Jeżeli zbór jest zbyt mały prawdopodobnie nie powinien zatrudniać takowego. W idealnej sytuacji od tego właśne powinny być denominacje, żeby zapewnić opiekę duszpasterską takim owcom np. przy współpracy kilku zamożniejszych zborów.
3. Jeżeli już zbór zdecyduje się zatrudnić pastora, to powinien płacić mu uczciwie i odpowiednio do posługi jaką wykonuje.
4. Jeżeli pastor pracuje "3 razy w tygodniu po parę godzin" to doprawdy nie traktuje poważnie swojej pracy i nie zasługuje na zapłatę. Myślę, że większość pastorów jednak pracuje znacznie więcej. Chociaż napewno w tym upadłym świecie znajdą się i tacy.

biblijny pisze:Dobry człowieku, czy ja zabraniam pastorom przyjmowania pieniędzy? Nie zabraniam ani pastorom, ani proboszczom, ani prałatom, ani kardynałom, ani papieżom. Powiem więcej: w ogóle nie zajmuję się wynagradzaniem wyżej wymienionych postaci, bo nie moją sprawą jest rozstrzyganie, kto ile winien zarabiać w różnorakich organizacjach religijnych.


Biblijne nauczanie jest jasne: apostołowie wyznaczali w zborach starszych (prezbiterów), z których niektórzy podejmowali się służby nauczania. Osoby nauczające w kościele miały prawo do zapłaty za czas i wysiłek poświęcany na tą pracę jak już wskazywał Czekoladowy ( 1Tm 5:17-18). Paweł pisze o tej zasadzie także gdzie indziej: "A ten, którego się naucza Słowa Bożego, niechaj się dzieli wszelkim dobrem z tym, który naucza." (Gal 6:6) Ponadto porównuje tę zasadę do starotestamentowej posługi kapłanów i lewitów. Podobnie jak wówczas ludzie wyznaczeni do służby przy ołtarzu utrzymywali się z niej, tak dziś osoby powołane przez Kościół do nauczania i zwiastowania Ewangelii (1 Kor 9). Fakt, że Paweł zrezygnował z tego prawa jest pokazany jako wyjątek, nie reguła (1 Kor 9:6).

Możesz próbować deprecjonować bibline nauczanie retoryką, ale nic to nie zmieni. :) Pastor wbrew Twojej retoryce nie jest "najemnikiem", nie "pasożytuje" na zborze, daleko mu od "kardynałów, prałatów i papieży". Wspomniany przez Ciebie werset pokazuje mnogość darów i posług z kościele. Nie wynika jednak z niego, że czas poświęcony na ich wykonywanie nie może być wynagradzany. Nie wynika z niego, że wszyscy są powołani do nauczania (a wręcz przeciwnie, wynika, że tylko niektórzy).


"The Road goes ever on and on
Down from the door where it began.
Now far ahead the Road has gone,
And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 773
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: diedmaroz » 14 wrz 2017, 10:04

Nasz pastor pracuje i usługuje w zborze i pobiera za to minimalną krajową, a jego żona pracuje zawodowo.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
magda
Posty: 11929
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: magda » 14 wrz 2017, 11:42

Filip pisze:1. W zdrowym kościele ludzie są wezwani do dawania według swoich możliwości finansowych a nie ponad swoje możliwości.


Ja byłam Adwentystką i tam była dziesięcina ,która w całosci szła na pensje pastorów, iprócz tego dawało sie na tacę i koperty na różne rzeczy np na rozgłośnię radiową na drukowanie literatury na misjonarzy. Już tam dawno nie jestem ale wiem ze w innych zborach też sie zdarza ze pastorzy biorą lwią czesć z pieniędzy zborowych. dla emerytki co ma 1000 zł oddać 120 na dziesiecinę to duże obciązenie a i na tacę coś sie rzuca co tydzień. Ale widziałałam też protestanckie koscioły co uznaja dziesiecinę. jest to problem jednak .
tu artylół o dziesiecinie https://www.chlebznieba.pl/index.php?id=332

Filip pisze:4. Jeżeli pastor pracuje "3 razy w tygodniu po parę godzin" to doprawdy nie traktuje poważnie swojej pracy i nie zasługuje na zapłatę. Myślę, że większość pastorów jednak pracuje znacznie więcej. Chociaż napewno w tym upadłym świecie znajdą się i tacy.


Jeśli zbór jest duzy taki jak ja w nim byłam to jest pełno pastorów i starszych i zaden nie jest obciążony całym zborem i wszystkim co trzeba robić .

Dziesięcina jest nieprawidłowa bo należała sie Lewitom . Pastor też moze dostawać wynagrodzenie bo pracuje ale bez przesady jednak ,


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
wybrana
Posty: 420
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: wybrana » 14 wrz 2017, 12:34

Filip pisze:
Protestantyzm opiera się na bardzo głębokim szacunku dla Słowa Bożego. Dlatego pastor powinien poświęcać mu dużo uwagi i nie ma tu drogi na skróty. Zależy nam na tym, żeby w naszych zborach było wiernie wykładane to czego naucza Pismo Święte. Dlatego nasi pastorzy uczą się greki i hebrajskiego aby studiować teksty do kazań w oryginale i zwracają baczną uwagę na gramatykę. Pismo Święte – jak na pewno wiesz – nie powstało w naszych czasach i kulturze, dlatego studiują też prace dotyczące kontekstu historyczno-kulturowego. Przygotowanie dobrego kazania trwa tak długo właśnie dlatego, że bardzo zależy nam aby było wierne Słowu Bożemu.

Mówienie kazań oczywiście jest radością. Nie jestem pastorem, ale wiem coś o tym. Jednak jest to także ciężka praca, przynajmniej jeżeli robi się to odpowiedzialnie.



Myślałam, ze protestantyzm opiera się na szacunku słowa Bożego. Pastor powinien poświęcać dużo uwagi na to co głosi, na to czego naucza - to fakt, ale faktem jest również to, że pastor tak jak naucza, tak też powinien postępować, bo to on w danej społeczności jest wzorem dla wiernych. Powinien ustalić w danym Zborze swoje wynagrodzenie - nie za wysokie i każdy członek Zboru powinien to zaakceptować. Żona pastora powinna tak jak każda Polka pracować i dokładać się do wspólnego budżetu domowego. Chyba tak było by uczciwie i po Bożemu. Realia są jednak zupełnie inne. Żona pastora czuje się osobą uprzywilejowaną i przeważnie nie pracuje, tylko żyje kosztem Zboru ona i dzieci. Zbór natomiast przeważnie ustala dziesięcinę. Dziesięcina jest niezgodna z nauczaniem Jezusa Chrystusa. My chrześcijanie nie powinniśmy czerpać wzorca z postępowania Starotestamentowych Lewitów. Obarczanie tym obowiązkiem członków Zboru jest bezzasadne i nieuczciwe.
Takie postępowanie nawet Kościół Katolicki zniósł.
Komu więcej dane, od tego będzie więcej wymagał Bóg. Jak pastor, który postępuje nieuczciwie i niegodne może nauczać?
Wiadomo, że nigdy nie będziemy idealni i święci, ale tu ta niegodność jest rażąca.
W Zboże Bożym wszyscy jesteśmy braćmi na równych prawach i nikt nie powinien się chlubić i wywyższać. Powinniśmy wzajemnie się utwierdzać w wierze żyjąc w pełnej szczerości i jawności wobec siebie. Człowieka można oszukać, ale Bóg wszystko widzi i nikt nie zna dnia ani godziny, kiedy stanie przed tronem Boga.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
wybrana
Posty: 420
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: wybrana » 14 wrz 2017, 13:05

biblijny pisze:
magda pisze:Ja to rozwwiezałam tak ze chodzę do różnych byle orotestanckich ... Dłłużej chodziłam do Chrystusowego i na grupę domową i tak też jest ok ja nie narzekam.


Do kościoła się nie chodzi. Kościołem się jest. Kościół to zgromadzenie chrześcijan, którzy są wzajemnie za siebie odpowiedzialni. Uprawiając "turystykę zborową" uciekasz przed odpowiedzialnością i zaangażowaniem. Jest to pewna forma konkubinatu duchowego: tam pójdę, uszczknę nieco duchowego dobra, a jak mi coś przestanie odpowiadać, to pójdę dalej.

Zbór jest duchową rodziną. Czy wyobrażasz sobie żonę i matkę, która co tydzień mieszka w innym domu? Co można pomyśleć o ojcu, który gdy pokłóci się z żoną, przeprowadza się do sąsiadki?

Rodzina domaga się stabilizacji i odpowiedzialności. Podobnie jest z rodziną duchową, czyli zborem.

Zatem Twoja postawa w świetle Pisma wcale nie jest "Ok." Wręcz przeciwnie, jesteś w poważnych tarapatach duchowych, a Twój sposób praktykowania więzi z innymi chrześcijanami należy uznać za wyraz braku duchowej dojrzałości.


Kościoła Jezusa Chrystusa żadne bramy piekielne nie przemogą, bo Kościół Jezusa Chrystusa, to żywa wiara. To wszyscy wyznawcy tej wiary, są Kościołem Jezusa Chrystusa, którego żadne bramy piekielne nie przemogą, bo ta wiara jest z Ducha Świętego. Kościół, to nie określona instytucja, budynek bądź zrzeszenie. Kościół to trwanie w Jezusie, w Jego naukach, przykazaniach, miłości. Każdy człowiek jest Świątynią Boga, a jego serce Jej Ołtarzem. My jesteśmy cegiełkami, kamieniami tego Kościoła, a Jezus Chrystus jest jego fundamentem - kamieniem węgielnym.
Jezus powiedział: Gdzie się dwoje modli, ja będę stał pośród nich.
Możemy tworzyć większe zbory, kościoły ale tam fundamentem musi być tylko Jezus Chrystus. Musi być zachowany Duch wiary i wszystkie przykazania Boże.
Istnienie tego Kościoła nie zależy od form, ceremonii, katedr, kościołów, kaplic, ambon, chrzcielnic, strojów duchownych, organów, wyposażenia, pieniędzy, królów, rządów, sędziów lub jakiegokolwiek aktu przychylności ze strony człowieka. Istniał i trwał, gdy wszystkie te rzeczy były mu odebrane. Jego istnienie nie zależy od niczego innego, jak tylko od obecności Chrystusa i Jego Ducha; od tego, że zawsze z nim są – taki Kościół nie może przestać istnieć.
Jest to jedyny Kościół, którego cechuje prawdziwa jedność. Jego członkowie zupełnie zgadzają się w ważniejszych kwestiach religijnych, bowiem naucza ich jeden Duch. Wszyscy są jednej myśli odnośnie takich nauk, jak nauka o Bogu, Chrystusie i Duchu Świętym, o grzechu, o własnych sercach, o wierze, nawróceniu i o potrzebie świętości, o wartości Biblii, ważności modlitwy, o zmartwychwstaniu i o nadchodzącym sądzie.
Nie jest to Kościół ograniczający się do jednego narodu lub ludu; jego członków można znaleźć w każdej części świata, w której ludzie przyjmują ewangelię i wierzą w nią. Nie mieści się w ramach granic jednego kraju, nie podlega jednej szczególnej formie ustroju. Nie ma w nim różnicy między Żydem a Grekiem, czarnoskórym a białym.
Jest to jedyny prawdziwie apostolski Kościół. Zbudowany jest na fundamencie położonym przez apostołów i trzyma się doktryn, które głosili. Dwa wielkie cele, do których zmierzają jego członkowie to apostolska wiara i apostolska praktyka; każdego, kto twierdzi, że naśladuje apostołów, a nie posiada tych dwóch cech, uważają za miedź dźwięczącą lub cymbał brzmiący.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1575
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: Filip » 14 wrz 2017, 13:21

Powinien ustalić w danym Zborze swoje wynagrodzenie - nie za wysokie i każdy członek Zboru powinien to zaakceptować. Żona pastora powinna tak jak każda Polka pracować i dokładać się do wspólnego budżetu domowego.


Na ogół wysokość wynagrodzenie ustala pracodawca nie pracownik. Zakładając, że zbór stać na pastora (a więc nie jest wspomnianym już w dyskusji zgromadzeniem 20 emerytek), to powinno ono być godziwe. Zauważ, że Pismo Święte mówi o podwójnej czci mając na myśli zapłatę (1 Tm 5:17-18).

Czy pastorowa powinna pracować czy nie, to jej sprawa. Dlaczego niby mamy mówić innym ludziom co mają robić?

My chrześcijanie nie powinniśmy czerpać wzorca z postępowania Starotestamentowych Lewitów.


Apostoł Paweł czerpał, zobacz 1 Kor 9:13. Nie mówię tu o ustalaniu dziesięciny, ale o ogólnej zasadzie wynagradzania posługi duchowej pełnionej "na etat".


"The Road goes ever on and on

Down from the door where it began.

Now far ahead the Road has gone,

And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
wybrana
Posty: 420
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: wybrana » 14 wrz 2017, 14:11

Filip pisze:
Powinien ustalić w danym Zborze swoje wynagrodzenie - nie za wysokie i każdy członek Zboru powinien to zaakceptować. Żona pastora powinna tak jak każda Polka pracować i dokładać się do wspólnego budżetu domowego.


Na ogół wysokość wynagrodzenie ustala pracodawca nie pracownik. Zakładając, że zbór stać na pastora (a więc nie jest wspomnianym już w dyskusji zgromadzeniem 20 emerytek), to powinno ono być godziwe. Zauważ, że Pismo Święte mówi o podwójnej czci mając na myśli zapłatę (1 Tm 5:17-18).

Czy pastorowa powinna pracować czy nie, to jej sprawa. Dlaczego niby mamy mówić innym ludziom co mają robić?

My chrześcijanie nie powinniśmy czerpać wzorca z postępowania Starotestamentowych Lewitów.


Apostoł Paweł czerpał, zobacz 1 Kor 9:13. Nie mówię tu o ustalaniu dziesięciny, ale o ogólnej zasadzie wynagradzania posługi duchowej pełnionej "na etat".


A jak się odniesiesz do tych nauk?
B.W.Ewangelia Św.Mateusza
20:26Nie tak ma być między wami; ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym.
20:27I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą waszym.
20:28Podobnie jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu.

6:19Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną;
6:20Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną.
6:21Albowiem gdzie jest skarb twój - tam będzie i serce twoje.
6:24Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.

10:8Chorych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie; darmo wzięliście, darmo dawajcie.
10:9Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi,


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
wuka
Posty: 8872
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: wuka » 14 wrz 2017, 14:14

Prawdę mówiąc tych powyższych cytatów @wybrana nie rozumiem w kontekście wynagrodzenia dla pastora...


wybrana
Posty: 420
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: wybrana » 14 wrz 2017, 16:24

wuka pisze:Prawdę mówiąc tych powyższych cytatów @wybrana nie rozumiem w kontekście wynagrodzenia dla pastora...


A pastor nie jest nauczycielem ? nie powinien pełnić posługi apostolskiej? nie powinien przyjmować nauk Jezusa Chrystusa względem tej posługi? nie powinien żyć w miłości i poszanowaniu dla Boga i bliźniego?
A może uważasz, że takie "Boże krówki" żyją jak wedle swojego widzimisie.

Każdy ma swoje obowiązki. Żona pastora nie jest zobowiązana pracować, ale wtedy ona wraz ze swoimi dziećmi decydują się na skromne życie w ubóstwie, bo by skromna pensja pastora miała wystarczyć na utrzymanie domu i całej rodziny.
Każdy ma prawo podejmować własne decyzje, ale członkowie Zboru nie muszą łożyć na czyjeś nieróbstwo oraz na czyjeś życie w luksusie. Na luksus trzeba sobie zapracować niestety. Niektórzy członkowie Zboru na swoje skromne życie muszą ciężko zapracować. Członek Zboru nie należy tam za karę, ale należy, bo pragnie wspólne z innymi WIELBIĆ IMIĘ PANA. Nakładanie na niego haraczu,nie służy pogłębianiu wiary dla tego Zboru. Dobrowolna ofiara według możliwości byłaby właściwa i jasna przejrzystość płacy i wydatków. Taki członek będąc w sprawiedliwości- czuje Ducha Wiary i pogłębia ją. Ufa swojej wspólnocie i darzy szacunkiem.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
wuka
Posty: 8872
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: wuka » 14 wrz 2017, 16:29

A pastor nie jest nauczycielem ? nie powinien pełnić posługi apostolskiej? nie powinien przyjmować nauk Jezusa Chrystusa względem tej posługi? nie powinien żyć w miłości i poszanowaniu dla Boga i bliźniego?
A może uważasz, że takie "Boże krówki" żyją jak wedle swojego widzimisie.

A gdzie ja napisałam cokolwiek, abyś taki sposób na mnie wsiadła :eek: Czy ja wyraziłam jakąkolwiek opinię (że uważam!!? tak czy siak?).
Uznaj moje pytanie za niebyłe. Już wszystko wiem, a najwięcej o tym, aby cię omijac szerokim łukiem.


wybrana
Posty: 420
Rejestracja: 02 gru 2016, 19:25
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Mam 55 lat. Jestem matką 3 dorosłych synów. Babcią 2 wnucząt.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: wybrana » 14 wrz 2017, 16:49

wuka pisze:
A pastor nie jest nauczycielem ? nie powinien pełnić posługi apostolskiej? nie powinien przyjmować nauk Jezusa Chrystusa względem tej posługi? nie powinien żyć w miłości i poszanowaniu dla Boga i bliźniego?
A może uważasz, że takie "Boże krówki" żyją jak wedle swojego widzimisie.

A gdzie ja napisałam cokolwiek, abyś taki sposób na mnie wsiadła :eek: Czy ja wyraziłam jakąkolwiek opinię (że uważam!!? tak czy siak?).
Uznaj moje pytanie za niebyłe. Już wszystko wiem, a najwięcej o tym, aby cię omijac szerokim łukiem.


Jeżeli czymś cię obraziłam, to bardzo cię przepraszam, bo nie taki był mój cel.
Zadałam ci te pytania, abyś bardziej zrozumiał przytoczone przeze mnie powyżej cytaty biblijne i sam sobie w swoim rozważaniu na nie odpowiedział. Dlaczego chcesz mnie szerokim łukiem omijać, czy dlatego, że poruszyłam problemy, które dotykają wielu członków w wielu Zborach. A może uważasz, że lepiej milczeć i uznać, że problemu nie ma.
Nigdy nie można przyklaskiwać występującej nieprawości, bo wtedy daje się na tą nieprawość przyzwolenie, a to już jest niewłaściwe. Nie to nauczał Jezus Chrystus, a my przecież pragniemy słuchać Jezusa. Nie człowiekowi mamy służyć i dogadzać, ale służyć Bogu i pogłębiać naszą wiarę zgodnie z Duchem wiary. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak wielu ludzi ten poruszany tu problem dotyka. Jak wielu ludzi przez ten problem cierpi, bo nie może uczestniczyć w Zborze w jakim pragnie być. Mi po odejściu z Kościoła Katolickiego również podobał się pewien Zbór i zaczęłam jednoczyć się w tej społeczności, ale teraz wiem, że jednak nie mogę w nim być i to niestety bardzo boli.


Miłość Jezusa - moim zbawieniem
Trwanie w Jezusie - Boga uwielbieniem
polk
Posty: 815
Rejestracja: 24 mar 2013, 13:19
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Prezbiterzy

Postautor: polk » 14 wrz 2017, 20:47

Czekoladowy i Filip - pełna zgoda!
A co do reszty to chyba wiem w czym problem. Osoby, które mają złe doświadczenia w tym temacie najczęściej zgorszyły się u adwentystów i zielonoświątkowców. Nie powinno się winić całego Protestantyzmu, z powodu tych dwóch skrajnych wspólnot, które - tak szczerze - ciężko zaliczyć do Protestantyzmu (ale to osobny temat)


"Nic bardziej nie przeszkadza w badaniu prawdy niż wcześniejsza zgoda na częściową prawdę"Jakub Arminiusz

Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości