Strona 1 z 1

Pożądanie

: 05 lut 2020, 07:10
autor: Norbert
Co z tym pożądaniem płciowym? Czy młody człowiek jest w stanie żyć w czystości bez daru celibatu lub bycia w małżeństwie? Udawało się to wam? Przyznajcie szczerze. Nie mówię już o samej pornografii ale o samych myślach które powodują chęć namiętności co już jest grzechem i kończy się to na pornografii.. Jak się wam udawało to w jaki sposób?

Re: Pożądanie

: 06 lut 2020, 10:52
autor: Valzer
Cóż, problem pożądania nie jest niczym nowym i zawsze będzie większym lub mniejszym problemem. Chrześcijanie muszą się z nim zmagać i nauczyć walczyć. W moim przypadku w takich sytuacjach zwracałem się do Boga, aby pomógł mi przetrwać pokusę. Pomagało też sięganie po Biblię. Jeśli moja kondycja duchowa była osłabiona to po prostu znajdowałem sobie jakieś zajęcie żeby nie myśleć o pokusie, naprawdę cokolwiek - wyjście z psem, obejrzenie czegoś, poczytanie książki, zagranie w grę. W momentach upadków po prostu oddawałem ten grzech w ręce Chrystusa i go nie rozpamiętywałem.
Musimy pamiętać o ważnej rzeczy:
1 Kor 10, 13 - Nie nawiedziła was pokusa inna niż ludzka. Lecz Bóg jest wierny i nie pozwoli, żebyście byli kuszeni ponad wasze siły, ale wraz z pokusą da wyjście, żebyście mogli ją znieść.
Bóg nie dopuszcza do nas pokus, których realnie nie jesteśmy w stanie znieść. Świadomość tego jest bardzo umacniająca w takich sytuacjach.
Jakuba 4,7 - Poddajcie się więc Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was.
Taka jest prawda o szatanie. Może jedynie warczeć pokusą. Jeśli mu się przeciwstawiamy to w końcu ucieka (czyt. pokusa mija).

Re: Pożądanie

: 06 lut 2020, 18:54
autor: Oberyn.
(9) Jak zachowa młodzieniec w czystości życie swoje? Gdy przestrzegać będzie słów twoich. Ps.119;9

W Biblii jest odpowiedź na wszystko ;) Tylko dzięki trwaniu bliskiej społeczności z Bogiem młody człowiek ma możliwość przejść pokusę i nie upaść.

Re: Pożądanie

: 07 lut 2020, 07:07
autor: Norbert
Ja tak nie potrafię. Walczę z tym kilka lat i to jest jak bez celu. Przecież to nie jest możliwe by choć raz nie przyszła chwila słabości i oczy nie uciekły nie tam gdzie trzeba. Po tygodniu ascezy jest się poddenerwowanym. I nie myśli się i wyjściu na spacer czy pobiegać bo to wszystko tylko pogarsza.

Re: Pożądanie

: 07 lut 2020, 10:00
autor: Kingala
Norbert - myślę, że skoro podejmujesz walkę to już jest dobrze. Jako kobieta (niezamężna) mogę powiedzieć, że w chwilach, gdy przychodzą pożądliwe myśli to od razu oddaję je Bogu i w nie nie wchodzę, powtarzam sobie w myślach, że oddaję wszelką myśl pod kontrolę Jezusa. I to działa. Wiem, że u Was mężczyzn jest inaczej, pewnie trudniej i ja tego do końca nie zrozumiem, ale wiem, że Jezus może pomóc. Nie wbijaj się w poczucie winy za to, że te myśli przychodzą lub że wzrok ucieka, ale nie wchodź w to, tylko spróbuj aumatycznie przerzucać myśli na Boga, a może spróbuj w takich chwilach modlić się o to, by Bóg dał Ci żonę, żebyś mógł już myśleć tylko o niej? (Jeżeli takie jest Twoje pragnienie...). Jeżeli walczysz też z pornografią to za każdym razem pomyśl o tym, że to są prawdziwe osoby, które się poniżają na potrzeby ludzi, którzy to oglądają i tym samym kreują na to popyt - czyli oglądając to krzywdzi się te osoby, które przecież Bóg też kocha i pragnie zbawić! Nie mówiąc już o tym, że te osoby, zwłaszcza kobiety, są często do tego zmuszane - to jest w dużej mierze współczesne niewolnictwo. Myślę, że taka świadomość może dużo pomóc...

Modlę się o Ciebie i życzę dużo wytrwałości

Re: Pożądanie

: 07 lut 2020, 17:23
autor: wyczekujący
Mam nadzieję, że dasz radę, Norbert.
Ja również jestem młody, możliwe że młodszy od ciebie dość dużo ale udało mi się przemóc z pomocą Boga najprawdopodobniej, mimo że pokusa co jakiś czas wraca, to pewne rzeczy można spróbować wyeliminować.
Modlę się za ciebie, powodzenia

Re: Pożądanie

: 06 mar 2020, 08:42
autor: toronto blessing
Norbert pisze:Ja tak nie potrafię. Walczę z tym kilka lat i to jest jak bez celu. Przecież to nie jest możliwe by choć raz nie przyszła chwila słabości i oczy nie uciekły nie tam gdzie trzeba. Po tygodniu ascezy jest się poddenerwowanym. I nie myśli się i wyjściu na spacer czy pobiegać bo to wszystko tylko pogarsza.


Po nawróceniu przez kilka lat zmagałem się z tym co Ty,a obecnie od kilkunastu lat nie mam z tym problemu.
Żeby zwyciężyć diabła i jego demony które cie dręczą potrzebujesz....

1. Napełniać się codziennie Słowem Bożym z Nowego Testamentu,czytać kilka rozdziałów codziennie minimum 3 rozdziały a najlepiej 5-7,ja mam zwyczaj czytać słowo na głos,lub szeptem(zależnie od okoliczności) ale tak żeby świat duchowy słyszał.
2.Modlitwa i napełnianie się Duchem Św,myślę że minimum to ok pół godziny dziennie.Jeden z moich poprzednich pastorów mawiał często -,,zacznij się modlić pół godziny dziennie a zobaczysz jak Bóg zmieni twoje życie”
3.Kiedy przychodzi pokusa i pożądliwość przeciwstawiaj się jej słownie na głos,mów że wyrzekasz się wszelkiej pożądliwości i perwersji seksualnej mów że jesteś Święty i grzech nad tobą panować nie będzie.Nakaż tym demonom pożądliwości i perwersji żeby sobie odeszły i muszą odejść bo masz moc która je przewyższa.

List Jakuba 4:7: „ Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was”

Re: Pożądanie

: 06 mar 2020, 09:04
autor: KAAN
toronto blessing pisze:
Norbert pisze:Ja tak nie potrafię. Walczę z tym kilka lat i to jest jak bez celu. Przecież to nie jest możliwe by choć raz nie przyszła chwila słabości i oczy nie uciekły nie tam gdzie trzeba. Po tygodniu ascezy jest się poddenerwowanym. I nie myśli się i wyjściu na spacer czy pobiegać bo to wszystko tylko pogarsza.
Po nawróceniu przez kilka lat zmagałem się z tym co Ty,a obecnie od kilkunastu lat nie mam z tym problemu.
Żeby zwyciężyć diabła i jego demony które cie dręczą potrzebujesz....
...Pana Jezusa, kiedy już jesteś wierzącym, zbawionym to diabeł nie ma do ciebie przystępu. Problemy życiowe nie są działaniem demonów. Pomysł, że jakieś problemy osobiste, czy cielesne są działaniem demonów to fałszywa ideologia charyzmatyków trzeciej fali.

Re: Pożądanie

: 21 mar 2020, 14:48
autor: toronto blessing
toronto blessing pisze:
Norbert pisze:Ja tak nie potrafię. Walczę z tym kilka lat i to jest jak bez celu. Przecież to nie jest możliwe by choć raz nie przyszła chwila słabości i oczy nie uciekły nie tam gdzie trzeba. Po tygodniu ascezy jest się poddenerwowanym. I nie myśli się i wyjściu na spacer czy pobiegać bo to wszystko tylko pogarsza.


Po nawróceniu przez kilka lat zmagałem się z tym co Ty,a obecnie od kilkunastu lat nie mam z tym problemu.
Żeby zwyciężyć diabła i jego demony które cie dręczą potrzebujesz....

1. Napełniać się codziennie Słowem Bożym z Nowego Testamentu,czytać kilka rozdziałów codziennie minimum 3 rozdziały a najlepiej 5-7,ja mam zwyczaj czytać słowo na głos,lub szeptem(zależnie od okoliczności) ale tak żeby świat duchowy słyszał.
2.Modlitwa i napełnianie się Duchem Św,myślę że minimum to ok pół godziny dziennie.Jeden z moich poprzednich pastorów mawiał często -,,zacznij się modlić pół godziny dziennie a zobaczysz jak Bóg zmieni twoje życie”
3.Kiedy przychodzi pokusa i pożądliwość przeciwstawiaj się jej słownie na głos,mów że wyrzekasz się wszelkiej pożądliwości i perwersji seksualnej mów że jesteś Święty i grzech nad tobą panować nie będzie.Nakaż tym demonom pożądliwości i perwersji żeby sobie odeszły i muszą odejść bo masz moc która je przewyższa.

List Jakuba 4:7: „ Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was”



gdybyś miał jakieś pytania to śmiało,diabeł jest do pokonania w twoim życiu,a demony mimo że są upierdliwe to muszą spadać ale ...jeśli będziesz zdecydowany

pytania pomoc randka