Arminianizm - zagrożenie dla kościoła

Obrona wiary ....
Puritan
Posty: 4663
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Arminianizm - zagrożenie dla kościoła

Postautor: Puritan » 06 lis 2009, 20:20

Historyczny arminianizm jest herezją. Jaki jest cel zakładania tego wątku? Przestrzeżenie ludzi przed tą herezją.

Zacytuję tłumaczenie kawałka artykułu ze strony: http://www.apuritansmind.com/Arminianis ... ianism.htm

Ci, którzy wyznają i nauczają dewianckich systemów teologicznych znanych jako Arminianizm i Pelagianizm nie pomogą ludziom znaleźć Chrystusa. Oni odstraszają ludzi od Chrystusa z Biblii ponieważ ci, którzy podążają za takimi doktrynami stają się po dwakroć synami piekła niż ci, którzy propagują te doktryny. Szczerość niekoniecznie rodzi prawdę. Szczerzy, przebiegli teologicznie arminianie są bardziej destruktywni dla kościoła niż jacykolwiek szczerzy buddyści. Jest tak dlatego, że system doktryny znanej jako Arminianizm przebiera się tak dobrze, że ludzie w rzeczywistości wierzą, że chytry lis jest prawdziwą żywą owcą. Szatan tak zasiał ziarna zamieszania pośród takich ludzi i takich kościołów, że to sprytne kłamstwo ciągle rodzi się i rośnie na całym świecie.


Teraz dodam coś od siebie:
Wierzę z całego serca, że są ludzie, którzy chociaż popadli w błąd arminianizmu to są zbawieni ALE regułą jest, że arminianie są bardzo negatywnie i agresywnie nastawieni do ludzi nie dzielących ich poglądów. Posuną się oni do ohydnych rzeczy, żeby zdyskredytować swojego adwersarza i mi wniosek nasuwa się prosty - są to wilki w owczych skórach.

Przestrzegam przy okazji wszystkich przed forum "ulica.prosta", bo tak wykrzywionej drogi jak tam, to nie ma nigdzie indziej.
Ostatnio zmieniony 03 sty 2013, 01:12 przez Puritan, łącznie zmieniany 1 raz.


Norbi
Posty: 8529
Rejestracja: 02 mar 2009, 23:08
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Newcastle upon Tyne
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Norbi » 06 lis 2009, 20:41

Puritan pisze:Posuną się oni do ohydnych rzeczy, żeby zdyskredytować swojego adwersarza i mi wniosek nasuwa się prosty - są to wilki w owczych skórach.

:eek: widzę, że Ci się jeszcze pogorszyło... To bardzo smutne.


Puritan
Posty: 4663
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 06 lis 2009, 21:03

Norbi pisze:widzę, że Ci się jeszcze pogorszyło... To bardzo smutne.

Oczywiście musiałeś udowodnić prawdziwość powiedzenia "uderz w stół a nożyce się odezwą".
Nie pogorszyło mi się mój szanowny adwersarzu, a mówię prawdę jaką zauważyłem z własnych obserwacji oraz z czytania literatury napisanej przez biblijnie wierzących chrześcijan.


Awatar użytkownika
chrześcijanin
Posty: 3451
Rejestracja: 13 cze 2008, 20:24
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: okręgi niebiańskie Ef2:6
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Arminianizm - zagrożenie dla kościoła

Postautor: chrześcijanin » 06 lis 2009, 21:26

5 Moj. 5:32
32. Starajcie się więc czynić tak, jak rozkazał wam Pan, wasz Bóg. Nie zbaczajcie ani w prawo, ani w lewo.
(BW)


Puritan pisze:Historyczny arminianizm jest herezją. Jaki jest cel zakładania tego wątku? Przestrzeżenie ludzi przed tą herezją.

Zacytuję tłumaczenie kawałka artykułu ze strony: http://www.apuritansmind.com/Arminianis ... ianism.htm

Ci, którzy wyznają i nauczają dewianckich systemów teologicznych znanych jako Arminianizm i Pelagianizm nie pomogą ludziom znaleźć Chrystusa. Oni odstraszają ludzi od Chrystusa z Biblii ponieważ ci, którzy podążają za takimi doktrynami stają się po dwakroć synami piekła niż ci, którzy propagują te doktryny. Szczerość niekoniecznie rodzi prawdę. Szczerzy, przebiegli teologicznie arminianie są bardziej destruktywni dla kościoła niż jacykolwiek szczerzy buddyści. Jest tak dlatego, że system doktryny znanej jako Arminianizm przebiera się tak dobrze, że ludzie ludzie w rzeczywistości wierzą, że chytry lis jest prawdziwą żywą owcą. Szatan tak zasiał ziarna zamieszania pośród takich ludzi i takich kościołów, że to sprytne kłamstwo ciągle rodzi się i rośnie na całym świecie.


Teraz dodam coś od siebie:
Wierzę z całego serca, że są ludzie, którzy chociaż popadli w błąd arminianizmu to są zbawieni ALE regułą jest, że arminianie są bardzo negatywnie i agresywnie nastawieni do ludzi nie dzielących ich poglądów. Posuną się oni do ohydnych rzeczy, żeby zdyskredytować swojego adwersarza i mi wniosek nasuwa się prosty - są to wilki w owczych skórach.

Przestrzegam przy okazji wszystkich przed forum "ulica.prosta", bo tak wykrzywionej drogi jak tam, to nie ma nigdzie indziej.


Moje odczucia co do arminianizmu i pelagianizmu są jak najbardziej negatywne - są to tak samo szkodliwe i będne poglądy i skrzywienie w prawo jak kalwinizm będący równie śmiecionośny co arminianizm i pelagianizm: Starajcie się więc czynić tak, jak rozkazał wam Pan, wasz Bóg. Nie zbaczajcie ani w prawo, ani w lewo. 5 Moj. 5:32

Dla tych co znają angielski - polecam:
[1] http://www.biblecentre.org/topics/chm_c ... ianism.htm
[2] http://www.biblecentre.org/topics/pw_ar ... vinism.htm
[3] http://www.biblecentre.org/topics/fbh_s ... bility.htm
[4] http://www.biblecentre.org/topics/lmg_w ... tution.htm
[5] http://www.biblecentre.org/topics/lmg_w ... ersion.htm
a dla tych co nie znają angielskiego - polecam pozycję:
listy do młodych ludzi:
http://chrzescijanin.strefa.pl/Ted/Ksia ... 0ludzi.pdf

Calvinism And Arminianism: one-sided Theology
C. H. Mackintosh

We have lately received a long letter, furnishing a very striking proof of the bewildering effect of one-sided theology. Our correspondent is evidently under the influence of what is styled the high school of doctrine. Hence, he cannot see the rightness of calling upon the unconverted to "come," to "hear," to "repent," or to "believe." It seems to him like telling a crab-tree to bear some apples in order that it may become an apple-tree.

Now, we thoroughly believe that faith is the gift of God, and that it is not according to man's will or by human power. And further, we believe that not a single soul would ever come to Christ if not drawn, yea, compelled by divine grace so to do; and therefore all who are saved have to thank the free and sovereign grace of God for it; their song is, and ever shall be, "Not unto us, O Lord, not unto us, but unto Thy name give glory, for Thy mercy, and for Thy truth's sake."

And this we believe not as part of a certain system of doctrine, but as the revealed truth of God. But, on the other hand, we believe, just as fully, in the solemn truth of man's moral responsibility, inasmuch as it is plainly taught in Scripture, though we do not find it amongst what are called "the five points of the faith of God's elect."

We believe these five points, so far as they go; but they are very far indeed from containing the faith of God's elect. There are wide fields of divine revelation which this stunted and one-sided system does not touch upon, or even hint at, in the most remote manner. Where do we find the heavenly calling? Where, the precious sanctifying hope of the coming of Christ to receive His people to Himself? Where have we the grand scope of prophecy opened to the vision of our souls, in that which is so pompously styled "the faith of God's elect"? We look in vain for a single trace of them in the entire system to which our friend is attached.

Now, suppose for a moment that the blessed apostle Paul would accept as "the faith of God's elect" a system which leaves out that glorious mystery of the Church of which he was especially made the minister? Suppose any one had shewn Paul "the five points" of Calvinism, as a statement of the truth of God, what would he have said? What! "The whole truth of God;" "the faith of God's elect;" "all that is essential to be believed;" and yet not a syllable about the real position of the Church--its calling, its standing, its hopes, its privileges!

And not a word about Israel's future! A complete ignoring, or at best a thorough alienation, of the promises made to Abraham, Isaac, Jacob, and David! The whole body of prophetic teaching subjected to a system of spiritualizing, falsely so called, whereby Israel is robbed of its proper portion, and Christians dragged down to an earthly level--and this presented to us with the lofty pretension of "The faith of God's elect!"

Thank God it is not so. He, blessed be His name, has not confined Himself within the narrow limits of any school of doctrine, high, low, or moderate. He has revealed Himself. He has told out the deep and precious secrets of His heart. He has unfolded His eternal counsels, as to the Church, as to Israel, the Gentiles, and the wide creation. Men might as well attempt to confine the ocean in buckets of their own formation as to confine the vast range of divine revelation within the feeble enclosures of human systems of doctrine. It cannot be done, and it ought not to be attempted. Better far to set aside the systems of theology and schools of divinity, and come like a little child to the eternal fountain of Holy Scripture, and there drink in the living teachings of God's Spirit.

Nothing is more damaging to the truth of God, more withering to the soul, or more subversive of all spiritual growth and progress than mere theology, high or low--Calvinistic or Arminian. It is impossible for the soul to make progress beyond the boundaries of the system to which it is attached. If I am taught to regard "the five points" as "the faith of God's elect," I shall not think of looking beyond them; and then a most glorious field of heavenly truth is shut out from the vision of my soul. I am stunted, narrowed, one-sided; and I am in danger of getting into that hard, dry state of soul which results from being occupied with mere points of doctrine instead of with Christ.

A disciple of the high school of doctrine will not hear of a world-wide gospel--of God's love to the world--of glad tidings to every creature under Heaven. He has only gotten a gospel for the elect. On the other hand, a disciple of the low or Arminian school will not hear of the eternal security of God's people. Their salvation depends partly upon Christ, and partly upon themselves. According to this system, the song of the redeemed should be changed. Instead of "Worthy is the Lamb," we should have to add, "and worthy are we." We may be saved to-day, and lost to-morrow. All this dishonors God, and robs the Christian of all true peace.

We do not write to offend the reader. Nothing is further from our thoughts. We are dealing not with persons, but with schools of doctrine and systems of divinity which we would, most earnestly, entreat our beloved readers to abandon, at once, and for ever. Not one of them contains the full entire truth of God. There are certain elements of truth in all of them; but the truth is often neutralized by the error; and even if we could find a system which contains, so far as it goes, nothing but the truth, yet if it does not contain the whole truth, its effect upon the soul is pernicious, because it leads a person to plume himself on having the truth of God when, in reality, he has only laid hold of a one-sided system of man.

Then again we rarely find a mere disciple of any school of doctrine who can face Scripture as a whole. Favorite texts will be quoted and continually reiterated; but a large body of Scripture is left almost wholly unappropriated. For example, take such passages as the following, "But now God commandeth all men everywhere to repent" (Acts 17:30.) And again, "Who will have all men to be saved, and to come to the knowledge of the truth" (1 Tim. 2). So also, in 2 Peter, "The Lord . . . is long-suffering to usward, not willing that any should perish, but that all should come to repentance" (chap 3:9). And, in the very closing section of the volume, we read, "Whosoever will, let him take of the water of life freely."

Are these passages to be taken as they stand, or are we to introduce qualifying or modifying words to make them fit in with our system? The fact is, they set forth the largeness of the heart of God, the gracious activities of His nature, the wide aspect of His love. It is not according to the loving heart of God that any of His creatures should perish. There is not such thing in Scripture as any decree of God consigning a certain number of the human race to eternal damnation.[1] Some may be judicially given over to blindness because of deliberate rejection of the light (see Rom. 9:17; Heb. 6:4-6; 10:26-27; 2 Thess. 2:11-12; 1 Pet. 2:8). But all who perish will have only themselves to blame. All who reach Heaven will have to thank God.

If we are to be taught by Scripture we must believe that every man is responsible according to his light. The gentile is responsible to listen to the voice of creation. The Jew is responsible on the ground of the law. Christendom is responsible on the ground of the full-orbed revelation contained in the whole Word of God. If God commands all men, everywhere to repent, does He mean what He says, or merely all the elect? What right have we to add to, or alter, to pare down, or to accommodate the Word of God? None whatever.

Let us face Scripture as it stands, and reject everything which will not stand the test. We may well call in question the soundness of a system which cannot meet the full force of the Word of God as a whole. If passages of Scripture seem to clash, it is only because of our ignorance. Let us humbly own this, and wait on God for further light. This, we may depend upon it, is safe moral ground to occupy. Instead of endeavoring to reconcile apparent discrepancies, let us bow at the Master's feet and justify Him in all His sayings. Thus shall we reap a harvest of blessing, and grow in the knowledge of God and His Word as a whole.

A few days since, a friend put into our hands a sermon recently preached by and eminent clergyman belonging to the high school of doctrine. We have found in this sermon, quite as much as in the letter of our correspondent, the effects of one-sided theology. For instance, in referring to that magnificent statement of the Baptist in John 1:29, the preacher quotes it thus, "The Lamb of God, which taketh away the sin of the whole world of God's chosen people."

But there is not a word about "God's chosen people" in the passage. It refers to the great propitiatory work of Christ, in virtue of which every trace of sin shall yet be obliterated from the wide creation of God. We shall only see the full application of that blessed Scripture in the new heavens and the new earth wherein dwelleth righteousness. To confine it to the sin of God's elect can only be viewed as the fruit of theological bias.

1 NOTE

It is deeply interesting to mark the way in which Scripture guards against the repulsive doctrine of reprobation. Look, for example, at Matthew 25:34. Here, the King, in addressing those on His right hand, says, "come, ye blessed of My Father, inherit the kingdom prepared for you from the foundation of the world." Contrast with this the address to those on His left hand: "Depart from Me ye cursed [He does not say of 'My Father'] into everlasting fire, prepared [not for you, but] for the devil and his angels." So also, in Romans 9. In speaking of the "vessels of wrath," it says "fitted to destruction"--fitted not by God surely, but by themselves. On the other hand, when speaking of the "vessels of mercy," it says "which He had afore prepared unto glory." The grand truth of election is fully established; the repulsive error of reprobation, sedulously avoided.
źródło: http://www.biblecentre.org/topics/chm_c ... ianism.htm


Wierz w Pana Jezusa Chrystusa a będziesz zbawiony
Obrazek
cms|skr328|PL50950Wroclaw68
Zapraszam 11-14 luty na wykłady Maxa Billetera na Śląsku LINK: http://skroc.pl/3fb2
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15827
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 06 lis 2009, 21:32

Odnośnie Kalwinizmu to co zacytowałeś to jest straw-man. Kawałek: "We believe these five points, so far as they go; but they are very far indeed from containing the faith of God's elect". I każdy Kalwinista to samo stwierdzi -- więc to jest straw-man jakich (nie)mało. Kalwinizm nie ogranicza się do "pięciu punktów" -- pięć owych punktów to jest odpowiedź na pięć punktów arminianizmu, które zostały przedstawione przez remonstrantów (więc nie jest to "wykład systematycznej teologii" ani tym bardziej nie postuluje do bycia "pełną wykładnią wiary na zawsze przekazanej Świętym"). Ale powtórzę -- Kalwinizm nie ogracznia się do pięciu punktów.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Puritan
Posty: 4663
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 06 lis 2009, 21:58

fantomik pisze:Odnośnie Kalwinizmu to co zacytowałeś to jest straw-man.

To dlaczego nie usuniesz tej wypowiedzi? Tym bardziej, że jest to tekst angielski i zupełnie niepotrzebnie zaśmieca wątek.
I to jest wątek o arminianizmie, a nie o kalwinizmie.


Awatar użytkownika
Riddick
Posty: 2745
Rejestracja: 16 sty 2008, 15:16
wyznanie: Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny
Lokalizacja: Poznań
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Riddick » 06 lis 2009, 22:19

Puritanie, ale co Ci się w arminianizmie nie podoba? I czy masz argumenty oparte na Biblii?


Sympatyk protestantyzmu
Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. Ew. Jana 12:46
Jezus jest Panem, życiem moim i zmartwychwstaniem
Puritan
Posty: 4663
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 06 lis 2009, 23:22

Riddick pisze:Puritanie, ale co Ci się w arminianizmie nie podoba? I czy masz argumenty oparte na Biblii?

arminianin wierzy w coś co jest w bezpośredniej opozycji z Pismem. Biblia zapewnia, że:

Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni. (Heb. 10:14)

Natomiast arminianin upiera się i twierdzi, że uczynił nie na zawsze.

Takie nauczanie powoduje zamęt w głowie słuchających i zamiast przyjąć darmowy dar zbawienia, to będą starać się dołożyć swoich starań do uzyskania zbawienia, w konsekwencji czego mogą wcale się nie nawrócić.


Awatar użytkownika
chrześcijanin
Posty: 3451
Rejestracja: 13 cze 2008, 20:24
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: okręgi niebiańskie Ef2:6
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: chrześcijanin » 07 lis 2009, 01:15

Puritan pisze:to jest wątek o arminianizmie, a nie o kalwinizmie
czy istniałby arminianizm (ten od Jakuba Armenszoona a nie od Arminiusza księcia Cherusków z 1 w. p.n.e. - 1 w. n.e.) jeśli nie byłoby kalwinizmu?
Nie.
Zatem kalwinizm jako jedno ze źródeł (nawet jeśli nie zamierzonych) jest tłem dla arminianizmu.
Po polsku - http://www.gotquestions.org/Polski/kalw ... anizm.html
Kalwinizm i arminianizm są dwoma systemami teologicznymi, które starają się wytłumaczyć relację między suwerennym Bogiem a ludzką odpowiedzialnością za przyjęcie zbawienia. Termin kalwinizm pochodzi od Jana Kalwina, który był francuskim teologiem i żył w latach 1509-1564. Arminianizm to nazwa powstała od Jakuba Armenszoon’a (lub Arminiusza), holenderskiego teologa, który żył w latach 1560-1609.

Oba systemy mogą zostać streszczone w pięciu punktach. Kalwinizm zakłada całkowite zdeprawowanie, podczas gdy arminianizm zakłada częściowe zdeprawowanie. Całkowite zdeprawowanie zakłada, że ludzkość została splamiona grzechem w każdej dziedzinie, zatem ludzie są niezdolni do przyjścia do Boga ze swojej własnej woli. Częściowe zdeprawowanie zakłada, że wszystko w człowieku naznaczone jest grzechem, ale nie do takiego stopnia, żeby ludzie nie mogli uwierzyć w Boga z własnej woli.

Kalwinizm uznaje bezwarunkowe wybranie podczas gdy arminianizm uznaje warunkowe wybranie. Bezwarunkowe wybranie uznaje, że Bóg wybiera ludzi, którym da zbawienie, jedynie na podstawie swojej woli, a nie na podstawie jakichkolwiek zasług osoby wybranej. Warunkowe wybranie uznaje, że Bóg wybiera, kto zostanie zbawiony, na podstawie swojej wcześniejszej wiedzy na temat tego, kto uwierzy w to, że zbawienie mamy przez Chrystusa.

Kalwinizm uznaje częściowe zadośćuczynienie, podczas gdy arminianizm uznaje całkowite zadośćuczynienie. Jest to najbardziej kontrowersyjny z pięciu punktów. Nauczanie o częściowym zadośćuczynieniu mówi, że Jezus umarł na krzyżu jedynie za wybranych. Całkowite zadośćuczynienie jest wierzeniem, że Jezus umarł za wszystkich, ale że Jego śmierć nic nie daje do momentu, kiedy dana osoba uwierzy.

Kalwinizm mówi o łasce, której nie można się oprzeć, natomiast arminianizm mówi o łasce, której można się oprzeć. Łaska której nie można się oprzeć, mówi o tym, że kiedy Bóg powołuje kogoś do zbawienia, ta osoba na pewno zostanie zbawiona. Nauczanie o łasce, której można się oprzeć, mówi, że łaska Boża powołuje wszystkich ludzi do zbawienia, ale wielu ludzi opiera się jej i odrzuca to powołanie.

Kalwinizm naucza, że wszyscy święci zachowają swoje zbawienie, natomiast arminianizm uznaje, że zbawienie jest warunkowe. Wytrwałość świętych to koncepcja mówiąca o tym, że osoba, która jest wybrana przez Boga, będzie trwała w wierze i nigdy nie zaprze się Chrystusa i się od Niego nie odwróci, przez co straciłaby zbawienie.

Zatem w debacie kalwinizmu przeciwko arminianizmowi, kto ma rację? Ciekawe jest to, że w ciele Chrystusa istnieje wiele różnych mieszanek kalwinizmu z arminianizmem. Istnieją pięcio-punktowi kalwiniści, i tacy, którzy w pięciu punktach są wyznawcami arminianizmu. Są też tacy, którzy są w trzech punktach kalwinistami, a w dwóch punktach uznają arminianizm. Wielu wierzących dochodzi do pewnego rodzaju wymieszania tych dwóch punktów widzenia. Ostatecznie naszym poglądem jest to, że oba systemy nie potrafią do końca wyjaśnić tego, czego nie da się wytłumaczyć. Ludzie nie umieją w pełni wytłumaczyć tego typu koncepcji. Owszem, Bóg jest całkowicie suwerenny i wie wszystko. Owszem, człowiek jest powołany do tego, by podjąć decyzję, czy uwierzy, że Chrystus dał mu zbawienie. Te dwa fakty wydają się nam sprzeczne, ale w Bożym zamyśle mają one doskonały sens.
za: http://www.gotquestions.org/Polski/kalw ... anizm.html

[ciach]wyciąłem niepotrzebne wstawki[/ciach]
proszę nie mącić,
Ian
Ostatnio zmieniony 07 lis 2009, 11:29 przez chrześcijanin, łącznie zmieniany 1 raz.


Wierz w Pana Jezusa Chrystusa a będziesz zbawiony

Obrazek

cms|skr328|PL50950Wroclaw68

Zapraszam 11-14 luty na wykłady Maxa Billetera na Śląsku LINK: http://skroc.pl/3fb2
Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 07 lis 2009, 10:30

Norbi pisze:
Puritan pisze:mi wniosek nasuwa się prosty - są to wilki w owczych skórach.

:eek: widzę, że Ci się jeszcze pogorszyło... To bardzo smutne.

śmieszne :-D


Norbi
Posty: 8529
Rejestracja: 02 mar 2009, 23:08
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Newcastle upon Tyne
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Norbi » 08 lis 2009, 10:02

Axanna pisze:
Norbi pisze:
Puritan pisze:mi wniosek nasuwa się prosty - są to wilki w owczych skórach.

:eek: widzę, że Ci się jeszcze pogorszyło... To bardzo smutne.

śmieszne :-D

Nie tylko Ty bywasz szczera ;)


Norbi
Posty: 8529
Rejestracja: 02 mar 2009, 23:08
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Newcastle upon Tyne
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Norbi » 08 lis 2009, 10:08

Puritan pisze:Przestrzegam przy okazji wszystkich przed forum "ulica.prosta", bo tak wykrzywionej drogi jak tam, to nie ma nigdzie indziej.

Masz nauczkę by mierzyć siły nad zamiary i nie rzucać się na głęboką wodę. Pyskówki zamiast argumentów, przechodzą Ci jedynie na tym forum.
Smok Wawelski jest wyćwiczonym apologetą, nie dziwne, że rozniósł Cię, skoro Ty nie potrafiłeś obronić kalwinizmu nawet na poziomie podstaw. :lol:


Awatar użytkownika
markulus
Posty: 4245
Rejestracja: 13 lis 2008, 09:18
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: z Miast(k)a ;)))
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: markulus » 08 lis 2009, 11:32

Puritan pisze:arminianin wierzy w coś co jest w bezpośredniej opozycji z Pismem. Biblia zapewnia, że:

Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni. (Heb. 10:14)

tylko zapominasz o

Hbr 12:14 Bw "Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia, bez którego nikt nie ujrzy Pana,"

zazdroszcze ;) :lmao: Ci twego dążenia do pokoju ze wszystkimi ;) :lmao:


"Prawo jest dla tych, którzy sami siebie uważają za sprawiedliwych, aby upokorzyć ich pychę. Ewangelia jest dla zgubionych by podnieść ich z rozpaczy"
- C.H.Spurgeon -
http://noweprzymierze.org
Puritan
Posty: 4663
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 08 lis 2009, 13:26

Norbi pisze:
Puritan pisze:Przestrzegam przy okazji wszystkich przed forum "ulica.prosta", bo tak wykrzywionej drogi jak tam, to nie ma nigdzie indziej.

Masz nauczkę by mierzyć siły nad zamiary i nie rzucać się na głęboką wodę. Pyskówki zamiast argumentów, przechodzą Ci jedynie na tym forum.
Smok Wawelski jest wyćwiczonym apologetą, nie dziwne, że rozniósł Cię, skoro Ty nie potrafiłeś obronić kalwinizmu nawet na poziomie podstaw. :lol:

Norbi, kłamiesz jak z nut. Nie uprawiałem żadnych pyskówek, a kulturalnie przedstawiałem kalwinistyczną interpretację. Dajesz złe świadectwo arminianom.
Admin forum "ulica.prosta" zakazał mi wypowiadania się na tym forum tylko dlatego, że odmówiłem dyskusji z bezczelnym manipulatorem Smokiem Wawelskim.

Musiałem odpowiedzieć ci na to oszczerstwo, a tak w ogóle to nie zamierzam kontynuować z tobą dyskusji bo widzę, że jak zwykle próbujesz rozwalić off-topem temat, który ci nie pasuje.


Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 08 lis 2009, 13:38

Norbi pisze:Nie tylko Ty bywasz szczera ;)

Norbi, a jak z tym u ciebie? ;) ;)

Lepsza jest (według mnie) szorstka szczerość, niż nieszczera gładkość...



Wróć do „Apologia Chrześcijaństwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości