Wielki Post

Bieżące aspekty życia w kościołach nieprotestanckich
Awatar użytkownika
occulta23
Posty: 13
Rejestracja: 14 lip 2017, 13:46
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Znawca tematyki w zakresie okultystycznym i religii nurtu głównego i pomniejszego. Wtajemniczony w wiedzę ezoteryczną i historię okultystyczną. Oświecony, wierzący, niereligijny. Na chwałę Boga i postępu ludzkości!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wielki Post

Postautor: occulta23 » 16 lip 2017, 20:40

Kolego Rembov:
Różnica pomiędzy zaklęciem a modlitwą została wykazana Ci bardzo wyraźnie poprzez treść "w okultyzmie coś takiego jak "zaklęcie" nie jest stosowane i przewija się jedynie w filmach fantasy i bajkach dla dzieci". Różnica ta zatem wbrew Twojemu twierdzeniu jakoby nie została ona wykazana, podkreślona została bardzo wyraźnie. Również poprzez podkreślenie czym jest modlitwa.
"Nie wykazałeś (...) pochodzenia liturgii Mszy Świętej z praktyk babilońskich" - Jeżeli liczne podobieństwa pomiędzy jednym a drugim, których charakter logicznie rzecz ujmując nie może być przypadkowy (i przypadkowy nie jest), nie są dla Ciebie wystarczającym materiałem dowodowym (prześmiewczo nazywanym "psuedodowodami") i nie skłaniają do refleksji w zakresie owych podobieństw to pozostaje pytanie co by nim było i czy nie zachodzi tu proces usilnej negacji z odcinaniem się od korzeni religii (jak ma to miejsce również w przypadku Inkwizycji Kościoła Rzymsko-Katolickiego i innych niewygodnych faktów). Proszę także zwrócić uwagę, iż również Wikipedia, która opisuje historię "mszy trydenckiej" wskazuje na jej korzenie nie tylko w średniowieczu jak i starożytności, kiedy to chrześcijaństwo jeszcze nie istniało. Jak Pan myśli do jakich korzeni się tu ona odnosi względem przedstawionych wyżej danych?
Co do wiarygodności przedstawionych przeze mnie powyżej podobieństw te jak je Pan szyderczo nazywa "pseudodowody" znaleźć można w wielu publikacjach naukowych traktujących o religii, tradycjach i wierzeniach babilońskich (wystarczy chcieć poszukać). Mało tego, jako argument idący za ich wiarygodnością stanowią również fragmenty Biblii, które powyżej przytoczyłem.

Nie stwierdziłem także nigdzie, iż "chrześcijaństwo to przemalowana religia babilońska", gdyż takie stwierdzenie byłoby dużym nadużyciem na tle wiedzy, którą dysponuje, jak i historii kształtowania się religii na tle dziejów. Nie stwierdziłem także nigdzie, iż w jakikolwiek sposób ujmuje to cokolwiek religii chrześcijańskiej. Pewne rzeczy są po prostu naturalne i przy odpowiednim poziomie wiedzy już ani nie dziwią ani nie szokują.
A teraz proszę napisz mi kolego Rembov, czego wciąż nie rozumiesz. Dziękuje.


"Ludzkość była na tyle szalona aby rozbić Boga na pół" //Eliphas Levi
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20044
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wielki Post

Postautor: Rembov » 16 lip 2017, 23:09

occulta23 pisze:Kolego Rembov:
Różnica pomiędzy zaklęciem a modlitwą została wykazana Ci bardzo wyraźnie poprzez treść "w okultyzmie

A ja nie pytam ciebie o okultyzm, tylko o MAGIĘ, bo to za "magię ceremonialną" uznałeś liturgię Mszy Świętej:
occulta23 pisze:Przede wszystkim praktykowane przez chrześcijan porządki mszy świętej są formą magii ceremonialnej z obecnością wszystkich warunków potrzebnych do uznania jej za taką.

Dlatego powtarzam pytanie: Czy znasz różnicę między modlitwą i zaklęciem?

occulta23 pisze:"Nie wykazałeś (...) pochodzenia liturgii Mszy Świętej z praktyk babilońskich" - Jeżeli liczne podobieństwa pomiędzy jednym a drugim

I znowu: NIE PYTAM o rzekome podobieństwa między chrześcijaństwem a religiami Babilonu. Prośba o dowody dotyczy tej kwestii:
Dodatkowo msze te odbywają się wg. określonej formy rytu (ryt=rytuał), gdzie jest to najczęściej ryt rzymski w dużej mierze oparty o ryt babiloński, który praktykowany był w czasach przeszłych. Podobieństw jak się zacznie szukać jest w tym zakresie mnogość.

Powtórzę: Przedstaw dowody, ze LITURGIA Mszy Świętej powstała w oparciu o "ryt Babiloński" (najlepiej ze źródłami naukowymi).


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Awatar użytkownika
occulta23
Posty: 13
Rejestracja: 14 lip 2017, 13:46
wyznanie: nie chce podawać
O mnie: Znawca tematyki w zakresie okultystycznym i religii nurtu głównego i pomniejszego. Wtajemniczony w wiedzę ezoteryczną i historię okultystyczną. Oświecony, wierzący, niereligijny. Na chwałę Boga i postępu ludzkości!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wielki Post

Postautor: occulta23 » 17 lip 2017, 01:40

Kolego Rembov:
"nie pytam ciebie o okultyzm, tylko o MAGIĘ" - To trochę tak jakby pytać o katolicyzm ale nie pytać o chrześcijaństwo. Jedno z drugim jest ściśle powiązane i ilekroć mowa o magii jest też mowa o okultyzmie (magia ceremonialna stanowi integralną część nauk okultystycznych a zatem i okultyzmu). Nie da się spojrzeć na kwestie magii nie prezentując doktryny okultystycznej a dzieje się tak dlatego, iż okultyzm nie jest religią a doktryną w której ponad wiarę bardziej ceniona jest wiedza a wszelka wiara musi mieć podstawy logiczne i zgodność ze stanem obserwowanym. Tu natomiast od strony technicznej magią ceremonialną (zwaną czasem jako magia rytualna) jest każda forma rytuału w którym wymaga się wykonania określonych czynności, w określony sposób i porządek dla osiągnięcia określonych celów z wykorzystaniem narzędzi przeznaczonych specjalnie do tego celu (narzędzia rytualne).
Pytanie mnie po raz kolejny o to czy znam różnicę pomiędzy modlitwą a zaklęciem przy wcześniejszym jej wykazaniu, świadczy z kolei o nieumiejętności dedukcji logicznej na podstawie treści, którą przedstawiłem. Zdejmując jednak z Pana ów ciężar dedukcji przedstawię to Panu w sposób uproszczony:
Przy modlitwie "prośby realizowane są za wyłącznym działaniem sił Absolutu jako jego wola czy decyzja, którą ten z osobna podejmuje". Jest ona także "skierowaniem swoich próśb, które w zamyśle trafić mają do określonego źródła (...), które danych próśb wysłucha". Zaklęcie niezależnie od przyjętej definicji pozbawione jest tej cechy charakterystycznej przypisywanej tylko i wyłącznie do modlitwy. Oto ta różnica, która jak widać po jej wielokrotnym już wykazaniu jest mi znana.

Co do "liturgii Mszy Świętej" a właściwie to samego "rytu rzymskiego" wg. którego ona przebiega, dowody na fakt, iż powstał on w oparciu o ryt babiloński zostały przeze mnie przedstawione powyżej. Przyjętą w tym momencie formą dowodową jest skrajne podobieństwo jednego i drugiego w wielu stosowanych elementach za równo nazewnictwa jak i wielu innych cech charakterystycznych z kultem bóstwa solarnego i związanej z nim symboliką włącznie. Również wikipedia podaje informacje, iż "ryt rzymski" a ściślej mówiąc jego odmiana zwana trydencką czerpie ze źródeł starożytnych (czyt. niekatolickich). Kwestie te są faktami i nie są przedmiotem dyskusji. Usilne natomiast twierdzenie, iż ryt rzymski nie mógł powstać w oparciu o ryt babiloński i nie ma ku temu żadnych dowodów, przy jednoczesnym dostrzeganiu faktu licznych podobieństw między jednym a drugim (które odteologizowane byłyby prawie w 100% identyczne) jest przejawem ignorancji i działaniem mechanizmu wyparcia w którym usilnie broni się tego w co chce się wierzyć zamiast dążyć do poznania tego jak jest w rzeczywistości.
W świetle niedostrzegania powyższych związków i zależności podpis jak Pan zostawia pod każdym postem o treści "Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły" jest jak najbardziej trafiony. Argumentem siły jest w tym wypadku siła ignorancji. Jeżeli zależy Panu na uzyskaniu jakichkolwiek informacji, które mogą zbliżyć Pana ku Światłości i pomóc w jej lepszym zrozumieniu to proszę porzucić swą ignorancję i wykazać się odrobiną myślenia pozareligijnego i umiejętnością dedukcji logicznej. Dziękuje.


"Ludzkość była na tyle szalona aby rozbić Boga na pół" //Eliphas Levi
Awatar użytkownika
Riddick
Posty: 2742
Rejestracja: 16 sty 2008, 15:16
wyznanie: Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny
Lokalizacja: Poznań
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Wielki Post

Postautor: Riddick » 27 lip 2017, 10:37

Wyjątkowo muszę zgodzić się z Rembovem, chociaż niechętnie to czynię, jednak ponieważ nie jest to kwestia doktrynalna a jedynie faktograficzna, to mogę. Nie wiem czy znasz akademicką zasadę minimum pięciu źródeł w bibliografii. Jeżeli tak, to ją ignorujesz, jeżeli nie, to prawdopodobnie nie byłeś na uniwersytecie, ale to nie jest ważne i o niczym nie przesądza. Zauważyłem, że Rembov zapytał o źródła dotyczące babilońskiego pochodzenia rzymskiego rytu mszy, a Ty zamiast tego dałeś przykład kilku praktyk liturgicznych, które swoją drogą wcale nie są takie pewne, że tak się odbywały. Swoją drogą, Twoje informacje wyglądają jak wyciągnięte z gniota pseudofilmowego zwanego zeitgeist, tam również padały twierdzenia bez żadnego podparcia dowodami, a w dodatku w większości po prostu nieprawdziwe. Ale ludzie w to wierzyli. Prywata; sam w liceum miałem starcie z kilkoma osobami wierzącymi w to filmidło, i był potężny płacz, gdy okazało się, że wcale informacje na temat religii w tym filmie nie są ani zweryfikowane, ani prawdziwe: koniec prywaty. Tak więc rzuciłeś twierdzenie, którego nie potrafisz udowodnić, inaczej zrobiłbyś to już dawno. A może trzymasz asa w rękawie? Tylko na co czekasz w takim razie?
Swoją drogą, ciekawe jest, że akurat przyczepiłeś się angielskiego brzmienia Wielkanocy, które brzmi easter. Tylko, co z tego, że tak brzmi po angielsku? Dlaczego powiazać to z Isztar, a nie z Ester, pięknym imieniem hebrajskim? I co z tymi krajami, gdzie słowo określające Wielkanoc w ogóle nie ma takiego brzmienia? Dla przykładu, w krajach rosyjskojęzycznych, a także w Hiszpanii, o czym dowiedziałem się w tym roku, Wielkanoc jest określana słowem: Pascha. Czy to też jest babilońskie?


Sympatyk protestantyzmu
Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. Ew. Jana 12:46
Jezus jest Panem, życiem moim i zmartwychwstaniem

Wróć do „Życie kościelne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości