Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Bieżące aspekty życia w kościołach nieprotestanckich
aybige
Posty: 34
Rejestracja: 08 paź 2016, 21:40
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: aybige » 21 gru 2017, 18:49

Efendi, ale to jest biblijna nauka. Nie przytoczę teraz cytatu, bo nie pamiętam, ale było o tym w jednym z listów św. Pawła – trzeba napominać, ale gdy ktoś niezachwianie tkwi w grzechu, należy go odsunąć od społeczności, by nie dawał pozostałym złego przykładu. To nie jest fundamentalizm, a niestosowanie się do tego prowadziłoby do sytuacji rodem ze skandynawskich kościołów luterańskich, gdzie homoseksualiści nie tylko mogą legalnie zawierać kościelne związki małżeńskie, ale nawet pełnić posługę pastorską. Potrzeba zdrowej równowagi, a w niej nie ma miejsca na tolerowanie zepsucia. Współcześnie zbyt łatwo popadamy w relatywizm.


Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3301
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: Efendi » 21 gru 2017, 19:05

aybige pisze:niestosowanie się do tego prowadziłoby do sytuacji rodem ze skandynawskich kościołów luterańskich, gdzie homoseksualiści nie tylko mogą legalnie zawierać kościelne związki małżeńskie, ale nawet pełnić posługę pastorską.


To bardzo daleko idące wnioski z ktorymi sie nie zgadzam. Nie twierdze ze kazdy powinien byc pastorem bo tu sprawa jest jasna ze pastor powinien dawac przyklad natomiast mi chodzi o to że kosciol powinien byc dla wszystkich bo Jezus przedwszystkim przyszedl do grzesznikow. "Kosciol powinien byc dla wszystkich ale nie dla wszystkiego" takie slowa gdzies przeczytalem i bardzo mi sie spodoblaly i o tej zasadzie mowie. A nie ze trzeba otworzyc kosciol na malzenstwa jendoplciowe i ordynacje homoseksualistow aktywnych :)


kontousunieteMtl
Posty: 1621
Rejestracja: 02 kwie 2017, 13:11
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: kontousunieteMtl » 21 gru 2017, 19:14

aybige pisze:Efendi, ale to jest biblijna nauka. Nie przytoczę teraz cytatu, bo nie pamiętam, ale było o tym w jednym z listów św. Pawła – trzeba napominać, ale gdy ktoś niezachwianie tkwi w grzechu, należy go odsunąć od społeczności, by nie dawał pozostałym złego przykładu.



Nauka biblijna, bo pochodzaca z Biblii..... :-?

A jednak Jezus mial inny stosunek do grzesznikow....szczegolnie do tych, ktorzy pragneli sie zmienic.... :->






To nie jest fundamentalizm, a niestosowanie się do tego prowadziłoby do sytuacji rodem ze skandynawskich kościołów luterańskich, gdzie homoseksualiści nie tylko mogą legalnie zawierać kościelne związki małżeńskie, ale nawet pełnić posługę pastorską.


To jest fundamentalizm....wynikajacy z zaslepienia przez "wladce tego systemu rzeczy"....

Ludzie, ktorzy "wyszli ze swiata" wybaczaja sobie 77 razy :)

Potrzeba zdrowej równowagi, a w niej nie ma miejsca na tolerowanie zepsucia. Współcześnie zbyt łatwo popadamy w relatywizm.



W Zborze Bozym nie toleruje sie zepsucia, lecz wspiera sie nieustajacy proces naprawy tego, co zepsute.....I nie jest to jakis tam relatywizm, lecz duchowy wzrost, ktory nie czlowiek kontroluje, lecz Duch Swiety.... :)

Czlowiek narodzony na nowo z Ducha Sw. ma sie troszczyc o to, aby jak najwiecej "ziaren prawdy" rozsiac wokol siebie....a to, co stanie sie z tymi ziarnami nie lezy juz w ludzkiej mocy.... :->

Sad tez nie nalezy do czlowieka.....mimo, ze niektorym ludziom tak sie wydaje... :->


aybige
Posty: 34
Rejestracja: 08 paź 2016, 21:40
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: aybige » 21 gru 2017, 20:54

Efendi pisze:
aybige pisze:niestosowanie się do tego prowadziłoby do sytuacji rodem ze skandynawskich kościołów luterańskich, gdzie homoseksualiści nie tylko mogą legalnie zawierać kościelne związki małżeńskie, ale nawet pełnić posługę pastorską.


To bardzo daleko idące wnioski z ktorymi sie nie zgadzam. Nie twierdze ze kazdy powinien byc pastorem bo tu sprawa jest jasna ze pastor powinien dawac przyklad natomiast mi chodzi o to że kosciol powinien byc dla wszystkich bo Jezus przedwszystkim przyszedl do grzesznikow. "Kosciol powinien byc dla wszystkich ale nie dla wszystkiego" takie slowa gdzies przeczytalem i bardzo mi sie spodoblaly i o tej zasadzie mowie. A nie ze trzeba otworzyc kosciol na malzenstwa jendoplciowe i ordynacje homoseksualistow aktywnych :)


Homoseksualiści to skrajny przykład, ale celowo go tutaj przytoczyłam, bo jest najbardziej dostrzegalny we współczesnym świecie. Oczywiście, to prawda, że Jezus powiedział, iż lekarza nie potrzebują zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają, ale odnosi się to raczej do tych, którzy chcą się nawrócić, bo są świadomi swego grzechu. Np. historia celnika i faryzeusza pokazuje to dość wyraźnie. Jeżeli we wspólnocie znajdzie się taki celnik, to on nie zaszkodzi. Ale uważasz, że faryzeuszy nie lepiej wykluczyć? Obłudników, którzy, głosząc wzniosłe hasła o pobożności, w istocie na manowce prowadzą siebie i pozostałych?


Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3301
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: Efendi » 21 gru 2017, 21:11

aybige pisze:Homoseksualiści to skrajny przykład

Czemu skrajny? Homoseksualista to juz do piekla i finito nie ma szans czy co? Niech sie nie zjawia w kosciele bo nas zarazi homoseksualizmem? ;)

Ale uważasz, że faryzeuszy nie lepiej wykluczyć? Obłudników, którzy, głosząc wzniosłe hasła o pobożności, w istocie na manowce prowadzą siebie i pozostałych?

Nie bardzo wiem co masz na mysli mowiac Faryzeuszy? Ale mysle ze do grzesznikow trzeba wyciagnac reke, takze do tych ktorzy jako czlonkowie kosciola upadli. Wykluczyć? Ok. Ale nie napiętnować i wyrzucić za drzwi kosciola i dac do zrozumienia ze jest niemile widziany :)


aybige
Posty: 34
Rejestracja: 08 paź 2016, 21:40
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: aybige » 21 gru 2017, 21:28

Efendi pisze:
aybige pisze:Homoseksualiści to skrajny przykład

Czemu skrajny? Homoseksualista to juz do piekla i finito nie ma szans czy co? Niech sie nie zjawia w kosciele bo nas zarazi homoseksualizmem? ;)


Domyślam się, że to trochę prowokacyjne pytanie, żebym bardziej tę wypowiedź rozwinęła. Homoseksualiści są skrajnym przykładem, bo dużo się o nich mówi w kontekście przynależności do różnych kościołów i tyle. Poza tym aktywny homoseksualizm jest grzechem, który dostrzec najłatwiej, obłudę i inne kłamstwa dostrzec trudniej.

Efendi pisze:
aybige pisze:Ale uważasz, że faryzeuszy nie lepiej wykluczyć? Obłudników, którzy, głosząc wzniosłe hasła o pobożności, w istocie na manowce prowadzą siebie i pozostałych?

Nie bardzo wiem co masz na mysli mowiac Faryzeuszy? Ale mysle ze do grzesznikow trzeba wyciagnac reke, takze do tych ktorzy jako czlonkowie kosciola upadli. Wykluczyć? Ok. Ale nie napiętnować i wyrzucić za drzwi kosciola i dac do zrozumienia ze jest niemile widziany :)


W kolejnym zdaniu wyjaśniłam zastosowaną przeze mnie definicję faryzeusza jako człowieka obłudnego. Kiedyś ksiądz w kościele powiedział mądre zdanie, a mianowicie: wybaczenie bez poczucia winy osoby, która zgrzeszyła, jest nieludzkie. Bo to tak, jakby promować zło. I ja się z tym zgadzam – wszyscy ludzie grzeszą, jedni bardziej, inni mniej, ale nie sądzisz, ci, którzy szczycą się własnym grzechem, sami siebie wykluczają ze wspólnoty?


Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3301
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: Efendi » 21 gru 2017, 22:10

aybige pisze:ale nie sądzisz, ci, którzy szczycą się własnym grzechem, sami siebie wykluczają ze wspólnoty?

Chyba sie nie rozumiemy. Przeciez ja to w ogole nie mowie o ludziach ktorzy grzesza i oppwiadaja i o tym z duma. Chodzi o ludzi ktorzy zgrzeszyli np rozwiedli sie, nie dotrzymali wstrzemiezliwosci przed slubem itp bi poprostu sa ludzmi i ulegli pokusie. No i rozumiem wykluczenie, odsuniecie od wieczerzy i aktywnego zaangazowania w kosciele ale nie rozumiem napietnowania i tego ze czesto wykluczenie = nie przychodz do kosciola bo cie nje chcemy.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17712
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: KAAN » 22 gru 2017, 10:49

Motyl pisze:
KAAN pisze:Paweł uczy:
I List do Koryntian 5:13 Tych tedy, którzy są poza nami, Bóg sądzić będzie. Usuńcie tego, który jest zły, spośród siebie.


Jezus uczy:

Łukasza 18:19:" Jezus mu odpowiedział: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg" (Biblia Tysiąclecia)

:oops:
No i co ma piernik do wiatraka?


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17712
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: KAAN » 22 gru 2017, 10:53

Efendi pisze:A ja tak sie zastanawiam jak to sie ma do tego ze Jezus trzciny nadłamanej nie dołamie? Czy ktos kto sie rozwiodl, "wpadl" przed slubem czy w jaki kolwiek inny sposob zgrzszyl to nie jest taka trzcina nadłamana?
Ale w sumie latwiej jest takiego weg za drzwi i niech wroci jak sie nawroci :) I mowic ze to w imie czystosci zboru
Niewłaściwie łączysz sprawy dotyczące Pana Jezusa i dyscypliny zborowej. Cytujesz Biblię w niewłaściwym kontekście; "nadłamana trzcina" nie dotyczy ludzi grzeszących, tylko jest elementem obrazu Pana Jezusa chodzącego po ziemi jako człowiek sprawiedliwy, bezgrzeszny.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: kontousunięte1 » 22 gru 2017, 14:20

Cytujesz Biblię w niewłaściwym kontekście; "nadłamana trzcina" nie dotyczy ludzi grzeszących, tylko jest elementem obrazu Pana Jezusa chodzącego po ziemi jako człowiek sprawiedliwy, bezgrzeszny.

Tu mnie zaskoczyłeś i to bardzo. Pierwszy raz z taką interpretacją tego fragmentu się spotykam. A muszę ci powiedzieć, że w tym wersecie pokładam wielką nadzieję (osobiście). Słyszałam też kilku kazań w tym temacie i z tego, co zrozumiałam, raczej chodzi o podtrzymywanie wiary u ludzi słabych (nie wnikam tu w powód owych słabości), chwiejnych, niezdecydowanych, chylących się i wątpiących z różnych powodów. Nie mam tu na myśli zatwardziałych grzeszników, ale ludzi małej, słabej nieraz wiary. Rozumiem, że takich Bóg nie odrzuca, nie wyklucza, ale raczej zsyła pomoc i ma o nich staranie, a nie tylko o tytanów wiary.


kontousunieteMtl
Posty: 1621
Rejestracja: 02 kwie 2017, 13:11
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: kontousunieteMtl » 22 gru 2017, 15:19

KAAN pisze:No i co ma piernik do wiatraka?



Tego nie wiem.... :)


Rozumiem tylko tyle, ze skoro wykluczani sa zli, to wykluczajacy musza byc dobrzy.....Tak sie przynajmniej Pawlowi wydawalo....


Nie przypominam sobie jednak, aby Jezus kogos wykluczal....a wrecz przeciwnie....przygarnial i bronil grzesznikow....Nawet uswiadomia nam w zacytowanym przeze mnie fragmencie, czym naprawde jest Dobro..... :-> ...i ze szastanie na prawo i lewo pojeciami "dobry" i " zly"ma sie nijak do objawionej Prawdy Slowa Bozego.

Mysle i rozumiem, ze zlych nie trzeba wykluczac ze zboru Bozego, bo ich tam poprostu nie ma...Tacy nie garna sie do Swiatla przeciez....albo sami bez wykluczania odchodza w ciemnosc.....

Jesli grzesznik pragnie byc w Kosciele ,to nie rozumiem w jaki sposob mialby szkodzic temu Kosciolowi....Przeciez wolnosc dzieci Bozych nie polega na byciu doskonalymi lecz na wzrastaniu ku doskonalosci, korzystajac z pokarmu duchowego....


Uwazam, ze kryteria wykluczania z Kosciola sa nie do przyjecia przez Boga....Czlowiek nie ma prawa wykluczac z Kosciola....I nie lezy to w ogole w jego mocy.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17712
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: KAAN » 22 gru 2017, 16:49

Motyl pisze:
KAAN pisze:No i co ma piernik do wiatraka?
Tego nie wiem.... :)
Dziwna z ciebie osoba :)
Rozumiem tylko tyle, ze skoro wykluczani sa zli, to wykluczajacy musza byc dobrzy.....Tak sie przynajmniej Pawlowi wydawalo....
Uściślijmy; ci wykluczający nie mogą grzeszyć podobnie jak ci którzy są sądzeni przez zbór, w tych kategoriach muszą być "dobrzy".
Nie przypominam sobie jednak, aby Jezus kogos wykluczal....a wrecz przeciwnie....przygarnial i bronil grzesznikow....
A nie pamiętasz jak nawtykał faryzeuszom od plemienia żmijowego albo grobu pobielanego?
..i ze szastanie na prawo i lewo pojeciami "dobry" i " zly"ma sie nijak do objawionej Prawdy Slowa Bozego.
Więc nie szastaj, bo my tego nie robimy.
Mysle i rozumiem, ze zlych nie trzeba wykluczac ze zboru Bozego, bo ich tam poprostu nie ma...
A skad wiesz?
Jesli grzesznik pragnie byc w Kosciele ,to nie rozumiem w jaki sposob mialby szkodzic temu Kosciolowi...
Może szkodzić jawnie grzesząc i nie pokutując.
.Przeciez wolnosc dzieci Bozych nie polega na byciu doskonalymi lecz na wzrastaniu ku doskonalosci, korzystajac z pokarmu duchowego....
Znowu nie rozumiem o czym piszesz, znowu piernik i wiatrak.
Uwazam, ze kryteria wykluczania z Kosciola sa nie do przyjecia przez Boga....
Pan Bóg je ustalił, podał nawet procedury jak to praktykować.
Czlowiek nie ma prawa wykluczac z Kosciola...
Ma prawo wykluczać ze zboru.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
kontousunieteMtl
Posty: 1621
Rejestracja: 02 kwie 2017, 13:11
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: kontousunieteMtl » 22 gru 2017, 18:51

KAAN pisze:Dziwna z ciebie osoba :)



No coz.....skoro tak twierdzisz.....niech ci bedzie..... :->



A nie pamiętasz jak nawtykał faryzeuszom od plemienia żmijowego albo grobu pobielanego?




Oczywiscie, ze pamietam....Ale wiem rowniez, ze faryzeusze nie nalezeli do Chrystusa, bo go nie rozpoznali i nie uwierzyli....w przeciwienstwie do wierzacych chrzescijan, ktorzy wykluczani sa ze zborow przez niegrzeszacych braci....



Więc nie szastaj, bo my tego nie robimy.


Owszem..."zlych usuwacie sposrod siebie".....izolujecie od duchowego pokarmu....straszycie ich pieklem i sadzicie.....dzielicie wierzacych chrzescijan na dobrych i zlych.....stosujac do tego ludzka miarke..... :-(





Mysle i rozumiem, ze zlych nie trzeba wykluczac ze zboru Bozego, bo ich tam poprostu nie ma...
.A skad wiesz?


Bo Jezus osobiscie zapewnil, ze Jego Kosciol znajduje sie poza zasiegiem zla..... :->

Tylko ci , co wierza w Syna Bozego i narodzili sie na nowo maja wstep do Kosciola....nawet jak sie potykaja o swoja cielesnosc..... :->

Tylko mi nie pisz o demonach, ktore tez wierza.....bo one na pewno nie maja wstepu do Zboru Bozego.




.Przeciez wolnosc dzieci Bozych nie polega na byciu doskonalymi lecz na wzrastaniu ku doskonalosci, korzystajac z pokarmu duchowego....
Znowu nie rozumiem o czym piszesz, znowu piernik i wiatrak.



Czego nie rozumiesz...?....Pisze o tym, ze Kosciol sklada sie z nawroconych grzesznikow, a nie z niepokalanych grzechem swietych..... :->




Czlowiek nie ma prawa wykluczac z Kosciola...
Ma prawo wykluczać ze zboru.


Mozesz to poprzec jakas wypowiedzia Jezusa...?


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: kontousunięte1 » 22 gru 2017, 19:02

Jezusa nie, Paweł o tym pisał. (to odnosnie ostatniego zdania, sorki, ale pisze jedna reka)


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 17712
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Efendiego zwierzenia - O fundamentalizmie, kosciele i antychryście

Postautor: KAAN » 23 gru 2017, 11:33

Motyl pisze:
A nie pamiętasz jak nawtykał faryzeuszom od plemienia żmijowego albo grobu pobielanego?
Oczywiscie, ze pamietam....Ale wiem rowniez, ze faryzeusze nie nalezeli do Chrystusa, bo go nie rozpoznali i nie uwierzyli....w przeciwienstwie do wierzacych chrzescijan, ktorzy wykluczani sa ze zborow przez niegrzeszacych braci....
To nie jest adekwatne tłumaczenie sytuacji. Kiedy Pan Jezus był na ziemi faryzeusze byli najbardziej religijną grupą żydów, oni od ponad 150 lat pielęgnowali Biblię ST i byli nauczycielami prawa Bożego. Wiedzieli że Pan Jezus przyszedł od Boga co powiedział Nikodem. Żydzi wykluczali z synagogo tego kto grzeszył. Podobnie chrześcijanie chcąc utrzymać czystość zboru i dobre świadectwo muszą reagować na grzech i usuwać go ze społeczności.
Więc nie szastaj, bo my tego nie robimy.
Owszem..."zlych usuwacie sposrod siebie".....izolujecie od duchowego pokarmu....straszycie ich pieklem i sadzicie.....dzielicie wierzacych chrzescijan na dobrych i zlych.....stosujac do tego ludzka miarke..... :-(
To tylko twoje bezpodstawne oskarżenia, w twojej społeczności będzie panoszył się grzech, bo nie widzisz potrzeby osądzania grzechu i wyrzucania go ze społeczności.
Mysle i rozumiem, ze zlych nie trzeba wykluczac ze zboru Bozego, bo ich tam poprostu nie ma...
.A skad wiesz?
Bo Jezus osobiscie zapewnil, ze Jego Kosciol znajduje sie poza zasiegiem zla..... :->
Nie każdy kto jest w zborze jest członkiem Kościoła.
Tylko ci , co wierza w Syna Bozego i narodzili sie na nowo maja wstep do Kosciola....nawet jak sie potykaja o swoja cielesnosc..... :->
Tego ty nie możesz stwierdzić i nie wiesz kto jest naprawdę zbawiony a kto nie. Poza tym nawet zbawionym potrzebna jest czasami dyscyplina i odsunięcie na pewien czas, aby się upamiętał ze swojego grzechu.
Tylko mi nie pisz o demonach, ktore tez wierza.....bo one na pewno nie maja wstepu do Zboru Bozego.
Cóż to pomoże, bracia moi, jeśli ktoś mówi że ma wiarę?
.Przeciez wolnosc dzieci Bozych nie polega na byciu doskonalymi lecz na wzrastaniu ku doskonalosci, korzystajac z pokarmu duchowego....
Znowu nie rozumiem o czym piszesz, znowu piernik i wiatrak.
Czego nie rozumiesz...?....Pisze o tym, ze Kosciol sklada sie z nawroconych grzesznikow, a nie z niepokalanych grzechem swietych..... :->
Ale zbór składa sie z nawróconych i niezbawionych. Słowo Boze mówi że w zborze ma panować porządek i dyscyplina.
Czlowiek nie ma prawa wykluczac z Kosciola...
Ma prawo wykluczać ze zboru.
Mozesz to poprzec jakas wypowiedzia Jezusa...?[/quote]Mam pouczenia apostołów, którzy nauczali na podstawie słów Pana Jezusa np:

I List do Koryntian 5:5 Oddajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, aby duch był zbawiony w dzień Pański.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.

Wróć do „Życie kościelne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości