Powodów dla których w Polsce protestanci to mniejszość?

Rzut oka na historię eklezjalną
Awatar użytkownika
de Ptysz
Posty: 1414
Rejestracja: 07 lis 2011, 20:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Mazowieckie
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: de Ptysz » 05 sie 2012, 08:49

Albertus pisze:Kolejnym powodem było to że w połowie 17 wieku na Polskę napadło protestanckie mocarstwo - Szwecja, W wyniku potopu szwedzkiego zginęło podczas walk zbrojnych, mordów, a także głodu wywołanego przez grabierze ok 1/3 ludności!!
Szwedzi , poza tym że mordowali, niszczyli, gwałcili i kradli to jeszcze profanowali kościoły, relikwie, strzelali do obrazów itp.

Polacy przekonali się wtedy jacy potrafią być protestanci wobec katolików wtedy gdy mają władzę.

Przede wszystkim, skurcznie się populacji o 1/3 to efekt nie samej wojny ze Szwecją, ale serii konfliktów II poł. XVII w. (Kozacy, Szwecja, Moskwa, Turcy).
Druga sprawa, w RoN, gdyby utworzono kościół narodowy, nigdy nie doczekalibyśmy się krwawych prześladowań (przynajniej, gdyby utrzymano złotą wolność szlachecką i akty w stylu konfederacji warszawskiej). Do początków XVII w. wolność religijną wśród szlachty traktowano jako element przywilejów politycznych, a wszelkie działania monowyznaniowe jak próbę wzmocnienia władzy monarszej, dlatego też nawet historycznie szlachcice katolicy potrafili bić się o interes ewangelickich braci.

Albertus pisze:Z tego co wiem to szczególnie haniebną rolę w tej kolaboracji odegrali arianie

To właśnie w dużej mierze propaganda, chodziło raczej o znalezienie niezbyt wpływowego kozła ofiarnego. Oficjalnym powodem wygnania ich z Polski miał być aktywny udział w pracach nad traktatem w Radnot, dzielącym kraj między państwa ościenne (takie rozbiory wiek wcześniej). Opinie historyków są jednak niejednoznaczne, czy faktycznie tak było. Na pewno na niekorzyść braci polskich przemawiała ich heretyckość wobec tak katolików, jak i ewangelików, oraz skrajnie innowacyjna jak na owe czasu postawa społeczna (likwidacja pańszczyzny w majątkach szlachty ariańskiej, pacyfizm, szeroka edukacja itp.), przez co obawiano się ich tak ze względów religijnych, jak i politycznych. Nota bene początkowo szlachta katolicka zastanawiała się nawet, czy nie lepiej wypędzić Żydów, ale w końcu uznano, że są oni potrzebni ekonomicznie, zresztą judaizm był bardziej obojętny katolickim masom, niż bluźnierczy pod względem Trójcy arianizm.


Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. 1J 4:20
Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści bliźniego 1 Kor 10:22
Albertus
Posty: 9336
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Albertus » 05 sie 2012, 09:41

Przede wszystkim, skurcznie się populacji o 1/3 to efekt nie samej wojny ze Szwecją, ale serii konfliktów II poł. XVII w. (Kozacy, Szwecja, Moskwa, Turcy).


Tylko wojna ze Szwecją dotyczyła bezpośrednio rdzennie polskich i katolickich terenów.

Liczenie strat jest oczywiście tylko orientacyje ale były one przynajmniej takie jakie przyniosła druga wojna światowa, i w stratach ludnościowych i w zniszczeniach i w zrabowanych dobrach kultury które jeszcze do tej pory możesz zobaczyć w szwedzkich muzeach

Druga sprawa, w RoN, gdyby utworzono kościół narodowy, nigdy nie doczekalibyśmy się krwawych prześladowań (przynajniej, gdyby utrzymano złotą wolność szlachecką i akty w stylu konfederacji warszawskiej). Do początków XVII w. wolność religijną wśród szlachty traktowano jako element przywilejów politycznych, a wszelkie działania monowyznaniowe jak próbę wzmocnienia władzy monarszej, dlatego też nawet historycznie szlachcice katolicy potrafili bić się o interes ewangelickich braci.



Nie doczekaliśmy się krwawych prześladowań wobec protestantów.Natomiast wtedy doczekalibyśmy się krwawych prześladowań wobec katolików.Nie oszukuj się! W żadnym kraju protestanckim w tamtym okresie nie było wolności religijnej dla katolików tak jak w katolickiej Polsce dla protestantów

Albertus napisał/a:
Z tego co wiem to szczególnie haniebną rolę w tej kolaboracji odegrali arianie

To właśnie w dużej mierze propaganda, chodziło raczej o znalezienie niezbyt wpływowego kozła ofiarnego

Interpretacje faktów przez historyków są oczywiście różna ale fakty pozostają te same a faktem jest że duża część protestantów poparła szwedów a że ich religię kojarzono z religią najeźdźcy i stąd , między innymi wzrastająca niechęć do protestantyzmu w Polsce.


Awatar użytkownika
de Ptysz
Posty: 1414
Rejestracja: 07 lis 2011, 20:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Mazowieckie
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: de Ptysz » 05 sie 2012, 10:12

Albertus pisze:Nie doczekaliśmy się krwawych prześladowań wobec protestantów.Natomiast wtedy doczekalibyśmy się krwawych prześladowań wobec katolików.Nie oszukuj się! W żadnym kraju protestanckim w tamtym okresie nie było wolności religijnej dla katolików tak jak w katolickiej Polsce dla protestantów

Nie mogę się zgodzić. Weź pod uwagę, że nie było też żadnego kraju katolickiego (poza RoNem oczywiście) w którym zapewniono by faktyczną prawną tolerancję religijną. Oczywiście możliwe, że z czasem, tak jak w rzeczywistości, pod wpływem pewnych wydarzeń duch konfederacji warszawskiej zacząłby słabnąć, ale katolicyzm miałby i tak ten atut, że pozostałoby przy nim więcej wpływowych patronów, niż przy ewangelicyźmie, oraz rzecz jasna znaczne masy chłopskie, więc do całkowitego wykorzenienia papizmu i tak nie mogłoby dojść, choćby ze względów praktycznych. Dopóki silny byłb parlamentaryzujący średnioszlachecki ruch egzekucyjny i nie wykształciłaby się oligarchia magnacka, nie mogłoby być mowy o ataku na wolność części braci szlacheckiej.

Albertus pisze:Interpretacje faktów przez historyków są oczywiście różna ale fakty pozostają te same a faktem jest że duża część protestantów poparła szwedów a że ich religię kojarzono z religią najeźdźcy i stąd , między innymi wzrastająca niechęć do protestantyzmu w Polsce.
Nie nasza wina, że graniczyliśmy z większa ilością krajów ewangelickich, niż katolickich ;)


Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. 1J 4:20

Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści bliźniego 1 Kor 10:22
Albertus
Posty: 9336
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Albertus » 05 sie 2012, 11:47

Albertus napisał/a:
Nie doczekaliśmy się krwawych prześladowań wobec protestantów.Natomiast wtedy doczekalibyśmy się krwawych prześladowań wobec katolików.Nie oszukuj się! W żadnym kraju protestanckim w tamtym okresie nie było wolności religijnej dla katolików tak jak w katolickiej Polsce dla protestantów

Nie mogę się zgodzić. Weź pod uwagę, że nie było też żadnego kraju katolickiego (poza RoNem oczywiście) w którym zapewniono by faktyczną prawną tolerancję religijną. Oczywiście możliwe, że z czasem, tak jak w rzeczywistości, pod wpływem pewnych wydarzeń duch konfederacji warszawskiej zacząłby słabnąć, ale katolicyzm miałby i tak ten atut, że pozostałoby przy nim więcej wpływowych patronów, niż przy ewangelicyźmie, oraz rzecz jasna znaczne masy chłopskie, więc do całkowitego wykorzenienia papizmu i tak nie mogłoby dojść, choćby ze względów praktycznych. Dopóki silny byłb parlamentaryzujący średnioszlachecki ruch egzekucyjny i nie wykształciłaby się oligarchia magnacka, nie mogłoby być mowy o ataku na wolność części braci szlacheckiej.



Nie bierzesz pod uwagę osoby króla który stałby się głową takiego koscioła narodowego i siłą rzeczy byłby wrogiem KK i siłą rzeczy musiałby szukać poparcia u protestantów.

Czyli faktycznie można by się spodziewać protestantyzacji takiego koscioła.

A faktem jest że w tamtym okresie protestanci byli wszędzie tam gdzie mieli władzę skrajnie nietolerancyjni wobec katolicyzmu.Nie widzę podstaw aby twierdzić że w Polsce byłoby inaczej.


Albertus napisał/a:

Interpretacje faktów przez historyków są oczywiście różna ale fakty pozostają te same a faktem jest że duża część protestantów poparła szwedów a że ich religię kojarzono z religią najeźdźcy i stąd , między innymi wzrastająca niechęć do protestantyzmu w Polsce.
Nie nasza wina, że graniczyliśmy z większa ilością krajów ewangelickich, niż katolickich ;)


Szukamy przyczyn dla których protestantyzm w Polsce zaczął słabnąć.

To jest więc jedna z głównych przyczyn a nie jakieś wymyślone przyczyny albo jakieś drobiazgi.


Awatar użytkownika
de Ptysz
Posty: 1414
Rejestracja: 07 lis 2011, 20:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Mazowieckie
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: de Ptysz » 05 sie 2012, 12:00

Albertus pisze:A faktem jest że w tamtym okresie protestanci byli wszędzie tam gdzie mieli władzę skrajnie nietolerancyjni wobec katolicyzmu.Nie widzę podstaw aby twierdzić że w Polsce byłoby inaczej.

Więc podaj mi przykład innego katolickiego państwa, w którym byłoby faktyczne równouprawnienie katolików i ewangelików. Od razu mówię, że Francja po edykcie nantejskim to średnio dobry przykład, bo była to wymuszona po długotrwałych wojnach i ściśle ograniczona tolerancja (hugenockie państwa w państwie), a nie prawdziwe równouprawnienie kultu. Jak widać w katolickiej Rzeczypospolitej się udało, mimo, że nic by na to nie wskazywało, więc nie widze powodu, aby w Polsce nawet oficjalnie ewangelickiej miało być skrajnie inaczej.


Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. 1J 4:20

Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści bliźniego 1 Kor 10:22
Albertus
Posty: 9336
Rejestracja: 02 kwie 2008, 20:28
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Albertus » 05 sie 2012, 12:06

de Ptysz:

Albertus napisał/a:

A faktem jest że w tamtym okresie protestanci byli wszędzie tam gdzie mieli władzę skrajnie nietolerancyjni wobec katolicyzmu.Nie widzę podstaw aby twierdzić że w Polsce byłoby inaczej.

Więc podaj mi przykład innego katolickiego państwa, w którym byłoby faktyczne równouprawnienie katolików i ewangelików. Od razu mówię, że Francja po edykcie nantejskim to średnio dobry przykład, bo była to wymuszona po długotrwałych wojnach i ściśle ograniczona tolerancja (hugenockie państwa w państwie), a nie prawdziwe równouprawnienie kultu. Jak widać w katolickiej Rzeczypospolitej się udało, mimo, że nic by na to nie wskazywało, więc nie widze powodu, aby w Polsce nawet oficjalnie ewangelickiej miało być skrajnie inaczej.


Na razie to mam jeden przykład i to duży - Polska a ty nie masz żadnego.Chociaż, teoretycznie rzecz biorąc to właśnie protestanci powinni być o wiele bardziej tolerancyjni. Czujesz różnicę?

1:0 dla mnie!

:)


Awatar użytkownika
de Ptysz
Posty: 1414
Rejestracja: 07 lis 2011, 20:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Mazowieckie
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: de Ptysz » 05 sie 2012, 12:29

No nie wiem. Na Węgrzech (w autonomicznym Siedmiogrodzie) wyznaniem dominującym był kalwinizm, a jednak katolicyzm też sobie egzystował. Poza tym zwróć uwagę, na warunki, w jakich dochodziło do tolerancji - gdy kraj był rozdarty przez różne stronnictwa religijne i żadne z nich nie mogło samodzielnie zdominować reszty. Tak było (do czasu) w Rzeczypospolitej, na Węgrzech, we Francji, czy nawet do pewnego stopnia w Reszy, oglądanej jako całość (cuius regio, eius religio). W Anglii, po dłuższych perypetiach, gdy anglikanie zaczęli tracić wpływy na rzecz purytan i innych ruchów, też doczekano się jakiejś formy tolerancji religijnej (no, bez uwzględnienia katolicyzmu, ale miało to swoje głębsze przyczyny).


Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. 1J 4:20

Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści bliźniego 1 Kor 10:22
Awatar użytkownika
Realista
Posty: 1317
Rejestracja: 10 maja 2009, 19:33
wyznanie: Kwakrzy
O mnie: Wciąż na nowo odkrywam istotę człowieczeństwa w moim Mistrzu Jezusie z Nazaretu.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Realista » 07 sie 2012, 13:16

Nikt nie wygnał polskich unitarian za zdradę, gdyż wtedy połowa katolików i wiekszośc protestantów by podzieliła ich los. Konstytucja sejmowa Volumina Legum T IV jedyny zarzut stawia im w postaci negacji przedwiecznego Bóstwa Chrystusa i tyle a może aż tyle. Katolicy kierowali się pragmatyką skoro mają oponenta, któremu nie są w stanie sprostać siłą argumentu należy odwołać się do argumentu siły [w ramach etyki Chrześcijańskiej :mrgreen: ]

Zreszta dosyć dobrze obrazuje ów fakt, dyskusja jaką odbyli teolodzy unitariańscy na zamku Wielopolskiego w Roznowie z teologami katolickimi w 1660 r.. Poniżej odpis z dyskusji. Wnuk Socyna Andrzej Wiszowaty w sposób gruntowny zbijała wszystkie argumenty katolików, kompromitując profesora egzegezy, filozofii i teologii SJ Mikołaja Cichowskiego. Nawet katolik Wielopolski oferował mu włosci w zamian za konwersje na katolicyzm i pozostanie w kraju.

Rzecz jasna dla Rzeczpospolitej Witelsbach był lepsza alternatywą niż prymitywny Jan Kazimierz z umysłowością rozkapryszonego nastolatka,z czego doskonale zdawali sobie sprawę wszyscy.

Odpis dyskusji unitarian z katolikami na temat; Autorytetu pisma ś, tradycji, papiestwa, i bóstwa Chrystusa poniżej

http://books.google.pl/books?id=ifBBAAA ... &q&f=false


Nominatissimus Acerrimusque Socinismi defensor...
http://christianismirestitutio.pl/
Marti
Posty: 18
Rejestracja: 17 lip 2012, 20:49
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Łódź
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Marti » 08 sie 2012, 12:28

Debora pisze:Bardzo lubię historie i fajnie się czyta co było kiedyś (choć artykuł jest trochę tendencyjny).

Można szczególnie na ziemiach zachodnich Polski oglądać byłe protestanckie kościoły
(dziś katolickie) i protestanckie cmentarze nawet na wsiach, ba czasem poznać nawet
(nielicznych dziś żyjących) protestantów, którzy tu mieszkali przed wojną.
Ale co z tego wynika dziś, jak to się przekłada na współczesność?
czy mój "protestantyzm"wskazuje innym drogę do Chrystusa,
czy ma pozytywny wpływ na czyjeś życie, na gospodarkę tego kraju?
czy jest tylko zmianą opcji religijnej i posiadania biblijnej teologii w głowie?
czy mój protestantyzm wnosi "śmierć czy życie" do tego kraju?

Choć jestem tu tylko pielgrzymem i moja ojczyzna jest w Niebie!


Świetnie rozwijasz ten wątek...Czy z historii potrafimy się czegoś w oraktyce nauczyć ? ( choćby na własnych błędach ). Czy też mądrzejsi o współczesną wiedzę ciągle jesteśmy gotowi powielać błędy? Czy moja wiara ma przełożenie w praktyce na moje życie , społeczeństwo, kraj w którym mieszkam? Niektórzy w oparciu o aktualny kryzys ekonomiczny wysnuli ciekawy wniosek...Protestanckie kraje nie mają takich problemów jak katolickie! To " katolickie " kraje w UE proszą o pomoc aby nie zbankrutować...Czy protestancki etos pracy nie jest tym elementem który ma na to konkretny wpływ...?


albercik
Posty: 1917
Rejestracja: 19 cze 2011, 17:03
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: albercik » 09 sie 2012, 20:36

Marti pisze:

Protestanckie kraje nie mają takich problemów jak katolickie!

A jakie to sa te kraje protestanckie?

Marti pisze: To " katolickie " kraje w UE proszą o pomoc aby nie zbankrutować..

Nie bardzo
Hiszpania - kraj teoretycznie katolicki ,ale silnie zlaicyzowany. Mniej niż 20% regularnie praktykuje. W tarapaty to popadł pod rządami J Zapatero - bezbożnika i socjalisty ,który m.in. chciał dowalić klerowi wprowadzając aborcję na życzenie.
Grecja- kraj prawosławny. Jedynie Włochy to kraj katolicki będący w tarapatach


od grudnia 2013 stałem się członkiem KEA. Moje starsze wpisy wynikały z poszukiwań i należy uważać je za nieaktualne
Awatar użytkownika
de Ptysz
Posty: 1414
Rejestracja: 07 lis 2011, 20:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Mazowieckie
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: de Ptysz » 09 sie 2012, 20:45

albercik pisze:
Marti pisze:

Protestanckie kraje nie mają takich problemów jak katolickie!

A jakie to sa te kraje protestanckie?

Marti pisze: To " katolickie " kraje w UE proszą o pomoc aby nie zbankrutować..

Nie bardzo
Hiszpania - kraj teoretycznie katolicki ,ale silnie zlaicyzowany. Mniej niż 20% regularnie praktykuje. W tarapaty to popadł pod rządami J Zapatero - bezbożnika i socjalisty ,który m.in. chciał dowalić klerowi wprowadzając aborcję na życzenie.
Grecja- kraj prawosławny. Jedynie Włochy to kraj katolicki będący w tarapatach

Zapomniałeś jeszcze o Portugalii. Choć nie chce mi się wierzyć w związek obecnego kryzysu gospodarczego zlaicyzowanej Europy z podziałem wyznaniowym. Rozwój krajów europejskich był do pewnego zależny od religii stopnia aż do XIX w. (z paroma wyjątkami), ale w erze unifikacji gospodarczej kontynentu i gwałtownego rozwoju nawet biedniejszych krajów Zachodu w XX w. taka próba standardyzacji traci rację bytu.


Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. 1J 4:20

Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści bliźniego 1 Kor 10:22
Marti
Posty: 18
Rejestracja: 17 lip 2012, 20:49
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Łódź
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Marti » 11 sie 2012, 15:06

de Ptysz pisze:
albercik pisze:
Marti pisze:

Protestanckie kraje nie mają takich problemów jak katolickie!

A jakie to sa te kraje protestanckie?

Marti pisze: To " katolickie " kraje w UE proszą o pomoc aby nie zbankrutować..

Nie bardzo
Hiszpania - kraj teoretycznie katolicki ,ale silnie zlaicyzowany. Mniej niż 20% regularnie praktykuje. W tarapaty to popadł pod rządami J Zapatero - bezbożnika i socjalisty ,który m.in. chciał dowalić klerowi wprowadzając aborcję na życzenie.
Grecja- kraj prawosławny. Jedynie Włochy to kraj katolicki będący w tarapatach

Zapomniałeś jeszcze o Portugalii. Choć nie chce mi się wierzyć w związek obecnego kryzysu gospodarczego zlaicyzowanej Europy z podziałem wyznaniowym. Rozwój krajów europejskich był do pewnego zależny od religii stopnia aż do XIX w. (z paroma wyjątkami), ale w erze unifikacji gospodarczej kontynentu i gwałtownego rozwoju nawet biedniejszych krajów Zachodu w XX w. taka próba standardyzacji traci rację bytu.


Dzięki za miła ( mam nadzieję,że ciekawą dla wielu) wymianę poglądów i zdań. Mam nadzieję, że temat oceny postaw protestantów względem arian ( antytrynitarzy ) dał nam nie tylko okazję na bliższe poznanie raczej przemilczanego epizodu z historii...ale przede wszystkim pomoże uczyć się tolerancji,miłości do bliźniego względem antytrynitarzy żyjących obecnie ( czego, co wynikało z dyskusji na forum- ciągle wielu protestantom chyba jednak brakuje). Pozdrawiam.M.


Awatar użytkownika
arturolczykowski
Posty: 178
Rejestracja: 17 lut 2012, 11:48
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Farnham, UK
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: arturolczykowski » 19 sie 2012, 19:54

Protestantyzm, przynajmniej ten tradycyjny: kalwinizm, luteranizm itp w niewielkim stopniu roznil sie od katolicyzmu w traktowaniu inaczej wierzacych. Wystarczy przyrzec sie traktowaniu przez nich menonitow i anabapystow.Podobnie Zydow. Czyz to nie slynny "bohater" reformacji, czlowiek uwazany za poslanego przez Boga, Luter, napisal:

'wszystkie synagogi czy szkoły podpalano, a co się będzie żle palić, trzeba posypać ziemią, iżby żaden człowiek nie zobaczył już nigdy choćby jednego kamienia, ani popiołu po nich. I niech to się dzieje na chwałę naszego Pana, na chwałę chrześcijaństwa, aby Bóg wiedział, że jesteśmy chrześcijanami i że nie ścierpimy i nie pozwoliliśmy, aby otwarcie wypowiadano kłamstwa o jego Synu i chrześcijanach, aby Jego i nas przeklinano i obsypywano bluźnierstwami... Trzeba takoż zniszczyć i zburzyć ich domy. Bo tam czynią oni to samo, co w swoich szkołach. Niechby za to umieszczono ich wszystkich pod jednym dachem, w jakiejś stajni, niczym Cyganów... trzeba im odebrać wszystkie modlitewniki i objasnienia Talmudu, w których jest tyle bałwochwalstwa, kłamstw, przekleństw i bliźnierczych nauk... Trzeba ich rabinom zagrozić śmiercią, jeśli by dalej nauczali... Trzeba im pod groźbą pozbawienia życia zakazać, by wśród nas jawnie chwalili Boga, dziękowali mu, modlili się do niego, i by nauczali'.



Nawet w tym watku i w innych czytam, ze niektorzy z tego forum postapiliby tak samo i ze nie ma nic zlego w zabijaniu heretykow. Uznano mnie z nieprotestanta i zabroniono pisac w innych dzialach, na poczatku sie troche buntowalem, ale teraz widze, ze chyba nie chcialbym byc zaliczany do grona protestantow. Wystarczy mi imie chrzescijanina....


Marti
Posty: 18
Rejestracja: 17 lip 2012, 20:49
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Łódź
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Marti » 20 sie 2012, 18:28

arturolczykowsk pisze:Protestantyzm, przynajmniej ten tradycyjny: kalwinizm, luteranizm itp w niewielkim stopniu roznil sie od katolicyzmu w traktowaniu inaczej wierzacych. Wystarczy przyrzec sie traktowaniu przez nich menonitow i anabapystow.Podobnie Zydow. Czyz to nie slynny "bohater" reformacji, czlowiek uwazany za poslanego przez Boga, Luter, napisal:

'wszystkie synagogi czy szkoły podpalano, a co się będzie żle palić, trzeba posypać ziemią, iżby żaden człowiek nie zobaczył już nigdy choćby jednego kamienia, ani popiołu po nich. I niech to się dzieje na chwałę naszego Pana, na chwałę chrześcijaństwa, aby Bóg wiedział, że jesteśmy chrześcijanami i że nie ścierpimy i nie pozwoliliśmy, aby otwarcie wypowiadano kłamstwa o jego Synu i chrześcijanach, aby Jego i nas przeklinano i obsypywano bluźnierstwami... Trzeba takoż zniszczyć i zburzyć ich domy. Bo tam czynią oni to samo, co w swoich szkołach. Niechby za to umieszczono ich wszystkich pod jednym dachem, w jakiejś stajni, niczym Cyganów... trzeba im odebrać wszystkie modlitewniki i objasnienia Talmudu, w których jest tyle bałwochwalstwa, kłamstw, przekleństw i bliźnierczych nauk... Trzeba ich rabinom zagrozić śmiercią, jeśli by dalej nauczali... Trzeba im pod groźbą pozbawienia życia zakazać, by wśród nas jawnie chwalili Boga, dziękowali mu, modlili się do niego, i by nauczali'.



Nawet w tym watku i w innych czytam, ze niektorzy z tego forum postapiliby tak samo i ze nie ma nic zlego w zabijaniu heretykow. Uznano mnie z nieprotestanta i zabroniono pisac w innych dzialach, na poczatku sie troche buntowalem, ale teraz widze, ze chyba nie chcialbym byc zaliczany do grona protestantow. Wystarczy mi imie chrzescijanina....


Drogi Arturze, mnie bardzo cieszy jednak ten wątek historyczno-współczesny " protestanci a arianie ( antytrynitarze )" na tym forum. Dla wszystkich szczerych chrześcijan daje pole do przemyśleń historycznych ale i współczesnych. Nawet najwięksi wrogowie antytrynitarzy muszą przyznać, że postawa protestantów względem arian ( XVI w ) w obliczu kontrreformacji katolickiej, potwierdziła hasło zgoda ( wśród protestantów z których " wyrośli " przecież arianie ) buduje a niezgoda (rujnuje!). Zapewne nie jest to jedyny ale jeden z wielu powodów dla których protestantyzm w Polsce osłabł. Zamiast dostrzegać wrogie działania kontrreformacji protestanci dogadywali się z katolikami jak pozbyć się z Polski arian ( jakby to oni byli największymi wrogami protestantyzmu ). Protestanci nie " trzymali się razem", nie bronili się wspólnie ( np. ugoda sandomierska i konfederacja warszawska ) a kontrreformacja jątrzyła i działała bardzo skutecznie. Myślę, że wielu protestantów dostrzega tą lekcję z historii. Pewnie uważasz, że za mało - być może masz rację ale dzieje się tak dlatego, iż bardzo mało " na spokojnie" udaje się o tym porozmawiać! Dlatego mimo wszystko uznaje za sukces tego wątku fakt, iż patrząc na całość to prawie się nam udało! Po tym doświadczeniu być może wiele protestantów dostrzeże fakt, iż można nie wierzyć w Trójcę a kochać i naśladować pana Jezusa równie mocno ( a może i mocniej? ) niż trynitarze? Ja chcę się uczyć z Biblii i Historii i nie powielać błędów! Mam nadzieję, że większośc protestantów też ma takie pragnienie. Pozdrawiam. M.


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 25 sie 2012, 00:04

arturolczykowsk pisze:[...]

Zacytuj coś Kalwina jeśli możesz. Bo chyba za mocno uogólniasz. Ah, jak możesz to podaj też źródło bo dobrze jest zawsze, szczególnie polemiczne dzieła, czytać w ich kontekście.


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.

Wróć do „Historia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości