Ruch uświęceniowy

Rzut oka na historię eklezjalną
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Ruch uświęceniowy

Postautor: Kitka » 26 wrz 2012, 10:29

Nie znam tematu w ogóle. Wiem, ze powinnam poszukać sama, jednak liczę na waszą wiedzę na ten temat.

Czym był ruch uświęceniowy? Z jakiego nurtu chrześcijaństwa się wywodzi? Kto reprezentuje ten ruch? Założyciele? założenia? Proszę... :)


Awatar użytkownika
Imperator
Posty: 6343
Rejestracja: 22 kwie 2010, 17:05
wyznanie: Prezbiterianizm
Lokalizacja: Merry ol' England
O mnie: PhD
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Imperator » 26 wrz 2012, 10:44



Teologia na poważnie i z humorem: http://mlodykalwin.blox.pl
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 26 wrz 2012, 11:05

Główny wpływ na ruch uświęceniowy wywarli tacy mężowie Kościoła jak Asa Mahan, Dwight L. Moody, Charles G. Finney, Reuben A. Torrey i inni.

Niestety zauważam, że w Polsce wpływ pelagianina Finneya jest niewspółmiernie większy od np. Moodyiego, za granicą chyba jeszcze większy :(


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Kitka » 26 wrz 2012, 11:19

fantomik pisze:
Główny wpływ na ruch uświęceniowy wywarli tacy mężowie Kościoła jak Asa Mahan, Dwight L. Moody, Charles G. Finney, Reuben A. Torrey i inni.

Niestety zauważam, że w Polsce wpływ pelagianina Finneya jest niewspółmiernie większy od np. Moodyiego, za granicą chyba jeszcze większy :(


Możesz pisać trochę szerzej. Zauważam, ze niektórzy z was są obeznani mocno w tych teologicznych terminach. Super. Ale chciałabym to zrozumieć na jakimś przykładzie. Przeczytam sobie w googlach o tych postaciach zapewne, co to jest pelagianizm też. Ale to tylko suche zdania. A jak to przekłada się na praktykę?


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 26 wrz 2012, 11:35

Kitka pisze:
fantomik pisze:
Główny wpływ na ruch uświęceniowy wywarli tacy mężowie Kościoła jak Asa Mahan, Dwight L. Moody, Charles G. Finney, Reuben A. Torrey i inni.

Niestety zauważam, że w Polsce wpływ pelagianina Finneya jest niewspółmiernie większy od np. Moodyiego, za granicą chyba jeszcze większy :(


Możesz pisać trochę szerzej. Zauważam, ze niektórzy z was są obeznani mocno w tych teologicznych terminach. Super. Ale chciałabym to zrozumieć na jakimś przykładzie. Przeczytam sobie w googlach o tych postaciach zapewne, co to jest pelagianizm też. Ale to tylko suche zdania. A jak to przekłada się na praktykę?

Pelagianizm to herezja potępiona oficjalnie za czasów Św. Augustyna, w skrócie podważa ona biblijną naukę mówiącą o tym, że Bóg musi grzesznika wpierw pociągnąć do siebie aby ten uwierzył (w bardzo dużym skrócie). Finney był pelagianinem "pełną gębą" można rzec i to on wprowadził bazując na tej herezji do kościoła szereg praktyk "ewangelizacyjnych", które bardzo dobrze mają się współcześnie w ewangelicznym chrześcijaństwie ('altar call' czy też znane jako 'podniesienie ręki' czy też 'wyjścia na środek' pod koniec nabożeństwa gdy kaznodzieja grając na emocjach pyta się czy ktoś chce 'przyjąć Jezusa do swojego serca', zwykle przy tym zaleca się aby w tle grana była odpowiednio nastrojowa muzyka, tego nigdy nie było wcześniej w historii chrześcijaństwa; spłycenie Ewangelii przy takich ewangelizacjach aby używać dość neutralnego języka, samo to pytanie 'czy chcesz' wskazuje właśnie na taki trend, itp itd).

W praktyce przekłada się na to, że kościół de facto dopuszcza się psychomanipulacji aby pozyskiwać nowych 'konwertytów' zamiast zaufać Bogu, który to sam "zradza z wysoka", "daje mięsiste serce w miejsce kamiennego" itd zresztą później nie jest wcale lepiej, gdy już tych konwertytów pozyska. Podsumowując przez tego człowieka i jego następców Kościół w swojej praktyce ewangelizacyjnej stał się tak naprawdę ateistyczny.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Kitka » 26 wrz 2012, 11:50

fantomik pisze:znane jako 'podniesienie ręki' czy też 'wyjścia na środek' pod koniec nabożeństwa gdy kaznodzieja grając na emocjach pyta się czy ktoś chce 'przyjąć Jezusa do swojego serca', zwykle przy tym zaleca się aby w tle grana była odpowiednio nastrojowa muzyka, tego nigdy nie było wcześniej w historii chrześcijaństwa; spłycenie Ewangelii przy takich ewangelizacjach aby używać dość neutralnego języka, samo to pytanie 'czy chcesz' wskazuje właśnie na taki trend


owszem znam taką praktykę. Też mnie mierzi spłycanie ewangelii i nawrócenia do kilku zdań...

...ale....czy nie zdarza się, że wśród tych "podnoszących ręke" są ludzie, których Bóg już dotyka i przemienia, ze właśnie dlatego, ze Bóg w nich "pracuje" przyszli do danego miejsca i to "podniesienie ręki" to kolejny krok - wyznanie przed innymi, ze Chrystus jest ich panem. Ja osobiscie tak to przeżyłam. Kiedyś w kościele wyszłam do przodu.....


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 26 wrz 2012, 12:04

Kitka pisze:czy nie zdarza się, że wśród tych "podnoszących ręke" są ludzie, których Bóg już dotyka i przemienia, ze właśnie dlatego, ze Bóg w nich "pracuje" przyszli do danego miejsca i to "podniesienie ręki" to kolejny krok - wyznanie przed innymi, ze Chrystus jest ich panem.

Zdarza się oczywiście. Chwała Panu :-) Co nie oznacza, że Bóg rzeczywiście pochwala takie praktyki manipulacyjne. W KRK czy u ŚJ też są rzeczywiste nawrócenia ale to nie oznacza, że ich doktryna czy praktyka jest biblijna przecież.


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Kitka » 26 wrz 2012, 12:47

Wikipedia podaje, ze Finney był masonem przed nawróceniem. Czy widać wpływ tej ideologii na jego nauczania?

A Moody co głosił? Może jest coś dobrego?


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 26 wrz 2012, 12:54

U Moodyiego znajdziesz dużo dobrych rzeczy, miał bardzo ciekawe książki o modlitwie na przykład.


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
polk
Posty: 818
Rejestracja: 24 mar 2013, 13:19
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: polk » 16 maja 2013, 10:05

Myślę, że te praktyki wychodzenia na środek nie są pelagiańskie. Jeśli ktoś wychodzi i pragnie przyjąć Jezusa dokładnie w tym momencie tzn. że Bóg go dotknął, nigdy to nie jest tak że człowiek sam sobie wybiera kiedy się nawróci. Charles Finney stał się arminianinem (czyli wierzył że łaska jest dostępna dla każdego człowieka).
Mam pytanie jeszcze o Kościoły Uświęceniowe, w internecie jest napisane że wywodzą się z tradycji wesleyańsko-metodystycznej, a więc chrzcili oni niemowlęta?


Puritan
Posty: 4674
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 19 maja 2013, 19:21

Ruch Uświęceniowy to heretycki ruch, przynajmniej ten w wydaniu "Armii Zbawienia". Tam nauczano, że człowiek może osiągnąć stan bezgrzeszności, co prowadziło do zniechęcenia chrześcijaństwem oraz hipokryzji.


Serdecznie zapraszam na nowe wpisy https://purytanin.wordpress.com/
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 28 maja 2013, 09:31

fantomik pisze:wprowadził bazując na tej herezji do kościoła szereg praktyk "ewangelizacyjnych", które bardzo dobrze mają się współcześnie w ewangelicznym chrześcijaństwie ('altar call' czy też znane jako 'podniesienie ręki' czy też 'wyjścia na środek' pod koniec nabożeństwa gdy kaznodzieja grając na emocjach pyta się czy ktoś chce 'przyjąć Jezusa do swojego serca', zwykle przy tym zaleca się aby w tle grana była odpowiednio nastrojowa muzyka, tego nigdy nie było wcześniej w historii chrześcijaństwa; spłycenie Ewangelii przy takich ewangelizacjach aby używać dość neutralnego języka, samo to pytanie 'czy chcesz' wskazuje właśnie na taki trend, itp itd).

W praktyce przekłada się na to, że kościół de facto dopuszcza się psychomanipulacji aby pozyskiwać nowych 'konwertytów' zamiast zaufać Bogu, który to sam "zradza z wysoka", "daje mięsiste serce w miejsce kamiennego" itd zresztą później nie jest wcale lepiej, gdy już tych konwertytów pozyska. Podsumowując przez tego człowieka i jego następców Kościół w swojej praktyce ewangelizacyjnej stał się tak naprawdę ateistyczny.


Ja osobiście nie widzę nic złego w wyjściu na środek czy podniesieniu ręki. Jeżeli jest głoszona Ewangelia a później jest modlitwa z wiarą to co jest w tym niby złego? Chyba że "Ewangelista" nie głosi drogi zbawienia nigdy jej nie poznał a wszystkim którzy podnieśli rękę mówi "właśnie zostaliście zbawieni". Wówczas to prawda - kościół zapełnia się nieodrodzonymi ludźmi.

Jeżeli spojrzysz na to w ten sposób że to właśnie Bóg używa tego ewangelistę i po przez ewangelię zbawienia zostają ludzie pozyskani dla Jezusa to właśnie to jest zradzanie z wysoka. Nie ma znaczenia czy to uczyni na stadionie czy w domu ale ma znaczenie jego osobista wiara. A skąd pochodzi wiara? Nikt przecież nie może przyjść do Boga jeżeli nie jest mu to dane z góry. Więc jeśli ewangelista miałby się zastanawiać (komu) to byłby ogromny kłopot. Czy po przez pieśni Bóg nie może dotrzeć do serca człowieka? Oczywiście są pewne granice aby nie kopiować tego świata do kościoła.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.
http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 28 maja 2013, 10:17

polk pisze:Charles Finney stał się arminianinem
Poczytaj jego dzieła, zobaczysz że są typowo semi-pelagiańskie, a nie arminiańskie. Oficjalnie podawał się oczywiście za arminianina ale głosił to co głosił i przez niego głównie nasze ewangelizacje aktualnie wyglądają jak werbowanie do jakiś sekt, pełne manipulacji i zwykłego "stawiania na ilość".
Chcę wierzyć pisze:Ja osobiście nie widzę nic złego w wyjściu na środek czy podniesieniu ręki.
To, że coś nie jest złe nie oznacza, że jest budujące. Dla Chrześcijan współcześnie to nie tyko rzeczy złe stanowią największe zagrożenie ale te rónież "neutralne", które jednak odciągają nas od wskazanych przez Boga sposobów wielbienia Jego Imienia wśród narodów. Zresztą to jest właśnie to podstawowe pytanie, które dotyczy się wszystkich sfer życia -- skąd czerpiemy wzorce wielbienia Boga, skąd czerpiemy wiedzą na temat tego jak odczytywać Pismo Święte, etc... czy od jakiś "mądrych głów" pokroju Darbyego i Finneya czy może ze Źródła czyli Słowa Bożego?

Pozdrawiam w Panu,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
polk
Posty: 818
Rejestracja: 24 mar 2013, 13:19
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: polk » 28 maja 2013, 14:55

Ruch Uświęceniowy to heretycki ruch, przynajmniej ten w wydaniu "Armii Zbawienia".


Armia Zbawienia wywodzi się z ruchu uświęceniowego. Oczywiście nadal są w nim elementy nauczania tego ruchu, ale to nie znaczy, że Armia Zbawienia jest jego częścią. Poza tym Armia nie praktykuje sakramentów, co nadaje jej rys bardziej świecki.

Tam nauczano, że człowiek może osiągnąć stan bezgrzeszności, co prowadziło do zniechęcenia chrześcijaństwem oraz hipokryzji.


Ruch Uświęceniowy, wywodzący się z metodyzmu, głosił że człowiek może dzięki łasce zostać przemieniony, uświęcony, ojcowie kościoła nazywają to teosis.
Czy może to prowadzić do hipokryzji? Tak naprawdę wszystko może do niej prowadzić, natomiast ruch uświęceniowy wskazywał na Boga, który działa w życiu człowieka, i to jest piękne.
Bóg który nie tylko nas usprawiedliwia, ale również zmienia. To jest to czego nauczał John Wesley, naucza metodyzm i przez niego ruch uświęceniowy.


"Nic bardziej nie przeszkadza w badaniu prawdy niż wcześniejsza zgoda na częściową prawdę"Jakub Arminiusz
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 28 maja 2013, 16:00

polk pisze:Bóg który nie tylko nas usprawiedliwia, ale również zmienia. To jest to czego nauczał John Wesley, naucza metodyzm i przez niego ruch uświęceniowy.
Ależ nie za bardzo, tego nauczał chociażby Jan Kalwin ;) Wesley przede wszystkim nauczał doktryny chrześcijańskiego perfekcjonizmu (christian perfection), zobacz jego dzieło "A Plain Account of Christian Perfection". Oczywiście współcześnie nawet Metodyści (przynajmniej Ci, których mogłem poczytać/posłuchać/poznać) odchodzą od Wesleyańskiego zrozumienia tej podstawowej metodystycznej doktryny przez co wielu przedstawia ją w wykrzywionym wydaniu.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.

Wróć do „Historia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości