Strona 1 z 7

Mówienie językami na nabożeństwie

: 23 sie 2011, 00:10
autor: Nowy
Ostatnio rozmawiałem z moją znajomą z misji o tym na podstawie wersety mówiącego o tym, że podczas nabożeństwa powinno to robić tylko paru, po kolei i to jeśli jest wykład i doszliśmy do wniosku, że chyba tak właśnie powinno być, ale nie spotkałem się jeszcze ze zborem, w którym to tak wygląda. Co wy o tym sądzicie?

: 23 sie 2011, 01:26
autor: Imperator
Nowy pisze:Co wy o tym sądzicie?


Ja bylem tylko w jednym kosciele gdzie tak wlasnie bylo - ktos cos "mowil" niezrozumiale, a pozniej ktos inny z sali to "tlumaczyl" na lokalny jezyk. Nie bylo belkotania jeden przez drugiego.

: 23 sie 2011, 02:05
autor: Norbi
Imperator pisze:
Nowy pisze:Co wy o tym sądzicie?


Ja bylem tylko w jednym kosciele gdzie tak wlasnie bylo - ktos cos "mowil" niezrozumiale, a pozniej ktos inny z sali to "tlumaczyl" na lokalny jezyk. Nie bylo belkotania jeden przez drugiego.


Używając znaków cytacji, sugerujesz, że poddajesz w wątpliwość prawdziwość tego, tak?

: 23 sie 2011, 02:35
autor: Imperator
Norbi pisze: Używając znaków cytacji, sugerujesz, że poddajesz w wątpliwość prawdziwość tego, tak?


Jak najbardziej cos niezrozumialego bylo mowione, a pozniej ktos inny mowil cos w jezyku zgromadzonych.

Watpie zeby to bylo mowienie jezykami, o jakim wspomina Biblia, poniewaz jak jest dowodzone i satysfakcjonujaco wykazane w aktualnie toczacej sie dyskusji o tym w innym watku, to taki dar przeminal.

To nabozenstwo sprawilo we mnie jednak odczucie, ze jesli takie dary jak jezyki czy proroctwa byly by obecne i dzis, to uzywane by byly tak jak na tym spotkaniu zgodnie z zaleceniem Pawla o potrzebie tlumaczen i porzadku, a nie jak w cyrku na spotkaniach "darofilow" (neologizm, aby nie pisac 'charyzmatykow').

: 23 sie 2011, 14:17
autor: Nowy
Hej, to nie jest dyskusja o prawdziwości języków, tylko o porządku podczas nabożeństwie.

: 23 sie 2011, 14:25
autor: Imperator
Nowy pisze:Hej, to nie jest dyskusja o prawdziwości języków, tylko o porządku podczas nabożeństwie.


I do tego odnosi sie druga czesc mojej wypowiedzi:

...uzywane by byly tak jak na tym spotkaniu zgodnie z zaleceniem Pawla o potrzebie tlumaczen i porzadku, a nie jak w cyrku na spotkaniach "darofilow" (neologizm, aby nie pisac 'charyzmatykow').

: 24 sie 2011, 13:41
autor: Sebal
Ja także uważam, że powinien być porządek podczas nabożeństwa ale zastanawiam się, dlaczego jak wchodzę do różnych zborów to nie widzę takiego biblijnego porządku. Nawróciłem się roczek temu, i jakoś zaczyna mnie to trochę gnębić, że słyszę kilkanaście modlitw, gdzie ludzie modlą się na językach a do tego robią to od tak. Co inni jeszcze uważają na ten temat?

: 24 sie 2011, 13:46
autor: Imperator
Sebal pisze:ludzie modlą się na językach


Dlaczego piszesz "modla sie na jezykach" zamiast poprawnie "modlic sie jezykami"?

: 24 sie 2011, 14:07
autor: Sebal
Użyłem po prostu takiego sformułowania.

: 24 sie 2011, 14:25
autor: Imperator
Sebal pisze:Użyłem po prostu takiego sformułowania.


Sebal, nie czuj ze ciebie krytykuje - probuje tutaj dociec na forum zrodla skad to sie wzielo. W latach 90-tych slyszalem o mowieniu jezykami, natomiast po roku 2000 juz uzywano zwrotu "mowic na jezykach".

"Mowienie na jezykach" na pewno nie pochodzi od Ducha Swietego. Poniewaz Bog jest Bogiem porzadku, rowniez gramatycznego.

: 24 sie 2011, 14:42
autor: Sebal
Rozumiem, ale dalej chciałbym się dowiedzieć co inni mają do powiedzenia a Nie tylko Ty :)

: 24 sie 2011, 17:09
autor: Norbi
Imperator pisze:Sebal, nie czuj ze ciebie krytykuje - probuje tutaj dociec na forum zrodla skad to sie wzielo. W latach 90-tych slyszalem o mowieniu jezykami, natomiast po roku 2000 juz uzywano zwrotu "mowic na jezykach".


To taki chrześcijański slang. Nic nadzwyczajnego.

: 27 sie 2011, 22:41
autor: Iv
Nowy pisze:Ostatnio rozmawiałem z moją znajomą z misji o tym na podstawie wersety mówiącego o tym, że podczas nabożeństwa powinno to robić tylko paru, po kolei i to jeśli jest wykład i doszliśmy do wniosku, że chyba tak właśnie powinno być, ale nie spotkałem się jeszcze ze zborem, w którym to tak wygląda. Co wy o tym sądzicie?

Wydaje mi się, że tak właśnie powinno być np wg 1 Kor. 14.
Z tym że ja z tego rozumiem, że modlenie się językami nie koniecznie ma służyć temu by innych budować, bo jest napisane że "mówi się Bogu i nikt tego nie słyszy/rozumie".
Więc jak ktoś się po cichu modli językami to niech się modli, mi to nie przeszkadza.
Z tym, że ja do języków podchodzę troszkę sceptycznie :roll:

: 28 sie 2011, 08:56
autor: Sebal
Hm no okej, pod nosem czy nie ja to bardziej bym powiedział, że jeżeli czuje to niech modli się w duchu ponieważ kto modli się językami na nabożeństwie ma otrzymać wykład swych słów ale nie spotkałem się z tym jeszcze od prawie półtora roku, tylko wszyscy jadą językami jak chcą -.-

: 30 sie 2011, 12:47
autor: Ferdek
Sebal pisze:Hm no okej, pod nosem czy nie ja to bardziej bym powiedział, że jeżeli czuje to niech modli się w duchu ponieważ kto modli się językami na nabożeństwie ma otrzymać wykład swych słów ale nie spotkałem się z tym jeszcze od prawie półtora roku, tylko wszyscy jadą językami jak chcą -.-

I być może dla tego, osoba niedawno nawrócona z powodu takiego nieporządku, może odebrać takie "pokazy" jako sekciarskie, choć wcale takie nie muszą być.
To znowu, może prowadzić do tego, że potem można usłyszeć, że zieloni, czy baptyści to sekta - ale niestety, sami sobie na to pracują - bo to nie jest zgodne z Pismem.

pytania pomoc randka