Łk 16, 9

Analiza tekstów oraz komentarze biblijne.
Awatar użytkownika
macio_men
Posty: 147
Rejestracja: 23 lis 2013, 18:29
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Łk 16, 9

Postautor: macio_men » 23 lis 2013, 19:42

Witam,
Mam pewien problem w interpretacji i zrozumieniu fragmentu Ewangelii według św. Łukasza. Cytat podaję za tłumaczeniem Biblii Tysiąclecia:

Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.


Niewiele ( a właściwie nic) nie pomógł komentarz zamieszczony pod tekstem . Liczę więc na pomoc dobrych użytkowników forum :) Dlaczego mamy pozyskiwać przyjaciół mamoną? I do tego niegodziwą?


Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstałŁk 24, 5-6
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Łk 16, 9

Postautor: Małgorzata » 23 lis 2013, 20:03

macio_men pisze:Witam,
Mam pewien problem w interpretacji i zrozumieniu fragmentu Ewangelii według św. Łukasza. Cytat podaję za tłumaczeniem Biblii Tysiąclecia:

Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.


Niewiele ( a właściwie nic) nie pomógł komentarz zamieszczony pod tekstem . Liczę więc na pomoc dobrych użytkowników forum :) Dlaczego mamy pozyskiwać przyjaciół mamoną? I do tego niegodziwą?

Odpowiem innym wersetem z Biblii:
List do Filipian 1:18 "Lecz o co chodzi? Byle tylko wszelkimi sposobami Chrystus był zwiastowany, czy obłudnie, czy szczerze, z tego się raduję i radować się będę".


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Awatar użytkownika
macio_men
Posty: 147
Rejestracja: 23 lis 2013, 18:29
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: macio_men » 24 lis 2013, 14:23

List do Filipian 1:18 "Lecz o co chodzi? Byle tylko wszelkimi sposobami Chrystus był zwiastowany, czy obłudnie, czy szczerze, z tego się raduję i radować się będę"


Dziękuję za odpowiedź :) Jednak od razu nasuwa mi się inny fragment Ewangelii:
Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. (J 14, 6a)

oraz

Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie (J 18,37)

Jak można głosić Boga, który jest prawdą poprzez obłudę? Jak dla mnie cel nie uświęca środków, nawet jeżeli chodzi o tak ważną sprawę jak ewangelizacja. Przez kłamstwo i podstęp nie dojdzie się do prawdy.


Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstałŁk 24, 5-6
konto skasowane
Posty: 6479
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 24 lis 2013, 14:48

macio_men pisze:Jak można głosić Boga, który jest prawdą poprzez obłudę? Jak dla mnie cel nie uświęca środków, nawet jeżeli chodzi o tak ważną sprawę jak ewangelizacja. Przez kłamstwo i podstęp nie dojdzie się do prawdy.


„Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią. Bo wiążą ciężkie brzemiona i kładą na barki ludzkie, ale sami nawet palcem swoim nie chcą ich ruszyć. A wszystkie uczynki swoje pełnią, bo chcą, aby ich ludzie widzieli. Poszerzają bowiem swoje rzemyki modlitewne i wydłużają frędzle szat swoich” (Mt.23:3-5,3)


.
Awatar użytkownika
macio_men
Posty: 147
Rejestracja: 23 lis 2013, 18:29
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: macio_men » 24 lis 2013, 19:29

Reasumując, zapraszam niewierzącego/wątpiącego kolegę na nabożeństwo. Zachęcam go tym, że pastor głosi porywające kazania. Jednak dobrze wiem, że ów duszpasterz niemiłosiernie nudzi. Mimo to kolega przychodzi. Jestem więc usprawiedliwiony (wszak skłamałem) bo pozyskałem kolegę dla Chrystusa???


Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstałŁk 24, 5-6
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 24 lis 2013, 19:40

macio_men pisze:Reasumując, zapraszam niewierzącego/wątpiącego kolegę na nabożeństwo. Zachęcam go tym, że pastor głosi porywające kazania. Jednak dobrze wiem, że ów duszpasterz niemiłosiernie nudzi. Mimo to kolega przychodzi. Jestem więc usprawiedliwiony (wszak skłamałem) bo pozyskałem kolegę dla Chrystusa???

Sprawa nudnego/interesującego kazania, to sprawa względna.
Kolega, jako niewierzący, jeśli Pan mu serce otworzy, może nawrócić się nawet na najnudniejszym dla ciebie kazaniu, bo akurat pośle mu swoje słowo - rhema, czyli słowo dla niego, słowo ożywiające. Ciebie ono może nawet nie poruszyć, bo ono było tylko logos dla ciebie, a twój kolego może narodzić się na nowo z Ducha Świętego.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
konto skasowane
Posty: 6479
Rejestracja: 01 paź 2012, 13:37
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Trójmiasto
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: konto skasowane » 24 lis 2013, 19:42

No nie dokońca :) Czy pozyskałeś kogoś dla Chrystusa, to się dopiero okaże. Ale jeśli twój kolega będzie na tyle zainteresowany Chrystusem, że odda mu swoje życie stając się tym samym świadectwem. To można w pewnym sensie powiedzieć, że pozyskałeś :P
Nie zmienia to jednak faktu, że ty przez swoją kłamliwą postawę zasmucasz Ducha Świętego i również kiedyś za to odpowiesz.

Chociaż z drugiej strony...
Można mieć swojego ulubionego nauczyciela, ale nie kazda lekcja musi być zawsze fascynująca. Mimo to, chodzisz ty i twój kolega na jego zajęcia codziennie :)


.
Awatar użytkownika
macio_men
Posty: 147
Rejestracja: 23 lis 2013, 18:29
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: macio_men » 25 lis 2013, 19:45

Uhhhh... prawdę napisał Augustyn z Hippony: Jeśli się nie umie tego pojąć trzeba samym pytaniem się radować. Lepiej jest bowiem znaleźć Ciebie, choćby się nie znalazło odpowiedzi, niż byłoby- znaleźć odpowiedź, ale Ciebie nie odnaleźć.

Może Bóg da mi kiedyś łaskę zrozumienia tego fragmentu i problemu. Jak nie rozumiałem, tak nie rozumiem :D Ale dziękuję z całego serca za pomoc.


Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstałŁk 24, 5-6
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Łk 16, 9

Postautor: Chcę wierzyć » 26 lis 2013, 15:13

macio_men pisze:Witam,
Mam pewien problem w interpretacji i zrozumieniu fragmentu Ewangelii według św. Łukasza. Cytat podaję za tłumaczeniem Biblii Tysiąclecia:

Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy [wszystko] się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.


Niewiele ( a właściwie nic) nie pomógł komentarz zamieszczony pod tekstem . Liczę więc na pomoc dobrych użytkowników forum :) Dlaczego mamy pozyskiwać przyjaciół mamoną? I do tego niegodziwą?


Chyba inne wydanie tłumaczy to jako "niesprawiedliwą" bo mamona jest niesprawiedliwa. Cóż, przypowieści Jezusa nie mówią dokładnie co masz rozbić ale zmuszają do wyciągania wniosków. Może sens tej wypowiedzi jest podobny jest do tego kubka wody o którym mówił Jezus.

Mar 9:41 - Albowiem kto by napoił was kubkiem wody w imię tego, że należycie do Chrystusa, zaprawdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej.

Lub do gromadzenia skarbów

Łuk 12:33 - Sprzedajcie majętności swoje, a dawajcie jałmużnę. Uczyńcie sobie sakwy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej nie ma przystępu, ani mól nie niszczy.

Ten, który rozdaje i pomaga gromadzi sobie skarb w niebie. Zarządca wiedział, że już niedługo skończy się jego praca i być może stanie po drugiej stronie. Jak sam powiedział

Łuk 16:4 - Wiem, co uczynię, aby mnie przyjęli do domów swoich, gdy zostanę usunięty z szafarstwa.

Podobnie jest z naszym życiem. Nie wiem kiedy się z nim rozstaniemy a nic co przecież zbieramy nie będzie miało wartości. Dobrze jest więc gromadzić sobie skarby w niebie.

Ja też nie rozumiem do końca tej przypowieści.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.
http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
macio_men
Posty: 147
Rejestracja: 23 lis 2013, 18:29
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: macio_men » 17 cze 2014, 12:48

Trochę czasu minęło od kiedy zastanawiałem się nad tym fragmentem, ale przeczytałem ostatnio ciekawą interpretację. Alessandro Pronzato w Niewygodnych Ewangeliach twierdzi, że musimy być trochę takimi cwaniakami jak ów sługa i umieć "handlować" z Bogiem np naszymi dobrymi uczynkami. A więc dam pieniądze biednemu i modlę się "Boże teraz chciałbym mieć skarb w niebie".
Nie wiem na ile jest to zgodne z nauczaniem bo zalatuje mi tu coś pelagianizmem.... ;)


Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstałŁk 24, 5-6
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15827
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 17 cze 2014, 12:59

macio_men pisze:Trochę czasu minęło od kiedy zastanawiałem się nad tym fragmentem, ale przeczytałem ostatnio ciekawą interpretację. Alessandro Pronzato w Niewygodnych Ewangeliach twierdzi, że musimy być trochę takimi cwaniakami jak ów sługa i umieć "handlować" z Bogiem np naszymi dobrymi uczynkami. A więc dam pieniądze biednemu i modlę się "Boże teraz chciałbym mieć skarb w niebie".
Nie wiem na ile jest to zgodne z nauczaniem bo zalatuje mi tu coś pelagianizmem.... ;)

Ewidentny pelagianizm (tj. herezja) i w dodatku, na co Bogu nasze dobre uczynki aby niby miały być jakimś "przetargowym" towarem? To, że w ogóle czynimy dobre uczynki to Jego dar dla nas, który już uprzednio dla nas przygotował.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 18 cze 2014, 12:00

macio_men pisze:Trochę czasu minęło od kiedy zastanawiałem się nad tym fragmentem, ale przeczytałem ostatnio ciekawą interpretację. Alessandro Pronzato w Niewygodnych Ewangeliach twierdzi, że musimy być trochę takimi cwaniakami jak ów sługa i umieć "handlować" z Bogiem np naszymi dobrymi uczynkami. A więc dam pieniądze biednemu i modlę się "Boże teraz chciałbym mieć skarb w niebie".
Nie wiem na ile jest to zgodne z nauczaniem bo zalatuje mi tu coś pelagianizmem.... ;)


Wydaje mi się że w tej przypowieści chodzi o to, że służba mamonie kiedyś się skończy. Tak jak miała się skończyć praca owego zarządcy. Podobnie, my wiemy że ten świat kiedyś się skończy. Mamona i tak jest niesprawiedliwa a pomagając innym niesprawiedliwą mamoną gromadzimy sobie skarby w niebie.

Dalej jednak dokładnie widać, że nie chodzi o to aby być nie uczciwym czy rozdawać czyjeś pieniądze.

Łuk 16:12 - A jeśli nie byliście wierni w sprawie cudzej, któż wam poruczy rzecz własną?

Alessandro Pronzato w Niewygodnych Ewangeliach twierdzi, że musimy być trochę takimi cwaniakami jak ów sługa i umieć "handlować" z Bogiem np naszymi dobrymi uczynkami.


To jest złe podejście i cwaniak się źle kojarzy. Bóg chce zmienić nasze serce wówczas kiedy coś robimy nie robimy tego dla zasług ale właśnie dla tej osoby która tego potrzebuje.

Na koniec parafrazując pewną wypowiedź. Tu nie da się patykiem rzucić aby nie zahaczyć o jakąś herezję.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/
Awatar użytkownika
macio_men
Posty: 147
Rejestracja: 23 lis 2013, 18:29
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Warszawa
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: macio_men » 18 cze 2014, 18:12

No czyli najprostszy wniosek, bez wdawania się w zbędne szczegóły, że dobra ziemskie (nieuczciwa mamona) mogą być środkiem prowadzącym do Boga (nie wiem za bardzo jak to ująć). Np pieniądze mogą zniszczyć życie, ale mogą też odpowiednio wykorzystane- uratować je.


Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstałŁk 24, 5-6
Awatar użytkownika
Zbyszekg4
Posty: 13004
Rejestracja: 06 lut 2010, 15:00
wyznanie: Kościół Adwentystów Dnia Siódmego
Lokalizacja: Bielsko-Biała
O mnie: Jn 3,16-17 + Ap 21,1-4 = Maranatha!
czyli: zbawiony dzięki Bożej miłości,
wierzący w nastanie nowej rzeczywistości,
oczekujący powtórnego przyjścia Pana Jezusa!
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Zbyszekg4 » 18 cze 2014, 19:49

Pozwolę sobie wkleić pewne komentarze do przypowiesci o nieuczciwym zarządcy:

Przewidywania rządcy co do przyszłej wdzięczności obdarzonych życzliwością
dłużników musiały się sprawdzić. Mógł on liczyć na dalszą beztroskę i wygody lekkiego
życia. Pan zaś pochwalił nieuczciwego rządcę, rzecz jasna, nie za jego nieuczciwość.
Łukasz bardzo wyraźnie odróżnia w tej przypowieści, a nawet przeciwstawia sobie dwa
pojęcia: nieuczciwość i roztropność. Została pochwalona tylko troska włodarza o
przyszłość, nie zaś sposób, w jaki się owo zatroskanie wyraziło. Wyrażenie synowie tego
świata – to semityzm odnoszący się w tym wypadku głównie do włodarza, choć obejmuje
swym zakresem także dłużników, którzy korzystali skwapliwie z nieuczciwej „dobroci”.
Synowie światłości –to ludzie uczciwi, oświeceni łaską chrztu św., wyznawcy Chrystusa.
Nie bez żalu stwierdza Chrystus Pan, że sprawiedliwi są mniej przebiegli, gdy chodzi o
dobra duchowe, niż miłośnicy tego świata w sprawach dóbr doczesnych. Zarzuca Chrystus
sprawiedliwym lenistwo w służbie Bożej – grzech, z którego ludzie spowiadają się rzadko,
mimo że należy on do grupy siedmiu wad głównych i jest tak często popełniany.
Niesprawiedliwi wkładają znacznie więcej energii w dokonywanie zła niż sprawiedliwi w
pomnażanie dobra.


===============
Przypowieść o nieuczciwym zarządcy. Opowiedziana przez Jezusa przypowieść w żadnym
wypadku nie może być traktowana jako pochwała nieuczciwości lub krętactwa. Główne
przesłanie przypowieści tkwi w tym, aby chrześcijanie żyjący w strukturach tego świata z taką zapobiegliwością i sprytem umieli zadbać o swoje życie wieczne, jak zadbał o swoją ziemską przyszłość nieuczciwy zarządca (Łk 12,56).


Zapewniam was: Wszystko, co zrobiliście dla jednego z tych najmniejszych moich braci, zrobiliście dla Mnie - powiedział Jezus [Mt 25,40]
Obrazek - Historia cierpienia, które zdarza się raz na milion
Obrazek
Zbyszek - kanał na YouTube TV LEKCJE BIBLIJNEKURSY BIBLIJNE
Staram się zadowolić wszystkich we wszystkim, dbając nie o to, co mi służy, lecz co służy innym, bo zależy mi na ich zbawieniu - napisał Paweł [1Kor 10,33]
Chcę wierzyć
Posty: 3833
Rejestracja: 28 paź 2010, 22:47
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Chcę wierzyć » 19 cze 2014, 10:00

macio_men pisze:No czyli najprostszy wniosek, bez wdawania się w zbędne szczegóły, że dobra ziemskie (nieuczciwa mamona) mogą być środkiem prowadzącym do Boga (nie wiem za bardzo jak to ująć). Np pieniądze mogą zniszczyć życie, ale mogą też odpowiednio wykorzystane- uratować je.


Oczywiście Jezus nie uczy nas aby rozdawać czyjeś pieniądze. Pieniądze też nie są jak to ująłeś środkiem którym możemy coś nabyć w niebie ale cenna jest pomoc drugiej osobie, której udzielamy, nie tylko finansowa. Czyli musi to wynikać z miłości a nie z chęci przekupstwa.

1 Korynt 13:3 - I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże.

mogą być środkiem prowadzącym do Boga (nie wiem za bardzo jak to ująć)


Nie tylko dla tego kto udziela pomocy ale także dla tych którym taka pomoc jest udzielana.

Mat 5:16 - Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.

Jezus ucząc np o ziarnie gorczycznym mówi, że taki rodzaj nie wychodzi inaczej jak przez post i modlitwę. Czytając np Izaj post nie polegał tylko na odmawianiu sobie jedzenia

Izaj 58:6 - Lecz to jest post, w którym mam upodobanie: że się rozwiązuje bezprawne więzy, że się zrywa powrozy jarzma, wypuszcza na wolność uciśnionych i łamie wszelkie jarzmo,
58:7 - że podzielisz twój chleb z głodnym i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go, a od swojego współbrata się nie odwrócisz.
58:8 - Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza poranna i twoje uzdrowienie rychło nastąpi; twoja sprawiedliwość pójdzie przed tobą, a chwała Pańska będzie twoją tylną strażą.
58:9 - Gdy potem będziesz wołał, Pan cię wysłucha, a gdy będziesz krzyczał o pomoc, odpowie: Oto jestem! Gdy usuniesz spośród siebie jarzmo, szydercze pokazywanie palcem i bezecne mówienie,
58:10 - gdy głodnemu podasz swój chleb i zaspokoisz pragnienie strapionego, wtedy twoje światło wzejdzie w ciemności, a twój zmierzch będzie jak południe,
58:11 - i Pan będzie ciebie stale prowadził i nasyci twoją duszę nawet na pustkowiach, i sprawi, że twoje członki odzyskają swoją siłę, i będziesz jak ogród nawodniony i jak źródło, którego wody nie wysychają.

Czytając np listy widzimy jak żył kościół. Po co np. były robione listy wdów albo zbierany były pieniądze na cele kościoła? Po to by pomagać samotnym kobietom i udzielać pomocy potrzebującym.

2 Korynt 2 Korynt 9:8 - A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę,
9:9 - jak napisano: Szczodrze rozdaje, udziela ubogim, Sprawiedliwość jego trwa na wieki.


Kto karci szydercę, ten ściąga na się hańbę; a kto gani bezbożnika, ten się plami.

http://chcewierzyc.blogspot.com/

Wróć do „Kącik Egzegetyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość