Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Analiza tekstów oraz komentarze biblijne.
Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 953
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: Czekoladowy » 03 lis 2016, 23:44

Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz. 2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów”

W poprzednim odcinku zaznajomiłem się z treścią ewangelii którą głosił apostoł Paweł. W kolejnej części nadal pozostaję w drugim rozdziale, by przyjrzeć się bez wątpienia najważniejszym wersetom tej części listu.

Rozdziały od 1 do 4 tworzą właściwie rodzaj wstępu w którym Paweł stawia fundament niezbędny, by przejść do kwestii na których przede wszystkim zamierza się skupić. Nie trudno się domyślić że w tym wstępie będziemy mieli do czynienia z wieloma krótkimi, zagadkowymi stwierdzeniami będącymi skompresowaną formą zagadnień które mają dopiero dalej być rozwinięte. Powoduje to trochę trudności przy ich odczytaniu, z czym jednak można sobie poradzić przez dotarcie do ich rozwinięcia.

Paweł po krótkim zarysie sedna głoszonej przez niego dobrej nowiny (1:1-4), przedstawia swoją służbę polegającą na głoszeniu jej wszystkim poganom (1:5, 1:13-14) oraz związane z nią plany przybycia do Rzymu (1:6-15). Teraz zaś w wersetach 1:16-17 następuje najważniejsze twierdzenie wstępu, zacytuję wraz z kontekstem:

„Tak, że na ile mogę, jestem gotowy i wam, którzy jesteście w Rzymie, głosić ewangelię. Nie wstydzę się bowiem ewangelii Chrystusa, ponieważ jest [ona] mocą Boga ku zbawieniu dla każdego, kto uwierzy, najpierw Żyda, [potem] i Greka. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boga z wiary w wiarę, jak jest napisane: Sprawiedliwy będzie żył z wiary. Gniew Boży bowiem objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości ludzi, którzy zatrzymują prawdę w niesprawiedliwości.” (Rz 1:15-18 UBG)

Stwierdzenie to jest właściwie myślą przewodnią całego listu, główną tezą którą Paweł rozwija przez całą jego treść. Przyjrzyjmy się mu bliżej.

Ten krótki fragment jest świetnym przykładem Pawłowego sposobu wyprowadzania myśli, z którym z pewnością będziemy mieli jeszcze wiele razy do czynienia. Apostoł zaczyna od zdania wstępnego, po czym kontynuuje serią zdań połączonych słowem γάρ (gar – bowiem, ponieważ, dlatego), zwieńczając wszystko na końcu cytatem biblijnym. „Jest A, dlatego że B, dlatego że C, dlatego że D, jak mówi Pismo...”. Jest to rozumowanie od szczegółu do ogółu, od rzeczy najprostszych do najtrudniejszych, od najmniejszych do największych. D jest wtedy najgłębszą prawdą i podstawą całego rozumowania. Spróbuję rozrysować całą myśl:

A. (...) jestem gotowy i wam, którzy jesteście w Rzymie, głosić ewangelię.
B. Nie wstydzę się bowiem ewangelii Chrystusa,
C. ponieważ jest [ona] mocą Boga ku zbawieniu dla każdego, kto uwierzy, najpierw Żyda, [potem] i Greka.
D. W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boga z wiary w wiarę

E. jak jest napisane: Sprawiedliwy będzie żył z wiary

Podejrzewam, że dla wielu osób łatwiej byłoby zrozumieć tę myśl, gdyby odwrócić ją do góry nogami, co też da się zrobić. Teraz, choć z początku chciałem tego uniknąć, rozłożę twierdzenie Pawła na czynniki pierwsze.



Nie wstydzę się bowiem ewangelii (w. 16) - Ze względu na to, czym jest Ewangelia, Paweł nie jest nią zawstydzony. Bardzo ciekawy jest w tym kontekście psalm 71, szczególnie w. 14-19 gdzie psalmista głosi sprawiedliwość Bożą wobec swoich wrogów nie ulegając zawstydzeniu. I rzeczywiście, zawstydzenie jest właśnie tym, co czuje się w obliczu zwycięstwa wroga. Jest to też bez wątpienia uczucie, które towarzyszyło Żydom pod panowaniem Rzymu.

Chrystusa (w.16) – Czyżby mały trynitarny smaczek? W 1:16 mowa jest o „ewangelii Chrystusa”, natomiast w 1:1 o „ewangelii Boga”.

ponieważ jest [ona] mocą Boga (w. 16) - Ewangelia, którą apostoł opisał w 1:3-4, jest dla niego samą mocą Bożą, potężną Bożą wiadomością o zakrólowaniu Chrystusa (zob. też 1Kor 2:4-5).

ku zbawieniu (w.16) – Zbawienie to kolejne słowo, które stało się dzisiaj religijnym terminem technicznym oznaczającym mniej więcej dostanie się do nieba, czy uniknięcie piekła. Tymczasem greckie sótéria (soteria) to termin szalenie szeroki mogący oznaczać ratunek, wyzwolenie, ochronę, uzdrowienie itd. nie tylko w kontekście jednostki ale np. do narodu w kontekście polityczno-militarnym, czy nawet do odnowienia całego stworzenia (w Rz 5-8). Spłaszczanie tego słowa i rozumienie w każdym miejscu Pisma Świętego w kategoriach odpuszczenia grzechów jednostce ludzkiej może być bardzo mylące. W istocie, jeśli weźmiemy pod uwagę starotestamentowy kontekst „zbawienia”, należałoby bardziej skłonić się do wizji uratowania Izraela od jego pogańskich wrogów, niż werdyktu w sprawie osobistego życia po śmierci.

dla każdego, kto uwierzy, najpierw Żyda, [potem] i Greka. (w. 16) –Myślę, że jest to jasne stwierdzenie, którego nie trzeba tłumaczyć. Należy jednak pamiętać, że w czasach Pawła miało ono charakter prawdziwie rewolucyjny, gdyż droga do Boga, do zbawienia, do przymierza i do ludu Bożego, została otwarta również dla pogan. Będzie to temat pojawiający się wielokrotnie w liście. Istotna jest również decydująca rola wiary w tym procesie. Myślę, że jest bardzo ważne by już tutaj zwrócić na to uwagę, ponieważ jak zobaczymy później, temat wiary niemal zawsze łączy się u Pawła ze sprawą Żydów i pogan. Jest to jeden z powodów dla których uważam reformacyjne odczytywanie „wiary” w opozycji do uczynków rozumianych w kontekście XVI-wiecznego katolicyzmu za mijające się z intencjami św. Pawła. Ale o tym w innym wpisie.

W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boga (w. 17) – Dochodzimy tutaj do niezwykle ważnej kwestii, być może najważniejszej w całym rozumowaniu. Fundamentalną tezą PAwła jest to, że poprzez dobrą nowinę Bóg objawia nam swoją sprawiedliwość. Co to znaczy? Kluczowe jest tutaj zrozumienie terminu sprawiedliwości Bożej. Otóż najczęściej postrzega się sprawiedliwość w kategoriach nieco średniowiecznych jako iustitia – jako pewną jakość i wartość życia i postępowania w odniesieniu do prawa Bożego. W związku z tym pojawia się następujący problem– skoro do zbawienia konieczne jest osiągnięcie sprawiedliwości, to co zrobić jeśli ja nie mogę sam osiągnąć jej w wystarczającym stopniu? Reformacja odpowiada, że możemy otrzymać ją od Boga – jest to sprawiedliwość osiągnięta przez Jezusa i przypisana nam. W związku z tym sprawiedliwość Boża w tym wersecie z reguły jest odczytywana przez protestantów jako „sprawiedliwość od Boga (dla nas)”. Ewentualnie jako sprawiedliwość która „za dobre wynagradza a za złe karze” jeśli zechcemy łatwiej przejść do wersetu 18.

Ja jednak za N. T. Wrightem i innymi egzegetami proponuję inne rozumienie tego terminu, niż utarte do tej pory. Uważam że sprawiedliwość Boża w kontekście starotestamentowym to przede wszystkim Boża wierność wobec ludu przymierza, która objawia się jako szeroko pojęty Boży akt zbawczy względem niego. W tym miejscu zawrę jedynie tę krótką definicję. Rozumiem, że dla wielu osób może się to wydawać nieco zaskakujące rozwiązanie, dlatego też zapraszam do przeczytania części następującego artykułu w którym wytłumaczyłem to zagadnienie - https://drive.google.com/file/d/0B13xFu ... JkajA/view (pkt. 3). Obecnie zmieniłbym tam kilka rzeczy i przede wszystkim dodał większą liczbę przykładów takiego użycia wyrażenia „sprawiedliwość Boża” (np. wspomniany dopiero co Ps 71, czy Ps31:1-3, Ps 143:1 i in.), myślę że jednak to wystarczy by mieć jakiś ogólny ogląd sprawy.
Moim zdaniem takie rozumienie „sprawiedliwości Bożej” doskonale współgra z myślą Pawła i w sposób bardzo naturalny pozwala odczytać wiele wersetów które przy rozumieniu standardowym stają się bardzo problematyczne. Pozwala również zachować ciągłość myśli doskonałą harmonię z kontekstem.

Dobra Nowina o zakrólowaniu Chrystusa oznajmia więc że właśnie przez Chrystusa dokonuje się Boży czyn zbawczy względem świata. Względem Izraela, ponieważ w Nim wypełniają się wszystkie dane mu obietnice i jego przeznaczenie. Względem pogan, ponieważ w Nim zostają włączeni do przymierza z Bogiem. Względem człowieka, ponieważ grzech i śmierć zostały pokonane przez Chrystusa, a Ten daje nam nowe życie w Nim. Względem całego stworzenia, ponieważ dzięki Chrystusowi zostaje ono całe doprowadzone do porządku i przeznaczenia ku jakiemu zostało wykreowane.

z wiary w wiarę (w.17) – to małe stwierdzenie jest dosyć ciekawe. Najpierw jednak chciałbym zwrócić uwagę na poprawność tłumaczenia. Występuje tu wyrażenie εκ πιστεως εις πιστιν (ek pisteos eis pistin). Moja znajomość greki jest bardzo słaba, jednak wydaje mi się że „eis” powinno być tłumaczone jako „do” a nie „w”. Ek – ex sugeruje jakiegoś rodzaju ruch skądś dokądś, z czegoś do czegoś. Inaczej całe wyrażenie w wersji z Biblii Gdańskiej lub Warszawskiej „z wiary w wiarę” można odczytać w dziwny sposób jako „sprawiedliwość na podstawie wierzenia w wiarę”. Jedynie Biblia Tysiąclecia zauważa pewien rodzaj ruchu czy zmiany, tłumacząc „która od wiary wychodzi i ku wierze prowadzi”, co jednak nie jest idealnym tłumaczeniem, ponieważ w języku greckim występują inne słowa na określenie „od” i „ku” - ἀπό (apo) i πρός (pros).

Jednak nadal to stwierdzenie pozostaje niejasne. Myślę że tutaj mamy do czynienia ze „zzipowaną myślą” :), tzn. bardzo krótko wyłożoną nauką w sposób bardzo skondensowany, która jest tu tylko wspomniana i zapowiadana, a zostanie w pełni rozwinięta i wytłumaczona dopiero dalej. By dowiedzieć się co oznacza to stwierdzenie, wystarczy znaleźć miejsce gdzie Paweł wyjaśnia to szerzej.
Duże podobieństwo do w. 17 wykazuje fragment Rz 3:21-22 „Lecz teraz bez prawa została objawiona sprawiedliwość Boga, poświadczona przez prawo i proroków. Jest to sprawiedliwość Boga przez wiarę Jezusa Chrystusa dla wszystkich i na wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy.” Zauważmy, że mimo iż kontekst jest nieco inny, pojawiają się bardzo podobne tematy – objawienie się sprawiedliwości Bożej dla zarówno Żydów jak i pogan. Występuje także bardzo duże podobieństwo na płaszczyźnie używanych słów ale nie będę teraz o tym nudził. Kluczowe jest natomiast to, że sprawiedliwość ta jest „przez wiarę Jezusa Chrystusa dla (...) wierzących”. Jeśli mamy w pamięci fakt, że biblijna „wiara” to nie tylko intelektualne zaufanie w prawdziwość czegoś, ale także można ją tłumaczyć jako „wierność”, sprawa staje się jaśniejsza. Werset 3:22 mówiłby wobec tego, że Boży czyn zbawczy zapewniony poprzez wierność Chrystusa dostępny, jest wszystkim tym, którzy są Mu wierni.
Warto też zwrócić uwagę na Ga 3:22 „(...) aby obietnica z wiary Jezusa Chrystusa została dana wierzącym” – podobna sytuacja.
O ile nie pasowało mi tłumaczenie omawianego fragmentu z pierwszego rozdziału, to w tych dwóch przypadkach jestem zadowolony z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej. Dlatego, że w przeciwieństwie do Biblii Warszawskiej czy Tysiąclecia, tłumaczy dosłownie „wiara Jezusa Chrystusa”, a nie „wiara w Jezusa Chrystusa”. Dodanie „w” zmienia sens fragmentów i niemożliwe staje się dostrzeżenie zależności o których piszę. Wydaje mi się również że jest to rozwiązanie niepoprawne gramatycznie, ale jak mówiłem nie jestem żadnym autorytetem jeśli chodzi o grekę.

Podsumowując, co oznacza, że sprawiedliwość Boża jest objawiona „z wiary do wiary”? Wobec tego, co napisałem powyżej najbardziej naturalną interpretacją jest „z/od wierności Boga do wierności człowieka”. Jeśli podstawowym sensem „sprawiedliwości Bożej” jest Boża wierność przymierzu, to oznacza to, że czyn zbawczy Boga dzieje się przez Jego wierność względem swojego ludu i prowadzi do tego, że przyjmujący go człowiek staje się wierny Bogu. W skrócie Bóg jest wierny ludziom poprzez czyn zbawczy na mocy przymierza, człowiek zaś jest wierny Bogu wierząc w poselstwo o Chrystusie.
Czy brzmi to trochę synergistycznie? No w sumie trochę tak.

jak jest napisane „Sprawiedliwy będzie żył z wiary” (w.17) – Jest to cytat z Ha 2:4. Napotykamy tutaj na ciekawy problem, ponieważ Tekst Masorecki (dalej: TM) tłumaczy to jako „sprawiedliwy będzie żył dzięki swej wierności”, zaś LXX jako „sprawiedliwy będzie żył dzięki mej wierności”. Paweł natomiast cytuje „sprawiedliwy będzie żył z wiary/wierności” nie precyzując kogo ona jest.
Znaczenie wersetu znacznie łatwiej jest natomiast odczytać po prostu posługując się kontekstem cytatu. Nie będę może dokładnie rozwodził się nad wszystkim, bo jeśli ktoś dobrnął aż tutaj to i tak już na pewno ma dość, opiszę pokrótce o co chodzi. Habakuk pisze te słowa w dramatycznej sytuacji najazdu Chaldejczyków kiedy bezkarnie triumfują nad Izraelem. Prorok skarży się na grzechy pogan (2:5-20) i domaga się sprawiedliwości Bożej – ratunku dla Izraela i odpłaty dla wrogów. W tym momencie dochodzą go słowa „Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki (swej) wierności” (Ha 2:4), które dotyczą przyszłego czasu (Ha 2:3). To zachęca proroka do tego, by pomimo obecnej klęski ufał w nadchodzące Boże wybawienie „Usłyszałem i serce moje struchlało, na głos ten zadrżały me wargi, przenikła trwoga me kości, kroki się moje zachwiały. W pokoju jednak wyglądam dnia utrapienia, który nadchodzi na lud. co nas gnębi. Drzewo figowe wprawdzie nie rozwija pąków, nie dają plonu winnice, zawiódł owoc oliwek, a pola nie dają żywności, choć trzody owiec znikają z owczarni i nie ma wołów w zagrodach. Ja mimo to w Jahwe będę się radować, weselić się będę w Bogu, moim Zbawicielu. Jahwe Pan, moja siła, uczyni nogi moje podobne jelenim, wprowadzi mnie na wyżyny.” (Ha 3:16-17).

Dlaczego Paweł to cytuje? Ponieważ mówi o objawionej już sprawiedliwości Bożej w którą należy wierzyć. Tak jak Habakuk, nie czuje się zawstydzony mówiąc o dobrej nowinie, chociaż znajduje się w niekorzystnej sytuacji – z jednej strony nad Izraelem i w ogóle całym światem panuje pogańskie Cesarstwo Rzymskie, z drugiej zaś strony etniczny Izrael nie wierzy w dobrą nowinę o Chrystusie. To tłumaczy dlaczego rozumowanie Pawła przechodzi płynnie do w. 18. Od tego miejsca apostoł opisuje grzechy pogan i gniew Boży objawiający się przeciwko ich zachowaniu. Tak jak Habakuk ufał Bogu w czasie panowania bezbożnych Chaldejczyków, tak i Paweł ufa w czasie dominacji pogańskiego Rzymu wraz z jego grzechami.

Myślę, że takie odczytanie myśli św. Pawła dobrze tłumaczy dlaczego cytuje on z Księgi Habakuka. Przy klasycznym podejściu do sprawiedliwości i wiary można napotkać problemy interpretacyjne – cytat wydaje się wyrwany z kontekstu oraz zanika ciągłość myśli pomiędzy w. 17 a 18.
Ostatnio zmieniony 04 lis 2016, 00:06 przez Czekoladowy, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 953
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: Czekoladowy » 04 lis 2016, 00:02

Znowu mi wyszedł jakiś ciężki elaborat. Następny już na pewno będzie krótszy i lżejszy. W razie gdyby ktoś przeczytał lub przynajmniej próbował, to niech napisze czy lepiej tak tłumaczyć werset po wersecie czy lepiej zwrócić jedynie uwagę na ciekawsze rzeczy bez kontekstu. I w razie czego podrzucam:

Obrazek


ToBe
Posty: 81
Rejestracja: 18 lip 2016, 11:46
wyznanie: Kościół Boży w Chrystusie
O mnie: Gal 5:19, 22-23
2 Kor 13:13
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: ToBe » 04 lis 2016, 12:39

Czekam na dalsze części...
I werset po wersecie jak dla mnie jest idealnie :)
Z Panem Bogiem i dziękuję za "elaborat"


Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 953
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: Czekoladowy » 04 lis 2016, 13:35

To fajnie, dzięki za opinię :)


jj
Posty: 8287
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: jj » 05 lis 2016, 11:02

W temacie "Czym jest Ewangelia?", pokazales juz, ze chodzi o Chrystusa. Ewangelia, to Chrystus. To on jest Droga i Prawda. W przeciwienstwie do wielkich tego swiata, nie chodzi tu o postepowanie wytyczona droga, ani o uznanie prawd. Tu, On, Pan Jezus jest sam w sobie celem i Droga do celu. "Juz nie ja zyje, ale zyje we mnie Chrystus" pisal Pawel z natchnienia Ducha Swietego, objawiajacego nam, ze Pawel nie chodzi juz zadna droga, ale Droga zyje w nim. W nim zyje Prawda.

Podobnie jest w tym temacie. To Pan Jezus jest sprawiedliwoscia i nie tylko tym, bo jeszcze jest madroscia, uswieceniem i odkupieniem:

Uwspółcześniona Biblia Gdańska: Lecz wy z niego jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem; (1Kor, 1:30)
http://biblia.oblubienica.eu/interlinea ... 30/param/1

Tu ponownie jest uosobione w Chrystusie to, co w zwyklym znaczeniu slowa moze wystepowac poza osoba. Ta jednak sprawiedliwosc, od Boga, moze zaistniec wylacznie w Nim. Nie da sie madrze postepowac droga sprawiedliwiedliwosci w celu uswiecenia i odkupienia, bo to Chrystus jest zarowno madroscia, jak i droga, sprawiedliwoscia, uswieceniem i odkupieniem!
Dlatego pisze Pawel "w Nim macie wszystko":

(8) Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie; (9) gdyż w nim mieszka cieleśnie cała pełnia boskości (10) i macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności, (11) w nim też zostaliście obrzezani obrzezką, dokonaną nie ręką ludzką, gdy wyzuliście się z grzesznego ciała ziemskiego; to jest obrzezanie Chrystusowe. (12) Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych. (13) I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; (14) wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża; (15) rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi.
(List do Kolosan 2:8-15, Biblia Warszawska)


Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 953
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: Czekoladowy » 05 lis 2016, 23:16

W temacie "Czym jest Ewangelia?", pokazales juz, ze chodzi o Chrystusa. Ewangelia, to Chrystus.

Chyba powinienem zrobić małe sprostowanie. Wszystko oczywiście zależy od tego, co masz na myśli (mogłem źle zrozumieć) ale z pierwszym zdaniem zgodziłbym się, lecz z drugim już nie bardzo. Pisałem, że ewangelia jest dobrą nowiną o Chrystusie. Jednak nie pisałem że ewangelia jest Chrystusem, to byłoby trochę dziwne.

Co do reszty to szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem. Tzn. domyślam się że próbujesz pokazać że coś jest źle i tę "sprawiedliwość" należy rozumieć inaczej, ale to dla mnie nieco niejasne, musiałbyś chyba trochę prościej ^^" (no chyba że to też źle zrozumiałem)


jj
Posty: 8287
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: jj » 06 lis 2016, 10:26

Czekoladowy pisze:
W temacie "Czym jest Ewangelia?", pokazales juz, ze chodzi o Chrystusa. Ewangelia, to Chrystus.

Chyba powinienem zrobić małe sprostowanie. Wszystko oczywiście zależy od tego, co masz na myśli (mogłem źle zrozumieć) ale z pierwszym zdaniem zgodziłbym się, lecz z drugim już nie bardzo. Pisałem, że ewangelia jest dobrą nowiną o Chrystusie. Jednak nie pisałem że ewangelia jest Chrystusem, to byłoby trochę dziwne.


...no i szkoda, bo Dobra Nowina, to Chrystus. Pawel glosi Chrystusa, jak w cytacie wyzej. To nie jest przenosnia. On glosi Osobe. W tej Osobie jest zbawienie, a w niczym innym nie ma. Ghandi, Lenin, Marks glosili swoje prawdy z obietnica osiagniecia celow w drodze postepowania wedlug zasad, ktore okreslili. Zaden z nich nie byl droga, ani prawda. Nie twierdzili takze, ze realizacja celow dokonuje sie w ich osobie. Pan Jezus, w przeciwienstwie do tamtych, jest Droga i Prawda, i Sprawiedliwosc, i Uswiecenie, i wieczne zycie, i tylko w nim osobiscie, a nie w drodze postepowania wedlug zasad, cel - zbawienie wieczne - jest osiagniety.

Co do reszty to szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem. Tzn. domyślam się że próbujesz pokazać że coś jest źle...


Nie. Wlasnie tego sie obawialem, ze tak to odbierzesz. Piszesz bardzo dobrze, ale brakuje wskazania na Chrystusa osobiscie, a to jest przeciez celem calego Pisma. Gdyby chodzilo o zbior pojec, nie daloby sie wyrazic tego lepiej. To jest troche tak, jak z lasem i drzewami. Mnie zwracano na to uwage przez caly okres mojej mlodosci. Dlatego wiem, o czym mowie. Szkoda, zeby twoj talent pisarski zabladzil miedzy drzewami, bo brakuje ci tylko spojrzenia "z lotu ptaka".

... i tę "sprawiedliwość" należy rozumieć inaczej, ale to dla mnie nieco niejasne, musiałbyś chyba trochę prościej ^^" (no chyba że to też źle zrozumiałem)


Tak, wszystko nalezy rozumiec inaczej. Prawo bylo cieniem. Rzeczywistoscia jest Chrystus. Pisma sa swiadectwem o Osobie. Osoba jest Chrystus. To wszystko jest o Nim, dla Niego i przez Niego. Kiedy w Pawle zyje Chrystus, to Pawel jest sprawiedliwy. Kiedy w Pawle zyje Chrystus, to Pawel jest madry, swiety i odkupiony. Zyje z wiary - Chrystusowej!
Jest mnostwo roznych sprawiedliwosci w Pismie, lecz dla nas Chrystus stal sie sprawiedliwoscia:

Lecz wy z niego jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem; (1Kor, 1:30)

... i nie jest to zadna przenosnia. Ta Osoba - Jezus Chrystus - jest sprawiedliwoscia!


Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 953
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: Czekoladowy » 08 lis 2016, 12:19

Zgodzę się z Tobą, że nasze zbawienie jest w Chrystusie. Uważam nawet, że podstawowym sensem zbawienia jest to, iż jesteśmy zbawiani przez uczestnictwo w Bogu samym, w Chrystusie.

To, co jednak zrobiłem w pierwszym wpisie, to subtelne odróżnienie ewangelii, którą Paweł określa w Rz 1:1-4 jako dobrą wiadomość o Chrystusie od głoszenia sposobu osiągnięcia osobistego zbawienia. Wg. mnie z samego znaczenia wyrażenia "dobra nowina" wynika to, iż jest ona wiadomością, która jak widać we wspomnianym fragmencie, posiada pewną treść i przekazuje obiektywne prawdy o Osobie Syna Bożego - jaki jest i co uczynił, co prowadzi do sedna, czyli tego kim jest. Nie ogranicza się jednak do suchych faktów każąc ludziom jedynie uznać je za prawdę. Nawet jeśli Paweł głosi prawdy o osobie, to po to, by zwrócić naszą uwagę właśnie na tę Osobę, tak że w innym miejscu może powiedzieć że "głosi Chrystusa", ewangelia jest więc z gruntu osobowa, ponieważ zwiastuje osobę.
Jednak nadal, nie umniejszając ewangelii, jest ona wiadomością o Osobie. Ukazuje nam tylko to kim ta Osoba jest. I dopiero refleksja nad ewangelią każe nam szukać Chrystusa samego, tak że ta Ewangelia staje się dla nas "mocą ku zbawieniu". Ewangelia ogłasza, wskazuje i prowadzi do Chrystusa, nie jest natomiast Nim Samym.

W sposób uproszczony można powiedzieć, że Ewangelia jest jak banner nad drzwiami sklepu. Posiada rozpoznawalne logo, które mogą z daleka zobaczyć i zrozumieć wszyscy, by wiedzieć że tu jest taki a taki sklep, można do niego wejść i kupować. Dzięki niemu wiemy gdzie wejść. Ale banner nie jest sklepem. Przyciągani nim, wchodzimy do samego sklepu.

Jeśli nasze zbawienie jest w Chrystusie, to ewangelia jest właśnie "mocą Boga KU zbawieniu" (Rz 1:16). Różnica jest jednak dość subtelna już u Pawła ponieważ w jednym fragmencie mówi, iż "głosi Chrystusa", w drugim zaś że głosi "ewangelię Chrystusa". W jednym miejscu łączy, w drugim oddziela. Dlatego uważam, że wszystko u Pawła się zgadza, gdy rozumie się ewangelię jako głoszenie Osoby Chrystusa. Z jednej strony nie jest to sama Osoba, z drugiej strony nie są to same informacje.


jj
Posty: 8287
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: jj » 08 lis 2016, 12:26

Czekoladowy pisze: Dlatego uważam, że wszystko u Pawła się zgadza, gdy rozumie się ewangelię jako głoszenie Osoby Chrystusa. Z jednej strony nie jest to sama Osoba, z drugiej strony nie są to same informacje.

Bardzo dobra konkluzja! Zgoda. :)


Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 953
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.2 - "Myśl przewodnia i rozwikłanie kilku problemów"

Postautor: Czekoladowy » 08 lis 2016, 13:12

Cieszę się, że się zgadzamy.

Jeszcze może odniosę się do tematu sprawiedliwości. Sens wyrażenia "sprawiedliwość Boża" jaki przedstawiłem w artykule, jak najbardziej pozwala na to, by stwierdzić, że Chrystus osobowo jest sprawiedliwością.
Ja zwracam jedynie uwagę na to, by zrozumieć to, czym jest sama sprawiedliwość. Jeśli mówimy, że Jezus stał się sprawiedliwością, to oczywiście nie mamy na myśli tego, że Jezus jest Jezusem, ale chcemy pokazać jakąś prawdę o Nim, coś głębszego. Dlatego ja nie naruszając tego, że Chrystus jest dla nas sprawiedliwością, zmieniam jedynie dalsze znaczenie tego wyrażenia zmieniając definicję sprawiedliwości. Pokazuję, że w Starym Testamencie, jak i u Pawła sprawiedliwość Boża bardziej jest czynem w którym Bóg upomina się o swój lud, broni Go przed wrogami itd, niż osiągnięciem jakiejś jakości życia przez dobre postępowanie. Bóg zesłał nam Swoją sprawiedliwość, tj zgotował nam ratunek, jednak zesłał nam ją w Osobie Jezusa Chrystusa.

Pisałem o tym np. w tym fragmencie:
Dobra Nowina o zakrólowaniu Chrystusa oznajmia więc że właśnie przez Chrystusa dokonuje się Boży czyn zbawczy względem świata. Względem Izraela, ponieważ w Nim wypełniają się wszystkie dane mu obietnice i jego przeznaczenie. Względem pogan, ponieważ w Nim zostają włączeni do przymierza z Bogiem. Względem człowieka, ponieważ grzech i śmierć zostały pokonane przez Chrystusa, a Ten daje nam nowe życie w Nim. Względem całego stworzenia, ponieważ dzięki Chrystusowi zostaje ono całe doprowadzone do porządku i przeznaczenia ku jakiemu zostało wykreowane.

Na razie piszę dość skrótowo, bo tylko zapowiadam to, co św. Paweł rozwinie w dalszej części listu.



Wróć do „Kącik Egzegetyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość