Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz. 3 - Księga Mądrości w Liście do Rzymian

Analiza tekstów oraz komentarze biblijne.
Awatar użytkownika
Czekoladowy
Posty: 953
Rejestracja: 05 lis 2014, 21:18
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Gender: Male
Kontaktowanie:

Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz. 3 - Księga Mądrości w Liście do Rzymian

Postautor: Czekoladowy » 08 lis 2016, 23:53

Spostrzeżenia z Listu do Rzymian cz.3 - "Księga Mądrości w Liście do Rzymian"


Na samym początku pisałem, że moje wpisy nie będą miały charakteru systematycznego wykładu (a przynajmniej nie zawsze), ale raczej zbioru ciekawostek. Ten będzie więc krótszy i lżejszy niż poprzednie, ponieważ chcę w nim zastanowić się jedynie nad kwestią tekstów z Księgi Mądrości w Liście do Rzymian. Temat jest na tyle ciekawy, że nadaje się na osobny wpis. Oczywiście ciekawy przede wszystkim ze względu na to, że Księga Mądrości należy do ksiąg deuterokanonicznych i przez większość protestantów jest odrzucana jako nienatchniona.



Napiszę jedynie krótko jaki mamy w tym przypadku kontekst. W poprzednich wpisach skupiłem się na wstępie, gdzie św. Paweł w Rz 1:1-4 definiuje głoszoną przez siebie ewangelię, natomiast w 1:16-17 prezentuje temat przewodni całego listu, w którym główną rolę odgrywa sprawiedliwość Boża (rozumiana jako czyn zbawczy na mocy przymierza). Pokazałem też dlaczego apostoł przechodzi od wersetu 17 do 18.

Od tego momentu mamy do czynienia z pierwszą większą sekcją listu – od 1:18 do 3:20 w której św. Paweł porusza temat sprawiedliwości Bożej od strony która jest problematyczna i trudna. Z jednej strony bowiem sprawiedliwość Boża może objawiać się jako czyn zbawczy dla ludu przymierza, z drugiej zaś strony to działanie często w kontekście ST polega na obronie Izraela przed jego wrogami – ukaraniu grzesznych narodów. I rzeczywiście zdaje się z początku, że w podobny sposób postępuje i św. Paweł prezentując upadek i grzeszność świata pogańskiego oraz zwrócony przeciwko temu Boży gniew. Dzieje się tak jednak tylko do pewnego momentu, ponieważ za chwilę Paweł wskazuje na prawdziwy problem – Izrael, naród związany z Bogiem przymierzem, również jest winny nie mniej niż poganie. A nawet gorzej, to raczej poganie się nawracają, a Izrael trwa w oporze! Dlaczego tak się dzieje, jak Bóg z tego wybrnie? – to pytania na które dalej odpowiada apostoł. O tym jednak później, na razie skupię się na początku.

Można by skrócić fragment 1:18-3:20 i rzec, że Paweł pyta dlaczego „ewangelia jest mocą ku zbawieniu dla każdego kto uwierzy” (Rz 1:16). Odpowiada: „Gniew Boży bowiem objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości „(1:18). I podsumowuje: „Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga” (3:23).

///DODATEK 1: Na marginesie dodam jeszcze, że gniew Boży nie jest u Pawła jedynie negatywnym uczuciem, pragnieniem odpłaty i zniszczenia grzeszników przed czym wszyscy muszą się ratować. Bóg, którego zwiastuje Paweł okazuje się większy niż nasze potoczne wyobrażenia o Nim. Jest to Bóg, który pozostaje wierny i nawet jeśli okazuje swój gniew, to zwraca go raczej przeciwko problemowi zła, by wyplenić zepsucie ze swojego stworzenia i swojego narodu, który był przeznaczony by być wzorem dla wszystkich ludzi objawiając swego Boga. Jeśli Boży gniew byłby jedynie wrogością wobec grzeszników i chęcią ich zniszczenia, wydawałoby się to być działaniem bezsensownym, oddającym złu ostatnie słowo i ostatecznie przyśpieszającym tylko jego cel. Paweł więc w dalszych częściach listu zapowiada odnowienie stworzenia i zbawienie Izraela.///



Paweł zaczyna wyprowadzać tę myśl od opisania upadłego stanu pogańskiego świata zatopionego w grzechu (1:18-1:32). W ST mamy z tym kilkukrotnie do czynienia, na tym mogła się też opierać postawa etnicznych Żydów wobec obcych narodów. Nie da się oprzeć wrażeniu, że podstawą opisu Pawła, jest tutaj Mdr 12-16. W tych to rozdziałach znajduje się obszerny opis zepsucia Kananejczyków i Egipcjan oraz polemika z religiami pogańskimi, przede wszystkim ich bałwochwalstwem. Znaleźć można też przypisanie podobnych grzechów Izraelowi. Polecam przeczytać powyższe rozdziały z Księgi Mądrości, a następnie omawiany fragment Listu do Rzymian. Choć podobieństwa są uderzające, zestawienie pojedynczych wersetów tego nie odda. Dlatego, że Paweł nie tyle cytuje pojedyncze wersety, co streszcza całe tematy i myśli. Można więc argumentować, iż Paweł sam z siebie opisuje jakiś temat, który po prostu opisywał też autor Księgi Mądrości. Tak mogłoby być, jednak przeciwko temu przemawia duża liczba zbieżności z tekstem Mdr, tak że wydaje się iż Paweł podąża jej śladem, oraz, wydaje mi się, celowo zmienia znaczenie konkluzji.

A) Rz1:19-22 „Ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. To bowiem, co niewidzialne, to znaczy jego wieczna moc i bóstwo, są widzialne od stworzenia świata przez to, co stworzone, po to, aby oni byli bez wymówki. Dlatego że poznawszy Boga, nie chwalili go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmiło się ich bezrozumne serce. Podając się za mądrych, zgłupieli.”

a) Mdr 13:1-9 „Głupi [już] z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga: z dóbr widzialnych nie zdołali poznać Tego, który jest, patrząc na dzieła nie poznali Twórcy, lecz ogień, wiatr, powietrze chyże, gwiazdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa - winni byli poznać, o ile wspanialszy jest ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności; a jeśli ich moc i działanie wprawiły ich w podziw - winni byli z nich poznać, o ile jest potężniejszy Ten, kto je uczynił. Bo z wielkości i piękna stworzeń poznaje się przez podobieństwo ich Stwórcę. Ci jednak na mniejszą zasługują naganę, bo wprawdzie błądzą, ale Boga szukają i pragną Go znaleźć. Obracają się wśród Jego dzieł, badają, i ulegają pozorom, bo piękne to, na co patrzą. Ale i oni nie są bez winy: jeśli się bowiem zdobyli na tyle wiedzy, by móc ogarnąć wszechświat - jakże nie mogli rychlej znaleźć jego Pana?”


B) Rz1:23-25 „I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobieństwo obrazu zniszczalnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i gadów.(...) Oni to zamienili prawdę Bożą w kłamstwo i czcili stworzenie, i służyli jemu raczej niż Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen”

b) Mdr 13:10 - 14:21 (nie cytuję całości bo za dużo zajmie) „A nieszczęśni i w rzeczach martwych zadufani ci, co bogami zwą dzieła rąk ludzkich: złoto i srebro - dzieła sztuki, wyobrażenia zwierząt lub bezużyteczny kamień, dzieło starożytnej ręki” (...)


C) Rz1:28-31 „A skoro im się nie spodobało zachowanie poznania Boga, wydał ich Bóg na pastwę wypaczonego umysłu, aby robili to, co nie wypada; Będąc napełnieni wszelką nieprawością, nierządem, przewrotnością, chciwością, złośliwością; pełni zazdrości, morderstwa, sporu, podstępu, złych obyczajów; Plotkarze, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złych rzeczy, nieposłuszni rodzicom; Bezrozumni, niedotrzymujący słowa, bez naturalnej miłości, nieprzejednani i bez miłosierdzia”

c) Mdr 14:22-26 (i dalej) „I nie dość, że zbłądzili co do poznania Boga, ale ponadto żyjąc w wielkim zamęcie niewiedzy, to tak wielkie zło nazywają pokojem. Bo gdy odprawiają dzieciobójcze obrzędy czy tajemne misteria albo szaleńcze pochody z dziwnymi śpiewami - nie zachowują w czystości ni życia, ni małżeństw, lecz jeden drugiego podstępnie zabija lub cudzołóstwem zadręcza. Wszędzie się wmieszały krew i morderstwo, kradzież i podstęp, zniszczenie, zdrada, gwałt, krzywoprzysięstwo, ucisk dobrych, niepamięć dobrodziejstw, znieprawienie dusz, grzechy przeciwne naturze, rozprzężenie w małżeństwach, cudzołóstwo i bezwstyd.”

Ciekawe jest to, że mimo ogromnych podobieństw myśli, myśli te przebiegają podobnie w porządku chronologicznym. Zauważ że wszystkie podane wersety występują po kolei –Rz mamy mniej-więcej tematy A – B – C, podobnie i w Mdr mamy spójne a – b – c. Dlatego też mogę cytować naprzemiennie A a – B b – C c. Jednocześnie nie zostawiam żadnych większych luk. Wydaje mi się dość jasne że oba teksty podążają jedną drogą, jeden za drugim. Księga Mądrości jedynie zawiera obszerniejsze opisy, tekst Listu do Rzymian jest zaś bardziej skrótowy.

U Pawła jednak zmienia się konkluzja. O ile w Mdr podaje obraz pogan jako ciemne tło dla jasności Izraela, to Paweł czyni na odwrót. Dalej stwierdza raczej że Izrael Żydzi zrównali się w grzechu z poganami. Należałoby tutaj zwrócić uwagę na mnóstwo innych kwestii dotyczących różnic między tekstem Mdr, a Rz. Z jednej strony uderzające są podobieństwa, z drugiej strony zaskakują różnice. Przy czym nie są to proste różnice rozumiane jako brak możliwości dopasowania. Są to zwroty nieprzypadkowo przeciwne. Nie da się więc oprzeć wrażeniu, że Paweł prowadzi dialog z Księgą Mądrości chcąc pokazać skomplikowaną relację między poganami, żydami i Bogiem. (znalazłem np. taki artykuł pokazujący inne kwestie: http://rhetoricofwrath.blogspot.com/201 ... 2-and.html )




Księga Mądrości jednak nie wywarła wpływu tylko na to jedno miejsce. Ciekawy jest np. taki przykład najprawdopodobniej bezpośredniego przytoczenia jej słów przez Pawła:

"Czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły zrobić jedno naczynie do użytku zaszczytnego, a drugie do niezaszczytnego?" (Rz 9:21)

„Bo i garncarz, ugniatając mozolnie miękką ziemię, lepi wszelakie naczynia do naszego użytku. I z tej samej gliny ulepił tak naczynia służące do celów szlachetnych, jak do przeciwnych - wszystkie podobnie. Jaki zaś będzie użytek jednego lub drugiego - rozstrzyga garncarz” (Mdr15:7)

Oczywiście obraz garncarza pojawia się w różnych miejscach Biblii kilkukrotnie i jest dość naturalny. Myślę jednak, że w tym miejscu występuje jednak zbyt duża zbieżność używanych sformułowań.

To tylko przykłady, prawdopodobnie jest ich więcej.


///DODATEK 2: Być może wpis ten czyta osoba, która uczestniczyła razem ze mną w ostatnim spotkaniu nt. apokryfów. Nie zgadzałem się na nim m. in. ze stwierdzeniem, że w księgach deuterokanonicznych nie znajdują się proroctwa dotyczące Jezusa. Poproszono mnie więc, bym przykład takiego proroctwa przedstawił. Skoro już jesteśmy przy Księdze Mądrości, to podam chyba najciekawszy i wprost uderzający przykład z tej właśnie księgi:
„Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony».” (Mdr 2:12-20)
Odniesień do Ewangelii chyba nie muszę podawać.///


Wróć do „Kącik Egzegetyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość