Gdy mąż odchodzi od żony....

Forum pod specjalnym nazdorem moderatorskim - odpowiedzi moderowane.
karolcia 80
Posty: 35
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 25 wrz 2016, 17:54

KAAN pisze:Nie ma w Biblii możliwości powtórnego małżeństwa po rozwodzie i życie w sprawiedliwości przed Bogiem. Powtórne małżeństwo jest złem i stanowi niszczenie obrazu Chrystusa i Kościoła. Jedynie śmierć małżonka może być powodem powtórnego małżeństwa.



kaan czy mężowie , którzy biją , gwałcą zony , piją, zaniedbują potrzeby własnych rodzin stanowią zniszczenie obrazu Chrystusa i Jego Kościoła czy nie?


Wierzę, ufam, kocham...
karolcia 80
Posty: 35
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 25 wrz 2016, 18:20

Mój mąż ( choć chcę w głębi duszy wierzyć , że nie jest złym człowiekiem) odbierał mi każdego dnia godność, czasami czułam się przepraszam bardzo za wyrażenie, którego teraz użyję, jak ,,szmata" i robiłam rzeczy za które nienawidziłam się tak bardzo, że chciałam umrzeć. Gdzie w tym wszystkim był Bóg? A no był, jak tylko zawołałam do Niego to odpowiedział natychmiast i teraz jestem w miejscu w którym jestem. sprzeciwiam się takim ograniczonym poglądom , które mówią, że kobiety mają nie odchodzić od mężów , nawet gdy są zmuszone aby oglądać jak mężowie wykorzystują ich własne dzieci, bo Bóg powiedział ,,Co Bóg złączył niechaj człowiek nie rozdziela." Szanuję zasady, które Bóg narzuca w Biblii i wiem co miał na myśli tworząc je, i wierzę, że Biblia jest pełna przepisów, które odnoszą się właśnie do takich sytuacji. Więc moje drogie Panie, nie jesteśmy skazane na życie bez godności. Wierzę, że każda z nas powinna zbudować na tyle silną relację z Panem, że uzyska odpowiedź w takiej sytuacji i Bóg wszystko wyprostuje.


Wierzę, ufam, kocham...
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: biblijny » 25 wrz 2016, 19:30

karolcia 80 pisze:Gdzie w tym wszystkim był Bóg? A no był, jak tylko zawołałam do Niego to odpowiedział natychmiast i teraz jestem w miejscu w którym jestem.[...] Wierzę, że każda z nas powinna zbudować na tyle silną relację z Panem, że uzyska odpowiedź w takiej sytuacji i Bóg wszystko wyprostuje.


Twierdząc, że Bóg co innego objawił w Piśmie Świętym, a następnie co innego mówi Tobie w prywatnych objawieniach, błądzisz oraz wprowadzasz w błąd innych. Narażasz się tym samym na miano fałszywego proroka, a to już grzech dość poważny. Warto w tym miejscu przytoczyć surowe napomnienie Apostoła Pawła:

(6) Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, (7) chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. (8) Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! (9) Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty! (Galacjan 1, 6-9)


Jeśli faktycznie nachodzą Cię myśli lub słyszysz głosy, które nakłaniają Cię do wierzenia w naukę sprzeczną z Pismem Świętym - znaczy to, że nauka ta nie pochodzi od Boga.

karolcia 80 pisze:sprzeciwiam się takim ograniczonym poglądom , które mówią, że kobiety mają nie odchodzić od mężów , nawet gdy są zmuszone aby oglądać jak mężowie wykorzystują ich własne dzieci, bo Bóg powiedział ,,Co Bóg złączył niechaj człowiek nie rozdziela." Szanuję zasady, które Bóg narzuca w Biblii i wiem co miał na myśli tworząc je, i wierzę, że Biblia jest pełna przepisów, które odnoszą się właśnie do takich sytuacji. Więc moje drogie Panie, nie jesteśmy skazane na życie bez godności.


Czym innym jest wyprowadzić się od męża, który zagraża bezpieczeństwu żony lub dzieci, a czym innym jest wprowadzić się do innego mężczyzny i żyć z nim w cudzołóstwie.

Pismo Święte pozwala na separację małżeńską w kilku przypadkach, między innymi:
- gdy mąż zabrania żonie praktykowania wiary chrześcijańskiej
- gdy mąż cudzołoży z inną kobietą,
jednak prawo do separacji nie oznacza prawa do ponownego małżeństwa.

Zatem jeśli faktycznie bezpieczeństwo dzieci było zagrożone, wówczas miałaś prawo wyprowadzić się od męża, jednak nie otwiera do przed Tobą drogi do ponownego zamążpójścia. W dalszym ciągu jesteś żoną swojego pierwszego męża, i to aż do śmierci Twojej lub jego.

I jeszcze jedno: małżeństwo nie służy temu, aby zaspokajać nasze pragnienia i byśmy mogli realizować w nim nasze aspiracje. Małżeństwo jest przede wszystkim obrazem miłości Chrystusa do Kościoła, jako że Chrystus umiłował nas, przebaczył nam i pozostaje nam wierny nawet wówczas, gdy my tej wierności nie dochowujemy.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
niebieska777
Posty: 833
Rejestracja: 01 mar 2014, 19:04
wyznanie: Inne protestanckie
Lokalizacja: słowacja
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: niebieska777 » 25 wrz 2016, 19:53

to mam mu życzyć śmierci zeby byc jeszcze kiedys szcześliwa i choćby poznać co to macierzyństwo? gdybym miala 60 lat to byłoby mi wszsytko jedno. Ale mam 27..


3. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi.
4. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.
Obj 21:3-4
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: nadrozd » 25 wrz 2016, 20:12

KAAN pisze:Nie ma w Biblii możliwości powtórnego małżeństwa po rozwodzie i życie w sprawiedliwości przed Bogiem. Powtórne małżeństwo jest złem i stanowi niszczenie obrazu Chrystusa i Kościoła. Jedynie śmierć małżonka może być powodem powtórnego małżeństwa.


A z ponownymi......
christianinroman pisze:.....

Przepraszam słowa ponownych niedoczytalem....zagalopowalem się
to bije się w pierś.

... z ponownymi małżeństwem to znam takie wypadki wśród chrześcijan..... ale jak to sobie tłumacza to nie wiem.
Sam jestem ciekawy....


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
karolcia 80
Posty: 35
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 25 wrz 2016, 20:22

niebieska777 pisze:to mam mu życzyć śmierci zeby byc jeszcze kiedys szcześliwa i choćby poznać co to macierzyństwo? gdybym miala 60 lat to byłoby mi wszsytko jedno. Ale mam 27..


:-> niebieska wyjełaś mi to z ust.... :-> słuchaj , niektórzy nas nie rozumieją, to normalne. Owszem słyszałam raz taki głos, który powiedział mi ,,Twój mąż bardzo nisko upadnie i się poobija , ale się podniesie." Nie wiem czyj to był głos, więc proszę Boga każdego dnia o prowadzenie. Jesli mi da drugiego męża to na pewno 10 razy zapytam o to Boga zanim wyjdę za mąż. Jeśli nie to faktycznie będę żyć czekając na śmierć mojego obecnego męza, ale to chyba bez sensu. Myślę , że klucz jest nadal u Boga. My możemy mieć wszyscy ograniczone myslenie , tymczasem : ,,... myśli moje , to nie myśli wasze, a drogi wasze - to nie drogi moje - mówi Pan, lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi sa wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze." Izajasza 55: 8 Niebieska , ku pokrzepieniu serc historia : moja nawrócona koleżanka , którą mąż zostawił z dzieckiem samą ponownie wyszła za maż. Ponieważ jest wierząca, czuła się niekomfortowo i ciągle pytała Pana : ,,Boże jak ty widzisz to moje małżeństwo, czy Ty je akceptujesz?" Modliła się o to bardzo bo ją to niepokoiło. Kilka tygodni póżniej pojechała z mężem na jakiś wykład chrześcijański, na zakończenie którego uczestnicy wzięli udział w niespodziance : w salce obok był przygotowany mały ołtarz przystrojony pięknymi kwiatami i ozdobami ślubnymi, i kto chciał mógł odnowić przed pastorem śluby małżeńskie. Powiedziala mi, że wtedy uzyskała odp, że Bóg akceptuje to małżeństwo i napłynął ją spokój. Niebieska nasze rozprawy sądowe są w rękach Boga, on będzie w nich sądził, modlę się o to. Na koniec ,,Pouczę ciebie i wskażę ci drogę, którą masz iśc: będę ci służył radą, a oko moje spocznie na tobie..." Psalm 22 : 8


Wierzę, ufam, kocham...
christianinroman
Posty: 291
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: christianinroman » 25 wrz 2016, 20:41

Nadrozd. Chwała PANU Jezusowi za to, że znasz Biblię lepiej ode mnie. Czy ja coś podwazyłem w tym sensie że na siłę masz żyć z niewierzącym ?
Absolutnie nie, ja tylko podkreślam to czego nauczał Pan Jezus który nie dał żadnej furtki dla rozwiedzionych. Masz 3 możliwości : pojednać się ze współmałżonkiem, pozostać samotnym lub zawrzeć nowy związek ale dopiero po śmierci współmałżonka. Ja mam takie poznanie i zrozumienie.


Awatar użytkownika
Nastka
Posty: 38
Rejestracja: 08 sie 2016, 00:07
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Nastka » 26 wrz 2016, 00:51

Przykro mi dziewczyny, ale również uważam, że nie powinnyście ponownie wychodzić za mąż. Z tego, co mi wiadomo, to Pismo św. daje tzry możliwości, to jest: powrót do męża, życie w samotności i ponowny ślub, po śmierci męża. Wiem, że wizja spędzenia całego życia samemu jest straszna mając 27 lat, ale wasz mąż był waszym wyborem i teraz ponosicie tego konsekwencje.
Jak było przed śłebm, dziewczyny? Bo ciężko mi uwierzyć, że przed ślubem wasi mężowie byli bez zarzutu - wielka zmiana... ale może się mylę.


"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście. Ja dam wam wytchnienie. (...) Znajdziecie ukojenie dla waszych dusz." Mt 11, 28-29 :sailor:
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: biblijny » 26 wrz 2016, 01:12

niebieska777 pisze:to mam mu życzyć śmierci zeby byc jeszcze kiedys szcześliwa i choćby poznać co to macierzyństwo? gdybym miala 60 lat to byłoby mi wszsytko jedno. Ale mam 27..


Jeśli miałbym coś radzić, to w pierwszej kolejności powinnaś ugruntować się w Słowie Bożym. Być może ten kurs będzie dla Ciebie odpowiedni: www.biblijna.org

W każdym razie:
- Bóg nie jest Twoim wrogiem, tylko przyjacielem.
- Bóg nie dał swoich przykazań po to, aby uczynić Cię nieszczęśliwą, lecz po to, abyś była szczęśliwa.
- Małżeństwo nie jest po to, abyś realizowała w nim swoje ambicje.
- Jeśli Twoje dotychczasowe małżeństwo nie było szczęśliwe, nie masz żadnej pewności, że kolejne nie będzie gorsze.
- Macierzyństwo to dar, który jest darem Bożym, i nie wszystkie kobiety go doświadczają. Są kobiety, które są niepłodne lub mają bezpłodnych mężów. Są kobiety, które nie mają mężów w ogóle. Również dla tych kobiet Bóg ma dobre rzeczy.

Mam w rodzinie podobny przypadek jak Twój. Piękna dziewczyna została porzucona w wieku lat 23. :cry: Do pewnego stopnia mogę sobie wyobrazić Twoje cierpienie. Ale Twoje szczęście nie zależy od tego, czy będziesz miała męża czy też nie. Ono zależy od tego, że Jezus będzie Twoim Panem.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
Samolub
Posty: 4751
Rejestracja: 12 wrz 2015, 22:28
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Loch Ness
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Samolub » 26 wrz 2016, 02:50

Oprócz tych trzech. Jest jeszcze czwarte i piąte rozwiązanie =D


Obrazek HAPPYSAD- Jałowiec
Od połowy stycznia'17 nie udzielam się na forum bojkotując działania części moderacjii (Efendi oraz Kaan'a) jeśli obie te osoby ustąpią ze swoich funkcjii na forum rozważę powrót. Spotkasz mnie na moim >blogu< zapraszam
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: nadrozd » 26 wrz 2016, 02:54

christianinroman pisze: Masz 3 możliwości : pojednać się ze współmałżonkiem, pozostać samotnym lub zawrzeć nowy związek ale dopiero po śmierci współmałżonka. Ja mam takie poznanie i zrozumienie.


przepraszam nie doczytałem wtedy słowa że chodzi o powtórne małżeństw.
wydaje mi sie że ideał to jest brak rozwodu wogle .... i takie coś Jezus opisywał. Ideał do jakiego mamy dążyć.
Wiem że strona nie wierzaca może opuścic i nie mamy prawa jej za3mywać....


Ponad to nie wychodze. Osobiściue to chyba bałbnym sie ryzykowac ponowne małżeństwo ;) ale to mówie od siebie.


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
niebieska777
Posty: 833
Rejestracja: 01 mar 2014, 19:04
wyznanie: Inne protestanckie
Lokalizacja: słowacja
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: niebieska777 » 26 wrz 2016, 05:40

Samolub - jakie czwarte i piąte rozwiazanie?


3. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi.

4. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły.

Obj 21:3-4
karolcia 80
Posty: 35
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 26 wrz 2016, 08:37

niebieska obawiam się, że moze nie być czwartego i piątego rozwiązania, a Panowie , którzy pisali wcześniej maja rację. Jeśli będziesz blisko Boga to On na pewno da Ci rozwiazanie w tej sytuacji. Nie byłabym szczera , gdybym Ci napisała, że to drugie małżeństwo mojej kolezanki było szczęśliwsze. Było jej bardzo trudno przez wiele lat ale w efekcie jej drugi mąż się nawrócił i każdego dnia jest coraz lepiej a ona zbiera plony swoich trudów. Nie namawiam Cie do rozwodu a ja sama tak się spłakałam wczoraj podczas modlitwy, że w lustrze sie nie poznałam. Oczywiście, ze chciałabym , żeby mój maż się nawrócił i ogarnął, ale on mi kiedyś powiedział ; ,,Ja wiem , że alkohol to narzędzie diabła, ale jestem silny i poradzę sobie. Nikt mi nie będzie mówił jak mam zyc" Znalazłysmy się w tej sytuacji nie bez powodu. Dla mnie jest to bardzo frustrujące i szczerze mówiąc czasami mówię sobie, że wolałabym być po drugiej stronie już. Ale ta sytuacja jest pewnie jakaś lekcją od Boga dla nas.


Wierzę, ufam, kocham...
Awatar użytkownika
Thor
Posty: 332
Rejestracja: 20 gru 2008, 18:20
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Polska, Bytom
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Thor » 26 wrz 2016, 09:40

Jak tak czytam sobie te wszystkie wypowiedzi, wywołany zresztą, przez christianroman, bo ten artykuł Ciborowskiego, to mój artykuł, to napiszę tak krótko.
Sprawdza się to, co jest wiadome, że w protestantyzmie nie ma jednolitego stanowiska w sprawie rozwodów. Jest pełne spektrum interpretacji, począwszy od całkowitego zakazu rozwodów, a nawet zakazu separacji, przez rozwody z powodu nierządu, a skończywszy na rozwodach z dowolnego powodu. I żeby było śmieszniej, wszyscy twierdzą, że opierają się na Biblii, tej samej Biblii. Tutaj przytoczone były stanowiska różnych kościołów i to różne stanowiska.

Ja mogę poradzić Karolci i Niebieskiej, aby szukały takich wspólnot, w których nie tylko naucza się suchej ( i przebranej) litery przykazań, ale także naucza się o bożym miłosierdziu. O ile wiem grzech (nieprawidłowego) rozwodu należy do kategorii grzechów odpuszczalnych, nawet gdy skutków jego nie można odwrócić, naprawić. Natomiast pouczony doświadczeniem dedeowskim wiem, że dopóki same nie przepracujecie dziedzictwa psychologicznego i duchowego swego domu rodzinnego, w których wyrosłyście, istnieje ryzyko że każde następne małżeństwo czy związek będzie podobny do tego, co miałyście. A to dlatego, że posiadacie wpojone na poziomie emocji wartości, koncepcje, wzorce, które skłaniają was do wyboru na partnera niewłaściwe osoby, a nie zdrowe osoby, a i same zapewne macie cechy charakteru czy postaw, które nie sprzyjają pogłębionej jednośni i trwałości małżeństwa. Tak więc po rozwodzie najpierw praca głęboka nad sobą, nieraz kilkuletnia, a potem dopiero ewentualna próba budowy związku. Decyzja w tej materii należy do was. Ja tylko mogę się zdeklarować, że jeśli Bóg pozwoli, to wspomogę was w tej drodze.


"Dlaczego więc teraz Boga wystawiacie na próbę, wkładając na uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my sami nie mieliśmy siły dźwigać" (Dzieje 15,10)
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2522
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: nadrozd » 26 wrz 2016, 10:10

karolcia 80 pisze:. Nie byłabym szczera , gdybym Ci napisała, że to drugie małżeństwo mojej kolezanki było szczęśliwsze.


Własnie mi coś się wydaje że chcemy czy nie mamy predyspozycje takie ze spore prawdopodobieństwo że wybierzemy podobnego partnera ;)

Ten sam duch moze byc ale w innym opakowaniu....
Więc może się okazać że taka droga w nowy zwiazek to ślepy zaułek......
Co wtedy....

Może ta nieumiejętność wyboru partnera już nam coś mówi.... o nas samych. A może małżeństwo to lekcja jakiej nie chcemy odrobić i pewnych cwiczen/ trudności nie da się pominąć. ... a są dla naszej duchowości istotne ? Może za wszelką cenę próbujemy nie zobaczyć w sobie samych cechy która sprawila ze nasz partner po ślubie się zmienił? ... a może to my udawalusmy kogoś kim nie jesteśmy....

Wieu z nas sobie te pytania zadaje. Ale to chyba ten typ zadania domowego do odrobienia którego nie da się odpisać. Czy znaleźć gotowca w necie ;)


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.

Wróć do „Bezpieczny Kącik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość