Geometria w czasie (11:11)

Fizyka, Chemia, Matematyka, etc.
Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Geometria w czasie (11:11)

Postautor: Klangman » 26 kwie 2014, 12:50

Chciałbym zwrócić uwagę na pewną liczbę, która pośrednio pojawiała się podczas dokonywanej podróży przez nadinterpretowany świat matematyki:

Będzie to 1111.

Liczba ta pojawia ujawnia swą tajemnicę, gdy podniesiemy ją do kwadratu (ech...te kwadraty) : 1234321

Jak widzimy od centrum ku lewej i prawej odnaleźć można 432. Opisywałem już szeroko powiązania tej liczby ze światem geometrii (nawiązującej do Biblii), a także muzyki (niegdyś częstotliwość dźwięku A).

Zainteresuje nas jednak 1111 w czasie. A konkretnie godzina (11:11). Zainteresowani mogą zerknąć na wersety biblijne nawiązujące do 11:11 (gorąco polecam np. List do Koryntian 11:11).

Na początek krótkie wyjaśnienie:

Około 14 lat temu zaczęło mnie prześladować dostrzeganie wszędzie cyfr 0 i 1, które z czasem przeobraziło się w dostrzeganie tylko jedynek (najczęściej trzech). Długo trwało zanim uświadomiłem sobie, że może to być sygnał świadczący o tym, że mam to zrozumieć. Podobno wiele osób widzi tą godzinę. Tłumaczyłem to sobie jej specyfiką i zdumiewającymi właściwościami ludzkiego mózgu. Ja jedynki widziałem nie tylko na tarczy zegara, ale i na tablicach rejestracyjnych samochodów, słupkach oznaczeń kilometrów przy autostradach (mijam ich sporo, bo pracuję jako kierowca), czy sklepowych paragonach.

Co jest wyjątkowego w tej godzinie?

Otóż kąt między wskazówkami wynosi 90.5 stopnia i jest to prawdopodobnie (nie siedziałem nad tym zbyt długo) najbliższe ułożenie wskazówek (patrząc przez pryzmat kąta prostego) w stosunku do biblijnych pełnych godzin: 9:00 (15:00)

"Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: "Eli, Eli, lema sabachthani?", to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" (Ew. Mateusza 27, 45-46)

Dużą różnicę (wskazującą wyłącznie na możliwość domysłu co do dokładności godziny --> a co za tym idzie wartości kąta) robi słowo "około".

Należy też zwrócić uwagę, że godzina 9:00 była u Żydów godziną 15:00. Nie zmienia to jednak nic w przypadku podejścia do wartości kątów (w przypadku godzin pełnych).

CDN.


Awatar użytkownika
Psrus
Posty: 4052
Rejestracja: 11 paź 2008, 17:34
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Psrus » 26 kwie 2014, 13:53

To wszystko jest bardzo ciekawe, co piszesz, ale wszystko opiera się na system dziesiętny. A co z innymi, np. dwójkowy, ósemkowy? Nie znam się na matematyce za bardzo, więc nie wiem czy to coś zmienia, czy nic.


Awatar użytkownika
Iv
Posty: 3761
Rejestracja: 18 kwie 2010, 16:53
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Iv » 26 kwie 2014, 16:48

Yyyyy... ale co w związku z tym?


Miłość i Dobro :)

Nie daj się pokonać złu, lecz sam dobrem zwyciężaj zło. (Rz 12,21)
Nade wszystko miejcie gorliwą miłość jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów. (1P 4,8)
Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 26 kwie 2014, 20:16

Iv pisze:Yyyyy... ale co w związku z tym?


Zasadniczo chodzi o to, że cały świat wskazuje na pewną logikę dotyczącą Znaku (Taw). Tenże znak występuje w księdze Ezechiela, a niezwykle interesująca jest zmienność kształtu Taw na przestrzeni wieków. W czasach Ezechiela Taw wyglądało jak: + lub X.

Zmienność kształtu dotycząca graficznego zapisu Taw na przestrzeni wieków pozwala dokonać zdumiewającej syntezy.


Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 26 kwie 2014, 20:20

pozytywista pisze:To wszystko jest bardzo ciekawe, co piszesz, ale wszystko opiera się na system dziesiętny. A co z innymi, np. dwójkowy, ósemkowy? Nie znam się na matematyce za bardzo, więc nie wiem czy to coś zmienia, czy nic.


Możliwe, że w systemach, o których wspominasz znalazłoby się wiele ciekawostek nawiązujących do toku moich rozważań. Obawiam się jednak, że brakuje mi kompetencji matematycznych :) Mogę jedynie sprawdzać pewne interesujące liczby w Internecie. Wydaje mi się, że w systemie dwójkowym była jedna ciekawa. Jak sobie przypomnę to napiszę :) Miała w nim jedynkę z przodu i same zera z tyłu (przypuszczam, że jest to właściwość powtarzalna dla określonych liczb, a zmienia się tylko ilość zer).


Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 26 kwie 2014, 20:27

Wróćmy do kąta 90.5 stopnia.

Co nam mówi kąt 90.5 stopnia? Wydawałoby się, że nic. Na szczęście w matematyce istnieje zjawisko mnożenia. Wykorzystajmy zatem ponownie X i sprawdźmy efekt, gdy podwoimy wartość rozważanego kąta. Otrzymujemy 181 stopni.

Sprawdźmy zatem co nam mówi ta wspaniała liczba. Zacznijmy od szalonego nadinterpretowania:

1. Pomiędzy dwoma jedynkami tkwi pionowo ustawiony symbol nieskończoności (kształt ósemki mocno do niego nawiązuje). Wartość liczbowa imienia Jezus w języku greckim to 888 (to tak w nawiązaniu do Trójcy)
2. 181 (czytane od centrum ku lewej i prawej) nawiązuje do 9x9 .
3. 181 (czytane od zewnętrznych krawędzi) to 9+9.

A teraz konkret:

Kąt rozwarcia wskazówek o godzinie 22:22 wynosi 181 stopni. To dla tych co często widują tą godzinę :)

CDN


Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 27 kwie 2014, 11:25

Spójrzmy na godzinę 21:12. Da się zaobserwować ciekawy "hebrajski" układ, który pozwoli nam czytać do wewnątrz liczbę 21 (7+7+7), a od wnętrza 12.

Przejdźmy do: No i co z tego?

Zbadajmy zatem kąt (ten mniejszy) pomiędzy wskazówkami. Będzie to 156 stopni.

Oczywistym staje się jedynie kolejne: No i co z tego?

Skupmy się zatem na cyfrach (jaki świat takie priorytety ). Niewątpliwie dostrzegamy liczbę 2112. Podzielmy ją przez 2. Otrzymujemy 1056.

1056 to rok (wg chronologii biblijnej) urodzin Noego.

A teraz przejdźmy do 12:12 (ech...te dwunastki) i 144 (12x12). Tym razem postąpimy od drugiej strony i ze 144 uczynimy godzinę 1:44.

Sprawdźmy kąt między wskazówkami. Będzie to 212 stopni.

Wróćmy do: No i co z tego?

Cóż...widać, że teraz ponownie możemy czytać od wewnątrz w obie strony 12, a do wewnątrz w obie strony 21. Nastąpiło natomiast "zjednoczenie" się dwóch jedynek.

Nadinterpretacja: to co czyta się od prawej strony tożsame jest z tym co czyta się od lewej strony

No ale to może bardziej uwaga skierowana do wyznawców Judaizmu

Ps. Wiadomo, że w pewnym momencie ma być jak za dni Noego.


Awatar użytkownika
Psrus
Posty: 4052
Rejestracja: 11 paź 2008, 17:34
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Psrus » 27 kwie 2014, 15:24

Wiadomo, że w pewnym momencie ma być jak za dni Noego.

Już jest. :-/


Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 27 kwie 2014, 15:35

pozytywista pisze:
Wiadomo, że w pewnym momencie ma być jak za dni Noego.

Już jest. :-/


Chyba tak.


Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 08 maja 2014, 15:00

14:41 - wspaniałe czterdzieści i cztery pomiędzy dwoma jedynkami :)

Z jednej strony mamy dziadowskie konotacje i fakt, że w języku hebrajskim 44 to wartość liczbowa słów dziecko i krew. Co mamy z drugiej?

Spójrzmy od lewej strony. Widzimy 144 i 1.
Spójrzmy od prawej strony. Widzimy 144 i 1.

Wiadomo, że 144 można rozumieć jako 12x12 (12 pokoleń Izraela i 12 Apostołów). Jak rozumieć jedynkę? Myślę, że chodzi o jedność w Chrystusie, która będzie miała miejsce, gdy wypełnią się Proroctwa.

A teraz ciekawostka:

Mniejszy kąt między wskazówkami o tej godzinie ma wartość 165.5 stopnia.

Korzystając z tego, że jesteśmy w świecie cyfrowym (jaki świat taka ewangelizacja :) ), mocno opartym na zerach i jedynkach pozwolę sobie do wartości kąta dodać symboliczne 0.1.
165.5 + 0.1 = 165.6

Cyferki znów wskazują 1656 czyli:

1. Datę potopu według chronologii biblijnej.
2. Czytane od tyłu = 6561 ---> trzy do potęgi ósmej.

Pozdrawiam życząc miłych nadinterpretacji :)


Ps. Inną ciekawostką liczbową jest wzajemna relacja 33 i 99.

33x33 = 1089
99x99 = 9801


Awatar użytkownika
nesto
Posty: 3622
Rejestracja: 05 wrz 2011, 12:51
Ostrzeżenia: 1
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Wyzwolony z KRzK
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: nesto » 14 maja 2014, 23:24

najciekawszą liczbą jest 0.
Można ją mnożyć przez cokolwiek i nic się nie zmienia :mrgreen:


Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili, chłop z chłopem spać będzie, baba z babą, wilki latać będą, bociany pływać, słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie!
Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 14 maja 2014, 23:38

nesto pisze:najciekawszą liczbą jest 0.
Można ją mnożyć przez cokolwiek i nic się nie zmienia :mrgreen:

Algebra to the rescue:
W każdym ciele (K, •, ±), gdzie • oznacza to "wyższe działanie" (mnożenie), a ε jest elementem neutralnym "działania niższego" ± (dodawania) zachodzi to, co powiedziałeś o zerze, tzn.:
Dla każdego a z K mamy: ε•a = ε
:-)


Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 18 maja 2014, 09:42

nesto pisze:najciekawszą liczbą jest 0.
Można ją mnożyć przez cokolwiek i nic się nie zmienia :mrgreen:


Zgadzam się, że 0 jest bardzo ciekawe :) Zwłaszcza w kontekście swojego niezgodnego z matematyczną logiką znikania.

Pozdrawiam :)


Klangman
Posty: 2412
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 18 maja 2014, 09:53

A teraz coś związanego z 1089. Nie "odkryłem" tego :) Przeczytałem o tym w książce i jest bardzo ciekawe, gdyż ma związek z liczbami "hebrajskimi" (w matematyce nazywane są one odwróconymi):

Jeżeli w dowolnej liczbie wartość setek jest większa niż dziesiątek i jedności to odejmowanie od takiej liczby jej "hebrajskości" da nam liczbę, która po zsumowaniu siebie i swojego lustrzanego odbicia da nam zawsze 1089 :)

Lepiej oddadzą to przykłady:

Weźmy moje ulubione 432, 961 i 652 (odwrotność 256)

432 - 234 = 198 ---> 198 + 891 = 1089
961 - 169 = 792 ---> 792 + 297 = 1089
652 - 256 = 396 ---> 396 + 693 = 1089

Pozdrawiam :)


Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 18 maja 2014, 17:57

Klangman pisze:Jeżeli w dowolnej liczbie wartość setek jest większa niż dziesiątek i jedności to odejmowanie od takiej liczby jej "hebrajskości" da nam liczbę, która po zsumowaniu siebie i swojego lustrzanego odbicia da nam zawsze 1089 :)

To jest chyba pierwsza matematyczna rzecz w tym wątku ;-). Zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłem sprawdzić, czy uda mi się to dowieść. I cóż, udało się :-)!

Niech dla wygody zapis [xyz] oznacza liczbę trzycyfrową, której liczba setek wynosi x, dziesiątek y i jedności - z (a nie, jak to się przyjęło - mnożenie x*y*z). Dodatkowo z założenia x>y>z.

Spróbujemy odjąć od siebie liczby [xyz] i [zyx] - w słupku, jak w szkole. Zaczynając od prawej mamy: z - x. Ponieważ x > z, więc musimy "pożyczyć" dziesiątkę ze środkowej kolumny i wtedy wynikiem w cyfrach jedności jest: 10+z-x.
Po pożyczeniu dziesiątki, w drugiej kolumnie mamy już teraz (y-1) - y. Znów odjemnik jest większy od odjemnej, więc trzeba pożyczyć dziesiątkę z pierwszej kolumny i mamy: 10+y-1-y = 9. A więc wynikową cyfrą dziesiątek jest zawsze 9 (spójrzcie na przykłady Klangmana powyżej).
No i czas na ostatnie odejmowanie. Po pożyczeniu dziesiątki, mamy do czynienia z odejmowaniem (x-1) - z. Ponieważ x>y>z, więc wiemy, że x jest większe od z o co najmniej 2, więc x-1 jest większe od z. Zatem możemy normalnie odjąć te liczby otrzymując x-z-1.

Otrzymaliśmy więc po odjęciu liczbę [(x-z-1)9(10+z-x)]. Jej "lustrzane odbicie" to liczba [(10+z-x)9(x-z-1)]. Dodajmy je ponownie metodą słupkową, zaczynając od prawej:
10+z-x + x-z-1 = 9
9 + 9 = 8 (i 1 "dalej")
1 (owe "dalej") + x-z-1 + 10+z-x = 0 (i 1 "dalej")
W nowej, czwartej kolumnie od prawej pojawia się: 1.

Czyli wychodzi: 1089. Niezależnie od wyboru liczby [xyz], o ile x>y>z :-).
Q.E.D.



Wróć do „Nauki Ścisłe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości