To dla mnie uczynił mój Bóg

W tym miejscu dzielimy się świadectwami działania Bożej łaski a także przemyśleniami nt. Słowa Bożego w celu zbudowania wiary innych.
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1248
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

To dla mnie uczynił mój Bóg

Postautor: Grażyna » 02 kwie 2014, 15:58

Chciałabym założyć wątek, w którym moglibyśmy opisywać krótko wydarzenia, cuda, oznaki błogosławieństwa Boga. Są takie małe i większe wydarzenia w naszym życiu. O coś prosimy, albo nawet nie mamy śmiałości prosić, a Bóg nam to daje, pomimo że tak na ludzki rozum wydaje się to bardzo trudne lub nieosiągalne.
Każdy z nas ma takie oznaki dobroci Boga. Takie rzeczy budują i nas i innych.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4


Grażyna
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1248
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 02 kwie 2014, 16:21

Wczoraj i dzisiaj: wielu z Was wie, że pisałam książkę. Skontaktowałam się z pierwszym wydawnictwem. Okazało się, że są zainteresowani książką. Odpowiedź dostałam w ciągu chyba kwadransa.
Książka traktuje o pułapkach satanizmu. Podczas jej pisania przeszłam dwa dość bolesne zabiegi, zepsuł mi się laptop i naprawiono mi go za grosze. Chyba tylko po kosztach materiału. Książkę pisałam ręcznie ok. 1,5 tygodnia, nie zaniedbując swoich obowiązków wobec męża i pacjentów. Właściwie "pisała się sama". Laptopa miałam pożyczonego, dopiero pod koniec przepisywania dostałam swój już naprawiony.
Dzisiaj nie mogłam wysłać tej książki do wydawnictwa, bo kopia z pdfa nie wchodziła mi na maila. Nie wstydzę się tego, że nie wszystko umiem zrobić na komputerze. Jeszcze wczoraj w nocy była jakaś awaria w Vectrze i o korespondencji mowy nie było.
Rano był już internet. Poszłam do pracowni ksero. Nie było chłopaka, który był zawsze życzliwy dla klientów i w problemach technicznych pomagał. Trafiłam na kobietę, która kiedyś potraktowała mnie nieuprzejmie. Poprosiłam ją o pomoc. Bez problemu zrobiła mi to, o co poprosiłam i jeszcze zapytała, czy aby dobrze wszystko jest. Chciałam uczciwie zapłacić, bo przecież wykonała dla mnie pracę. Nie wzięła pieniędzy.
Dzisiaj dostałam dodatkową pracę: jeden dzień w tygodniu na miejscu na NFZ. Za jakieś pół godziny dowiedziałam się, że jeszcze ok. 8 godzin dla prywatnych pacjentów na miesiąc. Myślałam o szukaniu dodatkowej pracy jeszcze do dzisiaj. Już nie muszę. Dwa dni w tygodniu praca, pacjenci prywatni i renta. Wystarczy i nie nadszarpnie zdrowia.
Wiem, że się za mnie modlono.
Dziękuję, Panie Jezu.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1248
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 09 kwie 2014, 22:44

Dzisiaj zastanawiałam się, jak przetrwamy finansowo do najbliższej kasy, którą dostaniemy, tzn. mąż i ja. Wypłaty są pod koniec miesiąca. Wcześniej święta.
Dostaję dzisiaj telefon od teściowej, że ma pacjentkę, która potrzebuje psychologa dla córki i chce wizyty prywatnej. Przed świętami będą pieniądze. Mąż dzisiaj mówi: wiesz co, dostałaś to od Boga. Miał rację...


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 11 kwie 2014, 00:26

o to ja mogę napisać różne rzeczy bo Bóg wielokrotnie działał w moim życiu w sposób cudowny. Najpierw prosta rzecz ja bardzo częstto teraz na emeryturze po prostu nie śmierdzę groszem a już o większych wydatkach to ani mowy. No i pech chciał że zepsuł się zupełnie kibel. juz dawno mi hydraulik powiedział ze ta muszla zakładana w latach 50 tych ma tyle kamienia że niedługo się zatka i trzeba wymienić. no i stało się ,no mośna żyć bez różnych rzeczy ale bez muszli w wierzowcu się nie da a tu w portmonetce 15 zł. Poprosiłam Boga żeby mi pomógł i to rozwiazał no i cud się zdarzył. przychodzi listonosz i daje mi przekaz na 500 zł od spółdzielni mieszkaniowej. Co się okazało że rok temu ryynna się urwała i zalało trochę sufity w kilku mieszkaniach na naszym ostatnim pietrze u mnie to odrobinę ale spółdzilnia zdecydowała się dać nam odszkodowania na pomalowanie sufitu. No czy to nie cud.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 14 kwie 2014, 20:54

Ja to czasem boję się że Bóg spełnia moje życzenia nawet codzienne jak w tej ewangelii sukcesu ,wiec czasem to myślę ze to nie jest moze ok . Ostatnio miałam trochę problemu z właścicielka galerii w której sprzedaję moje wyroby, zaczęły mi niektóre rzeczy znikac a ona wmawiac że juz za to wzięłam pieniądze i jest to dosć trudne zapisywanie bo czesto rzeczy które robie są podobne lub opisać je trudno i nie wiadomo co jest co wiec trochę niestety trzeba liczyć na uczciwosć właścicielki galerii no i się okazało że niestety wiele rzeczy zgineęło. Poszłam do kościoła i spotkałam koleżanke co tez wstwiała do tej samej galerii i mi mówi że się wycofała bo jej giną rzeczy i ze zmierza otworzyć sama galerię. Poszłoyśmy się pomodlic o sklep tani lokal i w dobrym miejscu. Na drugi dzień jak piorun z niba ide a tu spotykam kobiete z nieruchomosci i mówi mi że ma lokal na sklep, jak by czytała w moich myślach ze tego szukam i znajduję sklep w najlepszej lokalizacji w mieście na głównym deptaku z wielka witryną i za bardzo niska cenę. No czy to nie jest odpowiedz na modlitwę. Ale czasem myslę ze to zakrawa na ewangelie sukcesu. W sumie jak się o cos modli i chce z Bogiem zacząc jakiś interes czy pracę to nie wiem dlaczego Bóg nie miałby być za.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1248
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 14 kwie 2014, 22:52

Jaka ewangelia sukcesu? Bóg wysłuchał prośby uczciwej wdowy, którą ktoś okradał. Ja uważam, że dowód na to, że Bóg dba o swoich wyznawców i ich słucha. Ciszę się razem z Tobą. :)


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
Małgorzata
Posty: 14967
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 14 kwie 2014, 23:09

magda pisze:Ale czasem myslę ze to zakrawa na ewangelie sukcesu.

Widzę, że obsesja pewnych osób z tego forum zbiera żniwo. Ale pocieszę cię, magdo, jeżeli to jest ewangelia sukcesu, to ja podpisuję się dwoma rękami. :D


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 14 kwie 2014, 23:36

Bóg jest dla mnie tak bardzo dobry i tak ciągle mi pomaga w kłopotach i wysłuchuje modlitw,jeden raz tylko nie wysłuchał jak umierał mój mąż, bardzo się modliłam prosiłam ale widać tak jest lepiej nawet czasem mu zazdroszczę ze ma juz wszystko z głowy i jest z Jezusem w pokoju a ja się tu jeszcze tułam po tym świecie. Bóg wie co robi i przecież go jeszcze zobaczę tylko długo na to juz czekam. Czasem Bóg decyduje inaczej niż nam by pasowało ale jak widzę to chyba jepiej tak ze mój mąż już się nie męczy na ty świecie a męczył się bo on już był bardzo zmęczony dyskryminacją a teraz ma spokój . Napiszę wam co ja głupiego zrobiłam jak on umarł. Pomyslałam że jak wszyscy zmartwychwstaną to będa ubrani w czarne garnitury bo takie zwykle się daje do trumny więc pomyslałam ze go w tłumie nie poznam i do trumny ubrałam go w jasny kremowy garnitur i takie same buty zebym go widziala od razu przy zmnartwychwstaniu. piszę to jako ciekawostkę bo to głupota ale byłam taka wtedy zrozpaczona ze sie łapałam wszystkiego.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1248
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 14 kwie 2014, 23:38

To nie jest głupie. To dowód, jak bardzo go kochasz.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 14 kwie 2014, 23:56

No i im się robię starsza to bliżej do tego ze go szybko zobacze każdy dzień mnie do tego przybliża. No ale to Bóg decyduje kiedy kogo sobie zabierze, dla mnie jest pociechą że on trwa w pokoju z Jezusem. Ja tak na prawdę to się we wszystkim zdaję na Boga, niech on kieruje moim życiem ,niech używa mnie do czego tylko jestem mu potrzebana i to będzie dobre.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1248
Rejestracja: 21 gru 2013, 12:17
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Stargard Szczeciński
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Grażyna » 15 kwie 2014, 01:25

A jesteś potrzebna. Jesteś bardzo życzliwą i ciepłą osobą, a takich ludzi jest mało. Zbyt mało.


Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną, laska Twoja i kij Twój mnie pocieszają... Ps. 23:4





Grażyna
Oberyn.
Posty: 3797
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 15 kwie 2014, 01:29

magda pisze:Ja to czasem boję się że Bóg spełnia moje życzenia nawet codzienne jak w tej ewangelii sukcesu ,wiec czasem to myślę ze to nie jest moze ok .


To nie jest ewangelia sukcesu, a troska Boga o swoje owce. Ewangelia sukcesu to mówienie, że tylko bogaci ludzi są błogosławieni i mają wiarę, a jak coś ci w życiu nie wychodzi, to albo nie masz wiary, albo to od diabła.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12467
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 15 kwie 2014, 14:58

Wiem ale zawsze jak mam za dobrze, jak nic złego mnie nie spotyka i do tego jak widzę że3 Bóg mi daje to o co proszę ,to mam takie myśli ż przecież tego kogo Bóg przyjmuje za syna to go smaga i wychowuje a tu ja się pławię w spokoju i miłym życiu ,niczego mi nie brak czyli dobra odbieram teraz jak ten bogacz co to był w przypowieści z Łazarzem, powinien mnie Bóg smagać, a tu proszę o coś i mi daje. Jestem bardzo wdzięczna ale głupie myśli chodzą po głowie, no bo kiedyś dostawałam te smaganie ciągle.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Oberyn.
Posty: 3797
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 15 kwie 2014, 15:43

Nie możesz myśleć, że Bóg ma Cię cały czas smagać, to złe myślenie, tak robili asceci w średniowieczu, bo myśleli, że da im to zbawienie. Job swego czasu też był ostro smagany, gdy przeszedł próbę Bóg dał mu wszystko w dwójnasób i żył z Bożym błogosławieństwem. ;-)


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)

Wróć do „Świadectwa, rozważania, nauczania ... ku wzajemnemu zbudowaniu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości