Uczęszczanie do kościoła

W tym miejscu dzielimy się świadectwami działania Bożej łaski a także przemyśleniami nt. Słowa Bożego w celu zbudowania wiary innych.

Jak często chodzisz na nabożeństwa?

Co tydzień
18
56%
Często
6
19%
Różnie to bywa
4
13%
Wcale/prawie wcale
4
13%
 
Liczba głosów: 32
Awatar użytkownika
Soul Winner
Posty: 171
Rejestracja: 10 sty 2008, 22:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Uczęszczanie do kościoła

Postautor: Soul Winner » 16 maja 2008, 23:12

Pomimo, że podobny temat już jest, to założyłem wątek, żeby głosować w ankiecie. Z jakimi problemami zmagają sie wasze kościoły? Czy w waszych kościołach panuje jedność czy też może są podziały? Bo ja to jak na razie jestem trochę smutny gdy patrzę na mój zbór. Pod nieobecność pastora do mównicy dobrali się charyzmatycy i głoszą swoje mądrości. Jako, że ma być ku wzajemnemu zbudowaniu to dodam, że ciekawe kazania na wideo oglądamy.


Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Uczęszczanie do kościoła

Postautor: Lash » 27 maja 2008, 12:51

Soul Winner pisze:Pomimo, że podobny temat już jest, to założyłem wątek, żeby głosować w ankiecie. Z jakimi problemami zmagają sie wasze kościoły? Czy w waszych kościołach panuje jedność czy też może są podziały? Bo ja to jak na razie jestem trochę smutny gdy patrzę na mój zbór. Pod nieobecność pastora do mównicy dobrali się charyzmatycy i głoszą swoje mądrości. Jako, że ma być ku wzajemnemu zbudowaniu to dodam, że ciekawe kazania na wideo oglądamy.
heh a co charyzmaty sa zle?


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)
i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)
Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy

"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Awatar użytkownika
aska
Posty: 1618
Rejestracja: 01 kwie 2008, 22:02
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: aska » 27 maja 2008, 14:40

może chodzi o treść nie teges całkiem. :roll:


Puritan
Posty: 4674
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Puritan » 27 maja 2008, 19:31

Czytam książkę pewną charyzmatyka i uważam, że jest tam wiele wartościowych rzeczy. Chociaż nie wierzę w takie charyzmaty jak dar mówienia nieistniejącymi językami to uważam są osoby które praktykują tą praktykę i mimo tego są dobrymi chrześcijanami. Uważam jednak, że ludzie, którzy zupełnie nie zgadzają się z doktrynami zboru nie powinni głosić. Sugerowanie, że zbawienie można utracić z kazalnicy zboru który ma w statucie nieutracalność nie powinno być dopuszczalne. A oświadczenie "musimy codziennie walczyć o nasze zbawienie" jest już herezją wołającą o pomstę do nieba. :-(


jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Uczęszczanie do kościoła

Postautor: jj » 27 maja 2008, 21:17

Lash:
heh a co charyzmaty sa zle?

Dobre... szczegolnie te prawdziwe. :)


Puritan
Posty: 4674
Rejestracja: 19 maja 2008, 16:04
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Uczęszczanie do kościoła

Postautor: Puritan » 04 cze 2008, 09:00

Soul Winner pisze:Z jakimi problemami zmagają sie wasze kościoły? Czy w waszych kościołach panuje jedność czy też może są podziały? Bo ja to jak na razie jestem trochę smutny gdy patrzę na mój zbór. Pod nieobecność pastora do mównicy dobrali się charyzmatycy i głoszą swoje mądrości. Jako, że ma być ku wzajemnemu zbudowaniu to dodam, że ciekawe kazania na wideo oglądamy.
Do mojego kościoła chodził pewien pan cierpiący na http://pl.wikipedia.org/wiki/Schizofrenia_paranoidalna Był to bardzo duży problem ponieważ pan ten wywoływał wiele negatywnych emocji i pracował nad doszczętnym podziałem kościoła. Nieodpowiedzialnością wykazał się nasz młody pastor który przyzwalał mu na wygłaszanie swoich teorii. Teraz pan ten siedzi zamknięty w szpitalu. Myślę, że z tej historii można się nauczyć, że osobom mającym zaburzenia psychiczne nie można na zbyt wiele pozwalać.


Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 04 cze 2008, 09:18

Haereticus pisze: U nas są zakusy, by utworzyć nowy zbór baptystów, bardziej charyzmatyczny i "młodzieżowy"...

Nie rozumiem.... to kwestie tego, czy zbór ma być bardziej lub mniej charyzmatyczny w jakiś sposób może być uzależnione od "zakusów" ludzkich? i ciekawa "synchronizacja" - jak "bardziej charyzmatyczny", to wtedy i "młodzieżowy" - co to znaczy?


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Uczęszczanie do kościoła

Postautor: fantomik » 04 cze 2008, 09:25

Puritan pisze:[...]Myślę, że z tej historii można się nauczyć, że osobom mającym zaburzenia psychiczne nie można na zbyt wiele pozwalać.

Ale nie można też ich dyskryminować, tak samo jak nie czynił tego Nasz Pan. Pochwalanie zamykania ludzi w szpitalach psychiatrycznych tylko dlatego, że są uciążliwi może doporowadzić do tego, że nawet osoby cierpiące na przewlekłą depresję będą zamykane, bo "są uciążliwe" czy też nawet "aspołeczne". Za takie osoby należy się w szczególności modlić, gdyż nie czynią źle z własnej woli.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 04 cze 2008, 09:40

Że się modlić, to się zgadzam :) Ale co do kwestii "własnej woli", to nie zawsze tak jest... rożnie bywa i nie można usprawiedliwiać nikogo, kto czyni źle - jaka tendencje można zaobserwować na tym forum... Wszystko tu jest usprawiedliwiane i we wszystkim się dopatruje czegoś pozytywnego... A to że ktoś jest "szczery" i jaka to ponoć wielka zaleta, mimo że mowa o "szczerym przysługiwaniu się szatanowi".... A to "nie z własnej" woli...
Ja pamiętam, jak gdy się nawróciłam, to zbierałam takie przekleństwa od mamy i od siostry, że głowa mała... Potem mama przepraszała, mówiąc "coś we mnie wstąpiło", a za jakiś czas robiła to samo... Idąc za logiką fantomika można powiedzieć, że niczego nie była winna, bo przecież to nie z własnej woli, bo to "coś wstąpiło"... To taki przykład tylko. Bo chciałam pokazać, że wiele jest wypadków, kiedy czynimy źle... niby to nie z naszej woli, a jednak... nie do końca.
Nie będziemy przecież usprawiedliwiać, na przykład, seryjnego zboczeńca, bo to nie jest z jego woli....


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 04 cze 2008, 10:44

Axanna pisze:nie można usprawiedliwiać nikogo, kto czyni źle - jaka tendencje można zaobserwować na tym forum...

Ja Siostro pisałem o osobach chorych psychicznie (niektórzy nawet napisali by: opętanych) i nie pisałem bynajmniej o ich usprawiedliwieniu (Usprawiedliwienie należy do Jezusa Chrystusa, a nie do nas) tylko sprzeciwiłem się zamykaniu ich w "zakładach" z powodu "uciążliwości" (co innego jak są ewidentnie niebezpieczni), niestety trend do takich czynów zauważam nie od dziś w naszym polskim postrzeganiu osób w ten sposób dotkniętych, z tąd też moja reakcja.

Teraz przejdę do dalszej części Twojego postu, który jak możesz przeczytać powyżej nie był związany z tym co napisałem: Nie jesteś jedyną osobą, która "zbierała przekleństwa" od najbliższej Rodziny. Ja zostałem, mówiąc wprost, "wyrzucony" z Rodziny przez oboje moich Rodziców i to przy użyciu bardzo ciężkich słów ale, dzięki Łasce Jezusa Chrystusa, nie mam im tego za złe i ich za to nie potępiam, tak samo jak mój Pan mnie nie potępił. Aktualnie mam z Rodzicami dość dobre stosunki. Potępiać czyny jak najbardziej powinniśmy, jednak moim zdaniem nie powinniśmy potępiać ludzi.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 04 cze 2008, 10:55

Fantomiku, czy ja potępiam ludzi? czy potępiam swoich bliskich?


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 04 cze 2008, 12:32

Oj, Siostro :-) Czy odbierasz każdy mój post w odpowidzi na Twój jako bezpośredni atak na Ciebie? Bez przesady. Ja nie mam intencji do atakowania nikogo, nawet jeśli jest bardzo uciążliwy jak czasem bywa np. Yarpen (choć Bogu nie raz dziękowałem za to, że mogłem Yarpena "wirtualnie" spotkać). Zwykle gdy nie cytuję "powyżej" wypowiedzi to tylko luźno nawiązuję do kwestii zawartych w czyimś poście, a czasem nawet do jednego tylko zdania -- tzn. trakuję je jako "inspirację" dla moich przemyśleń którymi się dzielę (wiem, zły nawyk :-/ muszę nad tym popracować). Będę pracował nad "swoim warsztatem" abyś w przyszłości nie odbierała moich postów negatywnie.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


Awatar użytkownika
Lash
Moderator
Posty: 31000
Rejestracja: 04 sty 2008, 16:28
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: England
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Lash » 04 cze 2008, 12:36

fantomik pisze:Oj, Siostro :-) Czy odbierasz każdy mój post w odpowidzi na Twój jako bezpośredni atak na Ciebie? Bez przesady. Ja nie mam intencji do atakowania nikogo, nawet jeśli jest bardzo uciążliwy jak czasem bywa np. Yarpen (choć Bogu nie raz dziękowałem za to, że mogłem Yarpena "wirtualnie" spotkać). Zwykle gdy nie cytuję "powyżej" wypowiedzi to tylko luźno nawiązuję do kwestii zawartych w czyimś poście, a czasem nawet do jednego tylko zdania -- tzn. trakuję je jako "inspirację" dla moich przemyśleń którymi się dzielę (wiem, zły nawyk :-/ muszę nad tym popracować). Będę pracował nad "swoim warsztatem" abyś w przyszłości nie odbierała moich postów negatywnie.Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)
Inny a nie zly :)


(15) Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej, (16) lecz czyńcie to z łagodnością i szacunkiem. Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali. (1 List Piotra 3:15-16, Biblia Warszawska)

i przebacz nam nasze winy, jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili (Ew. Mateusza 6:1-34, Biblia Tysiąclecia)

Krytykant jest jak samochód osobowy - im gorszy tym głośniejszy i mocniej warczy


"Run, Lash, run / The law commands / But gives me neither feet nor hands / Tis better news the Gospel brings / It bids me fly It gives me wings" J.B.
Axanna
Posty: 5395
Rejestracja: 12 sty 2008, 14:52
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Axanna » 04 cze 2008, 13:07

Fantomiku, zapytałam tylko, bo tak mi się jakoś przez moment zdawało. Ale nie odbieram Twoich postów ani jako atak, ani negatywnie w ogóle.... co ty? Przeciwnie - bardzo dużo z nich się uczę, bo jest czemu, i ogromnie sobie cenie... przepraszam jeżeli uraziłam jakoś :-)



Wróć do „Świadectwa, rozważania, nauczania ... ku wzajemnemu zbudowaniu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości