Zasadność doktryny "sola fide" (Arvinger vs Iv)

Tutaj odbywają się debaty formalne. Pisać mogą wyłącznie uczestnicy i moderatorzy.
Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3135
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Zasadność doktryny "sola fide" (Arvinger vs Iv)

Postautor: fauxpas » 21 gru 2015, 18:48

Witam w wątku poświęconym drugiej forumowej debacie formalnej! :-)

Tym razem przyjrzymy się jednej z bardziej fundamentalnych kwestii dotyczących sporu protestantyzmu z katolicyzmem i prawosławiem - doktrynie sola fide, czyli tzw. zasadzie jedynie wiarą (tylko wiara, tylko przez wiarę). Innymi słowy, dotykamy dziś zagadnienia usprawiedliwienia i przeciwstawimy sobie jego interpretacje protestancką i katolicką.

Krótkie wyjaśnienie tematu:
Doktryna sola fide mówi, że Bóg usprawiedliwia grzeszników poprzez wiarę (i tylko wiarę), wyłączając zbawienność wszelkich tzw. "uczynków". Zakłada się, że cała ludzkość jest upadła i grzeszna - w stanie potępienia, z którego nie jest w stanie sama się wyratować. Bóg jednak, na podstawie życia, śmierci i zmartwychwstania swojego Syna Jezusa Chrystusa (i tylko na tej podstawie), daje grzesznikowi usprawiedliwienie, które to przyjmowane jest właśnie jedynie wiarą. Wiara ma charakter bierny; po prostu przyjmuje Chrystusa i wszelkie płynące za tym aktem konsekwencje - w tym Jego sprawiedliwość. Sprawiedliwość ta - według zwolenników sola fide - jest grzesznikowi przez Boga raczej przypisywana, niż udzielana czy nań przelewana. W związku z tym Boski wyrok i usprawiedliwienie wierzącego grzesznika opiera się nie na czymś w samym człowieku, ani nawet nie na wspomnianej wierze, ale na osobie Jezusa Chrystusa i Jego sprawiedliwości (nadal przyjmowanej jedynie wiarą).

Niejako "atakować" wyżej sformułowaną doktrynę będzie Arvinger - katolik o protestanckiej przeszłości, na forum od stosunkowo niedawna. Użytkownik ten zwraca swoją uwagę wyważonymi i przemyślanymi wypowiedziami, w których cierpliwie broni - często przecież tutaj niepopularnych - poglądów Kościoła Katolickiego. Jego znajomość tematu "z obu stron konfliktu" może okazać się mu bardzo pomocna.

Po protestanckiej stronie debaty stanie Iv - wieloletnia użytkowniczka forum, od pewnego czasu również moderatorka. Również ją cechuje wysoka kultura i wartościowość wypowiedzi. Jej poglądy soteriologiczne dotykają kalwinizmu, którego systematyczność i kompleksowość może stać się mocną bronią w obronie sola fide. Co więcej, według statystyk forum, Iv najaktywniejsza była właśnie w temacie "Zbawienie z wiary czy z uczynków?", co zdradza pewne doświadczenie w tej dyskusji ;-).

Jako moderator debaty, zapraszam uczestników do uczestnictwa, a czytelników do czytania - debata właśnie się rozpoczyna! Niech Bóg pobłogosławi nas wszystkich - modlę się, by Duch Święty poprowadził nas do mądrych przemyśleń i wniosków. Niech celem każdego z dyskutantów będzie oddanie chwały naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi!

Wszelkie dalsze instrukcje zawarte będą w moich postach przed każdą kolejną częścią debaty. Po więcej szczegółów odsyłam do regulaminu pokoju debat (link poniżej).

----------------------------------------
Czytelnikom przypominam również, że wątek przeznaczony jest wyłącznie dla uczestników debaty i jej moderatora, stąd proszę o powstrzymanie się tutaj od komentarzy, których zabrania zresztą regulamin prowadzenia debat:
- "Pokój debat" służy jedynie prowadzeniu debat, nie zaś ich przygotowaniu, komentowaniu wypowiedzi uczestników czy innym celom (Reg 3:3A),
- Prawo do pisania postów w "Pokoju debat" mają wyłącznie wskazani przez administrację moderatorzy i uczestnicy debat (Reg 3:3D).

Przydatne linki:
Regulamin debat: viewtopic.php?f=71&t=13868
Dyskusja o debacie: viewtopic.php?f=72&t=14573
Więcej o temacie debaty (definicja, na którą przystali rozmówcy): https://en.wikipedia.org/wiki/Sola_fide
Lista zapisów do debat: https://dl.dropboxusercontent.com/u/13873476/index.html

fauxpas
Ostatnio zmieniony 21 gru 2015, 18:52 przez fauxpas, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3135
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zasadność doktryny "sola fide" (Arvinger vs Iv)

Postautor: fauxpas » 21 gru 2015, 18:49

Rozpoczyna się teraz sekcja I: Wypowiedzi otwierające.

Proszę, aby uczestnicy szczegółowo zaprezentowali swoje stanowiska wraz z rozwiniętymi argumentami, które przemawiają za ich punktem widzenia. Debatę rozpocznie Arvinger, a następnie o wypowiedź proszę Iv.

Regulaminowe szczegóły techniczne dla każdej ze stron z osobna:
Ilość postów: 1. Limit znaków (ze spacjami): 8000.


Awatar użytkownika
Arvinger
Posty: 374
Rejestracja: 04 sty 2015, 21:35
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zasadność doktryny "sola fide" (Arvinger vs Iv)

Postautor: Arvinger » 23 gru 2015, 18:13

Rozpoczynając, chciałbym podziękować Iv za udział w debacie, a także Administracji forum za stworzenie platformy do takiej dyskusji i zaakceptowanie mojego zgłoszenia.

Podejmę próbę wykazania, że doktryna sola fide (usprawiedliwienia z samej wiary) jest całkowicie niebiblijna. Muszę tutaj przyznać, że jest ona niezrozumiana przez wielu katolików, którzy - niestety - często atakują jej karykaturę (antynomianizm dopuszczający zbawienie przez samą deklarację wiary w Chrystusa, bez konieczności nawrócenia z grzechu). Zdaję sobie sprawę, że historyczna doktryna sola fide wyznawana dziś przez konserwatywnych protestantów potwierdza konieczność dobrych uczynków w życiu usprawiedliwionego chrześcijanina, ale są one według niej jedynie efektem, a nie przyczyną usprawiedliwienia.

Protestancki historyk Alister McGrath (Iustitia dei, s. 212-13) wyróżnia trzy główne filary protestanckiej doktryny usprawiedliwienia. Są one wyraźnie widoczne w podanej we wstępie do debaty definicji, i Iv będzie musiała te twierdzenia obronić:

1. Usprawiedliwienie odbywa się poprzez jednorazowy legalny werdykt uznający wierzącego za sprawiedliwego, a nie poprzez faktyczną wewnętrzną przemianę człowieka.
2. Usprawiedliwienie i uświęcenie to dwa różne procesy. Dobre uczynki są wyłącznie częścią uświęcenia i stanowią efekt, nie przyczynę usprawiedliwienia.
3. Sprawiedliwość wierzącego, która jest formalną przyczyną usprawiedliwienia, to przypisana mu sprawiedliwość Chrystusa, nie zaś posiadana przez niego sprawiedliwość.

Punkt 1. podkreśla reformowany baptysta James White pisząc: „kiedy człowiek jest usprawiedliwiony, nie zmienia go to wewnętrznie (zmiana ta dokonuje się w nowym narodzeniu i uświęceniu)” (The God Who Justifies, s. 88). W kontraście, w Biblii nie brakuje wersów, które mówią o wewnętrznej przemianie jako instrumentalnej przyczynie usprawiedliwienia. Przykład:
Tyt 3:4-7 ‘Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.’
Św. Paweł uczy, że Bóg usprawiedliwił nas poprzez nowe narodzenie w Duchu Świętym, a więc wewnętrzną przemianę w życiu chrześcijanina, nie zaś przypisanie obcej sprawiedliwości i prawny werdykt. Przyczyną naszego usprawiedliwienia jest zatem proces odnowienia, który zachodzi w życiu wierzącego, zwracając go ku Bogu (jego częścią są oczywiście dobre uczynki).

Kluczowe jest też nauczanie Pawła w Rz 4. ‘Jeżeli bowiem Abraham został usprawiedliwiony z uczynków, ma powód do chlubienia się, ale nie przed Bogiem. Bo cóż mówi Pismo? Uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość. Otóż temu, który pracuje, poczytuje się zapłatę nie tytułem łaski, lecz należności. Temu jednak, który nie wykonuje pracy, a wierzy w Tego, co usprawiedliwia grzesznika, wiarę jego poczytuje się za tytuł do usprawiedliwienia, zgodnie z pochwałą, jaką Dawid wypowiada o człowieku, którego Bóg usprawiedliwia niezależnie od uczynków:
Błogosławieni ci, których nieprawości zostały odpuszczone i których grzechy zostały zakryte.’

Protestanci wczytują w ten tekst przypisanie sprawiedliwości Chrystusa, twierdząc, że ‘poczytanie za sprawiedliwość’ oznacza nie uznanie wiary za sprawiedliwość, ale uzyskanie za pomocą tej wiary sprawiedliwości Chrystusa. Pastor John Piper (kalwinista): ‘kiedy Paweł mówi, że nasza wiara jest poczytana za sprawiedliwość, nie mówi, że nasza wiara jest naszą sprawiedliwością(…). Wiara łączy nas z Chrystusem, który jest naszą sprawiedliwością, i w tym sensie wiara jest poczytana za sprawiedliwość’ (DesiringGod.org, 17.10.1999). Problem w tym, że absolutnie nie wynika to z tekstu. Greckie słowo logizomai używane przez Pawła jako ‘poczytanie’ jest używane w Biblii wielokrotnie i nigdy nie oznacza nic podobnego do przeniesienia czegoś z jednej osoby do drugiej. Św. Paweł uczy, że Bóg widząc w Abrahamie wiarę usprawiedliwił go właśnie na podstawie tej wiary. Jest to dokładnie wyjaśnione w Rz 4:19-22: ‘I nie zachwiał się w wierze, choć stwierdził, że ciało jego jest już obumarłe - miał już prawie sto lat - i że obumarłe jest łono Sary. I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość.’

Usprawiedliwienie dokonuje się zatem na podstawie tego, co jest faktycznie w nas dzięki łasce, nie na podstawie przypisanej sprawiedliwości Chrystusa. Trzeba tutaj dodać, że Pismo Święte nigdzie nie naucza, że Chrystus żył bezgrzesznie aby jego aktywne posłuszeństwo mogło być nam przypisane - żył bezgrzesznie, by być godną w oczach Ojca ofiarą na krzyżu.

Protestanci popełniają też fatalny błąd uznając takie wersy jak Rz 3:28 (‘człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów Prawa.’) czy Gal 2:16 jako dowód na usprawiedliwienie z samej wiary. Paweł kontrastuje tam nie usprawiedliwienie z samej wiary vs z wiary i uczynków, ale usprawiedliwienie z wiary chrześcijańskiej vs zbawienie z Prawa Mojżeszowego - w Rz 3:30 Paweł uczy, że i obrzezany, i nieobrzezany będą zbawieni z tej samej wiary. Św. Paweł nauczając tu przeciwko zbawieniu z uczynków nie wyklucza więc wszelkich czynów, a jedynie uczynki Prawa Mojżeszowego.

Jesteśmy zbawieni z samej łaski, ale dobre uczynki wykonane z łaski Ducha Świętego, mogą, a nawet muszą być częścią usprawiedliwienia, o czym naucza Pismo Święte: w…
Rz 2:6-8: ‘(…)[Bóg] odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności - życie wieczne; tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości - gniew i oburzenie.’
Jn 5:29: ‘ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie potępienia.’
…a także Mt 25:31-46, Mk 10:17-21 i Flp 2:12.

1 Jn 1:9 ‘Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.’ W kontekście chrześcijan mowa tutaj o przyszłym usprawiedliwieniu (‘odpuści’, ‘oczyści’), uzależnionym od wyznawania grzechów, co jeszcze raz ukazuje usprawiedliwienie jako proces, nie zaś jednorazowy moment z przeszłości.

Jk 2:24 ‘Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary.’ Protestanci często twierdzą: a) że chodzi tu o usprawiedliwienie przed ludźmi, nie Bogiem (błąd, Jk 2:14 wyraźnie mówi o zbawieniu), b) że chodzi tylko o zademonstrowanie usprawiedliwienia poprzez uczynki, a ‘wiara bez uczynków’ (Jk 2:18) to fałszywa wiara. Taki podział na prawdziwą i fałszywą wiarę nie został nigdzie dokonany w Biblii, a jego aplikacja w Jk 2 prowadzi do nonsensów: Jk 2:20 ‘Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że [fałszywa?] wiara bez uczynków jest bezowocna?’ Czy fałszywa wiara może być w ogóle owocna? Nie ma to sensu. Św. Jakub pokazuje, że jakkolwiek wiara jest konieczna, to jeśli nie idą z nią w parze uczynki, jest sama w sobie niewystarczająca do zbawienia. Widać to w porównaniu w Jk 2:26: ‘Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.’ Nie chodzi więc o dwa rodzaje wiary (prawdziwa i fałszywa), a o jedną wiarę, która albo ma uczynki (jak ciało z duchem), lub jest ich pozbawiona (ciało oddzielone od ducha, np. po śmierci) i wtedy niewystarczająca.

Przedstawiwszy podstawowe biblijne dowody na to, że:
1. Usprawiedliwienie odbywa się z łaski na podstawie otrzymanej sprawiedliwości, która jest faktycznie w nas;
2. Dobre czyny z łaski Ducha Świętego są warunkiem, a nie tylko efektem usprawiedliwienia;
3. Biblia nie naucza przypisania sprawiedliwości Chrystusa wierzącemu,
oczekuję na otwierającą wypowiedź Iv.


Awatar użytkownika
Iv
Posty: 3760
Rejestracja: 18 kwie 2010, 16:53
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Zasadność doktryny "sola fide" (Arvinger vs Iv)

Postautor: Iv » 09 sty 2016, 14:46

Na wstępie najmocniej przepraszam użytkowników Arvingera i fauxpasa oraz czytających za czas oczekiwania na moją wypowiedz otwierającą.

Sola fide jest jedną z najlepiej widocznych w całym Piśmie doktryn biblijnych która stanowi nieodzowny element Dobrej Nowiny o Panu Jezusie. Mówiąc o zbawieniu, nie należy też nad wyraz rozczłonkowywać jego elementów gdyż są one od siebie zależne, a conajmniej wynikają z siebie nawzajem. Ponadto spoglądając przez pryzmat powodu dla którego Bóg stworzył świat i aktu miłości jakim jest przyjście na świat Zbawiciela, zaprzeczenie prawdzie "tylko wiarą" jest okrojeniem Ewangelii. Gdyż takie zaprzeczenie naukom biblijnym obdziera Stwórcę z Jego zasłużonej chwały, wielkiego miłosierdzia i stawia pod znakiem zapytania sprawiedliwość. Dla poparcia mojej tezy posłużę się tym co stanowi jedyne niepodważalne źródło wiary dla nas wszystkich: Biblią.

Większość religii i systemów wierzeń zgadza się co do tego, iż człowiek jest grzeszny a każdy grzech oddala człowieka coraz bardziej od Stwórcy. Biblia naucza, że po upadku człowieka wszyscy rodzimy się w niewoli grzechu. I o ile każda inna religia daje człowiekowi "zakony" do wypełnienia, ramy i zasady według których musi żyć by osiągnąć zbawienie. Prawdziwy i Jedyny Bóg daje samego siebie aby wybawić człowieka z jego niedoli. Pomijając pychę jaka towarzyszy przekonaniu, iż człowiek jest w stanie dostąpić usprawiedliwienia dzięki własnym zabiegom przed Bogiem. Przyjście na świat Jezusa jest aktem niezmierzonej miłości Boga do człowieka. Kilka faktów biblijnych:

Bunt przeciw Bogu i niewola grzechu:
"Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, za to, że wszyscy zgrzeszyli" (Rz 5,12) i (J 8,34)

Niemożność zasłużenia na zbawieni i wypełnienia zakonu:
"Ktokolwiek bowiem zachowałby całe Prawo, a potknął się w jednym, stałby się winien wszystkiego." (Jak 2,10)
"Wykazaliśmy bowiem uprzednio, że tak Żydzi, jak i poganie są pod panowaniem grzechu, jak jest napisane: Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego, nie ma rozumnego, nie ma, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli z drogi, zarazem się zepsuli, nie ma takiego, co dobrze czyni, zgoła ani jednego. Grobem otwartym jest ich gardło, językiem swoim knują zdradę, jad żmijowy pod ich wargami, ich usta pełne są przekleństwa i goryczy; ich nogi szybkie do rozlewu krwi, zagłada i nędza są na ich drogach, droga pokoju jest im nie znana, bojaźni Bożej nie ma przed ich oczami. A wiemy, że wszystko, co mówi Prawo, mówi do tych, którzy podlegają Prawu. I stąd każde usta muszą zamilknąć i cały świat musi się uznać winnym wobec Boga, jako że z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach" (Rz 3,9-20)

Akt miłośći – Syn Boży przychodzi na świat by zbawić człowieka
"On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą. " (2Kor 5,21)
Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o której świadczą zakon i prorocy, i to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej, i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie Jezusie, którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów,dla okazania sprawiedliwości swojej w teraźniejszym czasie, aby On sam był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa. Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez jaki zakon? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez zakon wiary. Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od uczynków zakonu"
(Rz 3, 21-28) i (J 3,16-18)

Buntownik nie może sam przyjść do Boga
"Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli go nie przyciągnie Ojciec, który Mnie posłał — a Ja go wzbudzę w dniu ostatecznym." (J6,44)

Bóg w swym wielkim miłosierdziu obdarowuje człowieka darem jakim jest wiara
"Gdyż łaską jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie z was — to dar Boga; nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił." (Ef 2,8-9)

Człowiek przez wiarę dostępuje usprawiedliwiania i staje się Dzieckiem Bożym
„Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” (Rzym 6:23
"Lecz Pismo głosi, że wszystko poddane jest grzechowi, aby to, co było obiecane, dane było na podstawie wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. (...) Tak więc zakon był naszym przewodnikiem do Chrystusa, abyśmy z wiary zostali usprawiedliwieni. A gdy przyszła wiara, już nie jesteśmy pod opieką przewodnika. Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni, przyoblekliście się w Chrystusa. (...)" (Ga 3 22-28) i (J1, 12-13)

Na podstawie powyższego cała Chwała należy się tylko Bogu, gdyż to on jest dawcą i dokończycielem wiary. Tzw. dobre uczynki pojawiają się oczywiście w życiu wierzącego ale nie są one tym dzięki czemu otrzymujemy zbawienie. Ponadto zbawienie nie jest od nich zależne. Jedynym czego nie może zabraknąć jest żywa wiara.

Wiara nie jest czymś co człowiek może wyzwolić sam w sobie. Naszym naturalnym stanem po upadku Adama jest bunt przeciw Bogu. Jesteśmy duchowo martwi w związku z czym niemożliwym jest aby człowiek sam siebie ożywił do wiary, tj. uwierzył. Słowo Boże nie tylko ukazuje człowiekowi jego grzechy i stan niedoli, ale także objawia mu Jezusa Chrystusa – doskonałego Zbawiciela. W związku z silnym działaniem Słowa i Ducha człowiek nie może już postąpić inaczej jak tylko oddać się Wybawicielowi.

Przeciwnicy doktryny sola fide lubią posługiwać się listem Jakuba dla zaprzeczenie temu jakby zbawienie wynikało jedynie z wiary, wskazując przy tym konieczność dobrych uczynków idących w parze lub/i wynikających z wiary. Jednakże list Jakuba nie mówi o uczynkach wynikających z wiary a ukazuje nam czym jest zbawcza wiara, Istotą jej jest wierne zaufanie Jezusowi. Jednocześnie oznacza silną więź z Chrystusem, miłość do Boga i wdzięczność za to co uczynił. Reasumując jest to intensywna relacja między osobą a Osobą, dlatego oznacza życie wieczne.
Nie sposób nie wspomnieć o wierze również w kontekście zapłaty, którą zapowiada Chrystus. Wielu wydaje się, że w związku z wystąpieniem zapłaty musi zaistnieć „praca” którą trzeba wyświadczyć by otrzymać zapłatę. Gdy Żydzi pytali Jezusa co mają czynić aby wykonywać dziełą Boże, odpowiedział im „Na tym polega dzieło Boga, byście uwierzyli w Tego którego On posłał” (J 6,29). Wszystko co mają zrobić Żydzi to wierzyć w Chrystusie. Wówczas wszystko będzie w należytym porządku, ponieważ sam Jezus Chrystus nadaje ten porządek.

Przez wiarę stajemy się innymi ludźmi, dostępujemy nowonarodzenia które jest działaniem Ducha Świętego w nas. Bunt i opór wobec łaski, które z natury posiadamy, oraz dziedziczona wrogość do Boga zostają przez Ducha Świętego zniesione. Duch dociera głęboko do naszego wnętrza przez działanie Słowa. Jeśli codziennie doświadczamy, że pomimo tego, że grzeszysz nadal, codziennie możesz być pewien przebaczenia grzechów przez Jezusa Chrystusa, jak wtedy możesz nie być miłosierny wobec tych którzy Tobie zawinili? Wiara przynosi owoce dobrych uczynków. Sama intelektualna wiara pozbawiana aspektu narodzenia na nowo i odrodzenia z mocy Bożej nie jest zbawczą wiarą – nie jest to wiara chrześcijan.
Wiara którą daje nam Bóg daje człowiekowi usprawiedliwienie. Tak jak Jezus umarł w nasze miejsce tak i my przyoblekamy się w Jego świętość. Co zatem z uświęceniem? Usprawiedliwienie i uświęcenie to dwie powiązane ze sobą ale pozbawione interakcji aspekty. Uświęcenie jest pochodną wiary i usprawiedliwienia ale nic nie wskazuje na to jakoby usprawiedliwienie było wynikiem uświęcenia.

Aby zaprzeczyć doktrynie "sola fide" trzeba wykazać, iż inny sposób rozumienia Pisma jest możliwy i uzasadniony. Próby wykazania tego w tej debacie oczekuję właśnie od użytkownika Advinger oczywiście z podparciem nauką KRK.


Nie daj się pokonać złu, lecz sam dobrem zwyciężaj zło. (Rz 12,21)

הללויה
Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3135
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zasadność doktryny "sola fide" (Arvinger vs Iv)

Postautor: fauxpas » 13 sty 2016, 10:17

Rozpoczyna się teraz sekcja II: Odparcia argumentacji.

Proszę, aby każdy uczestnik postarał się teraz obalić argumentację, którą jego przeciwnik zaprezentował w swojej wypowiedzi otwierającej. Najpierw Arvinger odpowie na wypowiedź Iv, a następnie Iv skomentuje argumentację Arvingera.

Regulaminowe szczegóły techniczne dla każdej ze stron z osobna:
Ilość postów: 1. Limit znaków (ze spacjami): 8000.

Przydatne linki:
Regulamin debat: viewtopic.php?f=71&t=13868
Dyskusja o debacie: viewtopic.php?f=72&t=14573
Więcej o temacie debaty (definicja, na którą przystali rozmówcy): https://en.wikipedia.org/wiki/Sola_fide
Lista zapisów do debat: https://dl.dropboxusercontent.com/u/13873476/index.html


Awatar użytkownika
Arvinger
Posty: 374
Rejestracja: 04 sty 2015, 21:35
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zasadność doktryny "sola fide" (Arvinger vs Iv)

Postautor: Arvinger » 10 lut 2016, 06:33

Tym razem ja przepraszam za zwłokę. Otwierająca wypowiedź Iv nieco mnie rozczarowała, gdyż skupiona jest na kwestiach, w których katolicy i protestanci się zgadzają. Zbawienie jest tylko w Jezusie Chrystusie, wiara jest darem Bożym, nikt nie może zasłużyć na zbawienie ani sam się zbawić – wszystkich tych biblijnych prawd naucza Kościół Katolicki. Jeszcze raz postaram się nakierować debatę na główne dzielące nas różnice, w dużej mierze pominięte przez Iv:

1. Usprawiedliwienie jako jednorazowa prawna deklaracja (reformowany protestantyzm i doktryna sola fide) czy proces (nauczanie Kościoła Katolickiego)?
2. Usprawiedliwienie przez przypisanie sprawiedliwości Chrystusa (protestantyzm) czy przez wlanie sprawiedliwości w wierzącego czyniące go obiektywnie sprawiedliwym (KK)?
3. Czy dobre uczynki są efektem usprawiedliwienia z samej wiary (sola fide) czy jedną z przyczyn usprawiedliwienia (KK)?

W otwierającej wypowiedzi Iv nie podjęła próby udowodnienia pierwszych dwóch punktów, a jedynie trzeciego.

Iv pisze:Przeciwnicy doktryny sola fide lubią posługiwać się listem Jakuba dla zaprzeczenie temu jakby zbawienie wynikało jedynie z wiary, wskazując przy tym konieczność dobrych uczynków idących w parze lub/i wynikających z wiary. Jednakże list Jakuba nie mówi o uczynkach wynikających z wiary a ukazuje nam czym jest zbawcza wiara, Istotą jej jest wierne zaufanie Jezusowi. Jednocześnie oznacza silną więź z Chrystusem, miłość do Boga i wdzięczność za to co uczynił. Reasumując jest to intensywna relacja między osobą a Osobą, dlatego oznacza życie wieczne.


Iv popełnia tutaj błędy, które opisałem w otwarciu. Tematem wywodu Jakuba jest nie zademonstrowanie zbawienia, ale jego uzyskanie – w Jk 2:14 Św. Jakub pyta adresatów, czy pozbawiona uczynków wiara ich zbawi. Iv popełnia też błąd rozróżniając „zbawczą wiarę” od wiary, która nie zbawia. Św. Jakub nie dokonuje żadnego rozróżnienia na dwa rodzaje wiary, i jest to podział nieobecny w Piśmie Świętym – mowa o jednej wierze, która albo ma uczynki (i wtedy zbawia), albo ich nie ma (i wtedy jest niewystarczająca do zbawienia).

Jk 2:20 Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna?

Św. Jakub nie mówi, że wiara bez uczynków jest nieprawdziwa czy fałszywa, a jedynie, że jest bezowocna – niewystarczająca. Według protestanckiego podziału na „prawdziwą” i „fałszywą” wiarę, Św. Jakub mówiłby tutaj, że „fałszywa wiara bez uczynków jest bezowocna”, co nie ma żadnego sensu (fałszywa wiara nie może być owocna).

Jk 2:21 Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym?

Św. Jakub pisze, że złożenie Izaaka było przyczyną usprawiedliwienia Abrahama, a nie jedynie efektem jego wcześniejszego usprawiedliwienia przez jednorazową deklarację.

Jk 2:24 Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia [dikaioutai] na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary.

Św. Jakub używa tutaj tego samego słowa, co m.in. Św. Paweł w Liście do Galatów, gdzie mowa niewątpliwie o usprawiedliwieniu przed Bogiem, a nie jedynie o zademonstrowaniu już nabytego usprawiedliwienia.

Gal 2:16 A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie [dikaioutai] nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

Nie ma zatem wątpliwości, że Jakub mówi o sposobie, w jaki Abraham został usprawiedliwiony przed Bogiem, a nie jedynie o okazaniu owoców przeszłego usprawiedliwienia. Ostatecznym gwoździem do trumny protestanckiego zrozumienia Jk 2 jest wers 26:

Jk 2:26 Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.

Widzimy więc, że Jakub nie mówi tutaj o dwóch rodzajach wiary (zbawczej i niezbawczej), a jednej wierze, która jest martwa bez uczynków (i wtedy niewystarczająca do zbawienia), lub żywa, i wtedy wystarczająca do zbawienia – wiara i uczynki to dwie strony tego samego medalu o nazwie „usprawiedliwienie”. Porównanie jakie czyni Jakub nie pozostawia tutaj wątpliwości. Niezależnie od tego, czy pies jest martwy, czy żywy, pozostaje nadal tym samym psem – umierając nie staje się innym psem. Tak samo tutaj jest jedna wiara, która jest albo pozbawiona uczynków i wtedy martwa, albo żywa. Sama wiara nie wystarczy do usprawiedliwienia.


Jk 2 w połączeniu z Rz 4 i Hbr 11 tworzy dalsze problemy dla doktryny sola fide, wykazuje bowiem, że usprawiedliwienie nie jest jednorazowym wydarzeniem w życiu człowieka. W Jk 2:21 apostoł identyfikuje złożenie Izaaka w ofierze jako przyczynę usprawiedliwienia Abrahama. Miało to miejsce w Księdze Rodzaju 22. Tymczasem Św. Paweł w Rz 4:3 pisze o usprawiedliwieniu Abrahama z Rdz 15, cytując Rdz 15:6 jako moment usprawiedliwienia Abrahama. Na tym nie koniec – w Hbr 11:8 czytamy: „Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie.” To odniesienie do wydarzeń Księgi Rodzaju 12, i według autora Listu do Hebrajczyków Abraham już wtedy miał wiarę i był posłuszny Bogu. Musiał być zatem usprawiedliwiony już w Rdz 12, bo według reformowanej teologii nieusprawiedliwiony, całkowicie zdeprawowany człowiek przed Nowym Narodzeniem nie może uwierzyć i być posłuszny Bogu.

Mamy zatem aż trzy epizody, które Nowy Testament identyfikuje jako momenty usprawiedliwienia Abrahama:
1. Rdz 12 – odniesienie w Hbr 11:8 „Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego”
2. Rdz 15 – odniesienie w Rz 4:3 „Uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość.”
3. Rdz 22 – odniesienie w Jk 2:21 „Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym?”


Oczywiście zadaje to kłam doktrynie sola fide, według której usprawiedliwienie jest jednorazowe i dochodzi do niego poprzez legalną deklarację w której Bóg uznaje wierzącego za sprawiedliwego na podstawie przypisanej sprawiedliwości Chrystusa. Jest to problem tak duży, że wśród protestanckich teologów jest podział co do tego, kiedy Abraham został usprawiedliwiony – np. reformowany baptysta James White twierdzi, że do usprawiedliwienia doszło w Rdz 15:6, i że nie mogło do tego dojść Rdz 12, bo argument Św. Pawła rzekomo nie miałby wtedy sensu (rodzi to pytanie, jak nieusprawiedliwiony Abraham mógł mieć prawdziwą wiarę w Rdz 12). Tymczasem Kalwin twierdził, że do usprawiedliwienia doszło w Rdz 12, podobnie jak kalwinista Charles Spurgeon. Protestanci nie mogą się zgodzić co do tego, kiedy Abraham został usprawiedliwiony, bo według ich błędnej doktryny usprawiedliwienie jest jednorazowym wydarzeniem, a Pismo Święte wyraźnie naucza, że Abraham był usprawiedliwiony kilkukrotnie. Potwierdza to katolicką naukę o usprawiedliwieniu jako procesie.

Iv pisze:Usprawiedliwienie i uświęcenie to dwie powiązane ze sobą ale pozbawione interakcji aspekty. Uświęcenie jest pochodną wiary i usprawiedliwienia ale nic nie wskazuje na to jakoby usprawiedliwienie było wynikiem uświęcenia.


Przeciwnie, w Liście do Tytusa Św. Paweł naucza, że usprawiedliwienie jest wynikiem uświęcenia:

Tyt 3:4-7 Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełniliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym, którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego.

Apostoł naucza tutaj, że usprawiedliwienie jest efektem obmycia odradzającego i odnawiającego, a więc właśnie uświęcenia. Według protestanckiej teologii Pawłowi pomyliła się kolejność, powinien stwierdzić, że „obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym” jest efektem zbawienia, a nie jego środkiem.

Podobny „błąd” odwrócenia kolejności czyni Paweł w 1 Kor 6:
1 Kor 6:11 „A takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego.”

Na pierwszym miejscu Św. Paweł umieszcza uświęcenie, a dopiero po nim usprawiedliwienie – dokładnie odwrotnie, niż doktryna sola fide.

Doktrynę sola fide obala także konieczność chrztu do zbawienia, jednomyślnie nauczana przez Ojców Kościoła od początków chrześcijaństwa:
Jn 3:5 Jezus odpowiedział: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.
Mk 16:16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.
1 Pt 3:21 Teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zwróconą do Boga prośbę o dobre sumienie
Kol 2:12 jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił.


Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3135
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zasadność doktryny "sola fide" (Arvinger vs Iv)

Postautor: fauxpas » 14 maja 2016, 23:55

Jest mi niezmiernie przykro poinformować, że wraz z Dragonarem podjęliśmy decyzję, aby zakończyć tę debatę. Żałuję, że pomysł się nie przyjął, ale jednocześnie mam nadzieję, że wkrótce zostanie on przywrócony do życia - może w jakiejś innej formie. Dlatego też sam dział debat pozostaje otwarty i oczekuje lepszej przyszłości.

Dragonarze (bądź dowolny inny moderatorze) - proszę o zamknięcie wątku.



Wróć do „Pokój debat”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości