Intronizacja Jezusa Uzurpatora

Chrześcijańskie spojrzenie na wydarzenia polityczno-ekonomiczne - zarówno te krajowe jak i zagraniczne
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12338
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 05 lip 2015, 23:36

navi31 pisze:aż tak ufasz swojemu poznaniu , ze bedziesz ryzykować bez potrzeby ??


Aż tak bardzo ufam Słowu Bożemu podanemu nam przez Ducha Świetego, wiem że to co się sprzeciwia nauce Ducha Świętego to pochodzi od Djabła .


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Klangman
Posty: 2413
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 05 lip 2015, 23:53

W Buddyzmie występują motywy nawiązujące do Chrześcijaństwa. Jeśli Budda wybrał skromne życie zamiast pełnego przepychu życia królewskiego to w jakimś stopniu wyparł się pożądliwości w imię poznania. Warto jednak zauważyć, że motywowane to było jego chęcią (tu już mamy jednak nawiązanie do ego). Jezus poszedł również drogą wyrzeczenia się godności królewskiej (patrz kuszenie na pustyni), ale dużą różnicę czyni fakt, że zrobił to ze względu na poznanie woli Ojca ("nie moja lecz Twoja wola niech się stanie"). Nie chcę przez to powiedzieć, że wolą Jezusa było pełne dostatku życie królewskie. Raczej chodzi mi o wyraźny kontrast w kontekście... rodziny. Otóż Budda opuścił swoją żonę w imię poznania (samoświadomości), a Jezus w imię Ojca musiał przedłożyć kobietę duchową (Oblubienicę - Kościół) nad cielesną (wierzę, że miał pragnienie założenia rodziny). Rezygnacja z ego u Jezusa osiągnęła najwyższy możliwy poziom,by jednak tak się stało Jezus musiał... pragnąć. Cielesności (a musiał ciało ukrzyżować), a nie metafizyki (samopoznanie jako droga do boskości).

Daleki jestem od demonizowania innych wyznań. Uważam je po prostu za niedoskonałe :) Wierzę jednak, że doskonałość nadejdzie, a podobieństwa będą służyć dobremu celowi.

Wybaczcie offtop.


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12338
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 06 lip 2015, 00:06

Klangmanie Biblia uczy że nie ma nic szarego jest wszystko czarno białe . Albo pochodzi od Boga Albo służy djabłu.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Klangman
Posty: 2413
Rejestracja: 26 maja 2013, 18:37
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: Klangman » 06 lip 2015, 00:13

Owszem. Często mamy możliwość i zdolność oceny tego co jest białe, a co czarne (dekalog będzie pomocny). Istnieją jednak szarości, przy których pewności nie ma (ma ją tylko Bóg). Różni nas (mnie i Ciebie) to, że w Twoich oczach większość szarości dąży do czerni (mogę się mylić, ale takie mam obserwacje), a w moich do bieli.


U podstaw matematyki leży ludzka potrzeba kontrolowania i chronienia tego co się posiada (znalezione w Internecie)
Awatar użytkownika
berecik
Posty: 148
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska, w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Dlaczego Jezus został Królem Izraela?

Postautor: berecik » 06 lip 2015, 00:28

Myślę, że akceptujemy prawo do odmiennych opinii i poszukiwań, a dyskusję prowadzimy w oparciu o fakty, jakie objawia Pismo. Teologia nie niesie zbawienia sama w sobie, ale gdyby poznanie było sprawą drugorzędną Pan nie powiedziałby: - lud mój ginie, bo brak mu poznania ... Jedną z przyczyn upadku i obecnego stanu Rzeczpospolitej jest też kryzys w poznaniu prawdziwego Boga.

Naród mój ginie z powodu braku nauki: ponieważ i ty odrzuciłeś wiedzę, Ja cię odrzucę od mego kapłaństwa. O prawie Boga twego zapomniałeś, więc Ja zapomnę też o synach twoich. Im liczniejsi się oni stają, tym bardziej mnożą się grzechy; na hańbę zmienili swą Chwałę. Z grzechu ludu mojego się żywią, zabiegają o to, by czynił nieprawość. (Oz. 4:6-8)

Architektura Kościoła Nowego Przymierza 1.

Plan zbawienia był wprowadzany po linii Adama i Noego, potem Abrahama, Jakuba (Izraela), Mojżesza, Dawida i Jezusa. Większość wydarzeń została osadzona w historii Izraela. Wybranie to nie wynikało z jego wielkości czy sprawiedliwości. Taka była suwerenna decyzja Boga. Jednak nie można powiedzieć, że podjął On ją wbrew okoliczościom. Okoliczności, zwłaszcza te duchowe, zdecydowanie sprzyjały. Co takiego szczególnego było w Abrahamie, Mojżeszu, Dawidzie? ... w Jezusie ...

Abraham

Wyj. 18:18-19 BG
... Abraham pewnie rozmnożon będzie w lud wielki i możny, a w nim będą ubłogosławione wszystkie narody ziemi. Znam go bowiem; przetoż przykaże synom swoim, i domowi swemu po sobie, aby strzegli drogi Pańskiej, i czynili sprawiedliwość i sąd; aby przywiódł Pan na Abrahama, co mu powiedział.
Jak. 2:23
I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwośćk , i został nazwany przyjacielem Boga.

Mojżesz

Powt. Praw. 34:10-12
Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz, ani [równy] we wszystkich znakach i cudach, które polecił mu Pan czynić w ziemi egipskiej wobec faraona, wszystkich sług jego i całego jego kraju; ani równy mocą ręki i całą wielką grozą, jaką wywołał Mojżesz na oczach całego Izraela.
Licz. 12:3
Mojżesz zaś był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, jacy żyli na ziemi.

Dawid

1Sam. 13:14
Pan wyszukał sobie człowieka według swego serca: ustanowił go Pan wodzem swego ludu,
1 Król. 15:5
Dawid czynił to, co jest słuszne w oczach Pana, i nie zaniedbał niczego, co mu nakazał w ciągu całego swego życia z wyjątkiem sprawy Chetyty Uriasza.

Pismo mówi, że "Bóg naprawdę nie ma względu na osoby, ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie." (Dz. Ap. 10:34-35) lecz zaraz potem autor dodaje - "posłał swe Słowo synom Izraela" (Dz.Ap. 10:36). Izrael został powołany "de jure" jako świadek Pana, Jego Słowa (Wyj. 19:6; Izaj. 49:3-6; Dz.Ap. 13:46-47) i "de facto" stał się pośrednikiem Nowego Przymierza dla wszystkich narodów ziemi. Przede wszystkim w osobie Jezusa Chrystusa, który narodził się w domu Dawida jako obiecany następca tronu. Po drugie w osobach uczniów Jezusa, których liczba już w pierwszych latach wynosiła dziesiątki, a bardzo prawdopodobne setki tysięcy.

Wyj. 18:6
Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym. Takie to słowa powiedz Izraelitom
Izaj. 49:3-6
I rzekł mi: "Tyś Sługą moim, Izraelu, 
w tobie się rozsławię". Ja zaś mówiłem: Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą. Przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia 
na swego Sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba 
i zgromadził Mu Izraela. A mówił: "To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! 
Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi"
Dz. Ap. 13:46-47
Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: "Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi".


Awatar użytkownika
berecik
Posty: 148
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska, w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Wina niemowląt i dzieci i błędna doktryna grzechu pierwor.

Postautor: berecik » 06 lip 2015, 00:45

Rembov pisze:
berecik pisze:Przeciwnie zgodnie ze słowami Jezusa dzieci takiego aktu nie potrzebują, bo 'z urzędu' należą do Pana - Przynosili Mu również niemowlęta, żeby na nie ręce włożył, lecz uczniowie, widząc to, szorstko zabraniali im. Jezus zaś przywołał je do siebie i rzekł: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im: do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego" (Łuk. 18:15-17)

To ja mam prośbę: Podkreśl mi w tej wypowiedzi Chrystusa słowa "do nich".

Czego innego uczy teologia rzymska, a czego innego Jezus i uczniowie.

Nie chcę podważać ważności obrzędów, bo treści zawsze towarzyszy jakaś forma. Chcę tylko zauważyć, że forma nie jest celem zwłaszcza gdy brak w niej treści.

Chrzest jest poważnym aktem potwierdzającym akceptację warunków przymierza. W rozumieniu biblijnym, semickim jest to zanurzenie w imieniu Pana, ustanowienie Go jako pochodni, latarni własnego życia. Jeśli jednak po chrzcie życie nie ulega zmianie, chrzest przestaje mieć znaczenie.
Znasz pewnie słowo skierowane do ochrzczonych - (Apok. 3:1-5) "Aniołowi Kościoła w Sardes napisz: To mówi Ten, co ma Siedem Duchów Boga i siedem gwiazd: Znam twoje czyny: masz imię, [które mówi], że żyjesz, a jesteś umarły. Stań się czujnym i umocnij resztę, która miała umrzeć, bo nie znalazłem twych czynów doskonałymi wobec mego Boga. Pamiętaj więc, jak wziąłeś i usłyszałeś, strzeż tego i nawróć się! Jeśli więc czuwać nie będziesz, przyjdę jak złodziej, i nie poznasz, o której godzinie przyjdę do ciebie. Lecz w Sardes masz kilka osób, co swoich szat nie splamiły; będą chodzić ze Mną w bieli, bo są godni. Tak szaty białe przywdzieje zwycięzca, i z księgi życia imienia jego nie wymażę. I wyznam imię jego przed moim Ojcem i Jego aniołami."
Można zatem przestrzegać wszystkich obrzędów i być duchowo martwym, a nawet wykreślonym z Księgi Żywota. Można też nie mić obrzędów ale żyć w upamiętaniu i budować swój dom na skale. Tacy ludzie, nie należący do Izraela, nie mający kapłanów ani świątyni pojawiają się w historii zbawienia. "Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman (Łuk. 4:25-27).

Jak mówi Piotr: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. (Dz. Ap. 10:34-35).

Jeśli zaś chodzi o gramatykę i konstrukcję zdania - "do takich bowiem należy Królestwo Boże", użyte tu słowo:

'toioutos' - taki jak, tego rodzju, taki jak ten;

wskazuje, że wypowiedź nie ogranicza się do dzieci uczestniczących w wydarzeniu ale również takich jak one.

Jest jeszcze jeden argument przemawiający przeciwko teologii wiecznego potępienia dla pozbawionych chrztu w znaczeniu czysto technicznym. U Boga wina pojawia się z chwilą uzyskania jej świadomości - " gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu" (Jan 15:22). Rozeznanie tego co dobre i złe wzrasta w miarę dojrzewania. Z tego powodu systemy prawne zwalniają z odpowiedzialności nieletnich, nie mówiąc już o niemowlętach.


Awatar użytkownika
navi31
Posty: 1399
Rejestracja: 11 sty 2015, 02:19
wyznanie: Kościół Katolicki
Lokalizacja: Ziemia Lubelska
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: navi31 » 06 lip 2015, 00:56

magda pisze:Aż tak bardzo ufam Słowu Bożemu podanemu nam przez Ducha Świetego, wiem że to co się sprzeciwia nauce Ducha Świętego to pochodzi od Djabła



Nie chce Cie martwić, ale prawdopodobnie tak samo myśleli tamci Faryzeusze z Mateusza 12 :22-37,
wyrokując o Jezusie.


magda pisze:Klangmanie Biblia uczy że nie ma nic szarego jest wszystko czarno białe . Albo pochodzi od Boga Albo służy djabłu.


Raczej drzewo poznania dobra i zła tego uczy.
My mamy dobrem zło zwyciężać , a nie wyświęcać swoje rozumienie
Pisma Świętego i podług tego tropić błędy
Bo mozna sie bardzo ale to bardzo przejechać
i moze sie to skonczyć jak w wyżej wymienionym fragmencie Pisma Świętego.
Ale wybór należy do Ciebie , mozesz jeść z drzewa żywota, ktore jest nam już dostępne
a mozesz z grzesznego poznania dobra i zła.


[ stopka to nie post z gigantycznymi obrazkami na pol strony :) nie wiemy kiedy piszesz a kiedy masz stopkę]

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: "Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu".
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12338
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: magda » 06 lip 2015, 06:21

Klangman pisze: że w Twoich oczach większość szarości dąży do czerni
chyba nie mylisz się

berecik pisze:Jeśli zaś chodzi o gramatykę i konstrukcję zdania - "do takich bowiem należy Królestwo Boże", użyte tu słowo:

'toioutos' - taki jak, tego rodzju, taki jak ten;

wskazuje, że wypowiedź nie ogranicza się do dzieci uczestniczących w wydarzeniu ale również takich jak one.

Jest jeszcze jeden argument przemawiający przeciwko teologii wiecznego potępienia dla pozbawionych chrztu w znaczeniu czysto technicznym. U Boga wina pojawia się z chwilą uzyskania jej świadomości - " gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu" (Jan 15:22). Rozeznanie tego co dobre i złe wzrasta w miarę dojrzewania. Z tego powodu systemy prawne zwalniają z odpowiedzialności nieletnich, nie mówiąc już o niemowlętach.


Masz rację

navi31 pisze:Nie chce Cie martwić, ale prawdopodobnie tak samo myśleli tamci Faryzeusze z Mateusza 12 :22-37,
wyrokując o Jezusie.


Gadaj co chcesz ja jednak zawierzę SŁOWOM DUCHA ŚWIETEGO a oleję totalnie słowa waszych dygnitarzy katolickich z papżem na czele i wszelkie nauki których nie ma w Piśmie Świetym. I możesz mnie straszyc do woli wiem komu wierzę.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wina niemowląt i dzieci i błędna doktryna grzechu pierwo

Postautor: Rembov » 06 lip 2015, 08:30

berecik pisze:
Rembov pisze:
berecik pisze:Przeciwnie zgodnie ze słowami Jezusa dzieci takiego aktu nie potrzebują, bo 'z urzędu' należą do Pana - Przynosili Mu również niemowlęta, żeby na nie ręce włożył, lecz uczniowie, widząc to, szorstko zabraniali im. Jezus zaś przywołał je do siebie i rzekł: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im: do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego" (Łuk. 18:15-17)

To ja mam prośbę: Podkreśl mi w tej wypowiedzi Chrystusa słowa "do nich".

Jeśli zaś chodzi o gramatykę i konstrukcję zdania - "do takich bowiem należy Królestwo Boże", użyte tu słowo:

'toioutos' - taki jak, tego rodzju, taki jak ten;

wskazuje, że wypowiedź nie ogranicza się do dzieci uczestniczących w wydarzeniu ale również takich jak one.

Co oznacza, że Chrsytus wypowiadał się o tym, że mamy być jak dzieci, a nie o tych dzieciach, które wskazał. A tym samym w wypowiedzi Zbawiciela NIE MA nauki, że dzieci "z urzędu" należą do Pana i nie potrzebują narodzenia na nowo aby zostać zbawionymi.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Awatar użytkownika
navi31
Posty: 1399
Rejestracja: 11 sty 2015, 02:19
wyznanie: Kościół Katolicki
Lokalizacja: Ziemia Lubelska
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: navi31 » 06 lip 2015, 11:39

Gadaj co chcesz ja jednak zawierzę SŁOWOM DUCHA ŚWIETEGO a oleję totalnie słowa waszych dygnitarzy katolickich z papżem na czele i wszelkie nauki których nie ma w Piśmie Świetym. I możesz mnie straszyc do woli wiem komu wierzę.


Ja Ci nie każę słuchać papieża, ale nie ryzykowac niepotrzebnie , do tego stopnia nie ufać swojemu poznaniu , zeby mowić "SŁOWA DUCHA ŚWIĘTEGO"
Bo jednak idąc tropem Biblijnym i sola scripura, ktory zapewne wyznajesz

Duch Święty nie wypowiedział wprost - "Kosciół Katolicki jest gorszy niż buddyzm"
czy "Kościół Katolicki jest z diabła"
Tylko to są Twoje wnioski, ktore wysnułaś NA PODSTAWIE Pisma
A więc sory - moze sie okazać ze przez Ciebie wcale nie ten Duch mowi , ktory sie spodziewasz.
tylko raczej ten duch przez małe d. , ktory buntem żyje.


ps. chyba nie jesteś do konca świadoma skali ryzyka, co :oops: Ja jakbym przeczytał taki cytat momentalnie bym sie przeraził , jedyny wyjątkowy grzech ktorego nie mozna odpuscić nie robi na Tobie wrażenia, to już nic nie zrobi.
Ostatnio zmieniony 06 lip 2015, 11:44 przez navi31, łącznie zmieniany 2 razy.


[ stopka to nie post z gigantycznymi obrazkami na pol strony :) nie wiemy kiedy piszesz a kiedy masz stopkę]

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: "Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu".
Awatar użytkownika
berecik
Posty: 148
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska, w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Wina niemowląt i dzieci i błędna doktryna grzechu pierwo

Postautor: berecik » 06 lip 2015, 14:18

Rembov pisze:
berecik pisze:
Rembov pisze:
berecik pisze:Przeciwnie zgodnie ze słowami Jezusa dzieci takiego aktu nie potrzebują, bo 'z urzędu' należą do Pana - Przynosili Mu również niemowlęta, żeby na nie ręce włożył, lecz uczniowie, widząc to, szorstko zabraniali im. Jezus zaś przywołał je do siebie i rzekł: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im: do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego" (Łuk. 18:15-17)

To ja mam prośbę: Podkreśl mi w tej wypowiedzi Chrystusa słowa "do nich".

Jeśli zaś chodzi o gramatykę i konstrukcję zdania - "do takich bowiem należy Królestwo Boże", użyte tu słowo:

'toioutos' - taki jak, tego rodzju, taki jak ten;

wskazuje, że wypowiedź nie ogranicza się do dzieci uczestniczących w wydarzeniu ale również takich jak one.

Co oznacza, że Chrsytus wypowiadał się o tym, że mamy być jak dzieci, a nie o tych dzieciach, które wskazał. A tym samym w wypowiedzi Zbawiciela NIE MA nauki, że dzieci "z urzędu" należą do Pana i nie potrzebują narodzenia na nowo aby zostać zbawionymi.


Zatem ci, którzy 'wbrew naturze' osiągną dziecięcą ufność, wejdą do Królestwa, zaś dzieci, które z natury ją mają - nie. Gdyby stosować ten sposób myślenia, nazywam go rzymskim (wiele wspólnot ewangelicznych i protestanckich obficie z niego czerpie) albo mechaniczną pobożnością - dziecko nawet po chrzcie borykałoby się z potępieniem. W Piśmie umieszczono bowiem więcej okoliczności towarzyszących zbawieniu:

Mar. 16:15-16
I rzekł do nich: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

Rzym. 10:9
Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie

Czy dziecko, zwłaszcza niemowle może spełnić te warunki?

Jezus oburzył się na nich i rzekł: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże

Dzieci nie muszą stawać się ufne, nie muszą angażować pracy w swe oczyszczenie. Tak nas stworzył Bóg, że dojrzałość, samodzielność i odpowiedzialność za siebie (związane z tym problemy i wybory) uzyskujemy dopiero w pewnym okresie życia. Tracimy bezpowrotnie pewną niewinność.

Sam kościół rzymsku buduje dziś skomplikowaną teologię o wyjątkowym usprawiedliwieniu dzieci bez chrztu. Buduje oczywiście tak, by nie utracić osiągniętego (pod koniec pierwszego tysiąclecia) przywileju wpisywania nowych członków do swoich szeregów już w okresie niemowlęcym.

Np. w czasach Konstantyna bardzo często chrzczono tuż przed śmiercią.

Uczniowie mieli podstawy do ochrony Pana przed dziećmi, bo te nie zawsze są aniołkami. To często nieokiełznane rozrabiaki. A On był poważnym nauczycielem. Zaniepokoił najtęższe umysły Izraela. Zważ ile zgarniają Nobli ... A dzieci potrafią wyrządzić szkody. Pociąganie za brodę, włosy, paluch do uszu, oczu i takie tam. Jedni to lubią inni mniej. Uczniowie czuli się odpowiedzialni za Mistrza i to się chwali.

Omawiany fragment nie tylko cytuje słowa Jezusa o prawie dzieci do zbawiwnia, również jakby fizycznie pokazuje - one do Pana należą. Mamy tu przykład najlepszego gatunku, profesjonalnego szkolenia - wykład i ćwiczenia. Popatrzmy na opisy analogicznych sytuacji w innych ewangeliach (Mat. 18:1-5; Mar. 10:13-16). Pierwszy nawet przystaje do twojej argumentacji. Drugi niestety nie. W tym drugim znowu - Jezus najpierw mówi słuchaczom o ufności dzieci, potem każe je do siebie dopuścić. Stwierdza też - do "takich jak one" należy Królestwo Boże.

Mat. 18:1-5
W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: "Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?" On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: "Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.

Mar. 10:13-16
Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego". I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

Pozdrawiam.


artur403
Posty: 4107
Rejestracja: 03 mar 2014, 21:49
Ostrzeżenia: -1
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: artur403 » 06 lip 2015, 18:27

Łaskawco berecik:

Po co piszesz w tym dziale o chrzcie?Po co poruszasz tematy teologiczne?
Jaki to ma związek z tematem "Intronizacja Jezusa Uzurpatora"?

To jest dział o polityce i ekonomii. Pisz na temat.


Sobota, czy niedziela? Trójca, czy nie? Czy zbawienie jest utracalne? Czy charyzmaty przeminęły? Czy deprawacja człowieka jest zupełna? Czy chrzest niemowląt jest ważny? Czy zbawienie jest chwilą? Jak rozumieć Sola Scriptura? Czy Biblia jest doskonała? Jezus rządzi na ziemi, czy nie?
artur403
Posty: 4107
Rejestracja: 03 mar 2014, 21:49
Ostrzeżenia: -1
wyznanie: Rzymsko Katolickie
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: artur403 » 06 lip 2015, 18:30

kontousunięte1 pisze:
artur403 pisze: będzie
:roll: Podobno 95%Polaków to katolicy, a wam jeszcze mało? Te 5 % przymusicie? Jak? :mrgreen:


Póki co nie ma takiego problemu. W głosowaniu jest 4:0 (100%) dla tezy, że źródłem prawa jest nauka Jezusa Chrystusa.


Sobota, czy niedziela? Trójca, czy nie? Czy zbawienie jest utracalne? Czy charyzmaty przeminęły? Czy deprawacja człowieka jest zupełna? Czy chrzest niemowląt jest ważny? Czy zbawienie jest chwilą? Jak rozumieć Sola Scriptura? Czy Biblia jest doskonała? Jezus rządzi na ziemi, czy nie?
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: kontousunięte1 » 06 lip 2015, 19:45

artur403 pisze:W głosowaniu jest 4:0 (100%) dla tezy, że źródłem prawa jest nauka Jezusa Chrystusa.

Nie wiem o czym piszesz. W jakim głosowaniu?Coś mi uleciało widocznie :witch2:


Awatar użytkownika
berecik
Posty: 148
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska, w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: berecik » 06 lip 2015, 20:27

artur403 pisze:Łaskawco berecik:

Po co piszesz w tym dziale o chrzcie?Po co poruszasz tematy teologiczne?
Jaki to ma związek z tematem "Intronizacja Jezusa Uzurpatora"?

To jest dział o polityce i ekonomii. Pisz na temat.

1. Temat był cząstką dyskusji bo komponuje ze sprawą intronizacji, ujawnia duchowość stojącą za pewnymi inicjatywami w chrześcijaństwie. Podjął go mój rozmówca, więc się wspólnie "zastanawiamy".

2. Nie jest polityczny? Jestem odmiennego zdania. Od końca I wieku rozpoczęło budowę instytucji w kościele, instytucji władzy hierarchicznej. System obrzędów, pośredników, autorytetów, silnego posłuszeństwa człowiekowi w pewnych obszarach większego niż Bogu. Teologia zaś to wszystko miała ładnie uzasadniać.

Chrzest niemowląt pod pretekstem ratunku przed potępieniem wiąże człowieka z instytucją nim on sam zechce się z nią związać. W zamian udziela mu wstępnej edukacji chrześcijańskiej co powszechnie uważa się za dobre rozwiązanie. Częściowo bym się z tym zgodził. Ale tylko częściowo.

W kulturze pierwszego kościoła, w którym przez wiele lat większość stanowili żydowscy uczniowie Chrystusa, jedną z podstawowych korzyści była konieczność opanowania umiejętność czytania. Gdy Paweł odwiedzał wspólnoty uczniowie badali, czy jego nauka pozostaje w zgodzie z Pismami, czyli nauczaniem Mojżesza i proroków. I jak się okazało, tam gdzie tak czyniono apostoł na tym zyskiwał.

W ówczesnym kościele każdy czuł się znacznie bardziej odpowiedzialny za swoje zbawienie. Nauczyciele byli sprawdzani. (Dz. Ap. 17:10-12)

W pewnym momencie dzięki rzymskiej administracji wolne wspólnoty i tzw. judeochrześcijańskie zostały wyparte z mapy kościoła. Instytucja rzymska przejęła kontrolę równiwż nad tzw. edukacją.

Pozornie Biblia - Słowo, a Słowo to Jezus, była zawsze dostępna w kościele. Ale ważne było by odczytywać ją tak jak na to pozwala instytucja. Okazało się, ze gdy chciano bardziej upowszechnić Biblię, przetłumaczyć ją na języki narodowe, wielu Bogu ducha winnych wspaniałych chrześcijan okupiła to własną krwią. Luter np. nie chciał opuszczać kościoła. Oburzało go oferowanie zbawienia za kasę.

Problem niedostatecznej edukacji i większej niezależności wierzących od instytucji rozwiązała determinacja pierwszych "buntowników" przy wielkim udziale postępu technologicznego - druku. Nie nadążano już z paleniem niechcianych publikacji. Analfabetyzm zaś zakończył się dopiero w XX w.

Tu zakończę bo temat jest zbyt obszerny a chodzi tylko o pokazanie, że we współczesnym kościele jest przytępiona świdomość ile zaangażowania wymaga przystąpienie i trwanie w przymierzu. Pielęgnuje się pobożność łatwiejszą, mechaniczną.

Chcę też zauważyć że znane mi są wspaniałe przykłady poszukiwania Boga we wspólnocie rzymskiej. Mam do tego wielki szacunek i chwała Panu za to.

Pozdrawiam.

Dz. Ap. 17:10-12
Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Żydów. Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest. Wielu też z nich uwierzyło, a także [wiele] wpływowych Greczynek i niemało mężczyzn.



Wróć do „Polityka i ekonomia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości