Aborcja a polityka

Chrześcijańskie spojrzenie na wydarzenia polityczno-ekonomiczne - zarówno te krajowe jak i zagraniczne
Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Rembov » 02 paź 2016, 11:57

Crussing pisze:
Rembov pisze:Od pomocy ofiarom gwałtu są psycholodzy i psychiatrzy (nie mówiąc już o rodzinie i przyjaciołach), a nie kat, który zabije człowieka poczętego na skutek takiego przestępstwa.

Tyle na ten temat możesz wiedzieć, co duchowny (ze względu na celibat) o seksie - mądry w teorii, a w praktyce zero. Możesz zgrywać wielkiego uczonego, ale nigdy nie będziesz wiedział co taka kobieta lub dziecko czuje. Łatwo się mówi ''niech urodzi, a potem zgłosi się do psychiatry na terapię'', ale co ona będzie przeżywać wiedząc, że takie dziecko przyjdzie na świat żaden facet wiedzieć nie może.

Pomoc psychologa i ew. psychiatry powinna mieć od początku, a nie dopiero po porodzie. Natomiast niezależnie od tego, co napiszesz, dalej niezmiennym pozostaje fakt, że "rozwiązanie" problemu przez zabicie człowieka jest czystym barbarzyństwem.

Nie oceniaj jej postępowania.

Zapytam jeszcze raz: Pamiętasz V przykazanie?

Poza tym to czy płód jest człowiekiem jest sprawą mimo wszystko dyskusyjną.

Dla tych, którzy zapomnieli to, czego uczono ich na lekcjach biologii o poszczególnych etapach rozwoju człowieka, bo wtedy łatwiej "udowodnić" sobie, że nic złego się nie dzieje w momencie przeprowadzenia aborcji.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Awatar użytkownika
arturos
Posty: 15
Rejestracja: 25 wrz 2016, 19:05
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: arturos » 02 paź 2016, 12:00

Crussing pisze:
arturos pisze:Dziewczynka została wciągnięta w krzaki. To jest fakt, stało się i nic juz tego nie zmieni. Pytanie teraz, czy zabijamy dziecko, czy pozwalamy mu żyć. W przypadku drugiej opcji, ta dziewczynka jak dorośnie, będzie żyła ze świadomością, że jej dziecko żyje. W przypadku pierwszej opcji, dziewczynka jak dorośnie i uswiadomi sobie co zrobiła... Niestety, na zmianę decyzji będzie już za późno.
Zostawmy te dzieci w spokoju i pozwolmy im żyć.

Bardzo to uprościłeś jako facet :dance: Skąd wiesz co by przeżywała patrząc na swoje dziecko, jednocześnie wiedząc, że pochodzi ono z gwałtu? Na szczęście jestem innej płci i nie będę miał takich dylematów. Ale oczywiście odpowiem: niech zdecydują jej rodzice, bo przecież dziewczynka (mówimy o wieku <18) nie może przecież w takich sprawach sama decydować. Wtedy niech się dzieje co chce, na to już nie mamy wpływu.

Niech każdy osądzi we własnym sumieniu i niech nie ocenia wyboru drugiego człowieka, bo nigdy nie wiadomo co by zrobił będąc na jego miejscu.

arturos pisze:P.S. Ja bym się wkurzył gdyby mnie ktoś wyskrobał. A Wy..?

A ja przeciwnie. Gdybym jako płód wiedział jak ten świat wygląda, co na nim jest itd, to bym dziękował za ten zabieg.

Dziecko można oddać. Nikt jej nie zmusza, żeby na niego patrzyła. Są ludzie, co wezmą takie dziecko z pocalowaniem reki. Nawet chore, z downem, obojętnie.
Jeśli chodzi o kwestię decyzyjnosci, to cenzus wiekowy nie jest prawem boskim, tylko prawem stanowionym. W różnych krajach jest różnie, a może być jeszcze "różniej". Wiec to żaden argument.

Dalsza część twojego wpisu jest poniżej poziomu chrześcijańskiej dyskusji. A ostatnie zdanie jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.


Hierokles
Posty: 63
Rejestracja: 27 kwie 2016, 15:07
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Hierokles » 02 paź 2016, 12:02

Velure, tutaj dla odmiany masz film jak wygląda całkowity zakaz aborcji w katolickim raju.

Film o faktach, a nie emocjach :

https://www.youtube.com/watch?v=KLOvZGw9Nec

I fragment raportu nt Salwadoru :

"W szczególnie dramatycznej sytuacji są młode dziewczęta zachodzące w ciążę w wyniku gwałtu, ponieważ ze względu na ich wiek ciąża jest zagrożeniem dla ich zdrowia, a dodatkowo nie raz sprawcą zgwałcenia jest członek rodziny czy inna osoba z bliskiego otoczenia. Jak powiedział Amnesty International jeden z salwadorskich lekarzy: Przez ostatnie pół roku mieliśmy cztery przypadki dziewczynek między 10 a 14 rokiem życia. Były w ciąży, płód rozwijał się bez nerek. Takie dzieci umierają przy urodzeniu. Inny przywołał przypadek zgwałconej 9-latki: Urodziła mając 10 lat. Była molestowana od niemowlęctwa. Zaszła w ciążę i... to był bardzo trudny przypadek. Bardzo trudny... skończył się cesarskim cięciem w 32 tygodniu..."

Ale najważniejsze że gwałciciel nie używał prezerwatywy czy ofiara nie wzięła pigułki "dzień po" lub nie dokonały aborcji. Wtedy byłby grzech. Dziecko przecież zawsze można oddać :-/


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Rembov » 02 paź 2016, 12:07

Hierokles pisze:
Rembov pisze:To jest zakaz sprzedaży środków "antykoncepcyjnych", których efektem działania jest śmierć człowieka. Powinieneś, jako chrześcijanin, podpisać się pod nim rękami i nogami.
Każdej kobiecie odradzam brania tego typu środków bo znam kilka kobiet które miały po tych lekach powikłania zdrowotne (problemy z hormonami, nadwagę, problemy skórne, itp.) ale w życiu nie zamykałbym nikogo za to w więzieniu.

O czym ty teraz piszesz? Ten projekt przewiduje karę dla tego, kto "wytwarza, wprowadza do obrotu, reklamuje, zbywa lub nie odpłatnie udostępnia", a nie zażywa tego typu środki.

Jestem chrześcijaninem, a nie talibem ... który za cel wybrał sobie zmuszanie ofiar gwałtu do rodzenia dzieci swoim katom wbrew ich woli.

Chrześcijaninie, pamiętasz przykazanie zapisane w Wj 20:13? A uciekanie się do epitetów o talibach pokazuje zwykły brak argumentów.

Nie jestem katolikiem i nie muszę uważać zarodka za człowieka.

To nie jest kwestia bycia katolikiem, ale zwykłej biologii, której uczą obecnie bodaj na poziomie gimnazjum. Hasło wywoławcze brzmi: "Okresy rozwojowe człowieka". Możesz sobie odświeżyć wiedzę w tym miejscu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Okresy_ro ... 5%82owieka - zwróć uwagę na pierwszy etap.

Jeżeli Wy uważacie zarodek za człowieka to dlaczego nie urządzacie pogrzebów czy chrzcin zarodkom które w naturalny sposób nie zagnieżdżają się w macicy?

Bo nie mamy ciała, które można pochować.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Crussing
Gender: None specified

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Crussing » 02 paź 2016, 13:09

Rembov pisze:Dla tych, którzy zapomnieli to, czego uczono ich na lekcjach biologii o poszczególnych etapach rozwoju człowieka, bo wtedy łatwiej "udowodnić" sobie, że nic złego się nie dzieje w momencie przeprowadzenia aborcji.

Jeśli tematem jest np. 8 miesiąc ciąży, to faktycznie jest to morderstwo. Płód to płód, wtedy mamy do czynienia z aborcją. Jeżeli nie rozumie i nie odczuwa czegoś takiego jak ''ból'', nie ma mowy o nazywaniu go człowiekiem. Pierwszy u dziecka w brzuchu matki pojawia się zmysł dotyku, czyli od tego czasu odczuwa ból i staje się człowiekiem. Ma to miejsce między 8 a 10 tygodniem ciąży.


Crussing
Gender: None specified

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Crussing » 02 paź 2016, 13:11

arturos pisze:Dalsza część twojego wpisu jest poniżej poziomu chrześcijańskiej dyskusji. A ostatnie zdanie jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.

Bo wyraziłem swoje zdanie, do którego mam pełne prawo? Mam nadzieję, że nie rozpalisz stosu...


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Rembov » 02 paź 2016, 13:47

Crussing pisze:Jeżeli nie rozumie i nie odczuwa czegoś takiego jak ''ból'', nie ma mowy o nazywaniu go człowiekiem. Pierwszy u dziecka w brzuchu matki pojawia się zmysł dotyku, czyli od tego czasu odczuwa ból i staje się człowiekiem. Ma to miejsce między 8 a 10 tygodniem ciąży.

Idź i powiedz biologom i lekarzom, że błędnie wyznaczyli początek życia człowieka na moment zapłodnienia oraz pierwszy etap rozwoju na okres embrionalny trwający 12 tygodnia ciąży, bo prawidłowa jest twoja wersja, w której początek istnienia człowieka wypada gdzieś między 8 a 10 tygodniem ciąży. :D


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Crussing
Gender: None specified

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Crussing » 02 paź 2016, 13:50

Ok, Rembov, ja już swoje zdanie w kwestii tego kiedy zaczyna się człowiek wyraziłem, czyli odpowiedziałem na twoje pytanie mimo tego, że ty nie odpowiedziałeś na moje.

Zapytam inaczej - jest taka sytuacja: twoja żona/siostra wraca wieczorem z pracy do domu, nagle ktoś ją od tyłu atakuje, zaciąga do swojego mieszkania i tam wykorzystuje wiadomo w jakim celu. Jest kompletnie załamana psychicznie, chce się zabić, a dwa dni później okazuje się, że zaszła w ciąże. Twoja reakcja?


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Rembov » 02 paź 2016, 13:54

Crussing pisze:Ok, Rembov, ja już swoje zdanie w kwestii tego kiedy zaczyna się człowiek wyraziłem

Istotna jest opinia nauki, a nie twoja. Twoja to zwykłe uciszanie sumienia aby nie protestowało, kiedy opowiadasz się za zabijaniem ludzi przed narodzeniem.

Zapytam inaczej - jest taka sytuacja: twoja żona/siostra wraca wieczorem z pracy do domu, nagle ktoś ją od tyłu atakuje, zaciąga do swojego mieszkania i tam wykorzystuje wiadomo w jakim celu. Jest kompletnie załamana psychicznie, chce się zabić, a dwa dni później okazuje się, że zaszła w ciąże. Twoja reakcja?

Otoczenie miłością i zabranie w te pędy do specjalisty aby miała pomoc psychologa. Oraz zapewnienie, że to nie jest jej wina i nic się nie zmieniło z mojej strony w stosunku do niej.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Crussing
Gender: None specified

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Crussing » 02 paź 2016, 14:01

Rembov pisze:Istotna jest opinia nauki, a nie twoja. Twoja to zwykłe uciszanie sumienia aby nie protestowało, kiedy opowiadasz się za zabijaniem ludzi przed narodzeniem.

Ale mnie nie interesuje opinia hierarchów kościelnych, którzy o tym co zachodzi w kobiecie nie mają bladego pojęcia. Niech najpierw zniosą celibat, a dopiero potem będą mieli pełne prawo do wypowiadania się na takie tematy. Twoja natomiast taktyka polega na tym, że po prostu potępiasz kogoś o innych poglądach i tyle.

Zresztą należałoby wiedzieć ze 100% kiedy płód zaczyna myśleć i odczuwać ból, i wtedy dopiero zakazać aborcji. Zdefiniowanie człowieczeństwa to skomplikowana sprawa.

Rembov pisze:Otoczenie miłością i zabranie w te pędy do specjalisty aby miała pomoc psychologa. Oraz zapewnienie, że to nie jest jej wina i nic się nie zmieniło z mojej strony w stosunku do niej.

A jakby dokonała aborcji?


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Rembov » 02 paź 2016, 15:01

Crussing pisze:
Rembov pisze:Istotna jest opinia nauki, a nie twoja. Twoja to zwykłe uciszanie sumienia aby nie protestowało, kiedy opowiadasz się za zabijaniem ludzi przed narodzeniem.

Ale mnie nie interesuje opinia hierarchów kościelnych,

Coś Ci podkreśliłem w moim postcie. A potwierdzenie, że to jednak naukowcy tak stwierdzili znajdziesz tu: „Rozwój biologiczny człowieka” Napoleon Wolański.

Rembov pisze:Otoczenie miłością i zabranie w te pędy do specjalisty aby miała pomoc psychologa. Oraz zapewnienie, że to nie jest jej wina i nic się nie zmieniło z mojej strony w stosunku do niej.

A jakby dokonała aborcji?

Wybrałbym żonę, która nie zrobiła by takiego głupstwa.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.
Awatar użytkownika
arturos
Posty: 15
Rejestracja: 25 wrz 2016, 19:05
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: arturos » 02 paź 2016, 15:03

Crussing pisze:
arturos pisze:Dalsza część twojego wpisu jest poniżej poziomu chrześcijańskiej dyskusji. A ostatnie zdanie jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.

Bo wyraziłem swoje zdanie, do którego mam pełne prawo? Mam nadzieję, że nie rozpalisz stosu...

Ja ci prawa (ani możności) nie odbieram. Każdy ma prawo do głup... do bycia niemądrym. Stwierdzam tylko fakt, i podaje go jako powód mojej wstrzemięźliwości w komentowaniu dalszej części twojej wypowiedzi. Tu nie ma podtekstu.


Crussing
Gender: None specified

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Crussing » 02 paź 2016, 15:05

arturos pisze:Ja ci prawa (ani możności) nie odbieram. Każdy ma prawo do głup... do bycia niemądrym. Stwierdzam tylko fakt, i podaje go jako powód mojej wstrzemięźliwości w komentowaniu dalszej części twojej wypowiedzi. Tu nie ma podtekstu.

A potrafisz chociaż uzasadnić dlaczego tamten mój wpis uważasz za głupi?


Hierokles
Posty: 63
Rejestracja: 27 kwie 2016, 15:07
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Hierokles » 02 paź 2016, 15:17

Rembov pisze: O czym ty teraz piszesz? Ten projekt przewiduje karę dla tego, kto "wytwarza, wprowadza do obrotu, reklamuje, zbywa lub nie odpłatnie udostępnia", a nie zażywa tego typu środki.
Rozumiem że uważasz że to normalne ...

Rembov pisze: Chrześcijaninie, pamiętasz przykazanie zapisane w Wj 20:13?
Pamiętam i nie kojarzę by w tym przykazaniu było coś napisane o zarodkach czy środkach antykoncepcyjnych.

Rembov pisze: To nie jest kwestia bycia katolikiem, ale zwykłej biologii, której uczą obecnie bodaj na poziomie gimnazjum. Hasło wywoławcze brzmi: "Okresy rozwojowe człowieka". Możesz sobie odświeżyć wiedzę w tym miejscu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Okresy_ro ... 5%82owieka - zwróć uwagę na pierwszy etap. (...) Bo nie mamy ciała, które można pochować .
Nie można stosować środków antykoncepcyjnych bo "zarodek to człowiek" ale godnego pogrzebu czy chrztu już temu człowiekowi odmawiasz?

Według tej informacji jest całkiem inaczej niż piszesz :

http://www.rodzinabialystok.pl/index.ph ... 4&Itemid=0

"- Jedyna normatywna definicja pojęcia „dziecko" zawarta jest w ustawie z dnia 6.01.2000 r. o
Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. z 2000 r, Nr 6, póz. 69). Zgodnie z przepisem art. 2 ust. 1 ustawy,
dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. "

Czyli kobieta której zarodek naturalnie (lub pod wpływem tabletki antykoncepcyjnej) się nie przyjmie ma prawo udać się z tym zarodkiem do kościoła katolickiego i poprosić o pogrzeb. Ksiądz jeżeli jest konsekwentny nie powinien jej tego zabronić.


Awatar użytkownika
Rembov
Posty: 20012
Rejestracja: 21 sty 2009, 14:10
wyznanie: Kościół Katolicki
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Aborcja a polityka

Postautor: Rembov » 02 paź 2016, 15:36

Hierokles pisze:
Rembov pisze: O czym ty teraz piszesz? Ten projekt przewiduje karę dla tego, kto "wytwarza, wprowadza do obrotu, reklamuje, zbywa lub nie odpłatnie udostępnia", a nie zażywa tego typu środki.
Rozumiem że uważasz że to normalne ...

Zakazanie środków, które służą do mordowania ludzi? Tak.

Rembov pisze: Chrześcijaninie, pamiętasz przykazanie zapisane w Wj 20:13?
Pamiętam i nie kojarzę by w tym przykazaniu było coś napisane o zarodkach czy środkach antykoncepcyjnych.

Środkach wczesnoporonnych. Natomiast ten zarodek jest człowiekiem, a przykazanie zakazuje zabijania ludzi.

Rembov pisze: To nie jest kwestia bycia katolikiem, ale zwykłej biologii, której uczą obecnie bodaj na poziomie gimnazjum. Hasło wywoławcze brzmi: "Okresy rozwojowe człowieka". Możesz sobie odświeżyć wiedzę w tym miejscu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Okresy_ro ... 5%82owieka - zwróć uwagę na pierwszy etap. (...) Bo nie mamy ciała, które można pochować .
Nie można stosować środków antykoncepcyjnych bo "zarodek to człowiek" ale godnego pogrzebu czy chrztu już temu człowiekowi odmawiasz?

Podkreśliłem Ci coś.

Według tej informacji jest całkiem inaczej niż piszesz :

http://www.rodzinabialystok.pl/index.ph ... 4&Itemid=0

"- Jedyna normatywna definicja pojęcia „dziecko" zawarta jest w ustawie z dnia 6.01.2000 r. o
Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. z 2000 r, Nr 6, póz. 69). Zgodnie z przepisem art. 2 ust. 1 ustawy,
dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. "

Czyli kobieta której zarodek naturalnie (lub pod wpływem tabletki antykoncepcyjnej) się nie przyjmie ma prawo udać się z tym zarodkiem do kościoła katolickiego i poprosić o pogrzeb. Ksiądz jeżeli jest konsekwentny nie powinien jej tego zabronić.

I nie odmówi. Takie pogrzeby mają miejsce o ile w czasie poronienia udało się to ciało dziecka oddzielić od reszty materiału biologicznego. Co może być zwyczajnie niemożliwe przy poronieniu na bardzo wczesnych etapach ciąży.


Siła argumentów jest bezsilna wobec argumentu siły.

Wróć do „Polityka i ekonomia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 22 gości